Czasopisma

Dodaj recenzję

Nowa Fantastyka 01/15

Zerknij na fragment

Andrzej Kaczmarczyk

O POCHODZENIU HOBBITÓW

Część 1

 

Źródła fantastycznych motywów literackich, czyli wszelkie mity i legendy są równie stare jak zbiorowa pamięć ludzkości – właściwie są jej kwintesencją. Właśnie one były nasionami, z których wyrosło Tolkienowskie Śródziemie.

 

Bartłomiej Urbański

WOJNA O HOBBITA

 

W 2004 roku jedno malutkie znalezisko wstrząsnęło światem nauki. Homo floresiensis, nazwany „hobbitem”, namieszał tak bardzo, że nawet po dziesięciu latach badacze nie potrafią dojść do wyraźnego konsensusu odnośnie szczątków, co i rusz wytaczając nowe działa przeciwko lub za uznaniem Człowieka z Flores za osobny gatunek.

 

Radosław Pisula

PELERYNY, PAPIEROSY I PSYCHOPACI

 

Każdy może tworzyć komiksy, jednak tylko wybrani stają się ikonami medium – wychodzą poza ramy kolorowych kadrów. Przed wami Warren Ellis – kosmiczny anarchista, transhumanistyczny mag i mężczyzna, który pozbawił dziewictwa Kitty Pryde.

 

Aleksander Daukszewicz

GRA O PRZYSZŁOŚĆ ŚWIATA I ZŁOTO

 

„Endgame: Wezwanie” jest reklamowana jako projekt multimedialny, angażujący czytelników, którzy będą mieli okazję walczyć z ludźmi z całego świata o trzy miliony dolarów. Na stronach książki zostały ukryte wskazówki i zagadki, które mają umożliwić najbystrzejszemu odbiorcy pokonanie rywali i zgarnięcie fortuny. Całość zapowiada się intrygująco, a jak z wykonaniem?

 

Agnieszka Haska, Jerzy Stachowicz

ZATAŃCZYĆ SIĘ NA ŚMIERĆ

 

Był poniedziałek, 14 lipca 1518 roku. Na jednej z wąskich uliczek Strasburga kobieta nazwiskiem Troffea zaczęła kompulsywnie tańczyć, choć nie grała żadna muzyka. Jej mąż próbował ją powstrzymywać, ale po kilku godzinach stało się jasne, że wszelkie wysiłki są bezowocne. Wreszcie kobieta zemdlała z wyczerpania, jednak po odzyskaniu przytomności tańczyła dalej.

 

Ponadto w numerze:

– startujemy z projektem literackim "Nowe perspektywy"

– opowiadania m.in. Iana McDonalda, Piotra Nesterowicza i Piotra Mirskiego

– felieton Petera Wattsa o ekranizacjach "Solaris"

– recenzje, konkursy i inne stałe atrakcje

– plebiscyt Nagrody Czytelników "NF" 2014

– gorąca promocja prenumeraty

Komentarze

obserwuj

Nowe perspektywy.

 

Powiem, że czekałem na ten tajemniczy projekt i oczekiwania rosły wprost proporcjonalnie do czasu jaki pozostawał do jego ujawnienia.

Rzeknę lapidarnie: Bardzo dobry projekt!

 

Gdy listonoszka wręczyła mi styczniowy numer (o dziwo, jeszcze przed świętami!!!) pominąłem nawet wstępniak i od razu łyknąłem kolejno: felieton Cetnarowskiego i zaraz Mirskiego. 

Jestem zadowolony i z założeń projektu, jak i dziewiczego tekstu. Osobiście preferuję mniej “wariacką” literaturę, ale tekst Mirskiego ma naprawdę mocne strony (choć i słabsze się znajdą). To teraz czekam na Urbaniuka i jego “Ostatniego pierdziela na świecie”.

 

Aha, pomysł wydania antologii również uważam za znakomity. Pomimo, iż teksty premierowe mają być w mniejszości, to i tak zamierzam ją zakupić. Samo posiadanie tego zbioru to prestiżowa sprawa;)

Sam jeśli zobaczę ją u kogoś, będę wiedział, że to nietuzinkowa persona.

Ale nie wybiegajmy za daleko w przyszłość.

 

Dla mnie Nowe perspektywy, to mocny punkt Nowej Fantastyki.

"Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę ażeby już rozgorzał" Łk 12,49

Znaczy im mniej było czasu do ujawnienia, tym mniejsze oczekiwania? ;)

In the Land of Mordor where the Shadows lie. - W Mordorze, moc którego zwycięży niechciana. (J. Łoziński)

No rzeczywiście ;)

Ale zostawię, bo fajnie wyszło ;)

"Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę ażeby już rozgorzał" Łk 12,49

3 punkty– NIENARODZONY BÓG, Stephen Case

2 punkty– PIĄTY SMOK, Ian McDonald

1 punkt– CIENKA ŻÓŁTA LINIA, Rafał Kosik

Hehe, ciekawostka dropsa: http://www.nexto.pl/ebooki_c1015.xml?_order=-4#filters – NF 01/2015 na pierwszej stronie w kategori “bestseller”… JeRzy, nie wiem, czy to ze względu na początek miesiąca, czy też nextoo ma nieduży obrót czy rzeczywiście sporo użytkowników kupuje wersje mobilne, ale… screenshota sobie zrób, na pamiątkę :-D

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Na ebookpoincie z kolei na pierwszym miejscu bestsellerów NF 12/2014, na czwartym NF 01/2015 :)

In the Land of Mordor where the Shadows lie. - W Mordorze, moc którego zwycięży niechciana. (J. Łoziński)

Przeczytałem opko Piotra Mirskiego. Hmm… Ciekawa wizja. Jest tu jakaś prowokacja, tylko nie mogę jej dobrze uchwycić :-) Może tak – są w opowiadaniu sceny, które niby powinny szokować, to co wyprawiają bohaterowie powinno szokować, a nie szokuje. I może tak miało być? Pokolenie Przesytu, świat, który zaoferował już wszystko i wszystko po nas spływa?

PRzeczytałem też “Piątego smoka”. Rewelacja. Taka naprawdę dorosła proza. Miałem skojarzenia z “Lewą Ręką Ciemności” Le Guin, bardzo pozytywne skojarzenia. 

O, tekst Piotra Mirskiego przyprawił mnie o mieszane uczucia. Nie wiem, czy zdołam spisać w styczniu recenzję, ale tak w skrócie: w moim odbiorze “Tasiemiec” balansuje na krawędzi “epatowania flakami” (w przenośni rzecz jasna, stąd cudzysłów) i ledwo, ledwo ucieka ze złej strony mocy, sztucznego ekshibicjonizmu osób, które rozpaczliwie pragną być zauważone.

Po drugim czytaniu zwróciłem większą uwagę na formę i to dopiero otwiera moje kaprawe ślipka na jakieś pole do interpretacji. Pomyślałem sobie, że przecież w odcinkach seriali trzeba kondensować silne bodźce w okolicach 40 minut, by trzymać widza przy ekranie; że przez to portret postaci – mimo, że teoretycznie głębszy i wolniej budowany niż w produkcji kinowej – nadal pozostaje mocno uproszczony, bo spoglądamy tylko przez pryzmat kluczowych zdarzeń, tempo przede wszystkim, krew, seks i rock and roll, żeby przyciągnąć odbiorców…

EDIT

I taki wyciąg z życia miałby zapewnić całą resztę “szarej reszty”, że jednak moje, twoje, jego serial jest ciekawy?

/EDIT

Albo ja jestem za głupi, żeby przesłanie zrozumieć :-)

 

Za to potwierdzam, “Piąty Smok” od razu nasunął mi skojarzenie z fragmentamii “Wydziedziczonych” Ursuli K. Le Guin – mniamuśne :-) To ciekawe, że autor ten sam, a pozycja inna :-)

 

 

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

[3 punkty] “Dybuk” Piotr Nestorowicz – podejrzewam, że gdyby ktoś zechciał ten tekst zekranizować, wybuchłbym kolejny ogólnopolski skandal, sam również uważam, że przedstawienie powstańców jest tu trochę krzywdzące (dla równowagi Żydom też się trochę dostało), ale pod względem literackim i wzbudzanych emocji najmocniejszy tekst

 

[2 punkty] “Lato Tongtong” Xia Jia – bardzo ładne opowiadanie

 

[1 punkt] “Nienarodzony bóg” Stephen Case – niezłe jak na fantasy, oczywiście fantasy bardzo lubię, chyba nawet najbardziej z fantastyki, ale mam wrażenie, że średnio sprawdza się w krótkich tekstach; prawdziwe fantasy ma przynajmniej 3 grubaśne tomy :)

 

“Tasiemiec…” jeden z tych tekstów, których przeczytanie nie jest miłym doświadczeniem; dobry, naprawdę dobrze napisany, ale jednocześnie niesmaczny i za wulgarny. “Siedlarz” – taka sobie scenka, trochę mało. “Piąty smok” – dobry, ale tylko (albo aż) dobry. Skojarzyło mi się z tekstem Ryszarda z naszego portalu, który kiedyś czytałem.

 

[3 punkty] “Nienarodzony Bóg” Stephen Case

[2 punkty] “Dybuk” Piotr Nestorowicz

[1 punkt] “Piąty Smok” Ian McDonald

 

A więcej o tekstach w mocno spóźnionej, styczniowej recenzji.

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

I tu też dorzucę swoje 3 groszę:

3 punkty – “Piąty smok” oczywiście, nie tylko dlatego, że bardzo lubię prozę Macdonalda ;)

2 punkty – Nienarodzony bóg Case’a

1 punkt – Lato oraz Dybuk.

 

Tasiemca niestety nie oceniam. W sumie nie wiem dlaczego. Jest to jeden z tych tekstów, do których ciężko się odnieść. Niby widze w nim sens napisania go ( pomimo tych scen gore ), ale jakoś nie moge sie do niego ustosunkować. Zresztą gdybym napisał, że mi się podoba mógłbym zostać odebrany za zwyrodnialca ;)

Ale pomijając żarty, napisany jest naprawdę świetnie, tylko treść ani mnie ziębi, ani parzy, a czytałem wyłącznie dlatego, że dobrze napisany i z ciekawości “o co kaman”. Przeczytałem i nic. Taka postmodernistyczna papka, której osobiście nie trawię, a już zwłaszcza w fantastyce.  

"I needed to believe in something"

Nowa Fantastyka