- Hydepark: Publikować! Ale gdzie?

Hydepark:

inne

Publikować! Ale gdzie?

Krótka piłka… Kto chce publikować?

Wszyscy?! No nie, może nie wszyscy, ale znakomita większość – jakieś 99% piszących (dane wzięte z sufitu) chciałoby przejść redakcyjne manto, zrezygnować ze swojego zdania i podpisać się pod tworem udowadniającym, że kompromis z niskiej pozycji negocjacyjnej nie istnieje, przekonać się, dlaczego sławetni już pisarze, rzadko kiedy godzą się na wznowienie swoich pierwszych pisarskich popisów…

 

Pytanie tylko, gdzie? Czy w ogóle mamy jakieś obszary rynku wydawniczego, gdzie współczesny autor ma szanse zaistnieć i funkcjonować?  Odpowiedź jest jak najbardziej pozytywna (dane tym razem nie wzięte z sufitu) – mamy takowe i jest ich całkiem sporo!

 

Werble i … Ta da!

Przedstawiam alfabetyczną listę (jeszcze niekompletną) magazynów papierowych, portalów literackich oraz magazynów elektronicznych (tzw. e-ziny), w których możecie próbować swoich sił.

 

Uwaga!!!

Dane na liście to wypadkowa moich doświadczeń i drobnych poszukiwań, ale również pokłosie Waszej wiedzy, nierzadko źródłowej, dlatego też piszczcie, co wiecie, a Nasza lista stanie się rzetelną i wiarygodną informacją dla wszystkich :)

 

Lista w pierwszym komentarzu.

 

Komentarze

obserwuj

AKTUALNA LISTA – zmiany naniesione pogrubioną czcionką

Ostatnia edycja:

29.12.2017 godzina 13:30

 

UWAGA!!!

Prośba. Zapoznałeś się z listą? Jeżeli tak, to zostaw w komentarzach jakiś ślad po sobie (chociażby kciuk w górę lub gromkie „przeczytane”). Będzie mi miło… no i będę wiedział, że ktoś z niej korzysta :)

 

Akant

http://akant.org/

Rodzaj: magazyn papierowy oraz portal internetowy;

Status: aktywny;

Zakres tematyczny: nie określono;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: NIE – tekst przyjmowany jest w formie drukowanej za pośrednictwem poczty;  

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: brak danych;

Czas oczekiwania na odpowiedź: brak danych;

Uwagi redakcyjne: brak danych;

Czas oczekiwania na publikację: brak danych;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: Brak danych, chociaż proszą o podanie maila w korespondencji, więc można założyć, że jakiś jest;

Częstotliwość wydań: raz na miesiąc;

Wydania tematyczne: brak danych;

Limit znaków: 21 600 znaków ze spacją;

ISSN: brak danych.

 

Akcent

http://akcentpismo.pl/

Rodzaj: magazyn papierowy;

Status: aktywny;

Zakres tematyczny: ogólnie pojęta proza;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: brak danych;  

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: brak danych;

Czas oczekiwania na odpowiedź: brak danych;

Uwagi redakcyjne: brak danych;

Czas oczekiwania na publikację: brak danych;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: brak danych;

Częstotliwość wydań: raz na kwartał;

Wydania tematyczne: brak danych;

Limit znaków: brak danych;

ISSN: TAK.

 

Biały Kruk

http://magazyn.bialykruk.org/

Rodzaj: e-magazyn;

Status: aktywny;

Zakres tematyczny: fantastyka;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: brak danych;  

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: NIE – jedynie informacja o przyjętych tekstach na FB;

Czas oczekiwania na odpowiedź: brak danych;

Uwagi redakcyjne: TAK – tylko na wyraźną prośbę autora, zwyczajowo korekta bez uzgodnienia z autorami;

Czas oczekiwania na publikację: brak danych;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: TAK – tylko w postaci otrzymania tekstu do wglądu po poprawkach, chociaż na prośbę dorzucają uwagi redakcyjne;

Częstotliwość wydań: do tej pory ukazał się jeden numer (lipiec-sierpień);

Wydania tematyczne: NIE;

Limit znaków: 40 000 znaków ze spacjami;

ISSN: NIE.

 

Brama

http://czasopismobrama.pl/

Rodzaj: magazyn papierowy;

Status: aktywny;

Zakres tematyczny: groza, horror, thriller, fantasy, s-f i kryminał;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: maksymalnie kilka dni;

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: TAK;

Uwagi redakcyjne: brak danych;

Czas oczekiwania na odpowiedź: dwa do trzech miesięcy;  

Czas oczekiwania na publikację: brak danych;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: TAK;

Częstotliwość wydań: raz na kwartał;

Wydania tematyczne: brak danych;

Limit znaków: do 27 000 znaków bez spacji;

ISSN: TAK.

 

Coś Na Progu

Rodzaj: magazyn papierowy;

Status: projekt zakończony.

 

Creatio Fantastica

https://creatiofantastica.com/

Rodzaj: e-magazyn i portal;

Status: aktywny;

Zakres tematyczny: ogólnie pojęta fantastyka;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: TAK;

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: brak danych;  

Czas oczekiwania na odpowiedź: brak danych;

Uwagi redakcyjne: TAK;

Czas oczekiwania na publikację: zgodnie z planem publikacji – nawet do pół roku;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: TAK – mail zwrotny za każdym razem;

Częstotliwość wydań: teoretycznie cztery razy do roku, w rzeczywistości wychodzą dwa podwójne numery;

Wydania tematyczne: TAK – chociaż przyjmują i publikują teksty niezgodne z tematem numeru;

Limit znaków: 15 stron (w wyjątkowych przypadkach 20 stron) tekstu znormalizowanego – Times New Roman 12, marginesy dwa cm;

ISSN: TAK.

 

Drabble na niedzielę

Status: projekt zakończony.

 

EleWator

http://www.elewator.org/

Rodzaj: magazyn papierowy;

Status: aktywny;

Zakres tematyczny: proza niegatunkowa;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: brak danych;  

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: brak danych;

Czas oczekiwania na odpowiedź: brak danych;

Uwagi redakcyjne: brak danych;

Czas oczekiwania na publikację: brak danych;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: brak danych;

Częstotliwość wydań: raz na kwartał;

Wydania tematyczne: brak danych;

Limit znaków: brak danych;

ISSN: TAK.

 

Esensja

http://esensja.pl/

Rodzaj: e-magazyn i portal;

Status: aktywny;

Zakres tematyczny: fantastyka, obyczaj i kryminał;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: TAK – automatyczne powiadomienie o otrzymaniu tekstu;

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: TAK;

Czas oczekiwania na odpowiedź: przy słabym tekście do trzech miesięcy, przy redakcyjnych klinczach nawet osiem miesięcy, bez gwarancji publikacji;

Uwagi redakcyjne: TAK – fragmenty pracy dwójki recenzentów i podsumowanie z podpowiedziami warsztatowymi;

Czas oczekiwania na publikację: nawet 6 miesięcy, w zależności od planu wydawniczego;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: TAK – odpowiedź na każdego wysłanego maila;

Częstotliwość wydań: opowiadania publikowane są na portalu, jak równie w postaci zbiorczej kilka razy do roku;

Wydania tematyczne: NIE;

Limit znaków: do 50 000 znaków ze spacją;

ISSN: TAK.

 

Fahrenheit

http://www.fahrenheit.net.pl/

Rodzaj: portal internetowy;

Status: aktywny;

Zakres tematyczny: s-f, fantasy i horror;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: TAK – często dopiero po mailu przypominającym;

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: TAK – nawet do roku od otrzymania tekstu;

Czas oczekiwania na odpowiedź: nie mniej niż kilka miesięcy;

Uwagi redakcyjne: TAK;

Czas oczekiwania na publikację: różny – zgodny z planem redakcyjnym;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: TAK – odpowiadają na zapytania mailowe;

Częstotliwość wydań: kilka razy do roku;

Wydania tematyczne: NIE;

Limit znaków: BRAK;

ISSN: brak danych.

 

Nowa Fantastyka i NF Wydanie Specjalne

http://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/8313

Rodzaj: magazyn papierowy;

Status: aktywny;

Zakres tematyczny: fantastyka;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: NIE;  

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: NIE –  teoretycznie po trzech miesiącach milczenia należy uznać tekst za odrzucony, ale może się zdarzyć odmowna odpowiedź na maila;

Czas oczekiwania na odpowiedź: różny – w przypadku konkursu ogłaszanego na stronach forum nawet kilka godzin, w przypadku tekstów przyjętych, a niezamawianych, czas oczekiwania to minimum 3 miesiące;

Uwagi redakcyjne: TAK – do tekstu, którym jest zainteresowana redakcja;

Czas oczekiwania na publikację: czas publikacji ustalany jest w porozumieniu z autorem, prawdopodobnie zgodnie z planem wydawniczym;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: TAK – najpewniejszy w przypadku pracy nad tekstem, którym redakcja jest zainteresowana, ale samo nawiązanie kontaktu to kwestia wielu maili przypominających;

Częstotliwość wydań: NF – raz na miesiąc, Wydanie Specjalne – raz na kwartał;

Wydania tematyczne: NIE;

Limit znaków: brak danych;

ISSN: TAK;

Gratyfikacja finansowa: TAK.

 

Fantom

http://www.magazynfantom.pl/

Rodzaj: magazyn papierowy;

Status: aktywny;

Zakres tematyczny: ogólnie pojęta fantastyka;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: NIE;

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: TAK;

Uwagi redakcyjne: TAK;

Czas oczekiwania na odpowiedź: min miesiąc;

Czas oczekiwania na publikację: w przypadku przyjęcia tekstu publikacja jest zgodna z planem tematycznym numerów;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: TAK – aczkolwiek na trzy wysłane maile jedna odpowiedź;

Częstotliwość wydań: cztery razy do roku;

Wydania tematyczne: TAK – tematy podawane z wyprzedzeniem w bieżących numerach;

Limit znaków: brak oficjalnych danych, ale raczej do 30 tyś. znaków ze spacją;

ISSN: TAK.

 

FrondaLUX

http://frondalux.pl/

Rodzaj: magazyny papierowe – Fronda i LUX;

Status: aktywny;

Zakres tematyczny: publicystyka z zakresu spraw kulturalno-społecznych;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: brak danych;  

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: brak danych;

Czas oczekiwania na odpowiedź: brak danych;

Uwagi redakcyjne: brak danych;

Czas oczekiwania na publikację: brak danych;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: brak danych;

Częstotliwość wydań: Fronda – raz na kwartał, natomiast LUX – raz na miesiąc;

Wydania tematyczne: brak danych;

Limit znaków: brak danych;

ISSN: TAK.

 

Fa-art

Rodzaj: magazyn papierowy;

Status: projekt zawieszony.

 

Grabarz Polski

http://grabarz.net/

Rodzaj: e-magazyn;

Status: aktywny;

Zakres tematyczny: horror, fantastyka, thriller i kryminał;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: brak danych;  

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: brak danych;

Uwagi redakcyjne: brak danych;  

Czas oczekiwania na odpowiedź: brak danych;

Czas oczekiwania na publikację: brak danych;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: brak danych;

Częstotliwość wydań: brak danych;

Wydania tematyczne: brak danych;

Limit znaków: brak limitu;

ISSN: brak danych.

 

Herbatka u Heleny

http://herbatkauheleny.pl/

Rodzaj: portal internetowy, e-magazyn „Herbasencja”, e-book Tea Book;

Status: aktywny;

Zakres tematyczny: fantastyka;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: brak danych;  

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: brak danych;

Czas oczekiwania na odpowiedź: brak danych;

Uwagi redakcyjne: brak danych;

Czas oczekiwania na publikację: brak danych;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: brak danych;

Częstotliwość wydań: raz na miesiąc – Herbasencja;

Wydania tematyczne: brak danych;

Limit znaków: brak danych;

ISSN: brak danych;

 

Histeria

http://magazynhisteria.pl/

Rodzaj: e-magazyn;

Status: aktywny;

Zakres tematyczny: groza i horror w szerokim spektrum;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: TAK – nawet do jednego dnia;  

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: TAK – chociaż nie zawsze;  

Czas oczekiwania na odpowiedź: do miesiąca – tydzień, dwa przed premierą nowego humoru;

Uwagi redakcyjne: TAK – przesyłają korektę redakcyjną do akceptacji;

Czas oczekiwania na publikację: brak danych;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: TAK;

Częstotliwość wydań: brak danych;

Wydania tematyczne: brak danych;

Limit znaków: około 27 000 znaków ze spacją;

ISSN: NIE.

 

Mega*zine Lost & Found

http://lostandfoundmegazine.tumblr.com/

Rodzaj: e-magazyn;

Status: aktywny;

Zakres tematyczny: brak danych;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: TAK – nawet w ciągu kilku dni;  

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: TAK;

Czas oczekiwania na odpowiedź: brak danych;

Uwagi redakcyjne: TAK;

Czas oczekiwania na publikację: zgodnie z planem publikacji – tekst trafia do tego numeru tematycznego, do którego był wysyłany;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: brak danych;

Częstotliwość wydań: brak danych;

Wydania tematyczne: TAK;

Limit znaków: brak danych;

ISSN: TAK;

Umowa licencyjna: TAK.

 

Morele i Grejpfruty

http://www.moreleigrejpfruty.com/

Rodzaj: e-magazyn;

Status: aktywny;

Zakres tematyczny: proza niegatunkowa, eksperymentalna;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: brak danych;  

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: brak danych;

Czas oczekiwania na odpowiedź: brak danych;

Uwagi redakcyjne: brak danych;

Czas oczekiwania na publikację: brak danych;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: brak danych;

Częstotliwość wydań: brak danych;

Wydania tematyczne: brak danych;

Limit znaków: brak danych;

ISSN: brak danych.

 

Na Skrzydłach Morfeusza

https://www.facebook.com/pg/Na-Skrzyd%C5%82ach-Morfeusza-118480858750010/about/?ref=page_internal

Rodzaj: e-magazyn;

Status: aktywny;

Zakres tematyczny: z założenia s-f i fantasy, chociaż to kwestia otwarta – biorą to, co się spodoba (za wyjątkiem horroru);

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: brak danych;  

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: brak danych;

Czas oczekiwania na odpowiedź: brak danych;

Uwagi redakcyjne: TAK – korekta w uzgodnieniu z autorem;

Czas oczekiwania na publikację: brak danych;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: TAK – odpowiadają na zapytania;

Częstotliwość wydań: cztery razy do roku;

Wydania tematyczne: brak danych;

Limit znaków: 60 000 znaków ze spacją;

ISSN: NIE.

 

Niedobre literki

https://niedobreliterki.wordpress.com/

Rodzaj: portal internetowy;

Status: aktywny;

Zakres tematyczny: bizarro-fiction;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: NIE;  

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: brak danych;

Czas oczekiwania na odpowiedź: cztery tygodnie;

Uwagi redakcyjne: brak danych;

Czas oczekiwania na publikację: dziesięć dni;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: brak danych;

Częstotliwość wydań: brak danych;

Wydania tematyczne: brak danych;

Limit znaków: brak danych;

ISSN: brak danych.

 

Okolica strachu

http://okolicastrachu.pl/

Rodzaj: magazyn papierowy;

Status: aktywny;

Zakres tematyczny: przede wszystkim weird fiction, ghost story, retro kryminał, pulp fiction i noir;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: brak danych;

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: NIE – chyba że po wielokrotnych prośbach mailowych;

Czas oczekiwania na odpowiedź: różnie – raz szybko, czasem w ogóle;

Uwagi redakcyjne: brak danych;

Czas oczekiwania na publikację: w przypadku przyjęcia tekstu kilka dni;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: TAK – chociaż nie odpowiadają na wszystkie maile i robią to z opóźnieniem;

Częstotliwość wydań: cztery razy do roku oraz wydania specjalne;

Wydania tematyczne: brak danych;

Limit znaków: do 40 000 znaków ze spacją, chociaż zdarzają się im dłuższe teksty;

ISSN: TAK.

 

Pocisk

https://www.magazynpocisk.pl/

Rodzaj: magazyn papierowy;

Status: aktywny;

Zakres tematyczny: kryminał;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: brak danych;  

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: brak danych;

Uwagi redakcyjne: brak danych;

Czas oczekiwania na odpowiedź: brak danych;

Czas oczekiwania na publikację: brak danych;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: brak danych;

Częstotliwość wydań: co dwa miesiące;

Wydania tematyczne: brak danych;

Limit znaków: brak danych;

ISSN: TAK.

 

Polskie Kulturalne Podziemie

http://www.pkpzin.pl/

Rodzaj: portal internetowy kulturalno-literacki;

Status: aktywny;

Zakres tematyczny: ogólnie pojęta proza;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: brak danych;  

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: brak danych;

Czas oczekiwania na odpowiedź: brak danych;

Uwagi redakcyjne: brak danych;

Czas oczekiwania na publikację: brak danych;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: brak danych;

Częstotliwość wydań: brak danych;

Wydania tematyczne: brak danych;

Limit znaków: brak danych;

ISSN: brak danych.

 

Rita Baum

http://ritabaum.pl

Rodzaj: magazyn papierowy i e-magazyn;

Status: aktywny;

Zakres tematyczny: proza niegatunkowa w kierunku postrukturalizmu i feminizmu;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: brak danych;  

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: brak danych;

Czas oczekiwania na odpowiedź: brak danych;

Uwagi redakcyjne: brak danych;

Czas oczekiwania na publikację: brak danych;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: brak danych;

Częstotliwość wydań: brak danych;

Wydania tematyczne: brak danych;

Limit znaków: do 18 000 znaków ze spacją;

ISSN: TAK.

 

QFant

http://www.qfant.pl/

Rodzaj: e-magazyn;

Status: brak nowych numerów do pobrania.

 

Silmaris

http://silmaris.pl/

Rodzaj: e-magazyn;

Status: aktywny;

Zakres tematyczny: fantastyka;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: TAK;  

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: TAK;  

Uwagi redakcyjne: TAK – poza korektą dodatkowe uwagi redakcyjne;

Czas oczekiwania na odpowiedź: do dwóch miesięcy;

Czas oczekiwania na publikację: brak danych;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: TAK;

Częstotliwość wydań: cztery razy do roku, w planach wydanie specjalne – bajki;

Wydania tematyczne: NIE – z wyłączeniem wydania specjalnego;

Limit znaków: do 60 000 znaków ze spacjami;

ISSN: TAK.

 

Smokopolitan

http://krakowskiesmoki.historiavita.pl/smokopolitan/

Rodzaj: e-magazyn;

Status: aktywny;

Zakres tematyczny: ogólnie pojęta fantastyka;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: TAK – do 2 dni;

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: TAK;

Czas oczekiwania na odpowiedź: do dwóch tygodni, ale nierzadko do trzech miesięcy;

Uwagi redakcyjne: TAK – w przypadku odrzucenia zdawkowe info o jakości tekstu, a na prośbę autora przesyłają fragment recenzji (tekst recenzowany przez kilka osób), w przypadku akceptacji tekstu merytoryczne uwagi;

Czas oczekiwania na publikację: brak danych;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: TAK;

Częstotliwość wydań: z założenia kwartalnik, w rzeczywistości bywa z tym różnie;

Wydania tematyczne: brak danych;

Limit znaków: do 48 000 znaków ze spacjami – pozwalają na niewielkie odstępstwa;

ISSN: TAK.

 

Sofa

Status: nieaktywny.

 

Szafa

http://szafa.kwartalnik.eu/63/spis.html

Rodzaj: e-magazyn;

Status: aktywny;

Zakres tematyczny: ogólnie pojęta proza;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: brak danych;  

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: TAK – po dwóch miesiącach;

Czas oczekiwania na odpowiedź: brak danych;

Uwagi redakcyjne: brak danych;

Czas oczekiwania na publikację: brak danych;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: brak danych;

Częstotliwość wydań: raz na kwartał;

Wydania tematyczne: brak danych;

Limit znaków: brak danych;

ISSN: TAK.

 

Szuflada

http://szuflada.net/

Rodzaj: e-magazyn kulturalno-literacki;

Status: aktywny;

Zakres tematyczny: ogólnie pojęta proza;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: brak danych;  

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: brak danych;

Czas oczekiwania na odpowiedź: brak danych;

Uwagi redakcyjne: brak danych;

Czas oczekiwania na publikację: brak danych;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: brak danych;

Częstotliwość wydań: brak danych;

Wydania tematyczne: brak danych;

Limit znaków: brak danych;

ISSN: brak danych.

 

Szortal

http://szortal.com/

Rodzaj: e-magazyn i portal;

Status: aktywny;

Zakres tematyczny: bez ograniczeń;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: TAK – chociaż nie zawsze;

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: TAK;

Czas oczekiwania na odpowiedź: do tygodnia;

Uwagi redakcyjne: TAK – w postaci naniesionych uwag w tekście, gdy tekst zostanie zaakceptowany, w przypadku odmowy drobne rady w kwestii poprawy jakości tekstu;

Czas oczekiwania na publikację: nie więcej niż miesiąc lub dwa, generalnie zgodnie z planem wydawniczym – autor jest informowany o dacie publikacji;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: TAK;

Częstotliwość wydań: tekst przyjęty ukazuje się najpierw w danym miesiącu na portalu, potem trafia do wydania zbiorczego danego miesiąca tzw. Szortal Na Wynos, natomiast teksty przyjęte do Wydania Specjalnego publikowane są jedynie na łamach e-zina raz na kwartał;

Wydania tematyczne: NIE, chociaż raz zdarzył się numer tematyczny poświęcony grozie;

Limit znaków: drabbel – 100 słów, szort – do 5 000 znaków ze spacją, longar – powyżej 5 000 znaków (górnej granicy oficjalnie nie ustalono, chociaż zdaje się, że powyżej 25 000 znaków to już za wiele);

ISSN: TAK.

 

Topos

http://www.topos.com.pl/

Rodzaj: magazyn papierowy;

Status: aktywny;

Zakres tematyczny: brak danych;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: brak danych;  

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: brak danych;

Czas oczekiwania na odpowiedź: brak danych;

Uwagi redakcyjne: nie gwarantują pisemnej opinii na temat przesłanego tekstu;

Czas oczekiwania na publikację: brak danych;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: brak danych;

Częstotliwość wydań: brak danych;

Wydania tematyczne: raz na dwa miesiące;

Limit znaków: brak danych;

ISSN: TAK.

 

 

 

Weryforma(t)

Status: projekt zakończony.

 

Wyspa

http://kwartalnikwyspa.pl/

Rodzaj: magazyn papierowy;

Status: aktywny;

Zakres tematyczny: ogólnie pojęta proza;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: brak danych;  

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: TAK;

Czas oczekiwania na odpowiedź: brak danych;

Uwagi redakcyjne: TAK;

Czas oczekiwania na publikację: brak danych;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: brak danych;

Częstotliwość wydań: raz na kwartał;

Wydania tematyczne: brak danych;

Limit znaków: do 30 000 znaków ze spacją;

ISSN: TAK.

 

 

Trochę tego jest, prawda? To w takim razie jaką taktykę przyjąć? Czy wysyłać opowiadanie do wszystkich w tym samym czasie, a może czekać na odpowiedź i dopiero w tedy puszczać tekst dalej?

 

Według mnie najlepszą korzyść przynosi system jeden tekst, jedna redakcja z rotacją po odmowie. Co to znaczy? Znaczy to tyle, że mając pięć tekstów, rozsyłamy każdy z nich do innej redakcji (jeden tekst – jedna redakcja), po czym oczekujemy na odpowiedź. W momencie, gdy przychodzi odpowiedź odmowna z którejś z nich, redagujemy ponownie swój tekst, a następnie tekst wysyłamy do magazynu, do którego nie wysłaliśmy jeszcze niczego, albo nasza publikacja doszła tam do skutku.

 

W najgorszym wariancie tekst odwiedzi wszystkie możliwe redakcje i wyląduje u Was w szufladzie. To powinno dać do myślenia – dobry moment do zastanowienia nad sensem istnienia tekstu albo prognoza szans na zostanie prawdziwym pisarzem ;)

 

Uwaga! Dobrze jest zrobić wszystko, aby zawsze uzyskać odpowiedź od redakcji – piszcie systematyczne przypominajki, tylko kulturalnie i z wyczuciem, to ludzie w większości wykonujący swoją pracę dla własnej satysfakcji. Dlaczego? Szkoda byłoby dostać po roku odpowiedź, że wezmą, kiedy tekst już dawno opublikowany, a rezygnacja z publikacji = dożywotni ban na opowiadanie i autora. Tak, redakcje są bardzo wrażliwe na marnowanie ich czasu ;)

 

UWAGA!!! Ciąg dalszy listy w drugim komentarzu.

Przekopiuj treść do pierwszego komentarza, to będziesz mógł edytować.

Babska logika rządzi!

Abyssos

http://abyssos.eu/

Rodzaj: e-magazyn magazyn i portal (publikacja na portalu nie oznacza publikacji w kwartalniku);

Status: aktywny;

Zakres tematyczny: brak ograniczeń;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: brak danych;  

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: TAK;

Czas oczekiwania na odpowiedź: dwa miesiące;

Uwagi redakcyjne: brak danych;

Czas oczekiwania na publikację: brak danych;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: TAK – odpowiedź, co do losów opowiadania,  przesyłana jest drogą mailową;

Częstotliwość wydań: raz na kwartał;

Wydania tematyczne: brak danych;

Limit znaków: tyle ile 10 stron czcionki  Times New Roman o rozmiarze 12;

ISSN: TAK.

 

A teraz gratka dla piszących po angielsku/tłumaczących na angielski – magazyny anglojęzyczne, do których można wysyłać swoje prace :)

Uwaga! Poniższa lista, która będzie stopniowo rosła, to efekt moich osobistych doświadczeń.

 

Clarkesworld

http://clarkesworldmagazine.com/

Rodzaj: magazyn internetowy – opowiadania są dostępne na stronie internetowej, ale istnieje możliwość zakupu wersji na ebooka. Również okazjonalnie mogą pojawić się na papierze w antologiach magazynu;

Zakres tematyczny: s-f oraz fantasy (z wyłączeniem najbardziej ogranych tematów, np. zombie itd. zgodnie z obszerną listą, którą umieścili na stronie);

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: TAK – wszystko odbywa się za pośrednictwem aplikacji internetowej, gdzie można na bieżąca sprawdzać status opowiadania;  

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: TAK – w postaci e-maila;

Czas oczekiwania na odpowiedź: zgodnie z kolejnością (licznik dostępny w aplikacji) – w moim przypadku był to jeden dzień;

Uwagi redakcyjne: twierdzą, że kiedyś się rozpisywali, ale obecnie nie mają czasu – patrząc na tępo odpowiedzi, to skupili się na przemiale nadsyłanych tekstów;

Czas oczekiwania na publikację: brak danych;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: TAK;

Częstotliwość wydań: raz na miesiąc;

Przygotowanie tekstu: zgodnie z wzorem

https://www.shunn.net/format/story.html

Format pliku: rtf, doc, docx;

Limit znaków: 1 000 – 16 000 słów;

Wynagrodzenie 10 centów za słowo (pierwsze 5 000 słów, potem 8 centów za słowo).

 

Fantasy & Science Fiction

https://www.sfsite.com/fsf/

Rodzaj: magazyn papierowy i cyfrowy – opowiadania są dostępne w postaci elektronicznej i papierowej;

Zakres tematyczny: s-f oraz fantasy;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: TAK – wszystko odbywa się za pośrednictwem aplikacji internetowej, gdzie można na bieżąca sprawdzać status opowiadania;  

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: TAK – w postaci e-maila;

Czas oczekiwania na odpowiedź: zgodnie z kolejnością (licznik dostępny w aplikacji) – w moim przypadku były to dwa dni;

Uwagi redakcyjne: TAK – nie rozpisują się, ale wygląda na to, że znają się na rzeczy – w zasadzie wyciągnięto najważniejszy, bo zasadniczy mankament tekstu (jakby kto wątpił);

Czas oczekiwania na publikację: brak danych;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: TAK;

Częstotliwość wydań: 11 razy do roku;

Przygotowanie tekstu: zgodnie z wzorem

http://www.sfwa.org/2008/11/manuscript-preparation/

Format pliku: rtf (tak wysyłałem);

Limit znaków: 25 000 słów;

Wynagrodzenie: 7-12 centów za słowo.

 

Asimov’s Science Fiction

http://www.asimovs.com/

Rodzaj: magazyn papierowy i cyfrowy – opowiadania są odpłatnie dostępne w postaci elektronicznej i papierowej;

Zakres tematyczny: s-f, jak również borderline fantasy, slipstream i surreal fiction (zapomnijcie jednak o mieczu i magii);

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: TAK – wszystko odbywa się za pośrednictwem aplikacji internetowej, gdzie można na bieżąca sprawdzać status opowiadania;  

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: TAK – w postaci e-maila;

Czas oczekiwania na odpowiedź: brak licznika – w moim przypadku były to miesiąc;

Uwagi redakcyjne: NIE;

Czas oczekiwania na publikację: brak danych;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: TAK;

Częstotliwość wydań: co dwa miesiące;

Przygotowanie tekstu: zgodnie z wzorem:

https://www.shunn.net/format/story.html

Format pliku: rtf i doc;

Limit znaków: 1 000 – 20 000 słów;

Wynagrodzenie: 8-10 centów za słowo (pierwsze 7 500 słów potem 8 centów).

 

Interzone

http://ttapress.com/interzone/

Rodzaj: magazyn papierowy i cyfrowy;

Zakres tematyczny: s-f;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: TAK – wszystko odbywa się za pośrednictwem aplikacji internetowej, gdzie można na bieżąca sprawdzać status opowiadania;  

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: TAK – w postaci e-maila;

Czas oczekiwania na odpowiedź: brak licznika – w moim przypadku było to pięć dni;

Uwagi redakcyjne: NIE;

Czas oczekiwania na publikację: brak danych;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: TAK –  jeżeli liczyć mail z decyzją recenzenta;

Częstotliwość wydań: 6 razy do roku;

Przygotowanie tekstu: zgodnie z wzorem (takiego użyłem i nie było problemu):

https://www.shunn.net/format/story.html

Format pliku: rtf i doc;

Limit znaków: 10 000 słów;

Wynagrodzenie: 3 pensy za słowo.

 

Beryl może ; p

 

W wolnej chwili zerknę dokładniej, może coś dorzucę – np. Fahrenheit owszem, odpisuje, średnio po roku, nawet jak odrzuca tekst. Mega*zine Lost & Found ma ISSN, a Histeria nie ma.

 

Serio do Grabarza i Okolicy mogę walić z fantastyką, nie tylko z grozą? Dobrze wiedzieć.

 

A Biały kruk na razie jest tylko internetowy, nic nie słychać o wersji papierowej ; /

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

A można by jeszcze linki uaktywnić :) Inicjatywa super.

"Punctuation is used to indicate delivery, not to conform to the rules of grammar". Sarah Kane

Tak zrobię, Dogsdupling :)

W Histerii limit jest zdecydowanie większy. Nie pamiętam – 15 stron znormalizowanego maszynopisu zdaje się, czy jakoś tak. Raczej nie 1800 znaków. :)

EDIT: Ale super, że Ci się chciało. Bardzo przydatny przewodnik.

Ocha – http://magazynhisteria.pl/dla-piszacych/

Ten limit wziąłem stąd, ale jeżeli przyjmują większe pozycje zaraz dopiszę :)

 

Edit:

Czego to człowiek się nie złapie, byle tylko nie robić tego co musi – np. uczyć się ;)

Nooo, opis OkoLicy strachu jest dość szczegółowy – “Papierowy kwartalnik poświęcony grozie i kryminałowi.” oraz “weird fiction, ghost story, retro kryminał, pulp fiction czy noir” ;)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

W tym wypadku chyba ich zacytuję na liście ;)

Biały kruk jest papierosy? W silmaris TAK potwierdzenie, odpowiedz, a uwagi redakcyjne jak tekst ma szansę na publikację.

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Fajny pomysł z zebraniem tego. Myślę, że nawet do podpięcia. Warto by dodać też, które pisma dają gratyfikację finansową, choćby była symboliczna. Które pisma mają nabór publicystyki (bo np. Histeria od tego stroni), bo w tym zakresie zupełnie inaczej wygląda nabór tekstów.

 

Co do Fantomu: w następnym numerze ma być wydrukowane moje opowiadanie, które będzie miało grubo ponad 20 tys. znaków (zobaczymy, na ilu po walce z redaktorem się skończy); myślę, że jak dobry tekst, to i 30 tys. znaków będzie bez problemu. Wychodzą 4 razy w roku + wydają książki.

Pocisk wychodzi teraz co 2 miesiące (tylko pierwsze kilka numerów działali jako miesięcznik).

Kontakt z Okolicą Strachu samą w sobie jest/był przeróżny, raz mi odpowiedzieli prędko, innym razem wcale. Ale kiedy zaproponowałem im konkretny tekst na konkretny temat, to kontakt jest wzorowy (w ostatnim numerze opublikowałem tam felieton, do kolejnych numerów również coś szykuję). Co do tej Okolicy i fantastyki w ogóle, to i tak, i nie. Trzeba poczytać kilka numerów i zorientować się, jaki określili profil pisma (kilka numerów można pobrać z ich strony za darmo w .pdf). Wychodzą 4 razy w roku + wydanie specjalne + weszli w wydawanie książek.

Jeszcze miesiąc temu i należałoby na tej liście umieścić Sofę, ale się zwinęli po 3 latach działaności. A szkoda, to piękne pisemko było.

Z tym kontaktem ze Smokopolitanem to jest ok, jeśli nie mają na głowie konwentu, konkursu czy czegoś jeszcze. A zazwyczaj mają, więc kontakt oceniam niżej niż w kilku innych pismach, z którymi współpracowałem. Natomiast redaktorów mają cudnych i jeśli już jesteśmy nad etapem pracy nad tekstem z redaktorem, można się tam sporo nauczyć. Częstotliwość mieli z założenia: kwartalnik. Ale im nie wychodzi. To chyba największa ujma dla pisma, ta nieterminowość. Bo poziom jest fantastyczny.

Silmaris to kwartalnik, więc 4 razy do roku (+ plany na wydanie specjalne z bajkami). Zawsze odpowiadają, jak przyjmą czy odrzucą. Dają uwagi redakcyjne. No,  śmietanka z forum NFa się za tym kryje... :)

Mega zin Lost & Found. Odpowiadają w zasadzie w ciągu kilku dni. Robią redakcję tekstu. PODPISUJĄ UMOWY LICENCYJNE z autorem (to też powinno obowiązkowo się znaleźć w tej rozpisce, świadczy o profesjonalizmie).

Esensja owszem, pięknie zawsze odpisuje, choć trzeba się naczekać.

@ C – Nie :) Już poprawiam!

@ S – Dzięki za tę kupę cennych informacji :) I gratuluję publikacji w Fantomie :)

Blacktomie – 5-15 stron znormalizowanego maszynopisu, a jedna strona znormalizowanego maszynopisu to właśnie 1800 znaków. :)

Tak pędzę przez te strony, że przestałem czytać ze zrozumieniem ;)

Dzięki Ocha!

A, no i oczywiście do Fantomu się czeka na publikację tyle, ile ustali się z redakcją – czyli jak opowiadanie pasuje do konkretnego tematu numeru. Długie teksty również mają osobną kolejkę, o wiele dłuższą, do publikacji. Ale w NF wygląda to podobnie.

 

Właśnie, nie ma tu nigdzie Nowej Fantastki? :D

Sirin – nie ma NF i nadal waham się czy będzie, bo jakbym miał coś napisać kilka zdań ze swojego doświadczenia, to byłoby słodko – gorzko ;)

 

Edit:

Ok, żeby nie kombinować z nieustannym edytowaniem listy, zbiorę wieczorem (albo jutro rano) wszystkie Wasze uwagi i uzupełnienia, po czym zrobię hurtowy edit listy i zaznaczę kiedy była ostatnia edycja pozycji. Każdy odwiedzający będzie wiedział, czy zaszły jakieś zmiany :)

 

Edit2:

Wracając do NF to też szkoda, żeby największy, najpoczytniejszy i najstarszy gracz był niewymieniony... Poza tym nie wymieniając go, można będzie odnieść wrażenie, że objąłem NF jakąś protekcją przed porównywaniem go z innymi graczami na rynku, tak jakby takiej protekcji potrzebował... Muszę to przemyśleć.

Fahrenheit i Qfant aktywne? Chyba nie... Fahrenheit potwierdził odbiór mojego opowiadanie półtora roku temu, od tamtej pory cisza, Qfant ma najnowszy numer ze stycznia 2016.

Co do reszty, po południu dorzucę moje info.

 

A tak w ogóle to świetna robota, Blacktom. Myślę, że będzie z przysługą nie tylko dla starych użytkowników, ale i dla pozyskiwania nowych ludzi na forum :)

No z QFantem mam wątpliwości, ale na Fahrenheicie umieszczają nowe teksty ostatnio opko Agnieszki Hałas z Esensji, więc coś się tam dzieje ;)

 

EDIT:

Przypomniałem sobie, jaki byłem zdezorientowany 2,5 roku temu, gdy zacząłem przygodę z pisaniem i postanowiłem coś zrobić dla młodszych, zdolniejszych i bardziej nieśmiałych ode mnie :)

Biały Kruk – literówka “aktyny”; jak na razie kontakt z nimi był słaby (np. o tym, że wybrali mój tekst dowiedziałam się z Facebooka, bo nikt nie raczył do mnie napisać, podobnie zrobili korektę bez uzgodnienia z autorami – dostałam dopiero gotowy tekst po składzie do wglądu; choć jak znalazłam błąd, to zdążyli go poprawić przed publikacją); pewnie więcej się dowiemy za kilka miesięcy/numerów, jak się unormują. ISSN jeszcze nie mają, z tego co wiem, dopiero mają załatwić.

 

Brama – kontakt oceniam jako raczej dobry; za każdym razem po max. kilku dniach potwierdzali, że dostali tekst, zawsze też odpisywali (po 2-3 miesiącach, choć to może zależeć od czasu, jaki pozostał do zrobienia kolejnego numeru), czy odrzucają czy biorą.

 

Fahrenhite – literówka w nazwie ; p

 

Mega*zine Lost & Found – dobry, szybki kontakt; Sirin ma rację, mają profesjonalne podejście, korektę robi polonista, podpisują umowę licencyjną. Co więcej, numery są tłumaczone na angielski.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Dzięki dziewczyny za czynne wsparcie :)

Przypomniałem sobie, jaki byłem zdezorientowany 2,5 roku temu, gdy zacząłem przygodę z pisaniem i postanowiłem coś zrobić dla młodszych, zdolniejszych i bardziej nieśmiałych ode mnie :)

Ja weszłam w ten świat rok temu i korzystałam wtedy przede wszystkim z TEGO wpisu. Swoją drogą, aż smutno, jak bardzo się zdezaktualizował przez ostatnie dwa lata.

Łojezu, ile zupełnie nieznanych mi czasopism, które na dodatek wcale nie zachęcają do tego, by u nich publikować ; p

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Blacktom – ogromnie wdzięczna jestem za opublikowaną przez Ciebie tutaj listę wydawnictw, które mogę od teraz zalewać moimi wypocinami. <3 Super pomysł i jeszcze raz wdzięczność od aspirującej autorki <3 

Kam – Znam te zestawienie :) Nie zabraknie tych pozycji i tutaj, nawet jeżeli spora część zdaje się wymarła.

Cieszę się Rosebelle, temat jest przydatny. Właśnie o to mi chodziło :)

Kawał dobrej roboty.

Dorzucę moje i Shawarkara skromne doświadczenia:

NF ścieżką piórkową – bardzo dobry, wręcz błyskawiczny kontakt, ale okres oczekiwania na publikację powyżej 1 roku.

Fantom – rzeczywiście odpowiadają na co trzeci mail, ale warto się przypominać już po miesiącu. Terminy publikacji prawdopodobnie szybkie, zgodne z kalendarzem numerów tematycznych. Limit znaków do 25, góra 30K.

Smokopolitan – kontakt dobry, ale decyzja w bardziej napiętym okresie do 3 miesięcy. Tekst podlega recenzji kilku osób, w przypadku odmowy, na prośbę udostępniają fragmenty recenzji.

Silmaris – dobry kontakt, decyzja do 2 miesięcy.

Szortal – dobry kontakt, informacje o odebraniu tekstu, decyzji i terminie publikacji (do 2 miesięcy).

 

EDIT: Creatio Fantastica – potwierdzenie przyjęcia: TAK, dalszy kontakt dobry (po zmianach w redakcji w połowie roku, wcześniej katastrofa), magazyn z kwartalnika stał się realnie półrocznikiem (dwa numery podwójne w roku), numery tematyczne, ale przyjmują też opowiadania spoza tematu.

Ja na publikację w Esensji czekałam ponad rok. Po pół roku potwierdzili, że przyjęli, ale potem jeszcze kolejne pół roku minęło na korektę, kolejkę i takie tam. Ale współpraca bardzo fajna i konkretna. Mnie akurat prowadziła Agnieszka Hałas – konkretna, nieupierdliwa babka.

Okolica Strachu odpowiedziała mi błyskawicznie, ale tekst mi przyjęli, więc może dlatego. Jak chciałam potwierdzenie, czy tekst w ogóle dotarł, no i jak widzą kwestie praw autorskich po publikacji – to musiałam się upominać. Co do limitu znaków – jak wysyłałam im tekst, to było gdzieś info, że do 40 tys. znaków (dlatego nawet przycięłam nieco to opowiadanie). Ale w numerze są i dłuższe – więc może dla “swoich” autorów (to znaczy takich, których już znają) jest b/o.

Histeria – pisałam tam na jeden z ostatnich konkursów i następnego dnia dostałam potwierdzenie, że tekst dotarł (bez upominania). Opowiadanie niestety nic nie ugrało. ;(

Dzięki Coboldzie za pomoc :)

To prawda Ocho, sam to obecnie przeżywam – mają niedobory w zapleczu korektorskim. Tak, Agnieszka Hałas to rzetelny redaktor :)

Są jeszcze Niedobre Literki. Kontakt bardzo dobry ;) Choć ostatnio są chyba mniej aktywni. Biorą bizarro.

Och, i jeszcze taki niszowy, mało znany miesięcznik Nowa Fantastyka :D

No dobra... Jak wszyscy to wszyscy. Lista będzie kompletna :)

Dzięki Badi :)

Przy longarze w “Szortalu” rzeczywiście górny limit znaków jest płynny, ale granica dwudziestu trzech tysięcy znaków jestna pewno  do zaakceptowania przez redakcję.

Teraz to jest rzadsze, ale poprzednio bardzo często opracowywano redakcyjne ilustracje do tekstów. Byłoby świetnie, gdyby  ta praktyka powróciła, bo szortalowe grafiki często bywały bardzo dobre.

“Szortal” ma jeden wielki plus – przyjęty  tekst, publikowany na portalu, ukaże się w comiesięcznym albo dwumiesięcznym e-zinie. Bez zabiegania, bez wysiłku, po prostu ukaże się.

Pozdrówka.

Tak, RR. Sam mam bardzo miłe wspomnienia ze współpracy z Szortalem – poza tym tam debiutowałem :)

Będę musiał im coś fajnego podesłać :)

 

Ps. Jak masz jeszcze jakieś doświadczenia względem e-zinów (a wiem, że masz i to spore) to się nie krępuj  – lista będzie lepsza :)

Jedna uwaga – na stronie Esensji, w dziale “Drogi potencjalny autorze” pisze:

Z przyczyn organizacyjnych, wzorem wielu zinów zagranicznych, wiosną 2017 r. zdecydowaliśmy się wprowadzić ograniczenie długości utworów, które będziemy odtąd oceniać i publikować. Interesują nas wyłącznie opowiadania mieszczące się w przedziale 7 tys. – 50 tys. znaków ze spacjami.)

Chyba więc mają limit znaków ;)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Dzięki NWM. Przy następnej aktualizacji natychmiast pomyłkę poprawię :)

Podejrzewam, że podobnych kwiatków może być więcej ;)

 

Wracając do “Szortalu” – z moich doświadczeń wynika, a pewnie nie tylko z moich,  że redakcja jest bardzo komunikatywna. Szybko informuje o przyjęciu tekstu, jeżeli idzie o portal, trochę dłużej, jeżeli idzie o  wydania specjalne. Szybko odpowiada na zapytania, korekta też przychodzi w odpowiednim czasie.

Trzeba zauważyć, że przy wydaniach specjalnych na szortalowej stronie “FB” ukazują się biogramy autorów, jeżeli ktoś sobie tego życzy i prześle plik.  

Jeżeli nie ma odpowiedzi, trzeba pytać, bo to z zasady oznacza, że tekst został odrzucony. Ale potwierdzenie nieprzyjęcia tekstu przychodzi prędko, po dwóch – trzech dniach.

Chyba jest to najlepsza redakcja, jeżeli idzie o współpracę z autorami. 

Pozdrówka.

Roger, czy mogę przekazać Twoje odczucia Markowi Ścieszkowi? Na pewno będzie mu bardzo miło ;)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Tak, oczywiście, że tak. 

Z przyczyn organizacyjnych, wzorem wielu zinów zagranicznych, wiosną 2017 r. zdecydowaliśmy się wprowadzić ograniczenie długości utworów, które będziemy odtąd oceniać i publikować. Interesują nas wyłącznie opowiadania mieszczące się w przedziale 7 tys. – 50 tys. znaków ze spacjami.)

 

O nie, to dla moich tasiemców nie będzie już miejsca nigdzie! Całe szczęście, że zdążyłam z tym poprzednim opowiadaniem przed ograniczeniem.

Też mam opowiadania, które są długaśne, i nie wiem, co z nimi robić ;)

 

Nawiasem mówiąc, próbowałam odszukać informację na temat ISSN Fahrenheita, ale nie udało mi się. Ktoś, coś? Czy jednak po prostu nie ma?

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Mam pytanie, jak to jest z przesyłaniem longarów na “Szortal”? W zakładce “Kontakt” stoi:

I wreszcie po dziewiąte – objętość szortalowych tekstów nie przekracza pięciu tysięcy znaków. Ze spacjami.

Czy to jakiś artefakt starych czasów, gdy nie było form dłuższych niż szort? Jak to właściwie rozumieć?

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Rodzaj: portal internetowy;

Status: aktywny;

Zakres tematyczny: bizarro-fiction;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: nie;  

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: brak danych;

Czas oczekiwania na odpowiedź: cztery tygodnie;

Uwagi redakcyjne: brak danych;

Czas oczekiwania na publikację: 10 dni;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: brak danych;

Częstotliwość wydań: brak danych;

Wydania tematyczne: brak danych;

Limit znaków: brak danych;

ISSN: brak danych;

NoWhereMan – jeżeli idzie o”Szortal”, jest tak, jak opisał Blactom. Chyba czegoś dawno temu nie dopatrzyli, mogliby zmienić opis. Pięć tysięcy znaków obowiązuje dla szorta, dla mnie miniatury. Dla longara istnieje wyższy limit, podawany już powyżej. Płynny, można go negocjować. Jeżeli napiszesz tekst o objętości trzydziestu tysięcy znaków, nie przejdzie. Ale w granicach do dwudziestu czterech tysięcy już może zostać przyjęty.

Chyba powinni zmodyfikować opis, ale “Szortal”, niestety, ma małą pojemność serwera – szkoda.

Pozdrówka.

Blactomie, to jest lista tesktów “opublikowanych”, a zamieszczenie opowiadania na portalu Fahrenheita niewątpliwie jest publikacją; czy jest gdzieś zapis, że muszą mieć ISSN?

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Histeria – odpowiedź po miesiącu (a chyba po prostu tydzień, dwa przed premierą kolejnego numeru), robią korektę do zaakceptowania. 

 

Silmaris – odpowiedź po miesiącu (a w przypadku bajki nawet szybciej), oprócz korekty są też przydatne uwagi redakcyjne. Przyjemny kontakt, a zarazem bardziej profesjonalny niż w Histerii. 

 

Nowa Fantastyka – po trzech miesiącach milczenia wysłałem przypominajkę i bardzo szybko dostałem odpowiedź odmowną, z uzasadnieniem i sugestiami, jak napisać tekst od nowa.

 

Biały Kruk – odpowiedzi odmownej nie było, tylko na FB lista przyjętych opowiadań. Obiecali, że doślą odmowy albo poinformują o trafieniu tekstu na listę rezerwową. Nic takiego nie nastąpiło. 

 

Więcej grzechów nie pamiętam, bo do innych redakcji nie wysyłałem. 

Zatem najbardziej polecam Silmarisa, szczególnie na początek przygody z publikowaniem. Tak, wypada pochwalić nasze portalowe koleżanki i kolegów. 

Dzięki Fun za podzielenie się doświadczeniami :)

 

Jose, no to nie wiem... Swoją drogą to zastanawiające dlaczego nie było nic z Histerii, skoro to nie kwestia ISSN. Ale to żaden dowód.

 

Biały Kruk zgodnie z info na FB miał przed końcem września poinformować o znalezieniu się na liście rezerwowej. Jak rozumiem z Twojego komentarza, Fun, to maila nie wysłali. Proponuję się upomnieć o decyzję. W moim przypadku to zadziałało i jeszcze w lipcu miałam decyzję i korektę i autoryzację tekstu (zależało mi, żeby mieć to z głowy przed miesięcznym wyjazdem w sierpniu). 

 

Silmaris – dodałabym, że potwierdzenie otrzymania tekstu w ciągu jednego, dwóch dni. 

 

Histeria – o potwierdzenie odrzucenia musiałam się upomnieć, zero informacji zwrotnej dlaczego odrzucony (w sensie zero komentarza). 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Śniąca, tylko że w Białym Kruku to za sprawą mojego maila w ogóle się zreflektowali, że wypadałoby odpisać pozostałym autorom.  No, ale trochę czasu minęło, kolejna przypominajka poszła :)

Aleeee zrobiłeś wątek, Blacktomie. Ładnie, ładnie. Na pewno niektórym się przyda.

Dzięki Śniąca za pomoc :)

Mam taką nadzieję, Darconie :) Jest tu tylu autorów-dobrych autorów, że szkoda aby nigdy nie spróbowali czym jest kontakt i współpraca z recenzentem/redaktorem, jak różnie ta współpraca wygląda w zależności od pisma/składu redakcyjnego. Ja chciałem im ten kontakt trochę ułatwić. Nie ma się co ograniczać, trzeba świat zawojować ;)

Oczywiście portalu NF to nie zastąpi. Jedna opinia, nawet kilku recenzentów to nie zdanie kilkunastu czytelników, które można potraktować jako przekrój/reprezentację czytających fantastykę w ogóle. No i ten feedback. Najwięcej komentarzy chyba pojawia się w Szortalu, ale to też góra pięć– sześć opinii, tutaj, sam wiesz jak ludziska lubią sobie podyskutować ;)

Jeżeli prześledzi się opinie, uwagi, oceny, to chyba przy magazynach internetowych, czyli e-zinach, sytuacja jest jasna. Najbardziej komunikatywne i przyjazne autorom są redakcje “Szortalu” i “Silmarisa”. Zalety i pozytywy współpracy z tymi  redakcjami wymieniono powyżej.

Chyba “Szortal” ma przewagę, bo wydaje cyklicznie dwa magazyny, i przed autorem rodzi się szansa jednoczesnego znalezienia się w dwóch wydaniach e-zinów. Zauważmy, że w “Szortalu na Wynos” i wydaniach specjalnych “Szortal” publikuje longary, więc można się rozpisać. “Silmaris” dopiero przygotowuje wydanie specjalne, ale “Silmaris” jest periodykiem  literackim znacznie młodszym, 

Graficznie oba wydawnictwa stoją na tym samym wysokim poziomie.

Dla kogoś, kto chce zacząć publikować pod swoim imieniem i nazwiskiem, chyba nawiązanie kontaktu z “Szortalem” i  “Silmarisem” jest najlepszą drogą.

Pozdrówka.

Kolejna porcja magazynów – przyjrzałem się liście, o której pisała Kam_mod :)

Od razu nadmieniam, że raczej nie gustują w fantastyce i są to miejsca “wyższej kultury literackiej”. Najlepiej samemu sobie wyrobić zdanie odwiedzając ich strony ;)

 

W pełni zgadzam się z RR w kwestii “Szortalu” (z Silmarisem jeszcze nie miałem przyjemności).

 

Wyprzedzając pytania – tak, w następnej transzy będzie charakterystyka NF :)

 

W dalszym ciągu zachęcam do dzielenia się doświadczeniem i wiedzą :)

 

Edit:

Lista obejmuje też pozycje już nieaktywne. Niektóre z nich dalej straszą w internecie lub wykazują minimalną aktywność bez publikacji nowych numerów.

Całkiem fajny temat. :)

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

Dzięki Morgiano. Oby tylko służył piszącym :)

Bardzo pracowity z Ciebie człowiek ;)

 

Raz kiedyś wysłałam opowiadanie do Szafy. Po około dwóch miesiącach otrzymałam odpowiedź, że nie są zainteresowani.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Akant jest papierowy :)

"Punctuation is used to indicate delivery, not to conform to the rules of grammar". Sarah Kane

@Roger – w imieniu Marka Ścieszka przekazuję Ci podziękowania od całej redakcji Szortalu za miłe słowa ;)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Taaa Jose... Zrobię wszystko, żeby tylko nie robić tego, co muszę zrobić – nawet zacznę robić inną robotę ;)

Dzięki, Dogs. Poprawię :)

Napisałam do “Na skrzydłach Morfeusza”, by dowiedzieć się czegoś konkretnego.

 

To nowy projekt, więc na razie nabierają rozpędu. W skrócie: przyjmują opowiadania do 60.000 znaków (jeśli dłuższe, to muszą dać się podzielić na odcinki), interlinia 1,5, formaty *.rtf lub *.doc. Do tego w pliku mile widziany kontakt do autora. Tematyka – szeroko rozumiana fantastyka z wyłączeniem horroru. Można też ewentualnie próbować z innymi gatunkami, bo jeśli tekst się spodoba, ma szansę na przyjęcie.

Teksty podlegają selekcji na podstawie opinii przynajmniej kilku osób. Przyjęte zostaną poddane redakcji (i, jak domyślam się, korekcie) w uzgodnieniu z autorem.

 

15 października ma ukazać się drugi numer “Skrzydeł”, a potem będzie trwał nabór do kolejnych numerów, więc jeśli ktoś jest zainteresowany, niech wysyła tekst ;)

Dodatkowo redakcja zachęca do wzięcia udziału w projekcie – jeżeli ktoś chciałby pomóc we współtworzeniu magazynu, będzie mile widziany.

 

ISSN nie ma, może w przyszłości się to zmieni.

 

Kontakt z redakcją jest dobry. Oczywiście na razie nie wiadomo, ile trwa oczekiwanie na decyzję o przyjęciu bądź odrzuceniu tekstu.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Joseheim – to konkretny zestaw danych. W kolejnej aktualizacji wszystko skrupulatnie uzupełnię :) Nowy gracz, to zawsze bodziec dla autorów i konkurencji ;)

 

Swoją drogą patrząc ile magazynów wypadło w ciągu 2,5 roku (ilość magazynów działających  w roku 2015 w oparciu o stronkę zalinkowana przez Kam), a ile magazynów pojawiło się do dnia dzisiejszego w tym przedziale czasu, to można stwierdzić, że wszystko zmierza ku lepszemu – szczególnie w obszarze fantastyki :)

No nie wiem, czy taka rotacja to coś dobrego. Szkoda, że tyle magazynów znika :( Mam nadzieję, że te obecne nie wyparują w ciągu roku czy dwóch lat.

Ale “Biały Kruk” z informacją o liście rezerwowej dał jednak niezłego czadu... Listy nadal niet. Wysłałem im tekst, dość dawno, ale zaraz po ukazaniu się pierwszego numeru, i otrzymałem uprzejme info, że teksty do następnego numeru będą czytać po 15 listopada. O liście rezerwowej ani słówkiem nie wspomnieli. 

Chyba co nieco muszą się ogarnąć, jeżeli ma to być poważny magazyn szanujący i czytelników, i autorów.

Pozdrówka.

Z magazynami tak jest, że twórcy nawet sobie nie wyobrażają ile czasu to zajmuje ;P

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

No tak... Poziom jest różny. I być może taka rotacja, to raczej przejaw słabości rynku, niż dobra nowina, ale trzeba mieć nadzieję, że krzywa jakości/ilości/poczytności nie pikuje w dół... Bo jeżeli dojdzie do zapaści, to zostaną najsilniejsi, a to chyba żadnemu twórcy nie na rękę. Wyobraźcie sobie, że zostanie trzech, czterech; wyobraźcie sobie te czasy oczekiwania na swoją kolej ;)

 

Chociaż i tu widzę pozytyw... W czasie oczekiwania na odpowiedź powstanie niejedna powieść, jako efekt tego drugiego wentyla emocji i ambicji dla autora/pisarza :)

Może po prostu jest tak, że tworząc czasopismo albo nowy portal, publikujący e-zin, nowo powstałe redakcje nie zdają sobie sprawy, ile pracy ich czeka, i to terminowej. I że to wcale na dłuższą metę  nie jest zabawa.

Pozdrówka.

To na pewno, RR. To na pewno.

 

Edit:

A tak w ogóle, to ciekawe, czy obecnie magazyny/ziny dostają tyle samo propozycji/opowiadań co kiedyś, bo jeżeli ilość autorów rośnie, to jak ma to się do faktu, że czytelnictwo maleje?

Wyobraźcie sobie, że zostanie trzech, czterech; wyobraźcie sobie te czasy oczekiwania na swoją kolej ;)

Nie wiem, jak działa zapał twórców zinów, ale może lepiej, żeby 30 osób pracowało nad pięcioma zinami, niż nad dwudziestoma... No, chyba że u nich to albo “pan na włościach” albo nic.

A tak w ogóle, to ciekawe, czy obecnie magazyny/ziny dostają tyle samo propozycji/opowiadań co kiedyś, bo jeżeli ilość autorów rośnie, to jak ma to się do faktu, że czytelnictwo maleje?

Bo ludzie nie czytają, tylko chcą, żeby ich czytano :P

Pytanie tylko, czy to, tak działa – zostanie parę zinów i od razy korektorzy i recenzenci upadłych pisemek walą drzwiami i oknami, by tylko się zaczepić. Obstawiam, że nie, aczkolwiek umiem sobie wyobrazić grupę 50 osób stłoczonych przy jednym tytule wydawniczym, czyniących prawdziwą jakość… Marzenia, wystarczy popatrzeć na redakcję NF – jedyna prawdziwie liczący się magazyn papierowy, a załoga okrojona do minimum egzystencji ;)

Bo ludzie...

No właśnie. I to czyni odpowiedź na moje pytanie jeszcze ciekawszym :)

A co z niefantastycznymi czasopismami? 

Miałem dzisiaj chwilę w Empiku i zerknąłem na periodyki literackie. Był między innymi “Akant”, o którymś ktoś wyżej wspominał – dokładnie w taki sam sposób wydawaliśmy gazetkę szkolną, tylko że w formacie A5, a nie A4. Wewnątrz wiersze, proza, inne takie. 

Były też “Przekrój” i jakiś dodatek do Gazety Wyborczej, w każdej opowiadanie, choć chyba “znanego” autora/autorki. Pewnie debiutantów nie przyjmują, ale ciekaw jestem, jaki mają nakład/zasięg. 

No i było parę innych “gazetek”, o których nigdy wcześniej nie słyszałem, o nazwach typu “Miesięcznik Literacki”. Zastanawiam się, kto to czyta i kto to kupuje, oprócz polonistów(?). 

Oczywiście publikowani w nich autorzy i ich rodziny oraz znajomi, także biblioteki biorą swoje egzemplarze, uczelnie. Tytułów tego typy (no. ODRA, Pogranicze itd.) jest kilkadziesiąt. Nakłady małe. Z czasów studenckich pamiętam swojego wykładowcę od poetyki, który redagował i publikował właśnie w Pograniczach. U niego w gabinecie  leżały kartony tego typu periodyków. Warto było znać ostatni numer przed sesją. 

Po przeczytaniu spalić monitor.

MM ma rację. Doliczyć do tego dotacje ministerialne i mamy czasopismo stale pojawiające się na półkach w całej Polsce, a dobrze znane w gronie jeszcze węższym niż nasze ;)

W sumie to nie takie złe, oczywiście jeżeli reprezentuje jakiś poziom i faktycznie spełnia swoją rolę literacko-kulturowo-artystyczna. Inną sprawą to, że publikacja w takim tworze może być niemożliwa dla zwykłego i nieznanego w światku autora... no chyba, że ma się koneksje ;)

Powiedzcie, czy ja mam jakieś zwidy czy co?

Jestem przekonana, że widziałam informację, że Biały Kruk ma wychodzić na papierze. Czy to tylko ja? Bo napisałam do nich z pytaniem, a oni na to, że nigdzie nic takiego nie pisali...

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Ktoś rzucił taka plotę bo nie doczytal, już się wyjaśniło, że nie.

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Nawet wiem kto i gdzie... Zmyłkę na liście już poprawiłem ;)

 

Nie, Blactomie, ja to przeczytałam gdzieś dużo wcześniej. Jeszcze zanim wysłałam im tekst, bo to właśnie ten papier mnie zachęcił, prawdę mówiąc...

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Dobra robota, Blacktomie. Przyda się. :)

„Często słyszymy, że matematyka sprowadza się głównie do «dowodzenia twierdzeń». Czy praca pisarza sprowadza się głównie do «pisania zdań»?” Gian-Carlo Rota

Sszyskowy – dzięki za pozytywne ustosunkowanie się do prośby i miło mi, że tak uważasz :)

 

Jose – hm... Może ja też, gdzieś na to wpadłem, dlatego w wersji pierwotnej był zapis o papierze? Ciekawe...

Chyba trzeba jednak pochwalić “Bramę”. Kwestia umowy to sprawa odrębna, ale widać, że działają planowo i z wyprzedzeniem. Chyba już ukazał się numer drugi magazynu, a redakcja ze dwa miesiące temu poinformowała mnie, że przyjmują teraz teksty do numeru trzeciego. Kwalifikowanie tekstu trochę trwa, ale to naturalne. A na wysłane przez mnie dwa maile odpowiedzieli szybko i konkretnie.

Jeżeli ktoś ma jakiś tekst “na zbyciu”, trzeba go tam wysłać teraz, bo pewnie zaczynają zbierać materiały do numeru czwartego. 

Ładne okładki ma “Brama”.

Pozdróweczka.

Ależ przydatny wątek!

Mam nadzieję, że skorzystam z tych informacji nie raz. ;) 

Chyba już ukazał się numer drugi magazynu, a redakcja ze dwa miesiące temu poinformowała mnie, że przyjmują teraz teksty do numeru trzeciego.

No właśnie Brama ślizga się, jeśli chodzi o terminy. Jest kwartalnikiem, a numer 2/2017 jeszcze nie wyszedł :(

Za to kontakt z redakcją świetny i okładki też mają przepiękne.

Faktycznie, kolejnej bramy jeszcze nie otwarto... Sorry, mignęła mi informacja, że w październiku coś się ukaże,  ze zdjęciem okładki w tonacji zielonkawej, ale pewnie to był październik łońskiego roku.

Czy ktoś wie, jaki jest nakład “Bramy”? Pierwszego numeru nie posiadam.

Pozdróweczka. 

W  numerze 1/2017 nakład wynosił 500 sztuk (źródło).

Tyle samo ma “Okolica Strachu”, co oczywiście podaje w stopce redakcyjnej. Dobrze byłoby wiedzieć, jakie nakłady mają “Fantom” i “Pocisk”. Nakład pięciuset egzemplarzy jest chyba normą z uwagi na koszty.  Ciekawe, jaki będzie nakład wydania specjalnego “Okolicy Strachu”. 

Zdaje się, że trafiłem na reklamę ostatniego numeru “Okolicy Strachu” i pomyłkowo wziąłem ją za informację o wydaniu drugiego numeru “Bramy”. 

Jeżeli ktoś zna nakłady “Fantomu” i “Pociska”. może niech je poda. Byłaby jasność.

Pozdrówka.

Jednak wyraźnie brak na rynku pisma pokroju SFFiH.  Teraz jeszcze bardziej doceniam pracę RJS. 

Po przeczytaniu spalić monitor.

Zdaje się, że trafiłem na reklamę ostatniego numeru “Okolicy Strachu” i pomyłkowo wziąłem ją za informację o wydaniu drugiego numeru “Bramy”. 

Wiesz, oni jeszcze w sierpniu podawali, że za kilka dni wyjdzie druga Brama, może to ci się skojarzyło.

A Fantom chyba jednak ma większy nakład, można ich znaleźć w każdym empiku.

Ciekawe rzeczy piszesz Blacktomie  – na pewno skorzystam. Tylko bieda, bo ja mam w zanadrzu już tylko długie opowiadania :-(

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Tak, rzeczywiście, “Fantom” jest rozprowadzany w wielu różnych punktach. Na pewno ktoś dysponuje ostatnim numerem, może podałby nakład. Ciekawa informacja.

Mam nr 2, nie widzę nigdzie informacji o nakładzie.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Rogerze, jeśli dobrze pamiętam, to “Fantom” ma nakład porównywalny z NF, chyba 10-12 tysięcy. 

Joseheim, zwykle ta informacja jest podawana tam, gdzie zamieszcza się info o składzie redakcji, adresie, wydawcy, numerze ISSN itp. Powinni podawać nakład.  

Funthesystem  – dzięki. Poważny magazyn o sporym nakładzie,, co oznacza tyle, że umieścić tam tekst będzie trudno. 

No wiem, tam patrzyłam. Przy redakcji nie ma ; (

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Może kogoś zainteresuje: magazyn Biały Kruk akceptuje teksty wcześniej publikowane, prosi jedynie, by usunąć je z innych miejsc w sieci. (źródło)

Wow! Dużo tego :D

"Ten świat ma dzikość w sercu i szaleństwo na twarzy" - "Dzikość serca"

Mam pytanie odnośnie Fantoma. Według zestawienia wysyłają info o odrzuceniu tekstu. Ktoś wie po jakim czasie?

Bo wysyłałem tekst jakieś półtora miesiąca temu i od tamtej pory cisza.

To się dobijaj, podeślij maila z przypominajką.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Tak zrobię. Poczekam jeszcze do końca miesiąca i się przypomnę.

Podbijając przy okazji temat, chciałbym tylko poinformować, że na tablicy facebookowej znalazłem odnośnik do kwartalnika Abyssos (http://abyssos.eu). Wygląda na to, że póki co działają i wydają. Ktoś coś o nim więcej słyszał? 

 

Edytka:

Rzuciłem okiem na informacje magazynu. Przyjmują tak prozę jak i poezję, limit tej pierwszej to 10 stron zapisane Times New Roman rozmiar 12. Natomiast po szybkim przejrzeniu ostatniego numeru śmiem twierdzić, że przynajmniej jeden tekst to nawet tknięty nie został przez redakcję czy korektę (konkretnie tekst Krzysztofa Pawłowskiego “Baba Jaga”) :/

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Rossa i Bemik – cieszę się, że temat jest dla Was wartościowy :) Co do kwestii długości opowiadań, to sprawa niestety jest nie do przeskoczenia... Abo opowiadanie, albo nowela ;)

 

NWM – dzięki. Przyjrzę się :)

 

Tak poza tym, zainspirowany Diriadem, postanowiłem z bliska przyjrzeć się amerykańskim, a raczej anglojęzycznym magazynom. Przetłumaczyłem “Sumę wszystkich zmian” (bo krótka, bo już spalona in Poland i prostym językiem spisana itd.) i rozsyłam kolejno według długaśnej listy magazynów, których nie brakuje w necie. 

Wstępnie mogę powiedzieć, że działa to u nich całkiem sprawnie (do tej pory wysłałem do czterech magazynów). Odzew o przyjęciu tekstu kilka minut(mają system wysyłki tekstu), odpowiedź też szybko (dzień lub dwa), możliwość monitorowania co się z tekstem dzieje, no ale z krytyką się nie wysilają.  Trudno powiedzieć, czy to kwestia samego opowiadania (wykonania w obcym języku przez jakiegoś tam Polaka), czy cokolwiek innego. Zdawkowe info i tłumaczenie, że czasu mają mało na dłuższe komentarze, żeby spróbować gdzieś indziej, bo na chwile obecną nie tego szukają i takie inne dyrdymały ;)

 

Przetestuję wszystkie i zdam relację :)

Ja tylko napiszę, że świetna robota :) I przy okazji spytam, czy Fantom ma gdzieś dział “info dla autorów” czy tylko ja nie umiem go znaleźć? Podano adres redakcji ale nic na temat, czy chcą jakieś teksty i jakie.

Cieszę się :) 

Na stronie Fantomu niewiele znajdziesz, ale w samym numerze czasopisma jest info, co do tematu następnych numerów.

Blactom, a podzielisz się lista?

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Pójdę w twoje ślady i podzielę się wnioskami ;)

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Byłoby miło. Nie tylko mnie ;)

Też bym spróbowała, ale mam problem ze znalezieniem czasu na przetłumaczenie czegoś ; /

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Jose, jeżeli to tylko kwestia czasu to zazdroszczę. Prawdziwy problem, to brak wystarczających umiejętności, tak jak u mnie, to dopiero wyzwanie. Ale pewnie w tym i w tamtych wszystko kwestią tego, jak bardzo się chce spróbować ;)

Ha, nie wiem, jak to będzie wyglądało po przetłumaczeniu, może beznadziejnie ;) Ale wiarę we własne siły (na razie) posiadam. Tylko dalej czasu brakuje ; p

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Czy lepiej jest najpierw napisać po polsku, a później tłumaczyć, czy tworzyć od razu po angielsku? Ktoś ma jakieś doświadczenia w tej kwestii?

 

Pacierza i herbaty nie odmawiam.

Dobra ludziska, mamy przejściowe kłopoty, ale damy radę... Następne pozycje do listy znajdziecie w drugim komentarzu(nie dzisiaj, następnym razem) o ile przypadkiem nie odkryję skrótu klawiszowego do ruskich wyrzutni nuklearnych ;)

El Lobo – ja tłumaczyłem, ale i tak nie obyło się bez interwencji w tekst – nie wszytko po polsku brzmi dobrze po angielsku. Ale gdybym tylko miał większego skila, to nie cackałbym się z polską wersją ;)

Dokładnie tak. Kwestia skila zatem. Korci, żeby popróbować, choć trzeba by konkurować z native speakerami, a to może być karkołomne. ;)

Pacierza i herbaty nie odmawiam.

Mieszkam w UK od 12 lat, czytam sobie trochę dobrej fantastyki w oryginale. Ale strach mi pęta ręce i nogi przed pisaniem w ichnim języku. Trzeba by iśc drogą Korzeniowskiego, uparcie pisać, pisać, pisać po angielsku, poświęcić temu czas i zapał, nie zważać na śmichy chichy. Przeistoczyć sie w jakiegoś Conrada. To ja za leniwy jestem, wolę już chyba zostać sławny w Polsce ;) i niech mnie potem tłumaczą. 

Po przeczytaniu spalić monitor.

Blacktom – super, świetnie, że założyłeś taki wątek, ja na pewno będę korzystać :)

(eee... nie wiem, czemu mój tekst jest pogrubiony i podkreślony, ale nie umiem tego zmienić, a próbowałam :/)

 

Potwierdzam też to, co napisał Roger, przynajmniej jeśli chodzi o “Szortal”, bo do “Silmarisa” jeszcze nic nie wysyłałam. W “Szortalu” odpowiadają szybko (najdłużej chyba czekałam dwa tygodnie, może trzy), są bardzo przyjaźnie nastawieni do Autorów, a korekta jest sprawna, ale subtelna i nienachalna, tzn. nie próbują zmienić wizji twórcy, tylko poprawiają błędy.

 

EDIT: Podkreślenie samo zniknęło po publikacji :D Ki diabeł??

Ja bym chyba wolała żeby ktoś inny przetłumaczył mi tekst, bo nie wiem czy by mi się chciało tłumaczyć coś, co dla mnie jest już niejako zamkniętą całością. A napisać opko po angielsku – czemu nie? Ale to wtedy już na etapie pomysłu wszystko mam po angielsku.

 

trzeba by konkurować z native speakerami

Wszystko zależy od poziomu umiejętności i swobody operowania językiem. Na pewno warto bardzo dużo po angielsku czytać literatury.

No i nie wszystkie książki pisane przez “native speakerów” to  nie wiadomo jaki poziom...

"Punctuation is used to indicate delivery, not to conform to the rules of grammar". Sarah Kane

Cieszę się, Iluzjo :)

 

Tak, prawdą jest, że bycie nativem niczego nie przesądza. Poprawność językowa to konieczność, a to zawsze można, tak czy inaczej, uzyskać. Możliwości jest sporo, nawet zlecić tłumaczenie nie jest grzechem. Poza tym małe niedociągnięcia załatwią korektorzy ;)

Natomiast problem leży gdzie indziej. Nie ma co ukrywać, to co robi tu furorę, na naszym poletku, tam może przejść bez echa. Gusta bywają naprawdę różne ;)

Prawda. Tym bardziej, że nawet jeśli ktoś ma rozbudowane słownictwo i tworzy skomplikowane konstrukcje, nie świadczy to od razu o dobrej jakości. Czasem wręcz przeciwnie. A czytanie literatury jest świetne, nawet jeśli chodzi “tylko” o uczenie się języka.

Co do gustu, niby tak, ale z drugiej strony anglosaska literatura przyjmuje się u nas bardzo dobrze. Ciekawe jak w drugą stronę. ;)

 

Pacierza i herbaty nie odmawiam.

No i tego chcę się dowiedzieć, Lobo. Oczywiście z punktu amatora – fantasty ;)

Niestety, jak na razie amerykańscy “przyjaciele” nie są wylewni w opiniach, bo cóż znaczy, że opowiadanie  “(...) does not suit the needs of the magazine at this time, we wish you luck with placing it elsewhere.”

 

Ciekawe, co napiszą mi nasi brytyjscy “sojusznicy” ;)

 

 

Znaczy zapewne wszystko i nic. ;)

Nigdy nie publikowałem, ale intuicja podpowiada mi, że taki tekst regularnie otrzymuje się też w rodzimych czasopismach. Dobrze byłoby tylko wiedzieć, czy rzeczywiście jest to kwestia needs of the magazine at this time, czy chodzi o coś innego. 

Pacierza i herbaty nie odmawiam.

Ta, przetestowałam to na MC – “nie tego akurat szukam” ;)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

No własnie. Standardowy tekst używany do odpalantowania, tak, aby potencjalny czytelnik magazynu nie strzelił  focha. Coś podobnego dostałem od MC kiedy wysłałem do NF pierwsze moje opowiadanie ever (nota bene fantasy – tak, popełniłem fantasy, którego nie cierpię. Przeklęty G.R.R. Martin – moja inspiracja do podjęcia prób pisarskich, i klątwa Sapskowskiego – przyczyna mojej porażki u MC . Od tego momentu piszę, to co chcę ;) )

Na szczęście to jeden z wielu. Ktoś w końcu sobie ulży, przejeżdżając tekst walcem. Na to własnie liczę :)

Niestety, jak na razie amerykańscy “przyjaciele” nie są wylewni w opiniach, bo cóż znaczy, że opowiadanie  “(...) does not suit the needs of the magazine at this time, we wish you luck with placing it elsewhere.”

Pamiętajcie, że Clarkesworld i F&SF to są dwa magazyny, które płacą chyba najlepiej, i zbierają mnóstwo nagród. Początkujący powinni startować najpierw do mniejszych magazynów, tam częściej można dostać spersonalizowane opinie.

 

Aha, Agnieszka Hałas publikowała w Aphelion Webzine – bezpłatnym zinie, którego strona wygląda jednak tak, że publikacja tam chyba niespecjalnie nobilituje... ;)

Kam, wszystko w ramach zasady: Mierz wysoko :)

Poza tym liczyłem na uwagi, które pozwoliłby na dopracowanie tekstu. Spokojnie i średniacy też się doczekają ;)

Aha, Agnieszka Hałas publikowała w Aphelion Webzine – bezpłatnym zinie, którego strona wygląda jednak tak, że publikacja tam chyba niespecjalnie nobilituje... ;)

Wow, wygląda archaicznie jak strona kosmicznego meczu. :) 

„Często słyszymy, że matematyka sprowadza się głównie do «dowodzenia twierdzeń». Czy praca pisarza sprowadza się głównie do «pisania zdań»?” Gian-Carlo Rota

No i proszę. Można coś napisać. Można ;)

 

„Thank you for giving me a chance to read "Sum of all changes." Unfortunately, this story didn't quite grab me – the quality of the prose was good, but, without adding some layers to the story, the premise was too familiar for me. I'm going to pass on this one for Fantasy & Science Fiction, but I wish you best of luck finding the right market for it and hope that you'll keep us in mind in the future.”

 

Ach ci Amerykanie… Tacy grzeczni ;)

 

No i czegoś takiego się spodziewałem po F&SF. Krótko, ale celnie. Wygląda na to, że tak, jak ktoś napisał tutaj w komentarzu, nasze gusta się pokrywają (wystarczy przeczytać co poniektóre komentarze na temat rzeczonego tekstu).

Wydaje się więc, że o ile ktoś nie pisze jak Dukaj, a potrafi wznieść się nad klisze i zadbać o wielowymiarowość tekstu (spójną), to ma duże szanse na publikację. Wiem, że to wniosek na wyrost, ale zdaje się dostatecznie sensowny, a przynajmniej ku pokrzepieniu serc ;)

No i brawo, wygląda na to, że niewiele dzieli Cię już od publikacji. Tym bardziej, że przeskoczyłeś barierę językowo-kulturową.

Pacierza i herbaty nie odmawiam.

To tylko dwa płotki, Lobo. Największa przeszkoda to mur z napisem próg publikacji. A żeby i tą przeszkodę przeskoczyć, trzeba stworzyć tekst, który na dobrą sprawę obroniłby się również u rodzimego wydawcy (np. NF). Pytanie tylko co cenniejsze – opublikować jako mało znany autor tutaj, czy tam? ;)

 

Niestety, nic nie jest tak proste jak się wydaje. Jakbym miał przetłumaczyć coś bardziej ambitnego w treści i formie (ilość znaków), to prawdopodobnie musiałbym zwyczajnie w świecie zapłacić komuś za profesjonalne tłumaczenie. Czytaj inwestycja bez gwarancji, tak więc, czy nie lepiej wysłać tekst do rodzimego wydawcy i być pewnym, że wyjdzie się na zero ;)

A czy aby na pewno jedno wyklucza drugie?

Babska logika rządzi!

Wysłać tłumaczenie już opublikowanego opowiadania? Hm... W zasadzie nic innego teraz nie robię, jak wysyłam opublikowane opowiadanie, więc odpowiedź brzmi:  Nie, nie wyklucza :)

Chodziło mi właśnie o to, że skoro pod względem językowym było w porządku, to znaczy że jesteś na podobnej pozycji jak u polskiego wydawcy, a to już dużo, tak myślę. :)

Pacierza i herbaty nie odmawiam.

Niby tak, ale zostawiając uproszczenia za plecami, to nie – różnice między “tu” i “tam” są i mają znaczenie. Chyba jednak trendy panujące w danym kraju, to wyznacznik sukcesu, chociaż chciałoby się stwierdzić, że “dobry tekst” to przecież dobry tekst (subiektywne, że szok i co to w ogóle znaczy?), niezależnie gdzie ;)

W rzeczywistości jedyną realną korzyścią, jaką widzę (względem tekstu, a nie autorozwoju), to zwiększenie liczby miejsc, gdzie tekst można posłać, ale to z kolei rani moją “artystyczną duszę” i napompowane do granic możliwości EGO – to oni powinni błagać mnie i co to znaczy, że ktoś go nie chce ;)

Hm... Z ekonomicznego punktu widzenia, jeśli chce się pisać tylko opowiadania (ale dobre jakościowo) to lepiej po angielsku bo i grosz może wpaść. Po Polsku tylko chwała, dopóki nie napisze się i nie wyda książki, chociaż będąc już uznanym piaarzem to można na wszystkim pewnie zarobić, a i tłumaczyć na inne języki :D

"Jak się ktoś utopił to nie znaczy, że się utopił tylko, że się nie utopił i popełni samobójstwo." - Borowik

Ekonomia jest nieubłagana. U nas niewielu płaci, tam niewielu nie płaci ;)

Tyle tylko, że proporcje są inne. Ile w kraju autorów pisze dobrze, a ilu autorów z całego świata pisze dobrze po angielsku? Wyjdzie, że łatwiej publikować w miesiąc w miesiąc w NF ;)

 

Asimov zawiódł mnie na całej linii... Liczyłem na krytykę, a nie ugrzecznione spadaj, nawet nie czytaliśmy ;)

“Thank you very much for letting us see "Sum of all changes." We appreciate your taking the time to send it in for our consideration. Although it does not suit the needs of the magazine at this time, we wish you luck with placing it elsewhere.”

Łał! Ogrom pracy, Blacktomie. yes

Dzięki, Blackburn. Byle tylko ludzie z tego korzystali :)

Blacktomie, wielkie dzięki za dzielenie się też listą magazynów anglojęzycznych. Wielka pomoc <3 

No, Blacktom, obudziłeś we mnie ambicje. Biorę się za tłumaczenie. Tylko ja od razu do tor.com uderzam :)

 

... życie jest przypadkiem szaleństwa, wymysłem wariata. Istnienie nie jest logiczne. (Clarice Lispector)

Rose i Fleure  – No i pięknie :) Trzeba z listy korzystać, brać przykład i rozsławić polską fantastykę/naszą portalową fantastykę :)

Cieszy to, że hej :D

Mnie zmotywowałeś do tłumaczenia jednego z moich na angielski. Idzie opornie, ale za każdym anglojęzycznym wydawnictwem wrzuconym w ten wątek, coś przybywa ;)

Super, Bella :) Szykuj się, bo jutro będziesz tłumaczyć kolejny kawałek ;)

 

Edit.

Nie będę tyranem... Może w weekend ;)

Hej, a są jakieś angielskie portale, które nie płacą?

To jest puste, ciągnie się w nieskończoność i… O mój Boże, tam jest pełno zaimków!

Hej :) W swoich poszukiwaniach nie wybiegam za bardzo do przodu pod tym względem (chociaż listę planowanych miejsc mam już sporą), ale wydaje mi się, że im mniej znany, rozpoznawany magazyn/e-magazyn tym stawki maleją. Pewnie na takie też w końcu się natknę :)

 

Ps. Angielskich magazynów nie ma zbyt wiele, więcej jest amerykańskich ;)

A znasz jakieś portale, pokroju NF? Niekoniecznie podpięte pod czasopismo.

To jest puste, ciągnie się w nieskończoność i… O mój Boże, tam jest pełno zaimków!

Liczyłem na krytykę, a nie ugrzecznione spadaj, nawet nie czytaliśmy ;)

Skoro tak srogo potraktowano tekst, to może spróbować bardziej agresywnego marketingowo tytułu opowiadania? ;)

Nie wiem czy “Chicken Drumsticks Dancing on Lavender Elefants” byłoby wystarczająco ekstrawaganckie? ;D

Marianno, ja polecam Scribophile. Coś w stylu NF, tylko gigantyczny kombajn dla wszelkich gatunków. Ogólnie polega to na tym, że recenzjami cudzych tekstów zarabiasz punkty, które potem możesz wydać na wstawienie własnego tekstu do recenzji. I działa bardzo sprawnie.

In the Land of Mordor where the Shadows lie. - W Mordorze, moc którego zwycięży niechciana. (J. Łoziński)

Dzięki, zajrzę do obu.

Chociaż nazwać mnie young writerem chyba już nie można... :p

To jest puste, ciągnie się w nieskończoność i… O mój Boże, tam jest pełno zaimków!

Bardzo przydatna lista – dla zainteresowanych publikacją to istna skrzynia ze skarbem, w dodatku podstawiona pod sam nochal. Podziwiam zaangażowanie wszystkich kopaczy informacji! :)

Blacktom robi tutaj konkretną i pożyteczną robotę. Ten temat oraz wątek o aktualnych konkursach literackich powinny być przyklejone Berylu.

Po przeczytaniu spalić monitor.

Żongler – nie inaczej, pod samiutki nosek. Dzięki za cieszące serduchu słów kilka :)

 

MM – również wielkie dzięki za wsparcie. Już kiedyś nagabywałem Beryla w tej kwestii i dowiedziałem się, że jest w planie wyeksponowanie takich wątków. Kiedy miałoby to miejsce, tego nie zdradził :)

 

Marianna – oj tam, oj tam ;)

Dzięki za ten wątek.    .

Ależ bardzo proszę Blue Ice . Owocnego korzystania życzę :)

Lista rośnie i rośnie. Wspaniale :) ja natomiast mam pytanie do osób publikujących w Esensji. Wspomniane jest automatyczne potwierdzenie otrzymania tekstu... zastanawiam się, co znaczy to słowo automatyczne? Bo wysłałam tekst bodaj w czwartek i nie dostałam informacji o niedostarczonym mailu, ale też żadnego potwierdzenia i zastanawiam się, czy to dlatego, że jest okres międzyświąteczny, czy coś jednak poszło nie tak i opowiadanie jednak do redakcji nie dotarło... 

“Odbicie w lustrze” czekało 8 dni na automatycznie generowane potwierdzenie. Dokładnie tak to wygląda:

 

Niniejszym informujemy, że tekst o tytule "Odbicie w lustrze", którego autorem jest Tomasz Jarząb, dotarł do działu literackiego Esensji. W chwili obecnej tekstów oczekujących na przeczytanie i ocenę mamy: 65. Prosimy o cierpliwość. Nim odpiszemy, przeczyta go przynajmniej 2 recenzentów i na podstawie ich opinii podejmiemy stosowną decyzję o jego dalszym losie. Mamy nadzieję, że przed wysyłką tekstu jego Autor przeczytał informacje zawarte na stronie http://esensja.pl/_redakcja/info/tekst.html?id=1315 – jeśli nie, prosimy uczynić to teraz.

– Za uwagę dziękuje Automatyczny sekretarz działu literackiego Esensji <literatura@redakcja.esensja.pl>

Edit:

Jak dla mnie jest to jeden ze wzorów do naśladowania dla innych redakcji :)

Czyli pewnie dotarło bezpiecznie. Dziękuję, Blacktomie.

Dzięki Śniąca. Sprawa bardzo świeża, wbrew pozorom – wszak to leciwy twór ;)

Trzeba poczekać na rozwój wypadków. Jak na razie nie ma słowa o naborze tekstów.

Wiem, ale można już zanotować ku pamięci :) 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Dokładnie. Jak tylko się dookreślą, czym jest ta reaktywacja – szansa dla mniej znanych autorów i nowicjuszy, a może wentyl twórczy dla starych wyjadaczy i ich kolegów, to wpiszę “nowego klasyka” na listę :)

Nowa Fantastyka