- Opowiadanie: Finkla - Dolina rzeki Auasz

Dolina rzeki Auasz

Tak właściwie, niniejszym pokazuję światu dwa dribble tworzące jedną całość.

Nie wiem, czy jury zaliczy drabla, skoro w zasadach konkursu stał szort. Jeszcze więcej wątpliwości nasuwa pytanie, czy sędziowie znajdą Afrykę. Sama mam problem z fantastyką... Ale co tam!

Oceny

Dolina rzeki Auasz

Zawsze czuła, że jest kimś wyjątkowym. Nikt tego nie rozumiał. Nawet jej partner. Tylko ryczał na nią i poszturchiwał boleśnie.

A teraz, jeśli nie zdoła uciec przed wodą, okaże się, że wszyscy mieli rację. Przebierała nogami szybciej niż kiedykolwiek wcześniej. Przerażenie dodawało jej sił, ale huczący żywioł wciąż się przybliżał.

 

***

 

Zawsze czuł, że różni się od pozostałych ludzi, że ma dokonać rzeczy wielkich. Tylko żona tego nie rozumiała.

Wyprawa archeologiczna, mimo morderczego upału i ton przerzucanego piachu, stanowiła długo wyczekiwane wytchnienie. Ujął mocniej szpachelkę i pochylił się nad stanowiskiem. Z obozu dobiegały dźwięki radia: „Lucy in the Sky with Diamonds”…

 

Koniec

Komentarze

Kurczę, na razie nie wszystko zrozumiałem, zwłaszcza Beatlesów, ale tak to całkiem niezłe. A ja kilka razy na konkursy szortowe pisałem drabbla, więc nikogo za to nie mam zamiaru ganić. Aczkolwiek fantastyki też tutaj nie znajduję.

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Hmmm… Beatelsów nie rozumiesz? To jak Ty sobie poradzisz z resztą tekstu? ;-) Cieszę się, że fajniaste, i że może być drabel. Mam nadzieję, że do końca konkursu skumasz całość. ;-)

 

Edit: Hej, zmieniłeś mi treść komentarza, kiedy już na niego odpisywałam. Nie szkodzi, zapamiętałam sobie. Pozostałych informuję, że moja odpowiedź kiedyś wyglądała sensowniej. No wiem, że fantastyki mało. Pewnie jeszcze skrobnę coś mniej wiarygodnego.

Babska logika rządzi!

No bo w międzyczasie ich zrozumiałem. :P Po prostu bez nich też tekst można ładnie zinterpretować, a to uznaję za jego zaletę. Poza tym nikt mi nie zagwarantuje, że moja interpretacja czegokolwiek jest dobra.

Teraz jak Ci ta edycja wygląda? :)

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Dobra, kolejna edycja ujdzie, może już nie mieszajmy więcej w komciach.

Wydawało mi się, że Beatelsi to niezła podpowiedź. Ale jeśli bez nich też Ci coś ciekawego wyszło, to świetnie. :-)

Babska logika rządzi!

Rzecz w tym, że interpretacja bez Beatlesów podoba mi się bardziej niż z nimi.

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

To aż zaczyna mnie ciekawić, co Ty sobie wykombinowałeś. :-) No nic, obawiam się, że miałam na myśli tę beatlesowską.

Babska logika rządzi!

Skądś znam tą panią:) A imię z piosenki o LSD… ciekawe zdanie musiał mieć pan Johanson na temat ludzkości. Fajne.

”Kto się myli w windzie, myli się na wielu poziomach (SPCh)

Dzięki.

Ja tylko z opowieści… ;-) Chociaż, może kiedyś spotkałam jakiś kawałek.

Co do LSD, to podobno zdania są podzielone. Niektórzy twierdzą, że zaczęło się od rysunku niewinnego przedszkolaka.

 

Babska logika rządzi!

Czyli moja interpretacja była niewłaściwa, a oryginalna rzeczywiście jest ciekawsza. No to muszę przyznać, że konkurs rozpoczął naprawdę fajny drabble.

A ja się podszkalam w temacie. :)

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Oooo! Czyżbyś doszedł już do trzeciej interpretacji? Rany, a to dopiero drugi dzień trwania konkursu, pierwszy utworek… ;-)

Babska logika rządzi!

O hehe, a nie wiedziałem, że Lucy to od Lucy :D

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

A ja wiedziałam! ;-)

Babska logika rządzi!

Finkla w formie. Bra-wo Fin-kla, bra-wo Fin-(…)…

:-) Jestem ciekawy, o ile mniej właściwych skojarzeń byłoby po zablokowaniu Google.

Dzię-ki, A-dam!

Zaiste, interesujące pytanie. ;-) Ale ja bym nie blokowała.

Babska logika rządzi!

Zawsze są inne wyszukiwarki.

Fajny drabel. Chyba. Bo nie pytałam gugla czy fajny.

Dzięki. :-)

Skoro Ci się podoba, to nie musisz o nic więcej pytać. :-)

Babska logika rządzi!

:)

Uczciwie muszę napisać, że zupełnie wyjątkowo nie pytałam, bo ja tu jednak reprezentuję stronnictwo tych nieco bardziej tępaków, co to Google zawsze mają otwarte w drugim oknie i bez Google ani rusz! Jak orangutany we mgle!  :)

Uuuuk…?

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Ocho, ja Google mam otwarte w pierwszym oknie. Coś tam wiem, coś tam słyszałam, ale często coś tam sprawdzam. ;-)

Babska logika rządzi!

Psycho – LOL!

 

Edit: Banana? Ciasteczko bananowe?

Babska logika rządzi!

Uuk! UUUUK!!! :D

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Proszę, częstuj się. Tak, do trzeciej rączki też możesz sobie wziąć. ;-)

Babska logika rządzi!

Uuuuuuuuuk…. :)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Cieszę się, że Ci smakowało. Popijasz herbatką czy źródlaną wodą?

Babska logika rządzi!

No kurczę, nawet Googli nie musiałem używać – geniusz ze mnie, nie ma co.

 

Ale nie widzę żadnej fantastyki… ;/

Gratuluję, gratuluję!

Fantastyka? Eeeee… jest w dość abstrakcyjnym myśleniu bohaterki pierwszej części.

Babska logika rządzi!

Dyskryminujesz ją! A uważaj, bo zimna z niej suka :)

Ja?! Ja ją uwieczniam w literaturze. Jej partner to był dopiero kawał biiiip. No i co? Nawet nikt nie wie, jak miał na imię.

Babska logika rządzi!

Nieee, było znacznie krótsze. ;-)

Babska logika rządzi!

Uk? :)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Ratunku, ryba się zacięła! I udaje człekokształtną :)

Hmmm.

Psycho, mogło tak brzmieć, ale aż tak blisko damy nie poznałam.

Berylu, cicho bądź! Ja go tu powolutku uczłowieczam. I, ośmielę się zauważyć, odnoszę większe sukcesy niż Romek i A'Tomek razem. ;-)

Babska logika rządzi!

:D :D

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

:-D

Babska logika rządzi!

Ja też bez google ani rusz:) Choć i tak nie jestem pewien swojej interpretacji, ale to nie jest takie ważne.

Mastiff

gdy żądzą (sławy) pauasz

nad rzeką Auasz

Total recognition is cliché; total surprise is alienating.

Panowie, dziękuję za komentarze.

Bohdanie, gdybyś kiedyś doszedł do wniosku, że jednak ważne, to pchnij pytanko na pw. A zresztą – skoro masz jakąś interpretację, to pewnie wystarczy. I pal licho, czy zgodna z moją!

Jerohu, nigdy nie byłam nad tą rzeką. A czy pałam? Hmmm. Oto jest pytanie.

Babska logika rządzi!

Kolejny do kolekcyji Finkliji tekst w formie hipermini, a w treści pre i paleo. Najs.

 

PS. (autodygresyja nr 1) Wrzuciłem tu kiedyś tekst, w którym występowała krewna Lucy o imieniu Lucy, ale ponieważ była to tylko "część pierwsza", więc schowałem go między bety.

 

PPS. (autodygresyja nr 2) Nie wiem, jak sobie poradzą sędziowie, ale ja znalazłem Afrykę. Zajęło mi to, nie chwaląc się, najwyżej kwadrans. Mała podpowiedź: pod Europą! A dalej szukajcie sami ;-)

 

Total recognition is cliché; total surprise is alienating.

Pałaj! Będzie dobra reklama – a jak jeszcze wytniesz "sławę"… ;)

(odciąłem się, badylu ;) )

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Jerohu, dziękuję. Fajnie, że się minitekst spodobał.

To może dopiszesz kuzynkom dalszy ciąg i wydobędziesz z zakamarków?

Pod Europą? Coś się nie zgadza! Podobno to Czarny Ląd a ja pod Europą mam niebieskie i białe. Buuuu!

 

Psycho, może i dobra, ale krótka. "Badylu" to niby do mnie?

Babska logika rządzi!

Nie, tak sobie "beryla" seplenię – badylem ;)

A dlaczego: krótka?

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

No tak mi się kojarzyły te wołacze, ale dlaczego odnosiłeś się do Jeroha? :-O

Krótka, bo 'pałać' znaczy przede wszystkim świecić jasno, co ja interpretuję jako 'płonąć'. No i z czego ten ogień długo podtrzymywać?

Babska logika rządzi!

Ktoś kto pała to bardziej pałasz niż badyl.

 

Aha, co do kuzynek (kuzynki właściwie). Jak znajdę trochę więcej wolnego czasu (niż znajduję go ostatnio) i nieco tzw. weny, to wydobędę.

Total recognition is cliché; total surprise is alienating.

Ogień podtrzymywać: no wiesz, w starym piecu diabeł pali, a młodość wrze sama z siebie, aż się zestarzeje… na moje ogień jest zawsze i to taki wesoło trzaskający ;)

 

Jerohu – to było ad berylium ;)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Czy określenie 'pała' może oznaczać policjanta?

Pała to jeszcze, jak wiadomo, dzięcielina. Że o stopniach za wykuwanie Inwokacji nie wspomnę.

Uch, coraz bardziej bzdurzymy/ osiągamy coraz wyższe poziomy absurdu. Czas spać?

Babska logika rządzi!

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Młodość wrze i szumi, i buzuje, bo pod spodem to stare zaplecze…

Babska logika rządzi!

To dobranoc. :-)

Babska logika rządzi!

To ja poczytam :D Ale miłej nocy, pałająca dzięcieliną Finklo i tobie, pałaszujący pały Jerohu ;)

 

I badylowi też ;)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

CU ;-)

EDIT: O masz, umknęło mi. PF, niesłusznie uogólniasz na mnie własne obyczaje i apetyty.

Total recognition is cliché; total surprise is alienating.

Koloroooo-owych snów. I niech Was ukołyszą tam-tamy.

Babska logika rządzi!

Wolałbym ponętne tam-tamiarki… ;)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

No to niech Ci się przyśnią. Takie prawdziwe – z ekscytującymi ozdobami w uszach, wargach, nosach… A ja podążam w stronę chłopaków z ciekawymi tatuażami.

Babska logika rządzi!

 

:D

 

EDIT: Hej Jerohu! Jakie moje! Wszak pałaszowanie wyszło od ciebie, a pały od Finkli… Jam tylko dodał dwa do dwóch :D

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Dwie pały, dwa pałasze i niezła rozróba wychodzi…

Babska logika rządzi!

Możemy uznać, że ten badyl to obrażanie moderatora i Cię zbanować?

Jak dla mnie, wygląda na niewinną literówkę. ;-p

Chyba że moderatora łatwiej przeskoczyć niż obejść i porównanie do czegoś długiego a szczupłego uważa za wysoce obraźliwe.

Babska logika rządzi!

Ja mu dam literówkę…

Zdecydowanie łatwiej mnie obejść :) Chociaż od jakiegoś czasu dzielnie nad tym pracuję, akumulując tłuszcz na zbliżające się, ciężkie czasy.

 

Rybko, co do komiksu – panie pewnie lubią zwierza, ale obawiam się, że nie oczekują akurat tego, co może dać im ryba. Stara przypowieść rzecze, że już kiedyś coś od ryby dostały i po dziś dzień nie są zachwycone… :)

No to sobie akumuluj, ale nie kosztem inteligentnych ryb.

Ciekawam, czy mamy tę samą przypowieść na myśli…

Babska logika rządzi!

Jose coś dzisiaj wspominała o rybce na obiad… ale nic nie wiem w temacie tego, czy była inteligentna czy nie. Raczej trudno znaleźć inteligentną rybę :)

Nie wiem, Finklo, a co masz na myśli?

A jak już jedną znalazłeś, to kombinujesz, za co by ją zbanować?

Opowieść, z którą skojarzył mi się Twój komentarz, jest tak nieprzyzwoita, że nie będę rozpowszechniać.

Babska logika rządzi!

Najbardziej podobało mi się nawiązanie do piosenki. Kojarzy mi się z Hunterem Thomsonem :)

A jak już jedną znalazłeś, to kombinujesz, za co by ją zbanować?

Dajcie mi rybę, a znajdę na nią paragraf. Czy jakoś tak :) Poza tym – i tam, inteligentną od razu, po prostu myślącą! ;p

Dzięki, Belhaju. Thomsona, niestety, nie kojarzę.

Berylu, pamiętaj, że ryby to raczej śliska sprawa.

Babska logika rządzi!

Ba, powiem nawet, że na ryby słynny paragraf 22 nie działa. Po prostu wyślizgują mu się ile wlezie :D Będzie mi tu myślenie imputował, za takie obelgi u nas w stawie płetwą w paszczę plaszczę! Bez uprzedzenia :D

 

Brajt, daj numer konta, porozmawiajmy o tym banowaniu i czasie jego przywrócenia… :D

 

Niewinna literówka. Finkla, masz przebłyski geniuszu od rana ;)

 

EDIT: Jose, widzę, kociara nie tylko z awatara, ale i kociej proweniencji w sprawie kulinarnych preferencji… ;)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Ja po prostu jestem genialna. Rano akurat trochę mniej.

Babska logika rządzi!

Słyszałem, że dla niektórych "rano" to i cały dzień oznacza… :)

 

Rybko, nie chciałem Ci nic imputować, wypraszam sobie!

Jak to? Nie znają szalonych nocy? Ekscytujących wieczorów? Słonecznych popołudni? Biedactwa…

Babska logika rządzi!

Dzień rzekłem, nie noc. Dopóki słońce nad horyzontem, gotowi są nazywać każdą możliwą porę rankiem, w zależności od tego, kiedy wstaną.

Wspomniałam wszak i o popołudniach.

Babska logika rządzi!

Azaliż, panienko.

W rzeczy samej, kawalerze.

Babska logika rządzi!

Ja wiem, to głupie pytanie, ale co ma panienka zalizać? Rzeczsam? :) 

 

I cholera, nie mogę znaleźć tej przypowieści o rybach obdarowujących kobiety. Domyślam się w czym rzecz, ale opowieść, gdzie jest opowieść…!?

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Może zalizać koperty, nie wtrącam się :)

 

Był kiedyś taki żart, Psycho, poszukaj sobie.

Ech, jak czytam te dialogi moderatora z użytkownikami, to mi się przypomina jeszcze inny dowcip. W miarę przyzwoity, więc przytoczę:

– Jak było w szkole?

– Fajnie. Mamy nowego kolegę!

– O! Sympatyczny?

– No! Wiesz, ile on zna brzydkich piosenek?

– Ojej! I tak chodzi po szkole i śpiewa nieprzyzwoite piosenki?

– No co ty, mama? On je tylko gwiżdże!

Babska logika rządzi!

:) :):):) :) :D :P

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Finklo, no co? ; )

Z innej beczki: kto by pomyślał, że Ryba może mieć tak rozbudowaną mimikę :)

No takie mam skojarzenia. Wiem, to przekleństwo…

Mimika Ryby – :-D

Babska logika rządzi!

A więc tak, moi drodzy ichtiologus wannabe, mimika ryb.

 

:) to

 

 

:( to

 

 

>:] to

 

 

 

8-) to

 

 

 

zaś :P to

 

 

a wyraz niezwykłego zadowolenia i radości nieprzemożnej, :D to

 

 

EDIT:

Beryl, zobacz, obrazki "ręcznie" zapiąłem na width=250.

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Zdecydowanie trzeba ograniczyć dozwoloną liczbę obrazków w jednym poście :)

 

Zedytowałem Twój post, bo za długo się ładował i zostawiłem miniaturkę ulubionego obrazka :)

EDIT: Przy czym, w sumie, trudno go nazwać miniaturką:P

 

EDIT brajt: Dalsza część dyskusji technicznej przeniesiona do Opowiadania Testowego.

Gryzie mnie fakt, że mam interpretację, ale nie wiem, czy taką, jaką Autorka miała na myśli :) Bo Beatlesów ni w ząb do tego nie mogę podpiąć. ;)

Złościć się to robić sobie krzywdę za głupotę innych.

Google Tyraelu. Google. Jak to u Finkli, wszystko ma znaczenie – ja skojarzyłem wprawdzie po imieniu właśnie, ale związku z piosenką nie znałem i dogooglałem…

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Dziękuję za nowe komentarze.

Mimika ryb – fenomenalna. Już chyba nikt nie będzie miał wątpliwości, jak rozumieć emotikonki PsychoFisha.

TyraeluX, jeśli tak strasznie gryzie, to pchnij swoją wersję na pw. Tutaj nie będę spoilować innym czytelnikom, ale z przyjemnością dowiem się, jak kombinują inni i czy tak samo jak ja. Albo wujek Gugiel, aż dojdziesz do wniosku, że to jest to. :-)

Panowie, offtop techniczny bez problemów wybaczę, ale tematu nie podtrzymam. Sami sobie o tym gadajcie.

Babska logika rządzi!

Przepraszam. :) Przenoszę offtop do opowiadania testowego. :)

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Spokojnie, jak chcecie, to możecie omawiać tutaj – przykłady są. Tylko na mój udział nie liczcie. Zostawiam Wam herbatkę i ciasteczka. ;-)

Babska logika rządzi!

Tam mi łatwiej ogarniać temat, zamiast latać po kilku wątkach naraz. Komentarze przeniesione.

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

OK. Bawcie się dobrze pod czekającym na zasłużone piórko tekstem. ;-)

Babska logika rządzi!

Ja też chcę umieć przenosić komentarze :(

Ja Cię tego nie nauczę. :-/

Babska logika rządzi!

Użyj Mocy, Luke… ;)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

To do mnie, czy do Beryla?

Babska logika rządzi!

Do badyla ;) Do ciebie musiałbym pisać coś o Leili, bo postaci kobiecych w Zwiednych Napierniczankach niezbyt wiele ;)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Bez pomocy wujka Google i świekry córki stryja po kądzieli Wikipedii nie zrozumiałem. Potem już tak. Jestem taki głupi. Idę się załamać.  ;)

„Często słyszymy, że matematyka sprowadza się głównie do «dowodzenia twierdzeń». Czy praca pisarza sprowadza się głównie do «pisania zdań»?” Gian-Carlo Rota

Nie załamuj się. Nie każdy musi pamiętać o takich szczegółach. Teraz już sprawdziłeś i się dowiedziałeś.

Babska logika rządzi!

Nie załamuję się. Przecież dałem usmiechajkę na końcu. O taką  :)

„Często słyszymy, że matematyka sprowadza się głównie do «dowodzenia twierdzeń». Czy praca pisarza sprowadza się głównie do «pisania zdań»?” Gian-Carlo Rota

No dałeś (trochę inną, lecz to szczegóły). Ale trochę się kłóciła z treścią wypowiedzi, więc na wszelki wypadek rzuciłam się pocieszać. :-)

Babska logika rządzi!

Nie szkodzi. Lubię być pocieszany. Na nowej stronie chyba nie ma listy najczęściej komentowanych opków, ale widzę, że mimo to radzicie sobie z PsychoFiszem całkiem nieźle. :)

„Często słyszymy, że matematyka sprowadza się głównie do «dowodzenia twierdzeń». Czy praca pisarza sprowadza się głównie do «pisania zdań»?” Gian-Carlo Rota

Nie ma listy. Za to widać w spisie dziełłł, ile które ma komentarzy. Jakoś sobie radzimy – Ryba naparza w klawiaturę wszystkimi płetwami. ;-)

Babska logika rządzi!

I bardzo dobrze, że nie ma listy :) Chociaż opowiadanie i tak się podbija na liście ostatnio komentowanych, co rzecz jasna należy potępiać :)

Ale nie aż tak, żeby samodzielnie go nie popchnąć oczko w górę, prawda? ;-)

Babska logika rządzi!

Bo na razie jestem wyrozumiały :P

Dzięki, Łaskawco. ;-)

Babska logika rządzi!

Do listy ostatnio komentowanych dojdzie jeszcze lista ostatnio dodanych materiałów. Ale to znowu offtop techniczny. ;)

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

O! Taka lista ostatnio dodanych to niezły pomysł.

A tam, najwyżej znowu zabierzesz kilka komentarzy spod mojego tekstu i wkleisz sobie. ;-)

Babska logika rządzi!

Zważ, że licznika Ci nie cofnąłem ani sobie nie dodałem. :)

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Zauważyłam, że mój się nie cofnął. A Tobie paluchem po ekranie nie liczyłam i nie porównywałam wyniku z tym okienkiem na górze. ;-)

Babska logika rządzi!

Zauważyłam, że mój się nie cofnął.

I niech mi potem ktoś powie, że nie liczy się dla ludzi liczba komentarzy :P

<Wzruszenie ramionami> Zauważyłam również, że nie wszyscy czytelnicy skomentowali. I na odwrót. ;-) Może po prostu zwracam uwagę na wiele rzeczy. Ale masz pełne prawo do wysnuwania własnych wniosków.

Babska logika rządzi!

Bo kto by chciał komentować opowiadanie, pod którym dyskusja dotyczy czegoś zupełnie innego, no kto? Rzeczowy komentarz uchodziłby teraz wręcz za niemerytoryczny!

A widzisz, rzeczowy komentarz teraz równałby się spoilerowi… A co do kto by chciał: taki beryl, zauważyłem, całkiem radośnie się udziela… ;)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Myślę, że liczba komentarzy już osiągnęła poziom, przy którym kolejny Czytelnik nie zawraca sobie nimi głowy, tylko (ewentualnie) dodaje coś od siebie. Może być merytorycznie. Najwyżej Beryl pomarudzi na offtop od offtopu. ;-)

Oj tam, od razu spoiler. Bez przesady.

Babska logika rządzi!

A co do kto by chciał: taki beryl, zauważyłem, całkiem radośnie się udziela… ;)

Przeczytaj jeszcze raz moje retoryczne pytanie :)

 

Może być merytorycznie. Najwyżej Beryl pomarudzi na offtop od offtopu. ;-)

Jaki offtop od offtopu? To, co tutaj się dzieje, to już nie jest offtop, to temat wątku. Merytoryczne komentarze będą karane ostrzeżeniami :)

No właśnie o to mi chodziło. ;-)

Babska logika rządzi!

Po przebrnięciu przez "dyskusję" można zapomnieć, o czym był tekst. W formie jesteście, nie ma co ;)

Sorry, taki mamy klimat.

Cholera. Może powinnam wklejać tekst co pięćdziesiąt komentarzy… ;-)

Ale jak masz coś merytorycznego do dodania (do dyskusji albo opka) to się nie krępuj. ;-)

Babska logika rządzi!

Ależ proszę: Finkla czuwa!

;)

Sorry, taki mamy klimat.

Wątpiłeś?!

Babska logika rządzi!

beryl: A przeczytałem jeszcze raz retoryczne pytanie, na które nie ma odpowiedzi i rzeczywiście udzieliłem odpowiedź niepełną, albowiem tylko częściową. :)

Sethrael: wciągaj trykocik i do utrzymania formy ruszaj, raz dwa!

 

Finkla, przerażasz mnie. Znów sen ci zwariował i znikł? :)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Bez przesady. Przecież miałam kilka godzin przerwy w komentowaniu.

Babska logika rządzi!

Wtrącę się nieśmiało: drabble można zrozumieć po półtora raza czytania (musiałam powtórzyć pierwszą część), "Lucy…" to zrozumienie ułatwia.

Podobało się.

Najbardziej ta krzyżowa niewiara drugich połówek. Pewne rzeczy są ponadczasowe :)

Dzięki, Maueo! Można skomentować merytorycznie? Można! Podobno właśnie taka była etymologia imienia. Cieszę się, że opko przypadło Ci do gustu. Tak, między innymi ponadczasowość chciałam pokazać. :-)

 

Babska logika rządzi!

Wątpiłeś?!

W Twoje czuwanie? NIGDY!

Sorry, taki mamy klimat.

No! ;-)

 

PS. Coś komentarze robią mi się coraz krótsze… Zmęczenie materiału? Nieeee.

Babska logika rządzi!

Finklo, jeszcze sekundkę niemerytorycznie: masz piękny podpis. Piękny. :D

 

 

Dzięki. Ale poczekaj, aż wstawisz jakiś nowy tekst, a ja zacznę w nim wyszukiwać błędy i czepiać się szczegółów. Jeszcze możesz zmienić zdanie… ;-)

Babska logika rządzi!

Błędy według babskiej logiki? No tak, może mi nie starczyć odwagi :D

Nie no, nie bój się, pisz i wstawiaj. Chyba wszyscy autorzy tekstów, nad którymi wydziwiałam, jeszcze żyją. ;-)

Babska logika rządzi!

"Chyba". "Jeszcze". :D

 

To mówi samo za siebie!

Nikt nie jest wieczny. Gdybym twierdziła inaczej, robiłabym krzywdę Logice.

Ale żadnego nie dobijałam osobiście! Przekonana? ;-)

Babska logika rządzi!

Wspomniał Cię któryś w notkach samobójczych? ;)

Nic mi o tym nie wiadomo. ;-)

Ale, muszę uczciwie przyznać, mogli się bać, że nawet pożegnalny list skrytykuję…

Babska logika rządzi!

Dobra. Przekonałaś mnie!

Będę pisać. Bo chcę to zobaczyć. :D

No to do poczytania pod Twoim tekstem. :-) Nie chcę Ci narzucać tematyki, ale najlepiej czepia mi się SF. Bo czarami to wszystko można wytłumaczyć no i co Autorowi zrobisz? ;-)

Babska logika rządzi!

Banem go, banem! W twarz!

Z SF może być problem, ale coś pomyślimy. Postaram się co najmniej wrzucić tekst na konkurs afrykański.

A tymczasem – idę korzystać z pięknej pogody ;) Pozdrowienia!

Banem – to nie ja.

Dobra, dobra, pisz, co chcesz. Zdarzało się i fantasy czepiać. :-) Baw się dobrze.

Babska logika rządzi!

Użyj matematyki, inżynierii, chemii lub czegokolwiek, co można przeanalizować na podstawie ogólnie dostępnych informacji, Mauea. Czep-rzep Finklus Uważnus gwarantowany ;) Swoją drogą, nie wiem kto się bezie bawił lepiej: Autorka czy Finkla… ;)

 

Dobry wieczór :)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Psycho, już się zaczęło! :-)

Babska logika rządzi!

A, to idę poszukać… :) Notabene: tak jak pisałem osiemset dwadzieścia trzy komentarze wcześniej, mnie w Twoim drabble od razu naprowadziło imię. Wprawdzie chwilę spędziłem nad drugą częścią, zanim Eureka (wiecie, ta niewolnica Archimedesa…) zamachała mi cyckami przed wanną, z której wylewała się woda, ale doszedłem, doszedłem. I tylko te "Rzuki" z ich piosenką uwierały mnie jak klocek pozostawiony na kanapie, aż dopadłem artykuł o tejże dolinie i tam czytam… A to rzeczywiście tak było.

 

Swoją drogą, z ewolucyjnego punktu widzenia, partner naszej Lucy miał rację. Bo skoro natura eliminuje słabe geny… ;)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Wyczuwam w zebranych potencjał na taki spisek, żeby Finkli na złość zrobić i same dziurawe logicznie, merytorycznie, rzeczywistościowo opowiadania wrzucić… I tak przez 24 godziny… :)

A jesteś pewien, że jej geny nie przetrwały? Podobno około dwudziestu pięciu latek jej naliczyli. To chyba aż nadto wystarczy, żeby osiągnąć dojrzałość płciową i zajść kilka razy…

Babska logika rządzi!

Mauea, to już było. Nazywało się "Grafomania" i Finkla sama wzięła w tym udział, radośnie sadząc byki merytoryczne na ortograficznych. :-) Nawet męczy ją ciekawość, czy ktoś zauważył wszystkie, ale cóż…

Babska logika rządzi!

Konkurs to nie spisek… :)

Chociaż teraz to już też nie spisek, skoro napisałam wprost.

Damn.

Marna z Ciebie konspiratorka. ;-)

Dobrze chociaż, że nie zamierzam spiskowców wieszać. Zbuduję sobie barykadę z mądrych książek i tyle…

Babska logika rządzi!

Barykada – ulubione paliwo ogni rewolucji tudzież płomiennej konspiracji…

 

;)

Finklo, wchodząc w dyskusję merytoryczną:

Nikt tego nie rozumiał. Nawet jej partner. Tylko ryczał na nią i poszturchiwał boleśnie.

Lucy ewidentnie nie cieszyła się powodzeniem w swoim stadzie mimo zdumiewająco oderwanego od rzeczywistości przekonania o wałasnej niezwykłości. Jak to się… A, megalomania. Przyznaję, zaznaczasz, że miała partnera, co nie wyklucza potomstwa, ale jezeli poszturchiwał ją boleśnie, to mógł je uszkodzić (owo potomstwo) nim jeszcze wyszło na świat. Lub korzystać z innych form rekreacji seksualnej niż ta wiodąca do zapłodnienia (podobno przegroda nosowa jest po to, żeby facetów nie kusiło…)

 

Ale przyjmijmy na chwile twój punkt widzenia: Lucy miała potomstwo. Spoko, partner był łaskawy, brzucha potem nie szturchał, urodziło się zdrowe. I co? I pstro, jak sama zaznaczasz:

Przebierała nogami szybciej niż kiedykolwiek wcześniej. Przerażenie dodawało jej sił, ale huczący żywioł wciąż się przybliżał.

Mhm. Prędkości brakowało. Partner tez wysoko w hierarchii nie stał, skoro taka nieprędka i nienajlepsza samica mu się trafiła – można więc domniemywać, że w jakiś sposób nie wyróżniał się pozytywnie podczas polowań lub wewnętrznych przepychanek. Ergo: potomstwo prędkością i tężyzną fizyczną nadmiernie nie grzeszyło.

 

Łatwo więc pokazać, że prawdopodobieństwo, iż potomstwo Lucy zdołało prysnąć przed wszystkimi drapieżnikami dziejowymi, uniknąć śmierci w niezliczonych wojnach lub po prostu odnaleźć kryjówkę trochę mądrzej niż grzebanie się w korycie rzeki, które to koryto lada moment może zalać rwąca woda… No, oscyluje w granicach zapewne szóstego miejsca po przecinku wokół zera.

 

;)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Wow! Jaki piękny, merytoryczny komentarz! Jestem zachwycona! Żeby Cię tylko Beryl nie zbanował…

 

Bolesne poszturchiwanie – wydaje mi się, że to może boleć (z definicji), ale raczej nie uszkadza organizmu. Chyba u normalnych ssaków samce nie znęcają się nad samicami. Zwłaszcza ciężarnymi. Ewolucja zabrania. A jeśli nawet, to wobec tego samice powinny chować się przed brutalami w krytycznym okresie. Nie wiem jak samce, ale samice głupie nie są! ;-)

Przegroda nosowa – o kurczę! Na to bym nie wpadła! Naprawdę?! :-O A nie, lepiej nie prowokować. :-|

Szybkość biegu bohaterki – wspominałeś wczoraj, że rozpędzony pociąg wygląda groźnie. Czyżbyś nie potrafił uciec przed ekspresem? Czy to musi oznaczać, że masz kiepskie geny i wolno biegasz? Nie wydaje mi się. Po prostu niektóre rzeczy przerastają człowieka. Albo innego ssaka. Nawet najszybszego w stadzie.

Grzebanie w korycie rzeki przed zalaniem – a może to był ewenement niemal niemożliwy do przewidzenia? Na przykład, zmiana koryta rzeki albo przerwanie jakiejś naturalnej tamy? A może nie grzebała, tylko uciekała przed drapieżnikiem i rozsądnie wybrała płytki chwilowo strumień, a tu niespodzianka?

 

Nawet gdybyś miał rację (co wcale nie wydaje mi się pewne), to tasowanie genów może cuda zdziałać. I mogło doprowadzić do narodzin jakiegoś sprytnego i sprawnego potomka wybijającego się na tle rodzeństwa.

Babska logika rządzi!

Wiem wiem, dyskutowanie na temat to oscylowanie na granicy bana… No cóż, ryzyk fizyk, w towarzystwie zacnych pań – mogę ryzykować ;)

 

Samiec nie musiał się znęcać – mógł po prostu być niedelikatny, nieuważny, mógł nie pojmować w lot, telepatycznie zapewne lub na podstawie mimowolnych skrzywień ust, zachcianek i ruchów samicy… Tak po prostu się zdarza. :) Tego ewolucja nie zabrania, to wręcz jest test ewolucji na egzemplarzach! :) Ezgemplarz przetrwał – w nagrodę reprodukcja, jego geny idą do następnej rundy…

 

Rzecz w tym, że ja na tory, pod ekspres, nie włażę. No chyba, że przeprowadzona w jakimś czasie obserwacja torowiska w tę i w tamtę pokaże, że w dużej odległości nic się nie dzieje. Lub po prostu sprawdzę, jaki jest rozkład jazdy pociągów na stacjach, z których pociągi mogą tędy przejeżdżać, dzięki czemu wiem, kiedy jest niebezpiecznie, a na cała resztę ruchu towarowego podejmę środek zaradczy "obserwacja przed wejściem"… Widzisz, ja gdzieś musiałem mieć może niezbyt silnych i szybkich, ale za to doskonale świadomych swoich słabości przodków, którzy opracowali na te słabości remedium. Ty też. A Lucy wlazła i już.

 

Ucieczka przed drapieżnikami płytkim strumieniem? Raczej drapieżnik utrzymałby ją w zasięgu wzroku :) Ma to sens tylko w wypadku drapieżników polujących po tropieniu węchem – a nawet wilkowate są przecież "uszowe", doskonały węch pełni wyłącznie funkcję pomocniczą do głównego zmysłu, którym jest słuch.

 

Natomiast co do katastrof naturalnych i tasowania genów – no zgoda. Czwarte miejsce po przecinku, ale nadal wokół zera. :)

 

Hmmm… Naprawdę chcesz wiedzieć jak to z tą przegrodą jest? (rybomimika on) :D

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

No to ryzykujmy.

 

Znęcanie – no właśnie. Samiec czasem popchnął, czasem dorodnego banana zabrał, ale nie robił nic zagrażającego życiu. Chociaż jak eksponat w muzeum też nie traktował.

Miło, że dopuściłeś katastrofy naturalne. :-)

Ucieczka przed drapieżnikami – hmmm, nigdy tego nie próbowałam, więc się nie znam. Może woda do kolan wystarczy, żeby zgubić stado likaonów? Kotowate chyba też niechętnie pływają. Wtedy przejście na drugą stronę wody powinno uratować tyłek. Ale nie upieram się przy drapieżnikach. Mogła płukać żarełko jak pracze. Mogła przyjść do wodopoju, a tu zonk. Nieszczęścia chodzą po ludziach i chodziły po ich przodkach i kuzynach.

Hmmm… Naprawdę chcesz wiedzieć jak to z tą przegrodą jest?

Mm-mmm. ;-)

 

Babska logika rządzi!

Najdroższa Finklo,

 

Niezmiernie cieszy mnie twój opór, gdyż przełamać go wymaga pewnej zręczności. Udowodnię więc światu, iż zręczność posiadam, o!

Jeśli Luckę w twojej drabbinie:

 – dopadł drapieżnik – słaba spostrzegawczość, brak ostrożności

 – poslizgnęła się, przewróciła – słaba, nieuważna, kiepski refleks

 – zabiegała się na śmierć podczas ucieczki przed wodą – kiepska obserwacja otoczenia, słabe planowanie dróg ewakuacji…

W każdym z powyższych przypadków egzemplarz oblał test ewolucyjny. Amen, moja racja jest mojsza :) Chociaż, z drugiej strony, coś mi teraz przyszło do głowy… Siedem milardów nas jest, tak? No to nawet szansa jedna na milion, że jednak gen jej przetrwał, daje jakieś 7 000 potencjalnych nosicieli tego nieszczęścia. A niech mnie, obaliłem się sam! Idź pan z taką zręcznością w p…

 

A jak już przy tym jesteśmy, temat przegrody postaram się racjonalnie, naukowo objaśnić. Otóż, wyobraź sobie, że masz nos, damski dla przykładu, z którego usunęliśmy przegrodę. Rozważamy następujące warunki:

– nos ogrzewa powietrze – a więc w środku panuje około 36 stopni Celsjusza, temperatura idealna dla nagiego ciała ludzkiego.

– nos powietrze nawilża – a więc w środku jest dość wilgotno i to zawsze, bez względu na nastawienie nosicielki lub nosiciela nosa

 – nos jest całkiem miękki i plastyczny – a więc kształtem będzie się dopasowywał w ramach swojej elastyczności (por. paluch w nosie)

 – nos jest na zewnątrz, widoczny – a więc widać, czy nos jest zdrowy i radosny, czy też zaczerwieniony ze smutku i zapchany katarkiem; ponadto nosa – w większości kręgów kulturowych -- nie zakrywa się; jest więc nos eksponowany niczym barwy wśród zwierząt, nie ukryty i nie broniony tak mocno jak inne organa, co z ewolucyjnego punktu widzenia pozwala doskonale ocenić partnera poprzez obserwację jej/jego nosa.

 

No i wyobraź sobie Finklo, że chodzą sobie po ulicach ci faceci, co to co pięć sekund myślą o seksie, a tu wokół nich damskie noski, widoczne, nakremowane, zgrabne, cieplutkie i mokrutkie… I na domiar złego, chodzą tak często w towarzystwie pary pięknych oczu!

 

I właśnie dlatego potrzebna jest przegroda ;)

 

 

 

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Psycho, każdy kiedyś umiera. Niezależnie od posiadanych genów. Mogła być naprawdę świetnie przystosowana, szybka i bystra, ale dać się ugryźć komarowi i dostać malarii. Albo struć owockami nie do odróżnienia od dobrych i odwodnić się na skutek biegunki. Albo złamać sobie rękę i słabiej kumać z bólu. Albo zachorować na małpiego Alzheimera, jeśli była już stara. Albo biegła wolniej, bo niosła młode (jeśli jeszcze nie przechodziła menopauzy (o ile w ogóle Australopiteki ją miały)). Żaden z tych wypadków nie przekreśla sukcesu ewolucyjnego, jeśli tylko wcześniej zdążyła urodzić i odchować wystarczającą liczbę dzieciaczków.

Ale dobrze – przyznam Ci rację (z innej beczki) – nie odniosła sukcesu, bo chyba gałąź Homo odłączyła się od pnia Australopiteków dość dawno, więc raczej nie jesteśmy ich potomkami. Całą piękną linię szlag trafił. A może przodkowie zaciukali/ wygryźli. Jeśli tylko ten rysunek, który wyszperałam w necie, nie jest zbyt odległy od prawdy. ;-)

Nos – PSYCHO, JA MAM KATAR!!! I lekką gorączkę. Trzymam pod ręką zasmarkaną chusteczkę i jeśli Cię zobaczę, to nie zawaham się jej użyć! Chwilowo mój nos jest obrzydliwy, zaczerwieniony i źle świadczy o moich genach. Za to przegroda… Człowieku, za tą przegrodą to ja mogę Himalaje schować!

Babska logika rządzi!

Generalnie, Lucy jest ofiarą systemu i już ;)

 

Ach nos… Wiesz, są takie pytania, przy których nie należy zbytnio domagać się odpowiedzi, a Ty sama chciałaś… Ciekawość pierwszy stopień do piekła :) Pocieszę cię tylko, że katar mija najdalej po tygodniu. A co do tej cudownej, przepięknej przegrody – pictures or it didn't happen! :)

 

Swoją drogą rozważmy jeszcze te zabawniejsze konsekwencje braku przegrody nosowej. Kilka od razu nasunęło mi się na myśl, w obszarze społeczno-kulturowym:

– czasopisma dla panów na rozkładówkach mają nosy, noski, noseczki – oczywiście z twarzami właścicielek, ale to Nosy są najważniejsze w kadrze. Upudrowane, umalowane, ozdobione tatuażem lub piercingiem

– za wciąganie koki nosem jest paragraf o zbrodni przeciw nosowatości, bezwzględniejszy od paragrafów na gwałt (już za samo usiłowanie naprawdę gruba odsiadka)

– Nos Baby Jagi i ogólnie archetypowej czarownicy to synonim czystego, obrzydliwego zła!

– Ludzie czczą mrówkojady

… i wiele, wiele innych

 

;)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Sama chciałam? Moje "Mm-mmm" to miał być przeczący dźwięk wydawany przez kogoś ze szczelnie zaciśniętymi wargami. Tylko nie wiedziałam, jak to jednoznacznie zapisać.

Pomyśleć, że kiedyś prosty lud opowiadał sobie prosty dowcip:

– Po co jest przegroda w nosie?

– Żeby się kozy nie bodły.

Myślę, że nie wymieniłeś jeszcze wszystkich społecznych skutków braku przegrody. Co z gejami? Czy taki termin w ogóle by istniał? ;-)

Babska logika rządzi!

Rosnąca komplikacja znaczeń wypiera po prostu proste dowcipy ;)

 

Może ten dźwięk --"Ee-eeee"?:)

 

Myślę, że tak, geje nadal by istnieli (osobiście wolę myśleć o lesbijkach ;) ) – przecież seks oralny czy analny nie oznacza braku wariantów heterosekualnych i homoseksualnych w tej materii. Zastanawia mnie jednak, czy np. woalki nie byłyby cały czas w ogromnych łaskach, a także czy zgrabne nosy byłyby potępiane z ambony jako wiodące na pokuszenie… No, jest jeszcze literatura – Czy np. "Pięćdziesiąt twarzy Greya" przedzierzgnęłoby się w "Pięćdziesiąt nosów Greya"?

 

I zobacz, jak dramatycznym sportem stałby się boks, gdzie nosy się rozkwasza. Może nawet by go zakazano? Albo stałby się rozrywką dla ludzi o naprawdę mocnych nerwach?

 

Ba, zachowania międzyludzkie zyskałyby nowe znaczenia. Bo taki – prztyczek w nos? Albo pogłaskanie twarzy otwartą dłonią, niby mimochodem muskające nos?

 

A to wszystko z powodu braku przegrody mogłoby się dziać… Cały worldbuilding na jednej przegrodzie idzie oprzeć.

 

Czy dyskusję merytoryczną trzeba też oznaczać 18+ ?

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Może ten dźwięk --"Ee-eeee"?:)

Nieee. Do samogłoski trzeba otworzyć usta. A ja się bałam – tam nie mam przegrody. Chociaż… Może zęby są lepsze…

W boksie pewnie nie można byłoby uderzać powyżej szyi. Hmmm. Może były specjalne ochraniacze? Konstrukcja kasków też pewnie by się zmieniła.

Ciekawe, czy katar stałby się chorobą, o której nie mówi się przy dzieciach… A co jeśli dzieciaki mają gile do pasa? I – o, zgrozo! – przyniosły je z przedszkola?

A dyskusja raczej przestała być merytoryczna. Zdaje się, że Australopiteki miały nosy szersze niż Homo s.

Babska logika rządzi!

:):) Ja tu jeszcze wrócę, zwabiony brakiem przegrody, ale później…. :)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Widzę, że mamy podobne zainteresowania. :D Podobało mi się.

Ja wszystkich swoich zainteresowań nie zdołałabym opisać w drablu. Ale i tak miło, że się spodobało. :-)

Babska logika rządzi!

Może być.

Boże, dzięki Ci za wujka google. Wystraszyłam się, żem taka głupia, ale wujek wszystko wyjaśnił. I teraz wiem, że zajefajne drabble :D

Emelkali, Ty mnie przyprawiasz o ból głowy. :-) Jeszcze jedna specjalizacja? Nie za wiele masz talentów? :-) (AdamKB)

Domku, dziękuję.

Emelkali – Tobie też. No, bez wujka Gugla i cioci Wiki, życie stałoby się o wiele trudniejsze. A teksty to już w ogóle masakra. ;-)

Babska logika rządzi!

Błyskotliwy drabble.

Ta satysfakcja, gdy sam doszedłem do tego, czemu w opowiadaniu pojawia się imię Lucy : o

Bezcenne…

Słyszałem jak moje szare komórki szepczą między sobą, niepewnymi głosami.

Chyba pora już iść spać ;).

 

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

O, jeszcze ktoś zajrzał. Po prawie roku. Jak sympatycznie.

Cieszę się, że mogłam dostarczyć satysfakcji. :-)

Jakie spać? Idź za ciosem! Rozgrzany jesteś, to teraz pyknij lekarstwo na raka. Dajesz! :-)

Babska logika rządzi!

Mignęła gwiazdka, to zajrzałem dla przypomnienia.

Stare dzieje. Miliony lat… ;-)

Babska logika rządzi!

Rozumiem, że mimo upływu tylu lat, tęsknisz za szwagierką? :-)

Ojjj, uważaj, bo się obrażę w imieniu brata. ;-)

Babska logika rządzi!

:-) OK, cofam, nawet Hau hau! :-)

W porządku. Przestaję drapać się po głowie i przenosić wzrok z szabli na pistolety i z powrotem. ;-)

Babska logika rządzi!

Tym razem nie wiedziałam, ale się dowiedziałam. Twórcy Google powinni dostać jakąś nagrodę nobla, czy coś.

Cosik mię się widzi, że już zarobili więcej niż do Nobla się dołącza… ;-)

Nauka w stu słowach.

Wybierasz paleo i komentujesz czy to przypadek?

Babska logika rządzi!

 Lecę cyklem zagadek ;). Podsunęłaś mi trzy tytuły z zagadkami, więc się sprawdzam :D.

No to dawaj dalej. :-)

Babska logika rządzi!

Już czytuję pteraczki :3.

 

No to czytaj sobie spokojnie, czytaj. :-)

Babska logika rządzi!

Napisałaś Osze:

Skoro Ci się podoba, to nie musisz o nic więcej pytać. :-)

 

Czy skoro mnie się podoba, to nie muszę nic więcej pisać? ;-)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Twierdziłaś niedawno, że Ty już nic nie musisz. ;-p

A co ja Ci mogę zrobić? Będziesz chciała napisać więcej, to napiszesz. A nie, to nie.

Babska logika rządzi!

O, ewolucjonizm już zaczął się przydawać  :D

Misie. Albo małpki :P

Dziękuję, Lenah. :-)

Chyba jednak jeszcze/ już małpki. ;-)

Babska logika rządzi!

Tekst piosenki poszukałem i przeczytałem. Nadal nic z tego nie rozumiem. :/

http://wachlarzemoaloes.blogspot.in - mój blog o fantasy i science-fiction. :D

A komentarze w czymś pomogły? Może tytuł coś zasugeruje wyszukiwarce? ;-)

Babska logika rządzi!

Eeee. Googlowałem drugi raz, poczytałem o tych LSD i innych rysunkach przedszkolaków. Komentarze jakieś takie tajemnicze. 

Error 404

http://wachlarzemoaloes.blogspot.in - mój blog o fantasy i science-fiction. :D

O! Lubię takie rebusy!

Arhizie, a słowo-klucz “ewolucja” nic nie mówi? Co Wiki ma do powiedzenia o rzece Auasz?

 

Coboldzie, dzięki. :-)

Fajnie, że rebus się spodobał. Wiadomo, że lubisz znane imiona i nazwiska. ;-)

Babska logika rządzi!

Eureka! 

 

http://wachlarzemoaloes.blogspot.in - mój blog o fantasy i science-fiction. :D

O Eurece też już tu PsychoFish wspominał. ;-)

Babska logika rządzi!

Nie wiem czy pomiędzy “ukami” wspominał, ale ładny obrazek wstawił.

http://wachlarzemoaloes.blogspot.in - mój blog o fantasy i science-fiction. :D

O, Psycho tutaj dużo obrazków pokazywał. Ale niektóre się coś skiepściły.

Babska logika rządzi!

Nowa Fantastyka