- Opowiadanie: MichaelBullfinch - Pułapka

Pułapka

Mała zagadka dla Was. 

 

Pierwszy drabble, zawsze chciałem spróbować.  

Oceny

Pułapka

Poczułem gorąco. Narastało z góry, nie do zniesienia. Otaczała mnie ciemność. Żar parzył ciało. Pod sobą wyczułem coś miękkiego, ciepłego. Żywego.

Brakowało powietrza. Tylko jedna droga mogła mnie uratować.

Wgryzłem się. Ciepło i wilgoć wypełniły pysk, tkanki ustępowały powoli, z oporem. Im dalej, tym ciaśniej, duszniej, ale nie mogłem się zatrzymać. Metaliczny płyn spływał po moim futrze, lepki i gęsty. Czułem drżenie, szybkie, nieregularne, niczym obcy puls szarpiący się w niemym strachu. Instynkt pchał mnie dalej, ostro, bezlitośnie.

Parłem naprzód, na oślep.

Wydostałem się w ostatniej chwili i zachłysnąłem powietrzem.

I wtedy przemknęła mi myśl – kto właściwie był w pułapce?

Koniec

Komentarze

Witaj. :)

Nie wiem, czy to faktycznie tortury, lecz mnie w pierwszej kolejności na myśl przyszło odniesienie do greckiej mitologii i pierwotnych bóstw, wyodrębnionych z Chaosu. ;) Skąd u nich jednak futro? I metaliczny płyn?

Nie mam pojęcia… :)

Pozdrawiam. :) 

 

Pecunia non olet

Cześć, MichaelBullfinch

Bardzo ładny drabble. 

Biedny kleszcz. Ktoś wypalił go papierosem.

Pozdrawiam

Ale tym futrem to mnie zmyliłeś. To teraz już nie wiem :-)

Aaaa… to kleszcz. :) Heskecie, pewnie masz rację. yes

Pecunia non olet

Hej bruce, dzięki za odwiedziny i komentarz. Niestety nie odgadłaś, chociaż muszę przyznać, że ciekawa interpretacja!

 

Witaj Hesket. Dzięki wielki za odwiedziny i komentarz. 

Biedny kleszcz. Ktoś wypalił go papierosem.

No niestety, odpowiedź na zagadkę wciąż pozostaje tajemnicą. 

 

Nie zdradzam narazie, może ktoś się zorientuje!

Pozdrawiam Was serdecznie!

You cannot petition the Lord with prayer!

Pozdrowienia i podziękowania. :)

Pecunia non olet

Nie wiem czemu – może przez pysk i futro – ale dla mnie wygląda to jak tortury ze szczurem, który przegryza się przez ciało.

Czy drabble nie powinno mieć równo 100 słów?

Nie wiedziałem o tym Robercie, myslałem, że ma być do 100 słów. Na szczęście zabrakło niewielu, dopisałem brakujące zdanie. Dziękuję za pomoc.

dla mnie wygląda to jak tortury ze szczurem, który przegryza się przez ciało.

Niby racja, ale pytanie, czy wiesz dokładnie na czym polega tortura?

Dzięki! Pozdrawiam!

You cannot petition the Lord with prayer!

Zdaje się, że na brzuchu nieszczęśnika kładziono szczura, przykrytego na przykład metalowym garnkiem, który następnie podgrzewano. Szczur, uciekając od ciepła, przegryzał się przez miękki brzuch

Otóż to Robercie, otóż to. Doprawdy szalone i brutalne. Gratuluję odgadnięcia zagadki!

You cannot petition the Lord with prayer!

Makabra… Słyszałam i czytałam o tym, ale bym absolutnie nie wpadła… 

Pecunia non olet

Czytałem o tym kiedyś, wczoraj z niewiadomych powodów sobie przypomniałem. Nie chciałbym być w skórze nieszczęśnika.

You cannot petition the Lord with prayer!

Hejka!

W pierwszej chwili pomyślałam o jakiejś chorobie np. nowotworze, który wżera się w tkanki, rośnie w duszności i cieple, a jednocześnie sam jest skazany na śmierć razem ze swoją „pułapką”. Drugą myślą była choroba psychiczna, coś, co próbuje wydostać się z człowieka i po drodze odbiera mu jego samego. Do obu tych myśli przez cały czas jednak nie pasowało mi to nieszczęsne futro. Na szczura chyba bym nie wpadła. Bardzo ciekawy i zmuszający do szukania odpowiedzi  tekst.

Pozdrawiam. wink

Nie ma ucieczki od mroku, jeśli to on sam prowadzi twoje kroki.

Fuj. Nie zgadłbym.

Show us what you've got when the motherf...cking beat drops...

Przeczytałam i nie zrozumiałam, ale komentarze pomogły. Okrutne!

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Pomyślałam o szczurze (futro, przegryzanie się przez coś żywego), ale tego sposobu tortur nie znałam, więc szczegółów nie odgadnęłam.

Ech, gdybyśmy na przykład w wymyślaniu lekarstw byli równie kreatywni, jak w znęcaniu się nad innymi…

Babska logika rządzi!

Metoda znana jest od setek lat. W XX wieku tortury z użyciem szczurów wobec więźniów politycznych stosował reżim Pinocheta. Inne junty w Ameryce Południowej zresztą też. 

Ano tak, połapałem się, że musi chodzić o szczura użytego do tortur. Zajrzałem w komentarze – trochę szkoda, że nie byłem pierwszy, ale z drugiej strony super, że mamy tylu domyślnych czytelników! Chyba prof. Bralczyk wspominał gdzieś o ćwiczeniu literackim, w którym natknął się na historię Prometeusza opowiedzianą z punktu widzenia sępa.

spływał po moim futrze

Lepiej “spływał mi po futrze” (chyba że umyślnie zaciemniasz, bo taka forma pasowałaby do futra noszonego jako ubranie, a nie własnego).

przemknęła mi myśl

Myśl musi przemknąć przez coś, lepiej “uderzyła mnie myśl”.

Wydostałem się w ostatniej chwili i zachłysnąłem powietrzem.

Tu miałem drobne wątpliwości, bo raczej nie przegryzł się przez pacjenta na wylot, a gdyby dotarł do jamy brzusznej, to nie wiem, czy czułby, że się wydostał.

Nowa Fantastyka