- Opowiadanie: Nikodem_Podstawski - Maszyna do modyfikacji języka

Maszyna do modyfikacji języka

Dyżurni:

ocha, bohdan, domek

Biblioteka:

Bardjaskier, Użytkownicy

Oceny

Maszyna do modyfikacji języka

Wynalezienie maszyny zdolnej do modyfikacji języka było pomysłem. Dostałem nawet za to parę nagród. Działała nadzwyczaj prosto, zwyczajnie wymazując słowo i jego znaczenie z użytku za pomocą fal… No, tych… Ech. Nieważne, działała. Tak czy tak, wszyscy o części mowy zapominali, tak jakby nigdy nie istniała. Kiedy usunąłem słowo „jabłko”, patrzyliśmy na te owoce, ale nie sposób było określić, czym one są. Znaliśmy ich smak, zapach, konsystencję i wszystko inne, ale nazwać je było niemożliwością. Nikt nie mógł przypomnieć sobie tego słowa. Potem oczywiście wszystko wróciło do normy. Prezydent wydał dyspozycję, że wynalazek jest i nie należy go używać. Pozostał więc eksperymentem.

Teraz jednak problem stanowi co innego. Jakiś żartowniś lub idiota z laboratorium postanowił zabawić się maszyną i usunąć tę część mowy, która odpowiada na pytania: Jaki? Jaka? Jakie?, a której nazwy wymienić nie mogę, bo jej nie ma. Tak więc wszystko stało się… No właśnie. Koszmar pisarzy i gawędziarzy, zbawienie ścisłowców. Nagrywam tę wiadomość, piję kawę, która nie wiem, jaka jest i staram się od godziny naprawić maszynę, ale bez skutku. Może ten kretyn popsuł coś po drodze. Zawsze pozostaje mi reset. Boję się, że to tylko pogorszy sprawę, jeśli maszyna faktycznie została… coś z nią zrobiono, ale przecież świat musi być zdolny do określenia go słowami! A co tam, resetuję! W najgorszym przypadku pozbędziemy się też innych

.

.

.

Mhm… Hm…

A…

B….

O!

Ech…

J. A. K. G. O. D. O. R. W. Ę. T. O. Z. A. B. I. J. Ę.

Koniec

Komentarze

Redukcja słownictwa jak w 1984, ale szybciej. 

Jako użytkowniczka X zauważam, że chyba niektórzy niestety padli ofiarą tej maszyny. 

yes

 eksperyment. Mogłoby być ale nie jest też tak znowu . Lubię zabawy słowami, a teraz zorientowałem się, że zabawy brakiem słów także.

która nie wiem, jaka jest

jaka” pada już po usunięciu jej ze słownika… mógłby się zawahać szukając tego słowa.

 

może zamiast “do modyfikacji” to “do zubażania” albo do przystosowania do współczesnego użytkownikalaugh

Hej, ciekawy, intelektualny żart. 

Gdyby był bardziej konsekwentny ("jabłko" vs. wszystkie przymiotniki, narrator raz jest świadomy wybrakowanego słownictwa, raz nie) byłby lepszy. Ale i tak jest fajny :P

Pozdrawiam 

Coś czuję, że biedny będzie ten, kogo dorwie. Bardzo ciekawy pomysł na historię. Odnoszę wrażenie, że ta maszyna jeszcze coś popsuła, bo wiele słów w dzisiejszych czasach zanika ;) Pozdrawiam!

Krótkie, to przeczytam :)

Kiedy usunąłem słowo „jabłko”, patrzyliśmy na te owoce, ale nie sposób było określić, czym one są.

Mmmm, ale potem je przywrócił? (I – musisz takie fajne tematy podrzucać, kiedy ja ledwo ciągnę?)

przypomnieć sobie

Sobie przypomnieć.

Prezydent wydał dyspozycję, że wynalazek jest i nie należy go używać.

Mmmm… https://wsjp.pl/haslo/podglad/4875/dyspozycja/4907160/wyplaty Że nie należy go używać, to tak, ale że jest – nie bardzo (ha, ha, "jest" łącznikowe, nie egzystencjalne! Bez predykatu, bo ich już nie ma ^^ sprytnie).

Pozostał więc eksperymentem.

…?

 przecież świat musi być zdolny do określenia go słowami

Mmmm, zdolny do określenia świata słowami jesteś Ty, ale świat sam o sobie nie gada ;)

J. A. K. G. O. D. O. R. W. Ę. T. O. Z. A. B. I. J. Ę.

I to niby nie są słowa? XD

Mmmm, ale parę tych… no… wiesz… jednak zostało XD

 

Widokówka z Anglofońskiej Atlantydy, zabawna i fajna, choć ponury filozof by się wykłócał :) Sympatyczne.

Gdzie nie ma zasad, tam są kwasy.

Hej maszyna do zapominania słów, ja bym wymazał "moim zdaniem" :). Fajne pozdrawiam

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Dziękuję wszystkim za komentarze i sugestie. Również pozdrawiam

Zapraszam na mój kanał YouTube

Eksperyment bardzo… Cechą eksperymentu jest kreatywność ;) Gdy problem się wyjaśnił, aż przeczytałem jeszcze raz początek, żeby sprawdzić, czy faktycznie nie ma przymiotników. Skoro “przymiotnik” nie jest przymiotnikiem, to może chociaż nazwa przetrwała, żeby była wiadomo, za co skazać delikwenta ;)

 

Z technikaliów:

Działała nadzwyczaj prosto, zwyczajnie wymazując słowo i jego znaczenie z użytku za pomocą fal… No, tych… Ech. Nieważne, działała. Tak czy tak, wszyscy o części mowy zapominali, tak jakby nigdy nie istniała.

To brzmi, jakby słowo i część mowy to było to samo. (Widzę, że nie mnie pierwszego to ugryzło). Nie mam nic przeciwko, żeby maszyna wymazywała jedno i drugie, tylko bym o tym napisał. Np. “zwyczajnie wymazując słowo lub całą część mowy” i coś podobnego w dalszych zdaniach.

 

Klikam i pozdrawiam :)

It's hard to light a candle, easy to curse the dark instead

O, kruca! No po prostu słów brakuje. :)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Nowa Fantastyka