- Opowiadanie: Koala75 - Autoinfo

Autoinfo

Przyczynek. Droubble.

Oceny

Autoinfo

Niektórzy malarze tworzą autoportrety. Nie umiem malować ani rysować, więc napiszę autobiografię. Nie całą, lecz przyczynek. Wyjaśnię wszystkim, jak się stało, że zacząłem udawać pisarza. Oczywiście, nie myślę o umiejętności pisania, bo szkoła… Chodzi o to, że byłem zwykłym zjadaczem chleba. No, może nie zwykłym, bo znajoma dziewczyna, pracująca w mojej specjalności, usłyszała od przyjaciółki matki:

– Jesteś… A przecież wyglądasz normalnie.

Pewnego wieczoru siedziałem w mieszkaniu i czytałem nowe opowiadanie na forum NF. Nagle na krześle za stołem pojawił się starszy mężczyzna i oświadczył:

– Koniec z biernym czytaniem cudzych tekstów. Od dzisiaj będziesz pisał swoje. Jeżeli ci zabraknie tematów, przyślę pracownicę, która podsunie pomysł. Pisarze mówią o niej wena. Nie myśl, że zostaniesz pisarzem. Zostaniesz użyszkodnikiem na forum fantastów. Musisz ćwiczyć mózg, bo zgłupiejesz. Musisz, bo inaczej się udusisz.

Gdy to powiedział, znikł. Nie zdążyłem zapytać:

– Kim jesteś? Jak wszedłeś, mimo zamkniętych drzwi?

O to ostatnie nie było sensu pytać, bo odpowiedź dostałem, gdy znikł. Podwładna nieznajomego przychodzi nieregularnie. Też pojawia się, rzuca pomysł i znika. Kiedyś powiedziała, że jest z innego wymiaru i tego nie zrozumiem. Próbowałem dopytać, ale bez skutku. Pisuję krótkie historyjki, żeby pomysłów nie marnować i żeby się nie rozgniewali, bo nie wiadomo, jakimi mocami dysponują.

Koniec

Komentarze

Aha, to wiele tłumaczy.

Misiu, mam nadzieję, że pracodawca wen nie znęca się nad Tobą. Jeśli coś jest nie tak, to mrugnij dwa razy.

Babska logika rządzi!

Finklo, jest ok, ale będę pamiętał. Nie wystarczy raz mrugnąć i mruknąć?

Wyobraźnia bajkopisarza jest nieskończona… ale na wszelki wypadek sprawdziłbym okno w sypialni.

https://www.wattpad.com/user/Pankovski

Tak, sprawdzenie okien nigdy nie zaszkodzi, tym bardziej, że teraz mrozy i to takie siarczyste, że nawet książki wydają.

ksiegamiliona.pl - premiera już 14 lutego 2026 // entropia nigdy nie maleje // Outta Sewer: Jim, in­dio­to Ty, nadal chyba nie ro­zu­miesz

Nie wystarczy raz mrugnąć i mruknąć?

Misiu, jaki kod między sobą ustalimy, taki będzie działać i wystarczy. :-)

Babska logika rządzi!

Więc tak zapoznałeś się z weną? :)

Podłączam się do tego, co mówi Finkla. Mrugnij i mruknij, jeśli tajemnicza siła z innego wymiaru zmusza Cię do pisania szortów i drabelków.

ani pospolity, ani niepospolity, taki w sam raz

Że zmusza, to widać. Pytanie, jak bardzo ten przymus jest Koali niemiły. ;-)

Babska logika rządzi!

Racja. Możliwe, że to pytanie jest ważniejsze od Ostatniego pytania

ani pospolity, ani niepospolity, taki w sam raz

Ach, więc tak to się zaczęło! :)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

D,Pankovski&Jimie, przy takich mrozach sprawdzenie szczelności okien oczywiście się odbyło. Są szczelne. :)

Finklo&Gryzoku, nie zmuszają, ale też nie jestem tak odważny, żeby się im narażać. :)

Reg, właśnie tak. ;)

Jest weekend i jest Koala. I znowu mam “Gościa Niedzielnego”, słowo na niedzielę. :-) 

Ależ mnie ciekawi, jak wygląda Pani Wena :-) Czy jest może kobietą o długich nogach, prawie tak długich, że sięgają nieba? A jak się uśmiecha? Ma długie kręcone włosy, a jeśli tak, to jaki kolor? Może warto by ją zatrzymać, lub choćby zaprosić na kawkę? 

Sympatyczny drabelek. Podobał mi się :-) 

Wypowiem się jako ten, który regularnie maluje i rysuje… Nie wierzę w tym przypadku w wenę :-) Ale w przypadku twórczego pisania… O! To co innego! 

Pozdrawiam 

Maćku. czy mam się cieszyć z porównania z “Gościem Niedzielnym”? ;)

Heskecie, namaluj Wenę, która odwiedza Cię, gdy piszesz. Boginie mogą być zazdrosne. :)

Oczywiście, że cieszyć się. Przy niedzieli zawsze czytuję Koalę. To jest nowa piękna tradycja. ;)

Koalo, to jest bardzo dobry pomysł!

Dzięki

Kiedyś był hit o takim jednym, co “pojawia się i znika”, dziś jego miejsce zajmuje Pani Wena. :) Pytanie, czy bzik pozostał? :)

Pozdrawiam, Misiu. smiley

Pecunia non olet

To wiele tłumaczy. Mam nadzieję, że kiedyś zmusza Misia do napisania czegoś dłuższego, a może i uczestniczenia w konkursie, podając coś antyalergicznego!

Pozdrawiam!

You cannot petition the Lord with prayer!

Maćku, tradycjami trzeba się opiekować, bo zanikają. :(

Heskecie, maluj, bo to dar. W dzieciństwie kopiowałem ołówkiem, pastelami i woskowymi, ale nie umiałem tworzyć. :)

Bruce, może to bzik, ale na pewno działanie przeciw demencji. Syn, psychiatra, popiera. :D

Michaelu, dotychczas Wena była rozsądna. :)

 

laugh Koalo75…laughkiss

Pecunia non olet

Brucelaughheart

Prequel wiele wyjaśnia :)

Dlaczemu nasz język jest taki ciężki

Nowa Fantastyka