- Opowiadanie: Koala75 - Nocna wizyta

Nocna wizyta

Drubel, oby nie bubel.

Oceny

Nocna wizyta

Spałem. Nagle dotarły do mnie słowa:

– No, obudź się wreszcie.  Nie będę tu tkwił do rana.

Na kołdrze siedział osobnik mojego wzrostu, chyba starszy niż ja, bo miał całkiem siwą brodę. W szoku myślałem:

Złodziej nie budziłby mnie. Jak wszedł? Przecież sprawdzałem zamki.

Zauważyłem, że kołdra się pod nim nie ugięła i nie czułem ciężaru na nogach.

– Jesteś duchem? – spytałem odkrywczo.

– Twoim opiekuńczym. Przybyłem, żeby cię nieco uspokoić, bo zaczynasz świrować.

Rzeczywiście czekały mnie zabiegi usunięcia zaćmy z jednego, a po miesiącu z drugiego oka. Im bliżej było pierwszej operacji, tym bardziej się bałem. Naczytałem się o możliwych powikłaniach i zaczynałem „świrować”, jak to dosadnie określił duch.

– Nie bój się. Wszystko będzie dobrze. Rozmawiałem z opiekunem twojego chirurga i obaj widzieliśmy, a mogliśmy zajrzeć w twoją wspólną z operującym przyszłość, że zabieg będzie bez komplikacji – z przekonaniem powiedział gość i znikł.

Może mi się przyśnił? Jeśli nawet, to sen był niezwykły i dodał mi odwagi. Dwa dni później miałem wszczepioną sztuczną jednoogniskową soczewkę wewnątrzgałkową w miejsce naturalnej. Zabieg był bezbolesny i w moim odczuciu trwał tylko chwilę. Duch miał rację, nie należało się bać. Za tydzień czeka mnie trochę trudniejsza operacja na drugim oku. Chętnie porozmawiałbym znowu z nocnym gościem.

Koniec

Komentarze

mojego wzrostu, chyba starszy ode mnie, bo miał całkiem siwą brodę. W szoku myślałem:

Złodziej nie budziłby mnie

Można wyeliminować powtórzenie:

 

mojego wzrostu, chyba starszy niż ja, bo miał całkiem siwą brodę. W szoku myślałem:

Złodziej nie budziłby mnie

 

Zjawiłem się, żeby cię uspokoić

 

Przybyłem, żeby cię nieco uspokoić – eliminuje siękozę i aliterację/rym z cię. Niestety trzeba dorzucić słówko przy takiej korekcie.

 

opiekunem twojego operatora

Mam problem ze słowem “operator” w takim kontekście. Czy w tym świecie tak określa się chirurga? Czy chodzi o jakąś boską nad-istotę? Pogubiłem się w tym miejscu.

 

Żeby wszystkie duchy były tak pomocne!

It is not who I am underneath, but what I do that defines me

Kurczę, jak to przeczytałem za pierwszym razem, to pojawił się we mnie dysonans, że zabiegi miały dzielić miesiąc, a później narrator jest po pierwszym zabiegu i tylko tydzień przed drugim. Niby wszystko się zgadza po przeczytaniu jeszcze raz, ale sygnalizuje, do zastanowienia ;)

 

wewnątrz gałkową – powinno być razem

 

Pozdrawiam!

 

 

Moja mama, przed podjęciem ważnych życiowych decyzji albo wtedy, kiedy coś ważnego się święci, czeka zawsze na nocną wizytę swojej matki, a mojej babci. Okazuje się, że duchy mogą być bardzo pomocne. Pozdrawiam serdecznie! :)

Bubel to nie jest, he, bubel Ci nie wyszedł. :))

Bardzo krzepiąca historyjka, pozwalająca spokojnie czekać na zabieg. :)

 

Drubel, oby nie bubel.

Misiu, przecież Ty nie umiesz pisać bubli. :)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Szczerze Koalo, nie rozumiem kompletnie co tym tekstem chciałeś przekazać :) Drabble raczej opierają się na jakiejś puencie. Natomiast tutaj jej jakoś nie uraczyłem.

 

z przekonaniem powiedział gość i znikł.

powiedział gość z przekonaniem i zniknął.

 

Bubel może i nie jest, ale jakoś ta puenta którą chciałeś przekazać do mnie nie dotarła. 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

03:33 :)

https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik

Moje uszanowanie!

 

– Jesteś duchem? – spytałem odkrywczo.

– Twoim opiekuńczym.

Podoba mi się niezmiernie ten fragmencik dialogu, coś w nim siedzi:D Ale po prawdzie, trochę bym ten subtelny komizm podkręcił. Dodałbymna pewno przecinek, albo też do tego zamienił słowa miejscami. Albo może podzielić to na dwa równoważniki zdań? Hm, wiesz, o co biega. Zachęcam, kombinuj. 

 

Może mi się przyśnił? Jeśli nawet, to sen był niezwykły i dodał mi odwagi.

Zdanie z potężnym ładunkiem duchowym, oddaje w skrócie moje rozmyślania nad paranormalnymi, wizyjnymi snami, których doświadczam. Bo ktoś powie, że to tylko sny, ale sen jednak się śni, to jest fakt, a równie dobrze może śnić się nie bez przyczyny. Co stanowi granicę realności? Czy człowiek jest w stanie to zmierzyć? 

 

Na pewno jest to pełnoprawny drubel, nie żaden bubel, a do tego trafia on idealnie w moje gusta.

 

Pozdrawiam Cię serdecznie!!!

Kwestia wizji. CHRZANIĆ MATERIĘ, IDEA - TO JEST FIRMA!!!

Coś jest w tych nocnych wizytach. Jak kiedyś śniła mi się, teściowa, to kilka dni później mąż ze schodów spadł i złamał szczękę. Jaka potem była cisza i spokój w domu, bo z powodu drutów w szczęce nie mógł mówić. Pozdrawiam.

Trochę się zgadzam z melendurem – jak na wymogi drabbla, nie ma tutaj twistu/mocnej puenty. 

Those who don't believe in magic will never find it

Marzanie, wykorzystałem Twoje rady. Dzięki. :)

Khomaniacu, dzięki za czujność. Zlikwidowałem byka. Dorzuciłem jedno słowo, żeby zachować drubla. :)

 Maćku&Reg, nikt nie jest bez wad. ;D

Melendurze, znikł jest poprawne i w moim odczuciu bardziej dynamiczne. Nie ma twista, ale puentą, według mnie, jest ostatnie zdanie. :)

D.pankovski, nie zrozumiałem. :)

Bartkowski, kombinuję. :)

Czarna, mimo wszystko lepiej, żeby się często nie śniła. :D

Strażniczko, może nowy rodzaj drabbla stworzę? A poważnie odpisałem wyżej Melendurowi. :)

Koala75

 

03:33

Godzina Anielska: Aniołowie lub przewodnicy duchowi próbują zwrócić Twoją uwagę, dodając Ci otuchy i przypominając o Twoich możliwościach twórczych oraz konieczności podjęcia ważnych decyzji.

https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik

Może gdyby częściej się udawało, bohater w końcu by się przyzwyczaił i w końcu nie potrzebował nocnych wizyt. Stety/niestety gałki oczne są tylko dwie :)

It's hard to light a candle, easy to curse the dark instead

Tekścik podnoszący na duchu. Często się okazuje, że nie było się czego bać.

Gdyby bohater był pająkiem, dałoby się rozwinąć drubelka w niezłą powieść. ;-)

Babska logika rządzi!

D.pankovski, nie wiedziałem, że to taka godzina. Nie spojrzałem na zegarek. Może tak było. :)

Ostamie, rzeczywiście przy dwóch trudno się przyzwyczaić. :)

Nowa Fantastyka