
Wrzucam dribbla, liczyłem paluszkiem słowa i powinny się zgadzać :)
W sam raz dla wszystkich ambitnych na nadchodzące dni. Miłego czytania.
Wrzucam dribbla, liczyłem paluszkiem słowa i powinny się zgadzać :)
W sam raz dla wszystkich ambitnych na nadchodzące dni. Miłego czytania.
Dryyyyń!!!
Budzik zadzwonił wcześnie rano, a to sygnał do życiowych zmian na Nowy Rok. Postanowiłem, że codziennie będę biegał, bo jako mag studiujący księgi zapuściłem się strasznie.
Z trudem pokonałem sto metrów. Niestety chłód i mrok mnie zniechęciły.
– Po co mam biegać, skoro znam teleportacje. – Tak wylądowałem w ciepłym łóżku.
Całkiem sympatyczny tekst :)
Zawsze wiedziałam, że podejmowanie noworocznych zobowiązań jest jedną wielką pomyłką. ;-)
Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.
Sympatyczne i życiowe. Cholera, szkoda, że ja nie potrafię się teleportować.
Babska logika rządzi!
Bardzo życiowe.
Postuluję: skrócić rok do trzech dni, wtedy może da się dotrzymywać noworocznych, samooszukańczych obietnic, oraz wprowadzić do szkół przedmiot, na którym dziatwa z wyprzedzeniem dowie się, czego sobie i innym nie obiecywać.
Dziękuje za miłe opinie ;)
@regulatorzy Cóż to realny życiowy problem bo postanowienia styczniowe jak każde są bardzo trudne do zrealizowanie i według badań noworoczne marzenia realizuje średnio co dziesiąty. Ludzie naiwni myślą, że jak jest nowy rok to będzie łatwiej bo istnieje magiczna data, a guzik prawda jest tak samo ciężko.
Tymczasowy lakoński król
@AdamKB Dzięki i wybacz za podwójny post. To niewiele da, bo w kolejnym roku nic już nie zostanie z postanowienia ;) W zasadzie każde takie życzenie to codzienna praca i walka z samym sobą, a ludziom zwyczajnie brakuje wiedzy na temat tego jak wyznaczać cele oraz w jaki sposób się samodyscyplinować.
Tymczasowy lakoński król
Adamie, zastanawiam się, o jaki przedmiot Ci chodzi. Logika? Filozofia? Matematyka? Wróżbiarstwo? Zlituj się i powiedz! ;-)
Babska logika rządzi!
Postanowienia można repetować z roku na rok, nikt i nic tego nie zabrania. Przestanę palić. No w tym roku to już na mur! No nie, no tak się sprężę, że w tym roku to na bank! I co? I nic…
Tyle o roku, liczącym trzy dni.
Przedmiot? A chociażby “czym nie utrudniać sobie życia, które i bez świadomego wkładu własnego jest wystarczająco trudne do przeżycia”. Długie, ale prawdziwe.
Tego już uczą w szkole. Na przerwach. ;-)
Babska logika rządzi!
W końcu jakieś praktyczne podejście do magii. :)
A jeśli chodzi o noworoczne obietnice, to nie będę rzucał ani palenia, ani picia.
/ᐠ。ꞈ。ᐟ\
W sumie fajne, ale zasadniczo wyłącznie do uśmiechnięcia się. Choć – nie da się ukryć – jest to uśmiech gorzko-ironiczny, bo to nie żadna tam magia, a samo życie.
Peace!
"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/
Rozumiem, ale przekornie dodam, że postanowienia noworoczne realizuję od listopada – roku dwa tysiące piętnastego – i jakoś trzymam się :D :P
F.S
Dziękuje za kolejne pozytywne opinie :)
@Zalth Wszystko zależy od ciebie i jak bardzo chcesz się zmienić, bo rzucanie palenia tylko dlatego że jest nowy rok, to kiepski pretekst.
@Cień Burzy Cóż tekst był wyłącznie do uśmiechnięcia, bo taki był zamysł. Raczej ciężko w 50 słów zmieścić opowieść, która zostanie na dłużej. Tak czy siak będę nad tym pracował w kolejnych miniaturkach, które mam nadzieje się pojawią.
@FoloinStephanus Co to za postanowienie noworoczne z listopada :P Nie mniej gratulacje :)
Tymczasowy lakoński król
OneTwo – to takie postanowienia, które na Nowy Rok już będą zrealizowane – taka przewrotna motywacja :D
Dzięki.
F.S
OneTwo: Nie wiem czy się dobrze zrozumieliśmy, więc tylko zacytuję siebie (a co!): “… to NIE będę rzucał ani palenia, ani picia.” :)
/ᐠ。ꞈ。ᐟ\