Informacje

13.03.18, g. 14:06

Adaptacja "Unicestwienia" już na Netflixie

Amerykański autor fantastyki Jeff VanderMeer doczekał się ekranizacji jednej ze swoich powieści, wchodzących w skład trylogii Southern Reach. Mowa o Unicestwieniu, wydanym w Polsce wraz z kontynuacją przez wydawnictwo Otwarte. W 2015 roku autor został nagrodzony Nebulą właśnie za Unicestwienie

Za produkcją filmu stoi platforma Netflix, natomiast scenariusz i reżyserię Anihilacji (w ten sposób przetłumaczono angielski tytuł) powierzono Alexowi Garlandowi (Ex machina, 28 dni później, Dredd 3D). W obsadzie znalazły się zresztą niemal same głośne nazwiska, a główną rolę otrzymała znana z Gwiezdnych Wojen czy Leona Zawodowca Natalie Portman. W ekipie wysłanej do strefy X partnerowały jej między innymi Jennifer Jason LeighTessa Thompson, natomiast jako męża biolożki zobaczyć można Oscara Isaaca.

Anihilację można już obejrzeć na Netflixie. Film zebrał wiele pozytywnych recenzji, jednak widzowie zdają się nie być równie zadowoleni z efektu, co krytycy. Adaptacji zarzuca się między innymi, że nie oddaje klimatu książki Jeffa VanderMeera. Czy słusznie? 

Komentarze

Trylogii tej nie znoszę, mimo że wszystkie inne książki Vandermeera wprost uwielbiam, a film mi się bardzo podobał, chociaż różni się od książki. Tyle zieleni, mutacji, dziwnych zwierzaków i świetnych efektów komputerowych dawno nie widziałem.  Polecam końcówkę z latarni obejrzeć dokładnie, albo nawet 2 razy. Temat tatuażu jest ciekawy.

Kerszi

W tym ból. Jeszcze nie widziałem, ale zwiastun zdradza, że wszystko jest tu rzucone widzowi prosto w twarz. Wszystko, co w książce tworzyło atrakcyjną aurę niedomówienia. No ale film rządzi się swoimi prawami.

Swoją drogą druga cześć trylogii jest tak czerstwa, że nie dobrnąłem do finału. Ale Anihilację uwielbiam.

No i powiem, że film jak na razie robi robotę.

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Ktoś jeszcze widział? Bardzo polecam. 

Książkę czytał, film widział. Wizualnie – pięknie. Fabularnie – już mniej.

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Warto sięgnąć po książkę, nawet jak się zna film? I czy “Unicestwienie” jest w miarę samodzielne, czy raczej trzeba nastawić się na przeczytanie całej trylogii? 

Funthesystem: Wystarczy sięgnąć po pierwszy tom. Ja jednak bym teraz najpierw obejrzał film, potem książkę. Książka ma swój specyficzny urok, ale oglądając najpierw film inaczej bym na książkę spojrzał.

Kerszi

“Unicestwienie” czytałem dawno temu, i o ile dobrze pamiętam (poprawcie jak źle mówię), stanowiła samodzielną część, chociaż z otwartym zakończeniem. Tyle samo pytań, co odpowiedzi (coś jak w filmie). Książka fabularnie cię nie zaskoczy, można ewentualnie podziwiać warsztat autora.

Szczerze mówiąc, skończyłem na pierwszej części i po resztę nie sięgnąłem, chociaż jakby mi ktoś kupił... :) 

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Obejrzałem film i spodobał mi się. Zwłaszcza wizualnie, no i scena z miśkiem spoko. Tylko trochę się zamotałem pod koniec.

„Często słyszymy, że matematyka sprowadza się głównie do «dowodzenia twierdzeń». Czy praca pisarza sprowadza się głównie do «pisania zdań»?” Gian-Carlo Rota

Film faktycznie całkiem niezły, muszę dopaść książkę. Fajnie że jest możliwość dowiedzieć się od innych z podobnymi upodobaniami co warto obejrzeć czy przeczytać ;) Ale nadrobić kilkuletnie zaległości na NF i wyłapać wszystkie możliwości stronki masakra. Trochę tego naprodukowaliście ;)

Nowa Fantastyka