Pierwszy stycznia, czas więc na refleksje noworoczne.
A może i postanowienia?
Pierwszy stycznia, czas więc na refleksje noworoczne.
A może i postanowienia?
Leżałam w płytkim pisarskim grobie
Na pustyni bezsłowia
Na pustyni milczenia
Gdzie nic nie powstaje
i nic nie jest zapamiętywane
Dziesiątki podobnych do mojego
Płytkich dołów, szarych trumien
Jednakowych nagrobków
nieruszonych dłutem
Wątły był nasz płomień
Zgasł od najlżejszego podmuchu
Pozostały nam proch i popiół
i cisza
Leżałam w płytkim pisarskim grobie
Pod pustą kamienną płytą
Bez nazwiska czy daty urodzenia
ani śmierci
A jednak ktoś
Znał moje imię –
Ktoś pamiętał
Ktoś czekał
Na tej pustyni
Za wcześnie było na nagrobek
Sama się złożyłam do dołu
A może czas przemówić
i wstać