Profil użytkownika

Przykro mi, ale do odwołania nie przyjmuję żadnych nowych zaproszeń do betowania. No, chyba że ktoś kiedyś betował mój tekst.


komentarze: 23892, w dziale opowiadań: 19757, opowiadania: 7058

Ostatnie sto komentarzy

Ciekawa interpretacja konkursowa.

Widzę, że trzymasz się baśniowych stworków mających coś wspólnego ze śmiercią. ;-)

Fabuła ciekawa, ale momentami trudno mi było zawiesić niewiarę. Zwłaszcza kiedy opisywałaś życie tych dziwnych istotek: jedzą jakąś tajemniczą roślinkę i jaszczurki, tlenu nie potrzebują, a przynajmniej nadmiar im szkodzi. I mają mnóstwo energii. No, coś mi się chemicznie nie zgadza.

Nie mówię, że baśniowość stworków jest zła, ale trochę to wygląda, jakbyś nie mogła się zdecydować między bajką dla dzieci a opowieścią dla dorosłych. A dzieciaki po ośmiotysięcznikach nie łażą.

Bohaterowie fajnie wymyśleni, ale nie zaszkodziłoby im więcej szczegółów i cech charakterystycznych.

Z legendą mam problem. Niby oryginalne podejście, coś w tym jest, ale trochę wydaje mi się to naciągane. W końcu równie dobrze dziewczyna mogłaby mieć na imię Marzenie i nic by się nie zmieniło.

Wykonanie bardzo dobre, prawie nic nie znalazłam.

Rozumiesz, co chcę Ci powiedzieć, prawda?

Czemu dużą literą?

Babska logika rządzi!

Ha! Wyprzedziłam Starucha. ;-)

Tym razem skandynawskie legendy. OK, może być.

Początkowo jak na mój gust było za dużo naparzania, ale potem historia nabrała wymiarów. Jest zadanie, i to ważne, są nadnaturalni pomocnicy i wrogowie.

Bohaterowie szału nie robią – ot, połączenie wilko-/ niedźwiedziołaka z wojownikiem. Ale przynajmniej nietuzinkowi. Chociaż, pewnie dałoby się ich wzbogacić.

Plus za egzotykę.

Wykonanie przyzwoite, ale masz trochę literówek. Czasami przecinka braknie. Nie zaszkodziłoby, gdyby ten długi tekst podzielić na części. Jak dla mnie – za dużo patosu, ale to kwestia gustu.

by rozwarłwszy szeroko paszczę, niesamowitą siłą szczęki, zmiażdżyć mu głowę niby arbuza.

Jakoś mi słabo pasują arbuzy do skandynawskich klimatów. BTW, literówka.

Droga była trudna i mecząca.

Tu też. Ta jest wyjątkowo zabawna.

Berserkowi się, że słyszy, jak grot przebija skórę

A tu czegoś zabrakło.

Babska logika rządzi!

Interesujące podejście do konkursu, fajna walka z własną naturą. Szkoda, że skazana na niepowodzenie.

Początek trochę mi się ciągnął, czekałam, aż coś się zacznie dziać, a tu opisy i budowanie bohaterki. Ale od wizyty diabła było w porządku.

Postać głęboka, relacja między sąsiadkami też dobrze pokazana.

No, wreszcie jest porządna legenda, a nie tylko znany człowiek.

Wykonanie niezłe, ale czasem coś mi zgrzytnęło.

Najpierw gwałtownie, szybko, żłobiąc podłoże, a z czasem coraz wolniej, bardziej gładko i monotonnie.

A to nie jest tak, że głazy ruszają powoli, dopiero potem się rozpędzają i zbierają kumpli? Fakt, jak się teren wypłaszcza, to w końcu się zatrzymują… Lepiej by mi ten opis pasował do wody spływającej z gór.

Postanowiłam, że od tej będę dobra, taka naprawdę dobra.

Czegoś tu zabrakło.

Babska logika rządzi!

Nie przepadam za horrorami, ale jak na ten gatunek, wyszło nieźle.

Rozumiem, że samotny bohater (względnie grupa nastolatków) gdzieś na odludziu to element obowiązkowy. Poza tym fabuła interesująca. Niezupełnie sprawiedliwy ten opętujący duch, ale mógł się wkurzyć. Innych w rodzinie koszmary nie dręczyły?

Wykonanie całkiem przyzwoite.

Babska logika rządzi!

No dobra, chyba czas na kolejną podpowiedź. Tym razem łatwiejszy cytat, z imionami:

Logan Gyre wstał od stołu, na którym leżał rozłożony zwój.

– Kylar! Właśnie kończyłem czytać, pożyczyłem ten zwój od… Och, nieważne. Witaj!

– Dziękuję za zaproszenie, diuku Gyre. Pańska posiadłość jest piękna. A posąg bliźniaków Grasq zapiera dech – recytował w sposób, którego nauczyła go Mama K, ale mówił szczerze.

– Proszę, mów mi Logan. Jesteś nad wyraz uprzejmy. Naprawdę ci się podoba?

Babska logika rządzi!

Gaiman też nie.

Jajku, bardzo możliwe. To dość popularna książka.

Babska logika rządzi!

Aha, zapomniałam dopisać, że legenda w tekście sprawia wrażenie mało istotnego dodatku. Równie dobrze mógłbyś zamiast niej użyć innego słowa i nic by się nie stało.

Babska logika rządzi!

Dobre “en silnia” nie jest złe. ;-) Hmmm. Jakoś tak zawsze wydawało mi się, że te wzory od prawdopodobieństwa są bardzo logiczne i proste. Co innego trygonometria…

Babska logika rządzi!

A czy ja narzekam? Fajnie, że “Nagroda” Ci się spodobała. Nie liczę na to, że każdy mój tekst przypadnie do gustu każdemu. Toż to niemożliwe.

Babska logika rządzi!

Tam już marudziłam… Ale któreś marudzenie pomogło, marcowe pierze się pojawiło. :-)

Babska logika rządzi!

Interesująca tematyka, tekst może skłaniać do refleksji.

Fabuła na początku trochę mi się ciągnęła. Ot, szkolno-chłopięce życie. Czekałam na tę fantastykę. Dopiero w drugiej połowie się rozkręciło. Finał krwawy, ale może pobudzać do refleksji. W końcu bez Judasza nie byłoby Zbawiciela, prawda?

Bardzo fajnie pograłeś Szekspirem.

Bohater ciekawy. Może trochę irytujący, ale wydawał mi się bardzo dojrzały. Na jego tle ksiądz wypadał miałko. A jako pedagog to już w ogóle dno.

Wykonanie niezłe, chociaż czasem coś mi zgrzytnęło.

Adam skina głową i wychodzi na korytarz.

Nie wydaje mi się, że ten czasownik ma formę teraźniejszą.

Babska logika rządzi!

OK, coś się dzieje, jest historia. Widzę, że kontynuujesz opowieści ze swojego uniwersum. Mam wrażenie, że nikt tej świątyni nie lubi, a jednak kapłani trzymają się mocno.

Fabuła kojarzyła mi się ze Spartakusem.

Masz trochę literówek.

Tym bardziej, że Garnneth zdradził mu już wcześniej, co myśli o wyrokach losu.

– A komu chcesz służyć? – zapytał.

Kto jest podmiotem w drugim zdaniu i dlaczego Garnneth?

Babska logika rządzi!

Dziękuję, Darconie, miło, że zajrzałeś. :-)

No, jeśli miałam rosyjskiego gangstera, to trudno, żeby wyrażał się jak znawca Tołstoja. ;-)

Mam nadzieję, że pomysły oryginalne, w końcu sama je powymyślałam.

Ja też nie przepadam za opisami przyrody na wstępie, za infodumpami. Lubię to, co robi Dukaj – rzuca czytelnika na głęboką wodę i trzeba sobie radzić. Kluczowe pojęcia potrafi wyjaśnić dopiero w połowie książki.

Opowieść drogi wynikała z fabuły, jaką udało mi się wykombinować dla takich półboskich bohaterów. Bo przecież zabić się nie mogą, a jakieś problemy muszą mieć. ;-)

Zasięg. W dobie globalizacji… Zdaje się, że o znikającym autostopowiczu to jakiś film nakręcili. Czarna Wołga już chyba jest bardziej ograniczona. Ale skoro legenda krążyła u nas, to i pewnie w innych krajach socjalistycznych mogła się pojawić. I tak dalej… Ale to europejskie legendy i w tę stronę próbują uciekać.

Nie będę polemizować, że antagoniście poświęciłam bardzo mało miejsca. Internet, jaki jest, każdy widzi.

Drugiej “Nagrody” raczej nie napiszę. Ale może kiedyś uda się stworzyć coś równie zapadającego w pamięć.

I ja pozdrawiam.

Babska logika rządzi!

Ciekawa koncepcja, ale skróciłabym początek, bo zdążyłam się wynudzić, zanim coś się zaczęło dziać. Ironiczne wstawki narratora szybko mnie znużyły. Czy opisy palaczy z różnych pięter naprawdę mają znaczenie dla opowieści?

I zastanowiłabym się nad usunięciem części odstępów – tekst wydał mi się bardzo poszatkowany.

Widywałam lepsze wykonania – zapis dialogów szwankuje, powtórzenia, interpunkcja, czasem używasz słów niezgodnie z przeznaczeniem…

że od niemowlęctwa przewijano ich w maleńkie ciemne garniturki zwieńczone jedwabną chustką w butonierce.

Przewijanie to pieluchy i pampersy, nie ubranka.

Był to bagnet w kaburze.

Kabura to futerał na krótką broń palną.

Babska logika rządzi!

Nie kojarzę nic dziejącego się po końcu świata. Ewentualnie jakieś przygody lub pożegnalne dialogi czterech jeźdźców i na tym koniec.

Babska logika rządzi!

I to niepublikowanego… ;-)

Nie, to by było niesportowe i nikt dotąd tego nie robił.

OK, zapodaję cytat (już nie klasyka, ale fantastyka):

W pracowni:

– Nigdy nie smakuj śmierci. Każda fiolka, każdy słoik tutaj to śmierć. Gdy pracujesz nad śmiercią, masz proszki, pasty i balsamy na dłoniach. Nigdy nie zlizuj śmierci z palców. Nigdy nie dotykaj śmiercią do oczu. Zawsze myj ręce tym alkoholem i potem tą wodą, zawsze w miednicy, której nie używa się do niczego innego i którą opróżnia się tylko w miejscu, które ci pokażę. Nigdy nie smakuj śmierci.

Babska logika rządzi!

A, bo trudny i nie pamiętam.

“Encephalodus path y”.

Babska logika rządzi!

A czy ktoś mógłby przypiąć marcowe pióra? Niech sobie Katia sama klika…

Babska logika rządzi!

Fajna nazwa tej nowej gałęzi medycyny. Rzadko który komentator zapamiętuje ją poprawnie. ;-p

Babska logika rządzi!

Mogę się podpisać pod komentarzem Thargone’a. Jest potencjał, nawet pomysł na opowieść dziejącą się po postapo mi się spodobał. Ale ta konkretna historia jest zbyt mętna. Bohater coś tam pod koniec zrozumiał, ale ja nie.

Wykonanie całkiem przyzwoite.

Nefilim wiedział tylko, że nie stworzył jej Bóg ani nie zrodziła kobieta, ale pewnej nocy po prostu wyłoniła się z mroku. Wezwała go, wabiąc energią tak silną, jakby nie uszczupliło jej powtórne odrzucenie przez istotę, którą ludzkość nazywała Bogiem. Pozwoliła mu ogrzać się i nabrać mocy po wyczerpującej podróży i wielu dniach głodu.

Do kogo/ czego odnoszą się te zaimki? Bo wygląda na to, że do mroku i Boga. Nie zaszkodziłoby zmniejszyć zagęszczenie zaimków.

Babska logika rządzi!

A mnie się bardzo spodobało. Zwłaszcza pomysł na nową dziedzinę medycyny. Ja tekst zrozumiałam tak, że to androidy wpędzały pacjentów głębiej w chorobę. Aż szkoda, że nie pociągnęłaś dalej tych tematów. Przełom w memoriatrii byłby super.

Jakoś nie mogłam uwierzyć, że lekarz próbuje obezwładnić cięższego od siebie pacjenta ręcznie, a nie chemią. Ale może to ta oznaka regresu…

Czytałam z zainteresowaniem, wciągnęły mnie losy biednego studenta. Placówki w zasadzie też.

Plejada zróżnicowanych bohaterów. Najlepiej wypada ten chłopak, zdominowany przez ojca, ale inne postacie też interesujące. Każda ma własny charakter.

Legenda trochę na doczepkę. Gdybyś wywaliła te legendarne zdania z opowiadania, nie ucierpiałoby.

Wykonanie, po wszystkich poprawkach, przyzwoite. Prawie nic mi nie zgrzytało.

Powodzenia w konkursie.

– Akurat odpowiedź na to pytanie powinna znaleźć się wcześniej – powiedziała doktor Domańczyk. – Czyli mam szukać…?

–Tak. Pamiętaj, że to nie są nauki ścisłe. Jakie emocje odczuwała pacjentka podczas samobójstwa ojca?

Coś tu się posypawszy, trudno ustalić, kto co mówi. Wygląda, że pani doktor sama do siebie.

Nikt o zdrowym rozsądku nie obiecuje,

Czy Ci się różne powiedzenia nie pomerdały?

Babska logika rządzi!

Spodobało mi się porównanie bohatera do miecza, reszta już mniej.

Fabuła sztampowa – zemsta za utraconą ukochaną, wycięcie wrogów w pień, idealny wojownik. Ziew. Do tego w dużym stopniu koncentrujesz się na naparzankach, które mnie nie bawią.

Bohaterowie płascy – ona piękna i kochana, on dzielny, romantyczny i świetny żołnierz. Chyba gdzieś już spotkałam taką parę… Penelopa i Odyseusz? Jagienka i Zbyszko z Bogdańca? Co drugie stadło by się nadało…

Legenda mocno zaakcentowana, chociaż Ty również praktycznie utożsamiasz legendarność ze sławą.

W sprawie wykonania – tradycyjnie. Przecinki szaleją, trochę literówek też masz.

Kupiłem wielki bukiet jej ulubionych kwiatów oraz butelkę najlepszego wina, na jakie było mnie stać.

To współwłaściciel wielkich stoczni musi sobie odmawiać dobrego wina?

Babska logika rządzi!

IMO, to zależy. Jeżeli to trwałe przezwisko, wtedy dużymi literami. Jeżeli jednorazowe:

– Coś ty najlepszego zrobił, niewydarzony debilu? Złamałeś mi paznokieć.

– Ten niewydarzony debil uratował ci tyłek. Trupom paznokcie nie odrastają, wiesz?

to bez żadnych dekoracji.

Babska logika rządzi!

Nie macie za co przepraszać, każdy może się pomylić. Teraz albo rozwińcie teksty, albo usuńcie tag konkursowy. Czasu jeszcze trochę macie.

Babska logika rządzi!

“Silmaris”nic nie narzuca, ale grzecznie sugeruje, żeby się wstrzymać do następnego numeru. Czyli trzy miesiące.

Babska logika rządzi!

Można również na rok cofnąć tekst do kopii roboczej, a po kwarantannie znowu wypuścić. Pierze w kopiach roboczych może nie rzuca się w oczy, ale przywileje (bibliotekowanie, złoty kolor na profilu itp.) zostają.

A jeśli propozycja Naz ma na celu zachęcenie do ściągania antki, to można zachęcić bardziej – zostawić kawałek tekstu – tak do pierwszego cliffhangera. Acz nie wiem, co na to Fenrir i reszta ekipy.

Babska logika rządzi!

Hmmm. No i dlaczego? Zadajesz pytania, ale nie sugerujesz żadnych odpowiedzi. Co chciałeś przekazać światu?

Znasz ten dowcip?

Do pałacu hrabiego dzwoni stary Żyd. Lokaj nie bardzo chce go wpuścić, ale facet przekonuje, że on w sprawie ogłoszenia, że to bardzo ważne, że hrabiemu zależy… W końcu został zaprowadzony przed oblicze hrabiego.

– Pan hrabia dawał ogłoszenie, że pan poszukuje człowieka, który zarządzałby folwarkiem?

– Tak, to prawda.

– Pan hrabia daje dwa tysiące rubli miesięcznie?

– Owszem.

– I pan oczekuje, że ten człowiek, on będzie miał trzy lata doświadczenia w podobnej robocie oraz będzie biegle mówił po niemiecku i rosyjsku?

– Tak, takie są wymagania.

– Otóż, panie hrabio, ja tu przyszedłem panu powiedzieć, że ja się do tej pracy nie nadaję.

Babska logika rządzi!

Hmmm. Jest jakiś pomysł, ale mocno się w nim pogubiłam. Wydawało mi się, że po odwiedzinach zaopatrzeniowca latarnik w tajemnicy wyruszył na placówkę martwej koleżanki. A potem się okazuje, że ich tam troje było…

Nie kupuję umieszczania sprzętu komunikacyjnego, jeśli ludzie pod karą śmierci nie mogą go użyć? Po co? Dla trenowania silnej woli ludzi, których psyche znosi naciski wieloletniej samotności? Zbyt niebezpieczna zabawa.

Wykonanie nie rzuca na kolana. Sporo literówek, gdzieś tam błędy w zapisie dialogów, powtórzenia…

Rupert pojawiał się w latarni co kilka miesięcy i mimo tego, że był jedyną osobą, którą widywał znaczną część swojego życia na tej planecie, to Olsen doceniał fakt,

Nie możesz tak zmieniać podmiotu domyślnego w jednym zdaniu. Czytelnik nie zgadnie, kogo masz akurat na myśli.

Miał około 40 lat

W beletrystyce liczby na ogół zapisuje się słownie.

Babska logika rządzi!

Gratuluję trójce opierzonych. :-) Katiu i Darconie, wiecie, że teraz lepiej, żebyście bibliotekowali teksty, bo jak nie…, prawda? ;-)

A piórka ktoś przypnie? ;-)

Babska logika rządzi!

Zgadzam się z przedpiścami, że bardziej to wygląda na fragment i że nic nie wyjaśniasz. Tu wątek chłopców, tu łucznika, tam trup dziewczyny, tam zbójcy… Jedna postać spotyka drugą, ale jakoś trudno mi je było połączyć w sensowną całość.

Przegadanie nieco wydłużało tekst. Trudno mi się z tego potoku słów wyłuskiwało istotne informacje.

Jak dla mnie – za mało fantastyki. Ot, jakieś tam ptaki jakoby wykonujące polecenia staruszka.

Wykonanie szału nie robi. Do uwag Reg dołożę kulejącą interpunkcję. Na przykład wołacze, Anonimie, oddzielamy przecinkami od reszty zdania.

Babska logika rządzi!

W ciemno mogę obstawiać, że MPJ nie dostanie maksymalnej ilości punktów, bo polegnie na przecinkach. ;-)

Babska logika rządzi!

Oj, nie jesteś taki jedyny. Staram się czytać na bieżąco i tylko najnowszego mi brakuje.

Babska logika rządzi!

Owszem, Tarnina często pokazuje nie tylko błędy, ale również rzeczy, które napisałaby inaczej. Ma ostry język, ale nie zachowuje się niegrzecznie.

Babska logika rządzi!

Tu też znałam kluczowe dowcipy w nieco innej wersji.

W tekście jest sporo wołaczy, więc rzuca się w oczy brak przecinków przy nich. “Tak, królu” powinno być. I w innych sytuacjach też.

Fajnie, że wyjaśniło się, dlaczego w każdej opowieści jest Stefan.

– Lajw is lajf,

Dlaczego za każdym razem inna pisownia? To przecież to samo słowo.

Babska logika rządzi!

Interesująca koncepcja. Acz zgadzam się z zarzutami do szczegółów. Ja sama miałam problem z uwierzeniem, że dziesięć miliardów ludzi mogłoby przeżyć bez przemysłu. Ba, bez rolnictwa ze sztucznymi nawozami. Łowca-zbieracz chyba potrzebuje większego terytorium niż wynikałoby z podziału ziemiopodobnej planety na taki tłum. I jestem przekonana, że każdy, kto uwierzył w te bajki, musiał być na bakier z rozsądkiem.

Ciekawi bohaterowie, każde z nich ma swoje motywacje, historię. No, dobrze zbudowani są.

Fabuła daje radę (ale pamiętajmy o wcześniejszych zarzutach).

Legenda wydaje mi się trochę naciągana. Człowiek, który zmienia nasz świat, to postać historyczna. Legendą jest na przykład król Krak.

Wykonanie niezłe, ale mogło być lepsze. W kilku miejscach coś zgrzyta.

sama planeta przypomina Ziemię na etapie, gdy fauna dopiero co opuściła oceany.

A chwilę wcześniej pisałeś o zapachu kwiatów. Co je zapylało? Potem jest coś o jedzeniu robaków. Zdecyduj się, co z tą fauną.

Mając dziesięć lat, nie obchodziło mnie,

W zdaniach tego typu nie wolno zmieniać podmiotu, bo bzdury wychodzą.

Babska logika rządzi!

Może się obyć bez batów, pod warunkiem, że będziesz jurorował i przeczytasz wszystkie zgłoszone (i spełniające warunki) teksty. ;-)

Babska logika rządzi!

Grzeczniej. Możesz na przykład podjąć kulturalną dyskusję, bez ataków ad personam.

Dlaczego uważasz, że opowiedzenie się po stronie rozsądnych uwag Tarniny świadczy o mojej naiwności? Tak z ciekawości pytam.

Babska logika rządzi!

Można, wiele już wstawionych tekstów jest betowanych.

Im szybciej, tym lepiej. Bywało, że na 24 godziny przed, ale to przegięcie, IMO. Ostre.

Babska logika rządzi!

A owce nie są przeżuwaczami i nie mają skomplikowanych, wieloczęściowych żołądków? Nie znam się.

Babska logika rządzi!

Ta historia nawet jest ciekawa. Coś się dzieje od samego początku, dajesz czytelnikom powód, żeby opowiedzieli się po jednej ze stron.

Acz ciągle sporo waty słownej, bez której opowiadanie prezentowałoby się lepiej. IMO.

Niestety, pomysł został skrzywdzony wykonaniem. Mnóstwo literówek, błędy w zapisie dialogów, powtórzenia, brakujące przecinki…

ogromny, dwuręczny miecz, którego ostrze dorównywało wzrostowi księcia i było szerokie jak dwie złączone ze sobą dłonie. Miecz, przymocowany na plecach cesarskiego namiestnika,

Jak on wyjmował ten miecz?

Skrzesane przez nich pochodnie

Można krzesać iskry, ale nie pochodnie.

Tą stalą Ty i wszyscy Twoi poprzednicy wymierzaliście sprawiedliwość w imieniu władcy gromów.

Ty, twój, pan itp. w dialogach piszemy małą literą. W listach dużą.

Babska logika rządzi!

I mnie ten tekst wydaje się podobny do poprzedniego. Miks starych i nieznanych mi dowcipów na historycznym tle.

Powiedzenie "metr pięćdziesiąt w kapeluszu"

Nadal trzymasz się układu SI? Przyznaję, że tym razem metry wyglądają zabawniej i trudno je czymś zastąpić.

Babska logika rządzi!

Edytujesz tekst. Na samym dole masz przełącznik kopia robocza/ publikacja (albo jakoś tak). Ustawiasz na “publikacja” i klikasz “gotowe”.

Babska logika rządzi!

Prawda, można wymyślać różne konkurencje: liczba ofiar, wydajność w ich produkowaniu (czy Nagasaki naprawdę było potrzebne?), minimalizacja kosztów, powszechność terroru…

Wiesz, Czekę założył Dzierżyński. Stalin potem tylko udoskonalał… Ale rodziny chyba osobiście nie wykańczał? Tylko pierworodnemu pozwolił umrzeć. No, fakt rodzina tego chłopaka też miała przerąbane.

Babska logika rządzi!

Zgadza się – wiele z komunistycznych (nie tylko rosyjskich) dowcipów jest tragicznych.

A konkurencja na największego zbrodniarza jest zażarta. Stosunkowo dobrze znamy europejskich i w miarę współczesnych. Ale taki Pol Pot? Albo Czyngis Chan?

Babska logika rządzi!

Teoretycznie tak. Ale jeśli tych opowiadań jest setka (a sądzę, że wpadnie więcej), to już trudno czytać wszystkie. Miejsca w pierwszej pięćdziesiątce chronologicznej mogą dawać przewagę. No, ale to tylko gdybanie. Nie wiemy, ile tekstów będzie i jakie wymogi czytelnicze Naz zaproponuje dla jurorów.

Babska logika rządzi!

Dziękuję, Rybaku. :-)

Miło, że tekst przypadł do gustu. Dobre historie alternatywne są niezłe, ale trudne do napisania, bo trzeba znać historię. Nie tylko tę naszą, ale jeszcze reguły w niej obowiązujące. Co by się stało, gdyby ktoś zabił młodego Hitlera? Wybuchłaby wojna czy nie?

Babska logika rządzi!

A diabli wiedzą, takiego konkursu jeszcze nie było.

Na ogół część ludzi czyta na bieżąco, niektórzy Dyżurni wyrabiają normę tuż przed terminem. Teraz należy chyba spodziewać się trzeciej fali czytelników i komentarzy – już po zamknięciu konkursu.

Babska logika rządzi!

Nie. Po wycofaniu do roboczych i ponownej publikacji tekst pojawia się z pierwotną datą. No właśnie, nikt nie chce czytać w kółko poprawionych wariantów tego samego tekstu.

Babska logika rządzi!

No, nie wiem, jak zniknie z widoku, to wielu ludzi może potem w starociach nie znaleźć. A tak przynajmniej zakolejkować mogą.

Babska logika rządzi!

Dziękuję, Thebie. :-)

I ja pozdrawiam współwyznawcę Malarza. Ale co chciałeś tym bukietem powiedzieć – nie rozumiem. Uważasz, że te zielska mogą się przydać elfom?

Babska logika rządzi!

Masz w nicku “mister” i w profilu “kobietę”. To jak to jest? ;-)

Opowiadanie zdecydowanie za krótkie na konkurs.

Fajnie bawisz się nazwami własnymi.

Nie bardzo przekonuje mnie ta historia. Skąd Yuri wiedział zawczasu, że smok się do niego wybiera? W jaki sposób chłopak dwukrotnie wskakiwał na jego grzbiet? No, jeszcze raz, z zaskoczenia, ale potem? Nic mu się nie stało, kiedy spadł? W jaki sposób w końcu udało mu się wbić miecz, skoro początkowo nie potrafił przebić łusek?

Ale napisane całkiem przyzwoicie.

Babska logika rządzi!

Na konkurs dużo za krótko. Ale jakby ten tekst rozwinąć, rozbudować poszczególne scenki, dodać dialogi…

Spodobał mi się motyw botanicznego bazyliszka. Świetny pomysł.

Bohaterowi za łatwo wszystko idzie. Wiesz, jeśli on się męczy, to czytelnik mu kibicuje, przejmuje się. A jeśli bohater rozwiązuje problemy jednym pstryknięciem, to nie ma emocji. Czy Harry Potter byłby ciekawą postacią, gdyby nie miał w życiu pod górkę i gdyby jego życiu raz po raz coś nie zagrażało? Pomyśl o tym w przyszłości.

Warsztatowo jest całkiem przyzwoicie, jak na Twój wiek, mocno utrudniający zgromadzenie bagażu doświadczeń.

Po przebyciu długiej trasy trwającej kilka godzin znalazł się w końcu na miejscu.

Zwracaj uwagę, żeby słowa znaczyły to, co chcesz przekazać. Trasa trwa latami albo i dłużej. To przewędrowanie nią może zająć kilka godzin.

Babska logika rządzi!

Jak na konkurs – tekst o wiele za krótki.

Sympatycznie pożeniłeś SF ze starymi legendami. Trochę to wszystko jeszcze naiwne, ale jak przeczytasz ze dwa tysiące książek, to Ci się zmieni punkt widzenia.

Jak na ten wiek, to opowiadanie napisane bardzo przyzwoicie.

Było to tym bardziej dziwne, iż wiedzieli, że poza ludźmi i maszynami nie ma już na Ziemi żadnych innych istot.

Jak to, szczury i karaluchy jednak nie przetrwały? ;-)

Babska logika rządzi!

Aha. O donkey nawet mi się pomyślało, ale na Petra-skałę nie wpadłam. OK, to jest jakieś uzasadnienie, chociaż nie rzuca się w oczy.

IMO, najlepiej zostawić opowiadanie, a w wolnych chwilach je edytować. Te co prostsze zmiany to jest moment, a może w międzyczasie nowi czytelnicy zajrzą i coś dorzucą. Ewentualnie możesz wspomnieć w przedmowie, że zamierzasz zmieniać, jeżeli planujesz naprawdę poważną przebudowę.

O ile mi wiadomo, w polskim niedokończona wypowiedź kończy się wielokropkiem, bez względu na przyczyny. To w angielskim się rozróżnia w zapisie, czy ktoś się wciął, czy mówca sam zrezygnował.

Babska logika rządzi!

Nowa Fantastyka