- Opowiadanie: Anonimowy bajkoholik - A kiedy wszystkie piórka znikną...

A kiedy wszystkie piórka znikną...

Dyżurni:

brak

Oceny

A kiedy wszystkie piórka znikną...

Przyjdę kiedyś na forum i ludzi zamknę w betach

Potem spojrzę jak ciągną me teksty do biblioteki

A gdy już mi przegłosują piórka

Uśmiech zachowam dla siebie

 

Publicznie skąpo ich nagrodzę

Naganą lub pochwałą pustą

By zadowolone, me minionki

Pracowały ku chwale mej piórkowości

 

A gdy już stanę się sławny, w konkursie o Laur Sołtysa

Ukryję przed całym światem, ile mi pomoc forum dała

A gdy ktoś spyta publicznie, kto w pisaniu mi pomagał

Wyprę się nie trzy, a cztery razy

 

Kto ma uszy niechaj słucha

A kto ma rozum niech policzy

Forum to, nie pozna mego ducha

I nikt już nie ujrzy piórek mych kaplicy…

 

A gdy już zmrok zapadnie zupełny

I półki bestsellerów wypełnię

Usunę konto i mnie nie wystraszy

Grzech śmiertelny Katiuszy

Koniec

Komentarze

Witaj, Anonimie. :)

Wymowa Twojego wiersza jest w moim odczuciu przykra i niesprawiedliwa. 

Każdy inaczej patrzy na dane opowiadanie. Mamy klikać i nagradzać tylko razem, wspólnie, te same, wskazane, “jedyne słuszne” opka? Czemu? 

 

Może sparafrazujmy powyższy tekst nieco innym?

“A kiedy wszystkie piórka znikną,

Forumowicze wszak przywykną,

I tylko smutna przyjdzie puenta:

Kto nasze forum zapamięta?”.

 

Pozdrawiam serdecznie. :) 

 

Ma kopa i efekt “Wow”.

 

Rytm i rymy i tak sprawdzi Ślimak.

 

Ja uśmiechnąłem się od ucha do ucha, choć ten uśmieszek taki trochę cyniczny. Bo można się uśmiechać, jak nie piszą o tobie XD

 

Anonimie, sprawiłeś mi ogromną radość swoją twórczością. I niech Fenrir zeżre Tor chroni tych, którym nie sprawia radości :P

P.S. Bruce, nie martw się, Ciebie wilczek nie będzie żarł. Bo to jest takie… sarkastyczne. Przynajmniej moim zdaniem. A jak jest sarkazm, i zrozumie się go wprost, to tak wychodzi.

A zresztą, niech Anonim sam wytłumaczy :P

Marzanie, skoro Tor mnie nie ochroni, nie powinnam się martwić? :)) Serio? :))

Hej Bruce i Marzanie!

Forum na zawsze zostanie

Choćby piórek nie było

Z Wami będzie miło!

 

Uspokajam: zaraz zdaję dyżurowanie,

a zatem w niepamięć pójdzie nominowanie,

wraz z nim – i Piórka, i czytanie, nagradzanie.

Wasze ukontentowanie, me pożegnanie! :)))

Miło słyszeć te słowa

Dziękuję za uznanie

Gdy będzie Pani gotowa

Proszę złożyć odwołanie

 

Byle szybko, zanim zdąży Pani

Zamiast tego, napisać sprostowanie

Bo rzecz w słowie bywa ukryta

Zależy jak się to słowo czyta

 

I czapkę z głowy pozwolę uchylić

Lecz i z tym gestem mogę się mylić

A jeśli słowo moje zbyt boli

Pieniądz w mej czapce ból ten ukoi!

I to jest zagadka Anonima

 

Kto ma tę kasę?

A kto jej ni ma?

hej,

W sumie nie wiem, czy to wyraz żalu, kąśliwy wierszyk, czy może satyra?

Z poezją tak bywa, że ciężko trafić w gusta, a ten tekst akurat do mnie nie przemówił.

Zakładam, Anonimie, że taki był zamysł, żeby był to raczej wiersz wolny, bo nie ma tu konsekwentnie prowadzonego metrum, średniówki, układu rymów ani stałej sylabiki. Rymy pojawiają się punktowo, a całość jest dość swobodna. Oczywiście to nie wada – kto co lubi. Ja raczej wole “rymowanki”

Mi nie podszedł, ale gratuluję pomysłu.

 

Pozdrawiam.

rr

Nie jest to wiersz pisany kunsztownie, a raczej dociagnięty względnie umownie. 

W gusta żadne nie celowałem, choć powiem szczerze – cel swój znałem. 

I wiem dobrze co chiałem przekazać. 

Lecz nikomu nie mogę, nic więcej wskazać. 

 

Tylko rymem będę pisał odpowiedzi. 

Choć ktoś mi powie “co tu znów bredzi?”. 

Drogi Vacterze Anonimie,

może i nie wyjdzie mi laurka

ale prawdziwych poezyj krytyka się nie imie,

a kto we własną miłość upierzony,

temu nie straszne piórka,

i co kraczą kruki i wrony…

Droga Tarnino Jimie drogi

Krukami nakarmy więc wrony

A gdy zabraknie ptactwa w dolinie

Niech żywtot świata na zawsze minie

 

Kogo obchodzi wątroba bóstwa

Gdy człowiek umrze ze swego nieróbstwa

Czymże jest życie bez słowa kształtu

Chyba podatkiem, czymś od ryczałtu

Dobre yes

Przyznam, że Twoje odpowiedzi bardziej mi się podobają niż sam utwór laugh

Rytm i rymy i tak sprawdzi Ślimak.

Hej, Ślimak przypełza na wezwanie! Chyba nie zobowiązywałem się nigdy wyraźnie, że będę robił każdemu wierszowi na Portalu analizę techniczną, ale takie zaufanie w moją aktywność jest dla mnie rzecz jasna bardzo miłe. Tak czy inaczej zgodzę się z Robertem – rymy są punktowe, w tym asonanse (np. “dała – pomagał”) i przynajmniej jeden konsonans (“wystraszy – Katiuszy”); wiersz jest wolny, bez widocznych dla mnie cech organizacji rytmicznej, a zarazem brzmi w tym raczej tradycyjnie, bo prawie wszystkie klauzule są bardzo silne, nie ma ani jednej przerzutni, naturalne frazy nie są drobione.

Przyznam też, że taka retoryka sarkastycznej prowokacji zawsze wydawała mi się dość męcząca i moim zdaniem lepiej ją ograniczać do bardzo szczególnych zastosowań (ze sztandarowym przykładem w postaci “skromnej propozycji” Swifta), zresztą komentarz bruce celnie ukazuje kłopot z interpretacją tego typu utworów. Zastanowiło mnie parę przecinków lub ich brak, zwłaszcza rażące jest “Forum to, nie pozna mego ducha”, oddzielenie podmiotu od orzeczenia. Na wszelki wypadek wspomnę, że określenie “katiować tekst” pochodzi nie od wyobrażenia zmiecenia go przy użyciu wyrzutni rakietowej, lecz od użytkowniczki o nicku “katia72”, która miała zwyczaj usuwania swoich opowiadań.

Zamysł odpisywania na komentarze mową wiązaną robi miłe wrażenie!

Pozdrawiam,

Ślimak

Wezmę nauki Ślimaka do serca

Lecz zachowam w sobie odrazę

Do ukrywania źródła swej mocy

I traktowania forum za skazę

 

Gdy ktoś na betach zyskuje talenty

Gdy to ukrywa, to jaki jest święty?

Więc ja z anonima, nikczmnie pluję

Na kogo właściwie? Nie zakapuję.

 

Na siebie pluję, celując w niebo

Na mnie ta spadnie, ślina kolego

Bo gdy ja zyskam tutaj talenty

Wyprę się Was, o ja wielki święty

 

Dodam wam szczerze, mam w dupie pisma

Tych co talentu nie mają za grosz

Tych, których sława tylko popycha

Mam ich po prostu zwyczajnie dość. 

 

I mam w dupie makulaturę

Którą drukują ludzie na tróję

Tylko po to, by mieć dość

Kasy i życia, by nie dostać w kość

 

Lecz sam wiem, że zły się stanę

I gdy czas mój też nastanie

Opuszczę Was i zapomnę

I nawet w myślach o tym nie wspomnę

 

Lecz niskim jestem w kolejce życia

Pogardą zieję wielką bez krycia

Więc ja napluję na Wszystkich nas

Niech to już będzie nasz sądu czas!

Anonimie, taka dobra rada:

lepiej się weź za dyżurowanie. :) 

Zamiast tu próżno rymy układać,

pokaż, że stać Cię na takie działanie!

Nie rezygnuj, nim przyjdzie Twa kolej,

oceń, skrytykuj, pochwal, gdy trzeba,

mądrze idź do swej głowy po olej.

Nie święci tworzą zakątki Nieba. :) 

 

Nowa Fantastyka