
Ujrzałem anioła co na krześle siedział
O swej wspaniałości nic a nic nie wiedział
Ja też nie wiedziałem, później zaś odkryłem
Że póki go nie znałem to w sumie nie żyłem
Na ławce czy dachu nie sądził, że zdoła
Młody chłopiec zdobyć miłości anioła
Tak się jednak stało, a ten w swej hojności
Dał głupkowi klucze do nieskończoności
Hmmm. No tak.
Wiesz, że poezja mnie nie rusza? Ale rymy częstochowskie potrafią…
Babska logika rządzi!
Cieszę się, że bohater, ujrzawszy anioła w pozycji siedzącej, okrył w sobie pragnienie świadomego istnienia, dostał fajne klucze i chyba jest szczęśliwy. ;-)
Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.
Widzę, że się przekonałeś i dzielisz się swoją poezją ;)
Wiersz całkiem dobry (choć jak na mój gust nieco za krótki i zbyt optymistyczny → znasz moją poezję xD)
Rymy faktycznie, jak to zdążyła zauważyć i zgrabnie ująć Finkla, nieco częstochowskie. Ale za to Cię bynajmniej nie ganię, albowiem sam używam takich samych (o czym się od ww dowiedziałem ;)
/Then waken by rumble ancient wind-mariner /Howled loudly crushing his freezed dark lungs as bellows /Calling all ashy hordes hidden in caves below /To unchain the beast meant to be the beginner.
Dziękuję za przybycie i przeczytanie. Mam nadzieję, że nie zepsułem ci dnia, Finklo. :D
Wiersz wrzuciłem jako, że nieskromnie uznałem go za jedno z lepszych moich dzieł w tej dziedzinie oraz z wewnętrznej potrzeby zapełnienia mojej twórczej pustki na tym forum, która towarzyszyła mi od listopada.
"Nie wierz we wszystko, co myślisz."
Spoko, mój dzień nie tak łatwo zniszczyć. ;-)
Babska logika rządzi!