- Hydepark: Nie dla Śniącej - rozszyfrowujemy czarno-białe anonimy

Hydepark:

strona

Nie dla Śniącej - rozszyfrowujemy czarno-białe anonimy

Jak w tytule. Zapraszam wszystkich (oprócz Jurorki!) do zgadywania, kto skrywa się za którym konkursowym anonimem. Wszelkie ogólnodostępne źródła danych dozwolone.

Zachęcam do przedstawiania argumentów i zdradzania, po czym poznaliśmy – to może być bardzo ciekawe dla Autorów: wiedza, jak postrzegają ich inni.

Proponuję, żeby nie wpuszczać konkurencji w kanał, to znaczy w ogóle nie wypowiadać się na temat betowanych ani własnych tekstów. Nie potwierdzamy ani nie zaprzeczamy, kiedy ktoś przypisuje nam autorstwo jakiegokolwiek tekstu. Co najwyżej rechoczemy cichutko w kułak, jeśli zgadujący się myli.

 

Lista trzydziestu dziewięciu tekstów biorących udział w konkursie (starałam się zachować pisownię oryginałów, ale jeśli się gdzieś pomyliłam, to przepraszam):

O tym, co widział książe Wilhelm

Muerte Blanca

Kontakt bezpośredni

Tajemnica wzgórza Derlynów

Kealakekua

Drugie Królestwo

O pijaku i diable, co perspektywy poszerzali

Partia na kacu

Sędzia

Poza tęczą Maxwella

Czary nie czary, wiedźma nie wiedźma

Problemy Stworzyciela

Anhedonia

Lampiarnia

Kapłan Kolorowego Boga

Suma wszystkich przekonań

Punkt widzenia

Tułaczka udręczonego

Czarownica zza krat

Który sieje czerń

Lody śmietankowe na rozgrzanym asfalcie

Za zakrętem

Szarość nie istnieje

Nonszalanckiego wąpierza los okrutny

Miłość w kolorowych czasach

Czarne czy białe?

Apollo

Płytka drukowana z chłopcem w tle

Uśmiech wisielca

Bestia z Darkwood

I niech ci się przyśnię

Kwestia skupienia

Korzystna transakcja

Misja ratunkowa

Requiem dla młodości

Pogłębiona eksterioryzacja

Oblężenie

Zaklnij to w sadzy, magu

Tajemnica łąki

Komentarze

obserwuj

I dla przykładu podam kilka swoich typów. Za jakiś czas uzasadnię i pewnie dołożę kilka nowych.

Lampiarnia – SzyszkowyDziadek

Czarne czy białe? – Blue_Ice

Szarość nie istnieje – wiadomo, wisi na głównej.

Suma wszystkich przekonań – Mytrix.

 

Edytka: Muerte Blanca – wiem, ale nie powiem.

Babska logika rządzi!

Rano wrzucę zestawienie od anonimowych zgadywaczy, więc gdyby ktoś jeszcze chciał mi dosłać – jest czas :)

Post – śledź. Typy wysłałem do Funa, a i sporo opek jeszcze do przeczytania :-)

"Jak się ktoś utopił to nie znaczy, że się utopił tylko, że się nie utopił i popełni samobójstwo." - Borowik

To zacznę od najłatwiejszego. Po czym można poznać, że "Partia na kacu" jest Finklii. Pomijając że wszystkie inne teksty skomentowała? :->

"Jak się ktoś utopił to nie znaczy, że się utopił tylko, że się nie utopił i popełni samobójstwo." - Borowik

Po ilości komentarzy pod tekstem ;-)

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Trochę tego jest...

 

Anhedonia – Skoneczny, syf.

Drugie Królestwo – CountPrimagen x2, cobold x2

Który sieje czerń – Mały Słowik x2, varg

Lampiarnia – Zalth, Wicked G

Lody śmietankowe na rozgrzanym asfalcie – funthesystem x 4

Miłość w kolorowych czasach – Naz, Zalth, Michał Pe, Niebieski_kosmita, Mały Słowik, (Bellatrix, syf.)

Muerte Blanca – CountPrimagen x3, Nevaz, Mirabell

Partia na kacu – Finkla x4

Płytka drukowana z chłopcem w tle – bemik, Naz, ocha, MrBrightside, Wicked G, (Mały Słowik, Perrux)

Pogłębiona eksterioryzacja – gary_joiner

Problemy Stworzyciela – ARHIZ, Samotny Wilk

Punkt widzenia – Samotny Wilk

Suma wszystkich przekonań – Mytrix x2

Szarość nie istnieje – gary_joiner

Uśmiech wisielca – Werwena, Reinee, ocha, (Werwena, fleurdelacour, belhaj)

 

 

Zachęcam do dyskusji :)

 

A skoro już jesteśmy przy “Partii na kacu”:

– duża liczba komentarzy

– brak komentarza głównej podejrzanej

– szybkość odpowiadania na komentarze 

– styl pisania komentarzy

– betujący...

Chwila, przecież to po opowiadaniu powinno się zgadywać, nie? :D

– technicznie bez zarzutu

– lekkie pióro

– humor

– śródtytuły

– styl (przeczytałem tylko kilka opowiadań Finkli, ale i tak mam wrażenie, że już potrafię wyczuć jej rękę).

No to Miłość w kolorowych czasach chyba miała kilku współautorów xD

Fun, a jakieś konkrety w stylu Finkli jesteś w stanie podać ;P?

"Jak się ktoś utopił to nie znaczy, że się utopił tylko, że się nie utopił i popełni samobójstwo." - Borowik

Jestem. 

Np. obecność w narracji wykrzykników i znaków zapytania. Pierwsze dodają tekstowi lekkości i dynamiki, a na drugie zwróciłem Finkli uwagę pod “Nagrodą wojownika”, a poza tym od razu rzuciły mi się w oczy, jak zerknąłem na jej opowiadanie w którejś antologii. 

Do tego raczej charakterystyczne didaskalia. Albo ich nie ma, albo informują o czymś innym niż tożsamość mówiącego, czyli nie tylko “powiedział X”, “zapytał Y”, ale też, co kto zrobił. 

No i jeszcze słownictwo. “Małe drewniane pajace”. Cóż, ja napisałbym np. “chujki”, ale o tym dyskutowaliśmy już pod “Spotkaniem ze studentką ZZI”. Analogicznie gdzieś wcisnąłbym też “rudą”, zamiast “łychy”, i dorzucił jakimś grubym żartem, że ta ruda to raczej farbowana. 

“Wraża armia”. 

“Hołubienie bólu”.

Ktoś tam jeszcze ładnie wytknął fragment z sarkaniem i gardłowaniem.

Oczywiście to wszystko nie jest charakterystyczne jak linie papilarne, mimo wszystko całość wydała się taka mocno Finklowa, szczególnie jak połączyć ją z sympatyczną, zabawną historią :)

Poczułem się wywołany do tablicy, jako że mój nick pojawił się w typach. 

Nie czytałem wszystkich tekstów, to nie podejmuję się zgadywania, więc tylko zachęcę. :)

Zgadujcie, zgadujcie. :)

 

Edit: Faktycznie, po komentarzach (ich nawale) pod jednym z opowiadań można się domyślić. :)

/ᐠ。ꞈ。ᐟ\

Leżę i kwiczę ;D

 

Byłam przekonana, że “Lody śmietankowe...” napisała kobieta, np. Tensza, a tu wszyscy na funa stawiają. Jeśli fun jest autorem, zaprzeczy mojej tezie, że słabo mu idą postaci kobiece. 

Mój typ Lampiarni odpadł, bo przyznał mi się, że tego nie napisał, więc na razie nie wiem. Jakoś nie mogę uwierzyć w autorstwo Wickeda, ale tylko dlatego, że nie znalazłam tam chyba ani jednego chemicznego słówka, którymi okrasza swoje teksty :P

Który sieje czerń byłabym skłonna wskazać Małego Słowika i gravel.

Szarość nie istnieje obstawiałam zupełnie kogoś innego niż się okazało.

Co do tekstu Finkli, jak zaznaczałam pod opkiem, betujący mnie naprowadził, a potem kilka określeń, choć część z nich Finkla wykluczyła jako przypadek :P 

I nich ci się przyśnię na moje oko mężczyzna, i to taki, który nie potrafi wiarygodnie stworzyć kobiecej postaci :P Co wskazywało mi trochę na funa, ale jednak nie pasowało do końca. A tu proszę, anonim zaczął pisać jako kobieta, co już w ogóle zbija mnie z tropu.

Bestia z Darkwood, trudne. Za dużo mam poszlak. Bije mnie po oczach Lem z tego tekstu, ale może to być tylko moje wrażenie, bo bardzo jestem wyczulona. Ale w komentarzu autor użył słowa “mistrz”... Cóż, i tak nickiem nie jestem w stanie zarzucić.

Zaklnij to w sadzy...” nie zgadnę za nic. Nie potrafię czytać Dukaja i tego tekstu też nie przełknęłam.

 

Będę dorzucać, jak poczytam.

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Dobra. Jestem pewny, że to Cobold zafundował nam “Drugie królestwo”. Mam przekonywującą mnie poszlakę, ba dowód. I nie chodzi tu o sposób układania tekstu. To zamiłowanie do posługiwania się imionami/nazwiskami postaci historycznych Cię zdradziło, Coboldzie!  ;)

 

 

Zaklnij to w sadzy, magu – tu bym obstawiała stosunkową świeżynkę, która jeszcze nie zna kaprysów naszego edytora. Względnie wyjadacza, który nie bierze udziału w konkursach i nigdy nie patrzył na licznik.

Edytka: Cobold, powiadasz? Możliwe, możliwe...

Babska logika rządzi!

Również poczułem się wywołany do tablicy, jako że pojawiłem się na liście. Spieszę zapewnić, że – przykro mi, ale udziału w tym konkursie w ogóle nie wziąłem. Nie czuję się mocny w pisaniu opowiadań na odgórnie ustalony temat :(

Precz z sygnaturkami.

Partia na kacu – na 1000% Finkla, do wskazanych już przesłanek dodajmy, że najwyraźniej lubi pisać o szachach ;)

Płytka drukowana z chłopcem w tle – na 90% GaPa

Szarość nie istnieje – gwidon?

Który sieje czerń – nie gravel imho

Total recognition is cliché; total surprise is alienating.

W sumie im dłużej się zastanawiam, tym bardziej wychodzi mi, że pewnym to ja mogę być co najwyżej osoby którą betowałem ;). A dodatkowo kilka tekstów wysypało na finiszu, nie ma szans żeby to na szybcika przeczytać. No dobra, jest, ale przesyt dwukolorem wypływa. Nie mógłbym jurować ;).

 

Drugie Królestwo – Cobold, chociaż ze względu na pewną betę mam wątpliwości (autorzy bardzo często nie lubią w tytułach korzystać ze słów, których ktoś stosunkowo niedawno użył :P).

Uśmiech Wisielca – tutaj z początku obstawiałem Funa, ale wyleciał przez komentarz pod tekstem, a później na privie ;). Więc, zmysły podpowiadają mi Werwenę w drugiej kolejności (chyba przez Cesarzową Tiliszę, a nawet bardziej niż chyba).

Muerte Blanca – Hrabia Primagen.

Lody śmietankowe – tutaj ciekawa zagwozdka, bo w pierwszej chwili pomyślałem – Corco... Prim Chum!, ale stonowane komentarze rozwiały ideę natychmiastowo ;). Wciąż nie doczytałem wszystkich tekstów. Mam odwrotnie niż Naz – jestem przekonany, że tekst napisał facet. I z braku laku, też obstawię Funa.

Płytka drukowana... – Wicked.

 

Mało tego wyszło, ale części nie obstawiam, bo domyśliłem się raczej z innych źródeł niż czytanie tekstu, a to nie o to chyba chodzi w zabawie ;).

Ciekawie patrzeć jak jest się obstawianym, chociaż rysuje to nieprzyjemny obraz samego siebie: że ten cały Słowik to coś tam pisać umie, ale zrozumiale to się jeszcze nie nauczył :P. I w sumie się nie dziwię.

 

Pewniaki mam dwa: 

Partia na kacu – Fifi

Drugie królestwo – Cobold

 

Na rozkminę, a tym bardziej analizę komentarzy – co, kto, gdzie - nie miałam za bardzo czasu. Przy Muerte Blanca byłam pewna, że Mały Słowik, ale tutaj akurat pamiętam, że skomentował i to sążnistym komentarzyskiem ;) 

A Lody śmietankowe... chwilami wydawały mi się całkiem bemikowate... ale może i fun? W sumie, obstawiałam, że fun mógł machnąć Anhedonię, ale chyba tez komentował, nie pamiętam już. 

 

Pokminię jeszcze w wolnej chwili :)

Uśmiech wisielca – hmm, czuję się rozdarta jak bohater romantyczny. Werwena prawie pasuje, ale Ona chyba nie “ubrałaby” biżuterii. Werwena albo Fleur.

Drugie Królestwo – właściwie Cobold pasuje świetnie. I argument o używaniu znanych nazwisk do mnie przemawia.

Lody śmietankowe – znowu pójdę za tłumem. Fun lubi wykorzystać zwierzęta, a nawet jakieś zabić. No i to umieranie od strzału w brzuch chyba wymaga pewnej wiedzy medycznej.

Babska logika rządzi!

Niezłe heheszki!

Swoje typy wysłałem funowi, widzę, że nie byłem specjalnie oryginalny.

Z analizy typowań wynika, że własnym, dojrzałym, ukształtowanym i niepodrabialnym stylem dysponują Finkla i Mytrix. Fun był blisko, ale Naz włożyła kij w szprychy...

No to laurka dla Mytrixa: jak pisałem w komentarzu – poczucie humoru, widoczne i w zamyśle całości, i w szczegółach. Początkowo typowałem “Kontakt bezpośredni”, bo na wesoło, ale Twój dowcip jest inny, taki młodzieńczy a nie infantylny, z lekka tylko anarchistyczny i z odwołaniami do współczesności. Pewności nabrałem przy wstawce o Ibiszu (choć pamiętaj: “Wszystkie Krzyśki to fajne chłopaki są...). Czytając, zdałem sobie też sprawę z innej cechy Twojego pisania, z czegoś, co bardzo sobie cenię – dobrej, zaplanowanej i konsekwentnej konstrukcji. Jeżeli się nie mylę, co do Autora, to uwagę zwraca duży postęp warsztatowy, wygląda na to, że biblioteka stoi otworem przed kolejnymi opowiadaniami.

 

P.S. Co Wy z tymi znanymi nazwiskami? Raz mi się przydarzyło...

Myślę, że więcej ludzi dysponuje takim stylem, coboldzie, ale na przykład podłożyli się lub celowo trochę namieszali. Dlatego te strzały mogą mieć spory “rozstrzał”, bo posługujemy się wiedzą nabytą o kimś w zupełnie innych okolicznościach ;D

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Dla paddzierżania razgawora wyjaśnię, dlaczego uważam, że “Lampiarnię” napisał Szyszkowy. Owszem, Wicked mógłby eksperymentować z różnymi dragami, ale jarać się liczbą pi potrafi jeden Dziadek. ;-) No i ten powiew absurdu.

Babska logika rządzi!

To może ja spróbuję uargumentować Uśmiech wisielca jako dzieło Werweny, choć raczej bez konkretów. 

Po pierwsze napisane nienagannie. Taki “flow” zauważyłem jak dotąd głównie u piórkowych portalowiczów. 

Po drugie opisy. Pamiętam z “Cesarzowej”, że Werwena ma rękę do kwiecistego opisywania. 

Po trzecie... niektóre zwroty. To subtelne rzeczy, odbierane pewnie podświadomie, ale przez nie czułem, że anonimem jest kobieta. Szybka droga eliminacji znanych portalowiczek i padło na Werwenę :)

Taki “flow” zauważyłem jak dotąd głównie u piórkowych portalowiczów.

Wiesz, Loża przyznaje piórka niezupełnie losowo... ;-)

Babska logika rządzi!

Coboldzie, ładnie to tak laurki wystawiać? Nie zaprzeczam i nie potwierdzam :-)

A z tymi imionami u Ciebie, coś jest na rzeczy; srebrnopióremu rzeczy nie przytrafiają się przypadkowo :-)

"Jak się ktoś utopił to nie znaczy, że się utopił tylko, że się nie utopił i popełni samobójstwo." - Borowik

Mam nadzieję, że ten paździerzowy razgawor to nic obraźliwego. ;)

„Często słyszymy, że matematyka sprowadza się głównie do «dowodzenia twierdzeń». Czy praca pisarza sprowadza się głównie do «pisania zdań»?” Gian-Carlo Rota

Ależ skąd! To po prostu podtrzymanie rozmowy.

Babska logika rządzi!

Wiem, to znaczy google mi powiedział. :)

„Często słyszymy, że matematyka sprowadza się głównie do «dowodzenia twierdzeń». Czy praca pisarza sprowadza się głównie do «pisania zdań»?” Gian-Carlo Rota

Zgadzam się z opinią, że Uśmiech wisielca jest Werweny. Właśnie zestawiłem sobie Wisielca z też pierwszoosobową Jabłonią i doszedłem do wniosku, że ilość i sposób stosowania przymiotników w zdaniach jest niemal ten sam – kwieciście, ale nie nachalnie. Jest ich sporo, ale nie przeszkadzają. 

Co więcej, narracja plynie. Nie jest rwana i intensywna – nie przytłacza. Ma specyficzny rytm. No i język stonowany. Brak w nim cienia wulgaryzmu – bluzgi typu “ Ty zasrany durniu” to jedynie dowód na moją tezę ;) 

O tak, niektóre Panie stronią od mocnych wulgaryzmów ;)

Swoją drogą, ktoś chyba pod “Uśmiechem” stwierdził, że opowiadanie napisał mężczyzna, który wyszukał na wikipedii kolor o dziwnej nazwie “marengo”. 

A bo już, jak mężczyzna, to może znać tylko cztery kolory... Czekaj Fun, jak się Naz za Ciebie weźmie, krzewicielu stereotypów Ty jeden!

A na Wikipedii, pod hasłem “lista kolorów – szary” mamy: platynowy, siwy, popielaty, mysi, gołębi, srebrny, stalowy, marengo, grafitowy, feldgrau, antracytowy – bardzo przydatne narzędzie ;)

 

 

 

Marengo? A może chodziło o mango? Mango znam. Smaczny owoc ;)

 

Przypisałem Pogłębioną eksterioryzację  Garemu, ale odczytałem dzisiaj komentarz Anonima pod tekstem, w którym wywalił obleśnie żółtą uśmiechniętą emotkę i stwierdzam... To nie on!

 

W taki razie może syf. ?

Misja ratunkowa – czasem nudnawo, czasem ciekawie, pokwikująca interpunkcja... Wygląda jak coś napisane przez MPJ 78. Ale to pewnie nie jedyny orzeł przecinkowy na portalu. ;-)

Babska logika rządzi!

Z zasady wykształcone kobiety z klasy średniej, po przekroczeniu wieku nastoletniego, rzeczywiście używają mniej wulgaryzmów w związku z rolą kulturową. Na przekleństwa u mężczyzn patrzy się bardziej spolegliwie, więc mogą, ale nie muszą używać ich więcej. Ten sam powód i źródło różnic tyczy się gamy kolorów. I kłam zadaje temu byle co – na przykład praca jako malarz czy pracownik fabryki i styczność z kolorami łamie ów kulturowy podział. Ja na przykład nie interesuję się modą i nie obchodzą mnie nazwy odcieni poza podstawowymi. Jak widzę słowo akwamarynowy czy szmaragdowy to dostaję mdłości.

 

Główkuję, główkuję i nikomu nie umiem przypisać Miłości w kolorowych czasach :(

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

A może Miłość w kolorowych czasach jest MrBrightsida? Coś mi tak dzwoni w uchu. ;-) 

A do historii wąpierza przypisałbym Cienia. Tak strzelam.

 

Partia na kacu też wydaje mi się Finkli.

O, uderz w stół...

Jam to przypisał “Miłość” Tobie, Naz ;) I gdyby nie komentarz pod opowiadaniem, to bym się tego trzymał. Chociaż, z drugiej strony, Wy tam w tej loży to nie takie numery potraficie robić...

 

P.S. Kotarbiński to się przez tę “spolegliwość” w grobie przewraca...

Ja też wcześniej pomyślałem o Naz, ale skomentowała. Chyba że...

Mnie się myli “Miłość” z “Płytką” :( I może dlatego nie obstawiłem Brightside’a do “Miłości”. A to moim zdaniem bardzo sensowny strzał. Czytałem tylko dwa jego teksty, więc ze stylu raczej nic nie wskażę, ale komentarze wskazują na stałego bywalca i to “Pozdrawiam!”... Ktoś oprócz Jasnej Strony i Mytrixa kończy w ten sposób komentarze? :D

Wąpierz Cienia? No nie wiem... Przecież Cień pisze fenomenalne teksty. A wąpierzowi daleko do fenomenalnej filozofii, głębi czy żartu. Przynajmniej w mojej subiektywnej opinii.

O widzisz, Jasna Strona! Brak komentarza jest dodatkowym argumentem.

W ogóle jak przeczytałam swoje typy to zauważyłam, że mogłam urazić funa, bo się tak uczepiłam tej postaci kobiecej. Sama mary sujki produkuję nie raz albo insze typy, na przykład niedopracowane kreacje męskie. Fun nie mógłby być autorem I niech ci się przyśnię, bo zrobiłby to znacznie lepiej (o czym nie chciałam pisać, bo teraz narażam się anonimowi...). No dobra, teraz mam czyste sumienie.

 

coboldzie, co tu się dzieje, czemu Kotarbiński do tablicy wywołany? ;D Że użyłam słowa nie tak, jak Kotarbiński je uwarunkował w filozofii?

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Ja też nie wiem, a poza tym mnie się wąpierz podobał. Z pewnej perspektywy wyjątkowy, a i żartu w nim jest co nieco. Ale tak tylko strzeliłem.

Co tam fun, biedny Słowik, którego wszyscy posądzają o niezrozumiałe teksty :(

Oj tam, oj tam, dwa opowiadania, przypisane w twoim zestawieniu Słowikowi, mnie też ktoś przypisał! Cobold się przyznał do obstawienia “Miłości”, a jest jeszcze “Płytka”. 

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Będziesz się mogła cieszyć, jeśli któreś z nich wygra. W końcu to mogłaś równie dobrze napisać Ty! :D

Pogłębiona eksterioryzacja też stawiam na garego. Gary wykłada swoje ciekawe wizje nie przejmując się specjalnie... (i tutaj brak mi słowa, bo kwestie techniczne ma ok, porządek też nie do końca pasuje, więc może...) jasnym odbiorem. A u syfa, z tego co kojarzę, odbiór jest gładki. Ale może być to oczywiście ktoś, kogo nie uwzględniam, a ma lekko zbliżony styl (lub symuluje takowy). Zauważam pewne niewielkie podobieństwa między Wickedem, garym, zygfrydem i Skonecznym, ale każdy z nich ma swoje unikalne cechy.

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Tego autora jestem najciekawszy... a może to Nimrod? Ponoć czasu ma mało na pisanie, a po jego ostatniej zagmatwanej Niszczycielce wszechświatów, urósł w mojej opinii do mistrza wycinania puzzli ;)

 

Podejrzenia zaczęły padać na mnie. :o

Ja tylko, żeby nie offtopować, powiem, że poznałem jedynie “Partię na kacu” Finkli, ale to chyba każdy poznał. Nie czuję się na tyle obeznany w stylach forumowiczów, by zgadywać coś więcej – a i nie miałem czasu przeczytać wielu tekstów. :<

A co, niczego nie wysyłałeś na konkurs, MrBrightside?

Uważaj, bo właśnie próbuję Cię podejść – nakłonić do zeznań ;p

 

Nie czytałem zbyt wielu konkursowych tekstów, ale przypuszczam, że autorem "Anhedonii" jest Gary.

No rest for the Wicked

Dobra ta Anhedonia. Mimo to nie przypuszczam, żeby napisał ją gary lub syf. Styl komentarzy nie pasuje ani do jednego, ani do drugiego i szczególnie syf. nie napisałby “stróżka” o strużce. Oczywiście w grę wchodzi jakieś mylenie  tropów, ale nie każdy jest aż tak podstępny  jak Ty, Naz ;)

Nie mam tutaj oczywistego typu, może to być ktoś mniej lub bardziej nowy na portalu. Ale żeby nie było, że tylko neguję, strzelę, że to SHADZIOWATY. Albo może Wicked G? ;)

Edit. A nie, czekaj, Wicked jest w komentach pod Anhe :)

Total recognition is cliché; total surprise is alienating.

A propos podstępnego mylenia tropów, Jerohu, to o Anhedonię, podejrzewałam właśnie Ciebie. ;-)

Ale skoro się wypowiadasz, to pewnie jestem w błędzie. A tej stróżki nie pamiętałam... Ale jeśli stróżka się wmieszała, to już nie wiem...

Babska logika rządzi!

Ja podstępna?! To święta prawda, że mnie moje opko przerosło, za długie było i go nie opublikowałam.

 

Anhedonii nie napisał Skoneczny. Nie dam sobie ręki uciąć ani nie będę sugerować się tym, co mi powiedział, bo każdy może ściemniać do woli. Po prostu to jest za mało odklejone od rzeczywistości, za mało sięga w przód, jest za to diagnozą współczesności, a Skoneczny się w to nie bawi. On tworzy własne realia. Jeśli okazałoby się, że to jednak on, dość diametralnie zmieniłby styl.

Trzeba kogoś wskazać, więc wskażę Mechaniszkina ;D A tak, dla urozmaicenia, bo nikt go chyba do niczego nie przypisał, a nawet by mi do pewnych elementów pasował. Jednak nie do komentarzy, bo tak wylewny raczej nie jest.

Poza tym, może to być jakiś “stary” wyjadacz/wyjadaczka z tych, o których już wspomnieliście, zwłaszcza że w charakterystyczny sposób formułuje myśli (sporo nawiasów, przepastne myślenie).

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Enazet ;)

Finklo, a to mnie zaskoczyłaś :)

Total recognition is cliché; total surprise is alienating.

Anhedonii nie napisał Skoneczny. Też tak uważam. Już się domyślam, kto jest autorem. hihi buduję klimat...

 

Ja obstawiałem syfa do “Anhedonii”, bo ostatnio czytałem jego “Czerń”. Niedaleka przyszłość plus dobre dialogi i styl – to łączy oba teksty. 

Ale myślę, że niewielu “starych wyjadaczy” wzięło w konkursie. Może nie starczyło czasu, odwagi, albo temat okazał się za trudny...? A szkoda, bo to właśnie “starzy wyjadacze” mogliby się sprawdzić. Bo jak ktoś nowy, to anonimowość wielkiej różnicy nie robi.

Mogę się mylić, ale sądzę, że to jeden z nowszych, ale aktywnych przy komentowani autorów. :P

Dorzucam zygfryda do Anhedonii. 

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Z tego, co widziałem, Zygfryd nie używa emotek w komentarzach.

Widzę podobieństwo w formułowaniu myśli i uśmieszkach “:)” :P 

 

(ale autorzy muszą mieć polew <3)

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Chciałem zaproponować jeszcze Niebieskiego_kosmitę, bo jest nowy i dobrze pisze, ale twierdzi, że nie bierze udziału w konkursie :(

Dobra, ja oczywiście strzelam, choć nie na ślepo, ale przypuszczam, że Autorem Anhedonii jest Blacktom. Ech... jak to napisałem, to zaraz wątpliwości mnie naszyły. Zobaczymy... może jednak to jakiś stary portalowy wyjadacz.

Oj tam, Blackburn, nie bój się nie mieć racji ;D Ja tu widzę wiele strzałów w pustkę, bo trochę tekstów betowałam. A może czasem specjalnie odwodzę od czyjegoś autorstwa... :P

Nie mogę kompletnie Apolla przypasować.

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

To przez ten motyw wirtualnnej rzeczywistości tak sądzę. I styl zwarty, konkretny. Ale zobaczymy...

Mechaniszkin nie – on dałby tytuł na B. ;-)

Babska logika rządzi!

True ;<

Problemy Stworzyciela – zgadzam się z już obstawionymi: Samotny Wilk, ARHIZ – chociaż nie rozeznaję się w tegoż stylu. Poszlaką jest Finkla (w przypadku ARHIZA także Topielica, obie panie betują mu opko), sposób komentowania, a także tematyka i styl (w przypadku dwóch ostatnich – jeśli chodzi o Wilka, bo co ja wiem o ARHIZIE?).

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Oj będzie niespodzianek cała masa :)

Próbowałem zgadywać, ale nie idzie. Za dużo możliwości. Na subtelnych różnicach stylu poszczególnych autorów też znam się, jak Saudyjczyk na palecie smaków karkówki z grilla.

Może zatem, gdy już zgadywanie nieco się znudzi, konkursowicze jasno zdeklarowaliby się: "Ja, taki i owaki/taka i owaka, pozostając w pełni władz umysłowych, z własnej, nieprzymuszonej woli, popełniłem/popełniłam opowiadanie konkursowe."

Przed ogłoszeniem wyników oczywiście. 

Atmosfera przed finiszem trochę by się zagęściła. :-)

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

devil

Jesteś pisarzem? Mień się najlepszym. Ale nie jesteś nim, póki ja jestem w pobliżu. Masz wątpliwości? To włóż rękawice, sprawdź z czego jesteś ulepiony. Zacznij wymierzać ciosy za to w co wierzysz. Boksuj w klawiaturę, na litość boską!

thargone, w jaki sposób ujawnienie zagęści atmosferę? ;> 

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Przed wynikami nie wolno się ujawniać!

"Jak się ktoś utopił to nie znaczy, że się utopił tylko, że się nie utopił i popełni samobójstwo." - Borowik

To by dopiero storpedowało konkurs...

Ale nie chodzi o to, żeby mówić co się napisało, tylko że w ogóle się napisało. Byłaby wtedy pula autorów, spośród której można zgadywać...

Eee... To naprawdę tak głupi pomysł? ????

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Nie, ale i tak nie wolno przed roztrzygnięciem. :)

/ᐠ。ꞈ。ᐟ\

Ujawnienie autorów przed rozwiązaniem konkursu – TAK ;)

Ale ujawnienie puli autorów biorących udział – NIE :)

 

Chociaż podejrzewam, że nie wszyscy będą chcieli się ujawniać :)

A mnie się pomysł Thargone’a podoba. Zdefiniowanie puli autorów mogłoby pomóc.

Babska logika rządzi!

No to co? Łapka w górę, kto pisał i coś napisał na konkurs? ;)

Pisał i opublikował (Sorry). :)

 

edit. I tak nie zgadniecie. :P

/ᐠ。ꞈ。ᐟ\

I ja pisałam. :-)

Babska logika rządzi!

Ok. Skoro zapytałem...

A i owszem. Czytaliście mnie ;)

 

EDIT:

Zalth, zaraz Cię znajdę :)

OMG, tu się dzieją coming outy! Dzieci niech nie patrzą.

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

I tak nie zgadniecie. :P

Zalth – Wiedziałeś co piszesz. Na 39 tekstów jeden komentarz i zero tekstów oznaczonych jako przeczytane... Zrobiłeś wszystko bym Cię nie znalazł. Gratuluję ;)

 

Chociaż... Ta pewność siebie. Hm... Możliwe, że przypisywane Tobie teksty to pudło. No cóż zostało jeszcze 36 tekstów do odrzucenia ;)

@Blacktom należy ci się wskazówka z wytrwałość.

Powiem tak, napisałem coś, czego zwykle nie piszę. Skomentowałem tak, jak nie komentuję, użyłem “smilów” jakich nie używam. W ogóle  zakonspirowałem. A najgorsze jest to, że chyba zawiodłem oczekiwania w typowaniu. Nie wyszło najlepiej, ale dobrze.

/ᐠ。ꞈ。ᐟ\

Może jakąś wskazówką będzie ślad Zaltha na betaliście? :D

Fun, nie będzie. :)

/ᐠ。ꞈ。ᐟ\

To już coś. Szukam uśmiechów z nosem . Poza nielicznymi wyjątkami (tak Finkla jesteś w tym gronie) to rzadkość.  Ewentualnie, żółte gęby... Spokojnie. Teraz wiem gdzie patrzę :)

 

Uśmiechy bez nosa wyglądają jak uśmiechy żaby (a jeszcze jak ktoś pożeni nawias z dwukropkiem, to wychodzi dwuznacznie): ohydnie i nieludzko.

Babska logika rządzi!

Nie wypada się ukrywać. Jam też popełnił.

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Też popełniłem ale żadna to tajemnica ;-P

"Jak się ktoś utopił to nie znaczy, że się utopił tylko, że się nie utopił i popełni samobójstwo." - Borowik

Zalth – przesiewałem, przesiewałem i zostało mi 12 tekstów...

Kurczę. Ciekawe czy przy Twoim tekście, chociaż raz w klawiaturę zastukałem, czy kliknąłem przeczytane?

napisałem coś, czego zwykle nie piszę.

– chodzi o gatunek ?

 

Bo jakbym miał postawić twoje teksty na jednej szali, to na drugiej byłby niezrozumiały hard s-f z dużą ilością zdań wielokrotnie złożonych usianych średnikami, albo romansidło ;)

"Muerte Blanca" – może być Zaltha :-)

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

“Muerte Blanca” to musi być Count, on lubi takie kwieciste zdania :D

Wstawię sobie śledzia :)

... życie jest przypadkiem szaleństwa, wymysłem wariata. Istnienie nie jest logiczne. (Clarice Lispector)

Ech, kiedyś śledzie się wbijało, nie wstawiało... ;-)

Babska logika rządzi!

Ja też sobie coś obstawię. Do tony materiału dowodowego na finklowe autorstwo “Partii na kacu” dodam, że tekst skojarzył mi się z jakąś finklową alkoparodią smerfów.

Z pozostałymi już nie ma tak łatwo. Strzelam, że thargone napisał coś lżejszego, obstawiam “Kontakt bezpośredni”.

„Często słyszymy, że matematyka sprowadza się głównie do «dowodzenia twierdzeń». Czy praca pisarza sprowadza się głównie do «pisania zdań»?” Gian-Carlo Rota

No to jak pojawiają się “wyznania udziału”, to ja wpadnę z “wyznaniem braku udziału” ;).

Może to jakoś pomóc w poszukiwaniach, taki jeden fałszywy trop mniej.

Dopóki nie zobaczyłam Twojego komentarza pod “Muerte Blanca”, Słowiku, to byłam prawie pewna, że tekst należy do Ciebie ;)

Nie wiem sam, co mi się marzy, jaka z gwiazd nade mną świeci - J.Kaczmarski

“Muerte Blanca” to musi być Count, on lubi takie kwieciste zdania :D

Hahaha, nic dodać, nic ująć, Fun!

A zatem – albo to Count napisał Muerte, albo ktoś się wdzięcznie podlizuje ;)

 

Deklaracji obecności bądź braku udziału nie popieram – część niewiadomych znika i od razu mniej zabawy ;( A przecież celem konkursu wcale nie jest zdemaskowanie uczestników...

Swoje typy podam później, jeszcze coś doczytam, dodam jakieś oceny, komentarze... ;)

"Piwo usypia pamięć, brandy budzi ją z drętwoty, najlepsze jest wino na serca tęsknoty!"

Count śpiesz się bo większość wyrywna jak ja ;) Słowniku, jestem w szoku. Musiałem się zasugerować Twoimi zapowiedziami uczestnictwa :)

Lenah, generalnie to dużego wyboru chyba nie było ;). Taką kwiecistą przesadę, to głównie my z Hrabią uprawiamy. W sumie to sam na opko trafiłem, jak Fun wspomniał na privie, że chyba znalazł tekst mój... albo Hrabiego.

W sumie żałuję, że nie wziąłem udziału, ale do czytania tekstu który nawet mnie odrzuca, to bym nikogo nie śmiał przymuszać. Za jakiś czas pewnie dopieszczę to i owo, znajdę źródła swojego niezadowolenia i wrzucę, jak już portal ochłonie trochę od czerniobieli.

Blacktomie, możliwe, coś nawet wspominałem o tytule na shoutboxie, ale już w kategoriach: “jednak z tym tekstem nie wystartuję”. Btw. przyznam, że ze słownikiem mam trochę więcej wspólnego niż z przecinkami, ale żeby aż tak? :P

Haha uroki pisania na telefonie. A poza tym sposób na udowadnienie, że dobra beta to dla mnie skarb;)

Pani o jeszcze dziwniejszym nicku niż mój skomentowała Lody... jako jedyne opko konkursowe, a że ma ona coś wspólnego z funem, jest to rozsądny argument za jego autorstwem. Chyba muszę przestać wątpić, że stworzył on fajną babeczkę w opku ;D

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Ja się tylko wypowiem co do Lodów… od samego początku miałem jeden typ – Zygfryd89. Zwłaszcza, że popełnił ostatnio opowiadanie w ten deseń, które mi się bardzo spodobało. Ale może się mylę...

F.S

Lody będą funa. Ogarnął, że go nominowałem do piórka, mimo że o tym nie wspominałem. Gdy w ten sam sposób nominowałem któreś jego poprzednie opowiadanie, zareagował tak samo. xD

Może... Albo nawet morze... Pojechałbym :) Ale podobieństwo obu opowiadań ogromne, co w przypadku Lodów..., jeśli autorstwo Funa się potwierdzi, nie jest czymś pochlebnym. No ale jak kto woli. Miejmy nadzieję, że większość w tym przypadku się myli... A może to tylko ja widzę podobieństwa? Może nie jest aż tak źle. Marudzę sobie troszku... :D :D :D

F.S

Haha, to byłoby dobre, jakby Lody... napisał zygfryd, bo z tego co pamiętam, pojechałam autorowi, że daleko mu z postapo do zygfryda xD Chociaż przyjmuję jego wyjaśnienie, że postapo miało być tylko niewiele znaczącym tłem. Zapomniałam mu też podkreślić, że świetna postać kobieca, ale tu już zdążył moją opinię na ten temat zobaczyć.

W autorstwo zygfryda wątpię.

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Naz, wielu sprawach, w tym przypadku, się nie zgadzamy (np. co do świetności postaci kobiecej ;). Dla mnie od samego początku tekst anonima kojarzył się z Zygfrydowym i mimo wszystko mam nadzieję, że się mylisz. Będę szczerze zawiedziony, jeśli to nie Zygfryd jest autorem.

F.S

Foloinie, nie mów hop z tym niezgadzaniem ;)

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Naz, tak sobie tylko marudzę :) To przez pogodę, tak się nagle popsuła, niedobra :)

F.S

śniąca dała nam czas do 5.04, czyli planuje wyniki za dwa dni ;> Dobrze rozumiem z głównego wątku?

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Ja to wolę nie zgadywać zanadto... ale wydawało mi się na przykład, że “Uśmiech Wisielca” mogłaby napisać bemik...

A pogoda jest świetna. Przecież kwitnie forsycja! Kwitnące kwiaty zawsze tworzą dobrą pogodę ;)

Skorzystam z okazji wizyty i wytłumaczę, dlaczego obstawiałam, że “Czarne czy białe” napisała Blue. Ona często wytłuszcza pierwszą literę.

Babska logika rządzi!

“Czarne czy białe” powiadasz, Finklo? Muszę sprawdzić, bo po “Heliosie” chętnie przeczytałbym coś nowego od Blue_Ice :)

A jeśli nie – nie zapomnij się ujawnić, Autorko czegoś tam ;D

"Piwo usypia pamięć, brandy budzi ją z drętwoty, najlepsze jest wino na serca tęsknoty!"

Eeee... nie potwierdzam i nie zaprzeczam :P

 

O, jak miło, że się Helios podobał :) Szkoda, że wtedy też miałam mało czasu na pracę nad tekstem. Tak czy inaczej, tamten konkurs (ten z Heliosem) bardziej mi podpasował, mimo loterii hasłowej. To znaczy, biało-czarny jest super, ale dla mnie jakoś okazał się bardzo trudny, nie wiem dlaczego, hasło z początku uznałam za nośne... takie, że pomysły będą na wyciągnięcie ręki. A tymczasem nie wystarczyło wyciągnąć ręki... a czas zabrały obowiązki.

A tu całkiem sporo bardzo dobrych, czarno-białych tekstów. :) na pewno kilka z nich zapamiętam na dłużej ;) Wchodziłam, komentowałam, punktowałam... chwaliłam konkurencję na potęgę ;)))

Ale ogólnie rzeczywiście coś kiepsko z wejściami...

Co by tu jeszcze typować... przemknęło mi przez myśl, że Anhedonia może być Syfa... to przez skojarzenie z pewnym jego tekstem, też poruszającym temat trudny i brudny... ale to chyba niewystarczająca poszlaka. Styl chyba jednak odmienny.

Nieee, “Anhedonia” jest za mało syficzna.

Babska logika rządzi!

Tak. I chyba też wypowiedzi niesyficzne ;)

Popieram kandydaturę Blacktoma na autora Anhedonii. Już wcześniej poruszał problem kary. Ton komentarzy podobny. Nada się!

Edytka: a i stróżka się zgadza; w innym tekście miał rządzą/ żądzą. Jeszcze ubieranie odzieży i będzie komplet najpopularniejszych portalowych wpadek. ;-p

Babska logika rządzi!

Blacktom brzmi rozsądnie :-)

"Jak się ktoś utopił to nie znaczy, że się utopił tylko, że się nie utopił i popełni samobójstwo." - Borowik

Mytrix kiedyś betował mój tekst pozbawiony wstępnej autokorekty i zaręczy, że rządzą/żądzą to naprawdę nic wielkiego... stać mnie na więcej i w dowolnej konfiguracji ;)

Hm... nie ma się czym chwalić...

 

Oczywiście do stróżka/strużka się nie przyznam :)

 

Odkąd Słowik się wyautował mam problem z Miłością w kolorowych czasach.

Hm... Może cobold ? :)

EDIT:

God dammit! Cobold komentował ten tekst...

Blacktom, zaręczam :D

"Jak się ktoś utopił to nie znaczy, że się utopił tylko, że się nie utopił i popełni samobójstwo." - Borowik

Dobra, trzeba coś namieszać. A co, jakbym napisała, iż mimo że mój tekst konkursowy naprawdę mnie przerósł, to napisałam drugi?

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Ja bym się nie zdziwił, Naz. Coś za bardzo się interesujesz konkursem. 

 

EDIT: Brakuje Twojego komentarza pod “Uśmiechem wisielca”... o.o

Idę po popcorn ;D

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Dobrze, że jutro Śniąca planuje wyniki konkursu, bo jeszcze jeden dzień, a sam zacznę widzieć czarno-biało... Przed chwilą wskazywałem na cobolda, a przecież już oznajmiłem, że napisał “Drugie królestwo” i jestem tego pewien...

 

Zaltha nie znalazłem, a nawet zacząłem go podejrzewać o “Miłość w kolorowych czasach”.

Co do “Uśmiechu..” dalej upieram się przy Werwenie, chociaż upierałem się też przy Garym, a dzisiaj na Shoutboxie ogłosił, że jest w “fazie nie-pisania”.

 

Nazet, mącicielko! ;) 

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Ha! Po długości pokryklania zaraz Cię znajdę ;D

Albo fotomontaż, albo Naz się podszywa pod faceta, albo gdzieś narobiła dużo błędów...

Może “Poza tęczą Maxwella”? Tag “filozofia” by się zgadzał.

 

A przy okazji obstawię “Korzystną transakcję” jako dzieło Brightside’a. Tak na podstawie pierwszego akapitu i komentarzy. 

Photoshop jak nic! ;P

 

W sumie mógłbym kilka obstawić, ale nic twórczego raczej nie wymyślę... Sporo z powyższych typów i dla mnie, po zastanowieniu, brzmi rozsądnie.

Kealakekua – stały bywalec to raczej nie jest...

Drugie KrólestwoCobold brzmi rozsądnie ;) Ja w sumie trochę też ;D

Partia na kacu – szkoda, żeś nie chciała trochę bardzej się przyczaić, Finklo :PP

Anhedonia – moja największa zagwozdka ;) Niektórzy rzucają naprawdę mocnymi nickami i choć tekst rzeczywiście jest interesujący, to błędów trochę tam było... Trochę dużo. Akurat stróżkę można napisać z premedytacją, ale pozostałe? To chyba wciąż kształtujący się warsztat ;)

Dlatego jestem za Blacktomem. Szczególnie, że dyskusja się toczy, a on w szampańskim nastroju ;)

Lampiarnia Szyszkowy Dziadek/Wicked G. Bardziej zdecydować się nie potrafię...

Uśmiech wisielca – a to bardzo mi się podobało, również z ciekawością czekam na zdemaskowanie autorki. “Ubrać ubranie” można dla niepoznaki, dlatego strzelam, że Werwena.

Miłość w kolorowych czasach – hmm... nie znaju ;/ Może Zalth? :D

Problemy stworzycielaARHIZ (bety się zgadzają).

Lody śmietankowe na rozgrzanym asfalcieFun. Tajemnicza pani i metoda eliminacji na to wskazują. A tytuł wyborny ;D

 

Komentarze i oceny do tekstów wrzucę kiedy indziej ;P

"Piwo usypia pamięć, brandy budzi ją z drętwoty, najlepsze jest wino na serca tęsknoty!"

Count – jak tu się nie cieszyć? Wiosna za oknem ;P

Wiosna za oknem, a Ty przed komputerem? ;)

Rzeczywiście, pogoda niczego sobie :D

W wolnej chwili zajrzę jeszcze do tych Twoich szortów, porównam styl ;)

 

EDIT: Laptop na koc, koc na trawę i już można obcować z przyrodą nie oddalając się zanadto od fantastyka.pl ;P

"Piwo usypia pamięć, brandy budzi ją z drętwoty, najlepsze jest wino na serca tęsknoty!"

A ja sobie siedzę na balkonie, przede mną pola i las, obok kot, kawka na stoliczku i książkę skrobię... No i zapomniałam o wielkim pudle popcornu i polewie z was ;D

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

I dobrze, bo wiadomo w co by ten popcorn poszedł ^^

"Piwo usypia pamięć, brandy budzi ją z drętwoty, najlepsze jest wino na serca tęsknoty!"

fun – w pracy siedzę, ale jak widać umilam sobie czas jak mogę ;)

 

Count – zajrzyj, zajrzyj, a jeśli zostawisz jakiś komentarz to odwdzięczę się tym samym przy którymś z Twoich tekstów :)

 

Naz – relaksuj się, bo za chwilę dzięki moim wyliczeniom znajdę Twój tekst ;P

Relaksuj się! Wiecie ile nawaliłam wątków do książki? A teraz jestem tuż przed finałem i muszę to wszystko jakoś pospinać O_o Odświeżanie fantastyki.pl i śledzenie tego konkursu to jedyna ulga w bólu.

 

No ja już na razie nic nie skomentuję, żeby się nie spalić :P

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Naz, taki skrin niczego nie dowodzi. Jeśli dodasz kopię roboczą jako anonim, pojawi się dokładnie w tym samym miejscu, co anonimowo opublikowany tekst. #sprawdzałem :D

Sprytne. Ja myślałem o ustawieniu konkursowego tagu przy jakimś starym anonimowym tekście.

Rozbrajacie mnie, naprawdę <3 :D 

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

 

To nie było od zawsze widoczne dla wszystkich?

No ładny dowcip. :)

^ Fejk, nie mam spacji w nicku. :P

„Często słyszymy, że matematyka sprowadza się głównie do «dowodzenia twierdzeń». Czy praca pisarza sprowadza się głównie do «pisania zdań»?” Gian-Carlo Rota

:D Kurczę jak mi smutno że brakuje czasu żeby się z Wami pobawić :(

Stn, He-he! yes

 

/ᐠ。ꞈ。ᐟ\

Wszystko co mówię to sama prawda! Mój screen też jest prawdziwy! Jak tak można etyczkę z wykształcenia posądzać o machlojki...

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Stn – a co by tu mogło być Twoje? Co my o Tobie wiemy? :D Do dyspozycji mamy tylko wpis w wątku powitalnym i tajemnicze komentarze pod jednym opowiadaniem – jednym anonimowym opowiadaniem. Pewnie coś SF. Ale lubisz też Dukaja. Stawiam na “Zaklnij to w sadzy, magu” albo “O pijaku...” :D

Gorączkowe odwracanie kota ogonem to domena osób przypartych do muru. ;)

Co prawda nie biorę udziału w zgadywance, ale uwierzcie – dla postronnego widza wątek jest naprawdę zabawny ;D Zaczyna brakować już popcornu :/

I jeszcze coś dla tych, którzy wierzą w zamieszczane screeny:

Człowiek chce być uczciwy, to nikt mu nie wierzy!

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Perrux, ładnie przywłaszczyłeś sobie moją Partę na kacu. ;)

To ja już nie wiem, co sama napisałam. ;-/

Zostało jeszcze coś wolnego?

Babska logika rządzi!

Owszem, znajdzie się :)

Nikt jeszcze nie wspomniał np. o opku Za zakrętem.

Precz z sygnaturkami.

Ja potraktowałem zrzutę jak najbardziej poważnie :)

 

Po pierwszej analizie zakładającej, że zamazane pole nie odpowiada długości zamazanego tekstu, a wyznacza jedynie maksymalną długość tekstu zamazanego, wynik plasuje się na poziomie – 24 opowiadań (z tego 1 betowałem a jedno wszyscy wiedzą kto napisał) :)

 

Teraz uwaga!

 

Ale zakładając, że długość zamazania odpowiada długości tekstu zamazanego (pi razy drzwi) uzyskałem wynik – 4 opowiadania (z tego jedno na 100% kogoś innego).

 

Wniosek: Tylko 3 opowiadania z 39 mogą być Naz ;)

 

Odpowiadając na niezadane jeszcze przez was pytanie obstawiam, że Nazet zajęta wypoczywaniem (pisaniem książki) i delektowaniem się kawą na świeżym powietrzu, nie specjalnie przejmowała się zwodzeniem nas pod tym względem i zakreśliła tylko to, co musiała ;p

 

Werble!

 

Płytka drukowana z chłopcem w tle

Nonszalanckiego wąpierza los okrutny

O pijaku i diable, co perspektywy poszerzali

 

No i jak Nazet? Blisko jestem? ;)

Wątpię XD

Choć analiza, nie powiem, zacna!

 

Spośród trzech wyszczególnionych przez Ciebie tekstów Naz dwa komentowała, zaś trzeci... Za dużo byków ;P Moja Sojuszniczka piszę nad wyraz starannie, nie zgwałciłaby swego opowiadania takim wykonaniem :P

"Piwo usypia pamięć, brandy budzi ją z drętwoty, najlepsze jest wino na serca tęsknoty!"

Jeden wziął mnie poważnie! Dziękuję <3

 

Pod dwoma z tych opowiadań są moje komentarze, Blacktomie :) A zamazanie – gdyby było za krótkie, byłoby za łatwo, więc nieco je przedłużyłam. 

 

Właśnie spojrzałam, że najmniej komciów ma Oblężenie i Łąka, biedaczki ;< Moje opko cieszyło się stanowczo większym zainteresowaniem.

 

Edit: To prawda, sojuszniku, gwałtem się brzydzę. Na literaturze zwłaszcza.

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Ktoś tu chyba nie ma za dużo do roboty... Bardzo Ci się nudzi, Blacktomie :)

Dołączając się jednak do analizy, stwierdzam, że:

Najbardziej – pod względem kształtu czarnej plamy – pasuje mi ostatni tytuł, tzn. O pijaku i diable, co perspektywy poszerzali. Zwróćcie uwagę na wypustkę na początku, na dole – czy to nie mogłoby być J?

Zdaję sobie jednak sprawę, że to naciągane :P

 

EDIT: Naz już zdążyła się wypowiedzieć, kiedy to pisałem, więc to chyba nieaktualne...

Precz z sygnaturkami.

KSZTAŁT CZARNEJ PLAMY <3

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

No tak, teksty komentowane i odznaczone jako czytane... ;)

 

EDIT:

Niebieski – korzystam, od jutra nie będę już taki rozmowny, co najwyżej popiszczę troszku przywalony robotą :)

Widzę, że teksty Blacktoma przeżywają renesans, a analiza porównawcza kwitnie. No i pięknie, tak trzymać. :-)

Babska logika rządzi!

Czas nam się kończy na coming out, ktoś jeszcze podbije atmosferę?

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

A jak napisałem dwa teksty to źle? Bo wszyscy po jednym obstawiają?

"Jak się ktoś utopił to nie znaczy, że się utopił tylko, że się nie utopił i popełni samobójstwo." - Borowik

Źle. Bo Cię może Śniąca zdyskwalifikować, jeśli dobrze pamiętam.

Babska logika rządzi!

No to ten Mały Słowik może mieć problemy... :D 

Ale opublikowałem tylko jeden :-D

"Jak się ktoś utopił to nie znaczy, że się utopił tylko, że się nie utopił i popełni samobójstwo." - Borowik

Ciekawe, czy śniąca już gotowa na finisz. 

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Nie tylko ja jestem ciekaw! Gorzej, że od 13.30 do 23.30 jestem pozbawiony Imternetu! Goddamnit!

"Jak się ktoś utopił to nie znaczy, że się utopił tylko, że się nie utopił i popełni samobójstwo." - Borowik

Mam nadzieję, że wrzuci instrukcję jak się ujawnić i nie wysadzić portalu w powietrze ;)

No to chyba ostatnie typy:

Bestia z Darkwood – Blackburn – tak mi wychodzi z komentarzy;

Zaklnij to – skoro tak się usilnie konspirował, to może Zalth?

Babska logika rządzi!

O masz... i mnie podejrzewają, mimo że od dawna żadnej grafomanii nie upubliczniłem.

Nieźle się dzieje. :)

Wszyscy jesteśmy podejrzani. ;-)

Babska logika rządzi!

Nie. :)

/ᐠ。ꞈ。ᐟ\

Z ostatniej chwili, na podstawie aktywności użytkowników po opublikowaniu komentarza:

Pogłębiona eksterioryzacja – ty chyba będzie AlterEgo, NoWhereMan albo Marianna. Ale ta ostatnia wydaje mi się bardzo mało prawdopodobna.

Babska logika rządzi!

Nadobna śniąca wklepała już wszystkie komentarze? ;<

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Tak, teraz tylko wyniki.

/ᐠ。ꞈ。ᐟ\

Zawsze jurorzy dają najpierw komentarze, a potem wyniki?

Raczej nigdy, inaczej po co czekać do dnia ogłoszenia wyników z komentowaniem? :p

To zależy, sir Jajek np. dawał komentarze w rozwiązaniu (patrz SF 2015), a pod tekstem coś tam enigmatycznie, lub nie, pisał po przeczytaniu.

/ᐠ。ꞈ。ᐟ\

Zależy, jak jurki lubią.

Babska logika rządzi!

Ech, muszę poczekać z uwagą do osoby, której tekst betowałam, że opowiada banialuki w komentarzu :P

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Oj tam zaraz banialuki... :p

;D Powiedziałabym, jakie ja banialuki opowiadam w komentarzach, ale jeszcze muszę chwilę wytrzymać ;<

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Chciałbym podziękować wszystkim, którzy posądzali mnie o tak znakomite opowiadania, i przeprosić, że nie spełniłem ich oczekiwań wobec mojej osoby. :)

/ᐠ。ꞈ。ᐟ\

Mnie ustrzelili od razu. ;-(

 

Teraz śniąca ma co poczytać w tym wątku :D

"Jak się ktoś utopił to nie znaczy, że się utopił tylko, że się nie utopił i popełni samobójstwo." - Borowik

Gratuluję wszystkim, którzy rozszyfrowali mnie. Chociaż po prawdzie, to nawet na opowiadanie nie trzeba było klikać... ;-)

Babska logika rządzi!

Chciałabym ochrzanić wszystkich, którzy wyrzucili mnie poza nawias słowikowatości i countprimagenowości, bo ja też poetyzuję, piszę niezrozumiale i kwieciście! Na szczęście Blackburn mnie pocieszył, gdy mnie rozpoznał, zwróciwszy uwagę na STYL i na to, że ostatnio maluję (napisał to w naszym prywatnym wątku)! Dziękuję też Finkli, jerohowi i sojusznikowi, że uczynnie milczeli, choć wiedzieli ;)

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Dziwne, że nikt nie odgadł, co napisałem. Tematyka typowo moja, a w komentarzach nawet nie maskowałem stylu odpowiadania czytelnikom. Chyba po prostu mam wysoki lvl skradania :D

No rest for the Wicked

Naz, bo Hrabia Ci betował ;P (jeśli dobrze zrozumiałem tego sojusznika). To oczywisty wpływ!

Ja tam się cieszę. Moje anonimy będą bardziej anonimowe, jeśli pula niezrozumiałości się poszerzyła. ;)

Słowiku, ja tylko inspirowałem i to nieświadomie ;D

 

Młoda Naz – jeszcze trochę musisz się pouczyć, by osiągnąć słowikowy i mój poziom niezrozumiałości! Ale dobrze Ci idzie! :P

"Piwo usypia pamięć, brandy budzi ją z drętwoty, najlepsze jest wino na serca tęsknoty!"

Uważaj, Luki, bo Heroina zacytuje Kanta i pozamiata. ;-)

Babska logika rządzi!

Wicked, ja przez chwilę podejrzewałem cię o "Drukowaną płytkę". W ogóle trafień dużo nie było chyba. Trzeba by było mieć jakiś wyjątkowo charakterystyczny styl, albo być portalowym Matuzalemem, żeby zostać rozpoznanym bez pudła :-)

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Przepraszam bardzo, nikogo nie naśladowałam i nikt mnie nie inspirował, łachudry! :P Nikt też nie betował. Opowiadanie napisałam w jeden dzień, po smsie od lubego, że widzi wschód i blask słońca na szczytach Tatr. Wątek socjalizmu i hiszpański wymyśliłam znikąd, żeby namieszać.

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

W jeden dzień!

Nie wiem czy zazdrościć, czy też, jak niegdyś ładnie ujął to bodajże Mały Słowik, odrzucić dom papierem toaletowym ;-)

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Zgaduj, zgadula... Dzięki wszystkim za przednią zabawę :D

 

Blacburn brawurowo mnie rozszyfrował – masz nosa :)

 

Od razu chcę podziękować Lenah i Małemu Słowikowi za bety. Pierwsza klasa :)

 

Ale ja też swoje w jeden dzień... Plus odleżyny i korekty.

Za które serdecznie dziękuję sam-wiem-komu. :)

/ᐠ。ꞈ。ᐟ\

Oki doki, zasadniczo z Uśmiechem wisielca większość celowała dobrze :)

A z ubraną biżuterią to, no cóż, jakoś tak wyszło :P 

 

Fajnie fajnie, czekam na kolejne opadające maski. Naz – zupełnie się nie spodziewałam :)

thargonie, nie zorientowałabym się, że to ty napisałeś Miłość. Ale to chyba przez nikłą znajomość twojej twórczości ;<

Wickedzie, nie przeczytałam twojego opowiadania jeszcze, zobaczę, czy bym się zorientowała :P Zaltha czytałam, ale bym nie rozpoznała. Werwenę już zasugerowaliście mi, zanim przeczytałam. 

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Bo raptem kilka tekstów, z czego większość drabble, to żadna jeszcze twórczość ;-)

Byłem kompletnie nierozpoznawalny. Ale może już wkrótce dopracuję się charakterystycznej, thargońskiej kreski :-)

Zresztą "Muerte Blanca" przypisałem Zalthowi ;-)

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Widzę, że mój tekst przypisano też Zalthowi i Wickedowi, ale jednak Finkla mnie rozgryzła.

Owszem, Wicked mógłby eksperymentować z różnymi dragami, ale jarać się liczbą pi potrafi jeden Dziadek.

^ Nic dodać, nic ująć. :)

„Często słyszymy, że matematyka sprowadza się głównie do «dowodzenia twierdzeń». Czy praca pisarza sprowadza się głównie do «pisania zdań»?” Gian-Carlo Rota

Lampiarnia jest moim faworytem z tych, które czytałam!

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Bardzo się cieszę, w takim razie. :)

„Często słyszymy, że matematyka sprowadza się głównie do «dowodzenia twierdzeń». Czy praca pisarza sprowadza się głównie do «pisania zdań»?” Gian-Carlo Rota

Dzień dobry. A...jak się odtajnić, tak technicznie rzecz biorąc?...?

Edytuj opowiadanie (jak to poprawy błędów) → na górze: anonim tak/nie.

/ᐠ。ꞈ。ᐟ\

No tak, też tak myślałam. Tylko to się wydaje nieaktywne. Póki co, nie chce wgrać zmiany. Powalczę dalej. Dzięki.

Hmmm. A może masz ustawiony wygląd strony retro? Ktoś kiedyś miał podobny problem, że nowsze opcje nie hulały.

Babska logika rządzi!

Właśnie wracam po krótkiej przerwie, przed którą wyłączyłam komputer. Po włączeniu go znowu opcje już są aktywne. I wyraźnie teraz był wybór do zaczernienia, tak, jak przed publikacją. Zresztą, już wcześniej miałam ten problem, kiedy jeszcze przed upływem terminu oddawania prac usiłowałam zmienić klasyfikację gatunku. Wtedy pomyślałam, że już to po prostu nie jest możliwe, że jakieś szczególne obostrzenia konkursowe, czy coś.

To koniec końców nie wiem, dlaczego tak się działo. Grunt, że wreszcie udało się opuścić wygodną kryjówkę więzienie anonimowości :P ;))))

 

A tak przy okazji, Finklo – gratulacje! :) :)

Finko @}}>-----

 

Wiem, że Płytkę (...) popełnił GaPa (więc jeroh +1 ;)

 

pzdr

@('_')@

Dużo osób się jeszcze nie odanonimowało...

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Podejrzewam, że nie każdy zagląda codziennie, nie każdy zechce się odanonimować, a mogły się i trafić opka jednorazowych pisarzy ;P

"Jak się ktoś utopił to nie znaczy, że się utopił tylko, że się nie utopił i popełni samobójstwo." - Borowik

Też się odanonimowałem. Niespodzianka! ;D

Hmmm, nie chciało mi się czytać wszystkich postów. Było tu coś o tym, że autorka wątku jest w posiadaniu tej tajemnej wiedzy, która pozwala pozwala wyłącznie za pomocą intuicji rozpoznać, kto jest autorem tekstu?  :D Była onegdaj tu dość burzliwa dyskusja o tym :)

Jeśli nie to tylko nadmienię, że strona ma tę wadę, że jeśli tylko się chce, można poznać rzeczywiste dane autora anonima i żaden tekst nie jest de facto anonimowy :DDD  Dziwne, że Finkla nie wspomniała o tym, na tzw. wstępie. gdyż przecież, o ile pamiętam sama przyznała, że stosuję tę “magiczną” metodę. ;) czy też może czar:

– “Deanonymous!”...  :D

Prim "Corcoran" Chum

Żeby było jasne, pisząc to, czuję się chyba głupiej niż Lepper wspominający o lądowaniu Talibów w Klewkach XD. Dziwi mnie natomiast, że tu na forum osoby, które dobrze wiedzą o tej “sztuczce”, a mimo wszystko, pozwalają się dobrze bawić... (komu?)

Prim "Corcoran" Chum

Primie, jak zawsze potrafisz rozbawić mnie swoimi problemami <3

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

No cóż, mam takie dziwne poczucie humoru i już ;) Nic nie poradzę, że bawi mnie, że autorka wątku o rozszyfrowywaniu anonimów, dobrze wie, kto jest ich autorem XD

 

Prim "Corcoran" Chum

...strona ma tę wadę, że jeśli tylko się chce, można poznać rzeczywiste dane autora anonima i żaden tekst nie jest de facto anonimowy...

– czyli kwestia woli ? ;)

Tak ;) “dokładnie”, że tak rzeknę z angielska ;)

 

Prim "Corcoran" Chum

Zaiste problemy natury egzystencjonalnej. :D

 

Temat zaczyna ewoluować ;)

Prim dostaje alergii, kiedy ktoś gdzieś obok niego dobrze się bawi :P

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

No to musiałooo swędzieć ;p

Hmmm, być może, jestem targany nimi... Nic nie poradzę, Blackburn ;)

Niemniej to akurat nie jest żaden z tych, które akurat zaprzątają moje myśli :) Obecnie zastanawiam się nad czymś zupełnie innym, bardziej rzekłbym “deoneurobiologicznym”.

Rzadziej tu zaglądam ostatnio, ale sam przyznaj, że to, że ktoś, kto przyznał się do tego, że potrafi “rozszyfrować” kim jest anonim na NF, czyli skorzystać ze ZNANEJ dziury w stronie, proponuje zabawę w rozopoznawanie anonimów, jest naprawdę śmieszne XD

 

 

 

Prim "Corcoran" Chum

Hmmm..

Teraz wg zasad PiaR powinno nastąpić oświadczenie autorki wątku, że nigdy, przenigdy nie uciekłaby się do takich metod... Z brakiem wspominku o tym, że jednak je zna :D

Prim "Corcoran" Chum

Ups... Chyba coś uprzedziłem... Przepraszam... XD

 

Prim "Corcoran" Chum

<Chyba trwa nerwowa wymiana wiadomości między lożanami, co i jak, i czy rzeczywiście można rozpoznać anonimów> 

:)

Prim "Corcoran" Chum

Primie kochany, wspaniały monolog. Aż żal przerywać :)

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Hmmm...

No może nie wspaniały, ale całkiem OK. 

Ale wiem, że potrafisz bardziej merytorycznie, morfinko :)

 

Znaczy, że sprecyzuję, naprawdę uważasz, że nie należałoby informować uczestników konkursu, w którym założeniem jest, że pozostaną anonimowi, że nie są anonimowi?

Prim "Corcoran" Chum

A cóż to test “deoneurobiologicznym”? Źle mi się kojarzy, albo... zachęcająco. ;)

 

Jak napiszesz coś na temat, Blackburn, to odpowiem na ile umiem, ale na razie off-topujesz :)

Prim "Corcoran" Chum

Primie – nie dodawaj komentarza pod komentarzem, edytuj. A już tym bardziej nie dodawaj 4 pod rząd. Wolałbym nie usuwać komentarzy.

Chyba już zapamiętałem ;D

 

Cieszę się, że nie wypowiedziałeś się, Berylu, przynajmniej tak jednoznacznie w sprawie anonimowości “anonimowych tekstów”. ...

 

:)

Prim "Corcoran" Chum

Co by tu napisać na temat... hmm... jeśli zna dziury i korzysta, to masz rację, a jeśli nie korzysta, mimo że zna dziury, to nie przyznam. Jakoś tak...

No “dokładnie” :)

 

Zna – fakt

Korzystała – fakt

 

Napisałem już chyba wszystko :)

 

 

 

 

Prim "Corcoran" Chum

Blackburnie – każdy, kto spędza sporo czasu na portalu i zagląda w każde miejsce, zna te dziury. Spełniam warunki, więc znam. Czy korzystałam? Na przykład pochwaliłam się, że wiem, kto napisał “Muerte Blanca”, ale nie podałam, że to Heroina. Bo moja pewność pochodziła z jednej takiej dziury w systemie anonimowości, do której zaglądam rutynowo i wręcz trudno by mi było przeoczyć Autorkę. Świadoma istnienia tej luki, nawet nie próbowałam specjalnie maskować własnego tekstu (żona Naz bardzo mnie bawiła. Co na to narzeczony? ;-) ).

Aha. Podkreślam, że i ta, i inne dziury dostępne są dla każdego ciekawskiego, który chociaż raz kliknie na link, skojarzy fakty, ewentualnie przetestuje hipotezy. Nie trzeba być w Loży ani mieć uprawnień admina.

Babska logika rządzi!

Brawo, Finklo, najlepsza z możliwych odpowiedzi :D

Prim "Corcoran" Chum

:D :D :D Prim rozwalił system. Gratulacje dla wymiataczy, ale też – gloria victis :)

Zachęcam do przedstawiania argumentów i zdradzania, po czym poznaliśmy – to może być bardzo ciekawe dla Autorów: wiedza, jak postrzegają ich inni.

 

Szkoda, że nie dałaś innym szans :)

A przede wszystkim Sobie.

Prim "Corcoran" Chum

Się zrobiło... Jakbym patrzył na tę zabawę przez dziury, to wątek Nie dla śniącej jest dziurzyskiem. Mam nadzieję, że mój poprzedni wpis został dobrze zrozumiany. ;)

Hmm, nie,  Blackburn ;)

Mnie, mimo pozorów, chodzi po prostu o coś, co czasami bywa określane “zasadami” ;)

Prim "Corcoran" Chum

Też jest dziurzyskiem. Co gorsza, bawiąc się, zdobywaliśmy nowe doświadczenia hakerskie. W życiu bym nie pomyślała, że można mnie rozpoznać po samych emotkach z nosem.

Hmmm. Blackburnie, chyba nie – jest na tyle enigmatyczny, że nie bardzo wiem, o co Ci chodziło. Ale zakładam, że o nic zdrożnego. :-)

Babska logika rządzi!

A ponieważ ktoś lubi moje powtórzenia, to powtórzę uwagę z początku mojego uczestnictwa w  wątku :)

 

Primie, jak zawsze potrafisz rozbawić mnie swoimi problemami <3

 

Enaz, że powtórzę, masz na myśli te zabawne wątpliwości, dotyczące anonimowości anonimowych tekstów??? :D

Prim "Corcoran" Chum

Wszystko jest iluzją. Jakbym miał posumować ;)

Nie wszystko, Blacktom.

 

Szacunek dla Finkli, że miała odwagę się przyznać, nie jest iluzją.

Serio.

Prim "Corcoran" Chum

Primie, wiem, skąd Finkla wiedziała. Żadnej Ameryki nie odkryłeś i właśnie to mnie bawi.

Ups... zapomniałam powiedzieć narzeczonemu, że mam żonę O_o

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Ok, nie dałam rady przeczytać wszystkich komentarzy i całej dyskusji, bo mam pewne różne zaległości i mało czasu, ale widzę, że bawiliście się przednio. Ja od siebie mogę tylko dodać, że w odniesieniu do ujawnionych autorów nie mam ani jednego trafienia. Słaba jestem w zgadywanki, albo nie doceniałam autorów, którzy wcale nie dają się tak łatwo szufladkować :) 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Brawo TY, Śniąca :D

 

Niemniej, o ile pamiętam, uczestniczyłaś dość żywo w tej dyskusji, dotyczącej wybrakowania anonimowości anonimów :D

 

Ja od siebie mogę tylko dodać, że w odniesieniu do ujawnionych autorów nie mam ani jednego trafienia

Statystycznie... to rzecz nieprawdopodobna XD … Nawet bardzo losowo, powinnaś mieć przynajmniej jedno lub dwa trafienia … :D 

 

 

Prim "Corcoran" Chum

W przypadku 50 twarzy też nie miałam chyba ani jednego, a wtedy bardziej się starałam odgadnąć i wydawało mi się, że przecież znam autorów. I figa :)  

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Nawet jeśli, czy to tłumaczy tę Twoją infantylność, dotyczącą anonimowości anonimów? O której wiedziałaś, że nie mogą być do końca anonimowa :D?

 

Prim "Corcoran" Chum

Primie, niektórzy po prostu potrafią się bawić bez oszukiwania ;) Próby przekonywania nas, że się źle bawiliśmy są... po prostu głupie :)

Może jesteś sfrustrowany, że Twoje anonimowe opowiadanie nie dostało przychylnych komentarzy? :) :) :)

Może masz rację, funthesystem :/

 

Prim "Corcoran" Chum

I być może moje anonimowe opowiadanie nie dostało przychylnych komentarzy :/  Może jednak dlatego, trzeba do Siebie dopuścić tę myśl, że nie brałem udziału w Anonimowym konkursie :D

Prim "Corcoran" Chum

czy to tłumaczy tę Twoją infantylność, dotyczącą anonimowości anonimów? O której wiedziałaś, że nie mogą być do końca anonimowa

Znów mój odbiornik nie jest dostrojony do Twojego nadajnika, bo nie rozumiem, co masz na myśli.

Dla zachowania zasad nawet odmówiłam sobie przyjemności czytania jakichkolwiek komentarzy pod konkursowymi opowiadaniami, by sobie nie zaspojlerować autora. Moje własne zgadywanie rozpoczęłam już po tym, jak wybrałam zwycięzcę i wyróżnionych. Fakt, odnośnie “Drugiego królestwa” od samego początku miałam podejrzenie, ale jak się okazało mylne. O autorstwo podejrzewałam Wilka który jest – przyznaję, że ze względu na tematykę kościelną, z którą (poza wilkami) mi się kojarzy. Jak widać, było to kompletne pudło. 

Oczywiście masz pełne prawo nie wierzyć mi na słowo, że nie podglądałam i nie oszukiwałam i ja na to nic nie poradzę. I nie zamierzam się obruszać z tego powodu, ociupinkę Cię w końcu znam z różnych komentarzy i wypowiedzi :) 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Przecież obiecałem, że się bardzo dobrze zakamufluję! :-D

Wyszło mi to tak zgrabnie, że nawet sam siebie z trudem poznaję! ;-)

 

Nie jest człowiek większy ani lepszy, gdy go chwalą, ani gorszy, gdy go ganią. (Tomasz z Kempis)

Czyli “Kwestia skupienia”?

Babska logika rządzi!

Jeszcze autor Problemów stworzyciela się nie ujawnił, ale przy powyższym komentarzu Finkli, wychodzi, że jednak Kwestia skupienia.

No widzisz, Wilku, jakie to szufladkowanie jest be, a różnorodność cacy ;)  

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

“Problemy stworzyciela” betowałam i jestem pewna, że to nie Wilk. ;-)

Babska logika rządzi!

Hmmm, że tak zapytam, Śniąca, czy zwykli użytkownicy i tzw. “lożanie” mają taki sam wgląd, w to, co się dzieje na portalu? :) Tak pytam.

Prim "Corcoran" Chum

Taki sam, Primie. Jedynym wyjątkiem są wątki lożowe, do których zwykli użytkownicy nie mają wglądu i gdzie loża np. swobodnie dyskutuje o nominacjach piórkowych. 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Hmmm, a nie masz Śniąca takiego paska, kto i kiedy ostatnio odwiedzał Portal??? Dlaczego?. :) 

Prim "Corcoran" Chum

Finkla – celnie! :-)

Nie jest człowiek większy ani lepszy, gdy go chwalą, ani gorszy, gdy go ganią. (Tomasz z Kempis)

Przy takich danych musiałam trafić. :-)

Babska logika rządzi!

Nowa Fantastyka