- Opowiadanie: Finkla - Renatka w opałach

Renatka w opałach

W pewnym sensie jubileuszowy tekst – setny widoczny na moim profilu.

Zatem – to musiał być drabelek. :-)

Fantastyki tu właściwie nie ma, bezczelnie korzystam z taryfy ulgowej przysługującej ekstremalnie krótkim formom.

Oceny

Renatka w opałach

Moja Renatka niedomaga. Strasznie rzęzi, temperatura skacze jak dzika. Słuchanie, co dzieje się w jej trzewiach, boli. Do tego biedactwo paskudnie na mnie warczy. Musi okrutnie cierpieć.

Całą noc nie mogłem spać. Od rana w robocie masakra; podpadłem szefowi, zbluzgałem informatyka, obraziłem dziewczyny z HR i nawet nie wiem czym… Nerwy albo niewyspanie.

Urwałem się godzinę wcześniej i pojechaliśmy z Renią do fachowca. Nie jest dobrze – mój skarbek będzie musiał tu zostać na co najmniej trzy dni. Smutek. I zabulę jak za zboże.

Nie szkodzi. W weekend sobie powetujemy. Odbiorę ptaszynkę, nakarmię pyszną benzynką aż po korek i w drogę!

Koniec

Komentarze

Zaskoczenia nie było, ale drabelek przyjemny. Gratuluję setki i życzę kolejnej. Albo nie :P Życzę stu papierowych tekstów :)

"Remember your name. Do not lose hope--what you seek will be found. (...) Trust dreams. Trust your heart, and trust your story". Neil Gaiman

Dziękuję, Dogsdumpling. :-)

Szkoda, że nie dałaś się nabrać.

Nad papierową setką pracuję. Ale jeszcze kawał drogi przede mną.

Babska logika rządzi!

Może to przez to warczenie ;) Poza tym miałam koleżankę, która do swojego auta też mówiła po imieniu ;)

Edit. Przypomniało mi się. Mówiła do niego Tomasz XD

"Remember your name. Do not lose hope--what you seek will be found. (...) Trust dreams. Trust your heart, and trust your story". Neil Gaiman

A ja się dałam nabrać. Myślałam, że Renatka pojedzie na porodówkę. :P

Fajny drabelek, uśmiechnęło. :)

No i gratulacje!

Dogs, musiałam lekko mrugnąć do czytelnika. ;-) Miałam nadzieję, że ktoś obstawi suczkę.

Edytka: Mój kolega do swojej vectry mówił “Wiki”.

 

AQQ, dziękuję. :-)

Fajnie, że z Tobą się żarcik udał. I o to chodziło, żeby uśmiechało.

Babska logika rządzi!

Obstawiałam jeszcze PMS. Głupia ja. :D

No popatrz, na PMS sama nie wpadłam. Ale to dobrze. :-) Dlaczego głupia?

Babska logika rządzi!

AQQ,

najwyraźniej nie masz znajomym, którzy uczłowieczają swoje auta ;)

"Remember your name. Do not lose hope--what you seek will be found. (...) Trust dreams. Trust your heart, and trust your story". Neil Gaiman

A ja się zdziwiłam finałem, choć może nie było to zaskoczenie, które sprawiło, że podskoczyłam. Sympatyczny drabble, spodobał mi się. Widzę, że nie tylko ja zauważyłam, że w HR pracują same dziewczyny (i mój były… teraz wiem, dlaczego marzył o karierze w HR XD) ;) Wracając do rzeczy, a konkretnie do Ciebie, Finklo, moje gratulacje z takiej okrągłej liczby tekstów. Ja chyba musiałabym policzyć wszystko od podstawówki, a i tak nie uzbierałabym setki skończonych opowiadań. Szanuję to i podziwiam. Oby tak dalej i oby jak najwięcej w druku! (a najlepiej jeszcze, żeby Ci za to płacili, bo ktoś powinien)

Dogsdumpling – może nie uczłowieczają, ale mój kumpel z liceum mówił na swojego malucha – żółte gówno. :)

Finkla – w sumie PMS pasuje tak do połowy tekstu. Wizyta u specjalisty i trzydniowa izolacja raczej nie jest konieczna. :)

O, ile komciów. Dziękuję wszystkim. :-)

 

Fun, skoro to jubileusz, nie wypada straszyć gości ani wyciskać z nich łzy. Śmiejmy się. :-)

 

Dogs, może znajomi AQQ lepiej się kamuflują niż nasi… Ja z tym kumplem musiałam jechać autkiem do Andory, żeby wyszło. ;-)

 

Rosbelle, fajnie że mam kolejną zaskoczoną osobę na koncie. :-) Kiedyś pracowały w kadrach, teraz w HR. To chyba raczej babska fucha.

Wiesz, spora część z tej setki to drabelki albo nawet ich połówki. A – jak powszechnie wiadomo – połówkę bardzo łatwo skończyć. ;-)

Niekiedy płacą.

Babska logika rządzi!

Dogs, malucha chyba nie należy liczyć za samochód. ;-)

Edytka: No tak, z PMS-em raczej do lekarza się nie chodzi. Chyba że utrzymuje się przez kilka lat… ;-)

Babska logika rządzi!

Setny, powiadasz… No cóż, jestem nieco rozczarowana, bo po jubileuszowym drabblu spodziewałabym się świetnego pomysłu, podanego w niezwykle dowcipnej formie, a tu, okazuje się, jest tylko niedomagający samochód.

No, ale druga setka przed nami. ;)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Dzięki za wizytę, Reg. :-)

Przykro, że rozczarowałam, ale jakoś nie miałam dobrego pomysłu, który zmieściłby się w stu słowach. A przy setce się uparłam.

Oby druga setka wchodziła lepiej! :-)

Babska logika rządzi!

Finkla – dawno temu sama jeździłam malczakiem i kiedy znajomy z USA go zobaczył, to zapytał: a gdzie druga połowa? więc raczej masz rację. :D

To przecież się uśmiecham :)

Mam nadzieję, że będzie. ;)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

AQQ – taaak, pół samochodu to by się mniej więcej zgadzało. Fart nieziemski, że to ten kawałek z silnikiem. ;-)

 

Fun, tak trzymaj. Nicklese oblige. ;-)

Babska logika rządzi!

Reg, i ja trzymam się tej nadziei. (Czy Wena mnie słyszy?)

Babska logika rządzi!

Pomysły miewałaś bardziej odjechane, ale przyjemnie się czytało. Na samochód nie wpadłem, myślałem, że Renatka jest zwyczajnie głodna, ale finalne rozwiązanie mną nie poruszyło. Może przez ten brak fantastyki?

Jeszcze fun fact na koniec: przez 12 lat mojej uczniowskiej kariery miałem czterech wychowawców i trójka z nich miała na imię Renatka! Czwarta osoba nazywała się inaczej pewnie tylko dlatego, że była mężczyzną… :D

Dziękuję, Panie Brightside. :-)

No tak, zgadzam się, że pomysł szału nie robi. Ale nie mów, że nie jest odjechany. Znaczy, będzie, w weekend. ;-)

Fajnie, że nie wpadłeś.

Niezła kumulacja wychowawczyń. Może ten czwarty chociaż był Ireneuszem albo innym Renaldo, żeby rdzeń zachować? ;-)

Babska logika rządzi!

Przyczepię się do tego zdania:

Nieznane mi siły próbują przejąć nad nią władzę.

Wolałbym coś bardziej sugerującego samochód, ale tak, żebym na to nie wpadł. :)

No co, jest klient, są wymagania. :)

Na setny, to bym wolał jakąś bombę, coś jak Nagroda wojownika, nie wiem czy Ci wspominałem, że mi się bardzo podobał.

Pozdrawiam. ;)

Dziękuję, Darconie. :-)

Też nie jestem zachwycona tym zdaniem. Ale jako cyklistka nic więcej nie potrafiłam z siebie wydusić. Masz jakiś lepszy pomysł?

Bomba, bomba. “Nagroda wojownika” była jedna. Nie wpadam na takie pomysły co drugi dzień. Niestety. :-/

Babska logika rządzi!

Rzęzi okrutnie, dyszy jak parowóz, zgrzana jest cała.

O, rzężenie niezłe. Może z temperaturą też da się coś zrobić… Dzięki. :-)

Babska logika rządzi!

A ja dałem się nabrać i obstawiłem suczkę. Lekki, przyjemny, relaksujący tekst… :)

maciekzolnowski

Dziękuję, Maćku.

No i dobrze, każdy nabrany cieszy maskę. ;-)

Babska logika rządzi!

Wyłamał się gość, bo wołali go Paweł. :/

Hmmm. No to nie wiem. Może chociaż miał jakąś Renatkę w bliskiej rodzinie. A może przyjeżdżał do szkoły renaultem?

Babska logika rządzi!

Jeszcze sto, jeszcze sto, niech pisze, pisze nam :)!

O samochodziku (samochodziczce?) nie pomyślałem. Pieska obstawiałem. Uśmiechnęło.

Z czepialskiego obowiązku – dekielek to dla mnie co innego, niż korek.

"Z wiekiem romantyzm wypierany jest przez reumatyzm" - Arnubis

Dziękuję, Staruchu. :-)

Będę pisać. Zobaczymy, ile jeszcze. :-)

Fajnie, że podpuściłam w pieska.

Dekielek zaraz obadam. Może zmienię.

Edytka: zmieniłam na korek.

Babska logika rządzi!

Przede wszystkim – gratuluję jubileuszu! Setka to nie w kij dmuchał, szacun się należy! Poza tym, po przekroczeniu setki dostaje się solidne dodatki do emerytury, a to rzecz nie do pogardzenia.

A drabelek okej. Nie zachwyca, ale słodki i przyjemny. No i dumny z siebie jestem, bo już po pierwszym zdaniu zaskoczyłem, a to u mnie nieczęste :-) Może dlatego, ze Renatki lubią niedomagać.

Sam też uosabiam (uzwierzęcam) auto, nazywając swoją niemal już piętnastoletnią corollę Osiołkiem. Jest niemal niezniszczalna, ale kupiłem ją od farmera, który traktował auto dokładnie tak, jak niegdyś zwykło się osiołki traktować, wliczając w to kopniaki i baty. Wydaję mi się nawet, że raz ciągnięto ją za traktorem. Czuję się więc, jakbym uratował jakiegoś biednego nieparzystokopytnego przed zakatowaniem i sprzedaniem na klej ;-) 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Dziękuję, Thargone. :-)

Ziarnko do ziarnka… i jest zacier na setkę. ;-) Ciekawe, co by ZUS zrobił, gdybym mu wysłała linka do profilu.

Gratuluję domyślności. :-)

Osiołek? Też ładnie. Moja koleżanka miała kiedyś takie autko. Nabijałam się, że to toyota Karola, a nie koleżanki. Ależ z Ciebie obrońca zwierząt! Niech Ci się w nagrodę osiołek rozmnaża w stajni.

Babska logika rządzi!

A byłem przekonany, że Renatka to piesek! Dobre!

http://wachlarzemoaloes.blogspot.in - mój blog o fantasy i science-fiction. :D

Dziękuję, ARHIZIE. :-)

No i kolejny wpuszczony w kanał [zaciera ręce].

Babska logika rządzi!

Niech Ci się w nagrodę osiołek rozmnaża w stajni

Nooo… Przydałoby się jakieś potomstwo. Młode, energiczne, turbodoładowane…. 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Byle tylko mułowate nie wyszło. ;-)

Babska logika rządzi!

Dwustu tekstów! Ja się spodziewałam zwierza, ale jakiegoś takiego, któremu idealnie pasowałoby imię ‘Renatka’, pośród Pusi, Mruczków i Kuleczek, a więc smoczyska, wilkora czy innej strzygi… Widać chciałam za dużo fantastyki ;) Ale pewnie i auto może być niezłym potworem, szczególnie jak trzeba odpalić w zimowe dni.

Dziękuję, Żongler. :-)

Miło, że kolejną osobę wpuściłam w kanał prowadzący do weterynarza.

To strzygę da się oswoić? ;-)

Ten akurat narrator bardzo lubi swoją Renatkę, troszczy się o nią i nie uważa za potwora. Ale syn jego sąsiadów, walczący ekolog, może mieć inne zdanie.

Babska logika rządzi!

Moja Renatka niedomaga. Strasznie rzęzi,

I już w tym momencie wiedziałam, o co biega :) 

Mimo braku zaskoczenia i tak było fajnie, bo lubię takie klimaty. Bo lubię podejście, jakie zaprezentował narrator. 

 

Finklo, kolejnej setki tekstów, nie tylko tu! 

 

PS. Mój ma na imię Potwór :) Ale nie dlatego, że nie chce palić zimą. W ubiegłym roku w największe mrozy jako jeden z nielicznych odpalił bez problemu. Po prostu jest wielki i jedyny w swoim rodzaju, jak przedpotopowy stwór :) 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Mnie zaskoczyło. Najpierw przyszło mi do głowy dziecko, a później myślę sobie oho, pies. Ale szybko się domyśliłem, że pies to właśnie to, o czym Finkla chce, żebym w tym momencie myślał. Więc pewnie co innego. Ale do ostatniego zdania nie wpadłem na auto (ani pod auto, póki co).

 

A – jak powszechnie wiadomo – połówkę bardzo łatwo skończyć. ;-)

Byle nie pokusić się na współautorstwo i nie pisać w dwie osoby, bo – jak również wiadomo – połówka na dwoje to nic. ;)

 

Gratuluję, że Ci setka pękła! (choć mam niejasne poczucie, że nie brzmi to najlepiej ;))

Paper is dead without words; Ink idle without a poem; All the world dead without stories; /Nightwish/

Nie zaskoczyło, ale napisane i wymyślone zgrabnie. Gratuluję setnego tekstu i życzę żeby wena Cię nie opuszczała :)

Dziękuję nowym komentatorom. :-)

 

Śniąca, nie sądziłam, że uda mi się nabrać Ciebie. Wiem, że lubisz autka, zwłaszcza duże.

Może być potwór, byle…

 

El Lobo, fajnie, że zaskoczyłam. Tak, chciałam, żeby ludziom wydawało się, że odgadli psa. Taka jestem wredna.

No, ale robienie połówki w samotności to też nie jest zdrowy objaw. Może życzmy każdemu, aby odnalazł własną połówkę. ;-)

 

Belhaju, cóż, nie wszystkich udaje się zaskoczyć. Miło, że chociaż wyszło zgrabnie.

Babska logika rządzi!

Ja myślałem, że Renatka zamienia się w wilkołaka, a tu takie zaskoczenie, że chodzi o samochód. Aż mi się stary kawał przypomniał.

Mój ma na imię Potwór 

Jeździsz UAZ-em, Śniąca? 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Dziękuję, Dinosie. :-)

Wilkołak? Też interesująca koncepcja. Ciekawe, w co się zamieniają wredne samochody.

Jaki kawał?

 

Thargone – :-)

Babska logika rządzi!

Hmmm. Ja widzę malutką kreseczkę zamiast obrazka. Deskorolka widziana z góry? ;-p

Babska logika rządzi!

No właśnie ja też… Nie wiem, co się dzieje. Już edytuję i dam może link do zdjęcia. 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Link działa. :-)

Śnieżny Potwór… Yeti? ;-)

Babska logika rządzi!

Po prostu Potwór :) Zdjęcie robione w grudniu na Podhalu, śnieg nam sypnął i wszyscy – samochody i załogi – byliśmy jak śnieżne stwory :) 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Sorry, NMSP – bałwany? ;-)

Babska logika rządzi!

Prawie :) 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Finkla, gratulacje i życzę stu kolejnych :) A może jakaś Finklowa powieść na papierze?

 

 

 

 

 

 

 

 

Dzięki, Katiu. :-)

Nie mam nic przeciwko. Tylko poprawiać się nie chce…

Babska logika rządzi!

Śliczny ten Twój Potwór i z charakterem :-) 

Zdjęcia Osiołka wrzucać nie będę. Model ów cieszy się mianem najnudniejszego i najbardziej nijakiego pojazdu w historii motoryzacji. 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Osiołki zrobiły niezłą karierę w literaturze – ten karmiony sianem i owsem, Kłapouchy… Może i Twój się doczeka. ;-)

Babska logika rządzi!

Fajny tekścik :)

 

Mój tata nazywa swojego Opla “Zośka”, więc niestety od razu obstawiałem, że chodzi o samochód :D

Kiedyś dostanę Nobla, zobaczycie.

Dziękuję, Borowiku. :-)

Zośka? To chyba bardziej pasuje do renaulta zoe. Ale nie będę się wtrącać… :-)

Babska logika rządzi!

Może i Twój się doczeka 

W horrorze chyba :-) 

Ale, to jest myśl. Motoryzacyjne horrory już były, ale straszyły w nich amerykańskie, tudzież radzieckie klasyki, które z natury rzeczy są przerażające. A tu taka nijaka, niepozorna corolla… 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Może być i horror. Zamknie toto okna, zassie do kabiny syf z rury wydechowej, a potem grzecznie zaparkuje i sterczy sobie spokojniutko, udając, że nie wie, co się stało z kierowcą…

Babska logika rządzi!

Thargone, dziękuję :) 

Nigdy nie wiadomo, gdzie i pod jaką postacią czeka inspiracja. Spójrz na “Jeden kierunek ruchu” Chmielewskiej – jeśli jeszcze nie znasz, to przeczytaj. Moja ulubiona pozycja tej autorki, zdecydowanie wyróżnia się na tle pozostałych jej książek :) 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Że się wyróżnia, to fakt. Ale czy aby na plus? Ja wolę inne książki tej Autorki. :-)

Babska logika rządzi!

Ujmę to tak. Książkę czytałam lata temu i wciąż mam ją w pamięci (na wszelki wypadek do niej nie wracam, żeby nie psuć sobie wspomnień ;)), a postaci i wydarzenia innych jej książek zlały mi się i wymieszały i nie umiałabym powiedzieć ani rozpoznać kto, co, gdzie. No, może jeszcze “Przeklęta bariera” coś mi tam w pamięci zostawiła… 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Hmmm. Mnie chyba bardziej przypadły do gustu wcześniejsze książki. “Całe zdanie nieboszczyka” i “Wszystko czerwone” są nieźle zamotane. Nad “Lesiem” kwiczałam ze śmiechu jak nad żadną inną lekturą. Pawełek i Janeczka byli fajni, kiedy byłam w ich wieku…

Babska logika rządzi!

Hmm, nie mam takiej zażyłej relacji z moim autem, więc jakoś szczególnie nie ruszyło. Ale tekst, jak to u Ciebie, przyjemny. No i gratulacje z powodu setki opublikowanych tutaj tekstów ;)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Dziękuję, NoWhereManie. :-)

Ja w ogóle nie mam samochodu, musiałam ściemniać…

Babska logika rządzi!

Ja myślałem, że to chodzi o jakieś fantastyczne zwierzątko, typu mini smok :D

"Jak się ktoś utopił to nie znaczy, że się utopił tylko, że się nie utopił i popełni samobójstwo." - Borowik

Dzięki, Mytriksie.

To chyba jesteś drugi, z tym obstawianiem fantastycznego stworzenia.

Babska logika rządzi!

śniąca, toż to faktycznie Potwór jest! Ja wołam na moje Reno Clio ‘potwór’, gdyż jest po prostu wredne, choć tak naprawdę ma na imię Oliwka i mogę ją najwyżej do martini wrzucić :)

No to spotkały się dwie posiadaczki potworów…

Babska logika rządzi!

Żongler – yes

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Oto ten kawał. Trochę nie cenzuralny.

 

Facet się wprowadził do domu. I łóżko nazwał Kasia, telewizor cycuszki, fierankę majteczki a samochód cipeczka. Dzwoni na policję i mówi:

– Leżałem na Kasi, oglądałem cycuszki patrze przez majteczki a tam nie ma cipeczki.

:-) Nie znałam tego.

Babska logika rządzi!

Miałem nie wrzucać, bo trochę offtop, ale jeśli mowa o nadawaniu autom imion i cech osobowych, to ta stara reklama jest mistrzowska :-) 

https://youtu.be/hnd85g2etxU

 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Hmmm.

– No to po maluchu! – powiedział rolnik, wyjmując kikut z sieczkarni.

Babska logika rządzi!

Przeczytane z uśmiechem. Jedynie mam zastrzeżenia do tytułu. “Renatka”, jest po prostu chora – nie nazwałabym tej sytuacji “opałami”. Pozdrowienia.

Gratuluję setnej publikacji.

Dziękuję, Karolino. :-)

No, ale ona właściwie nie jest chora. To nie bakterie ją dopadły.

Babska logika rządzi!

Finklo. Twoje usprawiedliwienia, że “brak tu fantastyki”, są niepotrzebne. Antropomorfizacja maszyn, przedmiotów, zwierząt itd. – to w fantastyce zabieg często stosowany. Np. nadawanie samochodowi cech ludzkich można spotkać w powieści dla młodzieży pt. “Wielka, większa, największa”. Podobnie zastosował ten zabieg Lem w opowiadaniu pt. “Młot”, gdzie przypisał komputerowi cechy ludzkie. Tak więc antropomorfizacja to domena bajek, legend, przypowieści, a także szeroko pojętej fantastyki.

Tym niemniej muszę ci zarzucić, że ty sama w komentarzach często narzekasz na niedostatek fantastyki w komentowanych tekstach. Pozdrawiam filuternie.

No, pełna antropomorfizacja – tak. Ale u mnie jest tylko nadanie samochodowi imienia i myślenie o nim, jak o czymś żywym, a to się chyba zdarza.

I staram się nie marudzić na ten temat przy drablach.

Babska logika rządzi!

No… tak. Dobrze napisane z sensem i w ogóle, ale… to wcale nie dziwi. Dziwi nieco brak zaskoczenia, choć może w tym rzecz – zaskoczyłaś mnie brakiem twistu tak, że sam nie wiem, co o tym myśleć.

Czy to jest sygnaturka?

A mnie się ten utworek bardzo podoba, bo jest czytelny, nie nazbyt pretensjonalny i z delikatnym humorem. Pozdrowienia dla ulubionej autorki ojca.

Dziękuję, Kchrobaku. :-)

Zdziwić brakiem zdziwienia… Chyba uznam to za osiągnięcie, chociaż wydaje się trochę naciągane. Gdybyś wymyślił, co myśleć, to daj znać. ;-)

 

Karolino, fajnie, że humor przypasował. Ja również pozdrawiam. Ciebie i Ojca. :-)

Babska logika rządzi!

Bardzo zacny samochód, Śniąca. I fotka też niczego sobie. 

Dinos, Tyś to dopiero zapodał szortaska u góry strony, no nie ma co!

Finkla, zapomniałem pożyczyć kolejnej tysiączki tekstów! :)

 

maciekzolnowski

Maćku, dzięki :) 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Maćku, ja też dziękuję. :-) Pracuję nad tym. ;-)

Babska logika rządzi!

Fajny tekścik. Fanem motoryzacji nie jestem, ale i tak się spodobał. Gratuluję pełnej setki !!!

Dziękuję, Straferze. :-)

Miło, że się drabelek spodobał.

Babska logika rządzi!

Bardzo sympatyczny drabelek :) 

Obstawiałam, że chodzi o komputer, więc jakieś zaskoczenie było. ;)

Gratuluję stu tekstów i trzymam kciuki za co najmniej drugie tyle. :)

Dziękuję, Rosso. :-)

Kolejny Czytelnik nabrany. :-)

Już pracuję nad drugą setką.

Babska logika rządzi!

Puenta zaskoczyła :) Gratuluję nabitej setki ;)

Dziękuję, Karolu. :-)

Fajnie, że udało się zaskoczyć.

Babska logika rządzi!

Puenta nie zaskoczyła. A Ty stara dupa jesteś. <3

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Dzięki, Cieniu. :-)

Szkoda, że mnie rozszyfrowałeś.

Ja? A kto zaczął kombinować, jakby tu mnie złożyć w ofierze? Potrzebuję tysiąca tekstów, co zrobić… ;-)

Babska logika rządzi!

To było dawno i prawie nieprawda.

 

A co do drabbelka, to pamiętaj, że ja niemal pomieszkuję w Cytrusku Chytrusku, więc to bardzo moje klimaty.

 

Peace!

 

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Dobra, dobra, mam dowody na piśmie. Żebym ja tylko jeszcze pamiętała, pod którym tekstem to było… ;-)

To prawda, marny z Ciebie materiał na zaskoczoną w tej materii ofiarę.

Babska logika rządzi!

Generalnie, to marny ze mnie materiał na cokolwiek. Ale to się wytnie.

 

I też nie pamiętam.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Nic nie będziemy wycinać. Chyba że zbędne wyrostki… ;-)

Babska logika rządzi!

Okey, to oficjalnie zostaję niedojdą.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Ech, niezupełnie o to mi chodziło. No dobrze, prywatne wady możesz sobie powycinać. Niech Ci będzie. :-)

PS No setka komciów pod setnym tekstem pyknęła.

Babska logika rządzi!

Cieszę się, że mogłem pomóc.^^

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Bardzo Koledze dziękuję. ;-)

Gdybyś kiedyś potrzebował kilku komentarzy pod własnym tekstem, to po prostu mnie zawołaj. ;-)

Babska logika rządzi!

Nieprędko spodziewam się tu własnych tekstów, ale jeśli już się jakieś przybłąkają, to liczę po cichu, że kto jak kto, ale Ty i bez nawoływania się zjawisz pod nimi.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Pewnie, że się zjawię. Ale jakbyś chciał więcej komciów niż, dajmy na to, trzy, to daj znaka. :-)

Babska logika rządzi!

Spoko. Ustalimy sobie jakiś tajny kod. Na przykład coś takiego – wierzgnięcie lewą nogą: od pięciu do dziesięciu komentarzy. Wierzgnięcie prawą: dziesięć wzwyż.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Lewa do dychy, prawa 10+. OK. To teraz szybko wstawiaj i wierzgaj, bo za moment zapomnę. ;-)

Babska logika rządzi!

Chyba jakoś będę mógł z tym żyć.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Z tym nowo wstawionym tekstem? ;-)

Babska logika rządzi!

Ti, Ti, Ti, już mnie podpuszczaj…

Z Twoją niepamięcią.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Ty może tak, ale co ja mam zrobić? ;-)

Babska logika rządzi!

Hmmm… Zapomnieć o całej sprawie?

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

To jest jakieś rozwiązanie. ;-)

Babska logika rządzi!

Nowa Fantastyka