- Opowiadanie: maciekzolnowski - List do Wolnej Grupy Bukowina

List do Wolnej Grupy Bukowina

Dyżurni:

regulatorzy, homar, syf.

Biblioteka:

Użytkownicy IV, Użytkownicy V

Oceny

List do Wolnej Grupy Bukowina

Przeglądając ostatnio skrzynkę, natknąłem się na dwa stare maile, które tu cytuję.

***

Szanowni Państwo. Nie wiem, od czego zacząć, pisząc do zespołu-legendy, żeby nie palnąć gafy. Jestem skrzypkiem z ambicjami Paganiniego i od lat marzę, by po powrocie do kraju zagrać z grupą choć jedną próbę. Ech, marzenia… Warto je mieć, o ile nie są całkiem oderwane od rzeczywistości. Załączam demo – cztery utwory, w tym jedną improwizację na motywach Bellona.

***

Drogi Panie. Na początku byliśmy otwarci – każdy mógł z nami usiąść przy ognisku. Dziś jest inaczej. Korzystamy z zasobów kosmicznych, jak w science-fiction. Utalentowanych muzyków-Ukraińców nie brakuje. Obecnie stawiamy na brzmienie, które najlepiej rezonuje z publicznością w 2025 roku. Dziękujemy za zainteresowanie i życzymy powodzenia w dalszej drodze.

***

Od tamtej odpowiedzi podaję się za młodego i zdolnego. Żeby w ogóle móc się starać o jakiekolwiek granie w Polsce, zmieniłem też narodowość – teraz jestem po prostu „wschodnioeuropejskim skrzypkiem z ciekawym backgroundem”.

Czasem myślę, że gdybym jeszcze umiał śpiewać o tęsknocie za Karpatami w trzech językach jednocześnie, może dostałbym szansę na bis pod tytułem „Paganini w Bieszczadach”. Ale na razie ćwiczę w domu wersję „Bukowiny” na jedną strunę – tę, która jeszcze z żalu nie pękła.

 

Koniec

Komentarze

Macieju! Nie trać wiary! :-)

Kiedyś kumpel mówi tak:

– Ciężkie czasy dla twardzieli. – Poprawia gitarę na kolanie. – Ech – dodaje. – Jeszcze ta orteza nie daje mi możliwości pełnego wyprostu. 

– Maniek, ale motorem już jeździsz, to nie jest źle – pocieszam przyjaciela.

Uśmiecham się do niego, próbując zachęcić do kontynuowania naszego jam session. – Na wiosnę będziesz sprawny, jak nowo narodzony. 

Maniek wkłada tlącego się papierosa za struny i tniemy dalej. 

Kiedyś na wystawie starszy człowiek powiedział mi coś w stylu, że na końcu zostanie muzyka. 

Nie łam głowy, Macieju.

Aha, gdzie można Cię usłyszeć? Masz jakieś nagrania?

Pozdrawiam

Szort mi się podobał

 

Dzięki Hesket. Za komentarz, za anegdotę, za słowa otuchy! :)

Już dawno przestałem się martwić. Robię swoje. Ale czasem jak jest źle, mówię sobie, że właśnie muzyka zostanie na końcu. Zresztą humor mi dopisuje, co widać po szorcie.

 

Nic to ciekawego, ale przed laty ze Stevenem Hughesem zrobiliśmy razem taką oto płytę (ja odpowiadałem tylko za strings). Może akuart Ci się spodoba. Prog rock.

www.youtube.com/watch?v=YSzGygSuh-8 

www.youtube.com/watch?v=n4hVj-S5V04

 

Te fragmenty są bardzo dobrze zmiksowane. Widzę, że Steven ma sporo muzy u siebie na kanale. Trzeba mi będzie na spokojnie przysiąść i przesłuchać całość albumu na dobrych słuchawkach nausznych, bo tych tzw. czopkowych nie uznaję. 

Dzięki, Maciej

Pozdrawiam

Uśmechnąłem :)

Wolna Grupa Bukowina to jednak kawałek historii.

Przesłuchałem – ciekawe.

Do Księgi mliona – z trudem, wśród wielu tarć – ułożyliśmy playlistę – ale odkąd na ostatnim z wieczorków autorskich do Ocalonych 2.0 – mieliśmy oprawę muzyczną na żywo – wciąż marzę, żeby ktoś, zainpirowany Księgą nagrał choć kawałek muzy :)

Cóż – marzenia ściętej głowy.

Wracając z tej dygresji do utworku – mój uśmiech głównie wyniknął z tego zderzenia światów.

Więc – jednym słowem – całkiem fajne – i cieszę się, że dałeś nam też możliwość, by Cię posłuchać.

 

Pozdrawiam.

 

ksiegamiliona.pl - premiera już 14 lutego 2026 // entropia nigdy nie maleje // Outta Sewer: Jim, in­dio­to Ty, nadal chyba nie ro­zu­miesz

Jak to dobrze, Maćku, że pisząc opowiastki z przeszłości, nie zatrzymałeś się na dzieciństwie. Okazuje się, że późniejsze wspomnienia są również warte opisania. :)

 

„Szanowni Państwo. Nie wiem, od czego zacząć, pisząc do zespołu-legendy, żeby nie palnąć gafy. Jestem skrzypkiem z ambicjami Paganiniego i od lat marzę, by po powrocie do kraju zagrać z grupą choć jedną próbę. Ech, marzenia… Warto je mieć, o ile nie są całkiem oderwane od rzeczywistości. Załączam demo – cztery utwory, w tym jedną improwizację na motywach Bellona.” → Tekstu napisanego kursywą nie ujmuje się w cudzysłów. Albo kursywa, albo cudzysłów. Uwaga dotyczy także kolejnego cytatu korespondencji.

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Smutne, ale piękne ostatnie zdanie tekstu. Aż zagwizdałem do siebie.

Przyjemny, mimo wszystko zabawny szorcik. 

Pozdrawiam!

You cannot petition the Lord with prayer!

Nowa Fantastyka