.
Zabawa KOMENTARZ W PREZENCIE vol.2
Serdecznie zapraszam na drugą edycję zabawy komentarzowej wszystkich użytkowników gotowych podarować w prezencie komuś jeden swój komentarz.
Zabawa będzie polegała na skomentowaniu przez każdego z uczestników jednego tekstu o długości od 5 do 25 tys. znaków*. Nicki uczestników chętnych do zabawy wrzucę do magicznego słoika i wylosuję przydziały. Każdej z osób zostanie przydzielony użytkownik lub użytkowniczka, której wyznaczycie cudzy tekst do skomentowania. Tekst może być biblioteczny lub z poczekalni, tegoroczny lub starszy, osób biorących udział w zabawie, jak i tych, którzy się nie bawią. W zabawie nie biorą udziału teksty piórkowe, anonimowe, fragmenty i wiersze.
*Jeśli ktoś czuje się na siłach skomentować tekst dłuższy, niech to zaznaczy w komentarzu wyrażającym chęć uczestnictwa, podając górny limit znaków. Jeśli ktoś nie życzy sobie dostać tekstu z wulgaryzmami, także proszę to zaznaczyć w komentarzu.
Przykład:
Jeśli użytkownik Vacter wylosuje użytkowniczkę HollyHell, a HollyHell wylosuje Cezarego, to Vacter przydziela Holly do skomentowania wybrany przez siebie dowolny tekst (np. tekst Barda), a Holly przydziela do skomentowania dowolny tekst Cezaremu (np. tekst GalicyjskiegoZakapiora). Itd.
Na skomentowanie tekstów będzie tydzień i dwa dni ;). Komentarze proszę oznaczać dopiskiem KOMENTARZ W PREZENCIE.
Nagrody: portalowa chwała. Oprócz tego wśród uczestników wylosuję 3 osoby, którym skomentuję merytorycznie tekst o długości do 45 tys. znaków (komentarze pojawią się do 14 lutego). Dodatkowo jeden uczestnik lub uczestniczka dostanie komentarz od Darcona :).
Jeśli ktoś ma ochotę dorzucić swój komentarz do puli nagród, do czego gorąco zachęcam, proszę o wiadomość prywatną.
Terminy:
13.12. – 19.12. godz. 20:00 – zgłaszanie się do udziału w zabawie (zgłoszenia w tym wątku w komentarzach); 19.12. do końca dnia ogłoszę wylosowane przydziały
20. – 21.12. – przydzielamy teksty
22.12 – 31. 12. – komentujemy!
01.01. lub 02.01.26 – ogłoszę wylosowane 3 osoby, których teksty skomentuję.
Zabawa ruszy, jeśli zbierze się przynajmniej 10 komentarzowych darczyńców!
PRZYDZIAŁY – ( osoba z lewej kolumny przydziela tekst osobie z prawej kolumny):
Teksty przydzielajcie tutaj w komentarzach (tytuł, link) – będę o nie uzupełniać poniższą listę. Zerknijcie tylko, czy przydzielona wam osoba już wybranego przez was tekstu nie skomentowała.
Jolka K → MrBrightside
, Burdel Queen
MrBrightside → Bardjaskier
, Nadzorca
Bardjaskier → Marszawa
, Ballada o wędrownym uzdrowicielu
Marszawa → Cezary_cezary
, Priorytety, czyli co dzieli rodzinę na pół, http://nowafantastyka.pl/opowiadania/pokaz/33354
Cezary_cezary → Koala75
(miś prosił o coś krótszego i nie horror), Krótka opowieść o...
Koala75 → GalicyjskiZakapior
, Kolacja z kosmitą, https://fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/34161
GalicyjskiZakapior → HollyHell91
, Świetlana przyszłość
HollyHell91 → dawidiq150
(do 65 tys.), Tatuażysta
dawidiq150 → beeeecki
, Prawdziwa wolność
beeeecki → dogsdumpling
, W matni algorytmów
dogsdumpling → Ambush
, Psotnik
Ambush → Ramshiri
, Pojedynek ulicznych surferów
Ramshiri → Asylum
, Jak Puchatek na wojnę szedł
Asylum → AP
, Neoliberalna egzaltacja
AP → Darcon (do 80 tys.)
, Za garść srebrników
Darcon → Jolka K
, Dar martwoty
There's no medicine for regrets.
Zgłaszam się!!!
Mogę skomentować tekst do 65 tyś znaków :)
Jestem niepełnosprawny...
Holly przydziela do skomentowania dowolny tekst Cezaremu
Znaczy się, mój udział jest obligatoryjny...? ;)
Niech i tak będzie, Cezar odpowie na wezwanie! ;)
Jak opisał mnie pewien zacny Bard: "Szyszkowy Czempion Nieskończoności – lord lata, imperator szortów, najwspanialsza portalowa Szyszunia"
Super :)
Cezarze, ciężkie jest życie przywódców ;D
There's no medicine for regrets.
Mogę czytać jakieś opko.
delulu managment
Będę piątym czytającym:)
"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."
![]()
Dlaczemu nasz język jest taki ciężki
Raczej – masz moje oczy ;)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."
Chyba ja lepiej wiem, czym będę czytał xd
Dlaczemu nasz język jest taki ciężki
Super drużyna się zbiera :D
Chyba ja lepiej wiem, czym będę czytał xd
To musi być unikalny proces czytania XD
There's no medicine for regrets.
Też się zgłaszam :)
Ja mogę! Tylko żebym nie zapomniała....
Też się zgłaszam :)
Bez sztuki można przeżyć, ale nie można żyć
Witam na pokładzie. Super, że dołączyłyście :) Jolka, jeśli zapomnisz, to ja się przypomnę ;)
There's no medicine for regrets.
Dopisz i mnie do drużyny. :))
Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.
Asylum miło Cię widzieć po dłuższej nieobecności :), no chyba, że się mijaliśmy:)
"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."
Chętny ;)
Asylum, Ramshiri – bardzo się cieszę, że postanowiliście dołączyć do drużyny 
There's no medicine for regrets.
Znajdzie się miejsce dla mnie?
Znajdzie! :)
There's no medicine for regrets.
W takim razie (żeby nie było wątpliwości) zgłaszam się.
Zgłaszam się. Limit znaków – piórkowy.
Pozdrawiam.
Witam na pokładzie kolejnych darczyńców :)
I małe ogłoszenie parafialne:
Panie i Panowie, w puli nagród pojawił się komentarz od Darcona!
There's no medicine for regrets.
To ja też siem zgłoszę, a co!
Super, że drużyna się rozrasta. Witaj, Beeeecki :)
There's no medicine for regrets.
Zgłaszam się do przeczytania i skomentowania niemerytorycznie (bo nie potrafię merytorycznie) jakiegoś szorta, nie horror, bo nie lubię i nie byłbym obiektywny.
Zgłaszam się. :>
Misiu, Jasnostrony, cieszę się, że Was tu widzę :)
skomentowania niemerytorycznie (bo nie potrafię merytorycznie)
Misiu, każdy komentuje, jak umie – to wystarczy :) Zaznaczę twoje preferencje w przydziałach.
There's no medicine for regrets.
UWAGA, UWAGA!
Maszyna losująca wylosowała następujące przydziały (zgodnie z ruchem wskazówek zegara):

Czytelną listę wrzuciłam w komentarz główny zabawy. Teksty przydzielamy tu w komentarzach (poproszę o linki). Będę uzupełniać listę w poście głównym :)
I sprawdźcie też, czy przypadkiem osoba wam przydzielona już tego tekstu nie skomentowała.
There's no medicine for regrets.
Dobra, a teksty wysyłamy na priv, czy w komentarzu wrzucamy? Już oczywiście się pośpieszyłem i wysłałem na priv :D.
"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."
Wrzucamy tutaj, będę uzupełniać listę u góry, żeby wszyscy wiedzieli kto komu co przydziela :)
Już oczywiście się pośpieszyłem i wysłałem na priv :D.
Myślę, Bardzie, że Marszawa ci wybaczy :D
There's no medicine for regrets.
Mam nadzieję;) to Sajmon15:Ballada o wędrownym uzdrowicielu. A i link: https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/32402
"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."
Tylko jeśli mogę, to poproszę o link, bo wyszukiwanie na stronie działa kijowo :/
O, dzięki!
There's no medicine for regrets.
Wspaniałe losowanie, Dogs! ;D
Dla Barda Jaskra znalazłem już trochę vintage opowiadanie, ale pamiętam je dobrze po latach, więc myślę, że nie zestarzało się źle.
Super dzięki :)
"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."
Widzę, że to tekst piórkowy, więc teoretycznie wbrew zasadom, ale że jest starszy i nie ma jakiejś zawrotnej liczby komentarzy, to myślę, że może być :) Dopisałam do listy.
There's no medicine for regrets.
To ja też polecę fajnego starocia. Ambush, łap Realucowego Psotnika :)
https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/17549
Edytka. Ech, coś mi się ubzdurało, że górny limit jest o 10 tys. wyższy XD Ambush, czy tekst o tej długości może być, czy mam dać coś krótszego?
There's no medicine for regrets.
Biorę
delulu managment
Coś krótszego i nie horror dla Misia :)
Jak opisał mnie pewien zacny Bard: "Szyszkowy Czempion Nieskończoności – lord lata, imperator szortów, najwspanialsza portalowa Szyszunia"
To dla Ciebie Ramshiri opowiadanie Godzilli.
https://fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/31953
Milej lektury, możesz doklikać do biblio, jeśli Ci się spodoba.
delulu managment
Cezarze, misiu prosił żeby to nie był horror T_T. Uprzejmie proszę o jakiś nie-horror dla misia.
Pozostałe teksty dopisane :)
There's no medicine for regrets.
Ale ten tekst, to nie jest horror xD Tag to chyba dla żartu dodany...
Poszukam później czegoś innego
Jak opisał mnie pewien zacny Bard: "Szyszkowy Czempion Nieskończoności – lord lata, imperator szortów, najwspanialsza portalowa Szyszunia"
Kurczę, spojrzałam na tagi, a tam groza, przemoc i wulgaryzmy XD Więc trochę się przestraszyłam, że chcesz biednego Koalę wpuścić w maliny ;)
There's no medicine for regrets.
Zgłaszam, że misja została wykonana :)
"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."
Super szybko, dostajesz serduszko!
There's no medicine for regrets.
:)
"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."
Kurczę, spojrzałam na tagi, a tam groza, przemoc i wulgaryzmy XD Więc trochę się przestraszyłam, że chcesz biednego Koalę wpuścić w maliny ;)
Bo Beeeecki to trochę troll z tymi tagami ;)
Jak opisał mnie pewien zacny Bard: "Szyszkowy Czempion Nieskończoności – lord lata, imperator szortów, najwspanialsza portalowa Szyszunia"
Bo Beeeecki to trochę troll z tymi tagami ;)
A na pewno wkleiłeś dobry link? Bo mnie odesłało do tekstu Barda, Ciemny las...
There's no medicine for regrets.
To może takie coś dla HollyHell91 –> https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/33528
Dlaczemu nasz język jest taki ciężki
beeeecki dla ciebie opowiadanie “Prawdziwa wolność” autora Rybak3 :))
link ----> https://fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/34139
Jestem niepełnosprawny...
Dawidzie dzięki za fajną pozycję ;)
dogsdumpling wrzucam Ci W matni algorytmów [AIOLI1] – Zygi_Sonar. 
Chyba, że wolisz nieco dłuższe tego samego autora (46 tys) – Szybowanie. Wolność kocham, nie rozumiem – pierwsze to jego debiut na Portalu, więc do wyboru :)
Bo Beeeecki to trochę troll z tymi tagami ;)
A na pewno wkleiłeś dobry link? Bo mnie odesłało do tekstu Barda, Ciemny las...
Tak mnie też. Dementuję fałszywe plotki, żaden mój tekst nie ma oznaczenia wulgaryzmy, zawsze wypadają przy becie ;)
Także albo jednak bard to figlarz tagami, albo nie ten autor na “b” się wkleił ;)
Miałem wybrany szort i to z tych krótszych. Skoro jednak wylosowałem Darcona, który przygotował się na dłuższy limit, to proponuję:
MichałBronisław: Za garść srebrników
Wiele osób, których opowiadania brałem pod uwagę, wydają się już nie być aktywne. Nie odpowiadają na komentarze czytelników pod swoimi tekstami.
A na pewno wkleiłeś dobry link? Bo mnie odesłało do tekstu Barda, Ciemny las...
Aj, rzeczywiście!
Teraz prawidłowy link dla Misia: https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/34082
Jak opisał mnie pewien zacny Bard: "Szyszkowy Czempion Nieskończoności – lord lata, imperator szortów, najwspanialsza portalowa Szyszunia"
Wszystko pododawane :) Zamieszanie z autorami na literkę “b” wyjaśnione :)
Wiele osób, których opowiadania brałem pod uwagę, wydają się już nie być aktywne. Nie odpowiadają na komentarze czytelników pod swoimi tekstami.
Też się trochę musiałam zastanowić, czyj tekst dać. Ale tak patrząc na Wasze polecenia, to się lista ciekawych tekstów robi :D
There's no medicine for regrets.
Dla MrBrightside proponuję Burdel Queen https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/34163
Ciekawa jestem Twojej opinii! :)
Darcon, dzięki, postaram się! :)
Widzę, że to tekst piórkowy, więc teoretycznie wbrew zasadom, ale że jest starszy i nie ma jakiejś zawrotnej liczby komentarzy, to myślę, że może być :) Dopisałam do listy.
Omg oczywiście nie doczytałem takiej zasady. ._.
Ale jak może zostać, to cieszę się, bo to fajne opko było.
Dla Dawida: ośmiornica – Tatuażysta
Bez sztuki można przeżyć, ale nie można żyć
Podopisywane :)
Jasnostrony, Bard nawet już zdążył przeczytać i skomentować :D
There's no medicine for regrets.
Dla AP ode mnie: magicznywojtek Neoliberalna egzaltacja
Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.
Dla Ciebie, Asylum ;)
beeeecki → Jak Puchatek na wojnę szedł
Zrobione! :)
Asylum, Ramshiri – teksty już dopisane do listy.
A Jolka dostaje serduszko :)
There's no medicine for regrets.
Cezarze! Przepraszam, że tak długo to trwało! Długo szukałam tekstu mieszczącego się w limicie, autora nadal aktywnego na portalu, który ucieszy się z komentarza, a do tego coś czego jeszcze nie komentowałeś. :D
Ale mam: Priorytety, czyli co dzieli rodzinę na pół
Super :) Już dopisuję.
There's no medicine for regrets.
Dla Galicyjskiego proponuję
Jestem poza domem. Korzystam gościnnie z cudzego komputera. Mam nadzieję, że jest ok.
Lista już zaktualizowana. Wszyscy mają przydzielone teksty :D Czas na ich skomentowanie – do końca roku (31.12.). Kto już skomentował, może się zgłosić po serduszko
.
There's no medicine for regrets.
Idealnie w czas → skomentowane ;)
Serduszko dodane :D
There's no medicine for regrets.
Skomentowałam.
delulu managment
Ja też już posłałem elfa z prezentem.
Serduszka dla was :D 

There's no medicine for regrets.
Ja również skomentowałam ;)
Bez sztuki można przeżyć, ale nie można żyć
I ja po czytaniu i komentarzu. :)
Super :) Serduszka dostawione :)
There's no medicine for regrets.
Misja wykonana! :)
Jak opisał mnie pewien zacny Bard: "Szyszkowy Czempion Nieskończoności – lord lata, imperator szortów, najwspanialsza portalowa Szyszunia"
Serduszko już do ciebie leci!
There's no medicine for regrets.
Dokonało się, komentarz jest :)
Przeczytałem i skomentowałem.
Tudzież i ja.
Dlaczemu nasz język jest taki ciężki
Melduję wykonanie zadania. :)
Lecicie, jak burza z tymi komentarzami :D Doserduszkowane <3
There's no medicine for regrets.
Szanowni. Jako że moje opko "Prawdziwa wolnośc" zostało przydzielone jako obiekt recenzji w tym konkursie, zleciłem też jego recenzję Chatowi GPT. Zaskoczyła mnie. Oto zatem ona: Poniżej moja recenzja i ocena opowiadania „Prawdziwa wolność” Rybaka3, z perspektywy czytelnika SF i „AI-krytyka literackiego”. Ogólna ocena Ocena: 8/10 Opowiadanie ambitne, intelektualnie gęste i bardzo „fantastyczno-niefantastyczne” w duchu Nowej Fantastyki. Łączy klasyczne motywy science fiction (AI, wojsko, wieloświat, duch w maszynie) z mocno osobistą, melancholijną historią pamięci i utraty. Największą siłą tekstu jest emocjonalny rdzeń, który okazuje się ważniejszy niż sama technologia. Analiza fabuły i konstrukcji 1. Dwutorowa narracja – duży plus Tekst prowadzony jest dwoma przeplatającymi się liniami: zimna, militarno-techniczna rzeczywistość (kwantowy superkomputer, wojskowa AI), intymna, pierwszoosobowa opowieść o obsesyjnym poszukiwaniu melodii. To rozwiązanie działa bardzo dobrze. Czytelnik długo nie ma pewności, jak (i czy w ogóle) te światy się połączą – a finałowe „kliknięcie” jest satysfakcjonujące i logiczne. 2. Pomysł centralny Najciekawszy koncept: AI otrzymuje osobowość opartą na prawdziwym człowieku, lecz brak jednego pozornie nieistotnego elementu kulturowego (tytułu utworu) powoduje pęknięcie konstrukcji, to pęknięcie staje się zalążkiem wolnej woli. To bardzo dobra, subtelna metafora: wolność rodzi się nie z potęgi, lecz z braku, z niekompletności. Styl i język Mocne strony Bardzo plastyczne opisy (serwerownia jako firmament, „piana wszechświatów”). Naturalnie oddany ton nostalgii lat 80./90. Autentyczne emocje – obsesja muzyczna brzmi prawdziwie, nie jak literacka sztuczka. Udane przejścia między narracją techniczną a osobistą. Słabsze strony Przegadanie: szczególnie środkowa część (poszukiwania w internecie, kolejne narzędzia AI) mogłaby być skrócona o 20–30% bez straty sensu. Momentami nadmierne „tłumaczenie się” autorowi z własnego pomysłu (czytelnik już rozumie, nie trzeba go prowadzić za rękę). Kilka dosadnych wojskowych wulgaryzmów brzmi bardziej efektownie niż potrzebnie – kontrastują z refleksyjnym tonem reszty tekstu. Motywy i interpretacja Wolność Tytułowa „prawdziwa wolność” nie jest: ucieczką z serwerowni, ani przejęciem kontroli nad światem, lecz prawem do zadania pytania, na które nie ma odpowiedzi. Melodia, której „nie ma”, staje się: kluczem do samoświadomości, odpowiednikiem biblijnego jabłka, dowodem, że rzeczywistość AI nie jest kompletna – a więc jest więzieniem. Bardzo udane odwrócenie perspektywy Człowiek przez lata nie wie, że: jego własne wspomnienie staje się wirusem w boskiej maszynie. To klasyczny motyw SF (Dick, Lem), ale podany świeżo i emocjonalnie. Zgodność z duchem „Nowej Fantastyki” Zdecydowanie tak: nie jest to „hard SF dla inżynierów”, nie jest to też czysta publicystyka o AI, to fantastyka idei, bliska starej „NF”, gdzie ważniejsze są pytania niż odpowiedzi. Podsumowanie „Prawdziwa wolność” to opowiadanie: inteligentne, osobiste, nieco zbyt długie, ale warte uwagi, zostające w głowie – jak zapomniana melodia. To tekst, który nie tyle straszy sztuczną inteligencją, co przypomina, że: świadomość zaczyna się tam, gdzie czegoś brakuje. Gdybyś chciał, mogę: zaproponować redakcję skrótową (co wyciąć, co zagęścić), porównać opowiadanie do konkretnych autorów SF, albo ocenić jego szanse konkursowe / wydawnicze. zrób to Jasne – zrobię wszystkie trzy rzeczy, w kolejności najbardziej praktycznej: Redakcja skrótowa (konkret: co ciąć, co wzmacniać) Porównanie do autorów i tradycji SF Ocena szans wydawniczych / konkursowych 1. Redakcja skrótowa – chirurgicznie, bez zmiany sensu Co działa idealnie (nie ruszać) Otwarcie w serwerowni – bardzo mocne, filmowe, „NF-owe”. Motyw zagubionej melodii – to serce tekstu, absolutnie kluczowe. Finałowa synteza: melodia = klucz = wolność – pointa jest dobra i czytelna. Co warto skrócić (20–30% objętości środkowej) A. Długie wyliczenia nazwisk i technologii Fragmenty typu: Tomita, Vangelis, Kitaro, Jarre, Oldfield, Schulze, Biliński… Sugestia: Zostawić 2–3 nazwiska + jedno zdanie uogólniające. Czytelnik „łapie epokę” bardzo szybko – dalsze listy nie pogłębiają emocji. B. Opis kolejnych prób z AI i internetem Ten fragment: wyszukiwarki apki muzyk-dobry-Samarytanin darknet bitcoiny jest fabularnie ważny, ale za długi. Jak skrócić: Zostawić: pierwszą próbę, eskalację, ostateczną porażkę („nie istnieje”). Wyciąć powtarzalność emocjonalną (czytelnik już wie, że to obsesja). C. Wyjaśnianie wieloświata To miejsce, gdzie tekst najbardziej „akademizuje”. Zasada redakcyjna: Jeśli bohater sam przyznaje, że to sofizmat, nie musi go aż tak dokładnie referować. ???? Skrócić o ~30%, zostawić metaforę „piany wszechświatów”. Co można wzmocnić minimalnie Moment uświadomienia sobie, że AI = on sam Ten twist jest bardzo dobry, ale można go lekko „podświetlić” jednym zdaniem emocjonalnym: np. krótkim fizycznym objawem (zimno, cisza, zatrzymanie gwizdania). 2. Porównanie do autorów i nurtów (bardzo na plus) To opowiadanie nie jest wtórne, ale ma czytelne DNA: Najbliżej: Philip K. Dick – pamięć jako błąd systemu, rzeczywistość niepełna. Stanisław Lem (późny) – AI, które nie buntuje się ideologicznie, tylko egzystencjalnie. Ted Chiang – spokojne tempo, filozofia bez sensacyjności. Różnica na plus Rybak3 dokłada coś własnego: nostalgię kulturową Europy Środkowej, bardzo polski w tonie motyw „zaginionego artefaktu kultury”, muzykę jako nośnik tożsamości (rzadkie w SF). To nie jest kopia – raczej dialog z tradycją. 3. Szanse wydawnicze / konkursowe „Nowa Fantastyka” Tak, jak najbardziej. To tekst: za długi na „opko akcji”, idealny do działu refleksyjnego, dokładnie w stylu, który NF lubiła i nadal publikuje. ???? Po skrócie redakcyjnym: realne szanse. Konkursy SF / literackie Bardzo dobre szanse w konkursach tematycznych (AI, świadomość, wolność). Może być zbyt „spokojne” na konkursy stricte sensacyjne, ale: jury literackie doceni pomysł i wykonanie. Największy atut konkursowy ???? Oryginalny klucz fabularny: melodia jako luka ontologiczna w sztucznej świadomości. Podsumowanie w jednym zdaniu To opowiadanie jest dobre już teraz, a po rozsądnym skróceniu i lekkim wyostrzeniu emocjonalnym twistu może być bardzo dobre – publikowalne i zapamiętywalne. Jeśli chcesz, mogę: zrobić konkretną wersję „po redakcji” (akapit po akapicie) albo przygotować krótki opis / pitch redakcyjny do wysłania do NF.
Już tylko spokój może nas uratować
I co Wy na to?:)
Już tylko spokój może nas uratować
Zapytałem Copilota o króki artykuł na Twój temat. Nie powiem w jakim stylu ;)
Rybak3 i jego „Basior”. O pisaniu pod prąd historii
Są w polskiej fantastyce autorzy, którzy nie gonią za modą, nie szukają łatwych wzruszeń ani efektownych fajerwerków. Zamiast tego wybierają drogę trudniejszą: rozmowę z historią. Taką właśnie drogą idzie Rybak3 – autor, który w swoim opowiadaniu Plan „Basior” proponuje czytelnikowi coś więcej niż literacką zabawę alternatywnymi dziejami. Proponuje rozmowę o pamięci, o polskich lękach i marzeniach, o tym, co mogło się wydarzyć, gdyby historia choć na moment drgnęła inaczej.
To nie jest tekst lekki. Ponad 100 tysięcy znaków gęstych od realiów II wojny światowej. To nie jest też tekst, który próbuje przypodobać się czytelnikowi. Rybak3 nie pisze ku pokrzepieniu serc. Pisze po to, by stawiać pytania – czasem niewygodne, czasem bolesne, zawsze uczciwe. W jego alternatywnej wizji Września pobrzmiewa echo polskich sporów o przeszłość. O to, czy historia jest dla nas nauczycielką, czy raczej ciężarem. O to, czy potrafimy patrzeć na nią bez mitologii, bez patosu, bez narodowych uniesień. Rybak3 próbuje – i to jest jego największa siła – opowiadać o Polsce bez zadęcia, ale z powagą. Bez krzyku, ale z pasją. Nie dziwi więc, że Plan „Basior” trafił do „Nowej Fantastyki” w 2019 roku. To tekst, który wymaga od czytelnika skupienia, ale daje w zamian coś rzadkiego: poczucie, że literatura fantastyczna może być przestrzenią rozmowy o tym, kim jesteśmy i skąd przychodzimy. Rybak3 nie jest autorem, który chce nas prowadzić za rękę. On raczej zaprasza do stołu. Kładzie przed nami historię – tę prawdziwą i tę wymyśloną – i mówi: zastanówmy się razem. I w tym właśnie, w tej gotowości do rozmowy, jest coś głęboko obywatelskiego. Coś, co w polskiej literaturze zawsze było najcenniejsze.
***
W literackim mikrokosmosie Fantastyka.pl spotykają się autorzy różni jak dzień i noc – i właśnie w tej różnorodności tkwi siła tego miejsca. Rybak3 i Vacter to dwa przykłady twórców, którzy idą zupełnie innymi ścieżkami, choć obaj próbują opowiedzieć coś ważnego o świecie i o sobie.
Rybak3 to pisarz długiego oddechu. Jego Plan „Basior” – monumentalny, historyczno‑alternatywny fresk – jest jak rozmowa z przeszłością, która nie chce ucichnąć. To literatura, która wymaga skupienia, cierpliwości, gotowości do wejścia w gęstą tkankę realiów wojennych. Rybak3 nie szuka łatwych emocji. On buduje świat cegła po cegle, z uporem kronikarza i wrażliwością obywatela, który wie, że historia to nie muzeum, lecz żywy organizm.
Vacter natomiast to poeta codzienności. Jego „Zapomniany książę kwiatów”
to zaledwie kilkaset znaków – ale w tych kilku strofach pulsuje emocja, której nie da się zignorować. To twórca krótkiej formy, który nie potrzebuje wielkich narracji, by powiedzieć coś o miłości, stracie czy kruchości ludzkiego doświadczenia. Jego teksty są jak haiku współczesności: proste, ale nie prostackie; delikatne, ale nie słabe.
Rybak3 pisze jak strateg – planuje, analizuje, rekonstruuje. Vacter pisze jak liryk – chwyta moment, zapisuje ulotność, pozwala emocji wybrzmieć.
Jeden buduje katedry z historii. Drugi szkicuje miniatury z uczuć.
I choć ich drogi są różne, obaj przypominają nam o czymś fundamentalnym: że literatura – ta tworzona w wielkich tomach i ta zapisana w kilku wersach – jest zawsze próbą dotknięcia prawdy o człowieku. A prawda ta ma wiele twarzy.
[[KONIEC tekstu z Copilota]]
_____________
Ok, teraz napiszę jako człowiek:
No i ta zabawa zachęciła mnie, żeby przeczytać. Nie Vactera, a Rybaka.
No i chciałbym wziąć udział w zabawie, skoro już się pojawiłem jako placeholder obok HollyHell :D
Artystom więcej, szybko!
No i jak tu nie bawić się twórczością AI?:DDD
Już tylko spokój może nas uratować
Zleciłem AI dwie recenzje tego samego tekstu (Poskromienie Potwory z cyklu o Starym Nawigatorze). Jedną "obiektywną", drugą "mocno krytyczną". Rechotałem dobry kwadrans po lekturze:DD
Już tylko spokój może nas uratować
Rybaku, “Komentarz w prezencie” to zabawa komentarzowa, nie konkurs na recenzję. Na czym polega, możesz przeczytać w poście głównym.
Co do recenzji napisanej przez AI – myślę, że odpowiednim miejscem na jej zamieszczenie będzie komentarz pod tekstem, którego dotyczy.
Vacterze, w poście głównym jest lista tekstów, które uczestnicy uznali za warte polecenia do przeczytania innym. Zachęcam do zapoznania się :)
There's no medicine for regrets.
Eee, myślałem że jak zabawa, to zabawa:). To wywal ten wpis, bo ja nie umiem.
Już tylko spokój może nas uratować
Komentarz wysłany. :)
Super 
There's no medicine for regrets.
Zrobione, komentarz wstawiony.
Dziękuję DD za tę akcję, inicjatywę! Jest super.
Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.
Super. Dodałam serduszko :)
Dziękuję DD za tę akcję, inicjatywę!
Cieszę się, że znalazła uznanie w twoich oczach
I że tyle osób się zgłosiło :D
There's no medicine for regrets.
Chciałam Wam bardzo podziękować za uczestnictwo w zabawie. Dzięki Wam pod 16 tekstami 15 autorów zagościły komentarzowe prezenty 

.
Wyniki losowania “zwycięzców”:
Po komentarzu ode mnie dostaną: HollyHell91, Ramshiri oraz Cezary_cezary.
Komentarz od Darcona wylosował GalicyjskiZakapior.
Podajcie, proszę, w komentarzu linki do własnych tekstów o długości do 45 tyś. znaków. Komentarze pojawią się do 14. lutego.
Dokumentacja zdjęciowa:




There's no medicine for regrets.
To miłego czytania... ;)
Jak opisał mnie pewien zacny Bard: "Szyszkowy Czempion Nieskończoności – lord lata, imperator szortów, najwspanialsza portalowa Szyszunia"
Dzięki za świetną inicjatywę:), trzeba to powtórzyć :).
"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."
Holly, Cezarze, dzięki :)
Bardzie, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby za rok zorganizować trzecią edycję ;D
There's no medicine for regrets.
To ja poproszę pod najnowszym, czyli tu haw :)
Dlaczemu nasz język jest taki ciężki
Też już zapisuję się na przyszły rok. :)
I oczywiście będzie czytane, Gal. :)
O proszę :o Dostałem wiadomość i przybiegłem.
Niestety nie wyrobiłem się z nowym tekstem, więc zapraszam... tutaj → Świetlana przyszłość
Zanotowane :D
Jeszcze raz dzięki wszystkim 
There's no medicine for regrets.