- Opowiadanie: Atrament - Siła

Siła

Dyżurni:

ocha, bohdan, domek

Oceny

Siła

 Wtedy go pokonał, a teraz pokonany wziął ekskalibur i wtrącił go w grunt jak wykałaczkę.

– Ja wiedziałem, że ty jesteś silny.

– Nie – odrzekł – to nie siła.

Dawny rywal popatrzył nań, a ów podjął:

– Ja nie używam siły. To fizyka. Tak, fizyka mówi o sile. Ale pozornie mówi o sile. W istocie mówi o działaniu siły. Ja nie używam siły, ja używam działania siły… Skąd się ta siła bierze, tego nie wiemy, ale mimo to nią władamy. Czy raczej możemy władać, gdyż ona albo jest, albo jej nie ma. Ona bywa.

Koniec

Komentarze

Nie dosyć, że silniejszy, to jeszcze mądrala!

 Dziwny to moment nauki, kiedy wiadomo o sile w ujęciu fizycznym, a równocześnie brak wiedzy o jej źródle. :)

No tak, trochę przewrotnie o fizyce jako nauce. Przypomina mi się Dragan stwierdzający, że nadal nie wiemy, czym w istocie są elektrony, lecz wiemy, jak działają.

Fenomenologia zjawisk?

Pozdrawiam!

Nowa Fantastyka