- Opowiadanie: Bartkowski.robert - Grobowiec

Grobowiec

U mnie dzisiaj mrocznie, wieją kujawskie wichry, toteż klimat się udzielił. Smakujcie! 

Dyżurni:

brak

Biblioteka:

Użytkownicy, Użytkownicy IV

Oceny

Grobowiec

 

W parku rodowym, nocą czarną i bezgwiezdną,

Smyk do ściany grobowca na ławie przylegnął.

Oczy skrzące wbił w księgę, kagankiem oświetla,

Karty romansu, z których nie lada ma pietra.

Wzrok chłonie słowa, a słowa jakże straszliwe,

O trupach, lochach, zamkach, ba, nawet strychninie!

Czyta zajadle, nogą z zachwytu przebiera,

Wokół wiatr szumi, z gałęzi puszczyk spoziera.

 

Wtem w grobowcu coś szmera, drewno pazur toczy,

Czyżby ktoś zimny i zaschły rozwarł swe oczy?

Potem cisza, wnet walnięcie głuche, z nim echo,

Jakby na posadzkę z trumny runęło wieko.

Smyk nie zlęknion, gryzonie o hałas obwinia,

Nie widzi, jak z dziury w murze coś się wyścibia.

Ręka chuda, szkielecia dłuży się bez dźwięku,

Na gardle szpon mu zaciska, dusi do stęku.  

 

Budzi się smyk z krzykiem i szyję obejmuje,

Bogu dzięki, już ręki truposza nie czuje.

Słonko ciepło świeci, rado ptaszki ćwierkają,

Z dworu słudzy na obiad panicza wołają.

Księgę więc zamknął, kołnierz niedbale poprawił.

Myśli – nieźle żem sobie na grobie zabawił!

W drodze do wniosku dochodzi jeszcze jednego,

Że lekturę czas zmienić na coś weselszego.

Koniec

Komentarze

Ale kapitalny kawałek!

Bardzo mi się podoba.

Jak dla mnie to naprawdę udany trzynastozgłoskowiec. Zauważyłem, że średniówka nie wszędzie trzyma się sztywnego wzorca 7+6, ale – jak to w poezji bywa – „rytm czasem pływa”. W kilku miejscach zdaje się być 6+7 oraz 5+8. Ale to drobiazg, który nie psuje mi odbioru

 

Jeśli chodzi o rymy, na początku są bardziej wyszukane, natomiast końcówka staje się gramatyczna – To też mi nie przeszkadza. Wiersz, mimo mrocznego, gotyckiego klimatu, zachowuje lekki, zabawny ton coś w kierunku… ballady?

 

Świetna tematyka i znakomicie oddany klimat.

Pozdrawiam i klikam

rr

Robert Raks

 

Ale kapitalny kawałek!

Bardzo mi się podoba.

Jak dla mnie to naprawdę udany trzynastozgłoskowiec.

Bardzo dziękuję!!!heartheartheart

 

Zauważyłem, że średniówka nie wszędzie trzyma się sztywnego wzorca 7+6, ale – jak to w poezji bywa – „rytm czasem pływa”.

Ano, liczyłem parę razy, tej średniówki widać nie przypilnowałem. Dzięki za wyrozumiałość! 

 

Jeśli chodzi o rymy, na początku są bardziej wyszukane, natomiast końcówka staje się gramatyczna – To też mi nie przeszkadza.

Zgadzam się, nie wyrobiłem tutaj konsekwencji w rymach. Osobiście wolę asonanse, tutaj troszkę poszedłem w oczywistość, może kosztem wyrazistości. Co do dziwnych rymów, to zachęcam do zajrzenia do mojego wiersza “Barok”. Tam troszkę popłynąłem. A w ogołe coś mi świta, że chyba już i tamten wiersz komentowałeś, za co też przy okazji podziękuję. 

 

To też mi nie przeszkadza. Wiersz, mimo mrocznego, gotyckiego klimatu, zachowuje lekki, zabawny ton coś w kierunku… ballady?

Haha, przy ulubionym poecie nie jestem oryginalny, moim faworytem zawsze będzie Mickiewicz. Chyba troszkę to wybrzmiewa, choć oczywiście, proportion garde:D

 

Świetna tematyka i znakomicie oddany klimat.

Pozdrawiam i klikam

rr

Bardzo dziękuję!!! Cieszę się, że wierszyk przypadł Ci do gustu! 

 

Kwestia wizji. CHRZANIĆ MATERIĘ, IDEA - TO JEST FIRMA!!!

Witaj. :)

Świetny nastrój, jest groza i są “straszliwości wszelakie”, a na końcu – humorystyczny morał. :)

 

Budzi się smyk z krzykiem i szyje obejmuje (…) – tu mam wątpliwość, czy nie chodzi o liczbę pojedynczą (?)

 

Pozdrawiam serdecznie, klik. :) 

Pecunia non olet

Dziękuję niezmiernie za komentarz i klika Bruce !!!heartheartheart

 

Budzi się smyk z krzykiem i szyje obejmuje (…) – tu mam wątpliwość, czy nie chodzi o liczbę pojedynczą (?)

Masz rację, już poprawiam.

 

Pozdrawiam Cię serdecznie!

 

Kwestia wizji. CHRZANIĆ MATERIĘ, IDEA - TO JEST FIRMA!!!

Wierszyk sympatyczny, trochę skojarzył mi się ze Stefkiem Burczymuchą. Szkoda, że nie ma fantastyki. :-(

Babska logika rządzi!

Podoba mi się, jeśli to jakiś spoiler przed wiadomym tekstem, to czekam z niecierpliwością ;P

Those who don't believe in magic will never find it

I ja dziękuję, pozdrawiam. :) 

Pecunia non olet

Finkla

 

Bardzo jestem dumny z takiego porównania! Za brak jednoznacznej fantastyki przepraszam, choć pozwolę sobie zaznaczyć, że wierszyk mimo wszystko otwarty jest na interpretacje.

 

OldGuard

 

Coś niecoś będzie chyba powiązane:D 

Kwestia wizji. CHRZANIĆ MATERIĘ, IDEA - TO JEST FIRMA!!!

Finkla

 

Bardzo jestem dumny z takiego porównania! Za brak jednoznacznej fantastyki przepraszam, choć pozwolę sobie zaznaczyć, że wierszyk mimo wszystko otwarty jest na interpretacje.

 

OldGuard

 

Coś niecoś będzie chyba powiązane:D 

Kwestia wizji. CHRZANIĆ MATERIĘ, IDEA - TO JEST FIRMA!!!

Romans grozy, czuć gotyk.

Małe ceregiele to nie ceregiele

Semrau heartheartheart

 

!!! G O TY K  M A  B Y Ć  O D C Z U W A L N Y !!!

Kwestia wizji. CHRZANIĆ MATERIĘ, IDEA - TO JEST FIRMA!!!

Świetny pastisz!:)))

Już tylko spokój może nas uratować

Rybak3

 

Dobrze, że nie paszkwil haha! Dziękuje bardzoheart

Kwestia wizji. CHRZANIĆ MATERIĘ, IDEA - TO JEST FIRMA!!!

Sympatyczny wiersz z horrorową nutką i zabawną końcówką. Rzeczywiście przypomina nieco balladę czy jakąś inną ludową śpiewkę „ku przestrodze”.

Cześć!

Pomysł ma potencjał – pastisz grozy gotyckiej, który na początku pokazywałby przeżycia bohatera z nadmiernie celebrowaną powagą, żeby stopniowo czytelnik mógł się przekonywać, że tak naprawdę ma do czynienia ze znudzonym młodym arystokratą, dla którego ta niesamowitość jest obowiązującą pozą czy źródłem doraźnych emocji, ale nie treścią życia. Do takiej koncepcji pasuje też sięgnięcie po tradycyjne wzorce wierszowania. Rzeczywiście nieco podobne tony autoironii względem romantycznych form przeżywania przewijały się już u Mickiewicza (np. ballada To lubię).

Niestety, moim zdaniem, niedociągnięcia formalne tej próby bardzo rzucają się w oczy. Chodzi przede wszystkim o rytm – oczywiście we współczesnej liryce przeważa wiersz wolny, ale skoro już sięgamy po trzynastozgłoskowiec, to nie ma siły, trzeba tej średniówki dopilnować, żeby utwór nie sprawiał wrażenia nieporadnego. Tutaj starałeś się trzymać klasycznego 7+6, ale są też wersy typu 5+8 (“Wzrok chłonie słowa, a słowa jakże straszliwe”), 8+5 (“Czyżby ktoś zimny i zaschły rozwarł swe oczy?”), 6+7 (“Jakby na posadzkę z trumny runęło wieko”) i może jeszcze coś. Myślę, że dzięki upilnowaniu średniówki przekonałbyś się też, iż nie trzeba już tak zajadle sprawdzać, czy każdy wers ma trzynaście sylab, rytm przychodzi wtedy bardziej naturalnie.

Technika rymów także wymaga poprawy – wprawdzie domyślam się jakiejś koncepcji artystycznej w tym, że na początku przeważają rymy niedokładne, a znów w ostatniej strofie są wyłącznie gramatyczne, ale jedne i drugie powinny być smaczkiem wśród dobrych par rymowych, a nie głównym budulcem tekstu. (Jeżeli już, sam pewnie próbowałbym odwrotnie – dać ze dwa rymy gramatyczne na początku, gdy traktujemy młodego arystokratę serio, nawiązując do poetyki Mickiewicza, w której bywały one dopuszczalne, a parę asonansów pod koniec, żeby lepiej ujawnić ironiczny dystans, wypowiedź z perspektywy epoki, w której używa się rymów niedokładnych).

Poszczególne sformułowania budzące moje zastrzeżenia:

przylegnął

Dziwna kontaminacja “legnąć” i “przylgnąć”.

kagankiem oświetla,

Karty romansu

Co robi ten przecinek między orzeczeniem a dopełnieniem bliższym?

Ręka chuda, szkielecia, dłuży się

Czas może się dłużyć, a ręka to raczej wydłużać czy wyciągać.

Budzi się smyk z krzykiem

A teraz małą literą? To w końcu jest nietypowe imię czy po prostu informacja, że bohater jest smykiem, to znaczy małym dzieckiem? (Dlaczego małe dziecko miałoby czytać grozę gotycką przy ścianie grobowca i niedbale poprawiać kołnierz?)

 

Mam nadzieję, że wpis się choć trochę przyda. Pozdrawiam, życzę wiele chęci do dalszych prób i rozwoju!

ja bym powiedział nawrt – parafraza. Trochę Leśmiana, trochę nie wiadomo kogo:D

Już tylko spokój może nas uratować

Storm 

 

Dziękuję bardzo!!! heart Cieszę się, że chociaż stylizacje mi wychodzą 

 

 

Kwestia wizji. CHRZANIĆ MATERIĘ, IDEA - TO JEST FIRMA!!!

Ślimak Zagłady

 

z nadmiernie celebrowaną powagą, żeby stopniowo czytelnik mógł się przekonywać, że tak naprawdę ma do czynienia ze znudzonym młodym arystokratą, dla którego ta niesamowitość jest obowiązującą pozą czy źródłem doraźnych emocji, ale nie treścią życia.

Gratuluję wyczucia tej oprawy, bo w końcu wprost o tym nie napisałem! Panowałem napisać nawet wers, że romans jest “Z Zachodu”, tudzież właśnie jest ostatnio modny, ale finalnie z tego zrezygnowałem. Natomiast twoja interpretacja bohatera jest jak najbardziej aktualna, bo właśnie to przy nim miałem (i nadal mam) na myśli. 

 

trzeba tej średniówki dopilnować, żeby utwór nie sprawiał wrażenia nieporadnego. Tutaj starałeś się trzymać klasycznego 7+6, ale są też wersy typu 5+8 (“Wzrok chłonie słowa, a słowa jakże straszliwe”), 8+5 (“Czyżby ktoś zimny i zaschły rozwarł swe oczy?”), 6+7 (“Jakby na posadzkę z trumny runęło wieko”) i może jeszcze coś. Myślę, że dzięki upilnowaniu średniówki przekonałbyś się też, iż nie trzeba już tak zajadle sprawdzać, czy każdy wers ma trzynaście sylab, rytm przychodzi wtedy bardziej naturalnie.

Średniówka to jest ten wers sensu stricto że tak powiem? W ujęciu graficznym? Bo kiedyś robiłem research pod tym kątem, ale przyznam, że już wtedy nieco się pogubiłem. Muszę się jeszcze sporo douczyć. 

 

Technika rymów także wymaga poprawy – wprawdzie domyślam się jakiejś koncepcji artystycznej w tym, że na początku przeważają rymy niedokładne, a znów w ostatniej strofie są wyłącznie gramatyczne, ale jedne i drugie powinny być smaczkiem wśród dobrych par rymowych, a nie głównym budulcem tekstu. (Jeżeli już, sam pewnie próbowałbym odwrotnie – dać ze dwa rymy gramatyczne na początku, gdy traktujemy młodego arystokratę serio, nawiązując do poetyki Mickiewicza, w której bywały one dopuszczalne, a parę asonansów pod koniec, żeby lepiej ujawnić ironiczny dystans, wypowiedź z perspektywy epoki, w której używa się rymów niedokładnych).

Masz rację, już przed publikacją, zauważyłem niekonsekwencję w rymach. Ah, mogłem wybrać jakiś jeden model, i się go trzymać, a wiersz przebudować. No nic. Swoją drogą bardzo ciekawa idea, by rodzajem rymów modelować/prowadzić klimat i narrację już wewnątrz wiersza. Na pewno kiedyś tej techniki użyję.

 

Co robi ten przecinek między orzeczeniem a dopełnieniem bliższym?

Ręka chuda, szkielecia, dłuży się

Już poprawiam!

 

A teraz małą literą? To w końcu jest nietypowe imię czy po prostu informacja, że bohater jest smykiem, to znaczy małym dzieckiem? (Dlaczego małe dziecko miałoby czytać grozę gotycką przy ścianie grobowca i niedbale poprawiać kołnierz?)

Jest dzieckiem, ale nie już tak znowu małym. Nie wiem, 12,13 lat. A co do nazewnictwa, to w pierwszej wersji wiersza narrator mówił o bohaterze “gówniarz”, więc mogło być gorzej haha. 

 

Mam nadzieję, że wpis się choć trochę przyda. Pozdrawiam, życzę wiele chęci do dalszych prób i rozwoju!

Dziękuję, dziękuje, na pewno się przyda, zwłaszcza ta koncepcja z rymami. Co do życzeń, to po takowych chęci będą na pewno, ale przyznam, że teraz czuję się nieco niedorozwinięty.:D

 

Pozdrawiam serdecznie i raz jeszcze dziękuje za obszerny komentarz i rady!!!

 

Rybak

 

ja bym powiedział nawrt – parafraza. Trochę Leśmiana, trochę nie wiadomo kogo:D

No i jest zagadka! 

 

 

Kwestia wizji. CHRZANIĆ MATERIĘ, IDEA - TO JEST FIRMA!!!

Średniówka to jest ten wers sensu stricto że tak powiem? W ujęciu graficznym? Bo kiedyś robiłem research pod tym kątem, ale przyznam, że już wtedy nieco się pogubiłem. Muszę się jeszcze sporo douczyć.

Średniówka to stabilne miejsce podziału wersu, określające format wiersza w tradycyjnej metryce sylabicznej. Taki Pan Tadeusz jest obszernym przykładem trzynastozgłoskowca 7+6, czyli mającego średniówkę po siódmej sylabie:

Śród takich pól przed laty | nad brzegiem ruczaju,

Na pagórku niewielkim, | we brzozowym gaju,

Stał dwór szlachecki, z drzewa, | lecz podmurowany;

Świeciły się z daleka | pobielane ściany.

Podobnie jak w przypadku klauzuli (zakończenia wersu), oprócz przerwy między wyrazami w określonym miejscu średniówka powinna mieć też regularny akcent, zwykle na drugiej sylabie od końca.

Im dłuższe mają być linijki w utworze, tym bardziej wymaga on wytyczenia średniówki, od dziewięciu sylab wzwyż jest potrzebna prawie zawsze, ośmiozgłoskowiec to taki przypadek graniczny. W bardzo długich wersach może się pojawiać więcej niż jedna średniówka.

Co do życzeń, to po takowych chęci będą na pewno, ale przyznam, że teraz czuję się nieco niedorozwinięty.:D

Myślę, że prawie wszyscy tutaj czujemy się nieco niedorozwinięci literacko, w końcu inaczej o wiele więcej tekstów wysyłalibyśmy do wydawców zamiast przeznaczać na forum. Mam nadzieję, że udało mi się trochę pomóc!

Dziękuje za obszerne wyjaśnienie! Postaram się na przyszłość pilnować. 

 

Myślę, że prawie wszyscy tutaj czujemy się nieco niedorozwinięci literacko, w końcu inaczej o wiele więcej tekstów wysyłalibyśmy do wydawców zamiast przeznaczać na forum.

Masz rację, i to mnie dobija:((

 

Pozdrawiam Cię serdecznie!!! 

Kwestia wizji. CHRZANIĆ MATERIĘ, IDEA - TO JEST FIRMA!!!

Robert Raks Teo Max

 

Dziękuje Wam bardzo za nominacje do bilbioteki!!!heartheartheart

Kwestia wizji. CHRZANIĆ MATERIĘ, IDEA - TO JEST FIRMA!!!

Dobry wiersz, to klik się należał. 

Dziwi mnie trochę, że nie dostał się do biblioteki…

Raz jeszcze dziękuje! No cóż, jestem cierpliwycool

Kwestia wizji. CHRZANIĆ MATERIĘ, IDEA - TO JEST FIRMA!!!

Nowa Fantastyka