- Opowiadanie: PsychoFish - Zdrowy rozsądek

Zdrowy rozsądek

Smacznego!

Obrazek "pożyczony" z e-ogrodek.pl

Oceny

Zdrowy rozsądek

 

“Cw,ctp!?”

Primus potarł skronie. Zaraz ma przybyć delegacja ziemskiego Senatu, a największa teleportacyjna lilia Bagna odmówiła posłuszeństwa. Stał na gigantycznym, mięsistym liściu. Wpatrywał się w tajemniczy napis pośród olbrzymich płatków. Lilie zawsze działały, rosły w prawie każdym środowisku wodnym… Przodkowie Primusa, przed wiekami, wysłali na Ziemię pojazd z nasionami. Sami – załoga “Prometeusza” – a potem ich potomkowie, używając pokładowych sond do rozsiania w kosmosie niezwykłych roślin, skolonizowali kilkanaście światów, zanim bezzałogowy statek dotarł do ojczystej planety.

 

Wtem, z lustra wody, wytrysnęła roślinna macka. Przywarła do twarzy mężczyzny. Primus poczuł zagubienie, przerażenie, niedowierzanie… W głowie zaszeptał głos:

“Co wy, chcecie teleportować polityków!?”

Koniec

Komentarze

Lilia ma gdzieś system :)

;) Może po prostu wie, co w życiu zbędne… :D

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Wariacko dzika wyobraźnia Cię posiada, Fiszu. Dobre, choć nie tak jak parę innych.

A dziękuję. Gdyby jeszcze oprócz wyobraźni posiadło mnie stado wariacko ładnych groupies, to… dopiero byłoby szaleństwo! :)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Ładne ładne! Studentka politologii akceptuje ten pomysł :D

"O, przyjacielu nieuczony, mój bliźni z tej czy innej ziemi" powinna dodać lilija albo tak właśnie zacząć ;-)

Total recognition is cliché; total surprise is alienating.

To co ty robisz na politologii Mauea… "znaj swojego wroga"? :) Nie wiedziałem, że lubisz lilie ;)

 

Jeroh – o jeroh, aż musiałem sprawdzić, bo mi coś "Akurat" świtało, a to ta lilia klasyczna, rzekłbym, spłodziła. I wciąż aktualne: "Twoja jest krew – a ich jest nafta" ;) Niestety, drabble ma limity. ;)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

A żeby teleportacja zadziałała, to polityk musi mieć taką lilię wetkniętą w… ekhm, niech będzie, w butonierkę.

Nice. :)

 

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Zaskakujące.

Biedna lilia. Polityków? Jeszcze z Ziemi?

Rośnijcie, lilie, wysoko, jak polityków mam głęboko! (Przepraszam, Maueo, i pamiętaj – polityków, nie naukę lub studentów. ;-) )

Babska logika rządzi!

Zalth – dzięki. Biorąc pod uwagę rozmiar lilii teleportacyjnej, to hmm… butonierka… musiałaby… Ja, ja mam dziką wyobraźnię? :)

Finklo – dziękuję. Czy, hmmm, dobrze rozumiem, że to będą baaaardzo wysokie lilie? :D

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

No, jeśli rozpatrywać metaforycznie, to porównywalne z magiczną fasolą. ;-)

Babska logika rządzi!

Ty to musisz być wysoka, żeby tak pomieścić poważanie dla polityctwa ;) No cóż, to będzie lilia o zasięgu teleportacji – międzygalaktycznym, jak nic! ;)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Tylko metaforycznie…

Babska logika rządzi!

O ja głupia łuska, a mniemałem, że jesteś olbrzymką, niczym Guliwer wśród liliputów, niczym zdrowa tkanka narodu pośród zaplutych karłów reakcji, a ty tylko tak – metaforycznie ;) Bo wy, kobity, tymi metadanymi to jakoś tak łatwo szermujecie… :) Czas na herbatkę?

 

O, michal3, znany hejter drabbli tutaj był ;) Wyskocz no, hejciaku, wyskocz z tej piaskownicy, piąchopirynę i butapirazol otrzymasz! :)

 

 

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Od razu olbrzymka. Tytan intelektu w zupełności wystarczy. ;-)

A jakimi ciasteczkami dzisiaj częstujesz?

Nie marudź, Ciebie Michal3 docenił… ;-)

Babska logika rządzi!

Dziś herbatniczki w czekoladzie – to akurat lilie teleportują z Ziemi bez zarzutu… ;) W sam raz dla tytanów i gigantów umysłowych, węglowodaniki jak się patrzy ;)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

A to poproszę. :-)

Babska logika rządzi!

PsychoFishu, szeroko rozpowszechniony błąd zakłada, że politolodzy wskakują w politykę jak mięso we wrzący olej, bo natychmiast po studiach stają się praktykami – i błąd ten widoczny także na polskim podwórku powoduje dużo wypaczeń. Politolog powinien być jak badacz, co tylko szkiełko i oko, i mikroskop, i w ogóle sterylne warunki i kitel, i nie, naprawdę nie musicie wiedzieć, dlaczego raz banan jest prosty, a raz krzywy, wciskajcie ten guzik.

Powinien. ;)

Co niech będzie także odpowiedzią dla Finkli. Urazy bynajmniej nie chowam ;)

Miałem odrobinkę problem z ostatnim akapitem, bo wydawało mi się, że kwestię wypowiada Primus. Ale, kiedy wszystko wskoczyło na swoje miejsce, to już gra muzyka. Fajne (też trochę tęsknie za Anet)!

Finklo – docenił, ocenił – chodzi o klikanie bez słowa komentarza, w dodatku przed werdyktem ;) Mało eleganckie, jeśli nie świadczące o lenistwie. Bo ocenę ma subiektywną i to jego święte prawo, ale jeśli przemyślane ocenianie zmienia się po prostu w klikanie gwiazdek, to tak sobie…

A może jeszcze ptyśka, na potęgi intelektu wzrost? :)

Mauea – Politolog, polityka i sterylne warunki… No wiesz… A chlew na farmie też ma sterylne warunki? :) Nie przeczę, jakiś porządek jest, ale – sterylne? :D No nic, ryzykowny kierunek, ryzykowny. ;)

Waranie – a dziękuję, za uwagę również – zmodyfikowałem nieco tekst, by było jaśniej niż ciemniej, łatwiej niż trudniej i ogólnie zajeliliowato ;)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Żeby nie było tylko mainstreamowo, robię też studia bliskowschodnie, na których się uczę arabskiego. Najlepsze zabezpieczenie na przyszłość. x)

Sama sterylność, oczywiście!

Najlepsze zabezpieczenie na przyszłość. x)

Słyszałem, że dobrze jest się też zacząć uczyć rosyjskiego :)

Rzekłbym nawet, że rosyjski gwarantuje pewniejszą przyszłość… ale pokorne cielę dwa Allachy ssie.. ;)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Niezła końcówka. Pośmiałem się. 

Zaufaj Allahowi, ale przywiąż swojego wielbłąda.

Dziękuję ci, dziwna fasolo ;)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Zaczynam doceniać drabble, w których nie pojawia się pytanie – Co ten skrót może oznaczać?

 Także plusik, Sajko, za to i za puentę :D

Rozumna bestia, to znaczy roślina z tej lilii. Wie, czego należy się wystrzegać. :D

Almari, koeijo – dziękuję za miłe słowa. Łasy-m na poklask jak dzifka na piniondze, przeto mi przyjemność robicie ogromną ;)

 

Swoją drogą, jestem zaskoczony. Spodziewałem się głosów typu "tani chłyt!" "łeee, pod publiczkę…" – a tu proszę, wszyscy uważają, że obcy interweniujący w tej materii mają całkiem dobrze poukładane w głowie, tfu, łodydze…

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Sajko, swoim wysublimowanym porównaniem aż mnie zainspirowałeś do czegoś! (I nie, nie chodzi o otwarcie nowego burdelu w Krakowie. Jeden mafijny na floriańskiej stanowczo wystarczy ;p)

Przyznam, że dla mnie to trochę niejasne i abstrakcyjne.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Tani chłyt, łee, pod publiczkę. I do tego specjalnie całkiem niezłe.

 

:)

Złościć się to robić sobie krzywdę za głupotę innych.

Podziel się Almari, co to będzie to coś… ;)

Jose – bo ty nie sci-fi… :D

Tyraczu – ufff… świat na miejscu. Dzięki ;)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Pozamiatane. Teraz muszę się pilnować, nie chcę mieć cały miesiąc różowego nicka… :)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Nawet niezłe ;)

Nie będziesz miał różowego. To wstrętny Archanioł takie ploty sieje…

Domek – weź, postaraj się może, co? Fabuła ci odpowiada, twist akcji, konstrukcja? Lożysta mógłby trochę z siebie wycisnąć… ;)

 

Almari – jaki on wstrętny. To Pyrchanioł, złośliwość u nich normalna ;)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Psycho, co ja mam Ci walnąć komentarz dłuższy od tekstu? Jak chcesz to rozwinę swoją opinię i napiszę, że podobała mi się również fotka lilii. 

Mam nadzieję, że teraz lepiej :P

Nieźle nieźle, ale to powinno być siedem zdań z pełną analizą koncepcji fabularnej i jej realizacji. Drabble też forma! :D :D

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Czemu różowy jest zły? Ładnie WYGLĄDA, Śledziku ;)

Złościć się to robić sobie krzywdę za głupotę innych.

linka coś nie teges?

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

No coś nie teges… sama linka jest dziwna i pewnie dlatego edytor sobie z nią nie radzi (albo ja z edytorem). Ale skopiuj adres odnośnika i wklej sobie sam – powinno działać. (U mnie działa ;D )

Złościć się to robić sobie krzywdę za głupotę innych.

Dobre, dobre; wiecej niż takie sobie ;)

"Pierwszy raz w życiu dałem się zabić we śnie. "

Dziękuję koiku ;)

Tyraczu – nie działa. Ten link jest parszywie za długi, skróć go jakoś i rzuć na priv…

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

“Przylgą przywarła“ – wystarczy przywarła.

 

Po ataku wielkiej rośliny jakikolwiek człowiek czuje…zagubienie?

 

“Stał na chyboczącym się w rytm fal, gigantycznym mięsistym liściu“ – dlatego lilie nie rosną w “chyboczących się” zbiornikach wodnych, bo fale mogłyby uszkodzić ich korzenie oraz kwiat.

 

“Lilie zawsze działały,“ – to te lilie to jakaś maszyna?

 

“Sami skolonizowali kilkanaście światów, zanim bezzałogowy statek dotarł do ojczystej planety.“ – kolonizują światy za pomocą wysyłania nasion zawierających teleporty, ale muszą korzystać z bezzałogowego statku? To po co te teleporty?

I hate my life and I hate you

Przylga, liście i chybotanie – o, widzisz, dziękuję. Do drobnej poprawki, by zachować limit słów.

 

Lilie działały – POV i charakterystyczne dla ludzi “chodzenie na skróty” w aparacie pojęciowym. :-) I właśnie to porównanie do czegoś znajomego, przez analogię lub metaforę, stanowi jeden z podstawowych mechanizmów poznawczych, ułatwiajacy “oswajanie” czegoś teoretycznie niepojętego.

 

Teleporty a statek – a jak chcesz zasiać na nowym swiecie, na którym teleportacyjnej lilii brak, taka rosline? Czym dostarczysz nasiona, jak znajdziesz odpowiedni zbiornik wodny i miejsce (temperatura, swiatlo, te sprawy)?

 

Dzieki, ze wpadles – masz dar odkopywania – na który, szczerze mówiac, liczyłem ;-)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Rozumiem,ze odkopywanie tekstów jest dla ciebie równoznaczne z zachwalaniem ich?:D

 

Lilie działały – to wyjaśnisz mi w końcu o co chodzi z tymi działającymi liliami czy dalej będziesz bawił się w erystykę?

Teleport a statek – trzeba było tak od razu. Nie wspominasz o tym w tekście, czytelnik się gubi.

 

 

I hate my life and I hate you

Za dużo błędnych założeń robisz, uwierz mi. Chodzi mi o to, że zachowałeś się dokladnie tak, jak sadzilem, ze postapisz, ergo: eksperyment zostal zrealizowany zgodnie z założeniem.

 

Wyjasniłem, musisz teraz odrobić pracę domow i pomyslec.

 

Teleport a statek – przykro mi, jestes w marginesie statystycznym, ktory nie pojal logicznej zaleznosci – za maly odsetek, bym zmienił tekst ;-)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Tak właśnie myślałem. Sam nie wiesz, wrzuciłeś zbitkę słów, bo brzmiały fajnie, co nie znaczy,że są jednoznaczne i poprawne. A zapytany o nią, nie potrafisz odpowiedzieć. Dlaczego się nie ukorzysz i po prostu nie uznasz faktu,że popełniłeś błąd? Dlaczego po prostu tego nie poprawisz, tylko brniesz w głupią i jałową dyskusję?

 

Nie odpisuj więcej w ten sposó – bez znaków polskich – okropnie czyta się takie posty.

I hate my life and I hate you

nie karmić

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Drabelek fajny, ale kiedy zobaczyłam, że zilustrowałeś go, przepraszam za wyrażenie, nenufarem… to zapomniałam, czym jest zdrowy rozsądek. ;-)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Szalejesz za nenufarami? Każdy ma jakiś nałóg ;-)

 

Dzięki za wizytę. Cóż za rajd po starszych tekstach!

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Nenufar nie był z tych, za którym można szaleć, raczej wręcz przeciwnie. Ale grzybienie, istotnie, lubię, nawet bardzo.

Ano, kolejka tak się wydłużyła, że przekroczyła ludzkie pojęcie. Skracam ją. ;-)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Dobrze, że kolejkę i nie o głowę – żywa reforma :-)

 

A teraz kwiatuszek bardziejszy?

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

O! Zawstydzony mocno! Dziewiczym rumieńcem wręcz pała! ;-)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Pała to on dzięcieliną, bo mięta to już jest passe w tym sezonie… :-)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Trochę niezrozumiałe, dziwne i ciekawe zarazem :)

Dzięki ;-D Za kopalnię odkrywkową i komentarz ;-)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Nowa Fantastyka