- Hydepark: Przeprosiny

Hydepark:

inne

Przeprosiny

Cześć,

 

publikuję tutaj, aby zbiorowo trafiło do Wszystkich.

 

Chciałbym przeprosić za brak odzewu na wszystkie prywatne jak i ogólne wiadomości w ostatnich miesiącach, których było sporo. A przede wszystkim chciałbym przeprosić za niedopełnienie obowiązków w Loży, których się podjąłem, a których na koniec roku nie byłem w stanie dopełnić.

 

Nie przepraszam zatem za brak obecności, gdyż przecież każdy z nas jest tutaj z własnej woli i bez przymusu. Ale jednak jako zeszłoroczny członek Loży czuję się z tym bardzo źle, ponieważ nie zwykłem dotychczas nie wywiązywać się z obowiązków, których się podjąłem.

 

Tak więc ostatecznie i z całego serca raz jeszcze przepraszam za ten urwany kontakt i brak odpowiedzi na Wasze wiadomości.

 

Powodem była kumulacja różnych czynników – wypadek, problemy zdrowotne dzieci, a później ten chyba najważniejszy i najgorszy – pewnego rodzaju kryzys osobisty. Nie wiem, czy to były symptomy depresji czy innego niechcianego stanu, jednakże przez długi czas to coś, ta zła moc, która mnie ogarnęła, sparaliżowała wszelkie działania. Prywatne, zawodowe, pisarskie.

 

Myślę, że powoli wracam do siebie, jak i małymi krokami do pisania, do powrotu tutaj. Na pewno nie będę (póki co) regularnie, mocno aktywnie, ale będę.

 

Wybaczcie.

 

P.s. powrót urzeczywistni się tekstem anonimowym na konkurs o śmierci, więc może ktoś jeszcze pamięta moją pisaninę i odgadnie.

 

Bywajcie w zdrowiu.

 

Komentarze

obserwuj

Różnie bywa w życiu, witaj ponownie :)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Przykro mi słyszeć o Twoim kryzysie osobistym, a dobrze wiedzieć, że czujesz się już lepiej i pomału wracasz do aktywności na forum. Gdybyś chciał załapać się jeszcze na odrobinę zeszłorocznych obowiązków lożowych, wysłałem Ci zaproszenie do bety.

Ciężkie chwile w życiu są po to, żebyśmy potrafili docenić te szczęśliwe.  Tak mi kiedyś powiedział ktoś bardzo bliski.

Dobrze, że ogarniasz temat. Czasem potrzeba po prostu trochę czasu.

A gdyby Ci się wydawało, że nie ogarniasz, to pisz. Opko, krzyk-skrzynka, albo PW. Nie jesteś sam, pamiętaj proszę. 

 

Pozdro

M. 

Jestem bandzior! Świr! Sadysta! Niepoprawny optymista!

Realucu, to co spotkało Ciebie, mogło być udziałem każdego z nas, ale radosna jest wieść, że starasz się opanować sytuację, nie odpuszczasz i zapowiadasz powrót do dawnego Realuca. Bardzo wierzę, że Ci się uda, że wszystkiemu podołasz. Jesteś dzielny!

Życzę powodzenia i czekam na Twoje kolejne opowiadania. 

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Trzymaj się i głowa do góry. heartkiss

Wszystko przemija, nawet najdłuższa żmijawink

Pecunia non olet

Realuc!!!!

 

 

Jeeej, jak wspaniale, że wracasz!

 

Moim zdaniem wcale nie musisz przepraszać, życie potrafi dokopać, ale w sumie fajnie, że chciałeś wyjaśnić, co się z Tobą działo. Mam nadzieję, że Fortuna spojrzy na Ciebie łaskawszym okiem i teraz czekają Cię same radości, skoro już tyle wycierpiałeś.

 

Czekamy z ekscytacją na Twoje opowiadania!

Bez sztuki można przeżyć, ale nie można żyć

Nowa Fantastyka