- Hydepark: Test systemu oceniania - przeczytajcie!

Hydepark:

strona

Test systemu oceniania - przeczytajcie!

Uwaga, użytkownicy! Razem z Lożą postanowiliśmy przeprowadzić mały test – mamy nadzieję, że pomożecie i weźmiecie w nim udział. Chodzi o to, żeby zobaczyć, jak by się sprawdził nowy system oceniania i wygląda to następująco:

Poczynając od dzisiaj aż do 10 stycznia chcielibyśmy was prosić o to, żebyście po przeczytaniu opowiadania wystawiali mu ocenę w skali od 1 do 10. Wpisujecie ją w komentarzu pod tekstem, zawsze korzystając z poniższej formułki: “Tekst oceniam na X”, gdzie oczywiście X to wasza ocena :) Zwróćcie uwagę na to, żeby w formułce nie było literówek – utrudni to potem znalezienie waszej oceny.

Ocenie podlegają tylko opowiadania opublikowane między dzisiejszym dniem, a 10 stycznia – nie oceniajcie więc opowiadań opublikowanych przed lub po tym okresie.

Przy okazji wystawiania ocen kierujecie się oczywiście tylko swoimi odczuciami, jednak postarajcie się oceniać sprawiedliwie – to znaczy nie zaniżajcie przesadnie oceny, jeżeli wiecie, że zła opinia o tekście wynika z waszego szczególnie złego stosunku do danemu motywu albo nie oceniajcie za wysoko, tylko dlatego, że szczególnie go lubicie. Liczę na waszą rozwagę :)

Dla ułatwienia wklejam ściągę, którą powinniście się sugerować:

1 - absolutne dno, jesteście przekonani, że nie da się napisać gorszego tekstu

3 - bardzo kiepski tekst, chociaż widać jakieś drobne pozytywy

5 – tekst prezentuje niezły poziom, zdradza pewien potencjał, ale niestety więcej rzeczy was zniechęca niż przekonuje (chociaż zdajecie sobie sprawę, że niektórym może przypaść do gustu bardziej)

7 - tekst, który jest waszym zdaniem godny Biblioteki

9 - tekst, który jest waszym zdaniem godny brązowego piórka

 

Jeżeli wszystko jasne, to zachęcam do udziału w teście :) Loża również będzie brała w nim udział.

Komentarze

obserwuj

Podbiję temat.

Babska logika rządzi!

dodałbym obowiązkową opcję dla osób piszących komentarze, jeśli nie zaznaczysz oceny, post się nie wyświetli. 

Jakbym był webmajstrem to może bym dodał :)

dodałbym obowiązkową opcję dla osób piszących komentarze, jeśli nie zaznaczysz oceny, post się nie wyświetli. 

I po co? To jest test, a udział w nim – podobnie jak publikowanie opowiadań, komentowanie cudzych, ocenianie ich czy dawanie głosów do Biblioteki (jeśli ktoś ma taką opcję) – nie jest obowiązkowy. Ja na przykład będę się starał pomóc Loży, i to nie tylko dlatego, że pachnie mi ta inicjatywa pozytywnymi zmianami, ale nie daję gwarancji, że zawsze będę miał ochotę wystawić jakąkolwiek ocenę. Z obecnego systemu gwiazdek nie korzystam prawie w ogóle. Podobnie nie mieszam się w Piórka. Jedynie bibliotekę staram się zaopatrywać w godne dzieła. Bo mogę. I jakoś nie wyobrażam sobie, żeby ktoś próbował zamienić to moje “mogę” na “muszę”.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Pytanie z gatunku ideologicznych: co jest celem testu? Chcecie sprawdzić, czy większa ziarnistość odpowiedzi pozwoli na łatwiejsze wyłuskanie naprawdę zaje...ch tekstów? Czy też zdolność czytelników do oceniania tekstu, nie autora?

 

Pytam z ciekawości, bo nie dałeś znać, o co chodzi. ;-)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Bo cel testu jest wielką tajemnicą! Muahahaha!

O, wrócę do przeczytanych dziś tekstów i dołożę ocenki.

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Dzięki :)

Nie wiedziałem o tym!

 

Co z gwiazdkami, które już postawiłem? Usunąć?

"Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę ażeby już rozgorzał" Łk 12,49

Nic nie usuwaj, to ocenianie jest dodatkowe, cała reszta funkcjonuje jak dotychczas.

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Tak jest – gwiazdki nie mają tu znaczenia.

jednak wykorzystałem gwiazdki, są wygodniejsze bo nie znalazlem niczego ponad 4

iHomer surowy jak zwykle;)

Tak z ciekawości iHomerze, najlepsza książka jaką przeczytałeś?

 

Przepraszam za offtop, ale chyba każdy jest ciekaw.

"Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę ażeby już rozgorzał" Łk 12,49

Biblia, najlepsza fantastyka od dwóch tysięcy lat. 

Gorzki żart...

"Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę ażeby już rozgorzał" Łk 12,49

Przepraszam za offtop, ale chyba każdy jest ciekaw.

No... nie. Mnie dla przykładu gusta iHomera zupełnie nie ciekawią i wolałbym, żebyście jednak nie offtopowali :) Z góry dzięki :P

Brylu, a czy Bibliotekarze kwalifikują teksty do Biblioteki po staremu, czy też opowiadania trafią tam dopiero po dziesiątym, po zsumowaniu punktów? Bo w tym systemie teoretycznie punkty wskazują na Bibliotekę.

Klikamy na Bibliotekę po staremu. Piórka też automatycznie nie wskoczą. ;-)

Babska logika rządzi!

A, to dobrze... Rozumiem. Dzięki!

Zacząłem korzystać z dziesiątkowego systemu oceniania.

Już teraz mogę powiedzieć, że pozwala on na o wiele lepsze (uczciwsze?) ocenienie tekstu. Przyznam, że punktowanie w skali 1-10, jest dla mnie łatwiejsze, a za to nad ilością gwiazdek zacząłem się zastanawiać.

 

Mówiąc wprost:

Świetny pomysł, macie pierwszy głos za!

(Za zmianą, bo o to chyba tutaj chodzi?)

 

Pozdrawiam!

"Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę ażeby już rozgorzał" Łk 12,49

Jeżeli znowu Loża NF powraca do wprowadzonego cichcem, zza, jak to się mówi,  winkla, systemu ocen, to proponowany nowy system przede wszystkim powinien być kompletny...   A w przedstawionym kształcie nie jest.

Na portalu “Herbatka u Heleny”  funkcjonuje przemyślany i bardzo dobry system ocen.

Oto on:  

 

10 – Rewelacyjne

9 – Świetne

8 – Bardzo dobre   

7 – Więcej niż dobre

6 – Dobre

5 – Powyżej przeciętnej

4 – Przeciętne

3 – Poniżej przeciętnej

2 – Kiepskie

1 – Beznadziejne

 

Można zgodzić się z tezą, ze do biblioteki powinny trafiać opowiadania ze średnią ocen co najmniej siedem. Ilość ocen – co najmniej sześć, w tym trzy dyżurujących członków Loży. Dyżurujesz – – komentujesz i oceniasz. Proste.

Należy jednak przemyśleć jedno – nie mogą równolegle istnieć dwa systemy ocen.  Wprowadzenie systemu ze skalą “dziesiątkową” oznacza, że stary  system odejdzie w nicość.   Zostanie zlikwidowany, a stare oceny usunięte.  

Dwa razy na nowym portalu wprowadzano system ocen bez konsultacji z użytkownikami.  Dwa razy system 1 – 6. Po co?  

Należało  przedyskutować sprawę i  jezeli system ocen ma funkcjonować,  zadziałać raz, a dobrze.

Pozdrówka.

 

Roger ma sporo racji.

Można zgo­dzić się z tezą, ze do bi­blio­te­ki po­win­ny tra­fiać opo­wia­da­nia ze śred­nią ocen co naj­mniej sie­dem. Ilość ocen – co naj­mniej sześć, w tym trzy dy­żu­ru­ją­cych człon­ków Loży. 

 

Tutaj może być problem. Tekstów, które otrzymują 6 ocen jest garstka. Poza tym zmiejszyłbym limit ocen loży do... 1. 

Tak wydaje mi się to może funkcjonować. Choć obawiam się, że całość zaczyna być coraz bardziej przekombinowana.

Na Herbatce to funkcjonuje, tylko, że na publikację tekstu czeka się nawet około tygodnia. W naszym przypadku na bibliotekę tekst może czekać nawet dłużej. Nie każdy użytkownik ocenia tekst.

 

Tyle. Niech myślą o tym Ci, którzy rozdają karty. Ja tylko próbuję pomóc.

 

Pozdrawiam!

"Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę ażeby już rozgorzał" Łk 12,49

Chwilowo mogą być zmyłki. Ktoś postawi szóstkę gwiazdkami, czyli uzna opowiadanie za wybitne, a wyjdzie na to, że ocenił je jako przeciętne.

Zgadza się. Osoby, które nie zajrzały do tego wątku mogą czuć się zagubione.

Czytelniej będzie zmienić formułkę na:

Tekst oceniam na X/X, np. 6/10.

 

I wszystko będzie jasne.

"Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę ażeby już rozgorzał" Łk 12,49

Ale przecież gwiazdki gwiazdkami, a test innego systemu testem innego systemu. Proszę jednego z drugim nie mieszać.

Po prostu – byłoby bardzo dobrze, gdyby na początek ustalić, jak ma wyglądać dziesiątkowy system ocen – i uzyskać konsensus. System “herbatkowy”jest lepszy z prostego względu – każdej ocenie została  przypisana wyraźna  i jednoznaczna konotacja tekstu.  System Finkli nie jest tak precyzyjny.  Z systemu “herbatkowego” jasno wynika, dlaczego średnia ocena “siedem” kwalifikuje tekst do biblioteki -= to tekst więcej niż dobry. 

Co do ocen członków Loży i użytkowników.  Nikt z czytelników nie musi oceniać tekstu. I bardzo dobrze, portal nie jest szkółką niedzielną.. Dlatego dziwi mnie, że jednak za drugim razem wprowadzono ponownie oceny. 

Ale przy członkach Loży sytuacja jest inna. Oni przecież od tego są... Nie ma zmiłuje się – jesteś członkiem łozy, wiec masz pewne obowiązki.  Ale rzeczywiście, dwie oceny członków Loży, pełniących dyżur, powinny wystarczyć.  Oczywiście, wystawione w komentarzu napisanym w odpowiednim czasie, czyli w miarę szybko... 

Pozdrówko.  

System Finkli nie jest tak precyzyjny.

Roger, a skąd to Ci się wzięło, tego nijak nie rozumiem...

Babska logika rządzi!

Dlaczego? Bo w systemie herbacianym istnieje różnica miedzy jedynką a dwójką, dwójką a trójką i tak dalej... Wyraźna różnica.  Czym innym jest tekst beznadziejny, czym innym jest tekst kiepski.  A tekst poniżej przeciętnej już nie jest ani tekstem beznadziejnym, ani kiepskim. 

Ten system zawiera precyzyjną gradację ocen. Twój system – nie.  

Proponowałbym przyjąć system herbaciany jako podstawę dalszych ustaleń – i odpowiednio zmienić przedstawiony  projekt.  

Żeby przejść tysiąc  mil, trzeba wykonać pierwszy krok...

Pozdrówka.

PS. Nie  zawsze babska logika sprawdza się. 

Roger, tyle że to nie Finkla wymyśliła ten system.

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Rogerze, myślę, że każdy tutejszy użytkownik bez problemu rozwinie sobie tę zaproponowaną listę o oceny nieparzyste i nie będzie miał problemów, żeby oceniać, bo każdy z system oceniania 1-10 zetknął się dziesiątki razy :) 

 

Można zgodzić się z tezą, ze do biblioteki powinny trafiać opowiadania ze średnią ocen co najmniej siedem. Ilość ocen – co najmniej sześć, w tym trzy dyżurujących członków Loży. Dyżurujesz – – komentujesz i oceniasz. Proste.

A jeśli któryś z dyżurujących nie przeczyta tekstu? Przez większość dni dyżuruje właśnie trzech lożowników.

Chodziło mi o to, że ktoś, kto nie czytał tego wątku, wbije gwiazdkami sześć, a potem potwierdzi to wpisem, widząc, że inni też głosują słownie. Tekst uznany za czytelnika za wybitny, wypadnie jako przeciętny.

To, oczywiście, tylko takie moje luźne dywagacje. Rozumiem, że to próba, która wskaże ewentualne mankamenty nowego systemu. Rozumiem też, że – po okresie próbnym – obowiązywał będzie tylko jeden system ocen.

Widzisz, Roger? Bemik od razu zrozumiała. Może i babska logika nie zawsze się sprawdza, ale i tak częściej niż męska.

Wytłumaczę Ci więc jak kobieta mężczyźnie: to nie ja zaproponowałam dziesięciostopniowy system. Nie upieram się przy jego wprowadzeniu. I nie ja stworzyłam opisowe podpowiedzi do ocen. Czy masz jeszcze jakieś pytania?

Babska logika rządzi!

Rogerze, jak zwykle mieszasz.

To ja zaproponowałem taki system i podpowiedzi do ocen. Uważam je za o wiele lepsze niż nic nie mówiące “przeciętne”, “dobre”. Równie dobrze moglibyśmy wprowadzić opis “10 – opowiadanie na 10”, tyle właśnie z tego wynika. Daleko słowom “przeciętne” czy “dobre” do bycia precyzyjnym.

Sorry, Finklo. Ty dyskutujesz, wiec wziąłem cię za autorkę projektu. Albo promotorkę... Autor projektu zapewne zabierze głos w obronie swojego systemu. 

System jest po prostu trochę  dziurawy. Nie za bardzo mogę zgodzić się z tezą, ze czytelnik wie, czym jest system dziesiątkowy i jakiej konotacji tekstu przypisana jest dana ocena.  Niby jest to oczywiste, ale czemu nie zrobić czegoś precyzyjnie?  

System herbaciany jest precyzyjny.  Jedna konotacja – jedna ocena. 

A co do czytania albo nie czytania tekstów przez członków Loży podczas dyżurów.  Jeśli czyta, komentuje i ocenia – chwała. Jeśli nie – po kiego grzyba nadal jest członkiem Loży? 

Na innym portalu jestem recenzentem.  Jestem, więc recenzuję...  Mam minimum recenzji i staram się wykonać limit.  Recenzje  i oceny traktuję bardzo poważnie – one zostają, a ocenia się  nieraz ciężka i żmudną pracę przy pisaniu.  

Po prostu – czegoś  się podjąłeś,  więc albo to rób, albo zrezygnuj.

I ta prosta konstatacja dotyczy tez Loży NF.

Pozdrówka. 

Równie dobrze moglibyśmy wprowadzić opis “10 – opowiadanie na 10”

Dokładnie. Bardzo dobrze powiedziane. Nie wiem po co w ogóle wprowadzać opis słowny, a tym bardziej dyskutować o jego niedoskonałościach.

"Czy sarny się tną, czy jeżozwierz, czy pancernik? Żadne zwierzę... w naturze." ~ J. K. Dębski

RogerRedeye, tutaj jest wiele rzeczy postawionych na głowie, odpuść uwagi, bo otrzymasz plakietkę zadzierającego nosa, albo wywyższającego się,  szkoda czasu. Ktoś coś wymyślił i będzie konsekwentnie trzymał się bez względu na dobre chęci. Żadne argumenty nie wpłyną na poziom dyskusji, nie licz na to. Ostatnio w ogóle przestałem pisać komentarze pod opowiadaniami, wstawiam tylko gwiazdki, bo wszelka krytyka jest niemile widziana i traktowana jest jak atak personalny, kończy się tylko flejmem. generalnie jestem zniechęcony. W sumie, sam się dziwie, co jeszcze tutaj robię. 

Daleko słowom “przeciętne” czy “dobre” do bycia precyzyjnym.

 W przeciwieństwie do “tekst prezentuje niezły poziom, zdradza pewien potencjał, ale niestety więcej rzeczy was zniechęca niż przekonuje (chociaż zdajecie sobie sprawę, że niektórym może przypaść do gustu bardziej)“?  Precyzyjne jak jasna cholera.

Z doskoku popieram opinię Lorda Vedymina. Słowny opis skali jest zbyteczny i w praktyce niczemu nie służy, bo oceny i tak pozostaną subiektywne. Zwykłe “Oceń tekst w skali od 1 do 10“ powinno wystarczyć.

na emeryturze

Rozumiem, gary, że gdyby nie było jasno napisane, że 7 to tekst nadający się do biblioteki, a 9 do piórka, to podświadomie byś wiedział, że właśnie tak jest? :)

 

iHomerze, jeżeli nie masz nic merytorycznego do napisania, to po co się odzywasz?

Idea jest taka żeby na podstawie ocen kwalifikować teksty do biblioteki i piórek? Wtedy tak opisana skala ma pewien sens, choć moim zdaniem lepiej sprawdziłyby się dwa buttony “zgłaszam do bilbioteki”  (to chyba nawet tak działa w przypadku nielicznych wybrańców, nie?) i “nominuję do piórka”.

 

Pytanie: jaką mam liczbę wybrać, kiedy przeczytany tekst kwalifikuje się moim zdaniem nie do biblioteki czy brązowego piórka, a do druku lub nominacji do Zajdla?

 

 

na emeryturze

Jedenastki czy dwunastki raczej nie przyznasz, nie? ; )

Widzę, dyskusja się toczy:

– jak dla mnie ten system opisowy jest o tyle nietrafiony, że nawet nie ma opisu wszystkich ocen, co nieco podważa sensowność, jak również możność opisania, tych wartości pośrednich, w tej chwili nieokreślonych. Poza tym opisy są przydługie i trzeba by albo się ich nauczyć na pamięć, albo każdorazowo zaglądać do ściągi celem jakiegoś ustandaryzowania wystawianych ocen.

Ewentualnie można by zrezygnować z tych opisów, pozostawiając tylko opis oceny “7”, jako granicznej do wejścia opowiadania do biblioteki;

 

– system Rogera z kolei ma sens jedynie wtedy, kiedy jest w miarę stałą grupę recenzentów, którzy jakoś między sobą uzgodnili znaczenie tych opisów – u nas, ze względu na otwarte grono oceniających, raczej nie wchodzi w grę;

 

– jeszcze raz rzucę moim pomysłem, nuż ktoś podchwyci ;  )

Mianowicie: 

skala czteropunktowa:

1 – badziew;

2 – przeciętne opowiadanie z internetów;

3 – biblioteka (jedynie tu trzeba by wskazać, jakie portal ma oczekiwania wobec opowiadań zgłaszanych do biblioteki);

4 – zapłaciłbym autorowi.

 

Miłego ; )

 

I po co to było?

Wydaje mi się, że otwarta punktacja, wskazująca na bibliotekę, może być tylko sugestią dla elity, decydującej o takiej nominacji tekstu. Gdyby bowiem same punkty, jak rozumiem, decydowały o kierowaniu opowiadań do biblioteki, zwaliłaby się tu pewnie cała rzesza rozmaitych spamerów.

otwarta punktacja

 

Wydaje się, że punktacja będzie otwarta jedynie w ograniczonym zakresie, np. jak obecna biblioteka – do piórkowiczów – żeby jednak istniał jakiś mechanizm idiotoodporności. 

I po co to było?

To może zadam proste pytanie: czy ktokolwiek ma jakieś kłopoty z ocenianiem opowiadań w zaproponowanej skali? Nie widziałem, żeby ktoś zgłaszał wątpliwości co do tego, w jaki sposób ma oceniać. Dopiero po pojawieniu się Rogera kilka osób mówi o tym, że teoretycznie istnieje możliwość, że ktoś może mieć kłopot – ale nikt nie przyznał, że ten kłopot faktycznie ma.

 

Wydaje mi się, że skoro, dajmy na to 7 to opowiadanie na bibliotekę, a 9 to opowiadanie na piórko, to chyba logicznym jest wniosek, że ocena 8 dotyczy tekstu, który na piórko się nie nadaje, ale jest lepszy niż przeciętny tekst, za którym zagłosowalibyście do biblioteki. Każda nieopisana ocena to takie opowiadanie, które nie mieści się ani w opisanej ocenie niższej ani opisanej ocenie wyższej. Nie pomyślałbym, że ktoś rzeczywiście może mieć z tym jakieś kłopoty. I chyba miałem rację, skoro nikt nie przyznał, że kłopoty rzeczywiście ma, a oceny pośrednie są wystawiane :)

Faza wstępna. Nuż któreś ze zgłaszanych rozwiązań okaże się trafniejsze – a jeżeli się nie okaże, to  przecież na pomysłach nikt nic nie traci. 

I po co to było?

Syfie, kłopot z tym, czy dana ocena może być opisana tak czy inaczej jest akurat marginalny i może być zmieniony w każdej chwili.

Co zaś się tyczy Twojej skali 4 stopniowej, to zawsze można przeprowadzić jej test, o ile zyska aprobatę i o ile ta tutaj się nie sprawdzi. A wyskakiwanie z tak drastycznie innym rozwiązaniem w trakcie testowania innego, jest chyba trochę falstartem :)

Zgłosiłem tę propozycję już na forum, ale rozbiła się gdzieś o kwestie, na które loża nie ma wpływu ; )

Co zaś się tyczy Twojej skali 4 stopniowej, to zawsze można przeprowadzić jej test, o ile zyska aprobatę i o ile ta tutaj się nie sprawdzi.

Zasadniczym problemem tego rozumowania jest to, że skala obecnie testowana może się sprawdzić jedynie do pewnego, w takim czy innym zakresie akceptowalnego, stopnia, wskutek czego już nie dojdzie do testowania innych – włącznie z tymi potencjalnie lepszymi.

Rzecz jest w tym, że faza testów, jak się zdaje, powinna była zostać poprzedzona jakąś dyskusją koncepcyjną – a nie została. Ja nie mówię, że moja propozycja jest świetna, tj. zakładam, że trafią się użytkownicy, którzy mogą uargumentować lepsze rozwiązania. Natomiast przyjęty model pracy w zasadzie jest ukierunkowany na przyjęcie a priori obecnie testowanego modelu.

 

I po co to było?

Ja, osobiście, optuję zawsze za szeroką skalą ocen.

Skala czteropunktowa chyba jest nie do przyjęcia.  Po prostu – jest zbyt uboga. Oferuje za małą  paletę ocen.  Na portalach coraz  bardziej powszechnie stosuje się skalę 1-10, właśnie dlatego, że daje możliwość dokładnego ocenienia tekstu. Jasne, ze zawsze ocena jest w dużej mierze kwestią indywidualnych upodobań, a często literackiego gustu, ale na pewno skala 1-10  daje szeroki zestaw możliwosci oceniania. 

Nie wydaje mi się, żeby skala 1-4 stanowiła postęp, a raczej jest to  regres.

Ale – ewentualne przyjęcie skali 1-10, przy, załóżmy, kwalifikowaniu tekstów do biblioteki wtedy, gdy średnia ocen wynosi minimum siedem, rodzi wiele implikacji.  Oznacza zmianę zasad kwalifikowania tekstów do biblioteki, a nie tylko...  Jasne, że do biblioteki winny automatycznie trafiać teksty “piórkowe”. To nie  budzi wątpliwości. No i teksty ze średnią oceną siedem... Ergo – wtedy należałoby zlikwidować  opcję, ze za biblioteką mogą głosować tylko  “piórkowicze” i “bibliotekarze”. Piórkowicze  i bibliotekarze mogą bowiem po prostu oceniać  tekst, jak każdy user.  Pisać komentarz i oceniać. Nad tym tez należałoby się zastanowić, jeżeli przyjmie się skalę 1-10. 

A dalej – nie widzę potrzeby utrzymywania  dwóch zakładek  – “biblioteki”  i zakładki “wyróżnione”. Po co istnieją dwie zakładki, jeżeli  i tak automatycznie teksty piórkowe trafiają do biblioteki?  Wtedy zakładkę “wyróżnione” można byłoby wykorzystać do innych celów .  

Jakich? Kwestia nowej dyskusji.

Pozdrówka.    

Cóż, ja również uważam, że skala czterostopniowa jest zbyt uboga.

Skala czteropunktowa chyba jest nie do przyjęcia.  Po prostu – jest zbyt uboga. Oferuje za małą  paletę ocen. (...) Nie wydaje mi się, żeby skala 1-4 stanowiła postęp, a raczej jest to  regres.

Zapiszcie to gdzieś – mamy z Rogerem takie samo zdanie :)

 

Co do Twoich, Rogerze, dalszych rozmyślań – dlatego testujemy taki system, żeby zobaczyć, jak działa. Największą Twoją pomocą będzie, jeżeli sam przy okazji komentowania będziesz wystawiał oceny. Jak test się zakończy, będziemy mieć wystarczająco dużo statystyk, żeby podjąć odpowiednie decyzje.

 

A dalej – nie widzę potrzeby utrzymywania  dwóch zakładek  – “biblioteki”  i zakładki “wyróżnione”.

To nie jest miejsce na roztrząsanie tutaj tego tematu, ale te dwie zakładki jak najbardziej mają sens. W pierwsze są teksty, które trafiły do Biblioteki, a tych potrafi być nawet do 15 lub więcej w ciągu jednego miesiąca. Druga zakładka prezentuje teksty najwyższej jakości, po bardzo ostrej selekcji i tych jest zazwyczaj 2-3 w ciągu miesiąca.

Oceniać i komentować zawsze można, tylko, ze ocenianie czemuś powinno służyć... Przeważnie służy kwalifikowaniu tekstu do publikacji. Na “Szortalu” oceniają tekst czytelnicy, ale tam teksty do publikacji kwalifikuje redakcja. Przechodzą  wstępne sito, a potem są wspólnie z autorem redagowane.

“Fantastyka.pl” jest portalem ogólnodostępnym. Ocenianie tekstów na pewno jest ciekawe,  zarówno dla czytelników, jak i autora, ale winno jednak czemuś służyć... A powinno służyć selekcjonowaniu, czyli wskazywaniu najlepszych tekstów.

Co nieco przemyślałem sprawę... Proponuje tak uporządkować sprawę testów nowego systemu ocen:

!. Skala 1-10. Czy do ocen doda się opis, czy nie, zobaczy się później, gdy skala zostanie przyjęta na stałe.

2. Ocena 7 jest jednocześnie nominacją do biblioteki.

#. Potrzeba co najmniej pięciu nominacji do ulokowania tekstu na bibliotecznej półce. I teraz – mogą to być tylko oceny cyfrowe, zawarte w komentarzach. Mogą to być tylko wskazania piórkowiczów i bibliotekarzy.  A może być też misz-masz, czyli trochę tego, trochę tego. Proporcje są obojętne .

   Dlaczego tak? Dlatego, ze nadal mamy opcję, że piórkowicze i bibliotekarze nominują teksty do biblioteki, a takich nominacji potrzeba minimum pięć.  

Taki system daje pożądany efekt. Zachowuje możliwość nominowania przez piórkowiczów i bibliotekarzy, daje też każdemu userowi możliwość nominowania tekstu do biblioteki, jeśli da ocenę co najmniej siedem.  Naturalnie, piórkowicze tekstowi nominowanemu do biblioteki tez mogą wystawić ocenę, ale powinni mieć tylko jeden głos – albo nominacja, albo ocena minimum siedem. 

Chyba wtedy testowanie nowej skali miałoby sens, a nie byłoby sztuką dla sztuki.

 

Rogerze, powtórzę się: dlatego trwają obecnie testy, żeby wybrać rozwiązanie, które najlepiej się sprawdzi. To nie jest “sztuka dla sztuki” ale badanie tego, w jaki sposób rozłożą się głosy i co w związku z tym należy zrobić dalej.

Sprowadzanie wszystkiego do “nadaje się/nie nadaje się do publikacji” to dopiero masakryczne zawężanie skali ocen.

Ocenianie, ma służyć przede wszystkim autorowi: jako wskazówka, miernik jego umiejętności pisarskich i kamień probierczy rozwoju tychże umiejetności. Podobnie zresztą jak możliwość komentowania tekstów, będąca bardzo swobodną, a przy tym zdecydowanie najlepszą formą wystawiania ocen, gdyż próba zamknięcia setek indywidualnych gustów i upodobań w jakiejkolwiek sztywnej skali nigdy tak naprawdę nie będzie skuteczna. Co nie znaczy, że jest bezsensowna i niepotrzebna. Byle zachować zdrowy rozsądek i nie komplikować za bardzo, bo wszystko – skale i opisy (10 – dobry, 5 – zły, 1 – brzydki) – i tak rozbije się o subiektywne upodobania: moje dziesięć, to dla wielu szóstka. Dla innych – dwója. Więc ja dam dziesięć, a inni dadzą sześć albo dwa. I tyle. Więc czym się tu podniecać?

 

Pozwolę sobie też zauważyć, że rozszerzenie demokracji w sprawie głosowania do biblioteki na wszystkich czytelników, raczej nie powinno zaboleć tych, którzy już mają prawo głosu, bo przecież oni (my) nic na tym nie tracą. Nie zostają w żaden sposób zdegradowani i niczego się im nie odbiera. Nie bardzo więc widzę powód, dla którego mięlibyśmy mieć otwarty osobny kanał dystrybucji tekstów do biblioteki, jak to proponuje Roger. Nawet jeśli po megalomańsku założymy na chwilę, że piórkowicze odznaczają się jakimś większym talentem literackim niż pozostali użytkownicy, to jakie to ma znaczenie w kontekście oddawania głosów do biblioteki? Mało jest ludzi, którzy czytają nałogowo, po kilkadziesiąt książek w ciągu roku, tysiące opowiadań w ciągu całego życia, etc, etc., a sami nigdy nie napisali nigdy nic swojego? Ktoś mi powie, że takie osoby nie potrafią rozpoznać naprawdę dobrej literatury? Że się nie znają? Oczywiście, że potrafią. I oczywiście, że się znają. Żeby daleko nie szukać – regulatorzy. Gdyby Reg nie była w Loży, nie miałaby prawa głosu do Biblioteki, bo sama nic tutaj nie publikuje i nie ma szansy na upierzenie. A przecież wyznaje się na literaturze stary góral na pogodzie.

Generalnie więc, założenie, że piórkowicze potrafią lepiej od innych wyniuchać dobry tekst, jest, moim skromnym zdaniem, zwyczajnie błędne, a poniekąd nawet dyskryminujące i trochę jakby śmieszne, jeśli wziąć pod uwagę, że do piórek – wyróżnienia dalece bardziej nobilitującego – może nominować każdy stały użytkownik. Nie mówiąc już o tym, że na obecnym systemie nominacji do biblioteki cierpi przede wszystkim literatura, gdyż wiele naprawdę świetnych tekstów przechodzi bez echa, bo nie przeczytało ich dostatecznie dużo osób z “uprawnieniami”.

A skoro założenie jest błędne, to wprowadzanie specjalnie dla “wyróżnionych“ dodatkowych opcji oceniania, nadal utrzymujących to założenie przy życiu, jest nie tylko absurdem, ale też niepotrzebnym mieszaniem w systemie, który w samej swojej naturze powinien być intuicyjny i prosty. No i przede wszystkim uczciwy wobec wszystkich. Tak więc progi nominacyjne siedem – biblioteka, dziewięć (albo nawet dziesięć) – piórko, i wsio. Niczego więcej nie trzeba

 

Peace!

 

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Ja nadal uważam, że wolna punktacja powinna być wskazówką, ale tylko wskazówką, dla elity nominującej teksty do biblioteki. Wydaje mi się, że taka wskazówka powinna rodzić z automatu obowiązek przeczytania danego tekstu przez bibliotekarzy, a tym samym, podjęcia przez nich decyzji. Obecnie bowiem nie zawsze jakość opowiadania decyduje o jego nominacji, a często przypadek czy szczęście, czyli fakt, że zostanie ono przeczytane minimum przez pięciu bibliotekarzy. Natomiast sama wolna punktacja nie może decydować o nominacji, bo wtedy zlecą się tutaj tłumy spamerów.  

Wydaje mi się, że taka wskazówka powinna rodzić z automatu obowiązek przeczytania danego tekstu przez bibliotekarzy

Obowiązek, jest, moim zdaniem, NIE DO PRZYJĘCIA. Tu rację ma Roger, zauważając, że jedyne obowiązki wobec opowiadań, ma Loża podczas dyżurów i wobec opowiadań nominowanych do piórka. I nawet te obowiązki są przyjęte dobrowolnie. Dlaczego więc ja, wiejski głupek z Gdzieśtown, miałbym być do czegokolwiek zmuszany? Jakim prawem i na jakiej zasadzie? Nie jestem tutaj za karę, a bardzo nie lubię być do czegokolwiek zmuszanym.

W spamerów też nie wierzę. Niby skąd mięli by się wziąć i po co by im to było? Jeśli ktoś chce spamować albo trollować, to może to robić już teraz, pod dowolnym tekstem. Ale to się nie zdarza, miażdżąca większość użytkowników reprezentuje pewien poziom, a z zewnątrz też nikt się tu nie weźmie tylko po to, by bawić się w bibliotekarzy; w końcu wśród nominujących nie będzie rozlosowywany co miesiąc nowy samochód.

A, no i nie ma tu żadnych elit.^^

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

W spamerów też nie wierzę.

Cieniu, w spamerów zapewne nie, ale miałem już okazję  – w innych zakątkach sieci – obserwować jak na podobnych forach tworzyły się towarzystwa wzajemnej adoracji skupione głównie na tym, żeby głaskać się po główkach. Warto byłoby mieć mechanizm ograniczający takie ryzyko.

A, skoro już zabrałem głos. Żadna skala ocen nie będzie idealne, bo – jak zresztą pisaliście już – to są zbyt subiektywne i indywidualne kwestie. Ja osobiście nie lubię przydzielania ocen bo zawsze mam mnóstwo wątpliwości. Poza tym jeżeli opowiadaniu A dałem np. 7 a później opowiadaniu B 8 (wszak było lepsze) i jeszcze później czytam opowiadanie C i dochodzę do wniosku, że jest lepsze od A ale gorsze od B to co wtedy?  Z drugiej strony rozumiem, że zebranie odpowiednio dużej próby ocen może dać ciekawe efekty i być podstawą do jakiś wnioskowań.

A, co do przypisywania nazw ocenom to myślę, że nie ma to żadnego znaczenia. Każdy oceniający i tak sam nałoży skalę na spektrum swoich odczuć. Jedynie co, to jak Beryl słusznie zauważył, istotna jest informacja, która kotwiczy skalę na wartościach 7 i 9 (biblioteka, piórka).

I jeszcze uwaga na koniec. Dla autora, IMHO, najważniejsza jest ocena opisowa, nawet jeżeli nie jest jakaś niezwykle rozbudowana. Oczywiście pod warunkiem, że zawiera jakieś sensowne konkrety, a nie jest na poziomie: Podobało mi się albo Sorry, strata czasu.

 

EDIT: literówki

"A jeden z synów - zresztą Cham - rzekł: Taką tacie radę dam: Róbmy swoje! Póki jeszcze ciut się chce! Róbmy swoje!" - by Wojciech Młynarski

Cieniu, mówiąc o “bibliotekarzach” i o “elicie”, możemy mieć na myśli Lożę. Możemy więc zawęzić te pojęcia. Nie namawiam nikogo, broń Boże, aby Ciebie do czegokolwiek przymuszał. Członkowie Loży też pomagają nam, autorom, dobrowolnie – i wielka chwała im za to. Chodzi mi tylko o to, aby każdemu autorowi, każdemu utworowi, stworzyć równe szanse. Aby zminimalizować wpływ czynnika losowego. Niech triumfują najlepsi.

 

A spamerzy... KPiach zwrócił na pewną rzecz uwagę, ale ja miałem na myśli co innego. Każdy autor ma gromadkę przyjaciół. Jeżeli zależy mu faktycznie na uzyskaniu obiektywnej opinii o jego twórczości – to OK! Niech jednak chociaż co dziesiąty z grona tu publikujących zechce po prostu, np. dla podbudowania ego, dostać się do biblioteki, będziemy mieli więcej tekstów w bibliotece, niż w poczekalni.  

Tutaj nie ma towarzystwa wzajemnej adoracji, tylko towarzystwo wzajemnie trzymające poziom. Demokracja zawsze przegra ze zorganizowanym chciejstwem. Za dużo słabych tekstów jest rekomendowanych w bibliotece. 

Wydaje się, że jedną z możliwych opcji ratowania wiarygodności portalu nie jest zmiana systemu punktowania, tylko wprowadzenie tymczasowej anonimowości. Czyli teksty są publikowane anonimowo w miesiącu grudniu, zaś nicki pojawiają się przy opkach dopiero po ogłoszeniu wyników, np. w styczniu  wszyscy autorzy są widoczni po pojawieniu sie werdyktu, czy konkursowego, czy też nominacji do biblioteki, albo piórka. Jedynym problemem są teksty betowane, ponieważ recenzenci i autor  wcześniej zapoznali się z tekstem w ramach współpracy. 

Pytanie, czy redakcja tez widzi wcześniej sygnalizowane negatywne zjawiska i pragnie dokonać zmian, czy jest to tylko jednoosobowa inicjatywa? 

 

iHmoerze, a co z użytkownikami, którzy sami nie tworzą, a portal odwiedzają wyłącznie, by czytać teksty swoich ulubionych autorów? Czy osoby takie mają na siłę czytać kilkadziesiąt anonimowych tekstów, w nadziei, że rozpoznają wypociny ulubieńców... bo ja wiem... po stylu?

Look at every word in a sentence and decide if they are really needed. If not, kill them. Be ruthless. - Bob Cooper

Wydaje się, że jedną z możliwych opcji ratowania wiarygodności portalu nie jest zmiana systemu punktowania, tylko wprowadzenie tymczasowej anonimowości.

 

Podejrzewam, że spora część użytkowników, jeżeli nawet nie przeważająca większość, wchodzi na portal przede wszystkim po to, żeby czytać “swoich” autorów. Obligatoryjna anonimowość byłaby jak komunizm – chcesz kupić buty w sklepie, ale zapakowane są w identyczne pudełka i nikt nie zdradzi ich marki przed zakupem, tyle że tu płacisz czasem na przeczytanie. Efekt, obawiam się, byłby taki, że ruch na stronie robiłby się tylko w okresach ujawnienia nicków autorów. 

No ale cóż – mogę się mylić ; )

I po co to było?

Nie widzimy statystyk, więc nie wiemy czy ruch spada czy rośnie. 

BogusławEryk, sorki teraz zauważyłem twój post. Jeśli mają wyrobione gusta, to bardzo szybko zniechęcą się przy czytaniu słabych tekstów, a zainteresują się dobrymi. Na tym polega proponowana rewolucja. 

Kiedy coś czytam od razu wiem, czy warsztat literacki jest kiepski, wtedy jedyną szansą, abym dotrwał do końca jest pomysł. 

Jeśli siedzimy tu długo, to bez statystyk czujemy, jaki jest ruch. Ale jeśli ktoś chce, może sobie na kilka rzeczy spojrzeć – ile opowiadań pojawiło się wczoraj, ile tematów zostało skomentowanych w ciągu ostatnich dwóch godzin, ilu użytkowników było w tym czasie aktywnych itd.

Babska logika rządzi!

Chodzi o statystyki widziane tylko przez admina. 

Jasne, przy takich poszukiwaniach “na ślepo” czytelnik może przypadkiem natrafić na ciekawy tekst, którego w przeciwnym wypadku nigdy by nie przeczytał. Problem w tym, że nie każdy ma czas na taką zabawę. Znam wiecznie zabiegane osoby, które jednak zawsze znajdą te parę chwil, by przeczytać utwór autora X, bowiem cenią sobie i przypada im do gustu akurat jego twórczość. Ja sam mam na portalu kilku takich – sprawdzonych i przypadających mi do gustu – autorów, a z czasem bywa różnie, więc przeważnie odpuszczam sobie anonimowe publikacje. Co dopiero, gdyby nakazać autorom publikować wyłącznie anonimowo?! Kto by to wszystko czytał? Spać też kiedyś trzeba.

Look at every word in a sentence and decide if they are really needed. If not, kill them. Be ruthless. - Bob Cooper

wtedy będziesz bardziej wymagającym czytelnikiem, ze względu na poświęcany czas.  

iHomerze, ja tu chcę wchodzić dla przyjemności. Zwłaszcza gdy nie posiadam akurat wiele czasu. Widząc nowy tekst Jacka001 bądź Tenszy, mam pewność że czas poświęcony lekturze mi tej przyjemności dostarczy. Gdy mam go do zabicia nieco więcej, wtedy i tylko wtedy rzucę okiem na coś, co nie jest dla mnie “pewniakiem”. Zabijając kilka wolnych minut przy pierwszym lepszym anonimie można się naciąć, spartaczyć sobie poranną kawę, a co za tym idzie – całą resztę dnia ;)

Look at every word in a sentence and decide if they are really needed. If not, kill them. Be ruthless. - Bob Cooper

Do pomysłów (jak i do gustu) Homerka podchodzę z mieszanymi uczuciami, ale – co do statystyk – przyznaję Mu rację. Liczba odwiedzin mówi autorowi o zainteresowaniu czytelników jego twórczością. Podpowiada jednocześnie – jaki rodzaj utworów najbardziej kręci szeregowego czytelnika. A to właśnie na poczytności powinno nam najbardziej zależeć (bardziej, niż na opinii kolegów-autorów), jeżeli pragniemy – w domniemaniu – odnieść rynkowy sukces.  

Po przemyśleniu sprawy, doszedłem do wniosku, że można by nominować do biblioteki również poprzez otwartą punktację, równolegle do dotychczasowego systemu –  pięciu głosów Bibliotekarzy. Do biblioteki mogłoby nominować np. dziesięć, min. siedmiopunktowych ocen użytkowników, którzy skomentowali dotąd ponad sto opowiadań. Przy takim rozwiązaniu – spamowanie byłoby praktycznie niemożliwe.

 

A ja zachęcam ponownie do tego, żebyście wystawiali testowe oceny przeczytanym tekstom :)

Wydaje mi się, że siódemka to za niska ocena dla biblioteki. Jestem przywiązany do ocen wg. klasyfikacji CD-Action i tam 7/10, to taki odpowiednik szkolnej czwórki.

Jak dla mnie na bibliotekę od 8 (CDA = 4+/5-) i wyżej, przy czym teksty na 9  i oczywiście 10 mogłyby już być brane pod uwagę przy ewentualnych piórkach.

And one day, the dream shall lead the way

Ja może tak ze trzy grosze dorzucę do rozmowy...

 

Skala

Przy ocenie, niezależnie od ziarnistości skali, istotne jest, jak czytelnik buduje swoją, relatywną skalę przez porównanie.

Przykład: oceniłem szorcik takiego Beryla na średni. Poczytałem tekst iHomera – pomysł miodzio, ale wykonanie mniej, po zastanowieniu wyszło mi, że jednak jest trochę lepiej, więc oczko wyżej niż średni. Wczytałem kolosa PsychoFisha: długaśne zdania, mętne przemyślenia – no, gorzej. Oczko, albo nie – dwa oczka mniej niż Berylowy średni.

 

I tylko z tego powodu uważam, że opisowe wskazówki przy skali są pożądane. Początek już jest: Siódemka = Biblioteka, Dziewiątka = Nominacja do pierza etc.

 

Oczywiście, im więcej dostępnych opcji, tym dokładniejsza ocena, być może – z mojego doświadczenia – fajna skala mieści się między siedmioma a dziewięcioma ocenami. Dlaczego nieparzyste? Ano łatwiej wyznaczyć “środek=średni”.

 

Biblioteka

Odniosę się do uwagi iHomera – iHomerze, wszystko zależy od tego, co ma trafiać do Biblioteki. Masz tutaj trzystopniową skalę: Poczekalnię (wszystko), Bibliotekę (kryteria: http://www.fantastyka.pl/loza/11 – ale generalnie, teksty w jakiś sposób wartościowe, lecz niekoniecznie drukowalne) i Pióra/Piórka.

Są autorzy (już), którzy nawet przeciętny tekst formą i warsztatem wyciągają za uszy w górę. To co, nie docenić? Olać? Tu naprawdę nie chodzi o TWA, a pilnowanie poziomu, wydaje mi się, bardziej pomaga niż szkodzi – nie zauważyłem, byśmy się zanadto głaskali, wręcz przeciwnie, uważam, że im lepiej się znamy, tym szczerzej sobie dosalamy między oczy i tym łatwiej taką krytykę znieść. Jedynym rozwiązaniem, jakie widzę, jest ściślejsze zdefiniowanie kryteriów “wejścia” do Biblioteki

 

Faktycznie, Piórka w Bibliotece zaciemniają nieco obraz.

 

Berylu: Jeśli znamy cel testu, lepiej możemy pomóc. Inaczej rozgardiasz ocenowy może – nie musi, ale może – być zupełnie nieprzydatny.

 

 

iHomerze: Krytyka jest zawsze mile widziana, o ile jest podana merytorycznie i nienapastliwie.

Akurat w twoim przypadku proponuję sprawdzić, dlaczego lepiej jest powiedzieć “wydaje mi się, że lepiej byłoby” niż “Lepiej jest to a to” – określanie własnego zdania/własnej opinii vs. autorytarne stwierdzanie faktów (czasem rzekomo) niepodważalnych to mechanizmy, które w komunikacji międzyludzkiej wywołują określone reakcje. 

Podobnie działa “Mam doświadczenie takie a takie i tam to dało taki efekt, sądzę, że warto spróbować” vs. “Jestem A i Z, robię O i P, więc tak będzie dobrze i tak się zajebiście to sprawdza”. Porównać: pierwsze posty Rogera, w którym stwierdza, że “coś należało zrobić”, że “system jest dziurawy” (vs. ćwiczenie: wydaje mi się być dziurawy) a kolejne posty, w których już normalnie, po ludzku, proponuje jakieś rozwiązania – zupełnie inny wydźwięk (i inne reakcje – po pierwszej Beryl reaguje alergicznie zwrotem personalnym etc etc.

 

Zwracam uwagę na formę komunikacji, bo wydaje mi się być przyczyną wielu, często niepotrzebnych, tarć – pod rozwagę.

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Z tego, co piszesz wnioskuje, że należy zmienić ilość zakładek, czyli:

– poczekalnia

– biblioteka

– pierzaste 

– być może wyróżnione przez  redakcje w ramach ogłaszanych konkursów, czy innych mniej znanych powodów. 

 

Niestety jest głaskanie, sporo tekstów słabych jest wyróżnianych i nominowanych. Może nie wynika to “układów” tylko z braku dobrych wzorców i punktów odniesienia dla dobrej literatury, co wiąże się z “określonymi kryteriami i wysokimi wymaganiami”. Część z oceniających chce być po prostu miła dla innych. 

A propos uwag o wyrażaniu moich opinii, czy komentarzy w formie takiej czy siakiej, sorki. Staram się być przede wszystkim komunikatywny. Nie zajmuję się psychoanalizą, tylko czasem czytam teksty i piszę krótkie uwagi o wadach i zaletach tekstu. Nic nie poradzę w sytuacji, gdy autorzy odbierają komentarze strasznie na poważnie (personalnie) jakbym zabił ich najbliższych.

Niestety jest głaskanie, sporo tekstów słabych jest wyróżnianych i nominowanych. Może nie wynika to “układów” tylko z braku dobrych wzorców i punktów odniesienia dla dobrej literatury, co wiąże się z “określonymi kryteriami i wysokimi wymaganiami”. Część z oceniających chce być po prostu miła dla innych. 

I tu byłyby potrzebne przykłady, żebyś nie był gołosłowny, z wyraźnym oddzieleniem, gdzie twoja opinia, a gdzie obiektywna, niezależna od czyjegoś “widzimisię” ocena, oparta o niezależne od kogokolwiek kryteria. Takich, być może, w przypadku oceny tekstów, poza poprawnością językową nie ma – jest za to moje zdanie, twoje zdanie, jego zdanie, jej zdanie... Pełna subiektywność.  Zobacz:

 

Uważam, że, niestety jest głaskanie. Moim zdaniem sporo tekstów słabych jest wyróżnianych i nominowanych. Może nie wynika to “układów” tylko, tak na moje oko, z braku dobrych wzorców i punktów odniesienia dla dobrej literatury, co wiąże się z “określonymi kryteriami i wysokimi wymaganiami”. Sądzę, że część z oceniających chce być po prostu miła dla innych. 

 

To nie jest dziedzina psychoanalizy, to jest sposób komunikowania negatywnych opinii (i własnego zdania w ogóle). W pierwszym przypadku, tak na mój nos (bo psychologiem nie jestem, po prostu praktykiem, który pracuje z dużą ilością ludzi na co dzień w różnych konfiguracjach), powodujesz, że osoba czytającą twój komentarz prawie z automatu ma autorytarny sposób wyrażania się głęboko, głębiusieńko w dupie i natychmiast buduje swoją reakcję w opozycji do narzucania cudzego poglądu, z którym się nie zgadza.

W drugim – pojawia się przestrzeń do dyskusji, argumentowania własnego stanowiska, wymiany opinii i ocen. Prezentujesz swoje stanowisko, nie narzucając go – świadomie lub nie – rozmówcom.

To tak na marginesie, offtop. Pogadajmy w innym wątku na ten temat, ok?

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

iHomerze, głaskania tu niet. To, że Tobie jakiś tekst się nie podoba, jeszcze nie czyni go słabym – wszystko jest rzeczą gustu. Pod dyskusję można poddawać jedynie kwestię wykonania; błędy ortograficzne, stylistyczne czy interpunkcyjne, nielogiczoności, etc. Ale cała reszta – w tej liczbie i to, czy jakieś zdanie, o ile poprawnie zapisane, jest dobre, czy jest koszmarkiem – można oceniać jedynie pod kątem podoba mi się/nie podoba mi się. Podobnie sama zawarta w literkach historia. Kiedy jakiś tekst trafia do biblioteki, czy zostaje nominowany do piórka, to nigdy nie brakuje pod nim komentarzy uzasadniających te nominacje; zarówno merytorycznych jak i wyrażających subiektywne odczucia czytelników. Na jakiekolwiek dupoliztwo zwyczajnie nie ma tu miejsca.

Natomiast jeśli chodzi o Twoje opinie, to zauważ, że literatura ma to do siebie, iż jest materią bardzo płynną i wielowymiarową, i każdy ma prawo kształtować ją dowolnie, więc – analogicznie – nikt nie ma monopolu na “rację” i “prawdę”. Ty natomiast czasami starasz się upchać wszystko w jakieś sztywne ramy, mówiąc – to powinno/musi być tak, tak i tak, albo będzie złe. A to budzi fundamentalny i uzasadniony sprzeciw, bo takie ramy nie istnieją. Nie ma jednej, uniwersalnej prawdy o tym, jak – ani co – trzeba pisać, żeby pisać dobrze.

 

Odnośnie systemu ocen i w ogóle, to dalej uważam, że zostawianie specjalnie dla obecnych bibliotekarzy starego systemu przepychania tekstów do biblioteki, w przypadku, gdzie inni będą i tak mogli głosować za pomocą ocen, jest bez sensu. A nawet więcej – jest szkodliwe, bo w jakiś sposób będzie czyniło z nas, bibliotekarzy, “klasę wyższą”. A na pewno tworzyłoby wyraźny rozłam. I po co to? Ja już mam prawo oddawać głos na bibliotekę i raczej go nie stracę, więc co mi za różnica, czy oddam ten głos poprzez ocenę, czy tak jak do tej pory? Piórko mi z ogona nie wypadnie przecież, jeśli kliknę w siódmą gwiazdkę, zamiast w “bibliotekę”. I wcale nie czuję się bardziej kompetentny do decydowania, co jest dobre a co złe, niż ktokolwiek inny, więc nie potrzebuję, a nawet nie chciałbym takiego wyróżnienia po wprowadzeniu zmian. Nie mówiąc już o tym, że to techniczne utrudnienie dla administratorów, redakcji Loży i samych czytelników-obecnych-bibliotekarzy, bo kiedy uznam opowiadanie za świetne i zechcę wystawić mu ocenę, powiedzmy dziewięć, to nie będę przecież drugi raz osobno głosował na bibliotekę. Albo jakbym tak jednak zagłosował, to może się okazać, że mój głos zostanie policzony po dwakroć i zrobi się niepotrzebne zamieszanie, a kto wie, może nawet wynikną z tego jakieś błędy. Im coś działa prościej, tym działa lepiej. Zwłaszcza w machinie biurokratycznej.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

(i inne reakcje – po pierwszej Beryl reaguje alergicznie zwrotem personalnym etc etc.

Przy czym mi z tym mieszaniem chodziło przede wszystkim o zupełnie dziwne i nieuzasadnione przypisywanie Finkli tego, że to ona wymyśliła i to, że wywołało to później zbędną poboczną dyskusję :)

A, to i ja się wtrącę, co mi tam. Wydaje mi się, iHomerze, że kwestia jest taka – czy Ty chcesz, czy nie chcesz, by traktowano Cię tu poważnie. Ze względu na kategoryczność Twoich osądów, Twojej skłonności do wciskania tekstów w określone ramy, ja traktuję Twoje komentarze jak megalomański absurd. Nie jestem w stanie się nimi przejąć, potraktować ich poważnie. Z większością z nich – kiedy je jeszcze czytałam – nie mogłam się też zgodzić. Ale zapewne parę razy, według mnie, miałeś rację. Tylko ze względu na ich formę oraz wcześniejsze argumenty, potraktowałam je jako kolejny żart trolla. Zwłaszcza, że (przynajmniej na razie) nie pokazałeś (przynajmniej tutaj) jakiegoś specjalnego oczytania czy umiejętności, które uzasadniałyby Twoją kategoryczność i przekonanie o własnej racji.

Jednym zdaniem – na razie traktuję (i podejrzewam, że nie jestem wyjątkiem) Twoje komentarze i opinie jako takie portalowe ciekawostki, co to sobie można przeczytać, ale w sumie to po co?

Dzień dobry, Ocho! Dziękuję za rozbawienie już z samego rana. ;) 

yes

Sorry, taki mamy klimat.

ok, powodzenia. 

O kurde, rozmawiamy o formie komunikowania, a tu się wiaderko na iHomera wylało, pomyj... ;-) Nie ma to jak stary, dobry, publiczny lincz. Lubię zapach masakry o poranku, mmmmm.... ;-)

 

iHomerze – zwracałem się do ciebie i Rogera, bo się akurat Wasze posty nawinęły mi pod rękę, ale to także tyczy innych użytkowników, w tym mnie samego. Forma może zdecydować o tym, czy skądinąd zasadna krytyka zostaje przyjęta i przedyskutowana, czy odrzucona.

 

 

Tym niemniej, wracając do tematu ocen – 

 

Z tego, co piszesz wnioskuje, że należy zmienić ilość zakładek, czyli:

– poczekalnia

– biblioteka

– pierzaste 

– być może wyróżnione przez  redakcje w ramach ogłaszanych konkursów, czy innych mniej znanych powodów. 

To sądzę, że warto zanotować w kategorii “Do zrobienia na już, jeśli tylko wykonawca się znajdzie”. 

 

Berylu, jak jest z tym celem testu – sprawdzasz samą skalę czy masz zamiar wyciągać jeszcze jakieś inne wnioski?

 

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Odbyłam z iHomerem tak nieprzyjemna rozmowę na privie, że nie mam już ochoty wdawać się w dyskusje tym panem, niemniej jednak pragnę zauważyć, że ocha ujęła temat z właściwą sobie trafnością i gładkością (to w ramach głaskania na portalu).

 

Myślę, że należy też przemyśleć to, co radzi Fiszu, ponieważ dobrze prawi. Każde, nawet najprostsze warsztaty komunikacji i asertywności nauczają, że negatywną opinię można przedstawić tak, żeby została przyjęta agresją, bądź trafiła do naszej świadomości, do przemyślenia. Asertywność zaś jest obecnie bardzo głośna i popularna, ale kończy się tam, gdzie robi krzywdę drugiemu człowiekowi. Asertywność i szczerość, jest często używana po to, żebyśmy czuli się lepiej z naszym chamstwem. “Napisałem, że piszesz kijowo, nie nadajesz się do tego i powinieneś iść paść krowy. Ale czemu się obrażasz? Przecież tylko byłem szczery! Taki już jestem, szczery i cudowny. Nie rozumiem, dlaczego się czepicie! Wszyscy tak uważacie? To wszyscy jesteście głupi i po prostu trzymacie ten sam, beznadziejny poziom”. Komunikacja to klucz.

 

A żeby nie było, że tylko offtopuję, to bardzo mi się podoba skala syfa. Krótka, a wiele mówiąca.

Profil autorski: https://www.facebook.com/krajemar

Dzień dobry, Sethraelu! Zdaje się, że jak ostatnio rozbawił Cię mój komentarz, to zaraz potem się pokłóciliśmy. Więc teraz odczuwam lekki niepokój. ;)

 

Sajko, mam wrażenie, że mocno przesadzasz z tymi pomyjami.

Oj tam, Ocho, raz się zdarzyło; i to nawet nie była kłótnia, lecz zwykła wymiana zdań uwidoczniająca obustronne posiadanie skrystalizowanego światopoglądu. ;)

Sorry, taki mamy klimat.

Krajemar, ostro przeginasz. W dodatku kłamiesz. Nie napisałem tych słów, które przytoczyłaś w cudzysłowie.  |Jak sama zauważyłaś wysłałem ci uwagi na priv z uzasadnieniem, a nie na publiczne forum. Natomiast w zamian otrzymałem stek wyzwisk i pomówień, stad komentarz pod tekstem, ze damie nie przystoi. To co teraz wyprawiasz jest po prostu chamskie.

Sorki, ale to w całości wyczerpuje chęć dalszego udzielania sie na portalu. 

Odpadam. 

Kochani, ja ogarniam zawodowo od dwunastu lat dwa fora – jedno o większej, drugie o podobnej dynamice do Portalu NF. Powiem więc krótko: każde forum ma swojego iHomera. Nie ma sensu zbytnio się ekscytować – do tego idzie się przyzwyczaić.   

Zdajecie sobie chyba sprawę, że ludzie komentując w Internecie wyrażają jedynie własną opinię, a nie przemawiają w imieniu milionów aby oznajmić niepowtarzalne fakty? Czy trzeba wam o tym przypominać w każdym zdaniu (najlepiej okraszonym dziesiątką żarcików i setką uśmieszków), by broń boże kogoś nie urazić?

na emeryturze

Sajko, mam wrażenie, że mocno przesadzasz z tymi pomyjami.

Ocho, ja – zawsze ;-) Ale sama pomyśl, fajnie by tak było z rana coś rozpruć na krwawo, żeby sikało z tętnic, co nie? :-D

 

ambroziak, gary – oczywiście. Co nie znaczy, że w rozsądny (podkreślam: rozsądny) sposób nie można zwrócić uwagi. Ja mam grubą skórę, bywam niegrzeczny, na granicy bezczelności lub chamstwa, ale tak długo jak to jest żartem, odbiorcy co najwyżej lekko mnie szturchają: “ej, nie przeginaj” – a ja szanuję takie sygnały, bo jakoś tak współpracować jednak trzeba ;-) Uczulony jestem jak jasna cholera na prawdy oświecone, bo one są jak dupy, każdy ma swoją – i to naturalne zjawisko jest, wystarczy je tylko komunikować rozsądnie.

 

krajemar, z całą sympatią: priv powinien pozostać privem. :-)

 

Co do skali – uważam, że syf ma za małą ziarnistość, już przy ocenach 1-6 widzę u siebie problem z ocenieniem (3+ by się przydało, albo 4-). Ale potwierdzę: opisanie wartości wskazaniem, imho, jest potrzebne.

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Dobrze, więc sprowadzając rozmowę z manowców na właściwe tory wytłumaczę może, dlaczego nie przekonuje mnie skala Syf.a. Oprócz tego, że jest dość uboga, to dla tekstów, które nie są na tyle dobre, by wejść do biblioteki, przewiduje jedynie punktację 1 i 2. A dwa, to, mam wrażenie, w powszechnej świadomości, ocena zarezerwowana dla tekstów kiepskich. Obawiam się więc, że przy tej skali do biblioteki trafiałaby jakaś połowa tekstów.

Widzę, że temat skierował się w stronę rozmowy o zachowaniu iHomera i bardzo łatwo kolejni użytkownicy go podchwycili – ale wydaje mi się, że już dość zostało powiedziane. Albo piszcie o ocenianiu albo poszukajcie odpowiedniego tematu do tej dyskusji – było kilka takich, które poruszały sposób komentowania, wystarczy poszukać.

 

Berylu, jak jest z tym celem testu – sprawdzasz samą skalę czy masz zamiar wyciągać jeszcze jakieś inne wnioski?

Jak się większość domyśliła, test sprawdza jak poradziłby sobie taki system jako alternatywa dla zgłoszeń do biblioteki.

Ja trochę poużywałem berylowego systemu. Na razie nie jest źle. Ale to był jeden dzień. Za parę dni wystawię kolejne oceny i postaram się porównać, czy nie doszło do rozkalibrowania skali ; )

Dwie, właściwie to trzy, rzeczy mnie zastanawiają:

  1. gdzie leży takie zwykłe opowiadanie, reprezentujące powiedzmy przeciętny poziom strony. Ja przyjąłem, że jet to “4”, ale wydaje mi się, że część osób oceniła, że “6”;
  2. jak będzie wyglądał rozwój ocen w czasie, tj. czy podobne opowiadania będą dostawały podobne oceny pomimo upływu czasu oraz czy nie dojdzie do ewolucyjnego wzrostu średniej wystawianej oceny – pytanie, jak długo trzeba będzie prowadzić eksperyment, żeby to ustalić;
  3. czy docelowo będzie dostępna informacja o tym, kto wystawił jaką ocenę.

I po co to było?

Syfie:

  1. Pytanie, czy rzeczywiście jest coś takiego, jak “średni poziom strony”? : )
  1. Moim zdaniem powinna być.

 

Zostawię uwagę, żeby potem o niej nie zapomnieć: być może potrzebne będzie takie kryterium, jeżeli oceny będą powodować wejście do biblioteki. Chodzi o to, że w zależności od przyjętej przez czytelnika definicji, cokolwiek, co wyskakuje ponad przeciętność albo dostaje 7 i leci do biblio, albo dostaje 5 i nic się dalej nie dzieje. Ewentualnie, patrząc szerzej, może warto by było już podczas prowadzenia tego testu ustalić chociaż przybliżone kryterium rozumienia “opowiadania do biblioteki” i opublikować je w główce. 

I po co to było?

Nigdzie nie powiedziałam, że cytuje priva. Tak to zrozumieliście? Nie, pisałam o komunikacji i specjalnie przegięłam ten “komentarz”, żeby uwypuklić przekaz.

Ja wiem, że priv zostaje na privie i dlatego iHomer może traz zgrywać kulturalnego a nie nazywać kłamczuchem. Oczywiście, że może, zasadniczo cóż mam zrobić? Za priva nie dostaje się bana iHomer doskonale o tym wie, bo już by dostał zakaz wstępu za rozmowę ze mnąi kilkoma innymi podejrzewam też. Pisanie na priv to bardzo sprytne posunięcie ze strony tego użytkownika.

Ale wybaczam. I nie będę ukrywać, że za kulasy  nie ucapię, żeby został.

A jak zostanie, to również będzie pysznie, żeby nie było, że wyganiam. Obojętne, serio.

 

Wracając do meritum dyskusji – rozumienie Biblioteki przez użytkowników jest bardzo różne. Dla jednych to już duże wyróżnienie, dla innych miejsce, gdzie POWINNY lądować lepsze teksty, żeby nie zaginąć w Poczekalni. Dobrym pomysłem jest więc jasne opublikowanie kryteriów, którymi powinniśmy myśleć, dodając tekst do Bibilioteki. Czyli – popieram powyższy post Syf.a

Profil autorski: https://www.facebook.com/krajemar

To dziwne, że nie zdajecie sobie z tego sprawy, jako tak doświadczeni użytkownicy portalu, ale przecież kryteria przy okazji otwarcia biblioteki przedstawił i poddał krótkiej dyskusji brajt ; )

Kryteria Brajta to chyba ponad połowa tekstów spełnia. I one skupiały się głównie na szalenie technicznych rzeczach – tagi, pojedynczy tytuł i takie tam...

Babska logika rządzi!

Sens tych testowanych zmian jest chyba taki, żeby zmienił się skład jakościowy, jak również ilościowy biblioteki. No i – nie wchodząc w dyskusje nad samą zmianą – trzeba zgodzić się z Finką, że obecnie o wejściu do biblio decyduje poprawność formalna i minimum błyskotliwości pomysłu. 

 

edit: jest nowy wątek – okej ; )

I po co to było?

Ja tylko uparcie ostrzegam przed spamerami, jako człowiek zawodowo związany z forami od ponad dekady. (Może jestem przewrażliwiony, naoglądałem się bowiem wielu, że tak to nazwę, niegodziwości.) Obok liczby punktów, powinno obowiązywać przynajmniej kryterium stażu i/lub doświadczenia oceniającego opowiadanie użytkownika. Na przykład:  tyle to a tyle miesięcy na portalu, tyle to a tyle skomentowanych opowiadań.

A może głos na 7+ i jakiś merytoryczny komentarz, uzasadniający nominację, jak to jest obecnie przy piórku?

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Jak troll lub jego ekipa założy kilka kont, to i punkty nabije, i komentarze napisze. Natomiast skomentować ponad 100 opowiadań spod kilku nicków – to już bardzo trudna sprawa.

Co prawda nie chcę mi się wierzyć, że ktoś mógłby się posunąć do czegoś takiego, by trafić ze swoim opowiadaniem do biblioteki, tym bardziej, jeśli wartość opowiadania będzie wyraźnie żadna a kumoterstwo oczywiste, ale nie będę się kłócił z kimś, kto zna się na temacie o wiele, wiele lepiej ode mnie (choć też jestem odpowiedzialny za jedno czy dwa maleńkie fora). Wydaje mi się jednak, że kolejny warunek spod piórka – minimum miesiąc obecności na portalu – powinien w zupełności wystarczyć, by ochronić bibliotekę prze trollami, tak jak wystarczał do tej pory, by chronić przed nimi piórka.

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Cieniu, obserwując niektóre zachowania, nie mam wątpliwości, że będzie taka pokusa, gdy tylko pojawi się okazja. Chodzi o to, aby uszczelnić system i nie tworzyć okazji.

Cieniu, wystarczająco dobrze znam internet, żeby wiedzieć, że zawsze trafią się ludzie chcący popsuć zabawę innym. Na starej stronie, kiedy było sortowanie po średniej ocen, zdarzali się zarówno tzw. anonimowi (bo ocenianie było anonimowe) jedynkowicze, którzy przelatywali przez teksty wystawiając od góry do dołu jedynki, jak i tacy, którzy wystawiali szóstki tylko wybranym autorom. Często w tym drugim przypadku okazywało się, że np. to konta założone dziwnym zbiegiem okoliczności z tego samego adresu IP... ; ) To prawda, że ta strona i tak ma szczęście, bo trolli na niej niespecjalnie dużo, ale nie ma co się wystawiać.

Dyć się nie kłócę i nie neguję. Argumentacja została przyjęta i zaakceptowana. Tylko jak uszczelnić system, żeby działał, żeby każdy uczciwy użytkownik miał coś do powiedzenia w sprawie biblioteki i żeby nikt nie musiał kombinować jak koń pod górkę, by wyłapywać oszukańców? Mi się wydaje, że warto by się oprzeć na systemie nominacji do piórek. Jest prosty i działa.

 

Peace!

 

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Przypominam, że teksty opublikowane po 10 nie biorą już udziału w teście ; ) Możecie oczywiście nadal oceniać teksty opublikowane między 10.12.2014 – 10.01.2015, do czego zachęcam. Podsumowanie testu... no, za parę dni ; )

<patrzy wyczekująco>

In the Land of Mordor where the Shadows lie. - W Mordorze, moc którego zwycięży niechciana. (J. Łoziński)

Nie miałem czasu, żeby nad tym przysiąść :( Chcę podzielić użytkowników na kategorie “Loża” oraz “Stali bywalcy” a także “Nowi użytkownicy”, bo wtedy dane będą pełne – a to już sporo roboty ;/

To czekamy :)

In the Land of Mordor where the Shadows lie. - W Mordorze, moc którego zwycięży niechciana. (J. Łoziński)

Test był? Był.

Braliśmy udział? Braliśmy.

Co z tego wynikło? Nie wiadomo.

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Niestety, nic. Bez webmastera i tak nie da się nic zmienić. Cieszy mnie, że tyle osób wzięło udział ale najwidoczniej wszystko poszło na marne.

Nowa Fantastyka