- Opowiadanie: PsychoFish - Smocza Magia

Smocza Magia

Bo zmagania dragogenetyczne w toku, więc wszystkim dragogenetykom... ;-)

Oceny

Smocza Magia

Karczma ucichła. Poznaczony bliznami mężczyzna westchnął ciężko:

– Wtedy myślałem, że to już koniec…

 

***

 

– Przynieś go wreszcie!

– Poczekaj, cholera, skrył się między skałami i nie mogę go dojrzeć…

– Ileż można czekać aż znajdziesz smoka!? Nie robisz tego pierwszy raz!

– Chcę zielonego, nasza księżniczka woli te zielone…

– Czniał zielone, durniu! JA-KI-KOL-WIEK!

– Już już, mam jakiegoś… Oszukuje mnie, skurczybyk, patrz gnidę, różowy…

– Pospiesz się, nie wiem ile jeszcze wytrzymam!

– Lecę!

– Aaaaa…!

– Ufff… W ostatnim momencie… Chwila dłużej i byłoby…

Niemowlę umilkło, cmoktając smoka. Przyglądało się dorosłym. Smoczek, jak to smoczek, czasami popiskiwał żałośnie lub zionął niedużym płomieniem, protestując bez przekonania przeciw intensywnemu ssaniu.

Koniec

Komentarze

Psychofishu, to Ty?

 

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Nie… obstawiam, że nie on :)

Emelkali, Ty mnie przyprawiasz o ból głowy. :-) Jeszcze jedna specjalizacja? Nie za wiele masz talentów? :-) (AdamKB)

A widziałaś dyskusję w HP pod piratami i zdjęcie prześlicznej panienki? 

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Kochana, oczywiście że widziałam małą Rybcię… Już dawno powiedziałam Rybie, że śliczne to dziecko. Znać, że geny ma po Mamusi ;P

Emelkali, Ty mnie przyprawiasz o ból głowy. :-) Jeszcze jedna specjalizacja? Nie za wiele masz talentów? :-) (AdamKB)

Też tak twierdzę.

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Wiedziałem, że długo to Wam nie zajmie ;-)

 

Geny po Mamusi… Szowinistki! ;-)

Żarcik dla Dragogenezy, na życzenie Regulatorzy ;-) 

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

No, no, Rybosławie, żarcik Ci się udał. Nareszcie miniaturowy smok dla ludzi, to jest dla dzieci. Tak na marginesie, pytam dziewczyny, dlaczego ten atrybut niemowlaków nazywa się “smoczek”, a nie na przykład – “ssaczek”, albo “mamlaczek”. Kto mi to wyjaśni? Za podanie genezy tego określenia – prezent choinkowy. Pozdrawiam.

Rysiu, smoczek od smoktania, cmokania; w Krakowie mówi się też cumel :) Albo dydek, ale to chyba gwara wielkopolski, no i mi to się akurat kojarzy :D

 

No, chyba, że wolisz tłumaczenie pana Brzechwy, wtedy odsyłam do wiersza “Smok Wawelski”.

Profil autorski: https://www.facebook.com/krajemar

Aha, fiszu, żarcik wielce udany. Nasz księżniczka najbardziej lubiła niebieskiego smoka.

 

Profil autorski: https://www.facebook.com/krajemar

;-) Ja się cieszę, uśmiechy sa, jest okejka ;-)

 

Ryszardzie, zacny konkursik ;-)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Smoczek – jak się dowiedziałam, dzięki jednej pracy, opublikowanej w neciku, pochodzi od przestarzałego słowiańskiego dźwiękonaśladowczego czasownika – smoktać, oznaczającego «pić, jeść, wydając językiem i war­gami odgłosy mlaskania» [PSWP] – dzisiejsze mlaskać lub cmokać. :*

Emelkali, Ty mnie przyprawiasz o ból głowy. :-) Jeszcze jedna specjalizacja? Nie za wiele masz talentów? :-) (AdamKB)

Żarcik sympatyczny, ale niedawno czytałam tekst oparty na podobnym założeniu i za szybko zgadłam. :-)

Aha, dziękuję w imieniu dragogenetyków. :-)

Babska logika rządzi!

Uprasza się Krajemar i Emerkali o podanie adresu pocztowego na priw, celem przesłania nagrody. Adres Marty miałem, ale gdzieś mi się zapodział. Nagrody wyślę niezwłocznie. Pozdrawiam.

Zarówno autor jak i temat-matka są mi znajomi, więc niespodzianki w finale właściwie nie było. Szkoda, że nie miałem okazji zajrzeć tutaj, kiedy Autor był jeszcze nieodkrytym gatunkiem Fisha.

Generalnie szacuken za wykorzystanie wpadającej do rąk sposobności na napisanie tego przefajnego drabbelka.

Dla Ryszarda szacuken za bardzo miły akcent z konkursem – naprawdę świetna sprawa. Plus dwiesta do świątecznego klimatu.

A Emi i Krajemar gratuluję. Nie zapomnijcie się pochwalić, co wygrałyście.

 

Peace!

 

P.S.

Na Żywiecczyźnie i w okolicach najpopularniejszy – przynajmniej w czasach, kiedy sam z niego korzystałem – był cumel. Zdaje się, że jest to jakaś czeska naleciałość. Dzisiaj jednak prym wiedzie już smoczek. Niechby i różowy.

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Fajne : )

Hm, przeczytałam i… O.o

Ponoć, wchodząc między wrony, musisz krakać jak i one. Smutne to, bo przecież wiadomo, że większość wron wysławia się nader fatalnie...

Buuu, Tensza się nie śmieje ;-)

 

Dzięki, Domku i Cieniu ;-) “nieodkryty gatunek Fisha” – chyba mam coś do sygnaturki… :-D

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Ależ proszę. Mózgiem swojem zawsze służę uprzejmie.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Cieniu, głodnym, móżdżek na zimno bym zjadł… :-D

 

Finklo – a dziękuję, twoja domyślność, wystaw sobie, przestała mnie dziwić :-D Grunt, że miłe trzydzieści sekund… ;-) No bo ile więcej możesz chcieć od faceta, hmm? :-P

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Żarcik, czy nie, prezentuje się bardzo zacnie. ;-)

A kiedy przeczytałam, że Smocza magia powstała na życzenie, no to po prostu wzruszyłam się. Dziękuję. ;-)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Nagrody książkowe dla Marty i Małgosi – wysłane. Pozdr.

Regulatorzy – poczułem się artystą, gdyż dostarczyłem wzruszenie, funkiel nówkę, nieśmigane :-)

 

Tak sobie myślę, że Ryszard ma w sobie coś z Mikołaja ;-)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Hehe. Coś mi się skojarzyło. Może nie powinienem zdradzać tak intymnych szczegółów ze swojego życia, ale co mi tam: kiedy byłem mały, miałem małego gumowego triceratopsa. Lubiłem go popodgryzać :>

Total recognition is cliché; total surprise is alienating.

AAAAach, co za wieczór… Regulatorzy zachęca nowego użyszkodnika do pokazywania swojego smoka, a jeroh podgryza triceratopsa za ogon :-D Ale tak, tak, dokładnie ten obraz miałem przed oczami, pisząc drabble’a ;-)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Jerohu, czy Twój gumowy przyjaciel od razu był gotowy do gryzienia, czy najpierw wymagał dmuchania? ;-)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Myślę, że najpierw był w gorącej wodzie kąpany.

Babska logika rządzi!

Regulatorzy, już za dużo byś chciała wiedzieć ;-) Poza tym PsychoFish ponoć wszystko miał przed oczami (jakimś tajnym sposobem), widać lubi podglądać gady, więc możesz go poprosić, żeby Ci narysował tego lub innego ;P

Total recognition is cliché; total surprise is alienating.

No, może i narysuje… Ciekawe tylko – z natury, czy z wyobraźni… ;-)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Jeroh, jak na prawdziwego myśliwego przystało, skrada się celem kąsania…

 

muzyka wzmagająca napięcie

 

 

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Całe życie z wariotami…

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Hm, chyba nigdy mi hormony nie buzowały tak (a przynajmniej w tym kierunku) żebym mogła z czystym sumieniem powiedzieć, że mnie drabel o smoczkach zauroczył. Bardziej mnie rozczula fakt, że to PsychoFish jest autorem. ;)

Całe życie z wariotami…

Czyli: jak umierać, to w dobrej kompanii? ;-)

 

Ocho – O.o, jak to – że ja jestem autorem smoczkowego draabble’a ciebie rozczula? Moment, moment…

 

wertuje “Podręcznik prawdziwego Macho”

 

”…kiedy kobieta mówi o tobie, że jesteś <<słodki>> lub <<uroczy>> – stary, spier*ś sprawę…”

 

Och, cholera… ;-)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Milusie takie :)

"Pierwszy raz w życiu dałem się zabić we śnie. "

Dwuznaczność ostatniego zdania jest urocza. ;)

Sorry, taki mamy klimat.

Psycho, wiesz, jest coś z tymi facetami i berbeciami. Mój mąż wszedł kiedyś z naszym dzieckiem, wtedy jeszcze w nosidełku, to jakiegoś sklepu. Wychodzi taki zadowolony, uśmiech od ucha do ucha, a w oknie stoją i się gapią rozanielone dziewczyny, które tam sprzedawały. Patrzę się pytająco, a mąż pokazuje na synka i mówi – szkoda, że nie miałem takiego, jak miałem 18 lat.

Koiku, Sethraelu – Ironię życzliwą wyczuwam ja… :-)

 

Ocha ‘-) Brat się kiedyś nieopatrznie wygadał, że na spacerze w parku taki berbeć jest lepszy od fajnego, dużego psa… Cóż, od tej pory na spacery nie chodził już mano a mano z synkiem, zawsze szli w trójkę  :-);-)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

“Czniał zielone“ Czniał to imię, zwrot czy jakieś nowomodne słowo zza oceanu?:)

 

“cmoktając“ -chodzi o cmokanie?

 

“protestując bez przekonania przeciw intensywnemu ssaniu.“ – o co chodzi w tym zdaniu? Smok protestował przeciw ssaniu kogo i czego? Swojego skrzydła przez mężczyzn? Własnemu ssaniu? Ale jak można protestować przeciwko ssaniu, skoro można je samemu zakończyć?

I hate my life and I hate you

Jemu, jak fajnie, cyk cyk i wyciąga starsze teksty spod kamienia :-) Cud, nie troll! ;-)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Wyciąganie starszych tekstów nie sprawia,że stają się one zajebistsze:)

I hate my life and I hate you

Nie, ale to, przyznam, dość zabawne z jak dużym prawdopodobieństwem sprawdziła się hipoteza: tu przyłożę bodziec, tam coś wypączkuje :-)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

“Przyłożyć bodziec” :D?

I hate my life and I hate you

Co mądrzejsi znali odpowiedzi wcześniej…

Ech, dawno nie mieliśmy jakiegoś trolla z fantazją. ;-)

Babska logika rządzi!

Ośmielę się nawet zauważyć, że i fantazji ostatnio coś mało… ;)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Fajny drabbel. 

„Ph'nglui mglw'nafh Cthulhu R'lyeh wgah'nagl fhtagn”. H.P. Lovecraft

Nowa Fantastyka