Fanfiction o Remusie Lupinie, postaci z serii książek o Harrym Potterze.
Fanfiction o Remusie Lupinie, postaci z serii książek o Harrym Potterze.
czekam na noc jak na wyrok
srebro wisi nade mną cicho
odliczam uderzenia serca
które za chwilę nie będzie moje
w lustrze obcy mężczyzna
ma moje oczy i blizny
próbuję zapamiętać twarz
zanim zniknie w kłach
boję się zasnąć bo wrócę
głodny i pusty jak studnia
przyjaciele śpią spokojnie
ja liczę kraty w kościach
jestem gościem przy własnym stole
jem ciszę i strach na śniadanie
książki milczą na półkach
nie ma zaklęcia na ulgę
księżyc nie zna litości
zabiera mnie co miesiąc
oddaje poszarpanego
zawsze mniej niż zabrał
rano zbieram zęby z podłogi
chowam je w kieszeni płaszcza
uśmiecham się do dzieci
które nie wiedzą kim jestem
i modlę się do herbaty
żeby ogrzała mi dłonie
zanim noc znów zapuka
Witaj. :)
I ten utwór (podobnie jak poprzedni z tego samego dnia) przemawia do mnie nade wszystko “wieloznaczeniowością”. :)
Prawie każdy wers to znakomite motto do opka fantastycznego. :)
Klik, pozdrawiam serdecznie. :)
Pecunia non olet
Podpinam się pod opinią bruce i mojego poprzedniego komentarza pod drugim twoim wierszykiem.
Również bardzo ładny tworek w klimacie HP.
Klikam.
Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"
Zgadzam się z przedpiścami, że utworek ładnie napisany. Potrafisz wczuć się w wilkołaka i wiesz, że wiedzie ciężki żywot.
Babska logika rządzi!
Gdy czytałam, przypomniał mi się tekst Mickiewicza rozpoczynający “II część Dziadów” – “Upiór”. Ten robi na mnie podobne wrażenie – cierpnie mi skóra. Bohater skazany na mrok…
Pozdrawiam.
W klimacie. Czekam na wierszyk o Hagridzie – też nie miał lekko: wielki, rozpasany zoologicznie, ogromna broda a barberów wtedy pewnie nie było na każdym rogu jak dziś;) Pozdrawiam:)
LL