- Opowiadanie: Teo Max - PIĄTA STRONA ŚWIATA

PIĄTA STRONA ŚWIATA

Zachwyciłam się drabble. Napisałam. Fantastyki tu tyle, co kot napłakał. I choć wygląda jak autobiografia, tekst nie jest komentarzem do rzeczywistości, ale zadumą nad magią codzienności.

Oceny

PIĄTA STRONA ŚWIATA

W piątek, trzynastego, przebiegł mi drogę czarny kot.

 

List. Sięgam do kieszeni. Wypadł mi. Patrzę za siebie – gdzie upadł mój list? Świat zwolnił bieg w odbiciu kałuży.

Czarny kot, ten sam, z białymi skarpetkami i rękawiczkami, powoli wraca tą samą drogą – jakby w poczuciu obowiązku odczarowania pecha. Wskakuje na ławeczkę i spokojnie myje swoją lewą łapkę, tę z dłuższą rękawiczką.

List. List. Gdzie go szukać? W której stronie świata? Kot spojrzał na mnie z głębokim zrozumieniem.

Jest jeszcze… Jest piąta strona świata. Torebka. Zamykam oczy. Otwieram. Szukam kluczy w torebce, znajduję je – i list.

Kot odszedł. Nawet się nie obejrzał.

 

 

 

Koniec

Komentarze

Cześć

To musiał być ważny list :-) 

Dobry drabble.

Pozdrawiam

Dzięki :) 

Nowa Fantastyka