Taki sobie shorcik na temat efektu motyla :)
Taki sobie shorcik na temat efektu motyla :)
2397 rok – nadmierna eksploatacja głębokich złóż geotermalnych jądra Ziemi i studni rdzeniowych, prowadzona przez stulecia we wnętrzu Ziemi, narusza równowagę ciśnienia między płaszczem a jądrem. Awaria pól stabilizujących powoduje kaskadowe zapadanie się kawern, co prowadzi do implozji planety,
albowiem
w dniu 23 grudnia 2008 roku Paul Woskov z MIT Plasma Science and Fusion Center, człowiek, który przez lata używał gyrotronów do podgrzewania plazmy w eksperymentach nad fuzją jądrową, wpada na pomysł, że skoro tym samym urządzeniem można grzać materię do ekstremalnych temperatur, to równie dobrze można nie czekać na fuzję, tylko zacząć topić skały,
albowiem
w dniu 22 grudnia 2008 roku tenże Paul Woskov przypadkowo, po bezwiednym otwarciu książki, od 11 lat nieodpakowanej i spoczywającej jako podstawka pod chwiejący się stolik w jego gabinecie natrafia na nieznany mu wcześniej wykres zależności temperatury skał od głębokości odwiertu oraz mocy cieplnej możliwej do uzyskania z gorącego, suchego granitu przy wymuszonym obiegu wody,
albowiem
w końcówce sierpnia 1997r. do Paula Woskov trafia przypadkowo niezamówiona paczka z książką R.H. Parkera, Hot Dry Rock Geothermal Energy, wysłana z Barnes & Noble awaryjnie przez FedEX, przeznaczona dla Indiana University Cyclotron Facility w Bloomington ,
albowiem
w sierpniu 1997 roku z inicjatywy Rona Careya wybucha wielki strajk UPS: strajkuje około 185 tysięcy pracowników, a UPS – czyli firma od milionów paczek dziennie – zostaje praktycznie zatrzymany na 15–16 dni, a sprzedawcy masowo szukają ratunku w innych firmach przewozowych,
albowiem
w 1996 roku James P. Hoffa, syn Jimmy’ego Hoffy, pozbawiony charyzmy i wsparcia wielkiego ojca przegrywa wybory na szefa Teamsters z Ronem Careyem,
albowiem
30 lipca 1975 znika Jimmy Hoffa, widziany po raz ostatni w Bloomfield Township koło Detroit na parkingu restauracji Machus Red Fox, przed spotkaniem zaplanowanym z Anthonym „Tony Pro” Provenzano i Anthonym Giacalone,
albowiem
29 lipca 1975 wieczorem (czasu ziemskiego) mały Reptilianin informuje tatusia, że na pojutrze do szkoły potrzebuje świeżego człowieka, na co tatuś, okrasiwszy swój komentarz soczystymi słowami uznawanymi powszechnie za niecenzuralne również w języku reptiliańskim, dodaje: a miałem zostać singlem, chwila nieuwagi, a teraz muszę kurr… wycieczki po nocy uskuteczniać na jakieś zapyziałe planety, bo się kurr… jaśnie panu przypomniało łaskawie, że ma szkołę na głowie… 197 lat temu (wg czasu ziemskiego), chwila zapomnienia, nie chciało mi się kurr… iść do kiosku i teraz trzeba kurr…,
albowiem…
Świetny pomysł:) zaskakujące zakończenie:) Pozdrawiam serdecznie:)
Dziękuję za przeczytanie i komentarz:) Pozdrawiam:)
"Sukces to ponoszenie porażek bez utraty entuzjazmu" - W. Churchill
Reptilianie są dziwnie podobni do nas. To się chyba nazywa konwergencja ewolucyjna ;). Bardzo dobre do przeczytania rano:). Pozdrawiam!
Wg jednej odpiętej od reala piosenkarki Reptilianie są nawet POŚRÓD nas;) Pozdrawiam
"Sukces to ponoszenie porażek bez utraty entuzjazmu" - W. Churchill
Chyba rozumiem zamysł autora, żeby biblijne “Albowiem” skontrastować z absurdalnym Reptilianinem. I wieczną śpiewką potomstwa 20 minut przed północą – Bo pani kazała! Ale.
No zawsze jest jakieś ”ale”. Nie podoba mi się koncepcja “chwila zapomnienia, nie chciało mi się kurr… iść do kiosku i teraz trzeba kurr…,” O ile literacki pomysł w dechę, tak kuriozalna kurtyzana zamordowała koncept. Reptilianin powinien mieć swoje “mocne słowa”, zamiast kalkować po włochatych małpach. Reptilianin tak, nierządnica – NIE! W sumie wolałabym Azaliż, bo się wiadomo z czym kojarzy :)
Dzięki – koncept, że ziemia “wzięła się i wybuchła” bo Reptilianin miał pracę domową bardzo mnie rozbawił. Czytało się super. 
silimaure.blogspot.com
Dzięki za komentarz:) Pozdrawiam :)
"Sukces to ponoszenie porażek bez utraty entuzjazmu" - W. Churchill
Dobre! Z jednym, jak dla mnie, wyjątkiem. Motyl za duży, wydaje mi się. Ale bądź wola Twoja, Autorze. :-)
Pozdrawiam.
Dzięki za komentarz. Pozdrawiam :)
"Sukces to ponoszenie porażek bez utraty entuzjazmu" - W. Churchill
Moje uszanowanie!
Co do fabuły, to nie do końca rozumiem przekaz, jednak przyznam, plot twist na końcu mnie zaskoczył, więc udany.
Jeśli chodzi o warsztat, to bardzo podoba mi się budowa wiersza. Ciekawy koncept z tymi partyjkami dzielonymi “albowiem”, dobry szkielet dla prowadzenia zwięzłej, prostolinijnej narracji.
Pozdrawiam serdecznie!
Kwestia wizji. CHRZANIĆ MATERIĘ, IDEA - TO JEST FIRMA!!!
Ale że tata Reptilianin klął po polsku…? Niebywałe!
Poza tym dobrze się czytało. :)
Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.
Robert Bartkowski – dziękuję i pozdrawiam:)
regulatorzy – wszak wiadomo wszem i wobec, że jak kląć to tylko po polsku! Pozdrawiam :)
"Sukces to ponoszenie porażek bez utraty entuzjazmu" - W. Churchill
Lesnylutku, być może wszem wobec wiadomo, ale mnie ta wiedza ominęła. :)
Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.
Seria niefortunnych zdarzeń. Wszystko, co robimy, może mieć swoje nieoczekiwane konsekwencje w bardzo odległej przyszłości. Hmm…. zarazem śmieszne, jak i z przesłaniem.
Ufajmy, że Twoje opowiadanie będzie miało dobroczynne skutki!
Pozdrawiam!:)
Cześć
2397 rok – nadmierna eksploatacja głębokich złóż geotermicznych jądra Ziemi
geotermalnych , ew. endotermicznych
Awaria pól stabilizujących powoduje kaskadowe zapadanie się pustych kawern, co prowadzi do implozji planety,
Kawerna z definicji jest pusta, więc trochę masło maślane ;].
Sorki, takie marudzenia marudnego inżyniera górniczego XD.
Jest taka metoda w procesach optymalizacji, która nazywa się 5xDlaczego. I dokładnie to miałem przed oczami jak czytałem Twój tekst. To trochę jak u nas parę lat temu:
Dostałem mandat od policji → dlaczego? Bo wszedłem do lasu a był zakaz → dlaczego? Bo wprowadzono stan pandemii → dlaczego?… → dlaczego?… → dlaczego?… → … → Bo ktoś w Chinach wszamał gacopyrza :D.
Albowiem taka sytuacja.
Generalnie fajnie napisane i zmuszające do myślenia. Dobry tekst!
pozdro
M.
Jestem bandzior! Świr! Sadysta! Niepoprawny optymista!
Hej, dziękuję za porady techniczne, uwzględnię od razu! Pozdrawiam :)
"Sukces to ponoszenie porażek bez utraty entuzjazmu" - W. Churchill
Czołem!
Ciekawe ujęcie związku przyczynowo-skutkowego, technika wpleciona w życie i historię. Bardzo dobry pomysł tym przerywnikiem “albowiem”.
No i ciut zabawne, co doceniam :)
Pozdrawiam!
I rzekł Pan: umieścisz cztery “e” w “beeeecki”. Ani mniej ani więcej. Nie umieścisz trzech “e” ani “pięciu “e”. Dwa są wykluczone. I Pan uśmiechnął się, a lud spożywał owce i leniwce, karpie i sardele, orangutany i płatki śniadaniowe i nietoperze...
Dziękuję i pozdrawiam:)
"Sukces to ponoszenie porażek bez utraty entuzjazmu" - W. Churchill
Witam,
Niezły szorciak. Oryginalna konstrukcja jest estetycznie satysfakcjonująca, a jednocześnie pozwoliła zawrzeć tę historię w małej ilości znaków – bardzo fajnie.
Trochę niepotrzebnie IMO w przedmowie i tytule wspominałeś o efekcie motyla. Nie ma co psuć czytelnikowi niespodzianki.
Pozdrawiam!
enixe conatus et feliciter gessi / sed extremo nihil interest / mi perendum ut omnia perdam / sed extremo nihil interest
Dziękuję za komentarz :) Nie miałem innego pomysłu na tytuł, a ponieważ był trywialny, dodałem do niego “albowiem”;) Niespodzianką myślę, że mimo wszystko jest ostatnie ALBOWIEM:) Pozdrawiam :)
"Sukces to ponoszenie porażek bez utraty entuzjazmu" - W. Churchill
Bardzo ciekawa konstrukcja tekstu, oryginalne. Podobało mi się.
Zgadzam się z Zakapiorem, tytuł troszkę psuje niespodziankę. Nie lepiej po prostu „Albowiem”?
Chętnie polecę do biblioteki, pozdrawiam.
You cannot petition the Lord with prayer!
W sumie może i racja z tym tytułem, ALBOWIEM – jak już wspomniałem – nie miałem pomysłu ;)
"Sukces to ponoszenie porażek bez utraty entuzjazmu" - W. Churchill