- Opowiadanie: homar - Cena magii

Cena magii

Dawno nic nie umieszczałem. Wrzuciłem dla sprawdzenia, czy jeszcze potrafię coś napisać :)

Oceny

Cena magii

Borowid znalazł sposób na oszukanie śmierci. Warzył eliksir ze srebrzystych płatków księżycowego kwiatu, a wioska piła go bez pytań, jak wodę ze studni. Nikt nie chorował, nie siwiał, nie umierał.

Dni zlewały się w jedno pasmo światła, aż ludzie przestali je liczyć.

Pewnego popołudnia dziewczynka bawiąca się przy studni zapytała, czemu od tak dawna nie czuje głodu. Czarodziej uśmiechnął się, lecz uśmiech zgasł mu na ustach w pół sekundy. Przypomniał sobie fragment zaklęcia, który sam kiedyś wymazał z pamięci.

Wywar nie dawał życia. Zatrzymywał moment tuż po nim, jak echo, które nie zdążyło ucichnąć.

Mag usiadł przy studni. Milczał długo.

Koniec

Komentarze

Bardzo dobry drabble. 

Chciałoby się więcej.

Pozdrawiam

Homarze, potrafiłeś pisać i upewniam Cię – nie straciłeś tej umiejętności. :)

Pisz częściej. Powodzenia! 

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Zdanie wyjaśniające jak dla mnie ciut za bardzo wprost, ale nie przyćmiewa to faktu, że tekst bardzo udany, a ta zawieszona w czasie wioska mogłaby się stać bohaterką czegoś większego :)

NIezłe aczkolwiek po pytaniu dziewczynki już czułem do czego to wszystko zmierza, trochę za bardzo wszystko wyłożone, aczkolwiek solidny drabble.

Tymczasowy lakoński król

Dziękuję za opinie :)

Nowa Fantastyka