- Opowiadanie: MichaelBullfinch - Zostawcie Titanica

Zostawcie Titanica

Podwójny drabble, zapraszam serdecznie, mam nadzieję, że się nie zawiedziecie.

Tytuł oczywiście pochodzi z kultowej piosenki Lady Pank – Zostawcie Titanica.

 

“18 czerwca 2023 r. pojazd podwodny „Titan” operowany przez amerykańską firmę OceanGate wyruszył na ekspedycję w pobliże wraku RMS „Titanic” na Oceanie Atlantyckim. 22 czerwca tego samego roku amerykańskie służby przybrzeżne potwierdziły, że pojazd podwodny implodował z pięcioma osobami na pokładzie: Stocktonem Rushem – współzałożycielem i dyrektorem generalnym OceanGate, Hamishem Hardingiem – brytyjskim biznesmenem, Paulem-Henrym Nargeoletem – francuskim nurkiem i ekspertem od „Titanica” oraz pakistańsko-brytyjskim biznesmenem Shahzadą Dawoodem wraz z synem Sulemanem.” – Wikipedia.

Oceny

Zostawcie Titanica

Schodzili powoli, odliczali metry w głębinach oceanu. Stockton Rush mówił dużo – o odwadze, o przełamywaniu granic, o tym, że przygoda należy do tych, którzy nie znają strachu. Czwórka pasażerów słuchała chętnie. Za takie pieniądze nie kupuje się przecież ostrożności, tylko unikatowość.

Jeszcze kilkadziesiąt minut i mieli być na miejscu.

– To będzie chwila, którą zapamiętacie na zawsze! – krzyknął Rush, chcąc uspokoić ludzi, od których właśnie zebrał setki tysięcy dolarów.

Wtedy coś poruszyło wodę, łódź się zatrzęsła, a kontrolki zaczęły świecić w różnych barwach.

Rush zapalił reflektory. Coś ciemnego, wielkiego zmierzało ku piątce milionerów. Najpierw ledwo zauważalnie. Potem cień przesunął się wzdłuż kadłuba. 

Z ciemności zaczęły wyłaniać się sylwetki. Rozmyte, blade, pozbawione twarzy. Było ich zbyt wiele, by liczyć. Otoczyły łódź powoli, bez pośpiechu. Niektóre ubrane w drogie garnitury, inne w łachmany. Tysiące martwych postaci było już przy łodzi podwodnej. 

W świetle reflektora widzieli jak sylwetki zapierają się, splatają ręce i zaciskają się na metalu.

Kadłub zadrżał. Najpierw lekko. Potem mocniej, jakby coś napierało z zewnątrz. Zgniatało.

– Zostawcie nas w spokoju – powiedział jeden z topielców ściskających łódź.

Konstrukcja jęknęła. Ściany zaskrzypiały i wgięły się.

Śmierć trwała ułamek sekundy.

A potem wszystko zniknęło.

Na dnie znów panowała cisza, której nie powinno się zakłócać.

 

(Fragment rufy „Titana” na dnie Oceanu Atlantyckiego – Wikipedia.org)

Koniec

Komentarze

Witaj, Anonimie, sięgnąłeś po bardzo ciekawy fragment historii, w dodatku nawiązując do jednego z moich ulubionych utworów jednego z moich ulubionych zespołów. :) 

Myślę, że z jednej strony rzeczywiście dobrze jest zostawić takie wraki samym sobie, bo faktycznie zakłócanie spokoju/burzenie pamięci tym/po tych, którzy na nich zginęli, nie powinno mieć miejsca, ale – z drugiej – wszelkie badania zatopionych statków pozwalają zrozumieć ogrom tragedii, pojąć, co było nie tak, jakie błędy popełniono, a celem tych “ingerencji” jest niwelowanie podobnych zdarzeń w przyszłości. Nie wszystkiego da się oczywiście uniknąć, natura zawsze jest nie do końca przewidywalna, zaskakuje i sieje grozę, lecz błędy poprzedników mogą być pewną nauczką na przyszłość. :)

Mnie zawsze historia “Titanica”, jeszcze daleko przed kultowym, filmowym wyciskaczem łez, napawała niesamowitym smutkiem. Im bardziej imponujący i wspaniały był, tym większa tragedia go spotkała… crying

Pozdrawiam serdecznie, klik. :) 

Pecunia non olet

Świetnie napisane. Aż widziałam jak z ciemności wyłaniają się sylwetki :)

 

Pozdrawiam serdecznie :)

bruce,

O proszę, cieszę się, że i historia Titanica i tytułowa piosenka tyle dla Ciebie znaczą – to faktycznie bardzo ciekawa historia, wręcz niesamowita. Nieprawdopodobne, że miała miejsce.

Wszelkie badania są na wagę złota, zgadzam się – natomiast uderzałem w konkretną firmę, która, bez zachowania standardów bezpieczeństwa, oferowała milionerom “przejażdżkę”, a w końcu stało się co się stało. Chciałbym, żeby takimi badaniami zajmowali się poważni ludzie, nie bogacze z kaprysem pooglądania i porobienia zdjęć, żeby uniknąć kolejnych tragedii.

Bardzo dziękuję za miły odbiór i podzielenie się przemyśleniami. Wydaje mi się, że drabbli nie można klikać, pozostają tylko komentarze i punkty :<

Pozdrawiam!

 

Teo Max,

Bardzo dziękuję za przeczytanie i miłe słowa!

Pozdrawiam!

 

You cannot petition the Lord with prayer!

Hej,

 

– Już niedługo to będzie niezapomniana chwila! – krzyknął Rush, chcąc uspokoić ludzi, od których właśnie zebrał setki tysięcy dolarów.

 

Jakby mi się Stockton darł nad uchem, to by mnie nie uspokoił. No, ale ja też nie wyobrażam sobie wejścia do takiej puszki.

 

Sprawą się kiedyś mocno interesowałam. Na Netflixie jest dobry dokument na ten temat, ale Sci-fun nagrał jeszcze lepsze omówienie. To było proszenie się o tragedię, ale głównie z powodu ego. 

Those who don't believe in magic will never find it

OldGuard,

Chciał im dać do zrozumienia, że będzie super! No i jakoś nie wyszło :D

Dokumentu Sci-fun nie oglądałem, postaram się nadrobić skoro polecasz, bo temat jest niezwykle interesujący.

To było proszenie się o tragedię, ale głównie z powodu ego. 

Otóż to!

You cannot petition the Lord with prayer!

Przeoczyłam, zauroczona Twoim tekstem, ale masz rację, Anonimie – z bólem serca wycofuję klik.

Co do działalności podobnych firm – masz stuprocentową rację. :) 

Także Ci dziękuję i pozdrawiam serdecznie. :) 

Pecunia non olet

zgadzam sięże powinniśmy zostawić te wraki w spokoju. 

Sam bym nie chciał by ktoś chodził po moim grobie, powinny być otwarte tylko dla badaczy

Chidaruma #1

Aferix dzieki za komentarz i mądre słowa!

You cannot petition the Lord with prayer!

Niezły drabelek, spodobała mi się ta wizja nadpływających widm. Ciekawe, czy niektóre miały instrumenty muzyczne… ;-)

Babska logika rządzi!

Ha, Finklo! Mam Cię. Passa przełamana, wiedziałem, że muszę oszukać przeznaczenie i się ukryć, żeby się udało. Teraz na spokojnie mogę się odkryć! :D

Dzięki, ale o instrumenty najlepiej mackazolnowskiego zapytać, może ma jakieś inside info :D

You cannot petition the Lord with prayer!

Bardzo ciekawa historia, przyznam, że nie słyszałam, więc trzeba by nadrobić.

Drabelek bardzo realistyczny.

No to fortel się powiódł. :-)

Babska logika rządzi!

CZARNA2 cieszę się, że się podobało. Polecam poczytać o tej historii, bo ciekawa.

Finklo, jednak nie taki cienias XD

You cannot petition the Lord with prayer!

Wizja topielców wypada świetnie. Bardzo przyjemny tekst. wink

Nie ma ucieczki od mroku, jeśli to on sam prowadzi twoje kroki.

Michaelu, miło Cię poznać jako Autora. :)

Pecunia non olet

betweenthelines, dziękuję bardzo! Ciekawe, czy topielce powiedziałyby to samo! :D

 

No hej bruce! Nie muszę chyba mówić, że Twoje historyczne teksty były inspiracją, więc bardzo dziękuję! :D

You cannot petition the Lord with prayer!

Nie muszę chyba mówić, że Twoje historyczne teksty były inspiracją, więc bardzo dziękuję! :D

To zaszczyt, bardzo dziękuję, Michaeluheart

Pecunia non olet

Fajny pomysł z tymi topielcami :)

 

Dygresja – ostatnio córka oglądała jakiś filmik edukacyjny dla dzieci. Byłem zaskoczony, bo jakoś mało się tematem życia na dnie oceanu interesowałem, że wbrew pozorom nie jest tak tam cicho na dnie, jak kiedyś :) 

Sondy, foki, ryby, skorupiaki, przesuwający się piasek robi dość spory szum.

 

Co do Titana – pamiętam, że wtedy dokładnie sobie oglądałem na yt filmiki na czym polega implozja i stwierdziłem, ze ta śmierć jednak nie należy do najprzyjemniejszych. 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Serwus,

Fajny dwustusłowiec – klimatem przypomina utwory Bruce. Gdy tekst był jeszcze anonimowy, nawet się zastanawiałem, czy to nie ona jest autorką.

Tłumaczymy sobie, że do śmierci doprowadziła implozja, ale czy na pewno? Hmm… teraz to już nie wiem.

 

OldGuard: „Sci-fun nagrał jeszcze lepsze omówienie” – zgadzam się. Film, a właściwie trzy, poświęcone temu tematowi, są wyśmienite. Sci-fun zrobił kawał dobrej roboty.

Pozdrawiam

rr

Fajny dwustusłowiec – klimatem przypomina utwory Bruce. Gdy tekst był jeszcze anonimowy, nawet się zastanawiałem, czy to nie ona jest autorką.

 

Robercie Raksie, czuję się znowu zaszczycona, bo tekst jest wspaniały; dziękuję. smiley

Pecunia non olet

Mnie przy czytaniu komentarza Bruce przemknęło przez głowę, że widocznie jednak nie Bruce pisała, a całkiem w Jej stylu…

Babska logika rządzi!

Rano, gdy zobaczyłem wpis Bruce, przemknęło mi przez głowę, że to pewnie jednak nie ona, ale w nocy, zanim pojawił się pierwszy komentarz, miałem chwilę zagwozdki. To całkiem w jej stylu…

melendurze,

Dygresja – ostatnio córka oglądała jakiś filmik edukacyjny dla dzieci. Byłem zaskoczony, bo jakoś mało się tematem życia na dnie oceanu interesowałem, że wbrew pozorom nie jest tak tam cicho na dnie, jak kiedyś :) 

No, jest to ciekawe. Ile lat ma Córka? :D

Co do Titana – pamiętam, że wtedy dokładnie sobie oglądałem na yt filmiki na czym polega implozja i stwierdziłem, ze ta śmierć jednak nie należy do najprzyjemniejszych. 

Ale chyba dość szybka śmierć, nie?

Dzięki za odwiedziny!

 

Robercie,

Fajny dwustusłowiec – klimatem przypomina utwory Bruce. Gdy tekst był jeszcze anonimowy, nawet się zastanawiałem, czy to nie ona jest autorką.

Szczerze taki był zamysł – byłem ciekawy, czy ktoś napisze, że to pewnie bruce pod anonimem haha. Ale jak to bywa – bruce skomentowała akurat pierwsza! :D

Dzięki za odwiedziny!

 

 

Robercie Raksie, czuję się znowu zaszczycona, bo tekst jest wspaniały; dziękuję. smiley

heart

Mnie przy czytaniu komentarza Bruce przemknęło przez głowę, że widocznie jednak nie Bruce pisała, a całkiem w Jej stylu…

W końcu jej teksty były inspiracją!

 

Pozdrawiam wszystkich. :D

You cannot petition the Lord with prayer!

Mnie przy czytaniu komentarza Bruce przemknęło przez głowę, że widocznie jednak nie Bruce pisała, a całkiem w Jej stylu…

Najlepsze, Finklo, że i mnie to przemknęło przez myśl. laugh Nie dość, że historia, ciekawa tematyka, ulubiony zespół i utwór wyryty w pamięci na zawsze, to jeszcze anonimowość… :)

 

Rano, gdy zobaczyłem wpis Bruce, przemknęło mi przez głowę, że to pewnie jednak nie ona, ale w nocy, zanim pojawił się pierwszy komentarz, miałem chwilę zagwozdki. To całkiem w jej stylu

Potwierdzam, Robercie Raksie. :) 

 

Szczerze taki był zamysł – byłem ciekawy, czy ktoś napisze, że to pewnie bruce pod anonimem haha. Ale jak to bywa – bruce skomentowała akurat pierwsza! :D

Niezły pomysł, Michaelu. :)

 

Pozdrawiam Was serdecznie. heart

Pecunia non olet

I to by wyjaśniało przyczyny tej katastrofy:). Dotychczas omijałem krótkie formy, ale teraz widzę że to był poważny błąd. Pozdrawiam!

Gerzesiek_W 

Bardzo mi miło, że mój krótki tekścik przekonał Cię, żeby sięgać po drabble. Serdecznie polecam. Dzięki za miły komentarz!

You cannot petition the Lord with prayer!

że przygoda należy do tych, którzy nie znają strachu

Hmm. Chociaż z drugiej strony, to chwyt reklamowy…

Już niedługo to będzie niezapomniana chwila!

? Dopóki chwila trwa, nie może być zapomniana, więc coś mi tu nie gra.

kontrolki zaczęły świecić w różnych barwach

Różnymi barwami.

Rush wyjątkowo zapalił reflektory.

Hmm. Wyjątkowo?

Tysiące martwych postaci było już przy nich. 

Do kogo odnosi się zaimek?

 widzieli jak

Zniknął przecinek.

zapierają się, splatają ręce i zaciskają się na metalu.

Hmm.

Ściany skrzypnęły

Może: zaskrzypiały?

wgięły się do środka

Masło maślane.

 

Horror w drabblu może się udać, ale tutaj mam wątpliwości. Pomysł wymagał chyba jednak dłuższej formy, pomijając już to, czy wypada tak wyciągać Titanica…

 uderzałem w konkretną firmę, która, bez zachowania standardów bezpieczeństwa, oferowała milionerom “przejażdżkę”, a w końcu stało się co się stało

Słusznie, ale czy to widać w tekście?

Wydaje mi się, że drabbli nie można klikać, pozostają tylko komentarze i punkty :<

Niestety.

Ciekawe, czy niektóre miały instrumenty muzyczne… ;-)

Powinny…

Gdzie nie ma zasad, tam są kwasy.

O, Tarnina, dawno Cię u siebie nie widziałem, bardzo mi miło.

Hmm. Chociaż z drugiej strony, to chwyt reklamowy…

Otóż to!

? Dopóki chwila trwa, nie może być zapomniana, więc coś mi tu nie gra.

To może: To będzie chwila, którą zapamiętacie na zawsze?

Hmm. Wyjątkowo?

No, z tego co wiem, w łodziach podwodnych, żeby oszczędzać energię, reflektory nie są zapalone cały czas. Zapala się je dopiero przy dotarciu do celu, czy tam przy cięższych manewrach. Przynajmniej tak mi podpowiadał internet jak robiłem risercz. 

Do kogo odnosi się zaimek?

W sumie. Zamienię na “przy łodzi”.

Może: zaskrzypiały?

Hmm. W sumie brzmi lepiej.

Masło maślane.

Brakowało mi dwóch słów haha, musiała wyłapać, bo by spać nie mogła XD

Horror w drabblu może się udać, ale tutaj mam wątpliwości. Pomysł wymagał chyba jednak dłuższej formy, pomijając już to, czy wypada tak wyciągać Titanica…

Czy ja wiem, czy to miał być horror. Już horror w drabblu próbowałem kiedyś, wtedy wyszło chyba spoko, ale tutaj raczej nie patrzyłem na to w kategoriach horroru. Sam nie wiem w sumie, co myślałem o gatunku, ot tekścik. Nie chciałem w dłuższej w formie, bo nie widziałem potencjału w tym pomyśle. Albo przynajmniej nie widziałem większego pomysłu w głowie.

Słusznie, ale czy to widać w tekście?

Ale nie musi przecież, ten tekst ma zachęcać do przeczytania prawdziwej historii. Czy zachęca, to już zupełnie inne pytanie XD

 

Dzięki za wizytę! heart

You cannot petition the Lord with prayer!

Cieszę się, że Ci miło heart

To będzie chwila, którą zapamiętacie na zawsze?

Brzmi nieźle.

No, z tego co wiem, w łodziach podwodnych, żeby oszczędzać energię, reflektory nie są zapalone cały czas.

Hmm. Z jednej strony, to ma sens (oszczędność energii). Z drugiej – tam jest ciemno. Nie wiem, skonsultuj się ze specjalistą. Ale to "wyjątkowo" trochę burzy rytm.

Brakowało mi dwóch słów haha, musiała wyłapać, bo by spać nie mogła XD

Ojej :P

Sam nie wiem w sumie, co myślałem o gatunku, ot tekścik.

Aha. Na mnie oddziałało trochę horrorowo.

Ale nie musi przecież, ten tekst ma zachęcać do przeczytania prawdziwej historii. Czy zachęca, to już zupełnie inne pytanie XD

A gdyby tu była postapokalipsa, w przyszłości, i przyszły człowiek, mały, to przeczytał w przyszłości, to co on by z tego zrozumiał? XD Którego jeszcze nie ma, więc nie mówcie, że siedzi z tyłu :D

Gdzie nie ma zasad, tam są kwasy.

Michaelu, mam wrażenie, że nic nie powstrzyma tych, którzy czują potrzebę badania głębin, nawet jeśli w rezultacie sięgną dna. :)

 

W świetle reflektora widzieli jak sylwetki zapierają się, splatają ręce i zaciskają się na metalu. -> W świetle reflektora widzieli, jak sylwetki zapierają się, splatają ręce i zaciskają na metalu.

Zaimek z tego zdania przeniosłabym tutaj: Ściany zaskrzypiały i wgięły. → Ściany zaskrzypiały i wgięły się.

 

Na dnie znów panowała cisza, jakiej nie powinno się zakłócać. → Na dnie znów panowała cisza, której nie powinno się zakłócać.

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Tarnino,

Hmm. Z jednej strony, to ma sens (oszczędność energii). Z drugiej – tam jest ciemno. Nie wiem, skonsultuj się ze specjalistą. Ale to "wyjątkowo" trochę burzy rytm.

Znaczy – jestem przekonany, że tak jest, ale może masz rację, że “wyjątkowo” jest troszkę mylące. Jakoś to zamienię.

Aha. Na mnie oddziałało trochę horrorowo.

Wszyscy się boją Twoich komentarzy, to raz Ty żyj w strachu. Chociaż na minutę czytania XD

A gdyby tu była postapokalipsa, w przyszłości, i przyszły człowiek, mały, to przeczytał w przyszłości, to co on by z tego zrozumiał? XD Którego jeszcze nie ma, więc nie mówcie, że siedzi z tyłu :D

Błagam, napisz o tym tekst haha. To ja już mu wtedy wytłumaczę, a jak nie zechce skomentować i posłuchać wyjaśnień – jego strata haha XD

 

reg,

Michaelu, mam wrażenie, że nic nie powstrzyma tych, którzy czują potrzebę badania głębin, nawet jeśli w rezultacie sięgną dna. :)

Ale piękne zdanie w odniesieniu do tego tekstu, wow. Tak powinienem zakończyć tego drabbla!

Poprawki już wprowadzam!

Dziękuję za wizytę i komentarz!

 

Pozdrawiam Was!

You cannot petition the Lord with prayer!

Wszyscy się boją Twoich komentarzy, to raz Ty żyj w strachu. Chociaż na minutę czytania XD

He, he, he :)

Błagam, napisz o tym tekst haha. To ja już mu wtedy wytłumaczę, a jak nie zechce skomentować i posłuchać wyjaśnień – jego strata haha XD

laugh

Ale piękne zdanie w odniesieniu do tego tekstu, wow.

A nawet ogólnie ^^

Gdzie nie ma zasad, tam są kwasy.

Jej! Michaelu, Tarnino – bardzo dziękuję za uznanie. Cieszę się, że komentarzyk się spodobał. :)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

No i miło się nam tu zrobiło, dzięki drogie Panie heart

You cannot petition the Lord with prayer!

Mam nadzieję, że to nie ostatni raz. :

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Jestem wręcz przekonany!

You cannot petition the Lord with prayer!

Nigdy nie wyrzekaj się tak światłych przekonań! :D

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Gdzie nie ma zasad, tam są kwasy.

Nowa Fantastyka