Moje uszanowanie!
Wiersz (sam wiersz) bez wątpienia z przesłaniem, chyba nawet z przesłaniem całkiem potężnym, jednak na słuch mi on nie zagrał. Nie czuję się porwany słowem i przeniesiony na obłoki wizji. Ale to nic. Doszło tutaj do bowiem do ciekawej sytuacji, a biorąc pod uwagę teksty, które tutaj czytałem, to sytuacja ta nie ma chyba precedensu. Oto autorski opis okazał się lepszy od samego dzieła;
KIedyś to, co ludzkie będzie miało wysoką cenę, bez względu na jakość dzieła. Każdy oryginalny wytwór ludzkiego umysłu będzie miał numer identyfikacyjny poświadczający jego autentyczność. Ludzka omylność będzie towarem luksusowym.
W pełni się podpisuję, a co do numeru/certyfikatu, to uważam, że tak rzeczywiście w pewnym momencie zostanie ustanowione.
Pisarzu! Nie używaj sztucznej inteligencji. Przejdź przez konieczne męczarnie, by Twoje dzieło nie nosiło śladów cyfrowych macek.
I to jest wezwanie! Niech każdy człowiek weźmie sobie to do serca, nie tylko twórca. Trudno w to wierzyć, wiem, ale znam ludzi, którzy;
– zapytali chata gpt, jak nazwać kota
– pytają go codziennie, co zjeść na obiad
– konsultują się z nim w kwestiach relacji międzyludzkich (!)
– wprost pytają go, czy coś dobre, lub złe, również w sprawach zdrowotnych
A o tych, którze całe studia na nim jadą, to już nie wspomnę. Jedną z rzeczy, z których jestem dumny, to to, że tego badziewia użyłem nie wiem, ze dwa razy, i to na samym początku jak wychodził.
Pozdrawiam serdecznie i zachęcam do dalszego bicia w dzwon!
Kwestia wizji. CHRZANIĆ MATERIĘ, IDEA - TO JEST FIRMA!!!