- Opowiadanie: Finkla - Ostatnie życzenie

Ostatnie życzenie

Oceny

Ostatnie życzenie

Cóż wspanialszego niż wędkowanie letnim popołudniem? A jeśli jeszcze…

– Wypuść mnie, spełnię trzy twoje życzenia.

– O, kurwa!

BŁYSK!

Zamówienie zrealizowano. Króciutka miniówka, czerwone szpilki, profesjonalny uśmiech… Nawet niebrzydka.

– To się nie liczy! – zaprotestował.

– Drugie życzenie?

– Portfel wiecznie pełen banknotów!

Błysk.

Zapłacił dziwce i kazał spadać.

– Ostatnie?

Zdrowie czy szczęście? Trudny wybór…

– Żebym razem z dzie… potomkami zawsze był absolutnie zdrowy. – Zapobiegawczo zamknął oczy. – Żona też – dodał szybciutko.

Rybka odpłynęła, podekscytowany wędkarz zwinął sprzęt i pojechał do domu…

…aby w progu wpaść na wściekłą połowicę.

– Gdzie się włóczysz, idioto?! Dlaczego wyłączyłeś komórkę?! Szymuś dostał strasznej gorączki! Musisz natychmiast lecieć do apteki!

Koniec

Komentarze

No cóż, widać Szymuś rozchorował się, zanim tatuś złowił złotą rybkę.

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Niezupełnie o to mi chodziło… :-)

Babska logika rządzi!

Ha ha… wygląda na to, że Szymuś nie jest potomkiem wędkarza; )

Każdy koniec daje szansę na nowy początek...

Czemu nie było trzeciego błysku?

Wiwi – bingo! Na to wygląda… ;-)

Pierwszynie – dałoby się wygospodarować słowa na trzeci błysk, ale one nie niosłyby już żadnej informacji. Domyśliłeś się, że powinno po raz trzeci błysnąć? Domyśliłeś. To po co pisać o oczywistościach?

Dziękuję wszystkim za wizyty i komentarze. :-)

Babska logika rządzi!

Jakoś przypomniała mi się pewna seria drablli, chyba z zeszłego roku. ;D

Udany tekścik. :)

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

Taaak, złota rybka to wdzięczny temacik na drabla. I wiecznie żywa…

Dziękuję. :-)

Babska logika rządzi!

A nie sądzisz, że ktoś może odnieść wrażenie, że brak trzeciego błysku może sugerować, że rybka nie spełniła prośby?

Hmmm. Coś w tym jest. Zmodyfikuję nieco.

Babska logika rządzi!

Sympatyczne :)

Dzięki. :-)

Babska logika rządzi!

Melduję, że przeczytałam :)

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Dziękuję, spocznij. :-)

Babska logika rządzi!

W tym tekście autorka zademonstrowała kpiarskie podejście do jednego z najbardziej znanych literackich stereotypów. Pozdrawiam z wakacyjnego, niestety deszczowego Krakowa.

Dziękuję, Ryszardzie. Ale który stereotyp masz na myśli? ;-)

Babska logika rządzi!

No cóż, miła Sylwio. Miałem na myśli marzenia i rozziew między nimi, a szarą, a czasami bardzo szarą rzeczywistością.

  1. S. Ostatnio przypomniałem sobie Twoje “Szmaragdowe polowanie na pteraczki. W tym celu zajrzałem na Twój profil i zdumiał mnie rozmiar Twej twórczości i ilość komentarzy. Pozdrawiam.

Aha, ten. Bo można się jeszcze dopatrzeć innych. Na przykład, że gdy mąż moczy wędkę w wodzie, to… ;-)

No, trochę tekstów tu wstawiłam. 75. Na razie, bo mam jeszcze jeden pomysł na letniego drabla.

Babska logika rządzi!

Wow… Po twoim komentarzu, Ryszardzie, też weszłam na Finklę i faktycznie ten dorobek robi wrażenie :)

Każdy koniec daje szansę na nowy początek...

Z pewną taką nieśmiałością reaguję na “włażenie na Finklę”… (Cholera, mam Im powiedzieć, żeby ze mnie zeszli?)

Wiwi, to dopiero początek. Pod którymś moim tekstem wywiązała się dyskusja na temat składania Finkli w ofierze. Postanowiłam się bronić metodą Szecherezady. Czyli tysiąc bajek Wam grozi… Ale kapłani już zaczynają się rozmyślać. ;-)

Babska logika rządzi!

Życzę Ci tego tysiąca. Masz ogromny potencjał, szkoda go zmarnować. Pozdrawiam lekko oszołomiona:)

Każdy koniec daje szansę na nowy początek...

Dziękuję, Wiwi. :-)

Babska logika rządzi!

Super, ale mam trochę wrażenie, że to przerobiony kawał :)

Najlepiej pisałoby się wczoraj, a i to tylko dlatego, że jutra może nie być.

Dzięki. Może tak być – dowcipów na ten temat jest takie mnóstwo… Znaczy, i o złotych rybkach, i o dzieciach.

Babska logika rządzi!

Nie ma nic nagannego w tym, że autorka nawiązuje do krążących w kulturze literackiej i nie tylko do znanych motywów. Dzięki temu przekaz staje się lepiej trafiający do czytelnika, bo uruchamia znane ogólnie skojarzenia. Liczy się lekkość narracji, humor i styl. Te umiejętności autorka opanowała dobrze i ciągle doskonali warsztat. Pozdr.

Dziękuję, Ryszardzie. Zasadniczo wolę oryginalne wątki od tych mocniej wyeksploatowanych, ale drable są tak krótkie, że jeśli chce się zmieścić jakąś historię, trzeba odwoływać się do pojęć, które Czytelnicy już znają. Ewentualnie mogą szybko sprawdzić – jak telomery w jednym z konkurencyjnych utworków.

Babska logika rządzi!

Przeczytane :)

Podoba mi się :)

Belhaju, przyjęte do wiadomości. :-)

Kam_mod, cieszę się. :-)

Babska logika rządzi!

Zabrakło mi tagu o wulgaryzmach (bo to 2% tekstu) i nie bardzo wiem, czy zapis wielkimi literami “BŁYSK” jest konieczny.

Niemniej udany drabble.

Dziękuję, Sirinie.

Mogę dodać tag, nie ma sprawy.

Wielkie litery zostawię – dla podkreślenia, że jasność jest nagła i razi w oczy. ;-)

Babska logika rządzi!

Ja bym raczej dodał ze dwa wykrzykniki, bo nie przekonują mnie wielkie litery (chyba że oddające jakiś szyld, kod itp.), ale jak już uważasz :)

Zasadniczo rozumiem Twoje podejście i nawet w dużym stopniu się z nim zgadzam. Ale ostry limit słów, więc wykorzystuję również formę do wysyłania informacji. Mnie kapitaliki w normalnym tekście rażą i właśnie taki efekt chcę osiągnąć. :-)

Babska logika rządzi!

Puenta !!!

Czy to jest sygnaturka?

Dziękuję. :-)

Zakładam, że to oznaka radości, a nie wrzask, że jej brakuje. ;-)

Babska logika rządzi!

 

Zdecydowanie radości. Lubię dobre zakończenia, zwłaszcza zaskakujace. Tu, być może, można było się spodziewać, ale ja, powodowany wakacyjnym rozleniwieniem, dałem się zaskoczyć.

Czy to jest sygnaturka?

No to dobrze. Kamień z serca. :-)

Babska logika rządzi!

Uśmiechnęło jak stary, dobrze znany dowcip. Tak, wiem, zwłaszcza Ryszard broni starych dowcipów opowiedzianych w nowej formie, ale Ciebie stać na coś oryginalniejszego.

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Że uśmiechnęło to dobrze, ale że stary – o wiele gorzej… Cóż, mogę się tylko bronić, że tej wersji nie znałam, musiałam sama wymyślić.

Babska logika rządzi!

Wyjątkowo brutalny drabble… Rozbawił ;)

Brutalne rozbawianie? Czyli co, coś Cię rozbolało ze śmiechu?

No dobrze, niech będzie i tak. :-)

Babska logika rządzi!

To po prostu straszne i zarazem wspaniałe dowiedzieć się w takiej chwili szczęśliwości, że potomek to nie jest. ;)

No, jak się jedno życzenie przepuściło bez sensu, to tak już bywa, że trzeba dokonywać wyborów… ;-)

Babska logika rządzi!

Mnie się wydaje, że życzenie przepuszczonym niekoniecznie było, ale to, że tak szybko ją odprawił było błędem. Stwierdzam, patrząc na zakończenie historii. Przewrotny ten drabble. ;)

Gdyby nie odprawił, to nie zmieściłabym się w stu słowach. ;-) A po spełnieniu drugiego życzenia – można to bez problemu nadrobić…

Babska logika rządzi!

„Złowiłem złotą rybkę. Powiedziałem jej moje trzy życzenia, a ona na to:

– Smaż!” ;-)

A teraz pytania trudne: dlaczego Twoja ryba mówi (przecież wiadomo, że głosu nie mają) i do tego spełnia życzenia? No i dlaczego akurat trzy?

Nie jest człowiek większy ani lepszy, gdy go chwalą, ani gorszy, gdy go ganią. (Tomasz z Kempis)

Dobre. :-)

Mówienie i życzenia – elementy fantastyczne. ;-) Dlaczego akurat trzy? Hmmm, ta liczba ma bogatą symbolikę. Bodajże Eco stwierdził, że to boska, nadnaturalna liczba, bo człowiek nic nie ma potrójnego.

Babska logika rządzi!

„Boh Trojcu ljubit”. ;-)

Ech, ten Eco. Napisał nawet kiedyś odpowiedź na pytanie: dlaczego Bóg nie dostał doktoratu Honoris Causa żadnego z ziemskich uniwersytetów? :-D

Widzę, że oboje postawiliśmy na literację (znajomość rzeczy) naszych czytelników. Ty, na germańską bajkę „o rybaku i złotej rybce”, znaną u nas chyba głównie w rosyjskiej wersji (choć pierwsze tłumaczenie polskie jest zdaje się starsze niż dzieło Puszkina). Ja na mitologię grecką i motywy pochodzące wprost z cywilizacji śródziemnomorskiej, czyli opowieść o śmierci syna bogini Eos – Memnona w walce z Achillesem. Wziąwszy pod uwagę odbiór, wyrażony w komentarzach, do cywilizacji germańskiej i rosyjskiej nam zdecydowanie bliżej (i tu włosy stanęły mi dęba nie tylko na głowie, ale i na karku ;-) ). Słowem – interesujące. :-)

Przyznaję, że zawarłaś wszystko z oryginału – jest i prawie rybak, czyli wędkarz, rybka i żona. Szacuneczek! :-)

Nie jest człowiek większy ani lepszy, gdy go chwalą, ani gorszy, gdy go ganią. (Tomasz z Kempis)

Doktorat Boga. Czytałam kiedyś coś na ten temat i było śmieszne (że od setek lat nic nie opublikował, że pierwszych studentów wyrzucił za głód wiedzy), więc to raczej nie mógł być Umberto…

Ano, z Germanami i Rosjanami sąsiadujemy, czegoś oczekiwał? ;-)

I jeszcze mi zostało miejsce na dziwkę. ;-) Ale kosztem koryta.

Babska logika rządzi!

:-D „Napisał jedną książkę, do tego w trudnym języku, więc niewielu zna ją w oryginale. Są też tacy, którzy twierdzą, że w ogóle nie on ją napisał. A nieliczne konsultacje odbyły się na szczycie góry”. Ja to znam z wykładu otwartego śp. prof. Andrzeja Wiercińskiego „O synowstwie Bożym” (obrzeża interdyscyplinarnego seminarium z antropologii ogólnej – minione stulecie). Przedstawiał to jako głos Umberto Eco w dyskusji, trwającej w sieci, więc z tym nigdy nie polemizowałem. :-D

Eco pisał mnóstwo śmiesznych rzeczy (np. w „Temat na pierwszą stronę” zamieścił genialne nonsensy! :-) ). A przykłady jakie wybrał do „Lector in fabula”, po prostu zwalają z nóg. Skoro już było o dziwkach to dodam jeden (mając nadzieję, że nie zaniżę poziomu): „Najbrudniejsze burdele Europy, a znam je wszystkie, znajdują się w Stambule. Leżałem tam kiedyś obok dziwki imieniem Jaffe, z cipą tak wielką jak miłosierdzie Allaha” (cytowałem „z głowy czyli z niczego”, więc mogą być różnice z oryginałem ;-) – obecności Allaha jestem pewien! ;-) ). Nie wiem, czy znasz „Lector in fabula”? Książka poświęcona jest kwestii: dlaczego czytelnik odczuwa rozkosz podczas lektury. :-)

Czego się spodziewałem? O, na poziomie deklaratywnym ciągle podkreślamy, że aspirujemy do cywilizacji śródziemnomorskiej i nie cierpimy germańskiej oraz rosyjskiej. Czekam więc, na przejście do poziomu behawioralnego i co jakiś czas wypuszczam balony próbne. ;-)

Nie jest człowiek większy ani lepszy, gdy go chwalą, ani gorszy, gdy go ganią. (Tomasz z Kempis)

Eco pisał śmieszne rzeczy? W życiu bym się nie spodziewała! To, co czytałam, raczej było sztywniackie i napuszone. No to muszę przeczytać tego “Lectora”.

Sorry, ale ten dowcip o dziwce nie rozbawił. Chociaż przyznaję, że porównanie interesujące.

Podobno cywilizacja śródziemnomorska rozciąga się tam, gdzie rosną oliwki. W świetle ocieplenia klimatycznego – zbliżamy się. :-/

Babska logika rządzi!

No, „burdele”, to akurat nie był dowcip, tylko Eco w typowej dla siebie roli obrazoburcy (vide przykłady w „Sztuka i piękno w średniowieczu”). ;-)

W samym eseju „O bibliotece” też błyskał profesor humorem. Stawiał przy tym radykalne i niepoprawne politycznie tezy, typu: zabronić zatrudniania w bibliotekach niepełnosprawnych. Ostatnio lubię jednak szczególnie, wspomniany już, „Temat na pierwszą stronę”. Krótka książka, szybko się czyta, z fajną intrygą i z kilkustronicową wymianą absurdalnych skojarzeń w redakcji. Polecam.

Cywilizacja śródziemnomorska. Wystarczy, że zamienimy tezę z „tam, gdzie rosną oliwki”, na: „tam, gdzie można kupić oliwki” i będziemy na miejscu! :-) A potem to już trzysta słonecznych dni w roku! :-)

Nie jest człowiek większy ani lepszy, gdy go chwalą, ani gorszy, gdy go ganią. (Tomasz z Kempis)

Najpierw dorwę “Lectora”, później się zobaczy. Bo na razie ani przy jego książkach beletrystycznych się nadzwyczajnie nie bawiłam (jedno “Imię róży” czytało się z zaciekawieniem), ani przy “Historii piękna” się nie uśmiałam.

Oliwki. Nie, nie, nie. To nie tak. W ten sposób dojdziemy do globalnej wioski, w której na alle drogo można kupić wszystko. A supermarkety staną się krynicami kultury. Brrrr! Musi pojawić się drzewo, żeby była kultura. I tak wiadomo, że prędzej kaktus mi wyrośnie… ;-)

Babska logika rządzi!

brawo:-)

Czyżby Nevaz Fanfiction po raz kolejny i następny?^^

 

Dobrość.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Dziękuję, Maxeno. :-)

I Tobie też, Cieniu. Złota rybka i nieprzemyślane życzenia to bardzo nośny temat. Zawsze można się z pechowego wędkarza ponabijać.

Babska logika rządzi!

Rybka rządzi, rybka radzi, rybka nigdy cię nie zdradzi… Czego o małżonkach nie można z taką pewnością powiedzieć:-) Dobra puenta, dzięki :-)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Dzięki, Rybko! ;-) Ta akurat nic nie doradzała.

Mam nadzieję, że takiej puenty przy Złotej jeszcze nie było. No, przynajmniej niezbyt wiele.

Babska logika rządzi!

Fajne!

Dzięki, Anet. :-)

Babska logika rządzi!

Śmieszne, wesołe. Dobry żart. Zdążyłem nawet opowiedzieć paru osobom. :) Daję 4/6.

 

Zgaduję, że jeden z potomków uległ zatruciu. Jego organizm jest zdrowy, a gorączka to tylko reakcja fizjologiczna, stąd czar rybki tutaj nie zadziałał. :)

 

http://wachlarzemoaloes.blogspot.in - mój blog o fantasy i science-fiction. :D

Dzięki. :-)

Niezupełnie o to chodziło z gorączką. Kombinuj, kombinuj… ;-)

Babska logika rządzi!

Aż przeczytałem drugi raz.

Potomek ma unikalną mutację genetyczną, która sprawia, że pomimo zdrowia ma wyższą temperaturę? ;)

http://wachlarzemoaloes.blogspot.in - mój blog o fantasy i science-fiction. :D

Eeee, wtedy mamusia by tak nie panikowała. ;-)

Babska logika rządzi!

W takim razie pozostaje tylko jedna opcja: złota rybka oszukuje! ;)

http://wachlarzemoaloes.blogspot.in - mój blog o fantasy i science-fiction. :D

Jesteś pewien, że rybka? ;-)

Babska logika rządzi!

Nowa Fantastyka