- Hydepark: Słuchowisko 2018 - przygotowania i realizacja

Hydepark:

inne

Słuchowisko 2018 - przygotowania i realizacja

Wszystko, co nie jest bezpośrednio związane z samym konkursem, a dotyczy prac nad słuchowiskiem.

Informacje, ciekawostki i statystyki.

Komentarze

obserwuj

Na początek mała garść informacji. Pierwsze castingi do Słuchowiska 2018 zaczęły się już na początku marca. Ktoś zapyta, nie ma jeszcze zwycięskiego opowiadania, a były już castingi?

Ano tak, nie pierwsze i zapewne nie ostatnie. Budowa zespołu zajmuje trochę czasu, a głosy też bywają różne. To trochę, jak z kadrą na mistrzostwa świata w Rosji, mam na myśli piłkę nożną. Gra jedenastu, we wszystkich meczach zagra pewnie z osiemnastu, a drużyna liczy trzydziestu dwóch piłkarzy. :)

Bardzo szybko ruszyły też pierwsze próby, a później jedna z dwóch większych, które planujemy. Pod koniec przyszłego tygodnia będzie można posłuchać efektów. Kilka minut słuchowiska z opowiadania opublikowanego na portalu NF. Dzisiaj wrzucam ilustrację do tegoż fragmentu, bo nie będzie to całe opowiadanie.

Ilustracja autorstwa naszej koleżanki, Katii72. Dziękujemy jej raz jeszcze.

 

Jeśli macie ochotę, można zabawić się w małą zgadywankę, jakie to opowiadanie. :)

Pozdrawiam.

 

EDIT: 25.05.2018.

 

Jest już dostępna próba zespołu do Słuchowiska 2018!

Zapraszamy do wysłuchania fragmentu “W oczekiwaniu”.

Na końcu mały BONUS, to ukłon dla naszych portalowych użytkowniczek, chciałoby się powiedzieć, lożanek. ;)

 

 

EDIT: 28.05.2018

 

Uwaga! Wszyscy zainteresowani konkursem Słuchowisko 2018. Szukamy opowiadania do drugiej próby. Warunki są dwa: gatunek SF, wiodące role płci żeńskiej. Można proponować własne utwory. Wszelkie typy proszę dodawać w tym wątku. I Ty możesz mieć fragment słuchowiska bez konkursu. :)

Nie wiem, wulkan był u Shadziowatego...

Babska logika rządzi!

Wulkan był też w opowiadaniu Rosebelle na Fantastyczne gody. :)

To nie o wulkan chodzi, choć góra (która nie jest tutaj wulkanem) może nasuwać takie skojarzenie. ;)

“Serce wulkanu bywało gorętsze” by Count. Ale nie widzę pod nim komentarza Darcona, więc mało prawdopodobne, by wybrał coś, czego nie czytał. :p

Właściwy wniosek, Jasna Strono. :)

Może to być również piórkowe opowiadanie Darcona, tam główny bohater popylał przez pustkowie, tylko nie pamiętam czy to była równina, czy niekoniecznie. :D

Na gołą klatę? Oj chyba nie. ;)

Krajobraz kojarzy mi się trochę z “Cesarzową Tiliszą” Werweny.

A to nie Thorgal?

Góry i facet były w “legendarnym” opowiadaniu Zaltha...

Babska logika rządzi!

To nie Cesarzowa, ale jesteś bliżej niż reszta. :) Krajobraz można by uznać  za podobny, a biała broń też je łączy. To nie Thorgal ani legendarne opowiadanie Zaltha.

Podpowiem tylko, że ten wybór może się wydawać logiczny. :)

Dobrze, każdy jest zajęty, a pytanie mogło być zbyt trudne.

Próba jest z mojego opowiadania W oczekiwaniu, z jednego, podstawowego powodu. Swoje opowiadanie znam najlepiej, nie musiałem się zastanawiać nad interpretacją, pomysłem całości, czy brzmieniem bohaterów. To wszystko już wiedziałem i mogliśmy ruszyć "z marszu". Z kolejną próbą powinno być łatwiej, jeśli zaczniemy, to poszukamy fragmentu opowiadania wśród Waszych. ;)

Trzeba przyznać, że realizacja robi wrażenie. Bardzo fajnie wyszła scena walki – spowolnienie i przyspieszenie w odpowiedniej chwili wraz z dobrze dobraną muzyką robią swoje. Głosy “tłumu” też fajnie urozmaicają treść.

No i końcówka... Pośmiałem się :D

Wspaniała próba, naprawdę! Aż się teraz chciałoby posłuchać możliwości zespołu w innej stylistyce, np w sf. Scena “po napisach” boska. :D Największy szok tego nagrania zaskoczył mnie jednak na samym końcu – mianowicie Darcon wymawia się przez “c”. :o

Dykcja godna pozazdroszczenia, choć narrator trochę mi nie grał. Każde zdanie powiedziane praktycznie tak samo, intonacja czasami wytłumiała akcenty niektórych słów, prawie każda sylaba była o takiej samej długości, przez co całość brzmiała z lekka nużąco.

 

Ale poza tym świetna robota, bardzo działa na wyobraźnię.

A ludzie mówią, i mówią tak krocie, że nie to mchy są, ale że paprocie

Ogólnie, to zrobiliście kawał dobrej roboty, ale jeśli chodzi o narratora, to miałam dokładnie takie same odczucia, jak Kordylian. Myślę, że przy dłuższym tekście, taka monotonna narracja byłaby nużąca.

Końcówka bardzo fajna i przynajmniej można było usłyszeć dziewczyny. Ciekawe i charakterystyczne głosy. :)

<3

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

Dziękuję, w imieniu zespołu, za pozytywne komentarze.

Jeśli chodzi o narratora, to mogę tylko dodać, że to fragment opowiadania, dwie sceny, gdzie jedna sama w sobie jest monotonna. Chodziło bardziej o “spokój ducha” i rozwagę, niż znużenie, ale nad uwagami zawsze się pochylamy.

Jasna Strono, tak wymawia się Darcon już od XX wieku. ;) Ale domyśliłem się “k” u sporej liczby osób, gdy zaczęło się pojawiać także w zapisie. :)

Realizacja elegancka, dźwięki w tle fajne, barwa głosu narratora przyjemna, inni lektorzy też dobrze. W sumie technicznie nie słyszę różnicy między tym a audiobookami “Gry o tron” czy “Wiedźmina”, do których mam porównanie :)

Raziła mnie jedynie intonacja  narratora, szczególnie na początku. Nie znam się na tym, ale mam wrażenie, że problem tkwi w akcentowaniu ostatnich sylab zdania. Akcent bywa taki jakby... niepolski? Przypomina mi to któregoś polskiego dziennikarza, który siedzi za granicą i mówi właśnie z dziwną intonacją. Chyba lepiej by brzmiało, gdyby jakoś tę intonację zróżnicować. Ale jak mówię – nie znam się na tym :)

Faktycznie, elegancko i profesjonalnie. Ciężko mi się jednak odnieść, bo w przeciwieństwie do funa (i pewnie kilkoro innych osób stąd) nie słucham audiobooków. I przychylę się do kilku komentarzy wyżej – narrator chwilami stawał się monotonny. Zdaję sobię sprawę, że to być może przez wybór tego konkretnego fragmentu, który jest raczej spokojnym. Odnoszę się jednak do tej konkretnej próbki. Daliście nam teraz obietnicę, że końcowy (i jak podejrzewam świetny) efekt nie będzie dziełem przypadku. :)

PS. Mi się czasem zdarza nawet “Dracon” (przez “k”) przeczytać i potem mam problem chcąc odezwać się do Ciebie przez @. :c

OK, interesująca rzecz do posłuchania. Ładnie zrobione.

Ale nie znam się na tym, bo dla mnie liczą się głównie literki.

Niektóre fragmenty tła mi się podobały, inne rozbawiły (dźwięki przy ubieraniu się) albo wydały się przesadzone.

Bonusik zacny, fajne dialogi. :-)

Babska logika rządzi!

Porównanie do “Gry o tron” bardzo raduje, nie ukrywam, że dążyliśmy do takiego efektu. Dzięki wszystkim za uwagi.

Oba czytałem, ale muszę sprawdzić pod względem realizacji.

Też pomyślałam o Bellatrix.

Nie powiem, że też nie myślałem. ;)

I mnie ten dziwny księżyc przyszedł do głowy.

Babska logika rządzi!

A więc będzie to fragment opowiadania roku 2017. :)

Sprawa z Bellą dogadana. Efektów oczekujcie za kilka tygodni.

 

Darconie, pisałem o tym swego czasu na SB, ale albo umknęło to między innymi wypowiedziami albo ja przegapiłem odpowiedź. W próbce głos ok, dźwięki ok, wszystko słychać fajnie, z jednym wyjątkiem. Pauzy są zbyt długie. Te chwile ciszy po prostu nie pozwalają złapać rytmu w słuchaniu. Niby ważne, żeby nie czytać za szybko, żeby słuchacz mógł całość wyłapać, ale tu chyba poszło to w drugą stronę. Tak ma być? Zaznaczam, że nie znam się na robocie dźwiękowca i może pytanie jest bzdurne :-) 

Tak miało być, nie w ogóle, ale tym opowiadaniu, w tym fragmencie. Coś, jak opowieść o Conanie, gdzie każde zdanie “celebrujesz”.

Nowa Fantastyka