- Hydepark: Nominacje i wyróżnienia piórkowe

Hydepark:

strona

Nominacje i wyróżnienia piórkowe

Od jakiegoś czasu pojawia się temat nominacji i wyróżnień piórkowych. A dokładniej – tekstów, które takie nominacje i wyróżnienia otrzymują. Nie chodzi o konkretnych autorów, lecz o gatunek, który dominuje wśród wyróżnionych tekstów.

Utwory o zabarwieniu dramatycznym i melodramatycznym, moim zdaniem – i nie tylko moim – dominują. Chciałbym, aby jak najwięcej użytkowników wypowiedziało się w tym temacie, by potwierdzić być może słuszne, a być może nie, spostrzeżenia. Dzięki temu dyżurni i loża zyskają cenne informacje na temat oczekiwań użytkowników oraz wskazówki dotyczące zarówno nominacji, jak i głosów piórkowych.

 

I żeby była jasność – nikt nie oczekuje, że dyżurni i loża mają głosować na konkretne opowiadania. Nie. Chodzi o to, by sprawdzić, czy zbyt często są wyróżniane teksty utrzymane w jednym klimacie. To z kolei powinno zwróci  uwagę na teksty, które być może bywają pomijane ze względu na osobiste preferencje.

 

I jeszcze jedna uwaga. Nie chodzi o to, by na siłę nominować i nagradzać teksty, które nam nie odpowiadają. Chodzi raczej o to, by forum nie zostało zdominowane przez opowiadania utrzymane w jednym tonie.

 

Przykład idzie z góry. Jeśli będziemy zwracać uwagę na każdy gatunek w równym stopniu, forum tylko zyska na różnorodności publikowanych tekstów.

 

A może problemu w ogóle nie ma i nie trzeba nic zmieniać.

 

Ten wątek jest właśnie po to, by to ustalić.

Komentarze

obserwuj

No dobrze, ale pokaż mi znane utwory, gdzie ten wątek nie wysuwa się na pierwszy plan. Relacje międzyludzkie to raczej taki złoty standard w literaturze. Po prostu ludzie lubią czytać o ludziach...

Hmm, Bardzie, być może coś jest na rzeczy. Ładniej to określiłeś – dramatyczne, melodramatyczne., mi się zdarzało mówić "emocjonalne" – mówiłem to zanim byłem w Loży, więc uwazam, że nie jest nieuczciwym powiedzenie tego teraz. Acz nie wiem, czy wiele w tym złego. Każdy jest czuły na inne gatunki, a próba zachowanie obiektywności, cóż – to właśnie próba :). Ale moim zdaniem faktycznie, taki był w ostatnich miesiącach klimat nieco. Tylko Autorzy nagrodzeni, nie czujcie, że Wam umniejszam, bo Wasze teksty były bardzo dobre. Tak samo Autorzy nominowani. Więc – często nominowane, tam. Czy zbyt często, nie pokuszę się o odpowiedź. Zresztą, nominacje płyną też od wszystkich, to też trochę głos ludu :)

I rzekł Pan: umieścisz cztery “e” w “beeeecki”. Ani mniej ani więcej. Nie umieścisz trzech “e” ani “pięciu “e”. Dwa są wykluczone. I Pan uśmiechnął się, a lud spożywał owce i leniwce, karpie i sardele, orangutany i płatki śniadaniowe i nietoperze...

O no i właśnie to co Silver napisał. Czy nie jest tak, że to też większość chce czytać? Po prostu, wolny rynek :)

I rzekł Pan: umieścisz cztery “e” w “beeeecki”. Ani mniej ani więcej. Nie umieścisz trzech “e” ani “pięciu “e”. Dwa są wykluczone. I Pan uśmiechnął się, a lud spożywał owce i leniwce, karpie i sardele, orangutany i płatki śniadaniowe i nietoperze...

O, kolejny wątek (po AI) do bicia głową w mur. 

 

Mimo że trochę ograniczyłam aktywność forumową, właśnie po to, by nie boksować się z rzeczywistością i nie frustrować na rzeczy, których nie zmienię, to wypowiem się także tutaj.

 

Jestem na forum kilka lat, z 2-letnią przerwą. Podobne problemy były kiedyś, są teraz, i pewnie będą za kolejne 2-3 lata.

 

Jakie ja widzę? W dużej mierze zbieżne z tym, co pisał Bard + dodam parę słów od siebie.

 

1. Wydawało mi się zawsze, że bycie Lożaniniem to nie tylko pewnego rodzaju forumowa nobilitacja, ale też obowiązek, więc naprawdę dziwię się, że w Loży są osoby, które decydując o najważniejszym forumowym wyróżnieniu, nie zostawiają komentarza z ŻADNYM uzasadnieniem. Nawet zgłaszając do biblioteki trzeba pod opowiadaniem napisać parę słów. Rozumiem brak czasu i życiowe obowiązki, ale po to jest “ławka rezerwowych”.

 

2. Głosy dyżurnych – wg mnie głos dyżurnych (3 pkt na 5) ma za dużą wagę.

 

3. Pewna monotematyczność nagradzanych tekstów – no, tu musi być smutno i ogólnie “więcej żalu”. I mówię to na m.in. na własnym przykładzie, bo piórko zdobyłam akurat tekstem emocjonalnym. Bronił się też pod innymi względami, ale jednak emocjonalność wydaje się najważniejszym kryterium. Na szybko z pamięci przywołam chyba tylko BurdelKing Holly, którego nie można wpisać w ten schemat. Dlatego, być może, nie przebijają się zbyt często horrory, sci-fi, komedie czy przygodówki. Czy są gorzej napisane? Są nudniejsze? Mniej przemyślane? Niekoniecznie, ale gdy emocjonalność to najważniejsze kryterium, to nie mają szans. I jeśli popatrzeć wstecz na teksty piórkowe choćby z tego roku, to pod pewnymi względami są do siebie podobne, przez to ewentualna antologia staje się mało zróżnicowana (chociaż podobno to już bez znaczenia, bo te nie wychodzą?)

 

Dobra, jakieś meritum tego wywodu. Trudno narzucać komuś, co ma mu się podobać i Lożanie też zawsze będą mieć swoje preferencje. Te jednak powinny być niewidoczne dla zwykłego obserwatora. I o ile cześć Lożan trudno pod tym względem rozgryźć, o tyle w innych przypadkach łatwiej domyśleć się czy dany tekst podbije ich serca. 

Those who don't believe in magic will never find it

Myślę, że objętość opka ma dużo do rzeczy. Jest limit górny, owszem, ale każdy wie, że chętniej czyta się – cóż, hmmm … – szorty. :) Do tego mnie zniechęcają wulgaryzmy (coraz mniej, ale zawsze) i sprośne erotyki (zwłaszcza, kiedy przesłaniają tym zbędnym wątkiem fragmenty dużo ciekawsze). :)  Nie rozumiem bizarro, ale bardzo staram się je zrozumieć. :) Bywa, że mam podobnie z szokującym absurdem. Ogólnie staram się zawsze wczytać w meritum danego tekstu i dokładnie zrozumieć, co Autor chciał przekazać, aby nikogo nie skrzywdzić. :) 

Najsilniej działają na mnie teksty, które – tak to nazywam, podobnie, jak przy filmach – “bolą”. Są przesycone dramatyzmem, bólem, cierpieniem, niewyobrażalną tragedią, ludzkimi nieszczęściami, poruszeniem sumień. DZIAŁAJĄ na Czytelnika. Pozostają w pamięci. :) Jednak granice pokazywania okrucieństwa są dość “płynną” kwestią. Przekroczone, budzą tylko niesmak. 

Z klasycznych horrorów zdecydowanie wolę te stuprocentowo fantastyczne – lepiej niech zabija wampir, niźli zły ojciec. :) Im więcej fantastyki, tym lepszy horror – tak to widzę. :) 

Najogólniej – moje serce zdobywają poruszające, oryginalne pomysły oraz ich odpowiednie, dobre lub bardzo dobre wykonanie. :) 

Pecunia non olet

OldGuard poruszyła ważne kwestie, dzięki:

 

1. Wydawało mi się zawsze, że bycie Lożaniniem to nie tylko pewnego rodzaju forumowa nobilitacja, ale też obowiązek, więc naprawdę dziwię się, że w Loży są osoby, które decydując o najważniejszym forumowym wyróżnieniu, nie zostawiają komentarza z ŻADNYM uzasadnieniem. Nawet zgłaszając do biblioteki trzeba pod opowiadaniem napisać parę słów. Rozumiem brak czasu i życiowe obowiązki, ale po to jest “ławka rezerwowych”.

Popieram zdecydowanie i proszę o to samo od miesięcy... Bardzo staram się nie być nominowaną, ale – nawet jako nominująca – chciałabym wiedzieć, czemu ktoś daje NIE... 

 

2. Głosy dyżurnych – wg mnie głos dyżurnych (3 pkt na 5) ma za dużą wagę.

Za tyle czytania w każdy dzień dyżuru? surprise Tutaj się zgodzić nie mogę, sorry... Bez naszych głosów, najciekawsze teksty w ogóle by przepadały.   

 

3. Pewna monotematyczność nagradzanych tekstów – no, tu musi być smutno i ogólnie “więcej żalu”.

A to już kwestia tego, co proponują Czytającym Autorzy. :) 

Pecunia non olet

Wiedźmin – w zasadzie czysty romans i to ze zdradami, rozpaczą i tęsknotą. I mordobiciem, haha!

U Dukaja – prawie wszystko, co czytałem, miało mocną linię “pan poznał panią”.

Lem – niby wyjątek, ale przecież wyróżniane przez większość Solaris to tak naprawdę jedno wielkie wycie za utraconą miłością, tyle że w filozoficzno-fantastycznym anturażu. 

No... cokolwiek. Nawet, nie wiem, pierwszy z brzegu Shrek :D Czy tam Gwiezdne Wojny (!)..

Wszędzie te romanse. No, może poza literaturą czy filmem typowo dla młodego widza. Ale w sumie... nie... Też nie :D Pocahontas, Avatar, Kopciuszek... paaaanie, plaga jakaś. 

Przeklejam pierw wątek z SB i moją wypowiedź:

 

Ja chciałbym się podpisać pod tym co Bard powiedział. Jim też zarzucił bardowi, że odszedł z Loży, ale ja też mu to mówiłem, że szkoda. Co to do tenedcyjności Loży, jestem przekonany, jak mówił Zanais w wątku opowiadał po boomersku “za moich czasów to było” każdy będzie wspominał loże, taką jaką mu wychodziło dobrze. Natomiast – prawdą jest też co mówi Bard, że od kilku miesięcy dostrzegalne jest gołym okiem preferowana tematyka Loży.

 

Moim zdaniem to nie do uniknienia, ale nie powinno to być na tyle dostrzegalne. A jest.

 

Melodramat, najlepiej Cierpienia Młodego Wertera i dość życiowe tematy. Ja jestem dopiero od grudnia i szczerze, jakos te piórka mnie mało interesują. Piszę dla siebie i miłych kometnarzy. A jak wydam, to nie tutaj prozę. Forum jest dla mnie miejscem do nauki i poznania – wspaniałych ludzi.

Zawsze celem dla mnie też była biblioteka i jak mój “Hak na potwory”  spodobał  się użyszkodnikom pierwszy razm, pamiętam zresztą pierwszy klik – od barda własnie :) Bardzo się wtedy cieszyłem.

 

Co do piórek i loży. Nie wiem czy mam prawo się wypowiadać w tej kwestii z uwagi na mój staż, ale wiem, ze to nie tylko moje spostrzerzenia, że upodobania Loży dość łatwo rozczytać. Owszem zawsze będą upodobania. Zawsze będą agendy. No ale też sądze, że istotne jest by była pewna równowaga. Jakoś nie zaobserwowałem tejże  równowagi.

 

Myślę, że nigdy się osiągnie pełnej sprawiedliwości, z uwagi, że każdy ma swoje preferencje. Ale trzeba przynajmniej do tego dążyć.

 

I teraz garść przykadów.

 

W sumie zostałem na chwilę dyżurnych bo chciałem, że była jakaś równowaga, bo zauważyłem, że beeecki został dyżurnym a był obok barda – jednym z nielicznych ludzi od przygódowek. Ja też takowe piszę, co prawda fanfikowe (ale obiecuje, że z nimi już powoli się przenoszę na wattpada, bo to jednak tylko fanfik), to jednak uznałem, że warto w tej kwestii pisać. No i starałem się to robić ale obiecałem sobie, że nie będę nominował do piórka jako najlepsze opowiadanie miesiąca kilku prac. Nie wiem czy to w ogóle ma to jednak sens, jak inni piszą inaczej.

 

Dodam, że prawdę rzecze @OldGuard, pisząc że dyzurni mają zbyt duża wagę do głosowania. Bo z całym szacunkiem, bruce, ale moim zdaniem jesteś bardzo aktywną użytkowniczką i dyżurną, i chwała ci za to, jesteś  dobrym aniołem tego forum, ale nie wszyscy mają takie tempo czytania z dyżurnych. Efekt taki, że naprawdę nominują to góra-trzy osoby, o jasno określonych predyspozycjach. Może też dyżurni powinni być bardziej zróżnicowani jak Lożanie? Ja wrócę, do dyżurownia, może po wakacjach.

 

Mam nadzieje, że nie odbierzesz to jako afront, lecz zwrócenie uwagi, że wprowadza to pewną nierównowagę i powinnaś być dyżurną od takich spraw, ale powinny też dyżurnymi być osoby które coś konkretnie lubią i czytają i dają szanse innym swym 0,5 TAK-iem. To samo się tyczy Lożan.

 

Wiec uważam, że dyżurni też powinni być w miare inaczej wybierani. Oczywiście, że to kwestia wielkości forum które nie jest liczne.

 

Ja z uwagi na życie zawodowe się trochę wycofuje i też chcę coś samemu coś napisać. Ale postaram się wrócić do opowiadań i czytać głownie przygodówki, by takowi ludzie nie czuli się pokrzwydzeni.

 

Druga to rzecz w ogóle partykularna. Jakby forum był nowocześniejsze byłby “klik” obok i klik do nominacji. Może wtedy poszczególni użytkownicy by o tym wiedzieli. Forum zwyczajnie nie jest też zbytnio responsywne w tej kwestii.

 

Uff. Dużo wątków porobiłem. 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Nie, Melendurze88, absolutnie. Ja zawsze gorąco zachęcam do nominowania innych Portalowiczów. :) I jestem za tym, aby mieli rozmaite preferencje. :) I jestem za tym, aby zgłaszane teksty były zróżnicowane. :)  Przypominam, ze nie tylko Dyżurni mogą nominować. :) Kto jeszcze ostatnio był aktywny przy nominacjach, a nie pełnił tej roli? Jakie teksty wybierał? :) 

Bo mój jeden głos niewiele przecież da, jeżeli nie będzie głosów innych Użytkowników Portalu. :) 

Pecunia non olet

Dodam, że na watpadzie są recenzentki które czytają i robią recenzje i piszą wyraźnie co czytają, czego nie czytają.

 

Moim zdaniem może warto zrobić dyżurnych specjalizujacych się w niektórych tekstach, które bedą oceniać stricte konkretnie gatunki. Trudno prosić bruce która nie lubi wulgaryzmów. Trudno mnie prosić by czytać obyczajówki.  Może zrobiłoby się dyżurni którzy by mieli dodatko w sygnaturkach “czytam to, specjalizuje się w tym?”

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Bardjaskier napisał:

Chciałbym, aby jak najwięcej użytkowników wypowiedziało się w tym temacie

A zatem potraktowałam poważnie ten wątek i napisałam szczerze, jak to jest w moim przypadku. :) Może zatem zapytam najpierw Autora wątku, czy chodziło Mu o szczere i poważne wypowiedzi, czy o bezsensowne kłótnie i atakowanie innych zamiast wyrażenia własnego zdania i zajęcia konkretnego stanowiska.  :)

 

Melendurze88, obawiam się, że to nierealne. :) Autorzy piszą to, co mają ochotę. :) 

Pecunia non olet

Nie, Melendurze88, absolutnie. Ja zawsze gorąco zachęcam do nominowania innych Portalowiczów. :) I jestem za tym, aby mieli rozmaite preferencje. :) I jestem za tym, aby zgłaszane teksty były zróżnicowane. :)  Przypominam, ze nie tylko Dyżurni mogą nominować. :) Kto jeszcze ostatnio był aktywny przy nominacjach, a nie pełnił tej roli? Jakie teksty wybierał? :) 

Tak. Ale antyczna struktura portalu zniechęca do tego, żeby wogóle się odnaleść w tym. IMHO, moim zdaniem znacznie bardziej sie odnajdziesz w swoich preferencjach niż tych których zwyczajnie nie lubisz. Ciężko cię prosić byś czytała teksty fasolletiego o naturze wszechrzeczy w dolnej części ludzkiego układu pokarmowego i jego wulgarnych tekstach. A pamiętam, że np. Maciek sie bardzo przy nich śmiał i zgłosił do biblio. Dlatego sądze, że trzeba system zmienić , a nie dyżurnych :] Co do Loży to sprawa jest trochę bardziej zagmatwana. Ale jak mówię – w tej kwestii i Old i Bard wyrazili dostatecznie większość moich postulatów. 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Melendurze88, obawiam się, że to nierealne. :) Autorzy piszą to, co mają ochotę. :) 

No tak, ale mówimy o dyżurnych :] 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Ciężko cię prosić byś czytała teksty fasolletiego o naturze wszechrzeczy w dolnej części ludzkiego układu pokarmowego i jego wulgarnych tekstach.

 

Przez grzeczność nie zaprzeczę.laugh

 

Wracając do tematu nominacji, nadal uważam (o czym już pisałam parokrotnie wcześniej), że limit górny jest zbyt wysoki. 

Pecunia non olet

Melendurze88, obawiam się, że to nierealne. :) Autorzy piszą to, co mają ochotę. :) 

No nie mogę się z tym zgodzić. Piszą dużo, ale kwestia co jest nominowane, a nie co wrzucane. 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

No tak, ale mówimy o dyżurnych :] 

Czyli np. w danym miesiącu jest zamieszczonych trzydzieści tekstów, w tym dwadzieścia horrorów i tylko jeden dyżurny zgłosił wcześniej, że je lubi czytać. To pozostali mają mieć dziesięć, a on jeden dwadzieścia? 

To od Autorów zależy, co jest publikowane. :) Nie od preferencji Dyżurnych. :) 

Pecunia non olet

Zastanówcie się na teoretycznym przykładem:

 

Są dwa opowiadania – komedia i dramat. Oba są tak samo dobre, który na dzień dzisiejszy ma większą szansę na nominację i piórko. 

 

Jeśli wybór padł tylko na jeden z tych tekstów to dochodzimy do sytuacji gdzie ludzie przestaną pisać albo komedie albo dramaty. 

 

Dlatego gatunek nie powinien mieć znaczenia przy nagradzaniu tekstów – od tego mogą być tematyczne konkursy. 

 

 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Ok, Bardjaksierze, a ja najpierw bardzo chciałabym Cię prosić, abyś napisał, czy tu ma być chryja i wzajemne obrzucanie się błotem, czy mamy poważnie podejść do Twojego zapytania i szczerze pisać, co myślimy? :) 

 

Co do Twojego przykładu, który podałeś powyżej:

Są dwa opowiadania – komedia i dramat. Oba są tak samo dobre, który na dzień dzisiejszy ma większą szansę na nominację i piórko. 

A kto to ocenia, że one są “tak samo dobre”? Czy można to w ogóle tak porównać? 

 

Jeśli wybór padł tylko na jeden z tych tekstów to dochodzimy do sytuacji gdzie ludzie przestaną pisać albo komedie albo dramaty. 

Czy możemy na dzień dzisiejszy powiedzieć, że w ostatnich miesiącach nie pojawił się u nas żaden: dramat, szort, przygodówka, horror, tekst żartobliwy, wiersz, fragment, drabble itp.? Bo moim zdaniem każdy pisze i publikuje, co tylko chce. Wiemy, że z reguły mało osób czyta fragmenty. Brakuje ich u nas? Podobnie wiersze. :)

Pecunia non olet

Wiedźmin – w zasadzie czysty romans i to ze zdradami, rozpaczą i tęsknotą. I mordobiciem, haha!

U Dukaja – prawie wszystko, co czytałem, miało mocną linię “pan poznał panią”.

Lem – niby wyjątek, ale przecież wyróżniane przez większość Solaris to tak naprawdę jedno wielkie wycie za utraconą miłością, tyle że w filozoficzno-fantastycznym anturażu. 

No... cokolwiek. Nawet, nie wiem, pierwszy z brzegu Shrek :D Czy tam Gwiezdne Wojny (!)..

Wszędzie te romanse. No, może poza literaturą czy filmem typowo dla młodego widza. Ale w sumie... nie... Też nie :D Pocahontas, Avatar, Kopciuszek... paaaanie, plaga jakaś. 

Trochę wycinasz wątki z kontekstu. I dodatkowo spłycasz strasznie temat.

 

Wiedźmin to było dark fantasy, gritty realism, opowiadania były bardzo rożnorodne podejmujące tematykę filozoficzną z ponurym metakomentarzem rzeczywistości przez autora, mocno zróżnicowane. Był romans, ale nie był dominujący. 

Dukaja przeczytałem Starość Askoltotla i takiego wątku nie uraczyłem.

 

Romans jest potrzebny, fajny, co wrzuciłem w komenatrzu, ale moim zdaniem jako smaczek, a nie wątek główny. Ale co kto woli, to kwestia preferencji :) 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Bruce 

 

Chodzi o to czy wszystkie gatunki są tak samo doceniane, a nie o to kto je ocenia.

Jeśli jest trend, że na forum częściej są doceniane dramaty, to powoduje, że inne gatunki przestaną się pojawiać. 

 

I jeśli tak jest, to trzeba brać na to poprawkę i zacząć też dawać szansę innym tekstom. 

 

Oczywiście po uwzględnieniu tego, że są dobrze napisane :).

 

I oczywiście, że pojawią się horror, fantazy i Sf ale nie o to chodzi. Chodzi o treść. Może być horror gdzie głównym elementem jest dramat i horror gdzie głównym elementem fabuły jest akcja. I tu jest haczyk bo jest wrażenie, że ten z akcją będzie miał mniejsze szanse na wyróżnienie. 

 

 

 

 

 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Hmmm, no tylko:

 

akcyjniak potrzebuje TON emocji i dramaturgii, inaczej jest nudną sekwencją wydarzeń. A dramat te emocje i dramaturgię ma “sam z siebie” i potrzebuje jedynie modicum akcji, ot, żeby fabuła nie stała w miejscu. Emocje to niejako podstawa*.

 

Więc choć osobiście lubię straszne stwory i ciachanie mieczykiem, to nie wiem, czy to nie jest raczej tak, że te dramaty** portalowe nie zdobywają wysokich ocen, bo są średnio mniej “dziurawe” niż akcyjniaki, a nie ze względu na skrzywienie loży.

 


 

* wyłączając, być może, takie gatunki jak hard sf, no ale dobrego hard sf i tak się tu mało pojawia, bo to trudne do pisania

** nie jestem przekonany, czy właściwie używamy tego słowa, ale chyba wszyscy, którzy śledzą piórka wiedzą, o jakich opowiadaniach mówimy

enixe conatus et feliciter gessi / sed extremo nihil interest / mi perendum ut omnia perdam / sed extremo nihil interest

Jak dla mnie piórka są wyznacznikiem zdolności nie tyle pisarskich, co forumowych. 

 

A złote są arbitralne na tyle, że nie ma dowodu na to, że lepszych nie znajdziesz w poczekalni. Jestem pewien, że w utworze złotym nikt nie wskazałby pewnych naruszeń tak mocno jak w utworze z poczekalni. Jestem przekonany, że na forum panowała czołobitność wobec rzeczy uznanych i zupełna dowolność w ocenie nieokreślonych. Jestem zdania, że sprawiedliwości na forum nigdy nie było, nie będzie. Tak jak w ludzkości w ogóle. Jestem raczej przekonany, że na forum od umiejętności, przez wiele lat ważniejsze były przyjaźnie i znajomości. A może wręcz przeciwnie, waśnie i animozje? A może jedne i drugie?

 

No i?

 

Czy powinienem rwać z siebie szaty? Niekoniecznie. Ja bym zapytał lepiej, kto z forumowiczów, co tu bywał przez wiele lat, najlepiej się odnalazł na rynku, gdzie nie ma miejsca na podejrzenia o bycie znajomym, o bycie bywalcem. Kto odniósł największe sukcesy i jak forum mu dawało lub nie dawało żyć w czasach sprzed pisarskiego sukcesu? Czy mamy przykłady? Zarobki, nakłady, nagrody? Bo chyba to byłaby najlepsza weryfikacja piórek. Stosunek ilości i koloru piórek do sukcesu kariery pisarskiej. 

 

Piórko złote to trochę... musztarda po obiedzie. I przyznam zupełnie, to jest komentarz akurat złośliwy. 

 

Ale, ale. Czy ktoś zna obecne przeliczniki piórka na złotówki? 

Artystom więcej, szybko!

akcyjniak potrzebuje TON emocji i dramaturgii, inaczej jest nudną sekwencją wydarzeń. A dramat te emocje i dramaturgię ma “sam z siebie” i potrzebuje jedynie modicum akcji, ot, żeby fabuła nie stała w miejscu. Emocje to niejako podstawa*.

 

 

Może tak być, ale skoro tak jest to skąd ta dyskusja :). Przytoczyłem komedie – kiedy ostatni raz taki tekst otrzymał wyróżnienie? "Akcyjniak" często ma dużo dramaturgi ale rozłożonej na inne elementy niż typowy dramat. A dramat często trafia w słabiznę czytelnika tanimi środkami – więc masz rację tym bardziej powinno się doceniać inne gatunki bo mają pod górkę;)

 

 

Więc choć osobiście lubię straszne stwory i ciachanie mieczykiem, to nie wiem, czy to nie jest raczej tak, że te dramaty** portalowe nie zdobywają wysokich ocen, bo są średnio mniej “dziurawe” niż akcyjniaki, a nie ze względu na skrzywienie loży.

Jak by to powiedział Yoda "Nie, są szybsze i łatwiejsze – bardziej  nęcące". 

 

Jeśli lubię lody truskawkowe, a nie lubię malinowych to te pierwsze zawsze będą mi się wydawać lepsze :). Problem polega na tym gdy muszę kupić lody dla większej ilości osób ;), bo ktoś może mieć uczulenie na truskawki:)

 

 

Beeeecki

O no i właśnie to co Silver napisał. Czy nie jest tak, że to też większość chce czytać? Po prostu, wolny rynek :)

 

Dobre pytanie, a to chyba odpowiednie miejsce by to sprawdzić:)

 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Przytoczyłem komedie – kiedy ostatni raz taki tekst otrzymał wyróżnienie?

Teraz w czerwcu za maj.

 

"Akcyjniak" często ma dużo dramaturgi ale rozłożonej na inne elementy niż typowy dramat.

Powinien mieć. A czy często ma, tu na portalu?

 

A dramat często trafia w słabiznę czytelnika tanimi środkami

Na pewno bym nie powiedział, że one są tańsze niż inne gatunki.

 

więc masz rację tym bardziej powinno się doceniać inne gatunki bo mają pod górkę

No właśnie nie wiem czy autorzy innych gatunków mają pod górkę, czy po prostu autorzy smutnodramatów zazwyczaj lepiej widzą cel.

Ale być może. Widzę, że wiele osób tu czuje jakieś skrzywienie.

 

Jeśli lubię lody truskawkowe, a nie lubię malinowych to te pierwsze zawsze będą mi się wydawać lepsze :)

Nooo tylko ja lubię akcyjniaki, horrory etc. Jakiś tam smutnodramat napisałem, ale na pewno zbaczam osobiście raczej w stronę brzydkich potworów, ładnych pań i ciachania mieczykiem.

 

 

enixe conatus et feliciter gessi / sed extremo nihil interest / mi perendum ut omnia perdam / sed extremo nihil interest

No i git Zakapior o to chodzi by poznać opinię użytkowników:)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Bruce,

 

Popieram zdecydowanie i proszę o to samo od miesięcy... Bardzo staram się nie być nominowaną, ale – nawet jako nominująca – chciałabym wiedzieć, czemu ktoś daje NIE... 

 

Tak, dzięki za to :)

 

Ja sobie chętnie zaglądam w komentarze nie tylko pod swoimi tekstami, bo wiele można z nich wyciągnąć. Mam i miałam swoich ulubieńców na forum pod tym względem (np. nieodżałowanego Osvalda, chociaż tutaj możesz mieć złe z nim wspomnienia, ale wydaje mi się, że pod tą jego warstewką chamskości była wartościowa merytoryka). I bez względu na to, czy głos jest na tak, czy na nie, wydaje mi się, że powinien być uzasadniony – nawet krótko, ale jednak. 

 

Za tyle czytania w każdy dzień dyżuru? surprise Tutaj się zgodzić nie mogę, sorry... Bez naszych głosów, najciekawsze teksty w ogóle by przepadały.   

 

Nikt nie odbiera Dyżurnym prawa do głosu. Wręcz przeciwnie – to ważna funkcja i Wasza opinia powinna ważyć więcej niż głos przeciętnego użytkownika, bo wynika z większego doświadczenia i odpowiedzialności za poziom forum.

Jednocześnie odnoszę wrażenie, że obecnie znacznie łatwiej dostać nominację do Piórka niż kiedyś. Rekordowa liczba nominacji w ostatnim czasie zdaje się to potwierdzać. Do tego dochodzi mój własny, anegdotyczny przykład – od powrotu w lutym sama dostałam ich kilka, a z perspektywy czasu uważam, że przynajmniej jeden z nominowanych tekstów był po prostu średniakiem i nie powinien znaleźć się w gronie wyróżnionych.

Oczywiście późniejsze głosowanie Loży stanowi dodatkowy filtr i ostatecznie weryfikuje nominacje. Mimo to bliższe jest mi podejście Ślimaka, które kiedyś opisał w jednym z komentarzy. Parafrazując dość swobodnie: do Piórka warto zgłaszać przede wszystkim teksty, które rzeczywiście uważamy za najlepsze w danym miesiącu i które mogłyby służyć jako wzór dla nowych użytkowników forum.

Z tego, co obserwuję, część użytkowników traktuje nominację bardziej jako sygnał: “niech Loża się temu przyjrzy” albo “niech tekst zdobędzie większą widoczność”. Rozumiem takie podejście, ale mam wrażenie, że w efekcie sama nominacja zaczyna tracić na znaczeniu. Skoro zgłaszanych jest bardzo wiele tekstów, często nie dlatego, że są wybitne, lecz po to, by zwrócić na nie uwagę, to ranga piórek – przynajmniej w moim odczuciu – stopniowo się rozmywa.

 

Od tego można wyjść do kolejnych wątków, które też są bolączką forum – np. stosunkowo niska aktywność użytkowników. Dla przykładu, jeśli nominację zdobywają “płodni” autorzy, którzy jednocześnie własną aktywność ograniczają do odpowiadania na komentarze pod swoimi tekstami lub – ewentualnie – skomentowania szortów/drabbli, nie mają motywacji, aby się mocniej udzielać.

 

A to już kwestia tego, co proponują Czytającym Autorzy. :) 

 

Tak, z tym nie sposób się nie zgodzić :). Mnie samej najłatwiej tworzy się teksty, które wpadają w jakąś emocjonalność, chociaż staram się wychodzić ze swojej pisarskiej strefy komfortu i sięgać po inne gatunki.

Zgadzam się mimo wszystko z Bardem, że widać pewien schemat w tekstach piórkowych i głośno się zastanawiam, czy wynika to z preferencji samych autorów? Bo jeśli horrory się nie przebijają na forum, to motywacja autora do ich publikacji spada, więc albo szuka sobie innego miejsca (np. Wattpad), albo sięga po inne gatunki. I wtedy zostajemy z nadreprezentacją melodramatów.

 

Dobra, przepraszam za ten wylew z rana. Wątek wydał mi się jednak na tyle ciekawy, że wyrzucam, co samej leży mi na sercu.

Those who don't believe in magic will never find it

Nie licząc złotych, piórka dostałem za: komedie x2, dramat, horror x3, przygodówkę x3. Także tego...

W wielkim uproszczeniu widzę to tak – czytamy dla emocji, a łatwiej o emocje w dramacie niż przygodówce czy opowiadaniu wojennym. Nie dlatego, że przygodówka nie może mieć emocji, tylko dlatego, że trudno przygodówką zachwycić czytelnika. Zobaczcie sobie na antologie arcydzieł sf czy fantasy. Nie przypominam tam sobie wielu prostych przygodówek, gdzie się piorą po łbach i tyle. To zazwyczaj głębsze teksty, trudniejsze do napisania, ale...

Ile opowiadań z antologii uważam za słabe? Sporo. Tak to jednak jest w literaturze, że nagradzane teksty są nagradzane, bo komuś wpadły w oko. Czy w jakiejkolwiek dziedzinie sztuki jest inaczej? Nie. Filmy, obrazy, muzyka – nigdy nie dziwiliście się, czemu akurat takie, a nie inne dzieło zostało nagrodzone? Wszędzie trzeba się “wbić” w gusta jury.

Zmiana Loży nic nie pomoże, bo każdy człowiek kieruje się jakimiś kryteriami, i tyle. Jeśli będzie Loża, w której znajdą się sami fani militarnych opek, to zaraz raban podniosą twórcy dramatów itd. Jasne, fajnie by było, gdyby każdy w Loży był oczytany we wszystkich gatunkach i potrafił wyjść ze swojej strefy upodobań... ale to utopia.

 

Za tych moich boomerskich czasów były oskarżenia o Towarzystwo Wzajemnej Adoracji. Że Loża nagradza piórkami tylko kilka określonych osób. Matematyczne dowody pokazywały co innego, ale i tak nie przekonały oskarżycieli. Tak więc narzekania na Lożę mają tutaj już długą tradycję :)

 

 

Jednocześnie odnoszę wrażenie, że obecnie znacznie łatwiej dostać nominację do Piórka niż kiedyś. Rekordowa liczba nominacji w ostatnim czasie zdaje się to potwierdzać. Do tego dochodzi mój własny, anegdotyczny przykład – od powrotu w lutym sama dostałam ich kilka, a z perspektywy czasu uważam, że przynajmniej jeden z nominowanych tekstów był po prostu średniakiem i nie powinien znaleźć się w gronie wyróżnionych.

Oczywiście późniejsze głosowanie Loży stanowi dodatkowy filtr i ostatecznie weryfikuje nominacje. Mimo to bliższe jest mi podejście Ślimaka, które kiedyś opisał w jednym z komentarzy. Parafrazując dość swobodnie: do Piórka warto zgłaszać przede wszystkim teksty, które rzeczywiście uważamy za najlepsze w danym miesiącu i które mogłyby służyć jako wzór dla nowych użytkowników forum.

Z tego, co obserwuję, część użytkowników traktuje nominację bardziej jako sygnał: “niech Loża się temu przyjrzy” albo “niech tekst zdobędzie większą widoczność”. Rozumiem takie podejście, ale mam wrażenie, że w efekcie sama nominacja zaczyna tracić na znaczeniu. Skoro zgłaszanych jest bardzo wiele tekstów, często nie dlatego, że są wybitne, lecz po to, by zwrócić na nie uwagę, to ranga piórek – przynajmniej w moim odczuciu – stopniowo się rozmywa.

 

 

OldGuard, dzięki Ci za miłe słowa heart i – cytując Twoją opinię – napiszę tak: tutaj chyba leży sedno problemu. 

 

Też uważam, że obecnie nominacji jest więcej. Czy łatwiej je dostać? Nie wiem, trudno powiedzieć, bo trzeba by wówczas porównać sporo statystycznych zestawień (np. aktywność Autorów, ilość debiutów od Świeżynek, ilość konkursów itp.).  Ale o tym była już mowa w innym wątku, chyba tym o wykresach Roberta Raksa. Więcej opek to i więcej szans na nominacje. Nie jest to konieczna zależność, lecz – logicznie – możliwa. :)  Zazwyczaj na Konkurs piszemy jak najlepiej, bo poprzeczka jest postawiona wysoko. :) 

 

Piszesz o “przykładzie absurdalnym” swojego tekstu. :)  Ja przy każdej mojej nominacji byłam równie zdumiona, możesz mi wierzyć. :)) Lecz równocześnie szanowałam zdanie Nominujących – to Ich zasługa, chylę czoła i dziękuję. heartkiss

 

Problemem naprawdę poważnym – przynajmniej dla mnie – jest to, na ile możemy jako Dyżurni/Użytkownicy “wyczuć/przewidzieć/mieć pewność”, że dany tekst wart jest zgłoszenia do nominacji. Bo tu nie chodzi bynajmniej o to, aby Loży wpychać każde opko, aby się namyślała. Napiszę, jak ja to widzę z mojej perspektywy: nie chcę pełnić roli boga/bożka i być wszechwiedzącą. Bo w sumie, kto z nas ma prawo takim bożkiem być? Kto ma prawo twierdzić w imieniu całej Społeczności, że dany tekst, zgłoszony przez parę osób, na sto procent nie nadaje się? Skoro czuję, że opowiadanie zasługuje w ten czy inny sposób na bliższe przyjrzenie się mu, daję klik do Piórka. Jeśli ktoś jeszcze mnie poprze, utwierdzam się w przekonaniu, że nie pomyliłam się całkiem.  Jeżeli nikt mnie nie poprze, nie uważam, abym popełniła zbrodnię.  :)

No i wreszcie kwestia głosowania... To, że Loża jest w podsumowaniu na NIE, wcale nie znaczy, że tekst jest słaby. Szanuję zdanie Loży, niemniej ja mam czyste sumienie – dałam szanse tekstowi, który nie tylko moim zdaniem zasługiwał na głębsze poznanie go.  :)

Przychodzi mi tu na myśl przykład choćby moich wypocin – często czytałam komentarz: “ale to już było, nawiązujesz do poprzedniego tekstu, nie ma tu niczego nowatorskiego, widać i czuć fragmenty tamtego opowiadania”. Mam nadzieję, że Bardjaskier się nie obrazi, ale nasuwa mi się i Jego przykład – zachwycona serią opowiadań o małych, krwiożerczych stworzonkach, nominowałam kilka z nich. :)  Piórko zdobyte, serdecznie gratulowałam, lecz Loża w pewnym momencie sama zaczęła opiniować, że “to już było, brak zaskoczenia, nic nowego”. Tekst czasem nie jest zły, lecz – w moim odczuciu – Lożanie czekają na coś nowego, świeżego, innego, pachnącego cudowną pomysłowością, zaskoczeniem i rewelacyjną nowością. Ja spełniłam powierzone mi zadanie – przeczytałam, wskazałam, co moim zdaniem jest do poprawy, zgłosiłam po głębszym przemyśleniu dany tekst. To tylko jeden mały głos. :) Znowu robimy z nominowania aferę, jakby to były góry złota, a nie tylko zwyczajne Piórka! :) Nie mamy większych problemów? Serio? :) 

Skoro zastanawiamy się, czy nominować, czy tyle zgłaszać, czy przesadzać z ilością, skupmy się na porównywaniu ilości publikowanych tekstów kiedyś i dziś. Duża ilość opowiadań znaczy się dużo czytania i – być może – więcej nominowania. Skoro tak nam źle z tymi nominacjami, może odwróćmy cały porządek? – zabrońmy komukolwiek publikowania czegokolwiek? Nie będzie tekstów, nie będzie dyżurowania, a tym bardziej – nominowania, więc nie będzie też głosowania. I wszyscy będziemy “uchachani po pachy”. Żyć, nie umierać!  Sielanka! Portal literacki – bez literatury. :) Nikt nikomu nie pozazdrości nominacji czy Piórka, nikt o nic nie będzie walczył, bo – niczego nie opublikuje. :) 

Pecunia non olet

Cześć, ja nie jestem zbyt długo na forum ale to, co chciałbym w tym wątku zasugerować, to zmianę, która sprawi, że ocena 1-6 będzie anonimowa. Mam wrażenie, że jest to zbyt rzadko wykorzystywany sposób oceny opowiadania, a mógłby już na wstępie zachęcić ludzi do czytania. Problem w tym że obecnie nikt nie chce dawać ocen innych niż 5 albo 6, aby nie zrazić do siebie innych czytelników. Przez to mechanizm ten jest całkowicie nieprzydatny. Zmieniłbym też skalę np na 1-10 aby nie kojarzyło się tak bardzo z ocenami w szkole. 

 

W kwestii niewspółmierności ocen opowiadań nieznanych i dobrze znanych na forum osób: jako osoba, która na forum jest od niedawna, muszę przyznać, że faktycznie jest to zauważalne, ze teksty osób bardziej znanych są częściej komentowane i wyżej oceniane niż teksty osób, których nick nie jest jeszcze rozpoznawany. I tu uważam, że dyżurni robią wielką robotę, za co sam jestem wdzięczny. 

@Zanais. 

 

Pewnie ktoś by stwierdził, ze user z 7 miesięcznym stażem winien siedzieć cicho i sie nie wypowiadać. No ale nie znam, a sie wypowiem raz wtóry.

 

No i jeszcze wracając do nominacji, zgadzam się ze Ślimakiem, że nominowane powinny być tylko teksty uznane za top w danym miesiącu, a nie po to, żeby loża się im przyjrzała, bo są ok. Czytasz wiele tekstów? To wiesz, które są lepsze, a które gorsze, więc wybierz te najlepsze i nominuj.

 

Cytując ciebie z wątku statystycznego gdzie poruszyłeś niezwykle ważne tematy, robilem to przez pierwszy miesiąc. No ale jak zobaczyłem X nominacji uznałem, że nie warto i po co ja mam się starać i wybierac jedną nominację per miesiąc jako dyżurny?

 

Ergo mówisz, że 

Zmiana Loży nic nie pomoże, bo każdy człowiek kieruje się jakimiś kryteriami, i tyle.​

 

Zgoda, ale nie do tego bard podniósł temat, a dla zmiany rążącej w oczy schematyczności tekstów nominowanych. A też sam powiedziałeś w wątku cytowanym wcześniej:

 

Bo idąc takim rozumowaniem, dlaczego nie nominować wszystkiego na portalu? Pamiętam teksty, które nie zostały nominowane, mimo że (moim zdaniem) na to zasługiwały, bo akurat nikt nie zajrzał. Wiadomo, w społeczności zawsze będą takie problemy – jak sam wspominałeś wyżej, znani autorzy mają łatwiej. Gdybym teraz dał opowiadanie na portal,  stara gwardia, która mnie jeszcze pamięta, na pewno zajrzałaby chętniej niż do jakiegoś świeżaka, który dopiero co się tu zjawił. Dlatego nie krytykuję systemu Loży, bo on zawsze będzie obarczony jakimiś problemami. Wskazuję tylko, że te problemy czasem są bardziej intensywne, czasem mniej. ​

 

I ja się bym podpisał pod tamtą twoją wypowiedzią. Natomiast nie można akceptować stanu rzeczy, też nie po to sie wypowiedziałeś wtedy, żeby tak było. Moim zdaniem trzeba dążyć do pewnej równowagi, choć problemy zawsze będą.

 

No ale skoro parę tutaj osób już wskazało pewne problemy i zgodziło się z twoimi stwierdzeniami, barda, moimi i Old, to znaczy, że jakaś nierównowaga istnieje.

 

 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Brak równowagi będzie zawsze. To literatura – na niektóre piórkowe opka nie zagłosowałbym nawet do biblioteki, ale po to Loża jest dziewięcioosobowa, żeby nagradzać większością głosów.

Zresztą jakie rozwiązanie proponujecie? Nie zmusicie ludzi, żeby nagradzali teksty, które im się nie podobają. Wybierzecie nową Lożę? To pojawią się nowe preferencje, może jeszcze bardziej odbiegające od takich, których szukacie.

Cześć

Myślę, że jeśli faktycznie istnieje problem z tendencją do nominowania dramatów i melodramatów, to w końcu portal się nasyci. Trochę nie rozumiem, dlaczego piszący mieliby celować w dramaty tylko dlatego, żeby ustrzelić piórko. Może ktoś ma taką taktykę, ale po co? :-) 

Piszę, co aktualnie mi się podoba. 

Skład loży rotuje. Dlatego uważam, że jeśli jest problem z monotematyką, to rozwiąże się sam z czasem, gdy w loży będą inne osoby, z odmiennym gustem. 

Pozdrawiam

Brak równowagi będzie zawsze.

Będzie, ale bez dążenia i ciągłej poprawy jest wtedy znączacy spadek jakości. Dążyć do obiektywizmu trzeba zawsze, ale nie oznacza, że zostanie osiągnięty :)

Wybierzecie nową Lożę?

Chyba się i tak wybiera :]

 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Chyba się i tak wybiera :]

No właśnie, co roku inna Loża, a że niektóre osoby są tam wielokrotnie, to dlatego, że najwidoczniej pasują użytkownikom.

Ciekawie się rozwija dyskusja. Dziękuję jfrydr za Twój głos, bo często nowe osoby unikają takich wątków:).

 

Dyżurni

 

Może faktycznie za duża ilość nominacji nie działa zbyt dobrze na glosowanie loży – tu powinna wypowiedzieć się loża.

 

Oceny 

 

System ocen od 1 do 6 faktycznie jest martwy :D Można spróbować zrobić opcję anonimową. Jeśli chodzi o to, że często starzy użytkownicy są oceniani, to wynika tego, że nowe osoby często są bierne i nie komentują, a portal działa na zasadzie wzajemności – a właściwie powinien tak działać;P

 

 

Anonimowość 

 

To super sprawa. W mojej ocenie bardzo sprawiedliwy sposo oceny opowiadań.

 

Gusta

 

Zgadzam się, że każdy ma swoje. I nie da się tego zmienić. Ale skoro dochodzi do sytuacji gdy są promowane teksty o podobnym klimacie, to można dojść do wniosku, że gusta loży są zbyt podobne do siebie. I teraz zależy od tego czy to pasuje użytkownikom, możemy tak sprawę zostawić lub możemy  zmienić członków loży.

 

W mojej ocenie kadencja loży jest za długa. Powinna być możliwość zmiany w połowie roku. Choćby po to by nie dochodziło do sytuacji gdzie są wybierane podobne tematycznie teksty.

 

Na przykład– wybieramy 18 członków loży, połowa lożuje pierwszą połowę roku, a pozostałych 9 lożan resztę roku. 

 

Taki system też działa dobrze jeśli ktoś by chciał zarzucić loży stronniczość.

 

No i jeśli ktoś się zniechęcił, bo na przykład nie dostaje piórek;P, to nie musi czekać całego roku na to by wrócić do portalu :)

 

 

Fantastyczne piórka 

 

Chciałem poruszyć też temat antologii. W chwili obecnej ciągle trwają prace nad antologią z 2024 roku. Wiem, że każdy ma własne sprawy i nie zawsze może poświęcić czas na sprawy związane z portalem  – to oczywiste. 

 

Ale skoro jest taka sytuacja, to może warto zlecić przygotowania firmie zewnętrznej – oczywiście w takim przypadku trzeba mieć środki finansowe by zapłacić za takie przygotowanie antologi.

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Na przykład– wybieramy 18 członków loży, połowa lożuje pierwszą połowę roku, a pozostałych 9 lożan resztę roku. 

A znajdziesz 18 userów, którym się będzie chciało lożować...?

enixe conatus et feliciter gessi / sed extremo nihil interest / mi perendum ut omnia perdam / sed extremo nihil interest

Z antologią FP2024 jest problem organizacyjny. Prace nad tekstami zakończyliśmy w październiku zeszłego roku.

W tym roku pałeczkę przejęła Ambush i wszystko idzie zgodnie z planem.

Przynoszę radość

Galicyjski

 

Dobre pytanie, może trzeba zmniejszyć skład loży do 5 :). 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Anet

 

To dobre informacje :). Co nie zmieniaja faktu, że przydałby się budżet portalowy na promocję, grafików, korektorów i redaktorów – jeśli zaistniałą by taka potrzeba :) 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

System ocen jest martwy, owszem. Czy anonimowe wystawianie ocen coś pomoże? Pewnie skończy się jak na innych portalach, gdzie anonimowo dają jedynki, bo ktoś kogoś nie lubi.

 

Osiemnastu członków Loży? Trudno czasem znaleźć dziewięciu. 

Zmniejszenie ilości lożan? Ok, tylko wtedy jeszcze bardziej w grę będą wchodziły preferencje.

Budżet na FP? Bleh, nie. O to chodziło w FP, że miały być darmowe. Nie trzeba nakładów finansowych, żeby dobrze coś rozreklamować, ale – widzę po antologiach, w których jestem – czasem nawet autorzy mają gdzieś promocję swoich dzieł.

A może się niepotrzebnie doszukujecie wzorców tam, gdzie ich nie ma? (o AI powiedzielibyśmy, że halucynują ;-) )

 

Może nominacje otrzymują utwory dobre, a nie otrzymują ich słabe?

 

W dramacie łatwiej zawrzeć dawkę emocji, która zapadnie w pamięć, poniekąd więc (uproszczenie, wiem), znośny dramat łatwiej napisać niż znośny akcyjniak.

 

A komedia? By napisać dobrą komedię, to trzeba być mistrzem.

Mistrzem jak @Zanais – do tego on dostał swoje piórka za komedie o muppetach, czy jakoś tak, a na pewno o żabie – wybacz Zanaisie, ale Lovin zawsze mi się z Kermitem kojarzył.

Spróbujcie napisać fanfika o muppet show i dostać za to piórko – to dopiero wysoko postawiona poprzeczka.

 

Kiedyś sugerowano, że powinienem zostać członkiem Loży i wielu ludzików chciało na mnie głosować (szaleńcy czy samobójcy?), wymigałem się z tego nie z lenistwa, a z braku czasu – ale gdybym był lożaninem, mielibyście jeszcze trudniej. Co prawda sporo utworów nominuję do piórek – ale to dlatego, że staram się troszkę obniżać wewnętrzną poprzeczkę, jaką gdzieś tam mam.

Bo jak czytam opka tutaj, to praktycznie pod każdym miałbym ochotę napisać: dlaczego bohaterowie tacy papierowi? Dlaczego psychologia postaci nie istnieje? Dlaczego wszystko jest takie powierzchowne? Gdzie jakakolwiek głębia? Gdzie jakakolwiek zgodność z wiedzą o zachowaniach, emocjach, przeżyciach prawdziwych ludzi? Gdzie konflikty wewnętrzne?

 

Więc cieszcie się, że macie Lożę, jaką macie, bo moglibyście mieć na przykład: Jima, Rybaka3, marasa, Caerna i paru jeszcze innych takich wesołych ludków i wtedy piórko wpadałoby raz na rok i to tylko dzięki głosom dyżyrnych ;-)

 

 

 

 

 

Do wszystkiego powyżej dodaj: moim zdaniem, nie wypowiadam cudzych zdań, chyba, że wyraźnie kogoś cytuję. // ksiegamiliona.pl // entropia nigdy nie maleje // Outta Sewer: Jim, in­dio­to Ty, nadal chyba nie ro­zu­miesz

Na przykład– wybieramy 18 członków loży, połowa lożuje pierwszą połowę roku, a pozostałych 9 lożan resztę roku. 

Moim zdaniem takie wybieranie jest bez sensu, bo ja np. z reguły głosuję na Użytkowników, których działanie i aktywność na Portalu widzę w ostatnich miesiącach, popieram i dostrzegam, że mądrze komentują, betują oraz dają pomocne wskazówki Piszącym. I uzasadniają swoje wybory jako Lożanie, czyli wypełniają należycie powierzone Im zadania. Słowem: WIDAĆ ICH. Nie tylko w HP, ale – nade wszystko – w opiniowaniu i mądrym, uważnym czytaniu. A już po sześciu miesiącach bywa, że z takich “Aktywnych Prawie Lożan” nie zostaje praktycznie nikt, bo z rozmaitych powodów odchodzą z Portalu bądź też znacznie ograniczają swoją działalność. I co? Pod koniec czerwca przejmą pałeczkę tylko teoretycznie, ponieważ wybrano ich w styczniu?

Nie wiem, jak z kadencją Loży, czy istotnie jest za długa – tu może najlepiej, gdyby głos zabrali sami Lożanie (byli oraz obecni), jak Oni to widzą, ale co do wyborów, według mnie lepiej byłoby wybierać pod koniec upływu kadencji, jak dotąd.

Podobnie trudno mi powiedzieć, ile osób powinna liczyć Loża. Czy kiedykolwiek liczyła mniej lub więcej członków? Sprawdzało się to, czy nie? Czemu obecnie liczy tylu? Jak udaje się wtedy uzgodnić stanowisko? Czy ogarniacie wszystkie powierzone Wam funkcje? 

Pecunia non olet

Budżet na FP? Bleh, nie. O to chodziło w FP, że miały być darmowe

Nikt nie mówi o opłacie za portal, masz rację to jest Bleh :). Ale można wprowadzić dodatkowe inicjatywy, które dobrowolnie mogą być wspierane przez użytkowników:). 

 

Napisałeś, że użytkownicy nie promują antologi – bo nie każdy ma na to czas. Ale perspektywa z  wyjściem antologi do ludzi wydaje się miła i chyba nikt by nie miał nic przeciwko. No chyba, że chcemy by nasze prace zostały tylko na portalu ;).

 

 

 

 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

A może warto byłoby pomyśleć o dodatkowej kategorii – „Piórko Publiczności”, przyznawanej nie przez lożę, lecz przez użytkowników zwykłą większością głosów?

Takie piórko mogłoby funkcjonować jako osobna kategoria, choć nie wiem, czy leży to w naszej gestii, czy też takie decyzje mogą podejmować wyłącznie założyciele portalu. Innym rozwiązaniem byłoby zobowiązanie się loży do przyznawania jednego dodatkowego piórka, wskazanego przez społeczność.

To byłby kompromis. Loża nadal przyznawałaby swoje piórka zgodnie z własną oceną, a jednocześnie powstałoby wyróżnienie odzwierciedlające gust całej społeczności. Nie chcę powiedzieć, że wybór społeczności byłby bardziej „obiektywny”, lecz o to, że preferencje pojedynczych osób uległyby uśrednieniu. 

Ciekawa propozycja, Robercie. :) 

Pecunia non olet

Tak, też mi się podoba :) 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Jestem na forum od 2018 roku, a nadal nie rozumiem, jak działają nominacje piórkowe, kto jakiej wagi głosem dysponuje, nie wiem, kto jest w loży i w grupie dyżurnych. I wiecie co? Bardzo mi z tym dobrze. Piszę, bo lubię, czasem coś przeczytam i skomentuję, czasem coś wrzucę. Nic więcej mi do szczęścia nie potrzeba. Może zwyczajnie olejemy system piórkowy? I tak wątpię, by ktokolwiek kierował się w doborze portalowej lektury tym, czy tekst dostał piórko, czy nie.

Rozdzióbią nas kruki, wrony i ptaki ciernistych krzewów.

Dzięki temu dyżurni i loża zyskają cenne informacje na temat oczekiwań użytkowników oraz wskazówki dotyczące zarówno nominacji, jak i głosów piórkowych.

Oczekiwań względem? Skoro takie opowiadania są nominowane, (oczywiście nie tylko) to widocznie takie są oczekiwania. Wskazówki dotyczące nominacji i głosów? W sensie? 

I żeby była jasność – nikt nie oczekuje, że dyżurni i loża mają głosować na konkretne opowiadania. Nie. Chodzi o to, by sprawdzić, czy zbyt często są wyróżniane teksty utrzymane w jednym klimacie. To z kolei powinno zwróci  uwagę na teksty, które być może bywają pomijane ze względu na osobiste preferencje.

Gdzie są te pomijane teksty? Te świetne przygodówki i mrożące krew w żyłach horrory, czy komedie? No ja tam wiem gdzie, ostatnio dostały piórka. Ale nie ma ich za dużo ogólnie, nie tylko wśród nagrodzonych, taki fakt.

Chodzi raczej o to, by forum nie zostało zdominowane przez opowiadania utrzymane w jednym tonie.

Dramat fantasy, a dramat sci-fi – do tego jedno na Marsie, inne na Ziemi, trzecie w średniowieczu, jeszcze inne w starożytności, czy mitologiczne – to opowiadania utrzymane w jednym tonie? Czy ogólnie emocje w opowiadaniach już wrzucają teksty do jednego wora?

 

Wybacz, Bardzie, dobrze wiesz, że darzę Cię sympatią i uwielbiam Twoje teksty, zresztą praktycznie miesiąc w miesiąc nominowałem. Ale to jest zwykłe włożenie kija w mrowisko i wybieg personalny, gdzie rzucona teza jest po prostu na wyrost, ale na tyle chwytliwa, że łatwo w nią wpaść. Ludzie nominują to, co im się podoba, a potem Loża decyduje, które z tych tekstów dostają piórka. Co najlepsze, nominowanych dramatów jest sporo, ale czy tak samo często dostają piórka? No to przejrzyj sobie ostatnie wątki piórkowe, bo nie. Pomijając marzec, gdzie oba nagrodzone teksty były dramatami sci-fi (gdzie wszystkim 10 nominowanym tekstom dałeś NIE, mam nadzieję, że nie na złość), to w innych miesiącach, przynajmniej na przestrzeni ostatniego pół roku, wcale nie były w jakiejś znaczącej większości, a przynajmniej nie druzgoczącej “konkurencję” (a mam nadzieję, że do opowiadań marcowych nie ma zastrzeżeń, że pomimo gatunku, są to opowiadania całkowicie zasługujące na piórka). No chyba, że emocje w opowiadaniu już wrzucają je do jednego wora, ale z takim podejściem to...

 

Co, komunę mamy wprowadzić? Może zróbmy miesiąc horroru, miesiąc akcyjniaków, miesiąc komedii, no i na dwa lata zakaz dramatów, już się swoje nakradły – niech każdy ma po równo. Co z tego, że dobrych horrorów wpada mniej, bo nie jest to aż tak popularny gatunek, również w pisaniu, o komediach to już w ogóle nie ma co mówić. Ważne, że ma być po równo. 

Co więcej, kto nominuje? Dyżurni i pojedyncze osoby, jak Hesket, czy Robert Raks (ktoś się jeszcze znajdzie, ale wiecie o co mi chodzi). Każdy stara się nominować obiektywnie, ale ma też jakieś preferencje i to chyba logiczne. Ja osobiście średnio lubię horrory, a między innymi Twoje, Bardzie, zawsze czytałem z wielkim zainteresowaniem i miałeś moje poparcie w nominacjach.

Ale przepraszam bardzo, kiedy ostatnio coś nominowałeś, skoro uważasz, że inne gatunki są niedocenione? Ostatni raz nominowałeś moje opko w lutym, ups, było emocjonalne. Znaczy przypowieść sci-fi, ale po tym co tu czytam, to wystarczy, żeby nazwać je dramatem pełną parą.

Melodramat, najlepiej Cierpienia Młodego Wertera i dość życiowe tematy.

Aha. No tak, bo jak są emocje to już fuj, dla bab XD Trzeba bić potwory, rzucać zaklęcia i bluzgać na krasnoludy. I żebym nie był źle zrozumiany, lubię akcyjniaki i zdażyło mi się takie nominować, nawet dwa na przestrzeni ostatnich dwóch miesięcy, gdzie jedno dostało piórko, drugie mam nadzieję, że dostanie. Ale o czym my rozmawiamy, opowiadania emocjonalne są angażujące, często dają do myślenia, a refleksja to ważne kryterium w literaturze. Co w tym złego, ja się pytam? Można tego nie lubić, ale bagatelizowanie takich tekstów i sprowadzanie ich do poziomu gorszego, niż inne gatunki, jest tym samym z czym teraz walczysz.

Jestem raczej przekonany, że na forum od umiejętności, przez wiele lat ważniejsze były przyjaźnie i znajomości.

A może aktywność, praca i doskonalenie się? Bo po to jest portal? 

No ale tak, wszyscy źli, nieuczciwi, tylko Vacter pokrzywdzony. A ile bet ludzie mieli i piórka pozdobywali, to jest dopiero skandal.

Zarobki, nakłady, nagrody? Bo chyba to byłaby najlepsza weryfikacja piórek. Stosunek ilości i koloru piórek do sukcesu kariery pisarskiej. 

Portal do nauki/zabawy – sukces w karierze pisarskiej XD

Ale ty wiesz, że ludzie, nawet piórkowicze, nudzą się często pisaniem, albo traktują to po prostu jako hobby, nie? Usuńcie nam wszystkie piórka i dopiero jak na nie zasłużymy w przyszłości to zwróćcie XD Takie piórko ołówkiem :D

Ale, ale. Czy ktoś zna obecne przeliczniki piórka na złotówki? 

Litości, serio XD 

Bo jeśli horrory się nie przebijają na forum, to motywacja autora do ich publikacji spada, więc albo szuka sobie innego miejsca (np. Wattpad), albo sięga po inne gatunki. I wtedy zostajemy z nadreprezentacją melodramatów.

Daleko posunięty argument. Czy dla Was to piórko naprawdę aż tyle znaczy, żeby pisać coś, co Was nie jara, żeby zwiekszyć procent na piórko (zakładając, że to działa, bo powątpiewam)? Jak tak, to beka z takich Autorów, jeśli ktoś tak robi, z takimi motywacjami, to nie widzę żadnego powodu, żeby się przejmować taką głupotą.

Jasne, fajnie by było, gdyby każdy w Loży był oczytany we wszystkich gatunkach i potrafił wyjść ze swojej strefy upodobań... ale to utopia.

Otóż to.

Moim zdaniem trzeba dążyć do pewnej równowagi, choć problemy zawsze będą.

Racja! Nominujmy po równo z każdego gatunku, nawet jak w danym miesiącu dominują inne gatunki! 

Na przykład– wybieramy 18 członków loży, połowa lożuje pierwszą połowę roku, a pozostałych 9 lożan resztę roku. 

Ilu? :D Dobrze jakby było tylu aktywnych czytelników.

No i jeśli ktoś się zniechęcił, bo na przykład nie dostaje piórek;P, to nie musi czekać całego roku na to by wrócić do portalu :)

Tylko utwierdzasz mnie w przekonaniu, że wątek ma spełniać inne cele, a ludzie po prostu dali się złapać.

Może nominacje otrzymują utwory dobre, a nie otrzymują ich słabe?

Pewnie nie zawsze, ale jednak nie róbmy otoczki, że tych pominiętych albo źle ocenionych tekstów jest aż tak wiele, bo łatwo w takiej gadce hiperbolizować problem, jak się wszyscy nakręcają.

A może warto byłoby pomyśleć o dodatkowej kategorii – „Piórko Publiczności”, przyznawanej nie przez lożę, lecz przez użytkowników zwykłą większością głosów?

Świetny pomysł.

 

Znowu dostaje się Loży, która została wybrana przez użytkowników i po prostu spełnia swoje zadania na tyle, ile potrafi, ale łatwo powiedzieć, żeby zmienić. Na kogo? Kto z Was potrafi z pełną stanowczością powiedzieć, że oceniałby w 100% obiektywnie, bo ma na tyle wiedzy?

(oczywiście do Twoich dwóch pierwszych punktów, OG, skłaniam się w pełni, bo sam o nie wnosiłem.)

You cannot petition the Lord with prayer!

I tak wątpię, by ktokolwiek kierował się w doborze portalowej lektury tym, czy tekst dostał piórko, czy nie.

 

Ja się kieruję. Na tym portalu jest sporo fajnych tekstów, ale jest też cała masa takich, których czytanie jest po prostu torturą. Między innymi dlatego tak słabo sobie radziłem jako dyżurny – konieczność przeczytania niektórych tekstów od deski do deski przypominała mi rolę Louisa de Funès, gdzie był zmuszony przez oprawców do jedzenia fabrycznego jedzenia z plastiku i farby.

Wolę się kierować jakimiś kryteriami, kiedy sięgam po kolejny tekst. Gwarancji nie ma, ale jednak te piórka są zazwyczaj co najmniej znośne. 

 

Znowu dostaje się Loży, która została wybrana przez użytkowników i po prostu spełnia swoje zadania na tyle, ile potrafi, ale łatwo powiedzieć, żeby zmienić.

 

Tak było od kiedy pamiętam. Loża łatwo ni ma :)

Bycie Lożaninem to cholernie ciężka praca.

Do tego cholernie słabo płatna ;-)

 

Do wszystkiego powyżej dodaj: moim zdaniem, nie wypowiadam cudzych zdań, chyba, że wyraźnie kogoś cytuję. // ksiegamiliona.pl // entropia nigdy nie maleje // Outta Sewer: Jim, in­dio­to Ty, nadal chyba nie ro­zu­miesz

@MB

 

Twoje teksty potrafią być pełne emocji i bardzo dobrze, choć w tym komentarzu chyba niekoniecznie :)

 

Troszeczkę chyba z tego nadmiaru tychże emocji, bo rozumiem, że jako ostatnio jeden członków peletonu piórkowego w tym roku mogło cię dotknąć – bo no piszesz właśnie w takich klimatach.

 

Znowu dostaje się Loży, która została wybrana przez użytkowników i po prostu spełnia swoje zadania na tyle, ile potrafi, ale łatwo powiedzieć, żeby zmienić. Na kogo? Kto z Was potrafi z pełną stanowczością powiedzieć, że oceniałby w 100% obiektywnie, bo ma na tyle wiedzy?

Wczytaj się dokładnie w moje słowa które w kilku komentarzach zawarłem. Używając metodologii AI, wybolduję (bo mi się to ostatnio spodobało) to co mówiłem, w zwiezły sposób, jeszcze raz.

Odnoszę wrażenie że gusta loży są obecnie takie, że głownie takie opowiadania są premiowane. I to widać w rozkładzie głosów. Skoro kilka osób tak twierdzi, to wypada się zastanowić, czy przypadkiem nie jest to racja. Co z tym zrobicie, to zależy.

Aha. No tak, bo jak są emocje to już fuj, dla bab XD Trzeba bić potwory, rzucać zaklęcia i bluzgać na krasnoludy. I żebym nie był źle zrozumiany, lubię akcyjniaki i zdażyło mi się takie nominować, nawet dwa na przestrzeni ostatnich dwóch miesięcy, gdzie jedno dostało piórko, drugie mam nadzieję, że dostanie. Ale o czym my rozmawiamy, opowiadania emocjonalne są angażujące, często dają do myślenia, a refleksja to ważne kryterium w literaturze. Co w tym złego, ja się pytam? Można tego nie lubić, ale bagatelizowanie takich tekstów i sprowadzanie ich do poziomu gorszego, niż inne gatunki, jest tym samym z czym teraz walczysz.

Eee? 

Nie bagatelizuję? Cierpienia Młodego Wertera to dość ważna część epoki preromantymu i jeden z protoplastów tejże epoki literackiej. Romantyzm bardzo lubiłem. Np. Koenrada Konrada Wallendroda. Kordian :] Albo Świteź :) 

Ja mówię o nierównowadze. Przeczytaj zresztą, sam pisałem i to wyraźnie, że fajnie jak jest romans, pieśń i szpada. Sam napisałem nawet erotykę. A i na konkurs teraz wszedłem w zupełnie coś innego. To nie o to chodzi. Chodzi o sam fakt tego, że znacznie łatwiej w to iść bo wiesz, że coś łatwo napisać i wygrać.

Zaznaczam, że ja piórkami sie nie przejmuję i jest mi bliższe podejście Bollyego. Ale z checią pomagam i rozumiem podejście innych, bardziej pokrzywdzonym bo sam pisze przygodę i akcję. Ale też lubię romans, nawet opisać coś rozbieranego. No ale nie w stylu kolegi wyżej (obecnie Jim jest wyzej:P). Zresztą gdybym mi zależało na jakiś piórkach to raczej bym wolał, żeby system był sprawiedliwszy. A naprawdę Michaelu, to widać że większość tekstów była inna. Co ciekawe – w poprzednim roku jak tak kuknąłem wczoraj pisząc pierwszą wiadomość było zupełnie inaczej. Pytanie czy tak ma być zawsze? 

Nie bierz tego do siebie bo to nie jest zarzut do ciebie, a raczej głos do zmiany podejścia oceniania tekstów.

Co się zaś tyczy emocji i całej reszty.

Był taki pisarz przedwojenny, Tadeusz Dołęga-Mostowicz.

Miał na swoje czasy imponujące tempo publikacji, jak widać pewnie gdyby żyl dzisiaj to pewnie przebiłby ejajojwców i samego Mroza w liczbie tworów. 

A co pisał? Melodramaty :) Znachora itp. Miał zarzuty właśnie w tym stylu właśnie o tanie mocje, melodramatyzm, schematyczność. 

Ale co miał? Sławę i pieniądze. 

Natomiast pytanie jest zasadnicze – konkursy swoją drogą a popularność swoją. I pytanie czy w takich sytuacjach tak ma być. Owszem, zawsze będą pokrzywdzeni. No ale ja po miesiącu bytności tutaj zauwazyłem, że sprzedająć melodramat tutaj miałbym wygraną w kieszeni. No ale nie zrobię bo tak nie umiem pisać. 

Natomiast jak zaznaczam. Ja sie nie przejmuję tym co jest, ale uważam, że poznałem tutaj ciekawych ludzi i szkoda by było, by miejsce gdzie takich ludzi poznałem, zapamiętałem jako miejsce, gdzie zachodzi poczucie pewnej nierówności.

 

Co do nagrody publiczności – jest to jakaś droga ale to musi być przemyślane. Bo pytanie czy nagroda publiczności powinna wchodzić do antologii.  Nie mnie w tej kwestii rozsądzać, raczej zostawiam tutaj znak zapytania.

 

 

 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Nie uważam by bycie w loży było wyjątków trudnym zajęciem– niewdzięcznym tak. 

 

 

Michael – wyraziłeś swoje zdanie i o to chodzi.

 

Nie wiem o jakich ukrytych celach piszesz ale wolę byś pisał wprost niż insynuował. 

 

Z mojej perspektywy nadal uważam, że zbyt często jest tak, że dany styl pisania sprawia, że konkretne teksty są częściej nominowane i częściej nagradzane. Ale jak pisałem może jestem w mniejszości i nie ma tematu. W chwili obecnej już zrezygnowałem, po ponad trzech latach, z loży, dyżurów i rywalizacji, to mało by być wiarygodnym? Piszesz z perspektywy osoby, która jest nominowana i nagradzana i ok nikt Ci nie chce tego zabrać. Loża nie ma limitu przynanych piórek w miesiącu ;). Ale nie odbieraj innym prawa głosu. Jeśli ktoś uważam, że jest problem, z jego perspektywy, ma prawo się wypowiedzieć. 

 

 

 

 

 

 

 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Heh, jedyny mój tekst, który kiedykolwiek został nominowany do piórka był w mojej ocenie, jednym z najsłabszych, które zamieściłem na tym portalu.

Teksty, które mam za naprawdę dobre ledwo wspięły się do biblioteki.

 

Może Bardzie czas się pogodzić z tym, że ani Ty ani ja nie piszemy zbyt dobrze, lub inaczej rozumiemy jakość tekstów (i co w nich jest naprawdę ważne) niż członkowie Loży... ale zaraz... zaraz... przecież Ty masz już dwa piórka (a więc o dwa więcej ode mnie :) ) i to oba za ponoć niewybierane przez Lożę horrory... to jak to jest z tą hipotezą, że Loża horrorów nie docenia?

 

Coś się tu nie spina, drogi Bardzie.

 

Rozumiem, że chciałbyś mieć piórek tyle co Zanais i zostać wodzem Apaczów – ale statystyki są raczej nieubłagane – Twój sposób pisania, horrory itp. – są dużo wyżej cenione na tym portalu niż mój. Mam z tego powodu założyć wątek, że za mało Loża docenia ponure jimolenie i preferuje mniej refleksyjne, a dużo bardziej akcyjne i radosne teksty? ;-)

 

Jedyne moje utwory, które wygrały tu jakiekolwiek konkursy – to był akcyjniaki. I to też przeczy Twojej tezie, że akcyjniaki są niedoceniane – dla mnie akcyjniaki to jakiś margines mojej twórczości, raczej przerywnik między pisaniem czegoś poważniejszego, jak wiesz cenię najbardziej ciężką sf z mocną nutką socjologiczną i głęboką psychologią postaci – ale tego nikt czytać współcześnie nie chce.

Po prostu takie czasy.

I może Loża też odzwierciedla swoimi gustami gusta portalowiczów. Nie pomyślałeś o tym?

 

Może właśnie takie są współczesne trendy?

 

PS.

To, że horrory nie są pomijane w nominacjach to widać na przykład po tym konkursie Ambush ze śmiercią (chyba serio coś na niego napiszę, jak się odrobię z innymi rzeczami) => jest przecież pełno nominacji z tego konkursu, więc jednak horrory nie są jakoś traktowane po macoszemu.

 

 

Do wszystkiego powyżej dodaj: moim zdaniem, nie wypowiadam cudzych zdań, chyba, że wyraźnie kogoś cytuję. // ksiegamiliona.pl // entropia nigdy nie maleje // Outta Sewer: Jim, in­dio­to Ty, nadal chyba nie ro­zu­miesz

Melendurze88

Co do nagrody publiczności – jest to jakaś droga ale to musi być przemyślane. Bo pytanie czy nagroda publiczności powinna wchodzić do antologii.  Nie mnie w tej kwestii rozsądzać, raczej zostawiam tutaj znak zapytania.

Pełna zgoda – to musi być BARDZO DOGŁĘBNIE przemyślane. Bo trzeba ustalić: kto, kiedy, jak, czemu itp. głosuje. “Społeczność/publiczność” to pojęcie względne. Jest obowiązek, czy nie? Można brać urlop? Co z Nowicjuszami? Co z Użytkownikami pojawiającymi się raz na rok? Co z nominującymi, Lożanami, Dyżurnymi? Oni też, czy – wręcz przeciwnie – nie głosują? Trzeba stworzyć regulamin, szczegółowe zasady, terminarze, itd.; itp. A – jak już ktoś to zrobi (przez np. rok czy dwa) – to pewnie cała idea upadnie. :) 

Pecunia non olet

Jim 

 No właśnie po to jest ten wątek, nie po to by ludzie glosowali na Barda ale by piórka były bardziej zróżnicowane:). 

 

Co do horrorów to nie wiem co w nich jest bo ich nie czytałem – ale sądzę, że więcej dramatu niż grozy ;P

 

No i moje piórka... Co mogę Ci napisać, te dwa piórka jeszcze trzymają mnie przy portalu. I naprawdę  gdybym tylko ja sądził, że coś się nie zgadza to bym sobie darował  ale jak widać jest więcej takich osób. Ba, były takie osoby odkąd pierwszy raz się pojawiłem na portalu. Ale jakoś tak jest, że te osoby odchodzą bo mają już dość, a portal trwa niezmieniony. I może tak powinno być. Kto wie? Ale do chwili gdy jeszcze mi się chce to powalczę o to by spróbować coś zmienić, bo w mojej ocenie jeśli nie będzie zmian to nie będzie portalu. 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Pomysł „Piórka Publiczności” rzuciłem bez zobowiązań, ot, jako luźny koncept. Dla jasności: nie forsuję tego rozwiązania ani nie upieram się, że byłoby lepsze lub gorsze od obecnego.

 

Jak pisze MelendurBruce, oczywiście wymagałoby ono odpowiedniego i dobrze przemyślanego regulaminu, choć wydaje mi się, że nie musiałby on być szczególnie skomplikowany. Wystarczyłby nowy wątek na HP: „Piórko Publiczności za (miesiąc)”. Każdy użytkownik – łącznie z dyżurnymi i lożanami – miałby jeden głos w miesiącu. I tyle. Co do Antologii, nie wiem, jak wygląda to od strony organizacyjnej, więc nie będę się wypowiadał.

 

Czym zatem „Piórko Publiczności” różniłoby się od piórka loży? W zasadzie tylko tym, że jedno byłoby wybierane przez dziewięć osób, a drugie przez dwadzieścia, pięćdziesiąt czy sto.

 

A skoro już pochopnie rzuciłem jeden pomysł, to dorzucę i drugi. Może piórka warto byłoby przyznawać osobno w każdej kategorii: fantasy, science fiction, horror i „inne”?

 A skoro już pochopnie rzuciłem jeden pomysł, to dorzucę i drugi. Może piórka warto byłoby przyznawać osobno w każdej kategorii: fantasy, science fiction, horror i „inne”?

 

 

Bardzo dobry pomysł:) piórko publiczności też.

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Twoje teksty potrafią być pełne emocji i bardzo dobrze, choć w tym komentarzu chyba niekoniecznie :)

Nawet dobre, ale to, że piszę teksty dość emocjonalne, nie znaczy, że jestem klucha prywatnie XD Piszę też raczej refleksyjnie, a jak widać, nie zawsze udaje się trafić do każdego haha :>

Troszeczkę chyba z tego nadmiaru tychże emocji, bo rozumiem, że jako ostatnio jeden członków peletonu piórkowego w tym roku mogło cię dotknąć – bo no piszesz właśnie w takich klimatach.

Czy ja wiem? Nie uważam, żebym musiał się przed kimkolwiek tłumaczyć z tekstów jakie piszę, a tym bardziej, że sam siebie nie nominuję i nie przyznaję piórka, więc nie biorę tego do siebie, spokojnie. Pytanie zostało zadane, to i odpowiedzieć można.

Poza tym, tak już zupełnie szczerze, my tu mówimy o tekstach gdzie są ważne emocje, czy o dramatach, bo piórko dostałem za jeden dramat i to sci-fi, więc bez przesady, żeby miało mnie to urazić jakoś co tu piszecie XD Co śmieszniej, dwa inne dramaty zostały odrzucone przez Lożę – i słusznie, bo nie były wystarczająco dobre. 

Wczytaj się dokładnie w moje słowa które w kilku komentarzach zawarłem. Używając metodologii AI, wybolduję (bo mi się to ostatnio spodobało) to co mówiłem, w zwiezły sposób, jeszcze raz.

Ale czekaj, ja odpowiadam tylko Tobie, czy po prostu napisałem zdanie jakie mam odnośnie obrywania się Loży za to? Wczytaj się w moje słowa: to nie było skierowane bezpośrednio do Ciebie , a do ogółu sytuacji XD

Odnoszę wrażenie że gusta loży są obecnie takie, że głownie takie opowiadania są premiowane. I to widać w rozkładzie głosów. Skoro kilka osób tak twierdzi, to wypada się zastanowić, czy przypadkiem nie jest to racja. Co z tym zrobicie, to zależy.

Nie muszę się zastanawiać, czy jest to racja, jeśli gołym okiem widać, że tekstów emocjonalnych jest na portalu po prostu dużo więcej, więc proporcjonalnie więcej ich jest nominowanych (a wcale nie tyle samo nagradzanych). Do tego jasno chyba zaznaczyłem, że wrzucanie tekstów do jednego wora, bo mają sporo emocji, jest po prostu śmieszne. 

Ja mówię o nierównowadze. Przeczytaj zresztą, sam pisałem i to wyraźnie, że fajnie jak jest romans, pieśń i szpada. Sam napisałem nawet erotykę. A i na konkurs teraz wszedłem w zupełnie coś innego. To nie o to chodzi. Chodzi o sam fakt tego, że znacznie łatwiej w to iść bo wiesz, że coś łatwo napisać i wygrać.

Ale Panie, zmiłuj się – co wygrać? Piórko? Uważasz, że naprawdę ludzie idą w emocje, bo chcą piórko? Czy może mają pewne przemyślenia, pewne rzeczy ich bolą, albo po prostu emocje lubią i tak piszą. Skoro takie coś najchętniej się czyta, to dlaczego tak trudno uwierzyć, że też najchętniej się pisze? 

Ale jeśli masz nawet rację, również powtórzę: Czy dla Was to piórko naprawdę aż tyle znaczy, żeby pisać coś, co Was nie jara, żeby zwiekszyć procent na piórko (zakładając, że to działa, bo powątpiewam)? Jak tak, to beka z takich Autorów, jeśli ktoś tak robi, z takimi motywacjami, to nie widzę żadnego powodu, żeby się przejmować taką głupotą.

bardziej pokrzywdzonym bo sam pisze przygodę i akcję.

No ja to rozumiem, serio. I ja nie chciałbym, żeby ktokolwiek był pokrzywdzony, wierz mi. Zresztą widzisz co nominuję, nie możesz mi zarzucić (nie mówię, że zarzucasz), że tylko emocjonalne teksty. Ale nie widzę tych pokrzywdzonych opek, które nie dostały nominacji, bo gatunek nie jest popularny, a jednak jestem dość aktywny i czytam na bieżąco.

Nie bierz tego do siebie bo to nie jest zarzut do ciebie, a raczej głos do zmiany podejścia oceniania tekstów.

Ja serio nie wziąłem tego wątku jako zarzut do siebie, bo ja sam siebie nie nominuję. Bard chciał, żebyśmy się wypowiedzieli, to się wypowiadam. A że nie lubię takiego narzekania na nadmuchane problemy, to co innego. Może się mylę i jest tu problem, no ale ja widzę to tak, jak napisałem. Bo ja nie mówię, że nie dominują w nominacjach teksty emocjonalne. Ale emocjonalność znajduje się w prawie każdym gatunku i jest lubiana nie przez Lożę, a ogólnie przez większość ludzi.

Owszem, zawsze będą pokrzywdzeni. No ale ja po miesiącu bytności tutaj zauwazyłem, że sprzedająć melodramat tutaj miałbym wygraną w kieszeni.

No jeśli uważasz, że wystarczy napisać byle jaki melodramat i już ma się większe szanse, niż przy byle jakim horrorze, czy byle jakim sci-fi, to nie mogę się zgodzić. Tekst musi być wystarczająco dobry, niezależnie od gatunku.

No ale nie zrobię bo tak nie umiem pisać. 

No, a ja nie potrafię horrorów, a i typowy akcyjniak raczej nie jest w moich klimatach (nie mówię, że nie napiszę nigdy znowu, ale mam świadomość, że to raczej zabawa, a nie mój styl). Wchodząc na portal pisałem teksty emocjonalne i, mam nadzieję, refleksyjne i jara mnie pisanie właśnie takich treści. No to przecież nie będę za to przepraszać, że przez przypadek wbiłem się w jakieś trendy. Więc kolejny raz, nie, nie wziąłem tego do siebie, bo trudno winić Autorów. Jak już to jest to uderzenie w Lożę.

Natomiast jak zaznaczam. Ja sie nie przejmuję tym co jest, ale uważam, że poznałem tutaj ciekawych ludzi i szkoda by było, by miejsce gdzie takich ludzi poznałem, zapamiętałem jako miejsce, gdzie zachodzi poczucie pewnej nierówności.

Uważam tak samo, ale irytuje mnie ciągłe szukanie dziury w całym, oskarżanie się i wieczna drama o te nominacje i piórka. To jest portal hobbystyczny, do nauki pisania. Nie chciałbym zapamiętać portalu jako miejsca, gdzie wszyscy się kłócą i wytykają wszystko palcami. Już kiedyś tak było i pełno osób poodchodziło. I nie sądzę, że dlatego, że są nierówności, a dlatego, że były wieczne kłótnie i już nikt się nie lubił. Jednak bym wolał, żebyśmy się lubili i po prostu fajnie spędzali czas.

Nie wiem o jakich ukrytych celach piszesz ale wolę byś pisał wprost niż insynuował. 

Jim fajnie zdążył w sumie wytłumaczyć, zanim odpaliłem laptopa. Ja też przyznałbym Ci więcej piórek, niż masz obecnie. Ale to ja, bo mi się podobały Twoje teksty. Ale przecież Zakapior dostał piórko za horror ostatnio, Zygfryd dostawał co chwilę, w nowym konkursie już nominowane są chyba z dwa teksty jeśli się nie mylę. Ty też dostałeś w lutym. Problem jest taki, że za mało innych gatunków dostaje piórko, czy, że Ty dostałeś za mało piórek? Czy gdyby Zakapior, Zygfryd i jeszcze ktoś byli głosowani na NIE, a Twoje teksty na tak, co spowodowałoby mniejszą ilość nagradzanych horrorów, to założyłbyś wątek? Szczerze pytam, bez uszczypliwości. Mam wrażenie, że przez to, że Loża nie przyznała Ci ich wystarczająco, masz do niej żal. Czy słuszny, czy nie – nie mi oceniać. Ale czy nie znalazłeś po prostu sobie tematu, żeby między wierszami pokazać niesprawiedliwość, jaka Ci się przytrafiła? Tu również pytam szczerze, bez uszczypliwości.

że dany styl pisania sprawia,

To styl pisania, czy gatunek? 

W chwili obecnej już zrezygnowałem, po ponad trzech latach, z loży, dyżurów i rywalizacji, to mało by być wiarygodnym?

Ja się pytam, czy nie ma pod tym wszystkim ukrytej prywaty do Loży. I nie uważam, żeby to pytanie było nieuzasadnione, nawet jeśli komuś się takie wydaje. A że sama teza w wątku ma jakieś potwierdzenie, to inna sprawa. Tylko z wnioskami się nie zgadzam.

Piszesz z perspektywy osoby, która jest nominowana i nagradzana i ok nikt Ci nie chce tego zabrać. Loża nie ma limitu przynanych piórek w miesiącu ;). Ale nie odbieraj innym prawa głosu. Jeśli ktoś uważam, że jest problem, z jego perspektywy, ma prawo się wypowiedzieć. 

Spodziewałem się takiego argumentu. Ale oprócz tego, że ktoś mnie nominował, a inny ktoś nagrodził, to czytam, dyżuruję, nominuję, staram się dawać merytoryczne komentarze i trzymam mocno kciuki za wielu z Was, między innymi wiele razy trzymałem za Ciebie, żeby udało się Wam zdobyć piórko – a zaskoczę Cię, nie tylko przy opowiadaniach emocjonalnych, które lubię. To mało, by być wiarygodnym?

Nikomu nie odbieram prawa głosu, jasno wyraziłem swoje stanowisko, jak i reszta.

Co do horrorów to nie wiem co w nich jest bo ich nie czytałem – ale sądzę, że więcej dramatu niż grozy ;P

No, sądzisz. To naprowadź kolegów jak pisać horrory, bo znasz się na tym, a ten portal jest przede wszystkim do nauki pisania, nie tylko piórek. I to również piszę bez uszczypliwości, wolę zaznaczyć.

Co mogę Ci napisać, te dwa piórka jeszcze trzymają mnie przy portalu.

Hmm. Przykre w sumie, bo to naprawdę nie są złote gacie i szkoda, że nie wystarczały Ci nasze bardzo pozytywne opinie na temat Twoich tekstów. Ale to emocjonalny argument, takich nie kupisz :D.

A skoro już pochopnie rzuciłem jeden pomysł, to dorzucę i drugi. Może piórka warto byłoby przyznawać osobno w każdej kategorii: fantasy, science fiction, horror i „inne”?

No, spoko, ale potem będzie, że w kategorii sci-fi, nominowane są same teksty z gatunku “dramat sci-fi” :D

Jaki jest plan, Bardzie? Pomysł z 18 osobowa lożą jest nierealny, przez co beznadziejny, myślę, że o tym wiesz. Mój plan komunistyczny też nie przypadł Ci do gustu. Co innego można zrobić, żeby na darmowym forum coś zdziałać? Pisać do NF, żeby przydzielili redaktorów, którzy będą obiektywnie oceniać opka? No to się znudzą po miesiącu. Inna Loża – inne preferencje, albo nawet podobne. Ten system nie jest idealny, ale szukasz utopii moim zdaniem. Poszlibyśmy na piwo, a nie jakieś dramy o piórka :D

You cannot petition the Lord with prayer!

Jaki jest plan, Bardzie? Pomysł z 18 osobowa lożą jest nierealny, przez co beznadziejny, myślę, że o tym wiesz. Mój plan komunistyczny też nie przypadł Ci do gustu. Co innego można zrobić, żeby na darmowym forum coś zdziałać? Pisać do NF, żeby przydzielili redaktorów, którzy będą obiektywnie oceniać opka? No to się znudzą po miesiącu. Inna Loża – inne preferencje, albo nawet podobne. Ten system nie jest idealny, ale szukasz utopii moim zdaniem. Poszlibyśmy na piwo, a nie jakieś dramy o piórka :D

Jest już trochę opcji. Robert ma dobry pomysł. Pisałem też o budżecie forumowym. I napewno coś się jeszcze pojawi. 

 

Ty nic nie zaproponowałeś, mam wrażenie, że próbujesz zbagatelizować wątek personalnymi odniesieniami. Jesteś za utrzymaniem obecnego stanu ok. To już wiemy, a teraz proszę Cię o głęboki wdech i daruj sobie zaczepki :). 

 

Ale odpowiem Ci co do loży. Tak, uważam, że odrzucenie 5 moich tekstów, które były nominowane co miesiąc było w mojej ocenie niesprawiedliwe.  Nie uważam, że to był spisek, zmowa czy coś podobnego Ale uważam, że coś jest nie tak, jeśli dochodzi do takich sytuacji. I bardzo bym chciał by to się już nie powtórzyło ani mi ani nikomu innemu. Tym bardziej, że w tym samym czasie są osoby, które co miesiąc zgarniają piórko.

 

Czy piórko jest ważne? Nie jest, ważne jest by teksty miały równe szanse.

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Jest już trochę opcji. Robert ma dobry pomysł. Pisałem też o budżecie forumowym. I napewno coś się jeszcze pojawi. 

Żeby to działało tak jak mówisz, to albo rzeczywiście NF musiałoby mieć tu redaktorów, co wiemy, że się nie stanie, albo może zrobić ranking. Czyli piórka przyznawane wedle rankingu najlepszych tekstów w danym gatunku (co też mogłoby naprawić znaczenie ocen). I nie miesięczne, a kwartalne, dajmy na to 5 tekstów na kwartał, czy ileś tam, w danym gatunku (co też powodowałoby fajną rywalizację między najlepszymi Autorami w danym gatunku). No i dramaty miałyby ciężko, bo jest ich bardzo dużo, wtedy byłyby wybierane rzeczywiście najlepsze. Tylko, że każdy pomysł ma wady, tak jak wady ma Loża. W tym pomyśle największe szanse mają Autorzy popularni na portalu, co też nie jest okej. Bo tak jest zawsze, jak ranking może podbić każdy. Pewnie zaczęłyby się też problemy z multikontami. No ale jakiś pomysł to jest, mam nadzieję, że uznasz za warty uwagi.

mam wrażenie, że próbujesz zbagatelizować wątek personalnymi odniesieniami.

Dlaczego miałoby mi na tym zależeć? Czy kiedykolwiek byłem w stosunku do Ciebie niemiły, albo podkładałem Ci nogę, czy wręcz przeciwnie? Mam wrażenie, że nie widzisz pewnych wniosków (których nawet nie komentujesz) ze względu na personalny problem do Loży. Tylko tyle.

Jesteś za utrzymaniem obecnego stanu ok. To już wiemy, a teraz proszę Cię o głęboki wdech i daruj sobie zaczepki :). 

Trzy razy podkreślałem, że nie mam w żadnym wypadku zamiaru Cię podszczypać, czy zaczepić. Myślę, że to nawet o dwa za dużo, żebyś nie brał tego jako bezsensownych zaczepek w Twoją stronę. Kilka zdań wyżej napisałem dlaczego to poruszyłem.

Ale odpowiem Ci co do loży. Tak, uważam, że odrzucenie 5 moich tekstów, które były nominowane co miesiąc było w mojej ocenie niesprawiedliwe.  Nie uważam, że to był spisek, zmowa czy coś podobnego Ale uważam, że coś jest nie tak, jeśli dochodzi do takich sytuacji. I bardzo bym chciał by to się już nie powtórzyło ani mi ani nikomu innemu. Tym bardziej, że w tym samym czasie są osoby, które co miesiąc zgarniają piórko.

Rozumiem. I uważasz, że jest to kwestia gatunku, albo ilości emocjonalności, a nie stylu Autora? Ja Twój styl kupuję, ale masz pełno niedopowiedzeń, które jedni sobie “dowyobrażają”, jak właśnie ja, a inni uznają za luki fabularne. I z tego co pamiętam to się głównie przewijało w ocenach, ale popraw mnie, jeśli się mylę. Ja się po prostu zastanawiam, czy słusznie uderzasz w “emocjonalność” opowiadań, czy gatunki, a nie umykają Ci inne zależności. To naprawdę takie złe? I oczywiście nie mówię tylko o Twoich tekstach, ale je akurat dobrze pamiętam.

 

You cannot petition the Lord with prayer!

Nie jestem niestety pewien, czy cały wątek rokuje wartościowe konkluzje, ale zależy mi, żeby odnieść się do paru kwestii szczegółowych.

Jim uprzedził mnie w spostrzeżeniu, że niektóre gatunki literackie z natury rzeczy stawiają autorom większe wymagania, wbrew pozorom (?) dużo łatwiej napisać dobre opowiadanie problemowe niż dobre komiczne. Nie przypominam sobie tych licznych Użytkowników, którzy wskutek niedocenienia piórkowego ich świetnych opowiadań innych gatunków mieliby przerzucać się na dramat psychologiczny lub odchodzić z Portalu, ale może się mylę, wiecie, że brakuje mi talentu obserwacji społecznej. Zresztą zauważyłem, że jest między Waszymi opiniami pewna różnica: jeżeli dobrze rozumiem, Bard twierdzi, że problem utrzymuje się w tej samej formie od dawna, a Melendur, że poprzednia Loża miała preferencje wyraźnie różne od tegorocznej.

Czy rzeczywiście niektóre style i gatunki mają bardziej pod górkę w ocenie piórkowej? Jestem prawie pewien, że takie zjawisko zachodzi, przypominam sobie, że wyrażali takie zdanie Autorzy znacznie lepsi ode mnie. Lożanie to tylko ludzie i mają swoje preferencje czytelnicze, które mimo najlepszych starań o obiektywność mogą się odbić na decyzjach, ale wybór przez Społeczność dziewięciu możliwie sensownych członków powinien te różnice nieco wyrównywać. Być może istotniejszą kwestią jest to, że w kształtowaniu zdania o tym, co na Piórko zasługuje, niepozbawiona znaczenia jest wiedza, jakie opowiadania dostawały je w przeszłości, a więc może wystąpić pewien naturalny “dryf genetyczny”. Wydaje mi się, że jeśli ktoś jest miłośnikiem jakiegoś rodzaju tekstów i ma poczucie, że są one niedoceniane w naszym środowisku, to najlepszym, co może zrobić, jest wskazywanie mocnych stron takich utworów, uczenie innych z nas, jak mogą je lepiej rozumieć i sami pisać: bardzo w duchu wzajemnej pomocy literackiej.

Mimo to bliższe jest mi podejście Ślimaka, które kiedyś opisał w jednym z komentarzy. Parafrazując dość swobodnie: do Piórka warto zgłaszać przede wszystkim teksty, które rzeczywiście uważamy za najlepsze w danym miesiącu i które mogłyby służyć jako wzór dla nowych użytkowników forum.

Do tej swobodnej parafrazy najbardziej chciałem się odnieść: Piórko jest “odznaczeniem przyznawanym najlepszym opowiadaniom publikowanym na portalu”, a nie w danym miesiącu. W niektórych miesiącach może nie być żadnego tekstu godnego tego miana, w innych kilka.

Dlatego też dzielenie nominacji na kategorie nie wydaje mi się zbyt użyteczne – po prostu w wielu miesiącach byłoby zero nominacji z niektórych kategorii.

Ja sobie chętnie zaglądam w komentarze nie tylko pod swoimi tekstami, bo wiele można z nich wyciągnąć. Mam i miałam swoich ulubieńców na forum pod tym względem (np. nieodżałowanego Osvalda, chociaż tutaj możesz mieć złe z nim wspomnienia, ale wydaje mi się, że pod tą jego warstewką chamskości była wartościowa merytoryka).

Chwileczkę, zaglądać w komentarze oczywiście warto, ale Osvald?? Naprawdę nauczyłaś się czegoś z jego wpisów, potrafisz podać przykłady? Pod moim Wieszczem i niewolnicą nauczyłem się wiele z komentarzy Drakainy, Zanaisa, Gravel, Gekikary – zresztą wielu z Was, nie chciałbym kogoś niesprawiedliwie pominąć – ale na pewno nie z komentarza Osvalda. To jeden wypadek, ale jak tylko pamiętam, jego główną aktywnością forumową było gnojenie innych. Kiedy udawało się go wciągnąć w dyskusję opartą na czymkolwiek innym niż sprytne obrażanie autorów przed granicą bana, często prezentował kompromitujące braki wiedzy literackiej.

1. Wydawało mi się zawsze, że bycie Lożaniniem to nie tylko pewnego rodzaju forumowa nobilitacja, ale też obowiązek, więc naprawdę dziwię się, że w Loży są osoby, które decydując o najważniejszym forumowym wyróżnieniu, nie zostawiają komentarza z ŻADNYM uzasadnieniem. Nawet zgłaszając do biblioteki trzeba pod opowiadaniem napisać parę słów. Rozumiem brak czasu i życiowe obowiązki, ale po to jest “ławka rezerwowych”.

Popieram zdecydowanie i proszę o to samo od miesięcy... Bardzo staram się nie być nominowaną, ale – nawet jako nominująca – chciałabym wiedzieć, czemu ktoś daje NIE...

Macie całkowitą rację, publikowanie uzasadnień głosów (nie tylko na NIE) jest najważniejszym obowiązkiem Loży, czymś bardzo potrzebnym autorom i także nominującym. Od początku mojej kadencji przewodniczącego podejmuję wysiłki dla uporządkowania tej kwestii. Wiem, że same raporty aktywności to mało, liczę na to – i macie prawo oczekiwać – że wkrótce uda mi się osiągnąć dalsze efekty.

No ale jak zobaczyłem X nominacji uznałem, że nie warto i po co ja mam się starać i wybierac jedną nominację per miesiąc jako dyżurny?

To, że ktoś inny nominuje dużo, nie narzuca Ci przecież takiego samego stylu. Jak wyżej, nie namawiam, żeby to było koniecznie i zawsze raz w miesiącu. Możesz jednak wymagać od siebie przemyślanego, selektywnego nominowania i być za to chwalony przez tych, którzy cenią takie podejście.

Tak, uważam, że odrzucenie 5 moich tekstów, które były nominowane co miesiąc było w mojej ocenie niesprawiedliwe.  Nie uważam, że to był spisek, zmowa czy coś podobnego Ale uważam, że coś jest nie tak, jeśli dochodzi do takich sytuacji.

W rzeczywistości jeden z tych pięciu tekstów zdobył piórko. Tutaj warto też odnotować, że im niżej Dyżurni i Użytkownicy będą umieszczać subiektywną poprzeczkę nominacji, tym łatwiej (przy założeniu stałego poziomu piórek) może dojść do podobnych sytuacji.

@Oldguard

 

Ja sobie chętnie zaglądam w komentarze nie tylko pod swoimi tekstami, bo wiele można z nich wyciągnąć. Mam i miałam swoich ulubieńców na forum pod tym względem (np. nieodżałowanego Osvalda, chociaż tutaj możesz mieć złe z nim wspomnienia, ale wydaje mi się, że pod tą jego warstewką chamskości była wartościowa merytoryka).

Osvalda, który doprowadził pośrednio kilka osób (w tym mnie) do odejścia z portalu? Osvalda, który przychodził pod teksty wybranych autorów tylko po to, by je mieszać z błotem, a myślę, że wiesz, że KAŻDE opowiadanie można zmieszać z błotem, choćbyś wzięła klasykę i teksty uznawane za arcydzieła? Osvalda, który dostał bana, gdy okazało się, że jego aktywność była trollingiem?

Naprawdę Oldguard, przykro mi, że akurat ty bronisz najbardziej toksycznego kolesia w ostatnich latach portalu.

 

@Bardzie

 

Tak, uważam, że odrzucenie 5 moich tekstów, które były nominowane co miesiąc było w mojej ocenie niesprawiedliwe.  Nie uważam, że to był spisek, zmowa czy coś podobnego Ale uważam, że coś jest nie tak, jeśli dochodzi do takich sytuacji.

Przykro mi, ale nie ma tu nic niesprawiedliwego.  Napisanie większej ilości tekstów nie przekłada się na liczbę piórek. Może miałeś teksty zbyt podobne do siebie? Mój pierwszy Lowin zdobył piórko, drugi dostał nominację, ale nie zdobył uznania Loży, bo właśnie – to już było (a tekst na tyle dobry, że dostał się do Fantazmatów).  Osób nominowanych, które kilka razy musiały obejść się smakiem, jest sporo. Poza tym nominacja nie oznacza, że tekst jest piórkowy, bo wystarczy, że spodoba się jednemu dyżurnemu i juz prawie masz nominację. Lożowałem, wiem.

No i po co Ci te piórka? Masz już dwa, wysyłaj teksty gdzie indziej. Na piórkach świat się nie kończy. Pierwsze cieszy jak cholera, bo pokazuje, że twoje pisanie może się podobać, drugie utwierdza cię w tym przekonaniu, ale kolejne? Piąte? Dziesiąte? Meh :)

Tak, uważam, że odrzucenie 5 moich tekstów, które były nominowane co miesiąc było w mojej ocenie niesprawiedliwe.  Nie uważam, że to był spisek, zmowa czy coś podobnego Ale uważam, że coś jest nie tak, jeśli dochodzi do takich sytuacji.

Hm no nie odbierz tego proszę jako przytyk do Ciebie albo Twojego pisania, rozumiem, że w takiej sytuacji mogłeś się poczuć źle potraktowany, szczególnie, że niektóre z tych opowiadań miały dużo “punktów publiczności”, ale nie jestem przekonany, czy obiektywizacja loży naprawiłaby tę sytuację.

 

Nie jest przecież tak, żeby lożanie szczególną niechęcią pałali do horroru, komedii czy akcyjniaka. Problem* polega raczej na tym, że targani emocjami po przeczytaniu smutnodramatu, skłonni jesteśmy przymykać oczy na różne wady takich tekstów (przymykać, albo w ogóle ich nie zauważać).

 

Więc ewentualne zmiany obiektywizacyjne raczej doprowadziłyby do surowszych ocen smutnodramatów, niż do zwiększenia liczby piórek w innych gatunkach.


 

* jeśli w ogóle przyjmiemy, że to problem. Tak jak pisałem wyżej, nie jest tak, żeby mocne targanie serduszkiem czytelnika było zagraniem jakkolwiek nieuczciwym ze strony autora, albo niedostępnym dla autorów piszących inne gatunki, więc nie jestem o tym szczególnie przekonany – ale nie wykluczam, skoro się tak często ten zarzut pojawia.

enixe conatus et feliciter gessi / sed extremo nihil interest / mi perendum ut omnia perdam / sed extremo nihil interest

Osvalda, który przychodził pod teksty wybranych autorów tylko po to, by je mieszać z błotem, a myślę, że wiesz, że KAŻDE opowiadanie można zmieszać z błotem, choćbyś wzięła klasykę i teksty uznawane za arcydzieła?

 

Oswald był prościutki jak kilka linijek w Pythonie. Miał proste założenia i beształ ludzi w mało merytoryczny sposób, pod z góry założoną tezę.

Ale gdyby jego komentarze były oparte na rzeczywistych odczuciach, poparte wiedzą i rzeczowymi argumentami, to taka postać byłaby bardzo cenna dla forum, chociaż oczywiście znienawidzona. 

 

Tak, uważam, że odrzucenie 5 moich tekstów, które były nominowane co miesiąc było w mojej ocenie niesprawiedliwe.  Nie uważam, że to był spisek, zmowa czy coś podobnego Ale uważam, że coś jest nie tak, jeśli dochodzi do takich sytuacji.

To może potraktuj te nominacje do piórek jak w filmografii traktuje się nominacje do nagród. Od dawna jestem zwolennikiem tego, żeby opowiadania skutecznie nominowane do piórka jakoś oznaczać lub otagować.

(...) te dwa piórka jeszcze trzymają mnie przy portalu.

Przyznam, że dla mnie to ogromnie smutne stwierdzenie, Bardjaskierze. I przykro mi niezmiernie, że tak to czujesz. sad Gdyby tak na to patrzeć, rozliczając wszelkie nominacje i przegrane głosowania Loży, wielu Użytkowników nie trzymałoby tu absolutnie nic. Nie sądzę, by tak należało postrzegać Portal, ale to tylko moje zdanie i oczywiście szanuję równocześnie Twoje (chociaż go nie rozumiem). Portal daje dużo więcej – rozwija wyobraźnię, wprawia w nieustanny zachwyt, pozwala poznać tak Wybitnych Autorów (wśród Nich – także Ciebie) oraz Ich dzieła, pozwala również zaprzyjaźnić się ze Wspaniałymi Użytkownikami, oderwać się od szarości dnia codziennego. Przecież nie jesteśmy tu tylko dla Piórek... smiley

Pecunia non olet

Przecież nie jesteśmy tu tylko dla Piórek... 

 

Właśnie, Bruce. Może to zabrzmi górnolotnie, ale jest prawdziwe – najważniejsi są ludzie, a nie jakieś tam piórka :)

Zresztą wielu autorów, kiedy osiągnęło pewien etap rozwoju twórczego, odchodząc stąd pokasowało piórkowe opowiadania. Nie mówię, że to eleganckie, ale widać, że im już najwyraźniej to nie było do niczego potrzebne. 

 

Jak już kiedyś mówiłem – chciałbym napisać tekst, za który sam bym sobie był gotów dać piórko. Żebym miał poczucie, że tekst realnie na takie wyróżnienie zasługuje.

Tylko to jest potwornie trudne.  

Zresztą wielu autorów, kiedy osiągnęło pewien etap rozwoju twórczego, odchodząc stąd pokasowało piórkowe opowiadania. Nie mówię, że to eleganckie, ale widać, że im już najwyraźniej to nie było do niczego potrzebne. 

Niektórzy nie pokasowali, tylko ukryli w kopiach roboczych ;)

Niektórzy nie pokasowali, tylko ukryli w kopiach roboczych ;)

 

Co nie zmienia faktu, że eksponowanie tych tekstów na forum w formie “nagrodzonego, piórkowego tekstu” przestało być tym osobom do czegokolwiek potrzebne...

 

Wydaje mi się, że dla niektórych to jest taki moment “Alicji w Krainie Czarów”, kiedy patrzy na te wszystkie komentarze i wojenki pod tekstami z politowaniem i wzdycha “jesteście tylko zwyczajną talią kart” :P

Do tej swobodnej parafrazy najbardziej chciałem się odnieść: Piórko jest “odznaczeniem przyznawanym najlepszym opowiadaniom publikowanym na portalu”, a nie w danym miesiącu. W niektórych miesiącach może nie być żadnego tekstu godnego tego miana, w innych kilka.

 

W ostatnich miesiącach do tego nie dochodzi, o czym za chwilę.

 

Powinnam wtedy pewnie sięgnąć po dosłowny cytat, nie parafrazę, co miałoby więcej sensu w kontekście tego, o czym pisałam. Bo najbliżej mi do tej oceny:

 

Moje stanowisko jest takie, że warto nominować opowiadania, które w czyimś przekonaniu rzeczywiście należą do ścisłej czołówki najlepszych na Portalu i na piórko zasługują. Nie takie, które tylko szkoda pominąć i należałoby im się więcej uwagi, bo naprawdę każdy samodzielnie napisany utwór zasługuje na uwagę, ale Społeczność ma skończone moce przerobowe.

 

Sprawdziłam sobie na szybko – w tym roku (1-6/2026) nominowano do piórka 44 teksty. To praktycznie tyle, co za cały zeszły rok (2025 – 45 tekstów) i przekraczając już pulę z 2024 (41 tekstów) i z 2023 roku (40 tekstów). Pokazuje to raczej pewną anomalię tego roku, bo raczej nie nagły wystrzał genialnych tekstów.

 

Podpierając się analizą Roberta RaksaWarto przy tym zauważyć, że mimo wzrostu liczby publikowanych tekstów liczba tekstów trafiających do biblioteki pozostaje mniej więcej na tym samym poziomie”. 

 

Zatem poziom publikacji na forum nie wzrósł drastycznie, a jednak liczba nominacji wzrosła dwukrotnie.

 

Stąd moje późniejsze stwierdzenie, że “mam wrażenie, że w efekcie sama nominacja zaczyna tracić na znaczeniu. Skoro zgłaszanych jest bardzo wiele tekstów, często nie dlatego, że są wybitne, lecz po to, by zwrócić na nie uwagę, to ranga piórek – przynajmniej w moim odczuciu – stopniowo się rozmywa.”

 

Wyżej powinnam zapewne napisać, że nie tyle ranga piórek, ile ranga wyróżnienia, jakim jest sama nominacja (podobno to już coś), bo mimo wszystko liczba nagradzanych tekstów (również za RR) pozostaje na mniej więcej stałym poziomie.

 

+ zastanawiam się, czy większa liczba tekstów nie przekłada się w jakiś sposób na komentarze Loży. Sam napisałeś, że każdy samodzielnie napisany utwór zasługuje na uwagę, ale Społeczność ma skończone moce przerobowe.

 

Z moich doświadczeń dyżurnych wynika coś podobnego – im więcej opowiadań, tym trudniej poświęcić każdemu z nich tak dużo czasu, jakby się rzeczywiście chciało, więc czasami te bardziej wymagające teksty mogą na tym cierpieć.

 

Co do Osvalda.

 

Oczywiście, bardzo możliwe, że na mój odbiór wpływa to, iż nie byłam w sercu tamtych dram i nie śledziłam całej historii ani wszystkich wymian komentarzy. Dlatego nie zamierzam podważać Waszych doświadczeń, zwłaszcza jeśli ktoś rzeczywiście poczuł się przez niego zniechęcony do dalszego udzielania się na portalu.

Mogę powiedzieć (napisać) jedynie tyle, że z kilku jego komentarzy faktycznie wyciągnęłam dla siebie jakieś wnioski. Nie twierdzę, że wszystkie były wartościowe ani że jego sposób komunikacji był właściwy. Wręcz przeciwnie – pamiętam również takie wypowiedzi, które były zwyczajnie chamskie i niczego nie wnosiły. Ale i wtedy płynie z tego jakaś nauka – nie karmić trolla.

Mogłabym teraz przekopywać archiwum i wskazywać pojedyncze przykłady komentarzy, które uważam za w jakiś sposób merytoryczne, a Wy moglibyście pokazać mi w odpowiedzi dziesięć innych, które były wyłącznie toksyczne. To nie zmieni faktu, że opieramy się na trochę innych doświadczeniach i innej perspektywie.

Jak pisałam wyżej – nie śledziłam tamtych dram. Nie wiem, czy rzeczywiście jego zachowanie pośrednio doprowadziło kilka osób do odejścia z forum. Jeśli tak było, to nie zamierzam tego kwestionować, bo zwyczajnie nie mam wiedzy, żeby się na ten temat wypowiadać. Odnoszę się wyłącznie do własnych doświadczeń jako osoby, która czytała niektóre jego komentarze i czasem znajdowała w nich coś użytecznego.

 

Those who don't believe in magic will never find it

Dużo odpisywania :D. 

 

Nie chce teraz wyliczać moich nominacji, ani dyskutować o rzekomych błędach ( do których zaliczyć można dobre zakończenie :D, tak, to był argument na NIE, komentarz miał dwa krótkie zdania, w tym przywitanie ;D). 

 

Zanais trafił w sedno – po co mi to wszystko?

 

Mam publikacje, mam piórka mogłem sobie lożować w spokoju i czekać aż wpadną kolejne, prędzej czy później:).

 

Tylko, że portal to duża społeczność, o dużych możliwościach. Do tego miejsce wartościowe dla tych, którzy chcą się rozwijać. I szlak mnie trafia gdy widzę jak ten potencjał się marnuje. 

 

Myślicie, że portal może ciągle funkcjonować na Finkli, reg i bruce... ile jeszcze jest podobnych osób? Przecież widać z waszych wpisów, że nikt ich nie zastąpi. A wiecie czemu? Bo jesteśmy jako społeczność zorganizowani tylko pozornie. Nie potrafimy nawet dogadać się w tak prostej sprawie, jak mamy oceniać nasze opowiadania.

 

To zrozumiałe – skoro ja musiałem przekopać się prze setki opowiadań sam napisać dziesiątki, które zostały skrytykowane to czemu teraz mam zmieniać zasady, by inni mieli łatwiej? No właśnie tak. Jeszcze raz to podkreślę – ja już nie potrzebuje piórek, na etapie portalowym mogę powiedzieć, że jestem spełniony. Ale jest pełno nowych osób, które być może tak jak ja, widzą, że to wszystko funkcjonuje tylko pozornie i odchodzi nim nawet dobrze poznamy taką osobę. 

 

A biblioteka, piórka to coś co wyznacza ( myślę, że mogę tak to nazwać) pewien status na portalu,  stanowi ocenę i jest ważne dla nowych osób bo to znak, że ich pisanie ma jakieś znaczenie.

 

W rezultacie mamy sytuację, gdzie Ci którzy już coś znaczą przestają się interesować zmianami i portalem. Wpadają tu jak do skansenu, bo to fajne miejsce ;). A właśnie ci, którzy dobrze znają portal powinni robić wszystko by się rozwijał, a nie stał w miejscu.

 

Jim – zrobił konkurs który zakończył się publikacją

To samo robił Zimowy Wilk.

Bruno zamienił nasze opowiadania na audiobooki 

Piórka wychodzą w antologii

Michael zorganizował konkur, po którym opowiadania będą dostępne na wystawie.

 

Tylko, że to są inicjatywy oddolne, a powinny być organizowane systemowo przez portal. 

Przez nas jako użytkowników. I wtedy może uda się sprawić, że o portalu będą słyszeli nie tylko amatorzy pisania ale też ludzie, którzy chcą czytać fantastyke. 

 

 

 

 

 

 

 

 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

piórka to coś co wyznacza ( myślę, że mogę tak to nazwać) pewien status na portalu

 

A może to po prostu prawo wielkich liczb – jak będziesz konsekwentnie wrzucać swoje teksty na forum, to w końcu trafisz na lepszy dzień nominatorów i oceniatorów? :D 

Bo albo jestem już dziadem, który mówi, że kiedyś było lepiej, albo jakośc pierza w ostatnich latach poleciała na łeb i szyję...  

Cóż, każdy podchodzi inaczej do oceny oraz traktowania naszego Portalu i pewnie tego się nie zmieni. :)

 

Odniosę się do kilku zdań z powyższej dyskusji:

OldGuard:

Zatem poziom publikacji na forum nie wzrósł drastycznie, a jednak liczba nominacji wzrosła dwukrotnie.

Podkreślam raz jeszcze, że nie jest to do końca prawdziwe. Robert Raks zrobił wykresy OBECNIE. A przecież sama wiesz, OldGuard, że nawet niedawno toczyłyśmy boje z pewnym Użytkownikiem, który jako Świeżynka umieszczał nawet po dwa swoje opka codziennie, czekał na komentarze Dyżurnych z poprawkami, a po kilku godzinach je usuwał i publikował kolejne w podobnym “cyklu”. A nie jest On, bynajmniej, wyjątkiem. Robert Jego usuniętych opowiadań siłą rzeczy już nie liczył, a przecież były. :) Długo wytrzymywałam, w końcu wyszłam z siebie i poprosiłam w stosownym wątku HP Lożę o pomoc, co robić z tym (i Jemu podobnymi) Użytkownikiem. :) Tak postępuje wielu Nowicjuszy – skrytykowani, błyskawicznie usuwają teksty, czasem na zawsze, czasem na kilka miesięcy. Ilość opublikowanych opek w podsumowaniu zatem spada, ale nie jest ona do końca prawdziwa i wymierna przy tego typu podsumowaniu.

Aktywność i solidność Dyżurnych natomiast może się przekładać na ilość usuwanych opowiadań -  to na pewno. Jako dyżurna teraz widzę tę zależność bardzo dokładnie. 

A mamy tu i (wspomniane wcześniej w innym wątku) opowiadania, usuwane z innych powodów, których Robert także nie mógł zliczyć. Na moje oko przybywa ogólnie publikacji, taka jest prawda. Niedawno nawet Melendur88 jako Dyżurny narzekał, ileż to tekstów jest zamieszczonych w dniu Jego dyżuru.  :)  Chodziło o tylko JEDEN dzień z całego miesiąca. :) Poparłam Go ze śmiechem, bo to był i mój dzień dyżuru. :)  Ile z nich pozostało? – nie wiem. :) 

 

Silver_advent:

 

Właśnie, Bruce. Może to zabrzmi górnolotnie, ale jest prawdziwe – najważniejsi są ludzie, a nie jakieś tam piórka :)

Po Twoich ostatnich postach, dotyczących moich, nie bardzo wiem, czy mam ten traktować poważnie, czy jako kolejne szyderstwo. Bo oczywiście go popieram. :)

I – żeby wyjaśnić do końca poprzednią kwestię – ja zawsze twierdziłam, że nie przepadam za wulgaryzmami oraz erotycznymi sprośnościami, przesłaniającymi niepotrzebnie swoją ilością meritum fantastyki w opowiadaniach. Na tym Portalu szukam nade wszystko fantastyki, a nie porno. I, o ile wiem, nie jestem w tym odosobniona. :)  To, że nie przepadam, nie znaczy przecież, że takich opowiadań nie czytam, bo wówczas nie czytałabym... prawie niczego. :) Podobnie z nominowaniami. Nominuję także te, zawierające wspomniane treści, nie mam pod tym względem żadnych oporów ani uprzedzeń, absolutnie, tyle że za nimi nie przepadam. :) 

 

I tak ogólnie, nawiązując do pewnych stwierdzeń z powyższej dyskusji – ważne aby nikogo nie skrzywdzić, a tym bardziej – nie mieszać z błotem, nie gnoić i nie atakować bezpodstawnie. Nie niszczyć, nie kopać. Traktuję Portal i Was jako jedną Wielką Rodzinę. heartsmiley

Bynajmniej nie jestem tu tylko dla Piórek! A – już na pewno – nie dla swoich!  :)

Bardjaskierze, pisałam o tym niedawno Znajomym – kiedy nominowałeś mój dialog o defenestracji  (dzięki, szacun, lecz – jak pamiętasz – byłam w totalnym szoku!), w pierwszym momencie tak się przeraziłam, że znowu czeka mnie batalia, jak przy “Cylindrolandii”, że... zdecydowałam się pozmieniać pewne tamtejsze wyrażenia, aby dać w ich miejsce błędy ortograficzne rażące, co od razu by mnie zdyskwalifikowało. laugh Na szczęście, nie miałam takiej potrzeby. :)

Pecunia non olet

Podkreślam raz jeszcze, że nie jest to do końca prawdziwe. Robert Raks zrobił wykresy OBECNIE. A przecież sama wiesz, OldGuard, że nawet niedawno toczyłyśmy boje z pewnym Użytkownikiem, który jako Świeżynka umieszczał nawet po dwa swoje opka codziennie, czekał na komentarze Dyżurnych z poprawkami, a po kilku godzinach je usuwał i publikował kolejne w podobnym “cyklu”. Tak postępuje wielu Nowicjuszy – skrytykowani, błyskawicznie usuwają teksty, czasem na zawsze, czasem na kilka miesięcy. Ilość opublikowanych opek w podsumowaniu zatem spada, ale nie jest ona do końca prawdziwa i wymierna przy tego typu podsumowaniu.

 

Myślę, że mieszamy tu dwie różne kwestie. Owszem, rzeczywista liczba publikacji mogła być większa z powodu usuwanych tekstów. Tyle że piszę tutaj o nominacjach do piórka. Opowiadania usuwane niemal od razu po publikacji zazwyczaj nie trafiają nawet do biblioteki, a już na pewno nie są nominowane, więc trudno uznać je za czynnik wyjaśniający niemal dwukrotny wzrost liczby nominacji.

Those who don't believe in magic will never find it

No tak, OldGuard, jeśli chodzi tylko o “klikane” – owszem, nominacji przybywa, bo mamy aktywnych Dyżurnych oraz wielu aktywnych Czytelników. I bynajmniej nie mam tu na myśli siebie. ;) 

Pamiętam – bez urazy dla kogokolwiek – że mieliśmy tu czasami takich Dyżurnych, którzy byli wprawdzie aktywni, wyrabiali nawet 100% swojej normy, lecz jedynym Ich komentarzem było zawsze wklejenie linków do poradników portalowych. Nie przypuszczam, aby Autorzy wyciągali z takich opinii oczekiwane przez nich wnioski i mogli doskonalić swój warsztat, szczególnie gdy to byli Nowicjusze i niczego nie rozumieli z kilku podanych linków. :)

Teraz zauważyłam także chętniejsze i częstsze publikowanie przez Świeżynki. Bywa, że Ich debiutanckie teksty są od razu nominowane, a nawet zdobywają Piórka! Nie przypominam sobie podobnych sytuacji przed laty. Przemilczę szczególnie moje żenujące debiuty na tym Portalu, aby nikogo nie przerazić... blushno Gdzie im jednak byłoby do biblioteki, a – tym bardziej – nominacji czy Piórek... blushno

Pecunia non olet

Po Twoich ostatnich postach, dotyczących moich, nie bardzo wiem, czy mam ten traktować poważnie, czy jako kolejne szyderstwo.

 

Bruce, może tego nie wiesz, ale jesteś ostatnią osoba na tym forum, z której miałbym ochotę szydzić. Twoja życzliwość i wrażliwość zawsze budziły u mnie uczucie niekłamanej sympatii i to się nie zmienia od lat. 

Sprzeczności w moich wypowiedziach są pozorne.

Szczerze uważam, że jesteśmy tu dla innych ludzi, i ma to sens, ale z drugiej strony relacje międzyludzkie są poprzeplatane pozytwnymi i negatywnymi zjawiskami – po prostu ludzie są szalenie skomplikowani. Potrafią oddać za kogoś życie z miłości, ale i odebrać życie kulą z karabinu. I to nie tak, że jedni są źli a drudzy dobrzy – do czynów podłych i wspaniałych gotowi są ci sami ludzie. 

Także nasze relacje forumowe są niejednoznaczne. Są tu sitwy i koterie, są kółka osób, które nawzajem się wspierają, ale są też wyciągnięte do pomocy dłonie, dobre i szczere rady. A gdybym uważał, że bilans bycia tutaj przeważa na niekorzyść, to byście mnie tu nie widzieli :D 

 

 

Bywa, że Ich debiutanckie teksty są od razu nominowane, a nawet zdobywają Piórka! Nie przypominam sobie podobnych sytuacji przed laty.

 

Wydaje mi się, że Seener debiutował tu “Śmieciarką”...

W nawiązaniu do mojego pierwszego komentarza z dzisiaj:

 

Sprawdziłam sobie na szybko – w tym roku (1-6/2026) nominowano do piórka 44 teksty. To praktycznie tyle, co za cały zeszły rok (2025 – 45 tekstów)

 

Sprawdziłam dalej i okazało się, że liczba nominacji za pierwsze półrocze 2026 przekroczyła już również wyniki z 2024 roku (41 tekstów) oraz z 2023 roku (40 tekstów). Wg mnie pokazuje to raczej pewną anomalię tego roku niż nagły wysyp wybitnych opowiadań.

 

Dlatego uważam, że warto rozważyć podniesienie liczby punktów wymaganych do nominacji piórkowej. Przy dużej wadze głosów Dyżurnych zdobycie obecnych 5 punktów nie jest szczególnie trudne.

 

Widzę przy tym jeszcze dwie potencjalne korzyści takiego rozwiązania.

 

Po pierwsze, mogłoby to pozytywnie wpłynąć na aktywność na forum. Nie jest tajemnicą, że działa tu pewna zasada wzajemności – osoby aktywnie czytające i komentujące częściej mogą liczyć na to, że inni zajrzą również pod ich teksty, a w konsekwencji być może także je nominują. Wyższy próg zachęcałby więc do większego zaangażowania w życie Portalu, a nie tylko do publikowania własnych opowiadań.

 

Po drugie, wzrosłaby ranga nominacji. Skoro już samo uzyskanie kwalifikacji byłoby trudniejsze, to nominacja do piórka oznaczałaby, że mamy do czynienia z tekstem rzeczywiście należącym do ścisłej czołówki publikowanych opowiadań.

Those who don't believe in magic will never find it

Dobra robota Old :) to bardzo słuszne spostrzeżenie i dobra propozycja rozwiązania tej sytuacji :)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Silver_advent, mam ciągle w pamięci nasze wieloletnie, wzajemne wymiany opinii pod opowiadaniami i wiem, że były przemiłe. Cieszę się zatem bardzo z tego, co teraz piszesz. :) 

Pecunia non olet

Dlatego uważam, że warto rozważyć podniesienie liczby punktów wymaganych do nominacji piórkowej. Przy dużej wadze głosów Dyżurnych zdobycie obecnych 5 punktów nie jest szczególnie trudne.

 

To co? Moze – obniżyć moc dyżurnego do 2 głosów zamiast 3 i podnieść poprzeczkę z 5 do 7 punktów?

 

Silver_advent, mam ciągle w pamięci nasze wieloletnie, wzajemne wymiany opinii pod opowiadaniami i wiem, że były przemiłe. Cieszę się zatem bardzo z tego, co teraz piszesz. :) 

I ja! Kłaniam się dwornie :)

Nie chcę torpedować pomysłu, widzę jakąś logikę w przymuszeniu autorów do zabiegania o czytelnictwo i zapobieganiu inflacji wyróżnienia nominacją, ale problem jest taki, że dyżurni poza tymi 3 punktami i półTAKiem nic za swój wysiłek, czasem przecież większy niż lożowy, nie dostają.

 

Więc no czy na pewno chcemy im jako społeczność jeszcze coś zabierać?

enixe conatus et feliciter gessi / sed extremo nihil interest / mi perendum ut omnia perdam / sed extremo nihil interest

To co? Moze – obniżyć moc dyżurnego do 2 głosów zamiast 3 i podnieść poprzeczkę z 5 do 7 punktów?

 

Tak, wg mnie byłoby to dobrym rozwiązaniem. Można by wprowadzić próbnie na okres np. 3 miesięcy i zobaczyć, czy się przyjmie i czy takie podejście przyniesie jakieś pozytywne zmiany.

 

 

Więc no czy na pewno chcemy im jako społeczność jeszcze coś zabierać?

 

PółTaka by nie tracili, a waga ich głosu nadal byłaby większa.

Those who don't believe in magic will never find it

@OldGuard

 

Twoja propozycja co do punktów w nomiacji np. do 7-8 albo nawet 10 ma rację bytu to dość ciekawy i proste poprawienie tego stanu rzeczy. Warto to rozważyć.

 

@MB

 

Ale Panie, zmiłuj się – co wygrać? Piórko? Uważasz, że naprawdę ludzie idą w emocje, bo chcą piórko?

Nie będę mówił za ciebie, bo już się wyrazileś, że nie, ale jestem w stanie stwierdzić, że część napewno to zauważyła i może to rozczytać. Tak jak ci mówiłem. Ja przeczytałem Paręnaście opowiadań na początku, te nominowane z początku moje bytności tutaj i naprawdę nie trzeba nie grzeszyć inteligencją, by  to zauwazyć. Zatem założyć trzeba, że część użytkowników, może to dostrzec.

Ale czekaj, ja odpowiadam tylko Tobie, czy po prostu napisałem zdanie jakie mam odnośnie obrywania się Loży za to? Wczytaj się w moje słowa: to nie było skierowane bezpośrednio do Ciebie , a do ogółu sytuacji XD

Cytowałeś głównie mnie i odnosiłeś się do też moich m.in postulatów :]

 

Ale nieważne, nie ciągnijmy tego. Wyraziłem już swoje zdanie. Co z tym zrobi obecna Loża, następna itp. To już nie moja brożka.

 

Cytowana praca RR, również ujawnia ciekawostkę. Wg wykresu nr 16 , wynika, że pewną przewagę w zdobywaniu piórek mają opowiadania “Inne”. Co może, ale też nie musi świadczyć naszej tezie, że emocjonalne/obyczajówka ma boosta :] 

 

 

Wybacz, MB, że nie będę już ciągnał tych wątków “kto, co” bo to nie o to chodzi. Chodzi o to, że są zadowoleni(Ty) i nie zadowoleni. Trzeba to jakoś pogodzić. A wypominanie sobie jest co prawdą formą oczyszczenia, ale powiem to jak mówię to w swojej zespole. Nie wazne  co sie stało, ważne jakie wnioski zostaną wyciągniete i co zrobimy, żeby się to nie potwórzyło.

Więc jeżeli są osoby które mówią “coś jest nie tak”,  to coś trzeba zrobić. Jeżeli “a bo tak jest zawsze” to i tak sugerowałbym ciągłe zmiany bo to naturalna część rozwoju.

Więc wybaczysz, dalej tego ciągnął nie będę, bo odchodzimy o meritum.

 

Ergo też się podpinam pod tym, że niektórzy Lożanie to z punktu widzenia userów praktycznie nie istnieją. Dodam, że staram się śledzić te nominacje piórkowe, bo np bardzo sobie cenię recenzje Ślimaka(mimo, że nigdy u mnie nie był i pewnie nie będzie), pod kątem technicznym, choć kilka razy się z nimi nie zgadzałem(na opowiadań nominowanych które czytałem), to technicznie je pisze profesjonalnie i  bliższe temu którym sam staram się takowe robić na innym portalu. Każdy też ma tam inny styl, ale po takiej recenzji widać zaangażowanie. Widać też po innych.

Ale są też tacy, że nie wiedziałem że są w loży. W tym sensie, że nawet nie wrzucali komentarza do piórkowych ocen albo robili to dość lapidarnie. No czegoś innego się spodziewam.

 

Czy tak winno być? Nie wiem.

 

Pomysł również RR z piórkami w kategorii ma sens, ale zastanawiam się, czy nie powinny być też inne kategorie. Bo np. portal nazywa się fantastyka. No ale to dość szeroki wór, bo są gatunki i rodzaje itp. Może rzeczywiście w tą stronę można by było iść? To było by ciekawe. 

 

I to chyba mój ostatni głos w sprawie spostrzeżeń co do stanu obecnego :] raczej bym sugerował co dalej.

Dodatkowo liczę, ze gejm czengerem będzie obiecywany nowy portal :]  

 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

OldGuard, to zestawienie jest wielce wymowne, z pewnością. 

 

Zajrzałam z ciekawości do wątków o nominacjach, aby porównać inne rzeczy. 

Nie mamy tu już niestety podsumowania pracy Dyżurnych z kwietnia 2024 roku, ale – co zdumiewa – pod koniec tego – jakby nie było: trzydziestodniowego – miesiąca nie widać ŻADNEGO zgłoszenia!surprise Ostatecznie Loża podała swoje kandydatury i to były tylko dwie nominacje. Czyli jednak ktoś zasługiwał na nagrodę, nawet według tak rzekomo surowej Loży. Czemu nikt tego nie zauważył wcześniej? Nie wiem... 

Nie przejrzę wszystkiego, ale przypuszczalnie podobnych miesięcy z takim wynikiem i z taką “posuchą nominowań” było więcej. 

 

Porównałam natomiast podsumowania pracy Dyżurnych pierwszego dostępnego miesiąca – MAJA, lecz - z kilku ostatnich lat; tu wklejam po skopiowaniu:

Maj 2024:

Bard, Irka, Realuc, Obaj Cezarzy, grzelulukas, regulatorzy i zygrfryd są 100% dyżurnymi.

Poza nimi wśród zaszczytnie wyrobionych znajdują się: BasementKey, GreasySmooth, NWM i Vacter, a nawet jeszcze Ambush.

Barbarian i STN przebywają na ulopie.

Pozostali nie wyrobili się niestety, a większość z nich zrezygnowała, lub powinna zostać usunięta z powodu niedoczytywań.

 

 

W maju (2025) mieliśmy jednego 100% dyżurnego – Cezarego_cezarego_cezarego ;)

Realuc się nie wyrobił, NWM zrezygnował, Grzelulukas zaginął i chyba należałoby go usunąć (jedynie z grafiku, żeby się ktoś nie zapędził! ;).

Pozostali dyżurni wyrobili się ślicznie.

 

 

Nadeszło podsumowanie maja (2026). 

bruce, Zygfryd89 i Marszawa to nasze 100!

Ambush się nie wyrobiła i obiecuje przeczytać wszystkie opowiadania maja ze swojego dyżuru

beetweenthelines się nie zjawił, jeśli to czytasz to pokajaj się czynnym żalem i ruszaj z czerwcem;) A jak nie to napiszę na priv. 

Pozostali wyrobili się i maja prawa wyrobionych dyżurnych. 

Edit:

Obwieszczam, że betweenthelines jest wyrobioną, a nawet 100% dyżurną.

W excellu zapisalam sobie beet i nie znalazłam Cię;)

Wybacz, ale ręczna weryfikacja jest pełna łez i potu...

 

Już na tym przykładzie widać, jak wielu było we wspomnianych latach Dyżurnych, którzy z rozmaitych powodów nie brali udziału w czytaniu opowiadań. A przecież czasem dany dzień tygodnia miał wpisanego w grafiku tylko jednego Dyżurnego. Raz jeszcze zwracam uwagę, że aktywność Dyżurnych oraz Ich rzetelna praca i konkretne, pomocne komentarze mają wielki wpływ na ilość nominacji. 

A do tego dochodzi jeszcze ilość konkursów. I wiele, wiele innych czynników (np. usuwanie lub nie opek konkursowych), omawianych już wielokrotnie. 

Pecunia non olet

Dodam, że staram się śledzić te nominacje piórkowe, bo np bardzo sobie cenię recenzje Ślimaka(mimo, że nigdy u mnie nie był i pewnie nie będzie), pod kątem technicznym, choć kilka razy się z nimi nie zgadzałem(na opowiadań nominowanych które czytałem), to technicznie je pisze profesjonalnie i  bliższe temu którym sam staram się takowe robić na innym portalu.

Dziękuję, cenię sobie Twoją pochwałę! Byłem u Ciebie pod “Zwierzyńcem” i na pewno planuję się jeszcze w przyszłości udzielać przy Twoich opowiadaniach. Obecnie niestety Loża pochłania prawie całość moich zasobów aktywności portalowej, co pewnie bardziej świadczy o mojej złej gospodarce czasem i energią niż o czymkolwiek innym. Zresztą “Modelowego księdza” czytałem i miałem dosyć dobre wrażenia, ale nie dałem rady skomentować.

Kiedy nie zgadzasz się z moim wpisem, chciałbyś wyrazić inną opinię czy tym bardziej poprawić ewentualny błąd rzeczowy, oczywiście zawsze zapraszam do dyskusji. Sam nieraz odnoszę się do komentarzy innych, kiedy widzę potrzebę coś uzupełnić, i mam nadzieję, że nie sprawia im to przykrości.

Silver_advent

I ja! Kłaniam się dwornie :)

Ukłony także ode mnie. :)

 

Pecunia non olet

Hej, większość z Was pewnie mnie nie zna lub nie pamięta. Byłem aktywnym użytkownikiem w okolicach 2019, a teraz nieśmiało rozważam powrót. Wybaczcie ten wstęp, ale nie chciałem tu wpadać zupełnie z czapy.

 

Z tego, co kojarzę zawsze był problem z tendencyjnością i zaangażowaniem Loży. A może nie tyle problem, co ludzie mieli obiekcje co, do jej decyzji, ilości oraz objętości komentarzy. Podejrzewam, że to się nie zmieni.

Ameryki nie odkryję, mówiąc, że beneficjenci systemu będą go bronić, a ci którzy czują się niesprawiedliwie będą z nim walczyć. Parafrazując klasyka:

 

Można zmienić Lożę, ale to i tak niczego nie zmieni

 

Mam natomiast dwie uwagi.

 

Pierwsza:

Ten portal ma strukturę betonową i wprowadzanie tu zmian jest niezwykle trudne. Po prawie siedmiu latach przerwy widzę, że jedyne co się zmieniło to część nicków. Dyskusje są nawet podobne. Mam nadzieję, że nikogo nie obrażam.

Z drugiej strony Loża i piórka są tradycją (ze wszystkimi plusami i minusami) tak związaną z forum, że niemal jej esencją.

 

Stąd uwaga druga:

Zastanawiam się, czy propozycje wyróżnień, które tu padają (kategorie, etc) muszą być w ramach lub zamiast piórek? Czy nie mogą powstać osobne najlepsze opowiadania miesiąca w danych kategoriach, a piórka istnieć sobie niezależnie?

Widzę, że wielu użytkowników boli, że najbardziej decyzyjna grupa (Loża) jest stosunkowo mało zaangażowana w czytanie, komentowanie, a nawet tłumaczenie swoich decyzji. 

Może warto rozważyć, aby to najbardziej zaangażowana grupa (Dyżurni) mieli prawo przyznania swojej nagrody, osobnej od piórka? Wtedy rozwiązujemy problem wpływu dyżurnych od decyzji o piórkach, nie odbierając im sprawczości. Dodatkowo ich motywacja może wzrosnąć, zdając sobie sprawę, że ma to realny efekt. Miałem przyjemność być krótki czas dyżurnym, więc pamiętam tą orkę na ugorze. Użytkownicy będą sami mogli stwierdzić, które wyróżnienia są dla nich bardziej wartościowe, sprawiedliwe, etc.

 

Chciałem tylko podzielić się swoim punktem widzenia. 

 

Swoją drogą miło mi zobaczyć tyle nowych osób i cieszę się, widząc znajomych. :)

ac 

 

Bardzo dziękuję za ten komentarz. 

 

A propozycja osobnych nagród od dyżurnych jest bardzo interesująca :). 

 

Przy okazji zachęcam wszystkich, którzy być może tylko obserwują wątek do dzielenia się uwagami :)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Szanuję taką propozycję, ale – gdyby została wcielona w życie – ja bym od razu brała “wieczny urlop”. ;) M. in. z tego powodu nie zamierzam nigdy kandydować do Loży, bo – jak wielokrotnie już pisałam na naszym forum – nie nadaję się do niej, będąc zbyt łagodną przy opiniowaniu i ocenianiu. Nie mam dostatecznej wiedzy przy pisaniu merytorycznych komentarzy. No i jeszcze, poruszana ostatnio nader często, kwestia wykorzystywania w opkach AI. 

Pecunia non olet

Bruce, taka opcją wcale nie będzie narzucać obowiązku:). 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Zastanawiam się, czy propozycje wyróżnień, które tu padają (kategorie, etc) muszą być w ramach lub zamiast piórek? Czy nie mogą powstać osobne najlepsze opowiadania miesiąca w danych kategoriach, a piórka istnieć sobie niezależnie?

Hm to już do decyzji waszej w mojej opinii, chyba, że wypowiedzą się inni. Napewno sądzę i zastanowilbym się czy obecne kategorie są aktualne. Oczywiście zależy to od mechanizmu portalu i możliwości modyfikacji, podejrzewam, że mogą być kłopoty. Ale na tą chwilę zrobić wyróżnienia kategoryczne moim zdaniem mogło by być pewnym uznaniem i warto w to iść. 

 

@ac

Twój głos jest bardzo ważny bo jest niejako z boku najbardziej i bardzo interesujący, bo widziałeś to na przestrzeni dziejów i bardzo ważne jest twoje spostrzenie.

 

Podpisuję się pod wszystkim co pisałeś, ale twierdzenie, że nic nie zmieni, strasznie tego nie lubię. Być może, ale to nie oznacza, że nie trzeba próbować.

 

Ostatecznie i tak na końcu ocenia się wszystko z perspektywy czasu. 

 

Ślimaku!

 

Dzięki, że odwiedziłeś. Pamiętam, że byłeś. Tylko raczej miałem na myśli opowiadanie piórkowe :) Tutaj wątpie, by kiedkolwiek do tego doszło :) Ale bardzo dziękuje, za mile słowa.

Wiesz w kwestii zgody/niezgody – nie lubię bronić autorów ich tekstow, by przypadkiem nie wyświadczyć jej niedźwiedziej przysługi. Widziałem tutaj to już kilka razy i uważam, że to prowadzi czasem do niepotrzebnych sporów. Wiem, że forum dyskusje to dyskusja, ale prawo do obrony przysługuje przede wszystkim autorowi. No chyba, że ktoś kogoś jawnie atakowałby w brutalny i chamski sposób, to wtedy bym zareagował, na szczęscie jeszcze chyba takiej okazji nie było. 

 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

@bruce, Bard słusznie zaznaczył, że byłaby to możliwość/rozszerzenie kompetencji, a nie obowiązek. :)

Podpisuję się pod wszystkim co pisałeś, ale twierdzenie, że nic nie zmieni, strasznie tego nie lubię. Być może, ale to nie oznacza, że nie trzeba próbować.

@Melendurze, miałem na myśli, że obecna forma Loży i piórek ma swoje minusy z definicji i jej zmiany będą tworzyć podobne problemy. Będziemy tylko rotować uciemiężonymi i ciemiężcami. ;)

Dlatego tworzenie czegoś nowego, obok obecnej struktury i bez naruszania jej, wydaje mi się być najlepszym rozwiązaniem dla wszystkich. Zarówno też dlatego, że chyba najłatwiejszym do przeprowadzenia.

Słusznie, dobrze jest coś dodać zobaczyć czy działa, a dopiero później usunąć zbędny element:)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Nowa Fantastyka