- Opowiadanie: tomaszek83 - Nowy początek

Nowy początek

Autorze! To opowiadanie ma status archiwalnego tekstu ze starej strony. Aby przywrócić go do głównego spisu, wystarczy dokonać edycji. Do tego czasu możliwość komentowania będzie wyłączona.

Oceny

Nowy początek

Robot AAA571 nerwowo, jeśli tak się można wyrazić o maszynie, biegł po korytarzu, mijał kolejne metalowe łączenia podłogi. Wpadł z wielkim hukiem do Centrum Dowodzenia.

– Muszę się natychmiast widzieć z AAA020 lub wyższym. Sprawa najwyższej wagi. – zameldował 571 robotowi dyżurnemu.

– Czy AAA571 nie został pouczony, że z kierownictwem Centrum mogą się kontaktować roboty o numeracji AAA200 lub wyższe. Numery niższe powinny się kontaktować przez pełnomocników.

– Tak, ale wydarzyła się sytuacja, która wykracza poza obowiązujący porządek i Dekret jej nie przewiduje.

Robot dyżurujący wiedział, że istnieje procedura, która uwzględnia takie przypadki, procedura 000, która awaryjnie powiadamia dowództwo, ale nigdy jej nie używał i nie wiedział jakie będą konsekwencje tej decyzji. Ale w tej sytuacji nie miał wyjścia. Wciśnięcie trzech zer na konsoli sterującej spowodowało pojawienie się przedstawiciela kierownictwa, który zaprowadził robota 571 bezpośrednio do należącego do ścisłego kierownictwa Centrum robota AAA020.

– Wiem, że Dekret tego nie przewiduje i że jest to niemożliwe, ale stało się. Przeczeszując miasto w poszukiwaniu tak cennych teraz paliw płynnych, te w którym mieszkali ostatni ludzie znaleźliśmy…. żywego człowieka! To aż niemożliwe, widziało to wiele innych robotów, z wyższymi numerami ode mnie. Pojmaliśmy tego człowieka i czekamy na rozkazy.

– Ile robotów o tym wie – spytał AAA020.

– Oprócz mnie ok. 20-tu. Wszystkie z zaszeregowania AAA, ale nie mogę wykluczyć, że gdzieś w ruinach ukryły się jakieś roboty niższych zaszeregowań.

– Doprowadzić osobnika ludzkiego do Centrum, zaraz zbiorę nadzwyczajne zebranie pierwszych 20-tu robotów w Państwie i zadecydujemy co dalej zrobić.

* * *

Za szklaną szybą w sali konferencyjnej siedziała mała dziewczynka bawiąca się pluszowym, już mocno wyświechtanym misiem i patrzyła się trochę z przestrachem a trochę z ciekawością na rząd robotów przyglądających się jej ze zdumieniem.

Chociaż Dekret tego nie przewidywał, robot AAA571 w drodze wyjątku też został wezwany do sali, mimo że jego numer nie pozwalał mu na branie udziału w obradach naczalstwa. Należał co prawda do zaszeregowania AAA, ale ścisłe kierownictwo stanowiło tylko 20 pierwszych jednostek. Miał zreferować kierownictwu swoje niezwykłe znalezisko, okoliczności jak doszło do tego wydarzenia i opuścić utajnioną część zebrania. Po dłuższej chwili obrady się rozpoczęły co oznajmił po swoim przybyciu sam AAA000. AAA571 trochę się obawiał swojego znaleziska. Co prawda dawało mu ono szansę na uzyskanie pewnych przywilejów, ale jeśli w wyniku tego miałoby się zdarzyć jakieś nieszczęście zagrażające populacji robotów mógł być pewny, że zostanie zdegradowany lub nawet uznany za dysfunkcjonalnego.

Po rozpoczęciu zebrania, został poproszony o głos, zreferował jak doszło do zdarzenia i został wyprowadzony z sali. Rozpoczęła się utajniona część zebrania.

Głos zabrał AAA013: myślę, że nie ma tu nad czym rozprawiać, osobnik ludzki musi zostać zlikwidowany. Trzeba Wam pamiętać, co się działo jak ten gatunek istniał i co zrobił, żeby się doprowadzić do zagłady. Jak wiele wieków, wiele błędnych decyzji doprowadziło do takiej sytuacji jaką mamy teraz. Na całe szczęście ludzie stworzyli nas na swoje podobieństwo zanim się sami wyniszczyli. Logicznym więc wnioskiem będzie nie dopuścić do możliwości powtórzenia się takiej sytuacji. Myślę też, że nawet głosowanie nie będzie potrzebne. AAA000 wyda stosowny rozkaz i po sprawie.

Sprawa jednak wcale nie poszła po myśli trzynastki. – W zasadzie 13-tka ma rację – odezwał się AAA011. – Trzeba jednak pamiętać, że to ludzie stworzyli nas na swoje podobieństwo i doprawdy trudno stwierdzić ile ich pozostało w nas. W jakim stopniu jesteśmy do nich podobni. Trzeba pamiętać, że oprócz swojej niezmierzonej żadną miarą głupoty, ludzie posiadali coś, czego my nie jesteśmy w stanie do końca zgłębić, tzn. nie rozumiemy istoty humanizmu. Cóż takiego sprawiało, że ludzie potrzebowali jak to oni nazywali, piękna? Cóż takiego sprawiało, że mimo tej głupoty nie wszyscy byli jednakowi, każdy był inny…..

– Nonsens – wtargnął w słowo 13-tka. My też jesteśmy inni, posiadamy przecież szeregi, które przypisują nas do konkretnej warstwy społecznej. Numer zaszeregowania jednoznacznie przypisuje nas do konkretnej grupy. Co prawda staje przed nami problem, gdyż dochodzimy do końca szeregu ZZZ, a roboty z tej serii są praktycznie całkowicie dysfunkcyjne, żeby nie powiedzieć głupie, ale doprawdy nie widzę związku… utworzymy nowe zaszeregowania, dodamy litery w miejsce numerów i problem zniknie. Mamy świat usystematyzowany i nie potrzeba nam człowieka.

– Ja też uważam, że nie mamy z ludźmi nic wspólnego – dodał AAA006 do tej pory nieaktywny w dyskusji.

– Doszły mnie słuchy o dysfunkcjonalności niektórych robotów – odezwał się AAA002, nie nazwałbym tego głupotą, ale marnowaniem energii. W jakim to celu AAA008 chodzi oglądać słońce przed zapadnięciem zmroku? Czemu to ma służyć?

– Martwi mnie…. źle się wyraziłem… zastanawiam się…. kto przydzieli nowy szereg jak ZZZ się skończy. – odpowiedział nieśmiało AAA008.

Zdaje się, że 13-tka już powiedział w tym temacie wszystko – odparł dekretowo AAA002.

– Tak, ale zmiany sposobu szeregowania nie można zmienić, bo zabrania tego Dekret. A pula do przydzielania się kończy. Dekret zakazuje zmiany treści Dekretu choćby tylko w niewielkiej części. Dekret jest niezmienny. Wczoraj został zaszeregowany robot ZZZ919 i jedyne co potrafi to ugiąć lewą nogę w kolanie a i przy tym potrafi się zawiesić. – AAA008 upierał się przy swoim.

– Robot AAA004 był widziany jak próbował się rozmontować! – kontynuował 002 ciesząc się z systemu składania donosów na dysfunkcje robotów, który był jego dziełem. – to można porównać tylko do samobójstwa u ludzi. Co AAA004 ma na swoją obronę? – kontynuował nadal 002 dumny z siebie i dumny z tego, że sam AAA000 przysłuchuje się jego wypowiedzi.

– Ano mam wątpliwości, waham się, numer 004 na zawsze wpisuje mnie do grona kierownictwa Państwem. Numer ten będzie zajęty nawet po moim rozmontowaniu i na zawsze przypisany do mnie. A może ktoś inny, lepszy, lepiej by sobie poradził z funkcją kierowniczą i powinien dostać mój numer. Tymczasem Dekret zabrania ponownego przydzielenia numeru innej jednostce. Numer na zawsze jest przypisany do mnie, a to oznacza, że po stwierdzeniu mojej dysfunkcjonalności zmniejszy się kierownictwo.

– DOŚĆ!!!! – wytężył swoje obwody AAA002 – A000!!! składam wniosek o wyłączenie z obrad jednostek AAA004 i AAA008 i uznania ich jako czasowo dysfunkcjonalnych. Za dużo w nich ludzkich odruchów.

– Tego jeszcze nigdy nie było w naszej historii – odezwał się AAA019, który pełnił funkcję nazywaną kiedyś u ludzi historykiem czy też kronikarzem – nigdy tak nie było, żeby za dysfunkcjonalnego został uznany ktoś z kierownictwa, już tym bardziej dwóch naraz.

– Poza tym taka sytuacja nie została uwzględniona w Dekrecie – odezwał się jeszcze na koniec swojej wypowiedzi 019. Myślę, że w takiej sytuacji 000 powinien zadecydować.

Nastała chwila ciszy i wpatrywania się w jednostkę AAA000, który po chwili zabrał głos po raz pierwszy dzisiaj.

– Ze względu na to, że z powodu jednostek 004 i 008 odbiegliśmy od głównego tematu, przychylam się częściowo do wniosku jednostki 002 i nakazuje jej usunąć jednostki wyżej wymienione z sali obrad i uznaję ich jako czasowo dysfunkcjonalnych, ale tylko do końca trwania tego zebrania.

– Stanowczo protestuję i nie zgadzam się z tą decyzją – zakomunikował AAA008. – Prawdziwy problem jest tu i teraz z nami, bo nie jesteśmy w stanie przyznać się przed nami samymi, że jesteśmy podobni do ludzi i mamy podobny problem co ludzie przy ich końcu cywilizacji

– DOŚĆ – krzyknął AAA000 – wyprowadzić.

– Jakie roboty będą produkować roboty szeregu ZZZ, skoro same nic umieją i już stają się dysfunkcjonalne na samym początku?!?

– DOŚĆ!!! – natychmiast wyprowadzić – to nie jest przedmiotem naszej narady.

– Głupie roboty nie będą w stanie produkować żadnych robotów, czeka nas zagłada – wtórował mu AAA008. – To jest nasz koniec….

 

Po krótkiej chwili roboty sprawiające problemy i wykazujące się odruchami innymi niż większość zostały usunięte. Zebranie dotyczące naprawdę ważnego, mierzącego zaledwie 1.2 metra wzrostu problemu organicznego mogło być kontynuowane. Obrady wznowił dumny z takiego obrotu sprawy 002:

– Tak więc wypada się całkowicie zgodzić z 13-tką i przeprowadzić neutralizację. Dekret jednak nakazuje nadać każdemu osobnikowi, więc ludzkiemu też jakiś numer zaszeregowania, również takiej która ma zostać zneutralizowana – powiedział.

– Ale 13-tka raczyła zapomnieć iż ten sam Dekret nie przewiduje sytuacji nadania numeru jednostce organicznej – jednostka AAA002 była wyraźnie poirytowana jak na maszynę i to ze ścisłego kierownictwa – założymy jednostce ludzkiej kartę serwisową i będziemy wpisywać jako czynność serwisową – posiłek, spanie, czy to tam jeszcze. Z informacji jakie posiadamy o ludzkim gatunku, wynika, że oni jedli kilka razy dziennie, spali 8 tamtejszych jednostek czasowych zwanych godzinami… w takim tempie i z taką częstotliwością wpisów będziemy musieli wkrótce zmodernizować naszą bazę kart serwisowych. Kto przeprowadzi taką ogromną operację i to specjalnie dla jednej tylko jednostki, która nie jest robotem?!? Sami widzicie, że neutralizacja jest jedynym sposobem, żeby rozwiązać problem.

– Neutralizacja czyli zabójstwo jak rozumiem? – wtrącił się AAA011.

– O zabójstwie możemy mówić tylko w stosunku do człowieka a nie do rob…. – przerwał nagle z powodu wystąpienia wyjątku krytycznego pewny siebie do tej pory robot 13-ty. Z powodu tej chwilowej dysfunkcji został usunięty z sali. Zresztą robot AAA011 też został usunięty z sali gdyż został uznany przez dwójkę za winnego tej awarii.

AAA000 starał się podtrzymać dalej obrady, ale im dalej pozostawał w tym zamiarze tym trudniej było omijać wyjątki krytyczne kolejnych jednostek. Zgromadzeni byli w większości pewni, że jednostkę ludzką należy usunąć, ale żeby to zrobić, trzeba jej nadać numer zaszeregowania. Tu powstały kolejne problemy: do jakiego szeregu ją przypisać. Ruszać się, mówić i przetwarzać informację potrafi, więc na pewno do szeregu ZZZ nie można jej przypisać. Z kolei jako niedojrzały osobnik ludzki wykazuje się ograniczoną zdolnością myślenia i pojmowania świata, więc do wyższych szeregów też jej zaliczyć nie można. No i te nieszczęsne karty serwisowe. Kto zmieni Dekret, skoro w Dekrecie jest zapisane, że nie można go zmienić…. problemy się mnożyły i jednostka 000 doszła do wniosku, logicznego zresztą, że na tym zebraniu do ustalenia konkretnego stanowiska nie dojdzie. Zebranie zostało zakończone i odłożone na termin na razie nieokreślony. Uradzono pozostawić ludzkiemu dziecku swobodę działania i ruchu, żeby ocenić do czego jest zdolne i jakie stanowi dla Państwa zagrożenie.

Kiedyś dawno temu została opracowana instrukcja awaryjna na wypadek spotkania człowieka i mówiła ona, że w przypadku gdy ludzki osobnik organiczny nie wykazuje agresji w stosunku do robota to należy potraktować go „przyjaźnie"– tak to zostało określone. Niestety nie wiadomo kto napisał tę instrukcję i choć do tej pory nie doszło do takiego spotkania to AAA000 uznał, że właśnie teraz należy ją zastosować. Dziewczynka została nakarmiona, napojona i położona spać na specjalnie przygotowanym posłaniu stworzonym z materiału podobnego do tego z jakiego zrobiona była jej zabawka. Jak się okazało materiał taki znaleziono w miejscu, gdzie były ludzkie osiedla i jeden z robotów zabrał ze sobą spory kawałek takiego materiału. Za ten czyn pozostał po nim tylko numer zaszeregowania, ale niezbyt przejęto się tym – szereg FFD nie bardzo się liczył w Państwie – tak naprawdę to tylko szeregi AAA-AAC były coś warte. AAA – kierownictwo, władza wykonawcza, służby i instytucje państwowe, AAB – inżynierowie i konstruktorzy konstruktorów I stopnia, AAC – serwisanci. Na niższych warstwach roboty się same konstruowały, im niżej tym wiedza inżynieryjna ulegała wypaczeniu i każdy kolejny szereg był bardziej dysfunkcjonalny od poprzedniego.

Dzień dobiegał ku końcowi, a słońce leniwie chowało się za horyzont. AAA008 wymknął się niepostrzeżenie żeby AAA002 go nie zobaczył i nie zanotował w swoim systemie kolejnej informacji, którą mógłby przed trójzerowcem błysnąć, żeby pokazać swoją przydatność. 008 patrzył na zachód słońca i rozmyślał tzn. przetwarzał informacje. – Cóż począć dalej, gdy szeregi się skończą, jak zaszeregować tę małą ludzką istotę – myślał. Chętnie po przetwarzałby informacje z czwórką, ale tego jeszcze nie przywrócono do funkcjonalności, a może sam nie chciał, by go przywracano. Może z robotem AAA011 wymienię informacje? – pomyślał. Miał już iść do niego gdy wtem zobaczył na horyzoncie AAA571 biegnącego od strony dawnych ludzkich osiedli, tam gdzie znaleźli dziewczynkę.

– Znaleźliśmy drugiego osobnika ludzkiego – powiedział – Ten jest jednak inny, różni się w budowie zewnętrznej, jest trochę wyższy i sporo silniejszy. Jednemu z naszych robotów z ekipy wyrwał prawy chwytak, gdy ten chciał go pojmać. Zresztą niewielka strata MMQ289 dawno już miał iść do wyłączenia. W każdym razie został pojmany.

AAA008 wiedział, że informacją, że znaleziono drugiego człowieka musi się kierownictwem podzielić, jest przecież członkiem kierownictwa. Natomiast fakt że mały człowiek uszkodził robota szeregu MMQ nie było już specjalnie istotne dla kierownictwa. Tej klasy robotów nie serwisowano.

Na drugi dzień zebrała się rada, ponownie AAA571 został wezwany do złożenia wyjaśnień i po ich złożeniu wyproszony. Dwóch osobników ludzkich tworzyło ten sam problem co jeden osobnik, ale jakby podwojony. Nadal jednak nie doszło do porozumienia, a powtarzające się wyjątki krytyczne uniemożliwiały prowadzenie obrad. Dwoje osobników ludzkich jak się potem okazało odmiennych płci postanowiono umieścić razem i obserwować. Postanowiono też dać im swobodę działania. Obserwacją miał się zająć robot AAA016. Obserwacja przebiegała ok. 2 miesięcy. Fragmenty raportu AAA016 przedstawiają się mniej więcej tak:

„…osobniki różnią się od siebie zainteresowaniami, zachowują się inaczej. Osobnik większy jest bardziej żywiołowy, czasami agresywny w stosunku do osobnika mniejszego i pokazuje mu swoją przewagę fizyczną. Osobnik mniejszy w celu osiągnięcia zamierzonego celu czasami używa podstępu, przed czym osobnik większy nie jest w stanie się obronić, mimo swojej przewagi fizycznej. Z ust jednego i drugiego osobnika wydobywa się wiele słów, ale nie jestem w stanie rozszyfrować ich znaczenia. Kilka jednak powtarza się wyjątkowo często. Z tego co rozumiem, to brzmią one: „mamia", „muama", czy „mama" występuje też słowo „tyta" lub „tuata" lub „tata" Pytałem się kronikarza, ale nie wie co oznaczają te słowa…"

 

* * *

– Tu AAC001 – naczelny serwisant. Natychmiast z kierownictwem, najlepiej z trójzerowcem – krzyk w słuchawce nie pozostawiał robotowi dyżurnemu wątpliwości, że sprawa jest pilna i mimo że miał wyższy szereg niż serwisant, to natychmiast połączył z AAA000.

– Wczoraj wydałem ostatnie zaszeregowanie – ZZZ999, ale nie to jest największy problem. Archiwum serwisu jest mocno niekompletne – powiem więcej – jest w strzępach!! Podarte, pomazane, nie mamy historii serwisowania robotów.

– Jak to się mogło stać, to zrobiły te jednostki ludzkie? – grzmiał dowódca wszystkich dowódców.

– Chyba tak, ale dowodów nie ma. Kto inny mógł to zrobić – mówił zszokowany AAC001.

– Archiwum serwisu nie było niczym zabezpieczone? – grzmiał nadal trójzerowiec.

– A po co? Każda jednostka wie, nawet te z szeregu ZZZ, że utrzymywanie archiwum w porządku, jest w interesie każdego z nich!! Nikt nie miał celu ani potrzeby w tym, żeby kiedykolwiek niszczyć archiwum.

– Dlaczego jednostki ludzkie to zrobiły? Żeby nas zniszczyć?!?

– Kronikarz mówi, że mogły to zrobić jak to się wyraził "dla zabawy"

 

AAA008 patrząc na zachód słońca i bawiące się dzieci, trzymał w jednym chwytaku klucz do bezpiecznika podtrzymującego jego funkcje życiowe, a w drugim kartę serwisową ostatniego zaszeregowanego robota ZZZ999. Z karty wynikało, że potrafi tylko poruszyć wizjerami, ale już nie przetwarza zarejestrowanego obrazu. Po drugiej stronie karty, węglem ze spalonego drewna ( prawdopodobnie pochodzącego z osiedla ludzkiego ) narysowany był domek z kwiatkami, płotkiem, małym drzewkiem oraz trzy osobniki ludzkie, jeden z długimi włosami, pośrodku mały osobnik ludzki, a po prawej najwyższy osobnik ludzki. Osobniki trzymały się za ręce.

 

AAA008 włożył klucz od bezpiecznika podtrzymującego funkcje życiowe, przekręcił klucz i… stał się tylko nieczynną, zaszeregowaną jednostką w systemie, który właśnie przestawał istnieć. Nadchodziło nowe….

 

KONIEC

30.10.2010 Warszawa

Koniec

Komentarze

Nie wiem co o tym tekście sądzić... Na pewno pogubiłam się w nazwach kolejnych bohaterów i spodziewałam się rozwinięcia fabuły w związku z "osobnikami ludzkimi". Godne uznania jest dla mnie w tym tekście, profesjonalne kierowanie i poruszanie się słowem po  "terytorium robotów". Pzdr

fabuły/wątku

@ agazgaga: Zasady przydzielania zaszeregowania robotów są dość proste. Trzy litery i trzy cyfry, im wcześniejszy numer, robot ważniejszy.Pierwsze 20 robotów to ścisłe kierownictwo Państwa. Łatwo się domyślić, że ZZZ999 będzie ostatnim.Nadanie imion ludzkich robotom uznałem za nienaturalne i zbyt "ludzkie" stąd numerki i literki.Już prościej się nie dało, to wbrew pozorom jest logiczne. Opowiadanie ma inne błędy, jak widzę na razie nikt mi ich nie wytchnął to poczekam. Wątek osobników ludzkich nie miał być rozwinięty, bo ludzie są tu tylko tłem dla końca cywilizacji robotów. Równie dobrze tłem mogłyby być inne zwierzęta, ale z zachowań zwierząt najlepiej znam się na ludzkich zachowaniach;) pozdrawiam

Nowa Fantastyka