- Opowiadanie: Vacter - W dupie mam AI, nie pisz promptów o nasz kraj

W dupie mam AI, nie pisz promptów o nasz kraj

Tekst wygenerowany przez człowieka, palcami. Prosto na forum, bez Worda. Korekta podkreśla wszystkie wyrazy, bo sprawdzanie jest na angielski ustawione. Bety nie było, bo nikt mnie nie lubi. Piórka nie będzie, bo wiersze są łatwe do napisania i każdy umie to zrobić. Biblioteki też nie będzie, ale tekst może śmiało trafić to kibloteki. 

Dyżurni:

brak

Biblioteka:

Użytkownicy, Finkla

Oceny

W dupie mam AI, nie pisz promptów o nasz kraj

W dupie mam AI, co za człowieka

Słowa wsadza w zdania niedbale

A ten człowiek czyta i mówi

“Pomaga mi pisać dzieła wspaniale”

 

Maszyna dziś nie może

Napisać dobrej powieści

Lecz w końcu napisze

Co w głowach się nie mieści

 

A pornografia naucza miłości!

AI pisarstwa, aż zbiera na mdłości!

Lecz te zjawiska, w jednej mieszam kupie

Rzeczy nikczemnych, mieszkania w dupie

 

Ja dziś swój ludzki model trenuję

Wiersz ten wam chętnie zaoferuję

Możecie go sobie przez AI przetworzyć

Oraz przez zero jedynkę mnożyć

 

Lecz zera przez jeden nie podzielicie

Tak jak swej głowy nie przywrócicie

Do stanu sprzed użycia AI

Mózg wasz już dziś mówi baj baj

 

Bo mózg, który kształci literatura

Sam umie tworzyć wspaniałe treści

Lecz nauczony pomocy ej aj

Zamiast coś tworzyć, odpowie “kaj?”

 

Bo końcówki logiczne głowy, zamiast utworzyć tekst już gotowy

Staną na skraju ludzkiego myślenia, gdzie już nic nie ma i nic się nie zmienia

I mózg zamiast wytworzyć światy, będzie odbierał cyfrowe kwiaty

Kwiaty wydarzeń, losów, postaci, podczas gdy mózg to wszystko traci

 

I w końcu będą z was tacy pisarze, co piszą to samo co im AI wskaże

Będziecie wszyscy bez odróżnienia, bez czytelników i chwały cienia

Każdy stworzy swoje AI, i każdy wam powie “spadaj, baj baj”.

Z mózgiem przed światem staniecie sami, a jego myśli zdadzą się na nic. 

 

 

 

Koniec

Komentarze

! ! !  WSPA-NIA-ŁE ! ! !

 

 

Nie wiem czemu tylko z anonima, nie ma czego się wstydzić, ani tym bardziej bać. Choć sądząc po stylu, mam pewne podejrzenia, napiszę na pv, może zgadłem.

 

Napisane dosadnie, ale padło to, co trzeba. Jeśli chodzi o warsztat, to jest w porządku, parę razy chyba niepoprawna liczba sylab, ot, tak mi mignęło, ale nie mam już dzisiaj siły tego liczyć dokładnie. Przejrzyj po prostu raz jeszcze, albo poczekaj, aż ktoś, ktoś się zna na technikaliach poezji (są tu tacy) zjawi się i przejrzy. Podobają mi się wyodrębnione dwie ostatnie strofy, już czysto karcące, sumujące zarzuty. Ogólnie taki atakujący kurs, jak mantra, trochę Tuwimowy sznyt. Bardzo mi się podoba.

 

Pozdrawiam serdecznie!!! 

 

DAJE KLIKA. WITAMY W SZEREGACH KRUCJATY

 

 

Kwestia wizji. CHRZANIĆ MATERIĘ, IDEA - TO JEST FIRMA!!!

Dziękuję za wizytę. Anonima zawsze można ściagnąć, a na tekst jeszcze spojrzeć. Ma kilka niezgrabności, bo powstał szybko. Obiecuję go jeszcze przejrzeć wypoczętym okiem :).

 

Czekam na PW :). 

Artystom więcej, szybko!

Wysłałem. Jak nie doszło, to znaczy, że nie trafiłem XDD

 

Obiecuję go jeszcze przejrzeć wypoczętym okiem :).

heart

Kwestia wizji. CHRZANIĆ MATERIĘ, IDEA - TO JEST FIRMA!!!

Nie mogłem wytrzymać do rana i poprawki wprowadziłem od razu. Głowiłem sie trochę nad tym co napisałem i wydaje mi się, że jest zgrabniej, bez tracenia sensu. 

Artystom więcej, szybko!

O, no czyli byłem w błędzie!

 

Głowiłem sie trochę nad tym co napisałem i wydaje mi się, że jest zgrabniej, bez tracenia sensu. 

Oj tam, ja nie widzę różnicy. Było super już na wstępie, ewentualne poprawki winny być tutaj tylko natury kosmetycznej. 

Kwestia wizji. CHRZANIĆ MATERIĘ, IDEA - TO JEST FIRMA!!!

Dać gitarę temu panu.

Gdzie nie ma zasad, tam są kwasy.

Powiem wam, że dokładnie te same głosy i argumenty słychać w programowaniu. Tylko są dużo cichsze, bo mają mniej sensu.

Ale generalnie słyszałem już: pisz kod ręcznie, bo jak AI zabraknie to wszyscy będziecie z wypranymi mózgami! Nie będziecie znali składni ani w ogóle nic potrafili. Mózg wam zwiędnie. A jak ejaj każe skoczyć ci w ogień to też dasz auto-accept?

 

Generalnie zgadzam się z tokiem rozumowania – jest prawidłowy, ale chyba nie mam tyle serca, żeby o to walczyć. To etap przejściowy, przetrwają ci, co będą działać mądrze. Jak zawsze. I hope.

 

Fajny wiersz Vacter ;) 

Prestidigitator ukłonił się w pas, rzucił coś drobnego na ziemię i w kłębach dymu zniknął. W powietrzu zostało tylko wibrujące lekko uczucie: wdzięczność. Podziękowanie, że mógł tu być z Tobą.

Wiersz zaangażowany. Broni człowieka przed dehumanizowaniem, bije na alarm. Karci. A jednak. Przebija przez wersy taki biologiczny materializm… Bo co, jeśli wiersze i opowiadania nie pisze mózg, a dusza?

Gwoli uczciwości, zaznacz wulgaryzmy.

Pozdrawiam :)

Proszę, za każdym razem wrzucajmy link do głównego wątku dyskusji:

 

https://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/34519

 

W przeciwnym razie jest to rozrzucanie ulotek, na których nikt nie napisał, gdzie i po co mają się spotkać protestujący:)

It is not who I am underneath, but what I do that defines me

DAJE KLIKA. WITAMY W SZEREGACH KRUCJATY

XD

Dać gitarę temu panu.

Co by nie mówić, Vacter ma w sobie nutkę Siekiery.

To etap przejściowy, przetrwają ci, co będą działać mądrze. Jak zawsze. I hope.

Dobrze powiedziane.

Bo co, jeśli wiersze i opowiadania nie pisze mózg, a dusza?

Bardzo fajna teza, też się zgadzam, że prawdziwi nie wyginą.

 

No cóż, może i wiersz mi się nie podoba w formie, ale za to nic nowego nie wnosi. Po prostu się zgadzam, większych przemyśleń nie miałem, a szkoda. Co nie zmienia faktu, że jest to chyba dobry pomysł na właśnie walkę z tym zjawiskiem, takie krótkie przemyślenia, czy krzyk frustracji, we własnym tekście. Bezsensowne bazgroły AI i tak się będą pojawiać, ale może jest to jakiś sposób, żeby je ograniczyć. Jak nowi użytkownicy będą się chcieli pochwalić tym co stworzył kolega AI, a zobaczą taki tekst wcześniej, może się dwa razy zastanowią. A może znowu jestem beznadziejnie naiwny i wierzę jeszcze w ludzi? Mimo wszystko natłok treści o AI jest już męczący.

 

You cannot petition the Lord with prayer!

AI to takie same narzędzie jak młotek.

jden krzywym gwoździem zbije dwie deski a inny wykuje dzieło sztuki.

 

Aktualnie przeżywam zachwyt programowaniem AI.

 

kiedyś pisałem apki na androida. Mnóstwo czasu traciłem na szukanie rozwiązań, na przeszukiwanie forów, na rozmowy z „pro”, którzy robili za strażników tajemnej wiedzy jakby skoromny amator był dla nich zagrożeniem + mnóstwo pieniądze wydałem na książki, 

 

teraz liczy się pomysł, młotek dostajesz za darmo.

 

jestem zdziwiony jak modele językowe radzą sobie słabo z językiem… najwyraźniej „I” jest jeszcze na wyrost.

Bez zarzutów do przesłania, ale pod kątem formy pozostawia sporo do życzenia. Przede wszystkim zabolało zatrzęsienie rymów czasownikowych: trenuję-zaoferuję, przetworzyć-mnożyć, podzielicie-przywrócicie. 

Kumam przesłanie, kumam chęć zabrania udziału w przetaczającej się przez forum dyskusji o AI w pisarstwie, ale forma przyćmiewa mi resztę.

 

Przy okazji: lecz zera przez jeden nie podzielicie warto wspomnieć, że dzielenie zera przez coś jest jak najbardziej możliwe i nie wybucha od tego świat. Zero podzielone przez jakąkolwiek liczbę da po prostu wynik 0.

Co by nie mówić, Vacter ma w sobie nutkę Siekiery.

Jest chodzącym protest songiem :D Trzy akordy i prawda :D

Przebija przez wersy taki biologiczny materializm… Bo co, jeśli wiersze i opowiadania nie pisze mózg, a dusza?

Racja. Materializm jest w tej chwili traktowany jako stanowisko domyślne. Niekiedy bardzo agresywnie.

Mimo wszystko natłok treści o AI jest już męczący.

Ano. Nawet, kiedy włazi w niego stare "ale jak możesz krytykować mój styl, przecież nie możemy wszyscy pisać tak samo", a mnie już się naprawdę nie chce tłumaczyć, że właśnie purpura jest zawsze taka sama, eeeech.

AI to takie same narzędzie jak młotek.

Kurtyzana, jak ja kiedyś to powiedziałam o Internecie, to wszyscy mieli cholerny ubaw. A serio – tak, to jest narzędzie. I jak każde narzędzie do pewnych rzeczy się nadaje, a do innych nie. Nie można latać i wszystkiego walić młotkiem, a przynajmniej nie można oczekiwać, że wszystko się od walenia młotkiem naprawi.

teraz liczy się pomysł, młotek dostajesz za darmo.

Primo: "za darmo" to można w pysk dostać. Po prostu nie zauważasz, że płacisz. Secundo: ten dualizm pomysł-praca jest fałszywy. Pracując nad swoim pomysłem zyskujesz nowe, lepsze pomysły.

Zero podzielone przez jakąkolwiek liczbę da po prostu wynik 0.

Fakt.

Gdzie nie ma zasad, tam są kwasy.

Primo: "za darmo" to można w pysk dostać. Po prostu nie zauważasz, że płacisz.

jak mawiali starożytni Turbolechici: jeśli coś jest za darmo to ty jesteś produktem…

Secundo: ten dualizm pomysł-praca jest fałszywy. Pracując nad swoim pomysłem zyskujesz nowe, lepsze pomysły.

To sprzężenie zwrotne jest tym co powinno każdego skłonić do realizacji pomysłów… Droga do celu potrafi być fascynująca przygodą.

jak mawiali starożytni Turbolechici: jeśli coś jest za darmo to ty jesteś produktem…

Otóż to.

Gdzie nie ma zasad, tam są kwasy.

Dzień dobry szanowny Vacterze,

 

Muszę przyznać, naprawdę zacny tekst, aż łezkę uroniłem.

 

 

Kapibara

Przesłanie w porządku – też wierzę, że własnego mózgu warto używać, jeszcze atrofuje i co wtedy?

Gorzej z wykonaniem – gryzły mnie te liczne rymy gramatyczne.

Lecz zera przez jeden nie podzielicie

Owszem, podzielimy. Nie miało być odwrotnie?

Babska logika rządzi!

jeszcze atrofuje i co wtedy?

I wtedy będą dinozaury.

Gdzie nie ma zasad, tam są kwasy.

Bardzo dużo przyszło gości!

 

Z tym zerem i jedynką muszę się przyznać, Finklo i barniuszu, że przekręciłem. Jak to u człowieka się zdarza. Błąd, na który AI by sobie nie pozwoliło bez instrukcji, nawet w wierszu. Może go poprawię, choć przewrotnie ma sens. Może jednak trochę wydumany, po tym jak zwróciliście na to uwagę. Miałem sprawdzić po napisaniu, czy przypadkiem się nie walnąłem, ale nie sprawdziłem. 

 

Dziękuję też za miłe słowa, choć tekst nie jest o miłości. To nawet nie jest mówienie, że AI jest złe. Ale być może złym jest to, co robimy sami sobie. Może ktoś powie: “Nic co ludzkie nie jest zbyt wiele warte” i każdą dziedzinę życia usprawnimy narzędziami myślącymi za nas. Usprawnimy szybkość miłości, szybkość współczucia i wydajność cierpienia. 

 

 

Artystom więcej, szybko!

Błąd, na który AI by sobie nie pozwoliło bez instrukcji

Zależy, co by było w danych uczących.

być może złym jest to, co robimy sami sobie

A może z pewnością…

 

Gdzie nie ma zasad, tam są kwasy.

Ne, nie zmogłem, po drugiej zwrotce tego arcydzieła wymiękłem i uciekłem. Zatem nawet nie wiem o czym to.

Już tylko spokój może nas uratować

Zero zdziwienia Rybaku. Czytanie może męczyć.

Artystom więcej, szybko!

Vacterze, poezja jest naprawdę wymagającą dziedziną. Mówię ci to jako nie tylko twórca licznych wierszy i ballad, ale i jako tłumacz rosyjskiej i ukrainskiej poezji, w tym Jesienina, Achmatowej czy Pasternaka. Utwór zrymowany to niekoniecznie wiersz czy poezja. Naprawdę.

Już tylko spokój może nas uratować

Rybaku, dziękuję za wiele informacji na temat Twoich dokonań, ale nie zwiększa to rangi Twojego zdania na temat komentowanego tekstu :).

 

Mówię ci to jako nie tylko twórca licznych wierszy i ballad, ale i jako tłumacz rosyjskiej i ukrainskiej poezji, w tym Jesienina, Achmatowej czy Pasternaka.

I nie uważasz, że w tym jest coś dziwnego, że musisz o tym informować? Wrzuć swoje wiersze na forum, to poczytamy i się może nauczymy jak pisać. 

Artystom więcej, szybko!

ale nie zwiększa to rangi Twojego zdania na temat komentowanego tekstu

 

Hmm, nie czyni to oczywiście jego zdania nieomyl­nym, ale chyba jednak zwiększa wagę z racji samego doświadczenia ;)

 

Żeby nie było – Twój tekst też skomentuję, oczywiście jako kompletny laik i ignorant (moją jedyną próbą rymowania był przed laty “Ogr Romuald”, ale IMO sam rym nie wystarczy, by coś nazywać wierszem).

 

I tak, doceniam przesłanie “wiersza”, bo jechanie po AI zawsze spoko, ale forma mało satysfakcjonująca. Jakby to była publicystyka, drabble albo nawet komentarz, który nie siliłby się na rym, wypadłoby lepiej :)

 

 

Those who don't believe in magic will never find it

Oczywiście OldGuard. Nie włożyłem w niego wiele pracy i wartość tekstu polega głównie na tym, że napisał go człowiek :). 

Pozazdrościłem Twojemu dziełu, że istnieje. 

 

Ale powiem szczerze. Na forum fantastyki są jedne z najbardziej reygorystycznych zasad przy pisaniu wierszy. Mniejsze czasami są przy druku. Więc się nie przejmuję, jak chcę to rymuję. A jak nie chcę, to się denerwuję. 

Artystom więcej, szybko!

Hmm, nie czyni to oczywiście jego zdania nieomylnym, ale chyba jednak zwiększa wagę z racji samego doświadczenia ;)

Gdzie nie ma zasad, tam są kwasy.

Smacznej kawusi ;)

Artystom więcej, szybko!

I miłej środeczki ^^

Those who don't believe in magic will never find it

heart

Gdzie nie ma zasad, tam są kwasy.

Smacznego jutro czwartoczku. 

Artystom więcej, szybko!

Mniam :)

Gdzie nie ma zasad, tam są kwasy.

Vacterze, proszę uprzejmie. Jeden z około setki moich przekładów:/Anna Achmatowa/***/ Kiedyśmy się przeklinali wzajem,/z pasją, po oczu wściekłą białość,/jeszcześmy nie pojmowali wcale/jak dla nas Ziemia będzie małą./I że pamięć zbyt zajadła – boli./Kaźń silnych – płomień oskarżenia!/Nocą uczy serce nowej roli,/pytanie: czemuż ciebie nie ma?/A kiedy, zza kadzidlanej fali/chór zagrzmi w triumfalne tony,/surowo, uparcie duszę pali/spojrzenie ze starej ikony./1909

Już tylko spokój może nas uratować

Zatem, jak widzisz, WIEM, co mówię, gdy mówię o poezji:)

Już tylko spokój może nas uratować

A tu, żebyś uwierzył, iż rzeczywiscie jestem tłumaczem poezji, a więc choć odrobinę znam się na niej, jeszcze jeden z moich przekładów. Znajdź pierwowzór i porównaj, jeśli chcesz : Josif Brodski *** Najpierw krzesło w otchłań zwaliło,/potem łóżko wymięte,/potem mój stół. Lecz ten strąciłem sam./ Skrywać nie będę./Potem – podręcznik "Ojczysta rzecz",/zdjęcie, gdzie rodzina ma./Następnie cztery ściany i piec./Zostały palto i ja./Żegnaj więc, droga. Obrączkę zrzuć,/zamów żurnal zwyczajnie./I możesz w twarz już temu pluć,/kto moje miejsce zajmie.

Już tylko spokój może nas uratować

Był już nawet gotowy spektakl dyplomowy studentów Filmówki wg moich kilkudziesięciu tłumaczeń ułożonych w całość sceniczną. W reżyserii jednego ze znanych profesorów Filmówki. Ale wtedy przyszedł covid. A tuż po nim – wojna na wschodzie. I się rypło :)

Już tylko spokój może nas uratować

Cóż Rybaku. Jednak mnie przekonałeś do tego, by nie przestawać pisać. Nigdy nie przestawać pisać. Niezależnie od wszystkiego.

Artystom więcej, szybko!

Oki, ale możr jednak nie wiersze?:). No nie masz ku temu drygu.

Już tylko spokój może nas uratować

Oczywiście, Rybak3. Trochę przykro się to czyta, ale nie każdego obdarzono mądrością. Życzę smacznej kawusi i miłego dzionka :). Będę pisał wiersze. Nawet nie wiesz, jak bardzo mi pomogłeś dzisiaj. A i o prozie nie zapomnę.

Artystom więcej, szybko!

No cóż, wola Boża i skrzypce;)

Już tylko spokój może nas uratować

I żeby nie było: zacisnąłem zęby, przemogłem się i przeczytałem twe hmm coś. I powiem ci tak: zakładam że w tych słowach nie kpisz sobie tu z wszystkich. Jeśli nie kpisz, to tresć ma sens, Ale uwierz i mnie, i komuś , kto ci to samo już poradził wcześniej: po umieszczeniu tych przemyśleń w aż tak fatalnej formie, sam odebrałeś im szanse na dotarcie do odbiorców! Naprawdę lepszy w takim celu bylby nawet krótki felieton, ba! nawet kilka sensownych zdań z odpowiednią the pointą.

Już tylko spokój może nas uratować

Być może. Ale akurat kontekst sytuacji. w której ten tekst powstał, z jakichś względów przekonał mnie do tej formy. Całość powstała w 5-10 minut z minimum redakcji, jaka zwykle przy krótkim felietonie jest wystarczająca, a przy wierszu niekoniecznie. Szczególnie jeżeli jego poprawienie wymagałoby realnie napisania od samego początku, by był dobry i spójny. Więc moze to jest taki felieton wciśnięty w formę wiersza. Bez kontekstu forum niekoniecznie do pokazania.

 

Moim zdaniem ten tekst w kilku momentach się broni nawet jako wiersz, ale jako calość jest taką sklejką. Ale ludzką. Z błędami,.w tym jednym rzeczowym. Ale tylko maszyna napisze idealnie. Kto wie. 

 

Zgadzam się, że felieton byłby lepszy. Ale na forum publikacja publicystyki nie działa zbyt dobrze. (Chociaż bardziej odczytuję ten tekst, jakby przy końcu już niemal rozrywał formę wiersza rozmiarem swego przekazu. Ciasnota formy wiersza? A moze formy autora w wierszowaniu ;)?) 

Artystom więcej, szybko!

Dla poety nie ma w ogóle czegos takiego jak "ciasnota formy wiersza" . Tak że ten…

Już tylko spokój może nas uratować

Niewątpliwie dla wielu jest wręcz zbyt obszerna ;).

Artystom więcej, szybko!

Nowa Fantastyka