Jest to epilog “Nocnej rozmowy”.
Jest to epilog “Nocnej rozmowy”.
Jestem po zabiegu na drugim oku. Duch nie przybył powtórnie ani przed, ani po operacji. Widocznie uznał, że poprzednio powiedział wystarczająco dużo. Może jest taki, jak ja. Nie lubi się powtarzać. Kto go tam, ducha, wie?
Nie było komplikacji. Chirurgowi nie drgnęła ręka i oś wszczepianej soczewki torycznej ustawił w oku bezbłędnie. Widzę lepiej. Wprawdzte mam kłopot z czytaniem „małych literek”, ale mogę używać starych okularów. To nie zepsuje efektu operacji. Jest za wcześnie, żeby zamówić nowe szkła „do bliży”.
Oczywiście „świrowałem”, wyobrażałem sobie nagorsze scenariusze. Niepotrzebnie. Duch miał rację. Trzeba było zaufać, gdy oświadczył, że moje operacje będą udane.
Przypomniał mi się suchar.
Żona do męża w 50. rocznicę ślubu “A czy ty mnie kochasz?” Mąż do żony: “powiedziałem ci w dniu ślubu, że cię kocham. Poinformuję cię, jeśli się coś zmieni.”
Podejrzewam Twojego ducha, że jak się coś zmieni, to Cię poiformuje :))
Pozdrawiam serdecznie :)
Misiu, dobrze kiedy pojawiają się dobre duchy, ale widać ukazują się według własnego grafiku i tym razem Twój duch uznał, że może mieć wolne. :)
I bardzo się cieszę, że Twoje oczy mają się dobrze. :)
Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.
Zaufaj duchowi
Uf, uf.
Ładny drabelek i oby się goiło jak na psie :)
Dlaczemu nasz język jest taki ciężki
Teo, ufam mojemu duchowi. Pozdrawiam :)
Reg, być może, mało wiemy o duchach. Też się cieszę.:)
Galicyjski, dotychczas wszystko się na mnie goiło, jak na psie. Mam nadzieję, że i tym razem. :)
Bardzo cieszy taka informacja, Koalo!
Kto go tam, ducha, wie?
Otóż to, jednak warto było zaufać, że duch wie co mówi!
Pozdrawiam!
You cannot petition the Lord with prayer!
…być może, mało wiemy o duchach.
Mało to dużo powiedziane, Misiu. Ja o nich chyba nie wiem nic. ;)
Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.
Coraz bardziej przekonuję się do tej bardzo wymagającej formy jak czytam coś, co potrafi wzbudzać emocje, mimo zamknięcia w tym limicie słów. Pozdrawiam!
Michaelu, pewnie tak, zamiast “świrować”. :)
Reg, chyba wszyscy fantazjujemy. :)
Grześku, ten limit dodaje więcej smaku zabawie w pisanie, ;)
Tak, Misiu, masz rację. :)
Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.
Reg, miło, gdy Ty tę rację przyznajesz. :)
Misiu, a mnie jest miło, kiedy czytam, że Tobie jest miło. :)
Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.
Fajnie, że narratora otaczają prawdomówne i dobrze mu życzące duchy. Oby nic się tu nie zmieniało. :-)
Babska logika rządzi!
Reg, no to jest nam podwójnie miło. Wiosna! :)
Finklo, pozwoliłem sobie napisać o tych operacjach, ponieważ “grzebanie” w oczach wydaje mi się samo w sobie działaniem fantastycznym. Dodałem ducha na “użytek” portalu/forum, a opiekuńczy powinien dobrze życzyć. :)
Pozazdrościć takiego ducha. Muszę chyba swój wzrok wytężać w poszukiwaniu własnego. Wszystkiego dobrego dla oczu!
I rzekł Pan: umieścisz cztery “e” w “beeeecki”. Ani mniej ani więcej. Nie umieścisz trzech “e” ani “pięciu “e”. Dwa są wykluczone. I Pan uśmiechnął się, a lud spożywał owce i leniwce, karpie i sardele, orangutany i płatki śniadaniowe i nietoperze...
Beeeecki, myślę, że każdy ma takiego ducha, tylko różnie go nazywa. A duch pojawia się, kiedy chce. :)
Cześć,
Mieć takiego ducha za druha, to jak w totka wygrać :D.
Jestem bandzior! Świr! Sadysta! Niepoprawny optymista!
Morderco, w pełni się z Tobą zgadzam. :)
Musiałem sprawdzić toryczne.
Jak mało wiem o świecie.
Bardzo pomocny duch, który widzi przyszłość tak pozytywnie.
Rzeczka nieduża i niegłęboka, choć przebyć ją łatwo, bo tu wszędzie same płycizny, to most na niej. A na moście mytnik z kilkoma zbrojnymi pomocnikami.
Jastku, też sprawdzałem. Dobrze, że mamy takie narzędzia. :)
Dziń dybry,
chciałam wytknąć literówki, ale gdy skończyłam czytać, miałam takie: “Aha” 
Nabiłeś mnie w butelkę :)
Bez sztuki można przeżyć, ale nie można żyć
Holly, niemożliwe. Nie ośmieliłbym się. ;)
Wypisz, wymaluj: Anioł Stróż!