Książka

| KOPIUJ

Recenzja:

CzerwonyBies

,,Solomon Kane okrutne przygody" (Robert E. Howard)

{
,,Solom Kane - okrutne przygody" - czy na pewno tak okrutne? Okiem młodego fana dobrej fantastyki.
„Solomon Kane. Okrutne przygody” – Robert E. Howard Autor: Robert E. Howard Wydawnictwo: Rebis Przekład: Tomasz Nowak Liczba stron: 424 Gatunek: fantasy, dark fantasy, horror, literatura przygodowa Robert E. Howard to nazwisko, którego prawdziwym fanom fantastyki przedstawiać właściwie nie trzeba. To autor, który na trwałe zapisał się w historii gatunku, przede wszystkim dzięki postaci Conana z Cimmerii, ale przecież Conan nie był jedynym wielkim bohaterem, którego stworzył. Howard dał czytelnikom również Kulla z Atlantydy, purytanina Solomona Kane’a, Brana Mak Morna i wielu innych bohaterów oraz niezwykłych światów, które do dziś inspirują twórców literatury, filmu, komiksów i gier. Tym razem jednak nie będzie o Conanie. Tym razem będzie o człowieku zupełnie innym. O człowieku, który zamiast barbarzyńskiego miecza dzierży wiarę, broń i niezachwiane przekonanie, że zło należy powstrzymać bez względu na cenę. Kim jest Solomon Kane? Solomon Kane to jeden z najbardziej charakterystycznych bohaterów stworzonych przez Howarda. Jest purytaninem, wędrowcem, wojownikiem i bezlitosnym pogromcą zła. Nie jest jednak typowym bohaterem fantasy. Nie posiada nadprzyrodzonych mocy, nie jest wybrańcem bogów ani niezwyciężonym herosem. Jego największą siłą pozostają charakter, wiara, odwaga oraz gotowość do stawienia czoła temu, czego większość ludzi wolałaby nawet nie zobaczyć. I właśnie to czyni go tak interesującym. Wydanie „Solomon Kane. Okrutne przygody” przygotowane przez Wydawnictwo Rebis jest bogato ilustrowanym zbiorem opowieści i wierszy poświęconych temu niezwykłemu bohaterowi. Tom obejmuje historie rozgrywające się od szesnastowiecznej Anglii aż po odległe zakątki Afryki. Czytelnik znajdzie tutaj zarówno mroczne zamczyska i opuszczone miejsca, jak i dzikie, nieznane ziemie, w których człowiek może bardzo szybko przekonać się, że świat skrywa rzeczy znacznie starsze i straszniejsze, niż mógłby przypuszczać. To właśnie połączenie fantastyki, grozy, przygody i tajemnicy jest jedną z największych zalet tej książki. Nie jest to fantasy w takim wydaniu, do jakiego przyzwyczaiły nas późniejsze pokolenia twórców. U Howarda wszystko jest bardziej surowe, gwałtowne i bezpośrednie. Zło nie jest tutaj jedynie abstrakcyjnym pojęciem. Ma twarz człowieka, postać demona, głos ducha albo przybiera formę czegoś, czego nie sposób racjonalnie wyjaśnić. Czytelnik spotka tutaj mściwe duchy, krwiożercze demony, czarną magię, tajemnicze siły oraz ludzi, którzy z różnych powodów przekraczają granicę między tym, co ludzkie, a tym, co nadprzyrodzone. Przeciwko nim staje Solomon Kane – posępny mściciel, który nie cofa się przed niebezpieczeństwem. Nie zawsze potrzebuje wielkich bitew czy spektakularnych wydarzeń. Czasami wystarczy opuszczone miejsce, noc, kilka tajemniczych odgłosów i świadomość, że gdzieś w ciemności znajduje się coś, czego człowiek zdecydowanie nie powinien spotkać. To właśnie ten klimat sprawia, że historie o Kane’ie nadal potrafią działać na wyobraźnię. Warto przy okazji wspomnieć o samym autorze. Robert Ervin Howard żył zaledwie trzydzieści lat – urodził się w 1906 roku i zmarł w 1936. Pisał niezwykle różnorodne rzeczy: horrory, opowiadania historyczne, westerny, teksty sportowe i oczywiście fantasy. Od 1925 roku współpracował z legendarnym magazynem „Weird Tales”, gdzie publikował wiele swoich najważniejszych utworów. To właśnie tam rozwijały się historie, które później miały ogromny wpływ na fantastykę. Howard należy do grona autorów, którzy pomogli ukształtować to, co dziś kojarzymy z fantastyką heroiczną i nurtem „magii i miecza”. Conan stał się archetypem bohatera, który wpłynął na całe pokolenia późniejszych twórców, ale warto pamiętać, że Howard miał znacznie więcej do zaoferowania. Co ciekawe, sam Howard opisywał Kane’a jako niezwykłe połączenie purytanina i kawalera, z domieszką filozofa oraz poganina. To bardzo dobrze pokazuje, dlaczego bohater ten nie jest kolejnym prostym wojownikiem przemierzającym fantastyczny świat. Jego motywacje wynikają z głęboko zakorzenionego poczucia sprawiedliwości i potrzeby przeciwstawienia się złu. Co znajdziemy w tym wydaniu? „Solomon Kane. Okrutne przygody” to nie tylko zbiór opowiadań. Wydanie Rebis zawiera wszystkie historie i wiersze składające się na sagę o Solomonie Kane’ie, a także fragmenty utworów przygotowane specjalnie na potrzeby tej edycji. Całość została wzbogacona ilustracjami Gary’ego Gianniego, które bardzo dobrze współgrają z mrocznym charakterem opowieści. W tomie znalazła się również biografia Howarda autorstwa badacza Rusty’ego Burke’a oraz tekst H.P. Lovecrafta „In Memoriam”, będący hołdem dla zmarłego przyjaciela i pisarza. Dzięki temu książka może być ciekawa nie tylko dla osoby, która chce po prostu poznać przygody Kane’a, ale również dla czytelnika zainteresowanego samym Howardem i początkami nowoczesnej literatury fantasy. Moja ocena: Jako że jest to moja pierwsza recenzja, postanowiłem wybrać właśnie tę książkę. I chyba nie mogłem trafić lepiej, ponieważ twórczość Roberta E. Howarda jest jednym z tych elementów historii fantastyki, które zdecydowanie warto poznać, jeśli naprawdę interesuje nas ten gatunek. Nie będę jednak udawał, że „Solomon Kane. Okrutne przygody” jest dla mnie książką idealną. Moja ocena jest dobra, ale nie dlatego, że uważam ten tom za absolutne arcydzieło, do którego każdy czytelnik będzie wracał bez wyjątku. Doceniam go przede wszystkim dlatego, że jest świetnym przykładem klasycznej fantastyki i pozwala wejść w jeden z najważniejszych światów stworzonych przez Howarda. To również bardzo dobry sposób, aby przypomnieć sobie autora, który czasami zostaje przysłonięty przez nazwiska takie jak Tolkien czy – współcześnie – George R.R. Martin. Nie chodzi oczywiście o porównywanie tych pisarzy ze sobą, ponieważ każdy z nich reprezentuje zupełnie inne podejście do fantastyki. Chodzi raczej o to, że bez twórców takich jak Howard trudno byłoby wyobrazić sobie późniejszy rozwój fantasy. I właśnie dlatego uważam, że po Solomona Kane’a warto sięgnąć. Dlaczego warto przeczytać? Solomon Kane jest bohaterem, do którego chce się wracać nie dlatego, że jest superbohaterem albo kimś nadprzyrodzonym. Wręcz przeciwnie – jego siła tkwi w tym, że jest człowiekiem. Człowiekiem, który mimo strachu, cierpienia i świadomości własnych ograniczeń decyduje się stanąć naprzeciwko rzeczy, z którymi większość ludzi nie chciałaby mieć nic wspólnego. I właśnie to jest dla mnie najlepsze w tej książce. Czytając przygody Kane’a, nie obserwujemy jedynie kolejnego bohatera pokonującego potwory. Mamy poczucie, że razem z nim wchodzimy w miejsca, w których czai się prawdziwa groza. Towarzyszymy mu w jego wędrówce i razem z nim stawiamy czoła temu, co ukrywa się w mroku. Howard nie potrzebował skomplikowanych systemów magii ani ogromnych światów opisanych na setkach stron, żeby stworzyć atmosferę, która potrafi wciągnąć czytelnika. Wystarczyły mu wyobraźnia, język, niezwykły bohater i poczucie, że za granicą znanego świata może znajdować się coś naprawdę przerażającego. Dlatego „Solomon Kane. Okrutne przygody” poleciłbym przede wszystkim fanom klasycznej fantastyki, horroru, dark fantasy i literatury przygodowej. To książka dla tych, którzy chcą zobaczyć, z jakich korzeni wyrastała współczesna fantasy, ale również dla tych, którzy po prostu mają ochotę na mroczną, brutalną i pełną tajemnic przygodę. Nie jest to książka idealna, ale jest to książka ważna. A przede wszystkim jest to książka, po którą – moim zdaniem – każdy prawdziwy fan fantastyki powinien przynajmniej raz sięgnąć, aby poczuć klimat twórczości Roberta E. Howarda i przekonać się, dlaczego jego historie przetrwały próbę czasu. Moja ocena: 7/10 tuja będzie to 4/6. Nie za perfekcję. Za klimat, za wyobraźnię, za Solomona Kane’a i za możliwość ponownego wejścia do świata jednego z wielkich mistrzów klasycznej fantastyki.
Nowa Fantastyka