Drubel, oby nie bubel.
Drubel, oby nie bubel.
Spałem. Nagle dotarły do mnie słowa:
– No, obudź się wreszcie. Nie będę tu tkwił do rana.
Na kołdrze siedział osobnik mojego wzrostu, chyba starszy niż ja, bo miał całkiem siwą brodę. W szoku myślałem:
Złodziej nie budziłby mnie. Jak wszedł? Przecież sprawdzałem zamki.
Zauważyłem, że kołdra się pod nim nie ugięła i nie czułem ciężaru na nogach.
– Jesteś duchem? – spytałem odkrywczo.
– Twoim opiekuńczym. Przybyłem, żeby cię nieco uspokoić, bo zaczynasz świrować.
Rzeczywiście czekały mnie zabiegi usunięcia zaćmy z jednego, a po miesiącu z drugiego oka. Im bliżej było pierwszej operacji, tym bardziej się bałem. Naczytałem się o możliwych powikłaniach i zaczynałem „świrować”, jak to dosadnie określił duch.
– Nie bój się. Wszystko będzie dobrze. Rozmawiałem z opiekunem twojego chirurga i obaj widzieliśmy, a mogliśmy zajrzeć w twoją wspólną z operującym przyszłość, że zabieg będzie bez komplikacji – z przekonaniem powiedział gość i znikł.
Może mi się przyśnił? Jeśli nawet, to sen był niezwykły i dodał mi odwagi. Dwa dni później miałem wszczepioną sztuczną jednoogniskową soczewkę wewnątrzgałkową w miejsce naturalnej. Zabieg był bezbolesny i w moim odczuciu trwał tylko chwilę. Duch miał rację, nie należało się bać. Za tydzień czeka mnie trochę trudniejsza operacja na drugim oku. Chętnie porozmawiałbym znowu z nocnym gościem.
mojego wzrostu, chyba starszy ode mnie, bo miał całkiem siwą brodę. W szoku myślałem:
Złodziej nie budziłby mnie
Można wyeliminować powtórzenie:
mojego wzrostu, chyba starszy niż ja, bo miał całkiem siwą brodę. W szoku myślałem:
Złodziej nie budziłby mnie
Zjawiłem się, żeby cię uspokoić
Przybyłem, żeby cię nieco uspokoić – eliminuje siękozę i aliterację/rym z cię. Niestety trzeba dorzucić słówko przy takiej korekcie.
opiekunem twojego operatora
Mam problem ze słowem “operator” w takim kontekście. Czy w tym świecie tak określa się chirurga? Czy chodzi o jakąś boską nad-istotę? Pogubiłem się w tym miejscu.
Żeby wszystkie duchy były tak pomocne!
It is not who I am underneath, but what I do that defines me
Kurczę, jak to przeczytałem za pierwszym razem, to pojawił się we mnie dysonans, że zabiegi miały dzielić miesiąc, a później narrator jest po pierwszym zabiegu i tylko tydzień przed drugim. Niby wszystko się zgadza po przeczytaniu jeszcze raz, ale sygnalizuje, do zastanowienia ;)
wewnątrz gałkową – powinno być razem
Pozdrawiam!
Moja mama, przed podjęciem ważnych życiowych decyzji albo wtedy, kiedy coś ważnego się święci, czeka zawsze na nocną wizytę swojej matki, a mojej babci. Okazuje się, że duchy mogą być bardzo pomocne. Pozdrawiam serdecznie! :)
Bubel to nie jest, he, bubel Ci nie wyszedł. :))
Bardzo krzepiąca historyjka, pozwalająca spokojnie czekać na zabieg. :)
Drubel, oby nie bubel.
Misiu, przecież Ty nie umiesz pisać bubli. :)
Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.
Szczerze Koalo, nie rozumiem kompletnie co tym tekstem chciałeś przekazać :) Drabble raczej opierają się na jakiejś puencie. Natomiast tutaj jej jakoś nie uraczyłem.
z przekonaniem powiedział gość i znikł.
powiedział gość z przekonaniem i zniknął.
Bubel może i nie jest, ale jakoś ta puenta którą chciałeś przekazać do mnie nie dotarła.
Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"
03:33 :)
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Moje uszanowanie!
– Jesteś duchem? – spytałem odkrywczo.
– Twoim opiekuńczym.
Podoba mi się niezmiernie ten fragmencik dialogu, coś w nim siedzi:D Ale po prawdzie, trochę bym ten subtelny komizm podkręcił. Dodałbymna pewno przecinek, albo też do tego zamienił słowa miejscami. Albo może podzielić to na dwa równoważniki zdań? Hm, wiesz, o co biega. Zachęcam, kombinuj.
Może mi się przyśnił? Jeśli nawet, to sen był niezwykły i dodał mi odwagi.
Zdanie z potężnym ładunkiem duchowym, oddaje w skrócie moje rozmyślania nad paranormalnymi, wizyjnymi snami, których doświadczam. Bo ktoś powie, że to tylko sny, ale sen jednak się śni, to jest fakt, a równie dobrze może śnić się nie bez przyczyny. Co stanowi granicę realności? Czy człowiek jest w stanie to zmierzyć?
Na pewno jest to pełnoprawny drubel, nie żaden bubel, a do tego trafia on idealnie w moje gusta.
Pozdrawiam Cię serdecznie!!!
Kwestia wizji. CHRZANIĆ MATERIĘ, IDEA - TO JEST FIRMA!!!
Coś jest w tych nocnych wizytach. Jak kiedyś śniła mi się, teściowa, to kilka dni później mąż ze schodów spadł i złamał szczękę. Jaka potem była cisza i spokój w domu, bo z powodu drutów w szczęce nie mógł mówić. Pozdrawiam.
Trochę się zgadzam z melendurem – jak na wymogi drabbla, nie ma tutaj twistu/mocnej puenty.
Those who don't believe in magic will never find it
Marzanie, wykorzystałem Twoje rady. Dzięki. :)
Khomaniacu, dzięki za czujność. Zlikwidowałem byka. Dorzuciłem jedno słowo, żeby zachować drubla. :)
Maćku&Reg, nikt nie jest bez wad. ;D
Melendurze, znikł jest poprawne i w moim odczuciu bardziej dynamiczne. Nie ma twista, ale puentą, według mnie, jest ostatnie zdanie. :)
D.pankovski, nie zrozumiałem. :)
Bartkowski, kombinuję. :)
Czarna, mimo wszystko lepiej, żeby się często nie śniła. :D
Strażniczko, może nowy rodzaj drabbla stworzę? A poważnie odpisałem wyżej Melendurowi. :)
Koala75
03:33
Godzina Anielska: Aniołowie lub przewodnicy duchowi próbują zwrócić Twoją uwagę, dodając Ci otuchy i przypominając o Twoich możliwościach twórczych oraz konieczności podjęcia ważnych decyzji.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Może gdyby częściej się udawało, bohater w końcu by się przyzwyczaił i w końcu nie potrzebował nocnych wizyt. Stety/niestety gałki oczne są tylko dwie :)
It's hard to light a candle, easy to curse the dark instead
Tekścik podnoszący na duchu. Często się okazuje, że nie było się czego bać.
Gdyby bohater był pająkiem, dałoby się rozwinąć drubelka w niezłą powieść. ;-)
Babska logika rządzi!
D.pankovski, nie wiedziałem, że to taka godzina. Nie spojrzałem na zegarek. Może tak było. :)
Ostamie, rzeczywiście przy dwóch trudno się przyzwyczaić. :)
No, ciekawe czy gość znowu wpadnie. Ważne, że chociaż jedno oko już gotowe! Miły drabble.
Pozdrawiam.
Gdyby bohater był pająkiem, dałoby się rozwinąć drubelka w niezłą powieść. ;-)
Haha! Słuszna uwaga!
You cannot petition the Lord with prayer!
Witam, Misiu.
Kilka miesięcy moja babcia też miała usuwaną zaćmę. Prawdę mówiąc, dowiedziałem się tego po fakcie jako krótką wzmiankę przy rodzinnym spotkaniu. Więc chyba nie potrzebowała interwencji ducha. :)
Pozdrawiam.
ani pospolity, ani niepospolity, taki w sam raz
Finklo, prawdopodobnie Twój komentarz pojawił się po mojej odpowiedzi na wcześniejsze i dlatego odpowiadam dopiero teraz, Nie piszę nawet opowiadań, a co dopiero książek. Nie jestem pisarzem i nie będę, Za wysokie progi. :)
Michaelu, odpowiedzią na Twój komentarz jest drabble “Zaufaj duchowi, gdy przyjdzie nocą”. :)
Gryzoku, naczytałem się tyle o możliwych komplikacjach, że potem “świrowałem”. Kobiety są odważniejsze, :)
Misiu, nie ma problemu. :-)
Ale może kiedyś wychylisz koalowy nos za szorty. Wiele osób Ci tu kibicuje.
Babska logika rządzi!
Finklo, mam gotowe jedno opowiadanie, które powstało przypadkiem. Może kiedyś pokażę. Wolę króciaki. :)
Koala! Koala! – Trybuny szaleją. ;-)
Babska logika rządzi!
Finklo, cierpliwości. Muszę siebie przekonać, :)