Jeżeli druga strona istnieje, Niccolò Machiavelli pewnie spogląda na dzisiejszy świat zza drugiej strony lustra i zapewne śmieje się, gdyż ludzie nadal nie nauczyli się połowy jego prawideł, aktualnych do dzisiaj.
Jeżeli druga strona istnieje, Niccolò Machiavelli pewnie spogląda na dzisiejszy świat zza drugiej strony lustra i zapewne śmieje się, gdyż ludzie nadal nie nauczyli się połowy jego prawideł, aktualnych do dzisiaj.
Pewien prezydent USA, z charakterystyczną dla siebie pewnością, ogłosił kolejną wspaniałą nowinę.
– Zakończę tę wojnę w dwadzieścia cztery godziny – obiecał dumnie do kamer.
Ajatollahowie najwyraźniej nie czytali codziennych postów na Truth Social. Ominął ich pisany wielkimi literami wpis o tym, że ktoś znów stanowczo zadekretował światowy pokój.
Dwa dni później w Waszyngtonie doszło do ataku terrorystycznego, który pogrzebał cenne eksponaty ukryte w Bibliotece Kongresu.
Z popiołów wyłonił się nadpalony „Książę”. Wiatr leniwie przewracał ocalałe, osmalone strony. Świat znów przypomniał sobie gorzką rację Machiavellego, która widniała na nadpalonej karcie:
„Wojny zaczynają się wtedy, kiedy chcesz, ale nie kończą się wtedy, kiedy prosisz.”
Hej,
dym z majówkowego grilla mnie chyba przyczadził, bo przeczytałam “Napalony Książę”, ale nie będę szła w tę interpretację :P
Nie do końca lubię, gdy polityka w różnej formie zagląda na forum literackie, ale drabble zawsze spoko – jestem ich fanką – bo to forma doskonała w swojej prostocie. Mam nadzieję, że będziesz jeszcze po nią sięgać, bo abstrahując od politycznej treści, wyszło zgrabnie.
Those who don't believe in magic will never find it
Historia kołem się toczy ale wraca jako farsa.
Wszystko już było ????
@OldGuard no jakoś mnie wzięły te dyskusje na SB na przemyślenia. Napewno będę próbował, chociaż w tej kwestii wydaje mi się, że nie przebije co niektórych w drabblach(chociażby Ciebie) :) Aczkolwiek już widzę wartość dodaną tych tworków. Można ćwiczyć dialogi i puenty :)
@TheGuru – Tak, lektura Księcia i w ogóle innych dzieł Machiavallego jest brutalna i prawdziwa. Polecam, chociaż język trudny, bo nie było nowych przekładów w polskim języku. Ale wystarczy posłuchać/poczytać jego cytaty.
dym z majówkowego grilla mnie chyba przyczadził, bo przeczytałam “Napalony Książę”, ale nie będę szła w tę interpretację :P

hm…. w sumie ;)
Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"
Dwa dni później w Waszyngtonie doszło do ataku terrorystycznego, grzebiąc cenne eksponaty ukryte w Bibliotece Kongresu.
Mmmm, co doszło i dlaczego pogrzebało? Czy była to Podmiotowa Godzilla?
ocalałe, osmalone strony
Czy to na pewno równorzędne przydawki?
stronie
A mogła być na karcie…

Nie do końca lubię, gdy polityka w różnej formie zagląda na forum literackie
Ja też, aczkolwiek jest to nieuniknione i mnie samej się zdarza, albowiem homo sum et nil humanum a me alienum esse puto. Jestem jednakowoż zwolenniczką pewnej subtelności i niepowtarzania opinii modnych. Zwłaszcza nie podoba mi się ostentacyjna nienawiść wobec ludzi, których wypada nienawidzić – zawsze powoduje u mnie reakcję odwrotną, niekiedy na wyrost.
To rzekłszy, krytykujesz akurat postępowanie, które skrytykować należy, nie uciekając się do ataków ad personam – i rzeczywiście zgrabnie to wyszło. Podejrzewam u Ciebie poczucie humoru. Skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą 
ETA:
lektura Księcia i w ogóle innych dzieł Machiavallego jest brutalna i prawdziwa
Istnieje taka szkoła krytyków, która twierdzi, że to była satyra… w każdym razie jak już czytać, to w kontekście. Lepiej nie wiedzieć, niż “wiedzieć”.
Gdzie nie ma zasad, tam są kwasy.
OldGuard przeczytałam tak samo.
melendur bardzo zgrabny drabelek. Cieszę się, że sięgnąłeś po coś innego – niż mój również ukochany – wiedźmin.
To rzekłszy, krytykujesz akurat postępowanie, które skrytykować należy, nie uciekając się do ataków ad personam – i rzeczywiście zgrabnie to wyszło. Podejrzewam u Ciebie poczucie humoru. Skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą
Hm… musiałem kilka razy przeczytać i przyznaję że nie wiem czy to komplement do mnie czy Old. Lecz zakładam, że do Old, bo poczucia humoru nie mam, choć z lekarzami się konsultuje na bieżąco i niestety nie mają dobrych wieści dla mnie :]
Mmmm, co doszło i dlaczego pogrzebało? Czy była to Podmiotowa Godzilla?
Nie, to tylko <zagwiazdkowane> mózgowe autora :) Efekt cięć by spełnić setkę.
Ale już naprawione :)
Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"
Zgrabny drabble. Ja tez raczej nie jestem fanem polityki w tekstach, o ile nie jest przykryta wielką metaforą. Ale mimo to doceniam, bo wyszło całkiem fajnie.
You cannot petition the Lord with prayer!
No właśnie. Póki to, co tkwi w bibliotekach, jest eksponatem zbyt cennym, aby go dotykać, głupota będzie królować.
Babska logika rządzi!
Otóż to, Finklo. Otóż to :)
Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"
Zacny drabble i niezły komentarz do najnowszych wydarzeń, z bardzo dobrym wykorzystaniem tego, co ponadczasowe. :)
Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.
Serwus,
Na każdego przyjdzie drabble…
Zgrabny stusłowiec, podoba mi się.
pozdrawiam
rr
Wyznam, że i ja zobaczyłam napalonego księcia, wpadłam więc, rozglądając się za chucią, halkami zdzieranymi na marmurach i nasłuchując lubieżnych jęków.
Jednak przeczytałam z zadowoleniem i spytam po raz nie wiadomo który, czemu drabbelka nie można pchać do biblioteki?!
delulu managment
musiałem kilka razy przeczytać i przyznaję że nie wiem czy to komplement do mnie czy Old.
… to niedobrze. Kruca bomba, to znaczy, że nawet komentarza już nie potrafię napisać…

Ale już naprawione :)
Trochę z angielska, ale co tam.
Ja tez raczej nie jestem fanem polityki w tekstach, o ile nie jest przykryta wielką metaforą.
Może tak: krytykujmy złe pomysły. Krytykujmy złe postępowanie. Ale powieść z kluczem nie może się powieść. Jeśli jest dobra, to i bez klucza byłaby dobra. Jeśli jest zła, to się zdezaktualizuje i pies z kulawą nogą nie będzie o niej pamiętał. Polityka to nie politycy. W ogóle zawodowi politycy chyba są złem koniecznym, tylko zło konieczne wypadałoby minimalizować, czyli w tym przypadku większość z nich wysłać do łopaty (mój postulat rozwiązania kryzysu energetycznego przez wykorzystanie kieratów pozostaje w mocy). A polityka, czyli organizacja życia społecznego, jako taka powinna służyć całkiem prostym celom: żeby był porządek, ład i spokój, i żeby ludzie mogli sobie żyć i budować. Tylko celowość ostatnio (coś tak od XVIII wieku…) nie w modzie…
Póki to, co tkwi w bibliotekach, jest eksponatem zbyt cennym, aby go dotykać, głupota będzie królować.
Niekoniecznie, ale nie mam teraz siły na dyskusje. W każdym razie głupota będzie królować, a kit jest asymetryczny.

Gdzie nie ma zasad, tam są kwasy.
W ogóle zawodowi politycy chyba są złem koniecznym,
Gdyby oni chociaż byli zawodowi… Ale to amatorzy!
Babska logika rządzi!
Jeśli biorą za to pieniądze, to chyba jednak zawodowi… Ciekawy artykuł: https://edwardfeser.blogspot.com/2026/05/the-transmission-theory-of-authority.html
Gdzie nie ma zasad, tam są kwasy.
Trochę z angielska, ale co tam.
Wiem. Ale na swoją obronę dodam, że dzielnie walczyłem, żeby tak nie brzmiało i robię w tej kwestii co mogę. Gdzieś indziej nawet mówiłem, po tym jak przeciorałaś mi Materię Primę zacząłem zwracać na to uwagę. Ale tutaj w drabblu nie mam już pomysłów jak wyprostować.
i chęci :P
W ogóle zawodowi politycy chyba są złem koniecznym, tylko zło konieczne wypadałoby minimalizować,
Ej, ej. Było sporo znamienitych polityków zawodowych (królowie, władcy, nawet premierzy i nawet prezydenci). To uproszczenie. No chyba, że użyłaś klasycznego semantycznego nadużycia :)
A polityka, czyli organizacja życia społecznego, jako taka powinna służyć całkiem prostym celom: żeby był porządek, ład i spokój, i żeby ludzie mogli sobie żyć i budować. Tylko celowość ostatnio (coś tak od XVIII wieku…) nie w modzie…
Hm…W myśl Machiavellego, celem polityka to utrzymanie władzy i umocnienie jej.
A celem polityki, też wg niego jest zapewnienie porządku, bezpieczeństwa siły państwa, no matter of cost. Doradzał władcom, by nie wahali się przy tym użyć podstępu, strachu czy przemocy. Ale wszystko z umiarem. Na zimno.
Kończę, bo to Nowa Fantastyka(smutne, że nie “Stara”) choć czuję, że wynikła by z tego pasjonująca dyskusja :)
Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"
i chęci :P

Było sporo znamienitych polityków zawodowych (królowie, władcy, nawet premierzy i nawet prezydenci).
Miałam na myśli instytucję jako taką, nie konkretne osoby. Z tego, że A jest dobrym politykiem (co też wypada zdefiniować, a przynajmniej uściślić) nie wynika, że każdy polityk jest dobry, a najwyżej, że istnieje co najmniej jeden dobry polityk
W myśl Machiavellego, celem polityka to utrzymanie władzy i umocnienie jej.
Powtarzam, istnieje szkoła krytyki twierdząca, że "Książę" to satyra na polityków, których Machiavelli uważał za idiotów. Nie wiem, czy nie konkretnych polityków. I ta szkoła miała na to jakieś argumenty, zdaje się.
Kończę, bo to Nowa Fantastyka(smutne, że nie “Stara”) choć czuję, że wynikła by z tego pasjonująca dyskusja :)
Ano.
Gdzie nie ma zasad, tam są kwasy.
War. War never changes…
Podoba mi się jasna łączność między właśnie motywem wojny i późniejszym zamachem, który przypalił “Księcia”. Oddaje ten brak kontroli, o którym czytamy potem w wyjętym cytacie.
Zgrabnie!
Pozdrawiam serdecznie!!!
Kwestia wizji. CHRZANIĆ MATERIĘ, IDEA - TO JEST FIRMA!!!
Robert ;)
Taki był generalnie plan :) Akurat Machiavellim zafascynowałem się właśnie na studiach, nawet w twoim wieku. Wywarł na mnie ogromne wrażenie, jak już siadłem i go przeczytałem od początku do końca, w liceum to tak mało co wiedziałem. Po za słynnym “cel uświęca środki” :)
Fajnie, że się podobało :)
Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"
Miałem na pierwszym roku przedmiot doktryny polityczno-prawne i facetka była na obrotach przy omawianiu właśnie Machiavelliego, więc trochę liznąłem. Wbrew pozorom jest to twórca rozumiany trochę na opak, wręcz demonizowany, a przynajmniej takie odniosłem wtedy wrażenie. Czy Ty, jako znawca tematu, zgodzisz się?;DD
Kwestia wizji. CHRZANIĆ MATERIĘ, IDEA - TO JEST FIRMA!!!
Machiavelli był republikianinem lecz dopuszczał władze silnej ręki dla ratowania państwa. Sam nie ze wszystkim się zgadzam co uważał za idealne, ale niewątpliwie większość jego tez ma zastosowanie do dzisiaj lub nadal sprawnie zostały przez niego opisane mechanizmy które funkcjonują do dziś ;)
Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"
Machiavelli był republikianinem lecz dopuszczał władze silnej ręki dla ratowania państwa.
To prawda, w swoim życiu był również prześladowany politycznie, chyba za młodu, więc wiedział z czym to się je.
Sam nie ze wszystkim się zgadzam co uważał za idealne,
To moim zdaniem ciekawy wątek, otwierający pole do dyskusji o tym, co właściwie autor Księcia, miał przysłowiowo na myśli. Bo nie do końca jest to poradnik, jak uważa wielu, dzieło zawiera przestrogi, a z tego co słyszałem, momentami zakrawa na paszkwil wymierzony w absolutyzm.
Kwestia wizji. CHRZANIĆ MATERIĘ, IDEA - TO JEST FIRMA!!!
Mógłbym czytać klasykę, ale czytam drabble na Nowej Fantastyce ;) Całkiem zresztą zgrabne, chociaż polityka też nie należy do moich ulubionych tematów, głównie przez to, że dużo się o niej mówi, a ona mało słucha :P
It's hard to light a candle, easy to curse the dark instead
https://instantrimshot.com/index.php?sound=rimshot&play=true
Czy ktoś może mi wyjaśnić, jak nabrać takiego cudnie ciętego dowcipu? 
Gdzie nie ma zasad, tam są kwasy.
Ekhm. Krążą słuchy, że pisanie tych dwóch zdań zajęło autorowi dużo więcej, niż chciałby przyznać :P
Na szczęście portal jest archaiczny ;)
It's hard to light a candle, easy to curse the dark instead
Bo nie wiedział, ile mu to zajmie ;)
It's hard to light a candle, easy to curse the dark instead
Proszę zabrać kamerkę z mojego pokoju XD
Gdzie nie ma zasad, tam są kwasy.
@ostam, dziękuje za wizytę. Wiesz, co do polityki, wybrałem, bo akurat mialem wenę. Bloga którego kiedyś miałem, już nie mam, mam twitter. Ale niestety tam mało kto mnie lubi.
Więc zdecydowałem się tu, bo kurtura jest. Czy jakoś tak.
A że ludzie tutaj wrzucają różne rzeczy, często pozbawione kompletnie fantasy, to czemu nie mogę wrzucić krótkiego drabbelka zabarawione lekko historią i polityką :)
Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"
Kultura, to jest takie cuś, że nie z łapami do muzeja :D
Gdzie nie ma zasad, tam są kwasy.