- Opowiadanie: Hesket - Jaskinia bogów

Jaskinia bogów

Cześć 

Zapraszam na szorta.  

Jest to zaledwie zaprawka. Wiem, że krótko, ale o to chodziło. 

Pozdrawiam 

Dyżurni:

regulatorzy, adamkb, homar, vyzart

Biblioteka:

MichaelBullfinch, beeeecki, HollyHell91, maciekzolnowski

Oceny

Jaskinia bogów

Szable promieni słonecznych wdzierały się do jaskini przez wąskie szczeliny, wydobywając z mroku skuloną postać wychudzonego człowieka.

Patrzył z niedowierzaniem na dłonie i uniósł twarz do światła. Szeptał w ciemność, która odpowiadała echem. Sięgnął po chłodne szkło. Zdumiony nie rozpoznawał siebie w obliczu starca – wąski nos, zapadnięte policzki i oczy osadzone głęboko, upodabniały go do ptaka, żyjącego między stalagmitami.

Płacz rozległ się w obcym miejscu – dźwięk braku nadziei. Zrobił krok w tył i stojąc w zimnej wodzie, zwrócił się do kamiennej bogini słowami:

– Cóż ze mnie zostało? Tylko skóra i kości, a ty milczysz niewzruszona. Walczyłem w twoim imieniu oraz przelewałem krew. Widziałem zło, przed którym przestrzegali mój lud prorocy. O, tak! Teraz dostrzegam kłamstwo, niczym jad, drążący powoli ścieżki zguby naszym umęczonym duszom.

Bogowie! Martwi jesteście od wieków.

Wykuwaliśmy miecze, przerażeni widmem zbliżających się wojen – wszystko daremnie. Oddawaliśmy życie w boju. Teraz tylko wiatr wypełnia nasze świątynie. Nadawaliśmy wam kształt, w zamian darując bezcenny czas.

Nie szukam już drogi, bo życie we mnie dogasa.

Legnijcie w gruzach bóstwa! Niczym więcej jesteście, jak tylko głazami ręką ludzką rzeźbionymi.

 Starzec rzuca szkłem o ścianę i znika w ciemności. Dysząc, wychodzi z jaskini wprost w popołudniowe słońce.

Koniec

Komentarze

hej! Miły szorcik, ukazujący narodziny pierwszego ateisty;) A co do ptaka, żyjącego między stalagmitami: ptak chyba powinien żyć między stalaktytami? No chyba że mowa o ptaku-nielocie;) Pozdrawiam :) 

"Sukces to ponoszenie porażek bez utraty entuzjazmu" - W. Churchill

Zdumiony, nie rozpoznawał siebie w obliczu starca

Wydaje mi się, że przecinek zbędny.

Niczym więcej jesteście, jak tylko głazami ręką ludzką rzeźbione.

A nie “rzeźbionymi”?

 

Zderzenie z prawdą zawsze boli. Mocny szorcik, mam nadzieję, że jest zapowiedzią czegoś dłuższego, bo temat bardzo ciekawy. Gorąco zachęcam do pogłębienia tematu. 

Kliknę, mimo że miniaturka, bo jakoś mocno mnie to zaintrygowało. Nie potrafię nawet powiedzieć dlaczego, ale przypomniało mi to pewną sytuację z mojego życia. 

Pozdrawiam!

You cannot petition the Lord with prayer!

Bardzo poetyckie. Jeśli to zaprawka, to ciekawa jestem rozwinięcia. Pozdrawiam serdecznie

Hej!

Krótka scenka, tak naprawdę to tylko jeden gest i jedna myśl, ale przecież zawiera w sobie całą historię życia bohatera. Przywodzi na myśl bezlitosny, biblijny sarkazm, rzucony w stronę rzeźbionych bóstw.

Bardzo harmonijny tekst :)

Cześć, Lesnylutek

Dzięki za wizytę :-) Tak, to ptak-nielot. 

 

Cześć, MichaelBullfinch 

Kiedyś myślałem, że pisanie ma moc w tym sensie, że jeśli coś się napisze, to się gdzieś wydarzy w świecie rzeczywistym. Może to prawda? Jak myślisz?

 

Cześć, Teo 

Może rozwinę. Jeszcze nie wiem. 

Dzięki. Pozdrawiam 

 

Cześć, chalbarczyk 

Dzięki, że zajrzałaś. 

Pozdrawiam

 

Heskecie,

jaskinia Platona, chciałoby się rzec! Gość nagle odkrywa, że wszystko, czym żył, to były cienie prawdziwego świata. A zatem tracił czas (jeśli, trzymając się wrażeń ze świeżej lektury opowiadania, które napisał Macfry, to tracił także przestrzeń – skoro nie ma między nimi istotnej różnicy, dla fizyków przynajmniej). Idąc dalej, jaskinia, będąc miejscem ograniczonym i zarazem ograniczającym przebywającego w niej starca, jest metaforą ściśniętej przestrzeni (czasoprzestrzeni). Starzec przebywając w jaskini traci zarówno czas, jak i przestrzeń – bo wszak mógłby zająć się czymś pożytecznym gdzie indziej.

A zatem, rozwiąż równanie, gdzie t = czas spędzony w jaskini, zaś x, y, z oznaczają wymiary tejże…

No dobrze, nie będziemy sobie psuć zabawy:)

Dzięki za tekst i pozdrawiam!

No jak na scenę to bardzo klimatyczne. Plus zmierzenie się z naprawdę trudną refleksją, trochę o predestynacji i ucieczce przed nią. Ostatecznie wydźwięk w sumie przykry. A jaskinia dodaje klimatu :)

I rzekł Pan: umieścisz cztery “e” w “beeeecki”. Ani mniej ani więcej. Nie umieścisz trzech “e” ani “pięciu “e”. Dwa są wykluczone. I Pan uśmiechnął się, a lud spożywał owce i leniwce, karpie i sardele, orangutany i płatki śniadaniowe i nietoperze...

Cześć, Mehiko

Bardzo ciekawa interpretacja. Dzięki, że zajrzałeś.

Pozdrawiam

 

Cześć, beeeecki

Dzięki za dobre słowa oraz klik.

Pozdrawiam

Kiedyś myślałem, że pisanie ma moc w tym sensie, że jeśli coś się napisze, to się gdzieś wydarzy w świecie rzeczywistym. Może to prawda? Jak myślisz?

Jak zaczynałem pisać też miałem takie myśli, że co by było, gdyby nasze pisanie się urzeczywistniało. Ale potem zacząłem pisać, jak wiesz, teksty bardzo gorzkie, smutne, które wniosły by za dużo negatywnych wizji do świata, nawet jeśli same pomysły, są zainspirowane przemyśleniami o tym już istniejącym. Wolę o tym nie myśleć, bo co jeśli to prawda, i robię więcej złego, niż dobrego? :<

Pozdrawiam, spodziewaj się mnie pod ostatnimi tekstami, bo z pewnością wrócę do nich, w końcu mam więcej czasu, więc nadrobię!

You cannot petition the Lord with prayer!

Intrygujące, ale muszę wyznać, że zostawia ogromny niedosyt, rzekłabym wręcz głód kontynuacji. 

delulu managment

Ok, Michael, będę się Ciebie spodziewał ;-)

 

Cześć, Ambush

Ależ się cieszę, że jesteś u mnie. Trzeba będzie mi rozbudować :-)

Pozdrawiam

 

Dziń dybry,

 

Sięgnął po chłodną krę szkła.

Hm?

Kra to tafla lodu. Tafla lodu szkła?

 

 

Lubię bardzo takie poetyckie miniaturki. Ładnie im starzec wytknął. Niech sobie bogowie nie myślą!

Kliczek na zachętę, by rozwinąć myśl w coś dłuższego.

 

Pozdrawiam!

Bez sztuki można przeżyć, ale nie można żyć

Cześć, HollyHell91

Dzięki za odwiedziny i klik. Wprowadziłem poprawkę. 

Pozdrawiam

Siema, Hesket,

 

…Czyli, to tak powstali ateiść.

 

Ładnie napisany szorcik. Nie mam nic do dodania.

 

Pozdrawiam!

Kapibara

Cześć, Krzysztof Kapibara 

Dzięki za czytanie i komentarz. 

Pozdrawiam 

Ciekawe. Z jednej strony Twój starzec wychodzi zrezygnowany z jaskini (pierwszy ateista, jak ktoś powiedział), z drugiej – sporo ludzi w Polsce odchodzi od Kościoła. 

No i jest klimat. Jest poezja. Jest to coś.

Faktycznie prosiłoby się o coś dłuższego. 

Pozdrawiam, MZ :)

Cześć, maciekzolnowski

Przyznam, że nie wiem, czy sporo ludzi odchodzi od Kościoła. Czy są jakieś dane w tym temacie?

Dzięki za wizytę i czytanie oraz klik.

Pozdrawiam

Nowa Fantastyka