
Autorze! To opowiadanie ma status archiwalnego tekstu ze starej strony. Aby przywrócić go do głównego spisu, wystarczy dokonać edycji. Do tego czasu możliwość komentowania będzie wyłączona.
Rzeczywiście, z deczka przesadziłem z szkąposzczetowością.
Cóż, przyznaję, że konwencja szkąposzczeta mi się spodobała. Może nie jest przyjazna dla czytelnika, ale dla pisarza na pewno:).
Poprzez analogię do biologii, myślałem, że jak coś powstaje z wytrysku to jest dobre, ale (w tym wypadku) się przeliczyłem :P
Przyznam, że całego nie czytałem, bo konwencja mnie zabiła.
Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)
A ja całe przeczytałem. Brzmi jak wspomnienia naćpanego killera z przeżartym narkotykami mózgiem.
Zaufaj Allahowi, ale przywiąż swojego wielbłąda.
E, Lassar, trzeba było zostawić. Ja w moim komentarzu nie stwierdziłem, że było złe, tylko z czym mi się kojarzył styl, w jakim było napisane.
Zaufaj Allahowi, ale przywiąż swojego wielbłąda.
Tylko popatrzcie co robicie z ludźmi! Biedak pewnie uznał, że nie napisał nic wartościowego i usunął swoje opowiadanie, a ja nie mam możliwości przeczytania jego tekstu. To okropne jak głupie komentarze potrafią wpłynąć na człowieka. Lassar, jeśli możesz wstaw z powrotem opowiadanie, nie martw się, że ktoś pisze o nim źle, ważne, że napisałeś coś szczerego i twojego. I choćby cały świat mówił, że się do niczego nie nadajesz, nie przejmuj się; tak właśnie zaczynają najlepsi pisarze, najmądrzejsi i najwięksi ludzie. W aurze wzgardy i wielu niepowodzeń, poniżani i wyśmiewani. Ale później nadchodzi taki czas, kiedy ktoś ich dostrzega, bo ujrzał w nich iskrę światła wśród mgły... Może trochę przesadzam, ale nie zniechęcaj się nigdy, taka rada na przysłość.
Heh, Luneya, to pewnie oznacza, że inni ludzie twierdzą, że piszę jak grafoman= jestem wielkim artystą:). Nie serio, wstawienie (a właściwie napisanie) tego tekstu nie było przemyślane i postanowiłem nie zaśmiecać serwera kolejnym nietrafionym pmysłem. Po prostu.