- Opowiadanie: GOCHAW - temu, który połknął księżyc

temu, który połknął księżyc

AS był moim mentorem i Tatą. Zmarł 20 stycznia tego roku nad ranem we Wrocławiu.

Był niezwykłym Poetą, Mistrzem i wspaniałym Człowiekiem wielu pasji.

 

 

 https://www.youtube.com/watch?v=FRO8SQjn6A4&list=RDFRO8SQjn6A4&start_radio=1

Dyżurni:

brak

Oceny

temu, który połknął księżyc

otwiera na oścież

metafizycznie

zasoby słów

 

rozświetlając kometami

mroczne zaułki – korytarze

w czasoprzestrzeni

 

miękko akcentując słowo

wiszące na pograniczu

między czasami

 

Mistrz nad Mistrzami

tematów niedotykalnych

 

bo kto jak nie on

kreśli poezję cyrklem

 

zamykając srebrem w poincie

pętlę czasu

Koniec

Komentarze

Ogromnie przykro mi to czytać, Gocho. AS-a poznałem tylko powierzchownie, ale wyczuwałem w nim szeroką wiedzę i kunszt, nie wątpię, że mógłbym się od niego jeszcze wiele nauczyć. Bywał przy tym zawstydzająco skromny w stosunku do swoich widocznych możliwości. Doceniam, że czułaś się na siłach podzielić z nami żałobą, i ufam, że nasza Społeczność nie zawiedzie Cię w trudnych chwilach.

Co do samego wiersza, trzyma poziom; mógłbym dyskutować o poszczególnych frazach, ale w tej chwili wolę uważać go za wyjęty spod zwykłej oceny literackiej.

GOCHAW, brak mi słów… cryingcrying W ostatnich latach straciłam tak wiele Bliskich Osób, że już teraz zawsze tak pocieszam siebie i tych Znajomych, którzy też Kogoś opłakują – te nasze Nowe Anioły strzegą nas i czuwają obok, byśmy dawali sobie radę, póki nie spotkamy Ich znowu. Tulę mocno, Kochana… heartcryingkiss

Pecunia non olet

Sił, na ten trudny czas sad

Dlaczemu nasz język jest taki ciężki

Nowa Fantastyka