- Hydepark: Fantastyka w wykresach, czyli co, jak i kiedy piszemy

Hydepark:

inne

Fantastyka w wykresach, czyli co, jak i kiedy piszemy

Naszła mnie ostatnio myśl, czy na portalu pojawia się obecnie więcej tekstów niż kiedyś. Postanowiłem to sprawdzić i przy okazji ubrać w bardziej mierzalne ramy. Tak powstał pierwszy wykres pokazujący, ile piszemy. Skoro przy tej okazji zebrało się więcej danych, postanowiłem je również zobrazować, potem doszły kolejne i kolejne, aż zebrało się kilka wykresów.

Jeśli kogoś interesuje, co, kiedy i ile piszemy, zapraszam do zapoznania się ze statystykami.

Dane wykorzystane do przygotowania wszystkich poniższych wykresów obejmują cztery ostatnie lata – od 1 maja 2022 do 31 maja 2026.

 

 

​1. Ile piszemy

Wykres 1 – struktura i trendy tekstów

 

Górny wykres pokazuje trend wszystkich tekstów dodawanych do portalu oraz trend tekstów trafiających do biblioteki, natomiast dolny rozbija te trendy na poszczególne kategorie treści: szorty, opowiadania, fragmenty, wiersze, drabble oraz zdobyte piórka.

Ciekawym spostrzeżeniem jest to, że od około października 2025 r. na górnym wykresie widać wyraźny wzrost liczby dodawanych tekstów. Co jest tego przyczyną? Napływ nowych użytkowników? Większa aktywność dotychczasowych autorów? Wpływ AI? A może wszystkie te czynniki naraz? Na podstawie samych danych trudno to jednoznacznie stwierdzić, ale można wyciągnąć kilka wniosków.

Warto przy tym zauważyć, że mimo wzrostu liczby publikowanych tekstów liczba tekstów trafiających do biblioteki pozostaje mniej więcej na tym samym poziomie – odpowiadająca jej linia trendu jest stosunkowo płaska. Oznacza to, że statystycznie trudniej dostać się do biblioteki (o tym szczegółowo dalej). Przyczyn może być kilka i prawdopodobnie nakładają się one na siebie. Możliwe, że przybywa nowych użytkowników nieposiadających uprawnień do nominowania, podczas gdy użytkownicy posiadający takie uprawnienia nie nadążają z czytaniem i nominacjami. Możliwe również, że większa liczba tekstów sprawia, że uwaga czytelników rozprasza się między większą liczbę interesujących publikacji, przez co trudniej zebrać wymagane pięć nominacji. Nie można też wykluczyć, prostej przyczyny, że wzrost liczby tekstów nie przekłada się na wzrost ich jakości.

Pewne przesłanki na ten temat widać też na wykresie piórek.

 

Dolny wykres, prezentujący poszczególne typy treści, również odzwierciedla wzrost liczby publikacji. Liczba opowiadań w okresie od maja 2022 do lutego 2023 jest zbliżona do liczby opowiadań publikowanych od października 2025 do maja 2026 – z tą różnicą, że w drugim okresie wzrosła również liczba pozostałych rodzajów tekstów, z wyjątkiem wierszy. Te utrzymują się na podobnym, relatywnie niskim poziomie. Może to sugerować, że liczba użytkowników publikujących poezję pozostaje w przybliżeniu stała, albo (to nieładne sugestywne założenie) że rozwój AI nie wpływa na tę kategorię tak silnie jak na pozostałe.

 

 

 

 

Wykres 2 – anomalie i outliery

 

Wykres ten rozwija poprzedni i pokazuje miesiące, które wyraźnie wyróżniały się liczbą tekstów na tle średniej (74 teksty). Większość miesięcy mieści się w przedziale ±1σ od średniej (odchylenie standardowe sigma: σ = 20,53).

Pik widoczny w lutym 2023 wynika z kumulacji konkursów w tym okresie.

Interesujące są natomiast wyraźne spadki liczby publikowanych tekstów w maju i październiku 2024. Trudno jednoznacznie wskazać ich przyczynę.

 

 

Wykres 3 – skumulowany wzrost portalu

 

Na tym wykresie widać, ile miesięcy potrzeba na uzyskanie kolejnych 500 nowych tekstów. Linia przyrostu wszystkich tekstów ma w okolicach października 2025 dodatni kąt załamania – lekkie wygięcie ku górze – co oznacza przyspieszenie tempa powstawania nowych treści. Linia przyrostu biblioteki natomiast ma na całej długości w przybliżeniu stałe nachylenie, co wskazuje, że jej tempo pozostaje stabilne – wzrost liczby publikowanych treści nie przekłada się więc na proporcjonalny wzrost liczby tekstów trafiających do biblioteki.

 

 

 

 

 2. Jak piszemy

 

Wykres 4 – Ilość a jakość

 

Widzimy tutaj, że wzrost liczby dodawanych tekstów (górna, niebieska linia) nie przekłada się na jakość – czyli na liczbę tekstów w bibliotece i zdobytych piórek. Linia biblioteki (zielona), choć „faluje”, jest mniej więcej płaska, a linia piórek (czerwona) nawet lekko opada.

Czy ilość przekłada się na jakość? Dokładniej widać to na poniższych wykresach.

 

wykres 5 – Ilość – jakość

 

 

Przed październikiem 2025 (41 miesięcy):

  • średnio 68,7 tekstów miesięcznie
  • średnio 22,7 w bibliotece
  • Skuteczność: 33%

Po październiku 2025 (8 miesięcy):

  • średnio 101,6 tekstów miesięcznie – wzrost o +48%
  • średnio 28,0 w bibliotece – wzrost tylko o +23%
  • Skuteczność: 27,6%

Wniosek jest taki, że piszemy o połowę więcej tekstów, ale do biblioteki trafia tylko o jedną czwartą więcej. Skuteczność spadła o 5,4 punktu procentowego. Czy to jednoznacznie świadczy, że tworzymy gorsze treści? I tak, i nie. Choć jest pewna przesłanka wskazująca na „tak”, trzeba mieć na uwadze nieproporcjonalność porównywanych okresów. W pierwszym mamy n=41, a w drugim n=8, więc istnieje szansa, że to po prostu przypadek. Ponadto na tle wcześniejszych wahań nie jest to nic wyjątkowego – z wykresu widać, że w badanym okresie (maj 2022 – maj 2026) takie momenty już się zdarzały. W połowie 2023 skuteczność przez kilka miesięcy utrzymywała się w okolicach 18–25%, podobnie dłuższy słabszy okres miał miejsce w połowie 2024. Żeby rozstrzygnąć to jednoznacznie, potrzeba więcej danych z okresu „po” zmianie. Jeżeli będę tu jeszcze za rok czy dwa, spróbuję zbadać to ponownie.

Podsumowując ten rozdział: w badanym czteroletnim okresie na pewno piszemy obecnie więcej – to widać jasno – ale czy lepiej, czy gorzej, nie da się jednoznacznie określić. Choć osobiście mam wrażenie – podkreślam, że to jedynie wrażenie – że poprawia się jakość techniczna tekstów, natomiast słabnie ich jakość fabularna.

 

 

3 Co i kiedy piszemy

 

Wykres 6 – procentowy udział kategorii tekstów w danym miesiącu

 

 

Wykres przedstawia procentowy udział poszczególnych rodzajów tekstów w danym miesiącu.

Nie ma tu zbyt wiele do komentowania, ale uwagę zwraca duży udział czerwonych słupków, oznaczających „fragmenty”, w okresie od września 2025 do maja 2026. Nie jestem jednak pewien, z czego wynika to zjawisko.

Z kolei okres od lutego do października 2025 można nazwać czasem poezji – udział wierszy jest wtedy wyraźnie większy niż we wcześniejszych latach. To przeciwieństwo okresu od sierpnia do grudnia 2022, kiedy opublikowano zaledwie jeden wiersz – w październiku. Smuteczek.

 

Wykres 7 – sezonowość

 

Wykresy pokazują sezonowość publikowanych tekstów w rozbiciu na lata i miesiące. Na górnym diagramie widać, że w latach 2022–2025 miesięczna liczba publikacji najczęściej mieści się w przedziale około 50–90 tekstów. Szczególnie wyróżniają się końcówka 2025 roku oraz pierwsze miesiące 2026 roku, kiedy liczba publikowanych utworów jest zauważalnie wyższa od typowych wartości z poprzednich lat. Poza tym nie ma miesiąca, który w każdym roku byłby jednoznacznie najlepszy lub najgorszy. Owszem, w okresie wakacyjnym można dostrzec lekkie osłabienie aktywności, jednak nie jest ono na tyle wyraźne i regularne, aby mówić o jednoznacznej sezonowości. Sugeruje to, że na aktywność użytkowników większy wpływ mogą mieć pojedyncze wydarzenia, takie jak konkursy, niż sama pora roku.

 

Wykres 8 – sezonowość a skuteczność

 

Górny wykres jest jak poprzedni ale w innym zestawieniu. Dolny wykres przedstawia nie liczbę tekstów trafiających do biblioteki, lecz ich procentowy udział względem wszystkich opublikowanych utworów. Rok 2026 (od stycznia do maja) wykazuje tendencję spadkową, choć wartości nadal mieszczą się w zakresie obserwowanym w poprzednich latach.

Ciekawostką jest natomiast sierpień, który w trzech z czterech pełnych lat osiąga najniższą skuteczność kwalifikacji do biblioteki. Czyli co? W sierpniu jesteśmy bardziej wymagający w ocenie, czy w sierpniu piszemy słabiej? Dla wyrównania w grudniu jesteśmy jakby bardziej łaskawi (może to wpływ świątecznej atmosfery?)

 

 

4 Nowi użytkownicy

 

Wykres 9 – nowi użytkownicy

 

Diagram przedstawia liczbę nowych użytkowników, którzy dołączyli do portalu w okresie od 1 maja 2022 do 1 maja 2026. Okres od maja 2024 do maja 2026 jest na poziomie wyższym od średniej (21 użytkowników, σ = 10,54) i mieści się w przedziale średnia +1σ, przy czym jest mniej więcej wyrównany – w każdym miesiącu przybywa od 22 do 28 nowych użytkowników (z wyjątkiem czerwca 2022 i maja 2026). To przyrost większy niż w okresie od kwietnia 2023 do maja 2024, który lokuje się w okolicach −2σ, ale mniejszy niż w okresie od maja 2022 do kwietnia 2023. Skąd taki spadek napływu nowych portalowiczów? Czemu okres maj 2022 – kwiecień 2023 ma taką nadwyżkę? Czy to wzrost sezonowy, czy stały trend – nie wiem, dobrze byłoby zebrać dane z wcześniejszych lat (może kiedyś to sprawdzę).

 

Wykres 10 – procentowy podział na płeć.

 

Tu chyba nie ma czego omawiać. Ciekawe jest jednak, że na portal trafia niemal dwukrotnie więcej mężczyzn niż kobiet.

 

 

5 Biblioteka

 

W omawianym okresie do biblioteki trafiło 1171 tekstów. Tak wygląda ich struktura:

Wykres 11 – formy tekstów w bibliotece

 

Jak widać, do biblioteki trafia najwięcej szortów z kategorii „inne” (243 teksty), ale tuż za nimi są opowiadania fantasy (230 tekstów) oraz opowiadania „inne” (220 tekstów) – kategoria „inne” jest więc znacznie bardziej „bibliotekogenna” niż pozostałe. Nieźle wypadają też opowiadania science-fiction (167). Na szczególną uwagę zasługują fragmenty – aż 2 horrory w tej formie trafiły do biblioteki!

 

Obraz biblioteki w ujęciu procentowym:

Wykres 12 – formy tekstów w bibliotece – udział procentowy

 

Wykres 13 – gatunki literackie w bibliotece – udział procentowy

 

Wykres 14 – stosunek prac w bibliotece i poza biblioteką.

 

Wszystkich tekstów napisanych w ciągu omawianych czterech lat jest 3629. Jak widać powyżej, do biblioteki trafia tylko/aż blisko jedna trzecia prac.

 

 

6 Piórka

 

Wykres 15 – zdobyte piórka

 

Suma wszystkich piórek to 87. Nikogo pewnie nie zdziwi, że piórek brązowych jest najwięcej w każdej kategorii. Kto chciałby powalczyć o piórko złote, według tych danych powinien sięgnąć po kategorię „inne” – tam jest najłatwiej (brązowe piórko zresztą też). Najtrudniej mają autorzy horrorów.

 

Wykres 16 – piórka ze względu na gatunek literacki.

 

Tutaj lekką przewagę ma – znowu – kategoria „inne”, fantasy i science-fiction są na drugim miejscu ex aequo, a horrory ponownie zamykają tabelę.

 

Czy łatwo jest dostać piórko?

 

Wykres 17 – szansa na piórko

 

Cóż, piórko trafia się tylko 2,4% opowiadań, czyli w przybliżeniu jednemu tekstowi na czterdzieści. Jak zwiększyć tę szansę – do tego jeszcze wrócimy.

 

 

7 Konkursy

 

Wykres 18 – konkursy

 

 

W ciągu analizowanych czterech lat odbyło się 30 konkursów, w ramach których napisano łącznie 632 prace. Diagram jest uporządkowany od konkursu z największą liczbą prac do najmniejszej. Bezapelacyjnie wygrywa konkurs „Obcość” z sześćdziesięcioma tekstami (prawdopodobnie dlatego, że: konkurs miał szczytny cel oraz ze względu na regulamin większość tekstów to szorty). Kolejnym dobrym wynikiem, choć o połowę mniejszym, był konkurs „Na krawędzi pojmowania” z 33 pracami oraz „Między płótnem a słowem” z 30 pracami.

Trochę inaczej wyglądałby ten wykres, gdyby ułożyć go według skuteczności zdobywania piórek. Wówczas „Konkurs świąteczny 2024” byłby na pierwszym miejscu, bo każda wystawiona tam praca trafiła do biblioteki. Pod względem piórek ex aequo wypadły konkursy „Honor wśród złodziei”, w ramach którego aż pięć prac zostało uhonorowanych piórkami (w tym dwa srebrne, czyli 20%), oraz „Nawiedzone miejsca” z również dwudziestoprocentową skutecznością, ale „tylko” piętnastoma pracami.

Na wcześniejszych wykresach 14 i 17 pokazane były szanse na bibliotekę i piórko. Jest jednak pewien haczyk – diagramy te obejmowały również teksty z konkursów. Jak wyglądałyby te szanse, gdyby odjąć od nich prace konkursowe? Tak:

 

Wykres 19 – biblioteka bez konkursów        

 

Wykres 20 – piórka bez konkursów

 

 

Jak widać, bez konkursów do biblioteki trafia już nie jedna trzecia prac, ale niespełna jedna czwarta, a w przypadku piórek nie 2,4% (jedna praca na czterdzieści), ale jedna na ponad sześćdziesiąt.

 

Wygląda więc na to, że konkursy, biblioteka i piórka mają się ku sobie. Jeśli więc chcesz zwiększyć szanse na jedno czy drugie wyróżnienie – konkursy, konkursy i jeszcze raz konkursy.

 

Twoje szanse w konkursach:

Szansa na trafienie do biblioteki wynosi prawie 71,8%, co stanowi całkowite odwrócenie „normalnej” ścieżki publikacji. W przypadku tekstów konkursowych większość prac trafia do biblioteki. Z czego to wynika? Można przypuszczać, że po pierwsze teksty konkursowe są częściej czytane, ponieważ zapoznaje się z nimi jury oraz pozostali uczestnicy konkursu, co przekłada się na większą liczbę nominacji. Po drugie, rywalizacja konkursowa może motywować autorów do większego dopracowania utworów, dzięki czemu ich średni poziom jest wyższy niż tekstów publikowanych w trybie „normalnym”.

 

Wykres 21 – konkursy a biblioteka

 

Wykres 22 – konkursy a piórka

 

Szansa na piórko: 6,3%, czyli jeden tekst na szesnaście jest „uskrzydlony” – to już sporo.

 

 

8 TOP 10

 

Na koniec trzy wykresy z cyklu „top” – niewiele wnoszą, mają charakter bardziej ciekawostki.

 

Wykres 23 – top 10

 

 

Pierwszy z lewej przedstawia dziesięć miesięcy z największą liczbą napisanych tekstów. Zdecydowanie wygrywa po trzykroć konkursowy luty 2023, ale na podium znalazły się też dwa miesiące z 2026 roku: marzec (z konkursem „Między płótnem a słowem” – 17 opowiadań) oraz bezkonkursowy maj. W zestawieniu top 10 znalazły się również pozostałe miesiące 2026 roku – to chyba nie przypadek – w tym roku piszemy więcej niż zwykle.

Gorzej wypada rok 2026 pod względem liczby tekstów w bibliotece – reprezentują go, uwzględniając dotychczasowe dane (styczeń–maj), tylko dwa miesiące: luty i kwiecień. Najlepiej wypada rok 2024, z trzema miesiącami w zestawieniu. Z kolei na diagramie po prawej, przedstawiającym skuteczność trafiania tekstów do biblioteki, rok 2026 nie ma już żadnego przedstawiciela (podobnie jak cały rok 2023). Podium tworzą: 2024 (5 miesięcy), 2022 (3 miesiące) oraz 2025 (2 miesiące).

Trzeba jednak pamiętać, że rok 2026 może jeszcze ulec zmianie – po pierwsze, nie obejmuje jeszcze ponad połowy roku, a po drugie, teksty mogą trafiać do biblioteki z opóźnieniem sięgającym kilku miesięcy, co w praktyce się zdarza.

 

 

Metodologia

Dane zbierano ręcznie z portalu, z okresu 1 maja 2022 – 31 maja 2026. Poprawność danych weryfikowano metodą sumy kontrolnej, kontrolą krzyżową oraz wyrywkowym powtórnym zliczeniem danych.

Część wykresów wykonano w Excelu, a część – te trudniejsze – przy pomocy AI Claude (wersja Sonnet 4.6), które tworzyło je w Pythonie z użyciem bibliotek matplotlib, pandas i scipy. Trendy wygładzono filtrem Gaussa, zależności oceniono współczynnikiem korelacji Pearsona (* p<0.05, ** p<0.01, *** p<0.001), a punkty zmiany trendu wyznaczono testem t-Studenta. Odchylenie standardowe liczone przez Claude obliczono z poprawką Bessela (n−1), a w Excelu bez tej poprawki (różnica nie przekracza 1%).

Przy małych próbkach – np. 8 miesięcy w analizach porównawczych „przed/po” – część różnic, mimo widocznej skali, nie osiąga istotności statystycznej i należy je traktować jako wstępne wskazania.

Mimo staranności mogły się wkraść błędy w zliczaniu – mam nadzieje, że nie na tyle duże, by drastycznie zmieniały wyniki. Jeśli coś jest nie tak, z góry przepraszam za ewentualne wprowadzenie w błąd. Wnioski z wykresów można oczywiście interpretować inaczej – to, co napisałem, to jedynie moje “wydaje mi się” .

Jeśli wykresy są zbyt mało czytelne, zainteresowanym mogę wysłać je w lepszej jakości na maila.

 

Dzięki za uwagę i pozdrawiam

rr

 

Komentarze

obserwuj

Po wrzuceniu tekstu na stronę zauważyłem, że część wykresów staje się bardziej czytelna dopiero po powiększeniu strony. Przepraszam za tę niedogodność.

 

15.06.2026 – Aktualizacja.

 

Szanowni, ze względu na uwagę Jima wklejam poprawiony wykres 18 „Konkursy”. Korekta polega na tym, że konkurs „Księga miliona i jednej rozkoszy” miał w rzeczywistości 21 zgłoszonych prac i 14 prac bibliotecznych, a nie 10, jak wynika obecnie ze strony konkursu.

Różnica wzięła się stąd, że wybrane teksty zostały wydane w książce. Jak wyjaśnił Jim:

Poprosiłem wszystkich autorów, których teksty są zamieszczone w Księdze, by swoje teksty albo usunęli całkiem, albo wycofali do kopii roboczych

Na etapie zbierania danych nie miałem – bo i skąd miałem mieć – tej wiedzy, więc liczbę zgłoszonych prac wziąłem ze strony konkursu, gdzie obecnie widnieje ich 10.

Na wykresie zmieniło się tyle, że konkurs „Księga miliona i jednej rozkoszy” z ostatniego miejsca wskoczył mniej więcej w środek stawki.

Pozostałych wykresów – 19, 20, 21 i 22 – pozwalam sobie nie podmieniać, ponieważ korekta wprowadzona po uwadze Jima zmieniła je jedynie o około 0,1%, czyli w stopniu statystycznie mało istotnym.

 

Wykres 18 – konkursy (po korekcie)

Hej,

 

mega ciekawy wątek! Propsy za zebranie tego w jednym miejscu. Pewnie otworzy to ciekawą dyskusję.

 

Co mi się nasunęło podczas czytania? Sama miałam >2-letnią przerwę od forum i na pewno zauważyłam, że przybyło nowych użytkowników, a co za tym idzie, i ich tekstów. Dość często nowi użytkownicy mają tendencję do wrzucenia kilku swoich tworów w krótkim czasie, a jednocześnie ich aktywność pozostaje dość niewielka i nie uzyskują nawet prawa do nominowania w bibliotece (to może w jakiś sposób przekładać się na rozjazd pomiędzy liczbą tekstów ogółem, a liczbą tekstów trafiających do biblio).

 

Nie ma tu zbyt wiele do komentowania, ale uwagę zwraca duży udział czerwonych słupków, oznaczających „fragmenty”, w okresie od września 2025 do maja 2026. Nie jestem jednak pewien, z czego wynika to zjawisko.

 

To też jest zbieżne z tym, co sama zauważyłam. Wydaję mi się, że te 2-3 lata temu fragmenty były bardzo marginalizowane (wręcz nikt ich nie czytał) i pojawiały się naprawdę rzadko, teraz jest kilku użytkowników, którzy regularnie publikują wyłącznie fragmenty.

 

Ciekawostką jest natomiast sierpień, który w trzech z czterech pełnych lat osiąga najniższą skuteczność kwalifikacji do biblioteki. Czyli co? W sierpniu jesteśmy bardziej wymagający w ocenie, czy w sierpniu piszemy słabiej?

 

Jeśli w okresie wakacyjnym jest mimo wszystko jakaś niższa aktywność, to statystycznie i tekstów wyróżniających się będzie mniej.

 

Co do konkursów i piórek to daleki strzał, ale wydaje mi się, że takie wydarzenia mobilizują też tę część społeczności, która pisuje raczej rzadko, ale jak już, to bardzo dobrze, więc wtedy są i nominacje i piórka :)

 

W każdym razie interesujące zestawienie, które musiało kosztować sporo pracy

Those who don't believe in magic will never find it

Nie ma to jak podejście naukowe :)

Gdzie nie ma zasad, tam są kwasy.

Robercie Raks!

 

Naprawdę czapki z głów za tytaniczną pracę! Arcyciekawa analiza, chapeau bas!

 

Dość często nowi użytkownicy mają tendencję do wrzucenia kilku swoich tworów w krótkim czasie, a jednocześnie ich aktywność pozostaje dość niewielka i nie uzyskują nawet prawa do nominowania w bibliotece (to może w jakiś sposób przekładać się na rozjazd pomiędzy liczbą tekstów ogółem, a liczbą tekstów trafiających do biblio).

To prawda. Większość nowych użytkowników (nie wszyscy, ale większość) chyba myśli, że jeśli wrzucą swoje teksty, to będą dostawać same pochwały. Gdy się tak nie dzieje, szybko się zniechęcają. Nie rozumieją też, że aby samemu być odwiedzanym, trzeba również innych odwiedzać.

 

Jeśli w okresie wakacyjnym jest mimo wszystko jakaś niższa aktywność, to statystycznie i tekstów wyróżniających się będzie mniej.

To po pierwsze, a po drugie, stali użytkownicy rzadziej odwiedzają Portal, bo są po prostu na wakacjach, przez co też mniej nominują.

Wydaje mi się, że największą szansę na dostanie się do Biblioteki czy uzyskanie Piórka daje grudzień. Wszyscy jesteśmy wtedy zmuszeni do siedzenia w domu, więc jest też większa motywacja do pisania, czytania czy nominowania. Udziela się nam też pozytywny, świąteczny nastrój, wizja spotkania z rodziną i więcej dni wolnego. Widać to zresztą po wynikach z zeszłego roku: aż siedem opowiadań dostało wtedy Piórka!

 

Tu chyba nie ma czego omawiać. Ciekawe jest jednak, że na portal trafia niemal dwukrotnie więcej mężczyzn niż kobiet.

Nie ma w tym nic dziwnego – mężczyźni z natury są bardziej pewni siebie, toteż częściej zdobywają się na odwagę, by pokazać światu swoje dzieła. Kobiety z kolei częściej analizują i się zastanawiają, czy jest sens w ogóle cokolwiek publikować. Dziewczyny, raz na jakiś czas warto być samcem i wrzucić tekst z myślą: “Niech się dzieje wola nieba!” <girl power>

Tak, ta motywacja jest kierowana głównie do Ciebie, Tarnino :P Mniej myśl, więcej pisz! laugh

Bez sztuki można przeżyć, ale nie można żyć

Mniej myśl, więcej pisz! laugh

 

Nie ma mowy XD

Gdzie nie ma zasad, tam są kwasy.

Robercie!

Czapki z głów!

Świetny pomysł.

Dla mnie najciekawsze chyba nagłe okresy wzmożonych publikacji tekstów danego rodzaju. Sam miałem wrażenie, że są niespodziewane wzrosty wierszy, a potem np. fragmentów. To drugie oczywiście wynikać może z tego, że niektórzy autorzy publikują po rozdziale powieści co tydzień i nabijają statystykę. Ale może oznaczać to, że jest jakieś sprzężenie – np. publikujemy więcej wierszy a zatem więcej autorów jest chętnych, by się przełamać/odważyć w tej formie. Podobnie z drabblami – mam wrażenie, że m.in. pisząca powyżej Old Guard skutecznie rozruszała tę formę ostatnimi czasy. I to już prawie jak z korkiem na autostradzie – jeden zwolni, następny stanie i cyk, korek zrobiony :)

 

Bardzo interesujące są też inne wyniki, choćby odsetek piórek i biblioteki. Fajnie też, że poddałeś to analizie i chyba w zakresie mniejszego wzrostu biblioteki względem ilości tekstów podzielam Twoją hipotezę. Tutaj należałoby się zastanowić w takim razie, czy nie zwiększyć liczby dyżurnych.

 

No i wreszcie, ogromnie ciekawa kwestia z konkursami (zgadzam się z tezą OldGuard, ostatni konkurs i piórka na nim bardzo to pokazały). Niby to człowiek czuł, ale jak zobaczył, to dopiero go oświeciło.

 

Także Użytkownicy wszystkich stanów, startować w konkursach, biblioteka i piórka czekają (autoreklama obecnego “Ze śmiercią im do twarzy”)!

 

Robercie, jeszcze raz, szacunek!

I rzekł Pan: umieścisz cztery “e” w “beeeecki”. Ani mniej ani więcej. Nie umieścisz trzech “e” ani “pięciu “e”. Dwa są wykluczone. I Pan uśmiechnął się, a lud spożywał owce i leniwce, karpie i sardele, orangutany i płatki śniadaniowe i nietoperze...

Nie ma w tym nic dziwnego – mężczyźni z natury są bardziej pewni siebie, toteż częściej zdobywają się na odwagę, by pokazać światu swoje dzieła. Kobiety z kolei częściej analizują i się zastanawiają, czy jest sens w ogóle cokolwiek publikować. 

To ja chyba jestem kobietą XD

I rzekł Pan: umieścisz cztery “e” w “beeeecki”. Ani mniej ani więcej. Nie umieścisz trzech “e” ani “pięciu “e”. Dwa są wykluczone. I Pan uśmiechnął się, a lud spożywał owce i leniwce, karpie i sardele, orangutany i płatki śniadaniowe i nietoperze...

Wodą, ogniem, burzą, perłą na dnie :D Tę samą interpretację podał Feliks Kres :) a ona wynika z pewnych założeń, które wynikają z innych założeń. Pamiętaj, że wnioskowania statystyczne są niepewne heart

Gdzie nie ma zasad, tam są kwasy.

Ależ tytaniczna praca! Podziw i szacun, Robercieyessmiley

Pecunia non olet

Pamiętaj, że wnioskowania statystyczne są niepewne 

To jest akurat wniosek wysunięty na podstawie własnych obserwacji :)

Bez sztuki można przeżyć, ale nie można żyć

Witam,

Dziękuję za zainteresowanie tekstem i miłe słowa. Miałem obawy, że sucha statystyka okaże się mało ciekawa.

Odnośnie starych i nowych użytkowników – ciekawie byłoby zebrać dane pokazujące, która grupa pisze więcej. Kluczowym zagadnieniem byłoby jednak określenie, co właściwie znaczy „nowy użytkownik”. Po jakim czasie przestaje być nowy, a staje się starym? – Jakieś sugestie?

 

Mnie bardziej zastanawia, dlaczego obecnie zarówno nowi, jak i starzy użytkownicy piszą więcej niż kiedyś. Ktoś mógłby pokusić się o tezę, że z jakiegoś powodu w dzisiejszych czasach łatwiej jest pisać.

 

Czy u Was również nie wyświetlają się wykresy 7 i 8 z rozdziału „3. Co i kiedy piszemy”? Nie wiem, czy to problem z moją przeglądarką, czy błąd na stronie.

 

Jeszcze raz dziękuję za lekturę i zachęcam do dyskusji. Jak wiadomo, interpretacja danych może być różna – zależy od tego, kto zlecił badanie. ;D

Wiesz, czego mi brakuje? Gatunków (fantasy, sf, horror). :) Jak wrócę z festiwalu, przyjrzę się dokładniej.

Show us what you've got when the motherf...cking beat drops...

To jest akurat wniosek wysunięty na podstawie własnych obserwacji :)

XD Ale obserwacji o charakterze statystycznym, bo dotyczących trendów w pewnych grupach ^^

Kluczowym zagadnieniem byłoby jednak określenie, co właściwie znaczy „nowy użytkownik”. Po jakim czasie przestaje być nowy, a staje się starym? – Jakieś sugestie?

A chcesz, żeby to było policzalne?

Ktoś mógłby pokusić się o tezę, że z jakiegoś powodu w dzisiejszych czasach łatwiej jest pisać.

Albo że ludzie mają większy pęd do pisania. Każdy trend statystyczny można rozmaicie wyjaśnić (epistemologia, bejbe) :D

Czy u Was również nie wyświetlają się wykresy 7 i 8 z rozdziału „3. Co i kiedy piszemy”?

U mnie też nie.

Jak wiadomo, interpretacja danych może być różna – zależy od tego, kto zlecił badanie. ;D

Statystyka jest jak latarnia uliczna dla pijaka – podporą, a nie źródłem światła :D

Gdzie nie ma zasad, tam są kwasy.

mam wrażenie, że m.in. pisząca powyżej Old Guard skutecznie rozruszała tę formę ostatnimi czasy.

 

To raczej już ostatnie podrygi, ale mam nadzieję, że Koala wraca do siebie i zacznie znów wrzucać regularnie.

 

Kluczowym zagadnieniem byłoby jednak określenie, co właściwie znaczy „nowy użytkownik”. Po jakim czasie przestaje być nowy, a staje się starym? – Jakieś sugestie?

 

Może kryteria zaczerpnięte z wątku bibliotecznego: te osoby, które spełniają następujące warunki: posiadają co najmniej trzymiesięczny staż na portalu oraz nie mniej niż pięćdziesiąt skomentowanych tekstów.

 

 

Those who don't believe in magic will never find it

SNDWLKR  „Wiesz, czego mi brakuje? Gatunków (fantasy, sf, horror). :) Jak wrócę z festiwalu, przyjrzę się dokładniej.” – co znaczy gatunków (fantasy, sf, horror) – Co masz na myśli, pisząc o gatunkach? Doprecyzuj proszę, bo na wielu wykresach jest już podział na fantasy, SF i horror. Czego dokładnie Ci brakuje?

A tak z ciekawości – z jakiego festiwalu wracasz?

 

Tarnina

„A chcesz, żeby to było policzalne?” – Jeśli ma to mieć cechy rzetelności, to dobrze byłoby ustalić to w sposób możliwie policzalny. Na przykład „stary użytkownik” mógłby oznaczać osobę, która skomentowała 50 tekstów, ma określony staż (np. pół roku) albo opublikowała konkretną liczbę utworów. Szczerze mówiąc, sam nie wiem, które kryterium byłoby najlepsze, bo każde dałoby inne wyniki. Rzucajcie pomysłami, jak można to ustalić w miarę rzetelnie (o ile w ogóle się da).

 

„Albo że ludzie mają większy pęd do pisania. Każdy trend statystyczny można rozmaicie wyjaśnić” – Dokładnie. Wyjaśnień może być wiele i nie muszą się wzajemnie wykluczać. Nie twierdzę, że jest tak lub inaczej – rzucam jedynie jedną z możliwych tez. Wydaje mi się, że, kierując się brzytwą Ockhama, jest to najprostsze wyjaśnienie.

 

OldGuard – Zaproponowanie kryterium wydaje się być dobrym. Kto jest za?

Nieprawidłowo wyświetlające się wykresy wykresy 7 i 8

 

Wykres 7 – sezonowość

 

Wykres 8 – sezonowość a skuteczność

Uwielbiam statystyki i to, co Robert Raks zrobiłeś jest niesamowite! Jako nowy użytkownik forum, jestem pod wrażeniem, że chciało Ci się to robić ręcznie! I że zacząłeś jeszcze przez ChatGPT 3.5, dzięki czemu jest porównanie przed AI vs po AI!

 

Luty 2023 to też mniej więcej okres, gdy ChatGPT 3.5 miał największe boom, że wszyscy go próbowali, przypadek? :D (model wszedł 12.2022, ale chwilę zajęło, zanim ludzie zauważyli)

 

Jak zbierałeś dane o nowych użytkownikach? To mnie ciekawi, jako że dołączyłem dopiero w marcu tego roku za radą Claude Coda i myślałem, że będzie widać na wykresach, gdy Claude nauczył się doradzać fantastyka.pl, ale raczej jest bardzo stabilny wzrost, nic extra.

 

 

Prestidigitator ukłonił się w pas, rzucił coś drobnego na ziemię i w kłębach dymu zniknął. W powietrzu zostało tylko wibrujące lekko uczucie: wdzięczność. Podziękowanie, że mógł tu być z Tobą.

    Jeśli ma to mieć cechy rzetelności, to dobrze byłoby ustalić to w sposób możliwie policzalny.

Założenia...

    Rzucajcie pomysłami, jak można to ustalić w miarę rzetelnie (o ile w ogóle się da).

Definicję terminu, który z istoty swojej jest nieostry? Kruca bomba, arbitralnie będzie i nie da rady.

    Wydaje mi się, że, kierując się brzytwą Ockhama, jest to najprostsze wyjaśnienie.

Brzytwą Ockhama też można sobie podciąć żyły ;)

    Zaproponowanie kryterium wydaje się być dobrym. Kto jest za?

Skoro już i tak go używamy do celów bibliotecznych, czemu nie.

Gdzie nie ma zasad, tam są kwasy.

Pre­sti­di­gi­ta­tor „Jak zbie­ra­łeś dane o no­wych użyt­kow­ni­kach?” – py­ta­nie, co masz na myśli, pi­sząc „nowy użyt­kow­nik”. Czy cho­dzi o kwe­stię, o któ­rej dys­ku­tu­je­my wyżej, czyli jak roz­strzy­gnąć, kto jest nowym, a kto sta­rym użyt­kow­ni­kiem? Czy o to, co fak­tycz­nie po­li­czy­łem, czyli przy­rost no­wych re­je­stra­cji?

 

Jeśli to dru­gie, to za „no­we­go użyt­kow­ni­ka” uzna­wa­łem osobę tylko w dniu re­je­stra­cji. Póź­niej sta­wa­ła się „sta­tyst­ką”

 

Dane zbie­ra­łem, sor­tu­jąc pro­fi­le we­dług daty re­je­stra­cji oraz po­dzia­łu na ko­bie­ty i męż­czyzn, a na­stęp­nie zli­cza­jąc wszyst­ko  od 1 maja 2022 roku.

 

„Luty 2023 to też mniej więcej okres, gdy ChatGPT 3.5 miał największe boom, że wszyscy go próbowali, przypadek? :D (model wszedł 12.2022, ale chwilę zajęło, zanim ludzie zauważyli)”

Wykres zaczyna się w maju 2022 roku od wyraźnej górki, która opada dopiero około marca 2023. Sam jestem ciekaw, jak trend wyglądał wcześniej. Nie wiem, czy ta górka jest anomalią, czy też w poprzednich latach wykres też był „wysoki”.

Kusi mnie, żeby to zbadać, ale gdy zaczynam zliczać dane dla jednej kategorii, od razu pojawia się pokusa sprawdzenia także pozostałych rzeczy (piórka, biblioteka, konkursy itp.), a to zajmuje sporo czasu.

Na razie odpuszczę, ale nie wykluczam, że cofnę się jeszcze o 2–3 lata. Oby tylko nie okazało się, że tam też trafi się jakaś anomalia, przez którą znów trzeba będzie cofać się jeszcze dalej. ;)

Brzytwą Ockhama też można sobie podciąć żyły ;)

Ale lepiej ciąć się brzytwą Ockhama niż gilotyną Hume’a :)

Robercie,

kryterium jest niezłe, bo lepszego chyba brak (kurna jednak ta brzytwa Ockhama no)

I rzekł Pan: umieścisz cztery “e” w “beeeecki”. Ani mniej ani więcej. Nie umieścisz trzech “e” ani “pięciu “e”. Dwa są wykluczone. I Pan uśmiechnął się, a lud spożywał owce i leniwce, karpie i sardele, orangutany i płatki śniadaniowe i nietoperze...

Beeeecki

„kryterium jest niezłe, bo lepszego chyba brak” Też mi się wydaje, że to co zaproponowała Old jest rozsądne. 

Doprecyzuj proszę, bo na wielu wykresach jest już podział na fantasy, SF i horror.

Nevermind. Coś się musiało nie wczytać. cool

Najbardziej mnie zaskoczyło, że fantasy przoduje (czasem nieznacznie, ale jednak) w kwestii wyróżnień. Natomiast statystyki dot. złotych piórek zdają się potwierdzać moją tezę, że papierowy NF preferuje science fiction.

z jakiego festiwalu wracasz?

Silesia Beats. Kupiłem sobie wejściówkę na dwa dni i to był błąd, bo po pierwszym już mi się nie chce. Tak że obejrzałem support i wróciłem. :P

Show us what you've got when the motherf...cking beat drops...

Bardzo ciekawe wykresiki, pewnie jak kiedyś znajdę czas popastwię wgryzę się w nie bardziej...

 

 

...ogrom roboty i dość ciekawych spostrzeżeń, jednak ciekawi mnie jaką metodą ustalałeś ile było tekstów zgłoszonych do konkursów?

 

Pytam z ciekawości ale też dlatego, że wiem, że jeśli chodzi o konkurs Księga miliona i jednej rozkoszy – dane na wykresie są mocno przekłamane.

 

 

Jak widać Księga znajduje się tu na ostatnim miejscu, z liczbą zaledwie 10 zgłoszonych tekstów.

 

Co ważne: nie twierdzę, że nie powinna być na ostatnim miejscu – może rzeczywiście tak jest, bo może i co do pozostałych konkursów dane są mocno zaniżone.

A jakby nie patrzeć pisanie erotyki jest dużo trudniejsze niż pisanie o smokach czy wróżkach, niebanalne ujęcie bliskości seksualnej wymaga kunsztu i ponadprzeciętnego pióra, więc od razu stawia poprzeczkę wyżej, a forma szkatułkowa jeszcze te wymagania względem autorów podnosi – ale nawet gdyby to nie było trudniejsze niż inne konkursy – to wiele osób jest po prostu pruderyjnych, lub z jakichś przyczyn ideologicznych lub obyczajowych takiego tematu nie podejmie – więc wcale by mnie nie dziwiło, gdyby rzeczywiście ten konkurs był na szarym końcu jeśli chodzi o frekwencję...

 

Tyle tylko, że ta liczba zgłoszeń, którą wrzuciłeś w wykres nijak się nie ma do rzeczywistości.

 

Owszem, tekstów było mniej, niż się z @Ambush spodziewaliśmy, ale wystarczająco dużo, byśmy mieli pełne ręce roboty z przesiewaniem i odrzucaniem ich.

 

Dlaczego więc na portalu tego nie widać?

 

Bo... Księga znalazła wydawcę. A żaden wydawca nie chce, by teksty, które wyda na papierze poniewierały się gdzieś w necie i by każdy mógł je przeczytać bez kupowania książki.

Dlatego poprosiłem wszystkich autorów, których teksty są zamieszczone w Księdze, by swoje teksty albo usunęli całkiem albo wycofali do kopiie roboczych.

 

Zgłoszonych tekstów oczywiście nie było na setki – ale nie mogło też być ich dziesięć, tak jak na powyższym wykresie.

 

Spośród laureatów konkursu, trzy osoby zrezygnowały tuż przed zakończeniem prac redakcyjnych z udziału w Księdze. Ich prac też nie ma w tej chwili nigdzie, choć z tego co wiem, przynajmniej jedno z tych opowiadań miało trafić do innego wydawcy.

 

Ile w Księdze pozostało?

 

W ostatecznie wydanej wersji znajdują się opowiadania dwudziestu dwóch autorów i autorek.  W sumie tekstów tych jest trzydzieści trzy plus opowieść ramowa mojego autorstwa.

 

Odrzuciliśmy z @Ambush całkiem sporo tekstów, nie pamiętam jednak w tej chwili ile – i nie wszystkie odrzucone widzę wśród tych 10, które się ostały na stronie.

 

Pytanie – czy skoro taki proces zaszedł w przypadku Księgi – czy nie było podobnie z innymi konkursami?

Nie chcę, byś robił jakieś przetasowanie na wykresie – bo i po co – ale byś zdał sobie sprawę, że te dane mogą mieć po prostu niewiele wspólnego z rzeczywistością, jeśli w przypadku innych konkursów autorzy też ukrywali / usuwali swoje prace.

 

To marudzenie już było, niszczenie dobrej zabawy również – a teraz na wiadro dziegciu po aptekarsku kropelka miodu – wykresiki naprawdę intrygujące – i jak kiedyś znajdę czas (czytaj: w jakimś innym życiu / równoległej rzeczywistości) – to chętnie przyjrzę się im uważniej.

Ciekawie to wygląda – dobra robota  – mi by się nie chciało, nawet jeśli bym miał to od początku robić z pomocą SI :)

 

Do wszystkiego powyżej dodaj: moim zdaniem, nie wypowiadam cudzych zdań, chyba, że wyraźnie kogoś cytuję. // ksiegamiliona.pl // entropia nigdy nie maleje // Outta Sewer: Jim, in­dio­to Ty, nadal chyba nie ro­zu­miesz

Bardzo dziękuję za włożony wysiłek i podzielenie się ciekawym opracowaniem, przejrzałem wykresy z prawdziwą przyjemnością! Jak wiadomo, również mam słabość do liczb i analiz, ale nigdy nie zdobyłem się na przygotowanie czegoś podobnego dla społeczności Portalu. Pewnie przy uważniejszej weryfikacji dałoby się wskazać punkty, w których analizę danych można ulepszyć, ale tak czy inaczej jest tu wiele interesujących wniosków do wyciągnięcia. W szczególności “przełożenie ilości na jakość” jest nieco mylące, ponieważ przedstawione statystyki nie odpowiadają na pytanie, czy poziom tekstu potrzebny do dostania się do Biblioteki lub uzyskania Piórka zmienia się z czasem, ale to w ogóle bardzo trudno zbadać. Co do konkursów, Jim poruszył istotną kwestię, niemniej wydaje mi się, że wskazany błąd systematyczny dotyczy tylko przypadków, w których powstała antologia pokonkursowa i w związku z tym mogła zajść konieczność masowego chowania opowiadań.

Jim

 

ciekawi mnie jaką metodą ustalałeś ile było tekstów zgłoszonych do konkursów?

Tyle tylko, że ta liczba zgłoszeń, którą wrzuciłeś w wykres nijak się nie ma do rzeczywistości.

 

Liczbę zgłoszeń brałem ze strony konkursowej. Przy tym konkursie widnieje 10 prac, z czego 7 znajduje się w bibliotece. Jeżeli, tak jak piszesz, było ich więcej, a teraz zostało tylko 10, to sam odpowiedziałeś na to pytanie:

„Dlaczego więc na portalu tego nie widać?

Bo... Księga znalazła wydawcę. A żaden wydawca nie chce, by teksty, które wyda na papierze poniewierały się gdzieś w necie i by każdy mógł je przeczytać bez kupowania książki.

Dlatego poprosiłem wszystkich autorów, których teksty są zamieszczone w Księdze, by swoje teksty albo usunęli całkiem albo wycofali do kopiie roboczych.”

Nie mam wiedzy na temat prac usuniętych ani w tym, ani w innych konkursach, więc do analizy wziąłem – moim zdaniem sprawiedliwie – wyłącznie stan zastany w chwili pomiaru.

Oczywiście, jak pisałem na końcu opracowania, istnieje szansa, że gdzieś coś przeoczyłem albo źle policzyłem, więc błędy mogą się zdarzyć.

 

To marudzenie już było, niszczenie dobrej zabawy również

nie traktuję tego jako marudzenia. Zwróciłeś słuszną uwagę, że obecna liczba prac nie odpowiada rzeczywistości, ponieważ część tekstów została usunięta. To ważna informacja dla statystyki, ale – jak sam widzisz – do zliczeń trzeba było przyjąć jakąś zasadę, jednakową dla wszystkich konkursów.

Dopisałbym pod wykresem informację, że konkurs w rzeczywistości miał większą frekwencję, ale nie wiedzieć czemu nie da się już edytować tego artykułu. Czy problem jest po mojej stronie, czy tak działa strona?

 

Ślimak Zagłady

 

Pewnie przy uważniejszej weryfikacji dałoby się wskazać punkty, w których analizę danych można ulepszyć, ale tak czy inaczej jest tu wiele interesujących wniosków do wyciągnięcia.

Bez wątpienia dałoby się co nieco ulepszyć i poprawić. Zachęcam do porównywania wykresów oraz wyciągania własnych wniosków. Wszystkie moje interpretacje należy traktować raczej na zasadzie „wydaje mi się”.

 

W szczególności “przełożenie ilości na jakość” jest nieco mylące, ponieważ przedstawione statystyki nie odpowiadają na pytanie, czy poziom tekstu potrzebny do dostania się do Biblioteki lub uzyskania Piórka zmienia się z czasem, ale to w ogóle bardzo trudno zbadać

 

O ile liczbę tekstów łatwo można ustalić o tyle „poziom” (jakość) jest trudno mierzalna, (o ile w ogóle uczciwie możliwa), bo co znaczy wysoki czy niski poziom tekstu? Choć wiem, że nie jest to najdokładniejsza metoda, ale uznałem, że dostanie się do biblioteki lub zdobycie piórka jest kryterium bycia dobrym tekstem. Jeżeli przyjąć takie założenie, to statystyki jednak odpowiadają na to pytanie. (choć nie w pełni, bo nasze ocenianie może być, a nawet zapewne, nie jest w stu procentach obiektywne – może się zdarzać, że niektórych oceniamy lepiej lub gorzej – „po znajomości”. Może dobrą praktyką byłoby do poczekalni dodawać teksty anonimowo i dopiero w bibliotece ujawniać autora)

 

Piórka niemal w ogóle nie reagują na wzrost liczby tekstów. Linia piórek na wykresie 1 (dolnym) – linia zielonkawa i wykresie 4 – linia czerwona, jest przez cały okres praktycznie płaska – niezależnie od tego ile tekstów pojawia się w danym miesiącu, liczba piórek pozostaje mniej więcej na tym samym poziomie. To dość wyraźna odpowiedź: ilość nie przekłada się na piórka.

 

Biblioteka jest bardziej złożona. Liczba tekstów przyjmowanych do biblioteki rośnie razem z ogólną liczbą publikacji – linie mają górki i doły w podobnych miejscach – ale biblioteka rośnie wolniej i jej linia jest bardziej wypłaszczona. Innymi słowy: gdy piszemy więcej, do biblioteki trafia więcej tekstów w liczbach bezwzględnych, ale nie proporcjonalnie więcej.

Najbardziej widać to na wykresie 5, po prawej stronie linii październik 2025 – liczba tekstów skacze w górę, a biblioteka pozostaje mniej więcej tam gdzie była.

Tu jednak zaznaczam ograniczenie, które jest opisane pod wykresem: porównywane okresy są bardzo nieproporcjonalne: n=41 miesięcy przed zmianą i zaledwie n=8 po. Przy takiej dysproporcji wartość p=0.19 oznacza 19% szans, że obserwowana różnica to przypadkowe wahanie, a nie prawdziwa zmiana. Żeby to potwierdzić lub obalić, potrzeba więcej danych – gdy liczba miesięcy "po" wzrośnie do kilkunastu, obraz powinien być znacznie wyraźniejszy.

 

pozdrawiam

rr

To ja tylko dla podbicia wyświetleń.  Bardzo dobra robota. Można pociągnąć wątek i napisać jakieś wnioski na podstawie konkretnych wykresów:). 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Dopisałbym pod wykresem informację, że konkurs w rzeczywistości miał większą frekwencję, ale nie wiedzieć czemu nie da się już edytować tego artykułu. Czy problem jest po mojej stronie, czy tak działa strona?

 

Tak działa strona.

Ja zazwyczaj dla bezpieczeństwa, jak tu wrzucam jakikolwiek artykuł, to robię tak – wrzucam najpierw tytuł i jakąś ładną przyciągającą oko grafikę rozebranej pani ilustrującą myśl przewodnią, a następnie dodaję komentarz, w którym zawieram myśl właściwą – wtedy komentarz ten można bez trudu edytować / przerabiać.

 

Co do poziomu tekstów, to mam taką może nieobiektywną uwagę, że wczesne piórka były dużo słabsze od późniejszych – czyli że jako społeczność zrobiliśmy się bardziej wymagający – ale może tylko tak mi się wydaje. Po prostu jak kiedyś zrobiłem sobie “wycieczkę” po starych piórkach, to ja osobiście części z nich nawet biblioteki bym nie dał lol ;-)

Ale może to być też kwestia zmiany gustów odbiorców, czy też zmiany rozłożenia akcentów – przykładowo w moim odczuciu tekst piórkowy musi nieść w sobie coś więcej, nie ma być tylko zgrabnym czytadłem i niezłym warsztatem – a zapadać w pamięć (przykładowo piórkowe teksty Outty czy Caerna takie są).

 

Tak czy siak, rozumiem doskonale, że musiałeś przyjąć jakieś mierzalne wartości – i podobnie jak poprzednicy jestem pod wielkim wrażeniem, a jak będę miał czas, wrócę przeczytać mniej pobieżnie.

 

Do wszystkiego powyżej dodaj: moim zdaniem, nie wypowiadam cudzych zdań, chyba, że wyraźnie kogoś cytuję. // ksiegamiliona.pl // entropia nigdy nie maleje // Outta Sewer: Jim, in­dio­to Ty, nadal chyba nie ro­zu­miesz

Robercie, bardzo ciekawa rzecz do przemyśleń. Dzięki za włożoną pracę, bo na pewno było jej niemało.

 

Po prostu jak kiedyś zrobiłem sobie “wycieczkę” po starych piórkach, to ja osobiście części z nich nawet biblioteki bym nie dał lol ;-)

A to ciekawe. A podobno wszechświat upada, a literatura nawet szybciej.

enixe conatus et feliciter gessi / sed extremo nihil interest / mi perendum ut omnia perdam / sed extremo nihil interest

Bardjaskier

Dzięki za uznanie.

Można pociągnąć wątek i napisać jakieś wnioski na podstawie konkretnych wykresów:)

kilka wniosków wyciągnąłem i opisałem pod wykresami, ale z pewnością da się z tych danych wycisnąć znacznie więcej. Gorąco zachęcam do dzielenia się własnymi przemyśleniami, komentarzami i wnioskami. Sam chciałbym jeszcze sprawdzić kilka rzeczy, ale zebranie odpowiednich danych byłoby zbyt czasochłonne, więc odpuściłem. (choćby średnią liczbę znaków w tekstach, zależność między wiekiem autora a rodzajem twórczości, relację między płcią a gatunkiem literackim i wiele innych) Jeśli dostrzeżesz coś, co można jeszcze z tych danych wyciągnąć, pisz śmiało. Każde nowe spojrzenie może być wartościowe.

 

Jim

Twój sposób na umieszczenie obrazka i tekstu w komentarzu wydaje się bardzo dobry. Szkoda, że sam na to nie wpadłem. Będę pamiętał na przyszłość. Dzięki za radę.

 

Jeśli masz dane dotyczące liczby tekstów zgłoszonych do konkursu „Księga miliona…”, daj znać. Dopiszę je w komentarzu i pokażę drugi wykres z uwzględnieniem nowych danych. Tak się składa, że mój komentarz jest pierwszy, więc będzie na szycie.

 

„Co do poziomu tekstów, to mam taką może nieobiektywną uwagę, że wczesne piórka były dużo słabsze od późniejszych” Co masz na myśli, pisząc „wczesne”? Jeśli chodzi o okres sprzed maja 2022 roku, to nie mam danych. Natomiast od maja 2022 liczba przyznawanych piórek utrzymuje się na bardzo podobnym poziomie, więc można przyjąć, że „trudność” zdobycia piórka pozostaje zbliżona. Co więcej, po październiku 2025 roku piórka są w tej samej ilości mimo zwiększenia ilości tekstów, więc można argumentować, że obecnie zdobycie piórka jest trudniejsze. Widać to na wykresie 5.

Oczywiście można też podejść do sprawy w inny sposób, taki jak piszesz „Ale może to być też kwestia zmiany gustów odbiorców, czy też zmiany rozłożenia akcentów” Masz rację – kryteria oceny i gusta osób przyznających piórka mogły się zmienić. Problem w tym, że jest to praktycznie niemierzalne. Chyba że ktoś podjąłby się szczegółowej analizy każdego wyróżnionego opowiadania z osobna.  

 

GalicyjskiZakapior

„A to ciekawe. A podobno wszechświat upada, a literatura nawet szybciej.”

No proszę – świat upada, a na naszym portalu liczba opowiadań wyraźnie rośnie. Od pół roku publikujemy średnio o 48% więcej tekstów niż wcześniej laughyes

W sumie chyba najważniejsze co wyczytałem tak na szybko w tych wykresach – to rzecz bardzo optymistyczna – że jednak ludzie jeszcze chcą czytać science-fiction (obstawiałbym, że “inne” będzie królować z miażdżącą przewagą, na drugim miejscu będą smoki, a twarde sf na szarym końcu – miła niespodzianka).

Więc może jednak literatura nie ginie, a wije się sinusoidą i po chwilowym zachłyśnięciu miałkim magiomieczem (w wydaniu dark ostatnio), wracają czasy dobre dla sf i poważnych tematów dla fantastyki (poważne tematy można oczywiście wpleść też między smoki i krasnoludy, czemu nie)?

Oby.

 

Wychodzi na to, że taka inicjatywa jak Ocaleni (z najnowszą, przygotowywaną odsłoną 3,14) – ma sens :)

 

@Robert Raks Co do liczby zgłoszonych tekstów do Księgi miliona i jednej rozkoszy – zajrzę do tabelek sprzed trzech lat i dam Ci znać – może na priv, by już tu wątku nie zaśmiecać.

Do wszystkiego powyżej dodaj: moim zdaniem, nie wypowiadam cudzych zdań, chyba, że wyraźnie kogoś cytuję. // ksiegamiliona.pl // entropia nigdy nie maleje // Outta Sewer: Jim, in­dio­to Ty, nadal chyba nie ro­zu­miesz

Co się tyczy dawnych Piórek, ja właśnie nieraz miałem wrażenie, że te około czasu, gdy byłem początkującym użytkownikiem (2020–2021), przeciętnie przedstawiały sobą wyższy poziom od dzisiejszych. Jednak to jest bardzo subiektywne i absolutnie nie wykluczam, że tak naprawdę wtedy dostrzegałem przepaść pomiędzy nimi a własną “twórczością”, a nie obiektywny poziom. Tak jak piszecie – bardzo trudno to rzetelnie zbadać, o ile w ogóle się da – w żadnym razie nie śmiałbym czynić Ci wyrzutów, że nie podjąłeś się tego w tym opracowaniu. Co najwyżej zastanawiałem się, czy “przełożenie ilości na jakość” jest precyzyjnym sformułowaniem, ale to zupełny drobiazg.

Biblioteka jest bardziej złożona. Liczba tekstów przyjmowanych do biblioteki rośnie razem z ogólną liczbą publikacji (...)

Tak, ta część analizy jest bardzo dobrze przygotowana i stanowczo chciałbym to pochwalić!

Ups, będzie krytyka. Zajrzałam, ponieważ lubię liczby, dane, nawet wykresy.

Na plus – jeśli ręcznie spisywałeś dane to – kłaniam się nisko, szacun.

Gdy zaś chodzi o wykresy i analizę, moim zdaniem (podkreślę), nie za wiele obrazują i wyjaśniają. Słowem – zagmatwane, niejasne – dużo słów. W skrócie: zamieszczamy więcej fragmentów i drabbli; cześciej piszą kobiety; konkursy generują ruch na portalu, ponieważ są czytane przez współuczestników, zważywszy na wymogi konkursów; liczba zamieszczanych testów do ich jakości – ocena bardzo trudna.

Zadałeś sobie pytanie, czy na portalu pojawia się obecnie więcej tekstów niż kiedyś, trend rosnący. Wyszło, że więcej, tymczasem – dalej tego nie wiemy. Każdy użytkownik może usunąć tekst w każdej chwili, z różnych powodów. Zastanawiasz się nad trendami bibliotekowania, piórkowania: mniej czy więcej w konkretnych sztukach – o co pytasz, nie rozumiem? 

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Wyszło, że więcej, tymczasem – dalej tego nie wiemy.

O, to słuszne spostrzeżenie. Widziałem użytkowników usuwających całkiem sporo starszych opowiadań.

 

Aczkolwiek trendy na wykresie nie dają się całkiem w ten sposób wytłumaczyć, moim zdaniem. Nie jest przecież tak, że do października wszystkie fragmenty były usuwane, a teraz już nie.

enixe conatus et feliciter gessi / sed extremo nihil interest / mi perendum ut omnia perdam / sed extremo nihil interest

Wielki szacunek za ciężką pracę, Robercie. Mnie bardzo zastanawiają skoki aktywności na forum, już kiedyś prowadziłem na ten temat gdzieś dyskusję, ale takie dane by w niej bardzo pomogły. Ale z tego co widzę, nie miałem wtedy racji. Aktywność nie spada tak drastycznie, chociaż wiadomo, dane są z ostatnich czterech lat, ale to i tak wystarczająco długo okres, żeby przestać się o to martwić. 

You cannot petition the Lord with prayer!

Jim

Co do liczby zgłoszonych tekstów do Księgi miliona i jednej rozkoszy – zajrzę do tabelek sprzed trzech lat i dam Ci znać – może na priv, by już tu wątku nie zaśmiecać.

Ok, jak się zdecydujesz, to daj znać. Tu lub na priv, obojętnie.

 

 

Ślimak Zagłady

w żadnym razie nie śmiałbym czynić Ci wyrzutów

dziękuję za taką postawę, ale z drugiej strony dlaczego nie śmiałbyś? Jak masz uwagi do pisz. Co więcej zachęcam, do własnego interpretowania wyników.

 

Co najwyżej zastanawiałem się, czy “przełożenie ilości na jakość” jest precyzyjnym sformułowaniem, ale to zupełny drobiazg. 

Masz całkowitą rację, „jakość” to pojęcie nieprecyzyjne. Opowiadanie to nie stal, której da się ocenić jakość liczbami. Tutaj założenie jest takie, że jeśli tekst dostał piórko lub nominację do biblioteki, to teoretycznie (podkreślam, teoretycznie) jest dobrej jakości, przynajmniej tak się „umawiamy” na portalu?

 

ta część analizy jest bardzo dobrze przygotowana i stanowczo chciałbym to pochwalić! 

Bardzo dziękuję!

 

Asylum

 

Ups, będzie krytyka.

Eee, taka krytyka to nie krytyka, spodziewałem się czegoś mocniejszego po takim wstępie laugh

 

Na plus – jeśli ręcznie spisywałeś dane to – kłaniam się nisko, szacun.

Dziękuję.

 

Gdy zaś chodzi o wykresy i analizę, moim zdaniem (podkreślę), nie za wiele obrazują i wyjaśniają. Słowem – zagmatwane, niejasne – dużo słów. 

To zależy, czego się spodziewałaś po analizie. Jeśli któryś wykres jest niejasny, wskaż proszę konkretny, postaram się wyjaśnić. Warto jednak pamiętać, że wykresy przedstawiają suche dane, więc traktujmy je raczej jako ciekawostki, a nie pełne odpowiedzi na temat natury pisania.

 

liczba zamieszczanych testów do ich jakości – ocena bardzo trudna. 

Tak, masz rację, to trudne, wręcz prawie niemożliwe i mocno subiektywne. Dlatego przyjęłam założenie, że miarą jakości jest piórko lub biblioteka. Nie jest to idealne, ale lepszej metody nie mam. Chyba, że może pomysł, jak inaczej to zbadać?

 

Zadałeś sobie pytanie, czy na portalu pojawia się obecnie więcej tekstów niż kiedyś, trend rosnący. Wyszło, że więcej, tymczasem – dalej tego nie wiemy.

Nie do końca rozumiem. Wyszło że więcej piszemy. Pokazuje to liczba tekstów zgłaszanych do poczekalni. W tym przypadku nie ma żadnej interpretacji i założeń, tylko policzona ilość tekstów. Więc chyba możemy powiedzieć, że to wiemy.

 

Każdy użytkownik może usunąć tekst w każdej chwili, z różnych powodów.

Tak, każdy może w każdej chwili usunąć tekst, usunąć konto itp. ale te statystyki nie odpowiadają na pytanie co by było gdyby, tylko na to co jest na chwilę obecną. Innymi słowy, każda statystyka jest fotografią chwili, a nie filmem dokumentującym historię. Jeśli przed wyborami spytasz grupę osób na kogo będą głosować, to podajesz prognozowane wyniki na podstawie udzielonych odpowiedzi, a nie zastanawiasz się że każdy może zmienić zdanie. W ten sposób żadne statystyki nie miałby sensu. Patrz przypadek Jima i konkursu „Księga miliona i jednej rozkoszy”. Swoją drogą ciekawym badaniem (jak dla mnie) było by zbadanie ile procent prac jest usuwanych. Mając obecne wyniki, stosunkowo łatwo dałoby się to zbadać.

 

Zastanawiasz się nad trendami bibliotekowania, piórkowania: mniej czy więcej w konkretnych sztukach – o co pytasz, nie rozumiem?

 Zastanawiałem się, czy zwiększenie ilości tekstów przekłada się na zwiększenie ilości piórek i wejść do biblioteki. Wyszło, że liczba tekstów przyjmowanych do biblioteki rośnie razem z ogólną liczbą publikacji ale biblioteka rośnie wolniej. Gdy piszemy więcej, do biblioteki trafia więcej tekstów w liczbach bezwzględnych, ale nie proporcjonalnie więcej. Dlaczego tak się dzieje? Nie wiem. Mam pewne przypuszczenia, ale to tylko przypuszczenia.  

 

GalicyjskiZakapior

 

O, to słuszne spostrzeżenie. Widziałem użytkowników usuwających całkiem sporo starszych opowiadań.

 Aczkolwiek trendy na wykresie nie dają się całkiem w ten sposób wytłumaczyć, moim zdaniem. Nie jest przecież tak, że do października wszystkie fragmenty były usuwane, a teraz już nie.

 

Twoje spostrzeżenie i Asylum jest słuszne, że część tekstów mogła zniknąć, ale jak równie słusznie zauważyłeś, teoretycznie usunięte teksty powinny się rozłożyć proporcjonalnie na cały badany okres i tym samym zniknąć w szumie danych. Innymi słowy, nie zmienia kształtu krzywej, co najwyżej nieznacznie zaniża bezwzględne wartości wszędzie jednakowo. Żeby usuwanie tekstów mogło wytłumaczyć jakiś konkretny trend na wykresie, musiałoby być skoncentrowane w określonym czasie. Owszem mogło tak się zdarzyć, ale statystycznie to chyba mniej prawdopodobne.

 

MichaelBullfinch

Aktywność nie spada tak drastycznie

Co masz na myśli mówiąc „aktywność”? Ilość wrzucanych tekstów, czy komentarzy? Jeśli pierwsze, to aktywność rośnie (wzrosła średnio o 48%). Jeśli drugie – nie wiem, ale zakładam, że w bezwzględnej liczbie komentarzy też jest wzrost, choć być może proporcjonalnie będzie spadek. Nie mam pojęcia.

 

pozdrawiam wszystkich

 

Miałem na myśli ilość tekstów. Ja myślałem, że spada względem zeszłych lat, a wychodzi na to, że dość mocno rośnie. 

Ilość komentarzy też ciekawa, może nawet bardziej, ale tego nie ma w wykresach i całkowicie rozumiem, że jest to bardzo ciężkie do dokładnego sprawdzenia. 

You cannot petition the Lord with prayer!

Dokładnie. I to rośnie bardzo wyraźnie. Od około października 2025 publikujemy niemal 50% więcej tekstów niż wcześniej! Co więcej, był to przyrost niemal skokowy, a nie stopniowy.

 

Widać również pewien wzrost liczby nowych użytkowników, ale nie na tyle duży, by sam w sobie tłumaczył tak znaczący wzrost liczby publikacji. Można więc ostrożnie przypuszczać, że przyczyna jest zewnętrzna, bo na portalu nie zaszły żadne zmiany, które mogłyby zachęcać do częstszego publikowania (NF raczej nie płaci za wrzucanie tekstów).

 

To tylko hipoteza, ale być może piszemy więcej dlatego, że w dobie AI samo pisanie stało się łatwiejsze. Nie twierdzę, że teksty są generowane przez AI, tylko przy wsparciu AI. Oczywiście to wyłącznie spekulacją.

 

Możliwe też, że źródło wzrostu jest bardziej natchnione. W końcu patronami roku 2025 byli między innymi Władysław Reymont, ks. prof. Józef Tischner, Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, Stefan Żeromski, Olga Boznańska i Antoni Słonimski. Przy takim gronie patronów trudno nie nabrać ochoty do pisania ;)

Bardzo fajny wątek, kawał dobrej roboty.

Jako użytkowniczka stara pod każdym względem mam kilka wyjaśnień dla zaobserwowanych zjawisk.

Skok liczby tekstów w ostatnich miesiącach. Można go tłumaczyć już wspomnianym usuwaniem tekstów – z różnych przyczyn: rozczarowanie, że świat nie padł na kolana, taki rozwój warsztatu, że już wstyd się przyznać do pierwszych prób, usunięcie konta (lub zbanowanie) użytkownika (wtedy znikają wszystkie teksty), publikacja gdzieś indziej (jak przy “Księdze miliona rozkoszy”). Nie mam pojęcia, dlaczego Bruce usuwa swoje stare teksty. Druga strona medalu – wydaje mi się, że jakoś wtedy ogłoszono wyniki konkursu NF. Być może wiele osób wrzuciło tutaj teksty, które nic nie wygrały.

Mniejszy udział tekstów bibliotecznych – tu może mieć znaczenie czas dotarcia do biblio. Zdarza się, że opko doczołguje się po latach od publikacji. Moja własna kolejka sięga września. Najnowsze teksty po prostu miały mniej czasu, ale może jeszcze nadrobią.

Liczy się także struktura tekstów – fragmenty w ogóle nie trafiają do biblio. Technicznie nie ma takiej możliwości. Te wyjątki, które tam są, awansowały jako szorty lub opowiadania, a dopiero potem zostały przeedytowane na fragmenty. Ostatnio obserwowany wysyp fragmentów oznacza, że mniej tekstów (relatywnie) w ogóle startuje w tym wyścigu.

Jakość piórek. Dawno, dawno temu (jakoś po 2010) nie było jeszcze Loży, a może były jej zaczątki. Nikt nie głosował nad tekstami, a piórko dostawały te wskazane przez jakiegoś redaktora albo kogoś z ówczesnej arystokracji. Wystarczyło, że jedna osoba powiedziała “to jest fajne” i stawało się pióro.

A srebrne i złote to już w ogóle insza inszość, nie mieszałabym tego do statystyk.

Tak z ciekawości: teksty anonima liczą się jako kobiece czy męskie?

Babska logika rządzi!

Finkla:

 

Bardzo fajny wątek, kawał dobrej roboty. 

Dziękuję.

 

Jako użytkownik stary pod każdym względem mam kilka wyjaśnień dla zaobserwowanych zjawisk.

Ogromnie się cieszę, że przeglądasz statystyki i wyciągasz własne wnioski – to wzbogaca możliwe rozwiązania i hipotezy.

 

Skok liczby tekstów w ostatnich miesiącach. Można go tłumaczyć już wspomnianym usuwaniem tekstów – z różnych przyczyn: rozczarowanie, że świat nie padł na kolana, taki rozwój warsztatu, że już wstyd się przyznać do pierwszych prób, usunięcie konta (lub zbanowanie) użytkownika (wtedy znikają wszystkie teksty), publikacja gdzieś indziej (jak przy “Księdze miliona rozkoszy”). Nie mam pojęcia, dlaczego Bruce usuwa swoje stare teksty.

Masz rację, że może to być jedna z przyczyn skoku liczby tekstów. Podobną hipotezę wysunął wcześniej Asylum, ale zacytuję własną odpowiedź: „teoretycznie usunięte teksty powinny się rozłożyć proporcjonalnie na cały badany okres i tym samym zniknąć w szumie danych. Innymi słowy, nie zmienia to kształtu krzywej, co najwyżej nieznacznie zaniża bezwzględne wartości – wszędzie jednakowo. Żeby usuwanie tekstów mogło wytłumaczyć jakiś konkretny trend na wykresie, musiałoby być skoncentrowane w określonym czasie. Owszem, mogło tak się zdarzyć, ale statystycznie to chyba mniej prawdopodobne”.

Żeby to potwierdzić lub obalić, musimy poczekać kilka, a raczej kilkanaście miesięcy, żeby zobaczyć, czy obecna nadwyżka (od X.2025 do V.2026) zniweluje się do średniej, czyli o współczynnik odchylenia standardowego sigma (-1σ), który dla tych wartości wynosi 20,53 tekstów (Wykres 2 – anomalie i outliery). Jeżeli za kilkanaście miesięcy okaże się, że z każdego miesiąca ludzie wycofali po około 20 tekstów, to znaczy, że to normalna sprawa i nie ma żadnego wzrostu „pisarstwa”. Osobiście podejrzewam (podkreślam, że to tylko podejrzenie lub przeczucie), że tak się nie stanie, a obecny wzrost liczby prac jest spowodowany tym, że przy pomocy AI łatwiej (czytaj: częściej) jest pisać nowe teksty.

 

Mniejszy udział tekstów bibliotecznych – tu może mieć znaczenie czas dotarcia do biblio. Zdarza się, że opko doczołguje się po latach od publikacji. Moja własna kolejka sięga września. Najnowsze teksty po prostu miały mniej czasu, ale może jeszcze nadrobią.

Słuszna uwaga, choć mam wrażenie (znów podkreślam: wrażenie, bo nie sprawdzałem tego na liczbach), że w większości przypadków tekst, jeśli ma się dostać do biblioteki, trafia tam w miarę szybko – w pierwszych trzech tygodniach, dopóki widnieje na pierwszej stronie poczekalni. Potem owszem, dochodzą jeszcze kliki z „opowiadań w kolejce” oraz od osób przeglądających starsze teksty, ale wydaje mi się, że to statystycznie mało istotna grupa. Można by to określić, sprawdzając datę publikacji danego tekstu z datą wpływu do biblioteki, ale wymagałoby to bieżącego śledzenia każdego tekstu, bo biblioteka nie podaje daty wpływu tekstu, tylko datę napisania. Z tą sprawą jest podobnie jak wyżej – żeby sprawdzić słuszność tezy, trzeba poczekać oraz: „trzeba mieć na uwadze nieproporcjonalność porównywanych okresów. W pierwszym mamy n=41, a w drugim n=8, więc istnieje szansa, że to po prostu przypadek. Ponadto na tle wcześniejszych wahań nie jest to nic wyjątkowego – z wykresu widać, że w badanym okresie (maj 2022 – maj 2026) takie momenty już się zdarzały. W połowie 2023 skuteczność przez kilka miesięcy utrzymywała się w okolicach 18–25%, podobnie dłuższy słabszy okres miał miejsce w połowie 2024. Żeby rozstrzygnąć to jednoznacznie, potrzeba więcej danych z okresu „po” zmianie. Jeżeli będę tu jeszcze za rok czy dwa, spróbuję zbadać to ponownie.”

 

 

Liczy się także struktura tekstów – fragmenty w ogóle nie trafiają do biblio. Technicznie nie ma takiej możliwości. Te wyjątki, które tam są, awansowały jako szorty lub opowiadania, a dopiero potem zostały przeedytowane na fragmenty.

 Tak, wiem. Domyśliłem się, że te dwa fragmenty to przypadek i zmieniły kategorię już po nominacji, bo regulamin nie pozwala na wejście do biblioteki. Zaznaczyłem je raczej jako ciekawostkę; statystycznie nic nie wnoszą i nie zmieniają.

 

 

Co do piórek, to nie sprawdzałem, co się działo przed majem 2022. Całe „badanie” obejmuje tylko wycinek od maja 2022 do maja 2026. Masz rację, że piórka srebrne i złote równie dobrze można wyłączyć poza nawias, bo są przyznawane – jak rozumiem – „bez naszego udziału” przez zarząd strony czy też wydawcę NF. Ale jeżeli je odjąć od liczby piórek, to okaże się, że piórko jest jeszcze trudniej zdobyć, niż wyszło z obecnych danych. W przyszłych badaniach, tak jak piszesz, warto zrobić nie brać ich pod uwagę lub zrobić odrębną kategorię.

 

Tak z ciekawości: teksty anonima liczą się jako kobiece czy męskie?

W żadnym badaniu nie było brane pod uwagę, kto napisał tekst (mężczyzna/kobieta/anonim). Wykres 10 – procentowy podział na płeć, jeżeli o niego pytasz, tyczy się tylko podziału na użytkowników, którzy dołączyli do portalu od maja 2022. W kresie ostatnich czterech lat do biblioteki dołączyło dwa razy więcej panów niż pań. Ale badanie tego, która płeć – w stosunku do liczby swoich przedstawicieli – pisze więcej, byłoby bardzo ciekawe. Myślę, że w tym przypadku teksty anonimów statystycznie wiele by nie zmieniały, bo jest ich niestety bardzo mało.

Piszę „niestety”, bo coraz bardziej przekonuję się, że pisanie anonimowo – do czasu, aż tekst trafi do biblioteki lub przynajmniej przez jakiś czas – wszystkim dobrze by zrobiło. A przede wszystkim samym tekstom. 

 

pozdrawiam

rr

Można by to określić, sprawdzając datę publikacji danego tekstu z datą wpływu do biblioteki, ale wymagałoby to bieżącego śledzenia każdego tekstu, bo biblioteka nie podaje daty wpływu tekstu, tylko datę napisania.

Teoretycznie, można posegregować teksty biblioteczne wg kategorii “czas głosu”. Wtedy na górze lądują te, które dopiero co weszły do biblio. Ale wyłapywanie tego na piechotę byłoby strasznie uciążliwe.

Masz rację, że piórka srebrne i złote równie dobrze można wyłączyć poza nawias, bo są przyznawane – jak rozumiem – „bez naszego udziału” przez zarząd strony czy też wydawcę NF. Ale jeżeli je odjąć od liczby piórek, to okaże się, że piórko jest jeszcze trudniej zdobyć, niż wyszło z obecnych danych. W przyszłych badaniach, tak jak piszesz, warto zrobić nie brać ich pod uwagę lub zrobić odrębną kategorię.

Z kolorami piórek to jest tak: srebrne przyznaje redakcja NF. Czyta brązowe piórka i wyróżnia te wyjątkowo dobre/trafiające w gust. Przynajmniej robiła tak jakieś 10 lat temu. Potem redaktorom zabrakło czasu, jeszcze potem podjęła się tego Ninedin, ale ostatnio i Ona nie wyrabia... Ale można utworzyć kategorię “brązowe + srebrne” i to by były wszystkie pióra przyznawane przez Lożę (nie licząc usuniętych).

Złote pióra to teksty opublikowane niegdyś w papierowej NF. Niektórzy autorzy wstawiają je również tutaj, kilka lat po papierowej wersji. Te bym pominęła, bo to bardzo sztuczna kategoria. Data elektronicznej publikacji nic nie mówi o czasie ukończenia tekstu.

Piszę „niestety”, bo coraz bardziej przekonuję się, że pisanie anonimowo – do czasu, aż tekst trafi do biblioteki lub przynajmniej przez jakiś czas – wszystkim dobrze by zrobiło. A przede wszystkim samym tekstom. 

No, nie wiem. Od czasu do czasu mamy tu konkurs anonimowy (zachęcam do udziału w nadchodzącym, to zawsze fajna zabawa). I większość starych wyjadaczy daje się rozpoznać. W pierwszym takim konkursie, kiedy jeszcze nie wiedziałam, że muszę kamuflować styl odpowiadania na komentarze, mój tekst dało się rozpoznać po ich liczbie, bez oglądania treści. Znamy się jak łyse konie, rozpoznajemy po stylu, tematyce, słownictwie, długości tytułu, separatorach między scenami, wyglądzie emotikonek... Więc użytkownicy aktywni od lat są rozpoznawalni pomimo anonimizacji, a świeżynki są tak jakby anonimowe i bez tego.

Babska logika rządzi!

Z kolorami piórek to jest tak: srebrne przyznaje redakcja NF. Czyta brązowe piórka i wyróżnia te wyjątkowo dobre/trafiające w gust.

A widzisz, to cenna uwaga. Dzięki! Nie wiedziałem, że srebrne są wybierane tylko spośród brązowych. Rozumiem, że brązowe „zamieniają się” w srebrne, a nie są dodawane jako nowe wyróżnienie? Jeśli tak, to w sumie niczego to nie zmienia w statystykach, bo liczba piórek pozostaje taka sama, ale – tak jak piszesz – warto rozdzielić kategorie: brązowe + srebrne jako jedno, a złote osobno.

 

Znamy się jak łyse konie, rozpoznajemy po stylu, tematyce, słownictwie, długości tytułu, separatorach między scenami, wyglądzie emotikonek... Więc użytkownicy aktywni od lat są rozpoznawalni pomimo anonimizacji,

Być może masz rację. Podczas konkursu „Mapa Skarbów” faktycznie był wątek odgadywania autorów i część została poprawnie zidentyfikowana. Z drugiej strony, część to nie całość. Anonimowość mogłaby zmniejszyć podejrzenia o nominacje „po znajomości” oraz ograniczyć klikanie na zasadzie „tego lubię, tego nie lubię, bo ostatnio mnie skrytykował”. Oczywiście nie twierdzę, że takie procedery występują nagminnie, ale byłoby to dodatkowe zabezpieczenie – tak na wszelki wypadek. Ponadto anonimowy autor mógłby mniej do siebie brać negatywne opinie. Sugerowałbym jedynie, aby anonimowość nie była obowiązkiem, a raczej częstszym zwyczajem.

Jest oczywiście jedna rzecz, która trochę przeczy mojej sugestii o anonimowości. Ale żeby być uczciwie bezstronnym wobec wyników i tez, które rzucam, warto tę wątpliwość przywołać: otóż, skoro nie wiemy, kto stoi za tekstem, a anonimowy autor wie, kto wystawia komentarz, to czy na wszelki wypadek nie będziemy łagodniejsi w ocenie i nie damy klika? Ciekawe co mówi na ten temat socjologia?

 

A propos anonimowości – to są anonimy z tego roku. Ja nie wiem, kto je napisał, ale może Ty wiesz lub domyślasz się, kto jest autorem tych tekstów? Pytam z ciekawości, żeby określić na ile można wyczuć autora? (Choć i tak się tego nie dowiemy, chyba że sami się ujawnią)

Anonim: Dream team

Anonim: Wywiady na skale

Anonim: Niezwykła przygoda Kasi

Anonim: Dead Punk: Wygnanie

Anonim: Za wcześnie

Tak, redakcja zmienia wybrane brązowe pióra w srebrne.

Anonimy. Widzisz, na ogół nie czytam anonimów (dopiero te zakolejkowane, po kilku miesiącach), więc nie wiem. A nawet, gdyby wiedziała, to raczej bym nie powiedziała. Skoro człowiek chce być anonimowy, to niech ma. Chyba że w wątku za zgadywankami – wtedy traktuję to jako część zabawy konkursowej. W tym konkursie też zapewne będzie taki wątek.

Babska logika rządzi!

Coś mi się kojarzy, że nigdzie nie ma formalnego zapisu, iż tylko brązowe Piórko może zostać podniesione do srebrnego. W praktyce chyba zawsze tak się działo (zwłaszcza skoro Ty nie pamiętasz innej sytuacji), ale byłaby to jakaś furtka na wypadek, gdyby sito dyżurnych i Loży zdołało przegapić utwór w kolejnych miesiącach uznany przez polskich i zagranicznych krytyków za przełomowe arcydzieło i największe osiągnięcie naszej prozy od czasu Solaris...

Zdarzały się jakieś cuda, kiedy to DJ Jajko przyznał jakieś piórka (nie pamiętam koloru) jako nagrody w swoim konkursie, ale wtedy wybuchła potężna awantura i chyba się z tego wycofał.

Babska logika rządzi!

    pisanie anonimowo – do czasu, aż tekst trafi do biblioteki lub przynajmniej przez jakiś czas – wszystkim dobrze by zrobiło. A przede wszystkim samym tekstom. 

Może faktycznie...

    ograniczyć klikanie na zasadzie „tego lubię, tego nie lubię, bo ostatnio mnie skrytykował”

A zauważyłeś taki trend?

    Ponadto anonimowy autor mógłby mniej do siebie brać negatywne opinie.

Dlaczego?

    czy na wszelki wypadek nie będziemy łagodniejsi w ocenie i nie damy klika?

Chyba nie, ale – chyba.

Gdzie nie ma zasad, tam są kwasy.

Wiele tekstów, w tym moje piórkowe i nie tylko, zostało po czasie przesunięte do kopii roboczych.

A poziom tekstów? Mam wrażenie, że kiedyś trudniej było dostać nominację, a gdy w Loży zasiadały takie osoby jak Drakaina, Ninedin, Arnubis, Chrościsko, Maras, Wilk-zimowy to i trudniej było dostać piórko. 

Zanaisie,

Pewnie każdy chciałby bronić własnych czasów. Nie chciałbym czuć, że moje piórka były zdobyte łatwiej, niż w przeszłości je zdobywano. Aczkolwiek pamiętam Twoje teksty z czasów, kiedy jeszcze tylko czytałem portal i nie podejrzewałem, że wrócę do pisania. Muszę przyznać, że miały poziom bardzo wysoki – zresztą te, które czytałem w papierowym NF, również. Myślę, że wyższy niż obecne teksty piórkowe. Ale pamiętam też niektóre teksty innych użytkowników, gdzie nie miałem pojęcia, za co dostały piórko (a nawet srebrne), i myślę, że dzisiaj by go nie dostały. Więc to chyba kwestia sporna.

Weź też pod uwagę, że kiedyś było o co walczyć: nazwiska piórkowiczów były drukowane w NF. Przyznawano też czasem srebrne piórka, które zbliżały troszkę do wydania na papierze, a nawet, z tego co pamiętam, jakieś książki-nagrody były wysyłane. Teraz dostajemy przypięte brązowe piórko, które pozwala Ci klikać bezpośrednio do biblioteki i ładnie wygląda, ale czad. Redakcja chyba odpuściła srebrne piórka całkowicie. I nie chcę być źle zrozumiany: każde piórko to było dla mnie wielkie wyróżnienie i cieszę się niezmiernie, ale to chyba nie jest już ten sam poziom motywacji, co kiedyś. Więc to, że poziom mimo wszystko jakiś jest, nawet jeśli odrobinkę gorszy niż kiedyś, to według mnie sukces.

A co do anonimów, Robercie, to może i dużo w tym racji, ale jak mam dość ograniczony czas na czytanie to mimowolnie wybiorę Autora, którego znam i wiem, że jest wielkie prawdopodobieństwo, że będę zadowolony tekstem. Więc o ile jakiś tekst anonimowy nie wchodzi w mój dyżur, albo nie zaintresuje mnie tytuł, to nie zdarza mi się w nie wchodzić. Myślę, że większość osób ma podobnie.

You cannot petition the Lord with prayer!

MichaeluBullfinchu

Dlatego napisałem “moje wrażenie”, ale ktokolwiek może mieć inne. Sam też pamiętam piórka dla tekstów, których w życiu bym nie wyróżnił. Loża Loży nierówna, i tyle. Czasem łatwiej dostać za fantasy, bo w Loży zebrali się miłośnicy tego gatunku, czasem za sf czy jakieś hybrydy.

Nie przypominam też sobie tylu nominacji ;)

Nagrody-książki faktycznie były, ale już za moich czasów się urwały. Wciąż nie dostałem za niektóre piórka. Srebrne dostałem raz, (i to kiedy byłem już w NFie) a potem znów się urwały – mniej więcej znam powód, ale nie chcę wywoływać flejmu ;) Nazwiska piórkowiczów w NFie znalazły się chyba raz za mojej kadencji, może wcześniej było lepiej. Portal w ogóle nie jest już za bardzo połączony z czasopismem. A szkoda.

 

Dlatego napisałem “moje wrażenie”, ale ktokolwiek może mieć inne.

Jasne, tak też to zrozumiałem.

Czasem łatwiej dostać za fantasy, bo w Loży zebrali się miłośnicy tego gatunku, czasem za sf czy jakieś hybrydy.

Pewnie racja.

Nie przypominam też sobie tylu nominacji ;)

Ale to akurat jest na plus, przynajmniej według mnie. To finalnie Loża ma zdecydować, czy tekst dostanie piórko, czy nie. Ilość nominacji nie zawsze idzie w parze z ilością piórek. Ostatnio było jedenaście nominacji, a tylko dwa piórka. Kiedyś mało kto nominował i pewnie wiele świetnych tekstów zginęło w tłoku. A teraz, jak ludzie chętniej nominują, zasada jest ta sama – Loża musi się przyjrzeć i ocenić. Stąd tyle tekstów, które są nominowane, ale piórka nie dostają. Ale przynajmniej nikt nie jest pominięty. 

Nagrody-książki faktycznie były, ale już za moich czasów się urwały. Wciąż nie dostałem za niektóre piórka.

No cóż. Nie wiem kto za to odpowiadał, ale trochę niewypał w takim razie.

Srebrne dostałem raz, (i to kiedy byłem już w NFie) a potem znów się urwały – mniej więcej znam powód, ale nie chcę wywoływać flejmu ;)

A szkoda, chętnie bym się dowiedział :D

Nazwiska piórkowiczów w NFie znalazły się chyba raz za mojej kadencji, może wcześniej było lepiej.

A, myślałem, że to akurat trwało dłużej.

Portal w ogóle nie jest już za bardzo połączony z czasopismem. A szkoda.

Też nad tym ubolewam. Szczególnie, że marketingowo byłoby to po prostu dobre i zaoszczędziło redakcji wiele pracy. Ale co tam moje przemyślenia znaczą... XD

You cannot petition the Lord with prayer!

Jest jedna wada wielu nominacji, przynajmniej była nią dla mnie – masa pracy. Co miesiąc przeczytanie wielu opek, z których część zupełnie może nie być dla lożanina interesująca, do tego napisanie komentarza z uzasadnieniem, to naprawdę sporo roboty. Jeden z głównych powodów mojej rezygnacji :) 

No okej, czaję i po ludzku rozumiem, że nie zawsze się chce. Ale jednak uczestnictwo w Loży to funkcja dla chętnych, którzy chcą te opka czytać i merytorycznie ocenić pod względem piórkowym. O co mi chodzi – nie widzę argumentu w sytuacji, kiedy mniej osób piszących mogłoby doświadczyć nominacji, tylko ze względu na to, że osoby, które się same pisały na bycie w Loży jednak nie za bardzo chcą czytać czegoś, czego same nie wybiorą. I nie weź tego do siebie, zdałeś sobie sprawę, że Cię to męczy, odszedłeś i szanuję. I tak długo byłeś z tego co pamietam, ale szczerze powiem, że wtedy ledwo rozumiałem czym jest Loża, więc nie pamięta dokładnie.

You cannot petition the Lord with prayer!

To funkcja dla chętnych owszem, ale w życiu różnie wychodzi i bywa, że tego czasu po prostu brakuje. Liczne nominacje to dla mnie raczej oznaka, że pojawiło się wiele opowiadań wartych uwagi. A potem Piórek i tak wpada mało.

Bo idąc takim rozumowaniem, dlaczego nie nominować wszystkiego na portalu? Pamiętam teksty, które nie zostały nominowane, mimo że (moim zdaniem) na to zasługiwały, bo akurat nikt nie zajrzał. Wiadomo, w społeczności zawsze będą takie problemy – jak sam wspominałeś wyżej, znani autorzy mają łatwiej. Gdybym teraz dał opowiadanie na portal,  stara gwardia, która mnie jeszcze pamięta, na pewno zajrzałaby chętniej niż do jakiegoś świeżaka, który dopiero co się tu zjawił. Dlatego nie krytykuję systemu Loży, bo on zawsze będzie obarczony jakimiś problemami. Wskazuję tylko, że te problemy czasem są bardziej intensywne, czasem mniej. 

Byłem chyba półtorej kadencji, ale później porobiły się zamieszania na portalu i większość osób, dla których tu siedziałem, zabrała manatki, więc też uciekłem. Na szczęście, macie sporo nowej krwi. Zaglądam tu dość często, tylko rzadko się udzielam.

nie zawsze się chce

Duch chętny, ale ciało słabe. 

mniej osób piszących mogłoby doświadczyć nominacji

Ilość niekoniecznie przechodzi w jakość...

w życiu różnie wychodzi i bywa, że tego czasu po prostu brakuje

Otóż to. Jeden mój kolega robił licencjat ze spółdzielczości w Polsce międzywojennej (nie pamiętam...). To, co tu mamy, to jest właśnie spółdzielczość, powolutku odżywająca po półwieczu PRLu i trzydziestoleciu Balcerowicza, na spieczonej pustyni. Nie wymagajmy od ludzi, żeby odejmowali sobie od ust, byle dać piórko, bo najpierw musimy żyć, a potem filozofować.

Dlatego nie krytykuję systemu Loży, bo on zawsze będzie obarczony jakimiś problemami.

Każdy system ma problemy i każdy warto krytykować. Ale – krytyka tak, krytykanctwo nie. 

Gdzie nie ma zasad, tam są kwasy.

Tarnina

    ograniczyć klikanie na zasadzie „tego lubię, tego nie lubię, bo ostatnio mnie skrytykował”

A zauważyłeś taki trend?

 

Trend jako ogólny kierunek zmian? Nie, bo to w ogóle ciężko zmierzyć. Jeśli chodzi o pojedyncze przypadki, to w sumie też nie wiem. Nie wiem, co stoi za głosem „tak” albo „nie” u innych portalowiczów. Zakładam, a nawet jestem przekonany, że w zdecydowanej większości przypadków jest to obiektywna ocena tekstu, bez personalnych urazów. Dlatego napisałem: „Oczywiście nie twierdzę, że takie procedery występują nagminnie, ale byłoby to dodatkowe zabezpieczenie – tak na wszelki wypadek.”

Ale czy takie przypadki były? Tak. Podejrzewam, że więcej niż jeden, ale przytoczę jeden, bo sam brałem w nim udział.

Pewien użytkownik X wrzucał swoje teksty, ale nie komentował tekstów innych osób. Nie zwróciłem na to uwagi i dałem mu klik do biblioteki. Inny użytkownik Y zwrócił w komentarzu uwagę, żeby tego nie robić, dopóki użytkownik X się nie zreflektuje i nie zacznie komentować cudzych tekstów. Przy kolejnym opowiadaniu użytkownika X, mimo że uważałem je za dobre, nie dałem mu klika ani nominacji, bo nadal, pomimo uwag wielu użytkowników, niczego nie skomentował. Choć wydaje mi się, że to akurat była sprawiedliwa „nienominacja”, to jednak świadomie nie dałem „należnego” klika. Gdyby X wrzucił tekst anonimowo, klik ode mnie by dostał.

 

    Ponadto anonimowy autor mógłby mniej do siebie brać negatywne opinie.

Dlaczego?

 

To tylko spekulacja, ale być może anonimowość działa jak bufor ochronny. Kiedy wrzucasz opowiadanie pod własnym nickiem, komentarz łatwo odebrać jako ocenę ciebie. Przy anonimowym wrzuceniu tekstu ten mechanizm może być słabszy, bo komentarz trafia bardziej w produkt, a mniej w autora.

 

czy na wszelki wypadek nie będziemy łagodniejsi w ocenie i nie damy klika?

Chyba nie, ale – chyba.

 

Być może masz rację, sam jestem tego ciekaw. Z jednej strony komentujący może być dość szczery, bo nie zna autora i nie musi uważać na „relację osobistą”. Z drugiej jednak pilnuje własnego wizerunku, bo komentarz podpisuje swoim nickiem.

 

 

Michael

A co do anonimów, Robercie, to może i dużo w tym racji, ale jak mam dość ograniczony czas na czytanie to mimowolnie wybiorę Autora, którego znam i wiem, że jest wielkie prawdopodobieństwo, że będę zadowolony tekstem. 

Przy braku czasu to oczywiście jest pewna opcja. Pewnie rzadziej się wtedy zawodzisz.

 

A tak z innej beczki, zastanawiam się, choć niestety ciężko to sprawdzić, czy przy anonimowym wrzucaniu tekstów zdobywalibyśmy taką samą liczbę klików i nominacji? (Pewnie mniej, choćby z tego powodu, że anonimowe teksty są rzadziej czytane)

 

Myślę, że większość osób ma podobnie.

Może tak jest. Trzeba by zrobić ankietę. Ja akurat tak nie mam. Nigdy nie wiadomo, czy tekst anonimowy nie jest tekstem jakiegoś „dobrego” autora, więc jest równie prawdopodobne, że będzie dobry, jak i że będzie kiepski. Nie zwracam, albo przynajmniej staram się nie zwracać, uwagi na nick.

Z braku czasu dość często odsłuchuję teksty zamiast je czytać i w ten sposób sporo nadrabiam. Jeśli Twoja praca na to pozwala, albo potrafisz mieć podzielną uwagę, to polecam audio.

 

Zanais

Mam wrażenie, że kiedyś trudniej było dostać nominację, a gdy w Loży zasiadały takie osoby jak Drakaina, Ninedin, Arnubis, Chrościsko, Maras, Wilk-zimowy to i trudniej było dostać piórko.

 

Oczywiście trudno obiektywnie stwierdzić, czy coś było trudniejsze czy łatwiejsze, lepsze czy gorsze, ale Michael ma rację, pisząc: „Pewnie każdy chciałby bronić własnych czasów. Nie chciałbym czuć, że moje piórka były zdobyte łatwiej, niż w przeszłości je zdobywano.” jeżeli policzymy proporcję z ilości tekstów oraz piórek z okresu „dawniej” do okresu „obecnie”, to pewien obraz nam wyjdzie. Jaki okres „kiedyś” masz na myśli?

 

Zanais, Michael

Czasem łatwiej dostać za fantasy, bo w Loży zebrali się miłośnicy tego gatunku, czasem za sf czy jakieś hybrydy.

Racja, że zależy to od indywidualnego zestawu loży i ich upodobań. Ale jeżeli mówimy o trendach, to w ostatnich czterech latach, najłatwiej było zdobyć piórko brązowe i złote w kategorii „inne”. Odchylenie standardowe dla tych wartości to 3.96, czyli średnia wychodzi 21.75, stąd 28 piórek (brązowe + srebrne + złote) dla kategorii inne, to średnia plus niecałe 2σ. Widać to na wykresach 15 i 16.

 

 

Michael

Ilość nominacji nie zawsze idzie w parze z ilością piórek

Raczej masz rację, bo z wykresu wynika, że liczba piórek jest mniej więcej stała, niezależnie od liczby wrzuconych tekstów i prawdopodobnie także od liczby nominacji.

 

Zanais

Pamiętam teksty, które nie zostały nominowane, mimo że (moim zdaniem) na to zasługiwały, bo akurat nikt nie zajrzał. Wiadomo, w społeczności zawsze będą takie problemy – jak sam wspominałeś wyżej, znani autorzy mają łatwiej.

Otóż to! Anonimowość zmniejszałaby tę nierówność.

Otóż to! Anonimowość zmniejszałaby tę nierówność.

Eee, ale dlaczego ja, przykładowy czytelnik, mam tracić czas na anonimowy tekst, skoro wolę wejść do znanego mi autora/autorki, bo wiem, że mnie nie zawiedzie? Jeśli chcę kupić książkę w ciemno czy obejrzeć film, o którym nic nie wiem, to robię to, bo tak sobie wybrałem, ale jednak z reguły wybieram teksty/filmy znanych mi autorów i o znanej mi konwencji.

Fakty są takie, że sporo tutaj tekstów słabych – co jest normalne, bo w końcu to portal też do rozwoju pisarskiego, ale nie chciałbym przebijać się przez tony anonimów, żeby znaleźć opko, które mi pasuje.

To funkcja dla chętnych owszem, ale w życiu różnie wychodzi i bywa, że tego czasu po prostu brakuje. Liczne nominacje to dla mnie raczej oznaka, że pojawiło się wiele opowiadań wartych uwagi. A potem Piórek i tak wpada mało.

A no to jasne. Ale nie da się uzależnić ilości nominacji od czasu w życiu, kiedy ma się więcej wolnego na ocenianie. Ja osobiście bym zmienił moc głosu dyżurnych z 3 na 2. To by pewnie pomogło. Ale to zupełnie inny temat. Mi chodzi tylko o to, że jak już te nominacje wpadają, to trudno, Loża musi oceniać, bo się na to pisała. A opinii jest tyle co czytających, każdego ma prawo usatysfakcjonować inny tekst na tyle, żeby oddać nominację. Po prostu wolę, żeby było nominacji więcej i najwyżej teksty będą odpadać w głosowaniu – niż żeby było bardzo mało, jak kiedyś, kiedy wiele fajnych tekstów przepadało. I tylko do tego dążę.

Bo idąc takim rozumowaniem, dlaczego nie nominować wszystkiego na portalu?

No to już ekstremalny argument, zupełnie nie o to chodziło, nie sprowadzajmy tego do absurdu. Na ten moment nominacji średnio jest ile? Pięć, sześć miesięcznie? Cztery były w maju. To ja o takiej liczbie mówię, czasem większej, czasem mniejszej, bo zależy jak dobry jest miesiąc, ale nie o tym, żeby każde opko nominować XD

Dlatego nie krytykuję systemu Loży, bo on zawsze będzie obarczony jakimiś problemami. Wskazuję tylko, że te problemy czasem są bardziej intensywne, czasem mniej. 

Z tym się w pełni zgadzam, też nie krytykuję tego systemu, jest całkiem sprawiedliwy, jak na możliwości portalu.

Byłem chyba półtorej kadencji, ale później porobiły się zamieszania na portalu i większość osób, dla których tu siedziałem, zabrała manatki, więc też uciekłem.

Rozumiem, faktycznie, były momenty hmm... przełomowe.

Na szczęście, macie sporo nowej krwi. Zaglądam tu dość często, tylko rzadko się udzielam.

To bardzo cieszy. Mam nadzieję, że zostaniesz na dłużej i jednak będziesz się udzielał. 

Ilość niekoniecznie przechodzi w jakość...

No, ale po przecinku coś tam jeszcze było, więc trochę wyrwane z kontekstu, bo zupełnie nie o to chodziło, żeby nominować co popadnie XD

Nie wymagajmy od ludzi, żeby odejmowali sobie od ust, byle dać piórko, bo najpierw musimy żyć, a potem filozofować.

No bez przesady, ale z jakiego punktu my tu wychodzimy? Odejmowanie od ust to przeczytanie kilku opowiadań i zaznaczenie TAK/NIE? XD Ja całkowicie rozumiem, że każdy tu ma prywatne życie, ale już nie róbmy z tego niewiadomo czego. Odpowiadasz tak, jakbyś zrozumiała mnie, że chciałbym, żeby było dużo więcej nominacji, a nie napisałem niczego takiego. Tak jak jest teraz chyba jest całkiem ok, nie?

Każdy system ma problemy i każdy warto krytykować. Ale – krytyka tak, krytykanctwo nie. 

No, dlatego nie uprawiamy krytykanctwa :D

You cannot petition the Lord with prayer!

mam tracić czas na anonimowy tekst, skoro wolę wejść do znanego mi autora/autorki

Prosty fakt niestety, a tym bardziej w dobie AI

enixe conatus et feliciter gessi / sed extremo nihil interest / mi perendum ut omnia perdam / sed extremo nihil interest

Robercie

A tak z innej beczki, zastanawiam się, choć niestety ciężko to sprawdzić, czy przy anonimowym wrzucaniu tekstów zdobywalibyśmy taką samą liczbę klików i nominacji? (Pewnie mniej, choćby z tego powodu, że anonimowe teksty są rzadziej czytane)

Myślę, że z pewnością mniej – z powodu jaki właśnie wymieniłeś. Ale do tego dochodzi to, że osoba anonimowa musi się odkryć jeśli chce podejść pod głosowanie. A, może się mylę, ale często anonimy nie odpowiadają na komentarze, tak jakby wrzucali opko i odchodzili. Ale to czysto subiektywne, może po prostu źle trafiałem, więc nie chciałbym generalizować.

Z braku czasu dość często odsłuchuję teksty zamiast je czytać i w ten sposób sporo nadrabiam. Jeśli Twoja praca na to pozwala, albo potrafisz mieć podzielną uwagę, to polecam audio.

A mógłbyś mi zdradzić w jaki sposób odsłuchujesz? Używasz do tego jakiegoś programu?

Raczej masz rację, bo z wykresu wynika, że liczba piórek jest mniej więcej stała, niezależnie od liczby wrzuconych tekstów i prawdopodobnie także od liczby nominacji.

No to właśnie. Więc rozmowa się tak naprawdę toczy, czy to okej, żeby Loża miała więcej pracy, a kto wie, może jakieś perełki się wśród nominacji trafią. Moim zdaniem tak, ale łatwo mi mówić, bo nie jestem w Loży, oceniam tylko porównując do dyżurowania, a tam nikt nie każe mi pisać olbrzymich, merytorycznych komentarzy, więc ja naprawdę staram się przyjąć postawę Zanaisa i ją zrozumieć, nie wykłócać. 

Fakty są takie, że sporo tutaj tekstów słabych – co jest normalne, bo w końcu to portal też do rozwoju pisarskiego, ale nie chciałbym przebijać się przez tony anonimów, żeby znaleźć opko, które mi pasuje.

No tutaj w pełni musze się zgodzić z Zanaisem.

You cannot petition the Lord with prayer!

    Nie wiem, co stoi za głosem „tak” albo „nie” u innych portalowiczów.

Ano. Tego w ogóle nie wiemy. Możemy się najwyżej domyślać.

     Choć wydaje mi się, że to akurat była sprawiedliwa „nienominacja”, to jednak świadomie nie dałem „należnego” klika.

Aha. Tylko to nie jest "nie lubię", a próba wychowawcza :D

    Kiedy wrzucasz opowiadanie pod własnym nickiem, komentarz łatwo odebrać jako ocenę ciebie.

Hmmm. Chyba zależy od człowieka.

    Z jednej strony komentujący może być dość szczery, bo nie zna autora i nie musi uważać na „relację osobistą”. Z drugiej jednak pilnuje własnego wizerunku, bo komentarz podpisuje swoim nickiem.

Hmm.

    Racja, że zależy to od indywidualnego zestawu loży i ich upodobań

Ale ten zestaw jest zmienny, więc...

    Ale nie da się uzależnić ilości nominacji od czasu w życiu, kiedy ma się więcej wolnego na ocenianie

Ale kiedy ktoś ma akurat pecha, i dobre teksty pojawiają się, kiedy on nie ma czasu, a złe – kiedy ma?

    kiedy wiele fajnych tekstów przepadało

Przepadało? Brak Piórka to nie koniec świata :)

    trochę wyrwane z kontekstu, bo zupełnie nie o to chodziło, żeby nominować co popadnie XD

Trochę tak XD

    Odpowiadasz tak, jakbyś zrozumiała mnie, że chciałbym, żeby było dużo więcej nominacji, a nie napisałem niczego takiego.

Zaledwie odrobinę koloryzuję ;)

    Tak jak jest teraz chyba jest całkiem ok, nie?

Ja nie mam uwag :)

    może się mylę, ale często anonimy nie odpowiadają na komentarze, tak jakby wrzucali opko i odchodzili

Nieanonimowe świeżynki też. Czasami ludzie tylko tak wpadają na próbę, przekonują się, że to nie dla nich, i odchodzą bez żalu.

Gdzie nie ma zasad, tam są kwasy.

Aha. Tylko to nie jest "nie lubię", a próba wychowawcza :D

W sumie czasem się przyda. A, że wiem o jakiej sytuacji Robert mówi, to rzeczywiście popieram :D

Ale ten zestaw jest zmienny, więc...

Więc życie XD

Ale kiedy ktoś ma akurat pecha, i dobre teksty pojawiają się, kiedy on nie ma czasu, a złe – kiedy ma?

To też życie no, miesiąc miesiącowi nierówny, jest jeszcze opcja urlopu z tego co pamiętam.

Przepadało? Brak Piórka to nie koniec świata :)

Oczywiście, zgadzam się. Może jestem za miękki, ale ja bym chciał, żeby ci dobrzy byli zauważeni, może temu bronie ilości nominacji jaka teraz jest (względem dawnych czasów), bo mam poczucie, że teraz te teksty aż tak nie przepadają. Mówię szczególnie o nowych, bo piórkowicze, albo osoby które są długo na portalu na brak aktywności nie cierpią.

A co innego tu możemy na ten moment zaoferować niż bibliotekę, piórko, czy merytoryczny komentarz (o ile zasługują)? Nie do wszystkich tekstów wchodzisz zrobić liryczną chłostę haha :D Jak się inni mają uczyć, jak już się im cos uda, a nominować by nie było wolno? :<

Trochę tak XD

No Ty mnie jawnie trollujesz haha. Uwielbiam heart

Zaledwie odrobinę koloryzuję ;)

XD

Ja nie mam uwag :)

No to właśnie. Ja bronię tego co jest, nie żeby było więcej nominacji. Jest fajnie :D

Nieanonimowe świeżynki też. Czasami ludzie tylko tak wpadają na próbę, przekonują się, że to nie dla nich, i odchodzą bez żalu.

No tak, mam po prostu wrażenie, że wśród anonimów to norma. Ale tak jak pisałem, może źle trafiałem.

You cannot petition the Lord with prayer!

Robert Raks 

Ależ kawał pracy musiałeś w to włożyć! smiley Sama jestem tu raczej świeżynką, więc nie mam porównania do dawnych lat funkcjonowania portalu, ale statystyki przejrzałam z dużym zainteresowaniem. Bardzo fajnie pokazują, jak portal zmieniał się przez lata. Wielki szacunek za przygotowanie zestawienia!

Pozdrawiam!

Nie ma ucieczki od mroku, jeśli to on sam prowadzi twoje kroki.

Zanais, Galicyjski

mam tracić czas na anonimowy tekst, skoro wolę wejść do znanego mi autora/autorki

Prosty fakt niestety, a tym bardziej w dobie AI

 

wolę wejść do znanego mi autora/autorki, bo wiem, że mnie nie zawiedzie

 

Masz/Macie – rację. Ten argument jest równie słuszny jak poprzedni: „znani autorzy mają łatwiej”. Nie ma tutaj jednego dobrego rozwiązania.

Nie upieram się przy obowiązkowej anonimowości. Co najwyżej sugeruję albo raczej rzucam pomysł, czy nie byłoby lepiej, gdyby była to częstsza praktyka. Dlaczego w konkursach zazwyczaj startujemy anonimowo? Nie wiem, ale podejrzewam, że właśnie po to, żeby wyrównać szanse i uniknąć sytuacji, w której znani mają łatwiej.

 

Zanais, 

Jeśli chcę kupić książkę w ciemno czy obejrzeć film, o którym nic nie wiem, to robię to, bo tak sobie wybrałem, ale jednak z reguły wybieram teksty/filmy znanych mi autorów i o znanej mi konwencji.

Ta analogia też jest słuszna i prawdziwa, ale z drobnym zastrzeżeniem: książkę czy film wybierasz głównie dla własnej przyjemności. Nie klikasz do biblioteki i nie dajesz nominacji do piórka. Oczywiście zapłacenie za książkę własnymi pieniędzmi też jest pewnym rodzajem „nominacji” dla autora, ale to jednak inna skala. Rozumiesz, co chcę powiedzieć.

I znowu, idąc dygresją w inną beczkę: wielu znanych i bardzo dobrych autorów, jak choćby King, Rowling czy Agatha Christie, pisało „anonimowo”, pod zmienionymi nazwiskami. Gdyby przy wyborze lektury kierować się wyłącznie nazwiskiem, to wiele dobrego mogłoby nas ominąć.

Anonimowe opowiadanie równie dobrze może być napisane przez Michaela, Ślimaka, Finklę, Bruce, Tarninę, Galicyjskiego, Jima i wielu innych. Warto na wszelki wypadek zaglądnąć.

 

Fakty są takie, że sporo tutaj tekstów słabych

Racja, zwłaszcza że anonimowość gorzej sprawdza się przy długich tekstach. Jeśli tekst ma 50k znaków, to z pozoru łatwiej przeczytać znanego autora niż anonimowego. Ale kto wie, kto za takim tekstem stoi? Może Zanais  laugh– zdobywca trzech piórek, w tym dwóch złotych!

 

Podsumowując: nie nalegam na anonimowość, tylko rzucam pytanie, czy częstsze publikowanie jako anonim nie byłoby lepsze? 

 

Michael

A mógłbyś mi zdradzić w jaki sposób odsłuchujesz? 

Chyba każda przeglądarka internetowa ma obecnie tryb czytania na głos. Ja do przeglądania i czytania używam Chrome’a, ale do odsłuchu audio korzystam z Microsoft Edge albo z aplikacji eReader Prestigio, bo ich głosy bardziej przypadły mi do gustu. Te z Chrome’a źle mi brzmią.

Tarnina

Aha. Tylko to nie jest "nie lubię", a próba wychowawcza

Ja też widzę to jako próbę wychowawczą i uwaga „starego” użytkownika Y była według mnie słuszna. Dziś postąpiłbym tak samo. Ale użytkownik X może mieć inne spojrzenie na tę sprawę i czuć się pokrzywdzony. Sedno tkwi w tym, czy podobne zachowania umyślnego nieklikania zdarzają się częściej. Komu oceniać czy to kwestia “bo mu się należało” czy  “nie lubisz mnie”?

 

Betweenthelines

Dzięki za docenienie

Jaka tu się ciekawa dyskusja rozwija!

Oczywiście trudno obiektywnie stwierdzić, czy coś było trudniejsze czy łatwiejsze, lepsze czy gorsze, ale Michael ma rację, pisząc: „Pewnie każdy chciałby bronić własnych czasów. Nie chciałbym czuć, że moje piórka były zdobyte łatwiej, niż w przeszłości je zdobywano.” jeżeli policzymy proporcję z ilości tekstów oraz piórek z okresu „dawniej” do okresu „obecnie”, to pewien obraz nam wyjdzie. Jaki okres „kiedyś” masz na myśli?

Myślę, że nie każdy chciałby bronić własnych czasów (odsyłam do mojego wpisu z 14 czerwca), ale już na pewno nie chciałbym deprecjonować niczyjego wysiłku. Starałem się też wskazać, że proporcja piórek do ogółu tekstów nie jest istotnym wyznacznikiem jakości. Jeżeli Twoja teza jest taka, że liczba tekstów urosła ostatnio, bo łatwiej je generować przy użyciu AI, to należy oczekiwać, że liczba piórek staje się stosunkowo mniejsza, ale nie świadczy to o tym, że trudniej je zdobyć, ani że są wyższej jakości. Inne przyczyny też mogą wchodzić w rachubę.

Gdybym sam to miał badać, pewnie próbowałbym użyć “kamieni probierczych” w postaci zasłużonych Użytkowników, którzy oceniali teksty wtedy i teraz, ale i to miałoby niepełną przydatność i wymagało uważnych metod porównawczych, gdyż “tylko krowa nie zmienia zdania”, ich kryteria oceny niewątpliwie z czasem ewoluują.

Ale kto wie, kto za takim tekstem stoi? Może Zanais  laugh– zdobywca trzech piórek, w tym dwóch złotych!

Zanais, jak chyba sam gdzieś wyżej wspomniał, miał o wiele więcej piórek, ale z różnych przyczyn pousuwał te opowiadania z Portalu. Złote piórko oznacza po prostu tekst opublikowany w papierowej NF i później zamieszczany tutaj – części użytkowników, którzy mogliby je mieć, nie zależy na tym na tyle, żeby prosić Redakcję o zgodę. Z tego względu użyteczność statystyk typu “złote piórko najłatwiej zdobyć w kategorii Inne” wydaje mi się ograniczona.

Moim zdaniem tak, ale łatwo mi mówić, bo nie jestem w Loży, oceniam tylko porównując do dyżurowania, a tam nikt nie każe mi pisać olbrzymich, merytorycznych komentarzy

Komentarze lożowe mają być merytoryczne, ale nikt nie wymaga, żeby były olbrzymie. Zwróciłbym tu uwagę zwłaszcza na Zygfryda89, który pisze komentarze lapidarne, lecz nieraz bardzo cenne, wskazujące autorowi drogę dalszego rozwoju literackiego. To nie lada umiejętność.

Jeżeli chodzi o obciążenie Loży pracą, nominacja tekstu jest suwerenną decyzją każdego nominującego i nie widzę powodu nikogo krytykować za to, jak ją podejmuje. Moje stanowisko jest takie, że warto nominować opowiadania, które w czyimś przekonaniu rzeczywiście należą do ścisłej czołówki najlepszych na Portalu i na piórko zasługują. Nie takie, które tylko szkoda pominąć i należałoby im się więcej uwagi, bo naprawdę każdy samodzielnie napisany utwór zasługuje na uwagę, ale Społeczność ma skończone moce przerobowe.

Ja osobiście bym zmienił moc głosu dyżurnych z 3 na 2. To by pewnie pomogło. Ale to zupełnie inny temat.

Nie wiem, czy sprawdziłoby się to na przestrzeni lat, ostatnio akurat wielu dyżurnych aktywniej nominuje, przypominam sobie, że długimi okresami bywała to jedna-dwie osoby.

Co do przestrzeni lat, cenne uwagi na temat malejącego połączenia czasopisma z portalem, widzę tu materiał do przemyśleń, choć oczywiście nie mam żadnej mocy sprawczej.

    W sumie czasem się przyda.

Społeczność musi mieć jakieś normy. Skoro są normy, to muszą być jakoś egzekwowane. Nie zawsze jest to przyjemne, ale cóż.

    Więc życie XD

    ja bym chciał, żeby ci dobrzy byli zauważeni

Każdy by chciał, ale rzeczywistość skrzeczy :D

    Nie do wszystkich tekstów wchodzisz zrobić liryczną chłostę haha :D

A gdzie moja TARDIS? XD A czy ja tu sama jestem? :P

    Uwielbiam heart

Polecam się ^^

    Ten argument jest równie słuszny jak poprzedni: „znani autorzy mają łatwiej”. 

Chyba go implikuje.

    książkę czy film wybierasz głównie dla własnej przyjemności. Nie klikasz do biblioteki i nie dajesz nominacji do piórka

I nie piszesz recenzji w Internetach, i nie opowiadasz o nim znajomym... ;)

    Ale użytkownik X może mieć inne spojrzenie na tę sprawę i czuć się pokrzywdzony.

Jak najbardziej może, co nie znaczy, że słusznie.

    Komu oceniać czy to kwestia “bo mu się należało” czy  “nie lubisz mnie”?

Nieklikacz wie w sercu swoim i ostatecznie będzie mu to policzone. Fakty są takie, że nigdy, w żadnej życiowej sytuacji, nie wiemy, co motywuje zachowania innych ludzi (nawet własne czasem nie do końca) – czy szef się mnie czepia, bo jest chory i wszystko go boli, czy jednak schrzaniłam coś bardziej, niż mi się wydawało? Mogę się domyślać, mogę go zapytać, ale wiedzieć na pewno nie mogę. Tak już po prostu jest. Nie przypadkiem Scruton umieszcza w sercu cywilizacji umiejętność przebaczania (co nie oznacza nadstawiania pupci wszystkim bez wyboru, żeby nie było).

    warto nominować opowiadania, które w czyimś przekonaniu rzeczywiście należą do ścisłej czołówki najlepszych na Portalu i na piórko zasługują

Otóż to. Wyróżnienie przyznawane wszystkim nie jest wyróżnieniem, a samo to, że tekst nie został wyróżniony, nie oznacza, że nie jest wart czytania.

Gdzie nie ma zasad, tam są kwasy.

Ale kto wie, kto za takim tekstem stoi? Może Zanais  laugh– zdobywca trzech piórek, w tym dwóch złotych!

Ehh... ;) Mam 3 złote, 1 srebrne, 7 brązowych. Tylko większość poukrywana w kopiach roboczych, już nawet nie pamietam dlaczego.

 

Anonimizacja ma zalety, jasne, szczególnie dla nowych autorów, a myślę, że i starsi czasem chcieliby poczytać uwagi nie przefiltrowane przez swój nick. Tylko zawsze mogą sami z siebie dać anonima. Jakiekolwiek odgórne nakazy czy coś w tym stylu nie mają sensu.

 

No i jeszcze wracając do nominacji, zgadzam się ze Ślimakiem, że nominowane powinny być tylko teksty uznane za top w danym miesiącu, a nie po to, żeby loża się im przyjrzała, bo są ok. Czytasz wiele tekstów? To wiesz, które są lepsze, a które gorsze, więc wybierz te najlepsze i nominuj.

Serwus Ślimak

 

Jeżeli Twoja teza jest taka, że liczba tekstów urosła ostatnio...

To, że liczba tekstów ostatnio wzrosła, nie jest tezą ani interpretacją wyników, lecz faktem wynikającym z prostego policzenia liczby tekstów opublikowanych w poszczególnych miesiącach.

 

 bo łatwiej je generować przy użyciu AI...

Nie twierdzę, że teksty są generowane przez AI, tylko że część autorów może korzysta ze wsparcia AI. To dwie różne rzeczy. Czym innym jest wygenerowanie całego tekstu na podstawie promptu, a czym innym wykorzystanie AI do sprawdzenia ortografii, gramatyki czy wyszukania informacji. I to jest to ułatwienie, które może przyspiesza powstawanie nowych tekstów.

 

to należy oczekiwać, że liczba piórek staje się stosunkowo mniejsza...

Na chłopski rozum można by oczekiwać również odwrotnej zależności – skoro liczba tekstów jest większa, to liczba piórek także powinna rosnąć. Jak widać, taka zależność nie występuje.

 

ale nie świadczy to o tym, że trudniej je zdobyć...

Teoretycznie świadczy. Jeżeli zawodników jest więcej, a miejsc na podium pozostaje tyle samo, oznacza to większą konkurencję. Tak właśnie wygląda nasz przypadek: tekstów jest znacznie więcej, a liczba przyznawanych piórek pozostaje mniej więcej na tym samym poziomie. Na wykresie 4 niebieska linia wspina się wyraźnie w górę, podczas gdy czerwona pozostaje praktycznie płaska.

 

ani że są wyższej jakości.  Inne przyczyny też mogą wchodzić w rachubę.

Pełna zgoda. To absolutnie nie oznacza, że teksty są wyższej jakości. Ktoś mógłby argumentować, że skoro muszą pokonać większą konkurencję, to średni poziom piórkowych tekstów wzrósł. Równie dobrze można jednak stwierdzić, że nie poprawiła się jakość tekstów nagradzanych, lecz pogorszyła się jakość pozostałych publikacji. Oczywiście, jak sam zauważyłeś „Inne przyczyny też mogą wchodzić w rachubę”

 

Gdybym sam to miał badać, pewnie próbowałbym użyć “kamieni probierczych” w postaci zasłużonych Użytkowników

Racja, byłaby to cenna wskazówka przy ocenie jakości tekstów. Zgadzam się także z Twoim zastrzeżeniem „miałoby niepełną przydatność i wymagało uważnych metod porównawczych, gdyż “tylko krowa nie zmienia zdania”, ich kryteria oceny niewątpliwie z czasem ewoluują.”

 

Nie rozstrzygniemy w stu procentach, które opowiadanie jest lepsze, a które gorsze. Zastosowana przeze mnie metoda porównywania liczby tekstów z liczbą piórek jest uproszczona i ma swoje ograniczenia. Jej zaletą jest jednak łatwość wyliczenia oraz oparcie się wyłącznie na danych liczbowych, bez konieczności odwoływania się do subiektywnych ocen czytelników.

Za kilka lub kilkanaście miesięcy będziemy mogli powiedzieć coś więcej. Wtedy okaże się, czy obecna górka publikacji (od października 2025 roku do dziś) jest chwilowym odchyleniem, czy faktycznym wzrostem.

 

Zanais

mam 3 złote, 1 srebrne, 7 brązowych.

To tym bardziej pogratulować.

 

Anonimizacja ma zalety, jasne, szczególnie dla nowych autorów, a myślę, że i starsi czasem chcieliby poczytać uwagi nie przefiltrowane przez swój nick. 

Starszym użytkownikom anonimowa publikacja mogłaby dodatkowo pokazać, na ile nominacje i kliki wynikają z rozpoznawalności autora, a na ile z jakości samego tekstu.

 

Tylko zawsze mogą sami z siebie dać anonima. Jakiekolwiek odgórne nakazy czy coś w tym stylu nie mają sensu.

Dokładnie. Racja. Narzucony obowiązek anonimowej publikacji nie byłby dobrym rozwiązaniem.

 

 

Cześć ponownie, Robercie. Obawiam się, że przeczytałeś mój wpis nieco nieuważnie i podjąłeś polemikę z rzeczami, których nie twierdziłem, ujmując dyskusję w ramy, w których Ty piszesz oczywistości, a ja wychodzę na głupiego. Oczywiście chcę ufać, że nie zrobiłeś tego umyślnie.

To, że liczba tekstów ostatnio wzrosła, nie jest tezą ani interpretacją wyników, lecz faktem wynikającym z prostego policzenia liczby tekstów opublikowanych w poszczególnych miesiącach.

Co Ty nie powiesz?

Nie twierdzę, że teksty są generowane przez AI, tylko że część autorów może korzysta ze wsparcia AI.

Zrozumiałem podawaną przez Ciebie wcześniej hipotezę następująco: że [liczba utworów publikowanych na Portalu w danym przedziale czasu obecnie rośnie, ponieważ AI radzi sobie z prozą lepiej niż dotychczas, co daje użytkownikom możliwość przyspieszania procesu pisania w różnym stopniu (od pomocy w researchu i korekcie do zupełnego braku samodzielności)]. I ująłem to w poprzednim wpisie, co najwyżej nieco skrótowo. Daję Ci jeszcze nawias kwadratowy, żebyś nie miał wątpliwości, że hipotezę opisuje całość zdania, a nie tylko fragment do pierwszego przecinka.

Czym innym jest wygenerowanie całego tekstu na podstawie promptu, a czym innym wykorzystanie AI do sprawdzenia ortografii, gramatyki czy wyszukania informacji.

Co Ty nie powiesz?

Na chłopski rozum można by oczekiwać również odwrotnej zależności – skoro liczba tekstów jest większa, to liczba piórek także powinna rosnąć. Jak widać, taka zależność nie występuje.

Zauważ, że to, co napisałem w poprzednim komentarzu, jest okresem warunkowym: jeżeli przyjąć omawianą hipotezę, to nie można by oczekiwać odwrotnej zależności, jako że wsparcie AI powoduje istotny przyrost liczby tekstów słabych przy stosunkowo stałej liczebności dobrych.

Teoretycznie świadczy. Jeżeli zawodników jest więcej, a miejsc na podium pozostaje tyle samo, oznacza to większą konkurencję.

Nie oznacza, ponieważ zawodnicy nie startują w tej samej konkurencji! Wciąż zakładając prawdziwość omawianej hipotezy: ten, kto pisze opowiadania tradycyjną metodą, samodzielnie, ma takie same szanse zdobycia piórka jak wcześniej.

Tak właśnie wygląda nasz przypadek: tekstów jest znacznie więcej, a liczba przyznawanych piórek pozostaje mniej więcej na tym samym poziomie. Na wykresie 4 niebieska linia wspina się wyraźnie w górę, podczas gdy czerwona pozostaje praktycznie płaska.

Naprawdę uważasz, że nie umiem czytać prostych wykresów i nie zapoznałem się z danymi, o których dyskutuję?

Nie rozstrzygniemy w stu procentach, które opowiadanie jest lepsze, a które gorsze.

To prawda, zgadzam się z Tobą. Polemizowałem tylko ze zdaniem jeżeli policzymy proporcję z ilości tekstów oraz piórek z okresu „dawniej” do okresu „obecnie”, to pewien obraz nam wyjdzie, które zacytowałem u góry poprzedniego wpisu – tłumaczę, dlaczego uważam, że ta metoda nie wniesie znaczącej wartości poznawczej co do trudności zdobycia piórka.

Dokładnie. Racja. Narzucony obowiązek anonimowej publikacji nie byłby dobrym rozwiązaniem.

Jasne.

Przyznam, że jestem zaskoczony takim odbiorem mojej wypowiedzi. Zapewniam Cię, że nie miałem na myśli niczego, o czym piszesz. Jeżeli moje słowa mogły zostać odczytane w ten sposób, to jest mi podwójnie przykro.

 

Przykro mi zarówno z powodu najwidoczniej niefortunnego doboru słów, jak i – przede wszystkim – z tego, że w ogóle mogłeś pomyśleć, iż próbowałem przedstawić Cię w niekorzystnym świetle lub prowadzić dyskusję w nieuczciwy sposób. Taki zamiar absolutnie mi nie przyświecał.

 

Nadal nie dostrzegam w swojej wcześniejszej odpowiedzi niczego, co mogłoby być wobec Ciebie nietaktowne, lekceważące lub umniejszające. Nie było w niej żadnego sarkazmu, ironii ani ukrytych podtekstów. Dlatego tym bardziej zaskakuje mnie, że została odczytana właśnie w taki sposób. Skoro jednak odebrałeś ją w ten sposób, przepraszam za wywołane wrażenie. Nie było to moją intencją.

 

Szczerze mówiąc,  trudno jest mi zrozumieć, w jaki sposób moja wypowiedź mogła zostać odczytana jako próba świadomego przedstawienia Cię w złym świetle. Tym bardziej żałuję, że tak właśnie ją odebrałeś. Jeszcze raz przepraszam.

Hej, bez przesady, nie domagałem się przeprosin. Rzeczywiście na tyle zniekształciłeś sens mojej wypowiedzi i chciałeś mi tłumaczyć rzeczy, które byłyby tak oczywiste nawet dla bystrego dziecka, że mimowolnie zacząłem się zastanawiać, czemu masz o mnie taką opinię lub co próbujesz udowodnić. Jak jednak mówię – wierzę, że nie miałeś na myśli nic złego, być może faktycznie wyraziłem się na tyle niedbale, że trudno Ci było właściwie zinterpretować moje rozumowanie.

Nie chowam do Ciebie żadnej urazy i mam nadzieję, że Ty do mnie też nie będziesz chował. Daj znać, czy za drugim razem udało mi się już klarownie przedstawić moje przemyślenia, żeby rozmowa mogła wrócić na tory merytoryczne. Serdecznie pozdrawiam!

Wszystko jest już jasne. Z mojej strony nie ma i nie było żadnej sprawy. Widać z braku wprawy, źle ubrałem w słowa to co chciałem przekazać i wyszło jak wyszło. Uznajmy to po prostu za niefortunne nieporozumienie.

Oczywiście nie żywię żadnej urazy. Cieszę się, że Ty również jej nie chowasz. yes

Myślę, Kochani, że w tym całym morzu rozmaitych opowiadań i w lawinie komentarzy o naszych przemyśleniach przy porównywaniu wykresów Roberta Raksa (a za nie – nieustające brawa, brawa, brawa!), często nie dość dokładnie pamięta się o jeszcze jednej, dość istotnej kwestii – konkursach oraz ich wymogach. Brak, posucha, zero takich akcji równa się – to oczywista oczywistość wink – dużo mniejszej ilości tekstów, a co za tym idzie – także nominacji. Pamiętam lata, kiedy konkursów było bardzo mało (by nie rzec wprost: wcale ich nie było), lub – o zgrozo! – wisiały miesiącami, nierozstrzygnięte. :)  A teraz mamy ich sporo, Pomysłodawcy zachwycają i  – zachęcają, do tego – są to konkursy często z ciekawymi nagrodami (choć i uznanie Portalu to wielka sprawa yes), pojawiają się nawet Świeżynki, od razu pierwszymi tekstami zgłaszające się do takich akcji. :) 

Inna sprawa – wspomniane wymogi konkursowe: np. teraz czytam  z przyjemnością opko za opkiem, bo kocham ten gatunek – Konkurs aktualny wręcz wymusza, aby stworzyć nań horror. Nie tak dawno był Konkurs bizarro. :) 

Kolejna ważna rzecz: pamiętam konkursy wierszowane – było ich nieco, a wówczas – to wszak też zrozumiałe – dla takich tekstów nominacji piórkowych (i – co za tym idzie – i samych Piórek) być nie mogło, choćby nawet te zgłoszenia były na bardzo wysokim poziomie.  :)

 

Wiele zatem zależy w ogólnym podsumowaniu opowiadań również od aktualnych wydarzeń na Portalu, od tempa ich przeprowadzania, a także – od możliwości i chęci Naszych Wspaniałych Autorów (np. czas kanikuły, święta, sprawy osobiste itp. ). 

 

Pozdrawiam Was! heartkiss

 

Pecunia non olet

Serwus Bruce.

Bardzo dziękuje za brawa blush

 

Poruszyłaś bardzo ciekawą i istotną kwestię, a mianowicie konkursy.

To, że warto w nich startować, wiadomo. Po pierwsze: dobra zabawa, dobry trening, czasem nagrody, a jak wyszło z danych, także wielokrotnie większa szansa na bibliotekę i piórko.

Niemniej Twoje spostrzeżenie zainspirowało mnie do sprawdzenia:

 

Czy konkursy wpływają na liczbę prac w danym miesiącu? 

 

Wyszło takie coś:

 

 

Cóż… chyba trudno jednoznacznie zawyrokować. Da się bronić zarówno tezy „tak”, jak i „nie”, zależnie od tego, co dokładnie uznamy za wpływ konkursu.

 

Interpretację danych i wykresu zostawiam wam.

 

Weźmy przykłady:

Luty 2023 to najwyższy miesiąc w zestawieniu: 138 prac, z czego 72 konkursowe i 66 zwykłych. Tu efekt konkursowy jest bardzo wyraźny. Bez prac konkursowych ten miesiąc nadal byłby niezły, ale już nie rekordowy. Rekord robią przede wszystkim teksty konkursowe.

Podobnie grudzień 2022: 87 prac, z czego aż 45 konkursowych i tylko 42 zwykłe. To pokazuje, że konkurs może mocno podbić ogólną liczbę publikacji, ale niekoniecznie oznacza większy ruch poza konkursem.

 

Z kolei sierpień i wrzesień 2023 w ogóle nie ma prac konkursowych a ich niebieskie słupki są wyższe niż poniektóre miesiące z pracami konkursowymi. Podobnie sierpień 2022, tam była tylko jedna praca konkursowa, a niebieski słupek jest wyższy niż większość pozostałych miesięcy, nawet tych z dużą ilością prac konkursowych.

Podobne wnioski można wyciągnąć z listopada 2025. Było 110 prac, w tym 21 konkursowych, więc po odjęciu konkursowych zostaje 89 zwykłych. To więcej niż łączna liczba wszystkich prac w każdym wcześniejszym miesiącu (z wyjątkiem anomalnego lutego 2023). Także w lutym 2026 jest 108 prac, ale tylko 13 konkursowych. W marcu 2026 jest 123 prac, z czego 17 konkursowych. W kwietniu i maju 2026 są odpowiednio 106 i 113 prac, ale 0 konkursowych. Czyli największy wzrost nie wynika z konkursów, tylko z dużej liczby zwykłych tekstów.

 

Jak widać, dane nie pozwalają dokładnie sprawdzić, ile tekstów konkursowych powstałoby wtedy jako zwykłe prace, a ile nie powstałoby wcale.

Osobiście podejrzewał bym ostrożny wniosek, że gdyby nie było w danym okresie konkursu, to liczba prac i tak była by zbliżona, ponieważ, użytkownicy i tak coś by napisali.

 

Uwaga: w danych sumaryczny błąd zliczania tekstów konkursowych i zwykłych mieści się w przedziale do około 5 tekstów na rok. Nie zmienia to ogólnego obrazu, ale pojedyncze wartości mogą nieznacznie odbiegać od rzeczywistości.

 

Do danych nie brałem błędnie oznaczonych prac konkursowych, czyli przypadków, gdy użytkownik przez pomyłkę zatagował konkurs, który skończył się lata wcześniej. Takich przypadków było jednak tylko kilka.

To bardzo cenne wyliczenia, Robercie Raksie. :)

Zauważyłam jednak, przypominając sobie choćby ostanie konkursy, że wielu Uczestników – z rozmaitych przyczyn – zgłasza się, dodaje tag konkursowy, a raptem nagle go usuwa. Potem mało kto już pamięta, czy dane opowiadanie było pierwotnie konkursowym, czy nie. Niemniej – biorąc pod uwagę cel, ich Autorzy opublikowali swoje teksty właśnie z uwagi na konkursy. :) 

O różnorodnych powodach usuwania opowiadań już po zakończeniu konkursów także była już mowa. :) Innymi słowy – ilość opowiadań z tagami konkursowymi, które zastajemy na Portalu dziś, nie zawsze odzwierciedla ich stan podczas trwania tych konkursów, a tutaj przecież rozważamy ilość zamieszczanych tekstów w ogóle, porównując je i wskazując konkretne tendencje. :) 

Pozdrawiam serdecznie. smiley

 

Pecunia non olet

    Wyszło takie coś:

Hmm. Ale dane są już po skasowaniu części tekstów, bo wg moich archiwów Przygoda miała 16 tekstów, konkurs karnawałowy też, a Córka Euremy 22 (23, ale jeden się wycofał). Chyba nie ma na to rady...

    Osobiście podejrzewał bym ostrożny wniosek, że gdyby nie było w danym okresie konkursu, to liczba prac i tak była by zbliżona, ponieważ, użytkownicy i tak coś by napisali.

Pewnie tak.

Gdzie nie ma zasad, tam są kwasy.

W “Między płótnem a słowem” były 32 teksty, ale dwa zostały usunięte (chyba, że jeszcze jakiś pominąłem, bo piszę z pamięci). Więc rzeczywiście jest to częste. Ale teksty niekonkursowe są usuwane z jeszcze większą częstotliwością, przynajmniej tak się spodziewam. Więc o ile dane są zaniżone, ze względu na usuwanie tekstów, to procentowo pewnie mniej więcej się zgadza.

You cannot petition the Lord with prayer!

Zakładamy, że się zgadza, ale musimy dopuścić możliwość, że jednak nie. Witaj w pięknym świecie epistemologii :)

Gdzie nie ma zasad, tam są kwasy.

Zakładamy, że się zgadza, ale musimy dopuścić możliwość, że jednak nie.

Ja przy każdej życiowej decyzji XD

You cannot petition the Lord with prayer!

No i jeszcze wracając do nominacji, zgadzam się ze Ślimakiem, że nominowane powinny być tylko teksty uznane za top w danym miesiącu, a nie po to, żeby loża się im przyjrzała, bo są ok. Czytasz wiele tekstów? To wiesz, które są lepsze, a które gorsze, więc wybierz te najlepsze i nominuj.

A tak wracając do tego, bo gdzieś mi zniknęło. Podsumowuje też to o czym pisał Ślimak.

Ja się w stu procentach zgadzam. Nigdy nie nominuję tekstów, które w mojej ocenie na piórko nie zasługują, a czasem nawet nominuje po czasie i drugim czytaniu, żeby się upewnić. W żadnym wypadku nie wnoszę o nominowanie tekstów, które po prostu zasługują na uwagę, ale do piórka im daleko, oczywiście, że nie. Tylko i wyłącznie mówiłem o tym, że to, że tekstów nominowanych jest więcej, to nic złego, a nawet fajnie. Ale zgadzam się w pełni, żeby nominować tylko to, co w naszej ocenie zasługuje na piórko.

You cannot petition the Lord with prayer!

 

Mam pierwszy stopień muzykalności :D

Gdzie nie ma zasad, tam są kwasy.

A nie wiem czy to już padło, jak tak to mnie uświadomcie, ale czy da się wykręcić wykres z nominacji piórkowych – kto ile razy był nominowany i ostatczenie kto ile dostał piórek?

 

 

I jeszcze jeden byłby interesujący – jak często skład loży rotuje.

 

Myślę, że oba wykresy mogą mieć że sobą wiele wspólnego.

 

Bo każdy z nas ma określony gust i utrzymywanie podobnego składu loży przez dłuższy czas sprzyja nagradzaniu podobnych klimatem/stylem opowiadań.

 

Może się mylę ale na pewno wykres może coś potwierdzić w tym temacie.

 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Hej Bard,

Poruszyłeś bardzo ciekawy temat. Taki pomysł jeszcze się nie pojawił, a ja sam również wcześniej na niego nie wpadłem.

To, kto i ile razy był nominowany, dałoby się sprawdzić. Trzeba by „jedynie” przekopać się przez wszystkie comiesięczne nominacje.

Jeśli chodzi o rotację loży, to jak to wygląda od strony technicznej? Czy dostępne są komentarze z wyborami loży, czy trzeba byłoby co miesiąc sprawdzać, kto na kogo głosował? Loża jest wybierana na rok?

Nie obiecuję, że zbiorę do tego dane, ale na pewno będę miał ten pomysł na uwadze, gdybym kiedyś dysponował nadmiarem czasu.

 

„Może się mylę ale na pewno wykres może coś potwierdzić w tym temacie.” – myślę, że faktycznie byłoby widać, kto na jakie typy tekstu głosuje najczęściej.

 

Dzięki za świetny pomysł na ewentualne kolejne statystyki  yes

Loża jest wybierana raz w roku w wątku zakładanym pod głosowanie, poniżej daje link do ostatniego wątku 

 

https://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/34217

 

Loża zmienia swój skład w trakcie trwania kadencji, jeśli ktoś zgłosi rezygnację– wtedy wchodzi kandydat z rezerwowy z góry listy rezerwowej :)

 

A tu watek z głosami loży, (co miesiąc przed końcem miesiąca, jest umieszczaby wątek z wynikami  piórek z poprzedniego miesiąca)

 

https://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/35091

 

Dzięki za świetny wątek– mam nadzieję, że się uda coś takiego zrobić bo to ważna część z życia forum :)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Nowa Fantastyka