- Opowiadanie: Teo Max - PIERWSZY KONTAKT ZAKOŃCZONY UMIARKOWANYM SUKCESEM

PIERWSZY KONTAKT ZAKOŃCZONY UMIARKOWANYM SUKCESEM

Korespondencja prawie prawdziwa pochodząca z innego wymiaru (czyli z moich czasów studenckich) podrasowana i szlifowana na potrzeby portalu NF :) Wszak Obcy są wśród nas, prawda? 

Jeśli owa dokumentacja nie licuje z powagą NF, anihiluję tekst w Niebyt i zajmę się SF poważnym w temacie i tonie.

 

Miłej lektury :)

Dyżurni:

ocha, domek, syf.

Biblioteka:

Finkla

Oceny

PIERWSZY KONTAKT ZAKOŃCZONY UMIARKOWANYM SUKCESEM

 

Droga Współlokatorko z odległego układu gwiezdnego,

na planecie Ziemia obowiązuje dość osobliwy zwyczaj. Kiedy człowiek używa talerza, kubka albo garnka, po pewnym czasie należy usunąć z nich pozostałości biologiczne, zanim wykształci się nowe życie.

Podobny problem zaistniał w związku z ubraniami, okruszkami i tajemniczymi obiektami pozostawionymi w naszym pokoju. One nie wracają same do swoich naturalnych habitatów.

Rozumiem, że na Twojej planecie bałagan może być formą sztuki, rytuałem godowym albo magazynem energii. Jednak jako ziemska współlokatorka zaczynam odczuwać lekki stres poznawczy podczas prób odnalezienia sprzętu kuchennego.

Proszę więc o wykonanie procedury „sprzątanie”.

Instrukcja:

1. Podnieść rzeczy.

2. Umyć rzeczy.

3. Odłożyć rzeczy.

4. Nie pozostawiać naczyń w zlewie.

 

Niech zapanuje pokój i czystość międzygwiezdna

 

***

 

Ach, miła Ziemianko!

Twoja wiadomość dotarła do mnie przez międzygwiezdną próżnię i wywołała u mnie głęboką zadumę nad waszymi dziwacznymi zwyczajami.

Na Gliese 667Cc pozostawianie resztek na naczyniach było aktem szacunku wobec mikroorganizmów – zaproszeniem do wspólnego tańca życia. Tam obiad dosłownie sam się przygotowywał po tygodniu.

Widzę jednak, że ziemski ekosystem działa inaczej. Wasze zlewy są bramami do wymiaru czystości, a kubki nie teleportują się samoczynnie do szafek. Fascynujące.

Przyjmuję więc „procedurę sprzątania” jako misję dyplomatyczną. Aktywuję macki chwytne w tryb „podnieść”, przełączam sensory badawcze na „umyć”, a nawigację ustawiam na „odłożyć”.

Obiecuję również, że zlew nie będzie już służył jako stacja kosmiczna dla zabłąkanych łyżek.

 

Z międzygwiezdnymi pozdrowieniami,

Twoja współlokatorka z Gliese 667Cc

 

***

Droga Delegatko z Gliese 667Cc,

Rada Planetarna Ziemi z satysfakcją przyjęła deklarację ograniczenia aktywności zabłąkanych łyżek w sektorze zlewu.

Doceniamy gotowość do adaptacji do lokalnych zwyczajów oraz pokojowego współistnienia z mieszkanką tej części galaktyki. Twoje działania zostaną odnotowane w Archiwach Kuchennych jako „Pierwszy Kontakt zakończony umiarkowanym sukcesem”.

W ramach dalszej współpracy prosimy również o neutralizację:

– kubków pozostawionych w pokoju,

– tajemniczych okruszków na blacie,

– oraz góry ubrań, które według ziemskich naukowców zaczynają wytwarzać własne pole grawitacyjne.

Niech pokój, detergent i wspólna segregacja odpadów połączą nasze cywilizacje.

 

Z wyrazami szacunku,

Przedstawicielka Gatunku Homo Sapiens

Koniec

Komentarze

Hej, Teo Max. Zacny tekst, aż przypomniały mi się czasy… bardzo odległe ;) Czytałem na telefonie, więc bez łapanki. Tekst przyjemny, krótki i prawdziwy! Pozdrawiam

Dzięki za miłe słowa :)

 

Pozdrawiam serdecznie :)

Cześć

A kotów tam nie było?

Nie do wiary! :-) 

Zabawny szort.

Pozdrawiam

No tak, zapomniałam o kotach :)) NIEWYBACZALNE

 

Pozdrawiam serdecznie :)

Też mi się przypomniały studenckie czasy :) miło się czytało. Pozdrawiam!

Pozdrawiam serdecznie :) Ach, te studenckie czasy …  :))

 

Zabawne i sympatyczne laugh

pozdrawiam

 

Pozdrawiam serdecznie :) 

Sympatyczne :) Pozdrawiam

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Pozdrawiam serdecznie :)

 

Bardzo sympatyczne. Tak się zastanawiam, bo moja gwiazda po wakacjach będzie mieszkała w internacie, na ile to prawda z tymi obcymiwink

och:)) Obcy są – ważne żeby się nie dać :)) 

a poza tym Cię rozumiem :))

 

Trzymam kciuki za Twoją Gwiazdę – Najjasniejszą na horyzoncie :))

 

Pozdrawiam serdecznie :)

Przyjemne i ciepłe! 

A jeżeli dodatkowo oparte na faktach, to przy okazji przywracające wiarę, że da się dojść do nadzlewowego porozumienia. Ja przez swoje studia nieco straciłem wiarę w międzygalaktyczne dogadanie. 

Witaj. :)

Pomysłowe i przezabawne. ;)

Pozdrawiam serdecznie, kliczek. :) 

Pecunia non olet

Barniusz

Bruce

Dzięki za miłe słowa :)

Tak, oparte na faktach. Sukces umiarkowany, ale wszyscy przeżyli:))

 

Pozdrawiam serdecznie :)

heartkiss

Pecunia non olet

Hmm, aż się łezka w oku zakręciła, bo od razu we wspomnieniach pojawiła się projekcja potencjalnych listów do moich pozaziemskich współlokatorów, skupiająca się na próbach wyjaśnienia zagadnień montażu lampki biurkowej pod prysznicem tudzież palenia ogniska na koszu, w łazience łączącej pokoje dwóch światów:) Super tekst:) Pozdrawiam :)  

"Sukces to ponoszenie porażek bez utraty entuzjazmu" - W. Churchill

Obcy wśród nas – jak ich nie kochać? :))

 

Pozdrawiam serdecznie :)

Teo, mogę tylko żałować, że pierwszy kontakt był krótki, ale cieszę się, że odbył się w atmosferze kurtuazji i pełnego wzajemnego zrozumienia. :)

 

Jeśli owa dokumentacja nie licuje z powagą NF, anihiluję tekst w Niebyt i zajmę się SF poważnym w temacie i tonie.

Teo, ani się waż! Pisz tak, jak pisałaś dotychczas i nie zapominaj o Kotach!

A jeśli poczujesz nieposkromiony przymus napisania czegoś „poważnego w temacie i tonie” – uprzedź, abym mogła się do tego należycie przygotować. ;)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Miłe, sympatyczne i zabawne.

Fajnie, że kontakt zakończony sukcesem, choćby i umiarkowanym. Od czegoś trzeba zacząć, nie od razu Unię Międzygalaktyczną założono.

Myślicie, że studenci to jacyś obcy z innej planety? A skąd są przedszkolaki?

Babska logika rządzi!

Przedszkolaki biorą się z tych obcych, tych studentów, jak się oni (Ci studenci) zajmą bardziej biologią rozrodczą niż nauką;) 

"Sukces to ponoszenie porażek bez utraty entuzjazmu" - W. Churchill

Regulatorzy – mam nadzieję, że Koty mi wybaczą :)) Na Betaliście mam szort poważny w temacie i tonie. Zgłosiło się (aż!) trzech betujących, więc jestem dobrej myśli. Ale takie teksty jak Pierwszy Kontakt po prostu kocham pisać :)) 

Dzieki za dobre słowo :)

 

Finkla -

Leśnylutek – To na razie Unia Międzygwiezdna, w naszej galaktyce. Jak obecne przedszkolaki dorosną do wieku studenckiego, na pewno trzeba będzie starać się o Unię Międzygalaktyczną, a może nawet – Międzywszechświatową. A zainteresowanie biologią Ziemian na pewno się nie zmiejszy:))

 

Dzięki za miłe słowa:)

 

Pozdrawiam serdecznie :)

Teo, bardzo się cieszę, że imasz się różnych tematów, także poważnych, ale mam nadzieję, że nie odstąpisz od pisania tego, co Ci serce dyktuje i sprawia wielką przyjemność. :)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Nowa Fantastyka