- Opowiadanie: UnaBomba - Oplotę cię jak bluszcz

Oplotę cię jak bluszcz

Dyżurni:

regulatorzy, adamkb, homar, vyzart

Oceny

Oplotę cię jak bluszcz

Jestem tutaj. Spójrz na mnie. Patrz mi w oczy. Jestem.

Klęknę lub się położę. Zrobię, co zechcesz. Tylko bądź ze mną.

Nie patrz tam. Po co to robisz? Ja jestem tutaj.

Nie mów do mnie tak brzydko. Nie masz mnie dość. Po prostu potrzebujesz odpocząć. Usiądź. Zrobię ci herbatę. A może piwo? Zimne, z lodówki? Włączyć ci mecz? Nie musisz nigdzie wychodzić. Tu masz wszystko. Widzisz, jak dobrze?

Będę tu obok. Mów, jeśli tylko czegoś potrzebujesz.

Obejmij mnie. Dam ci wszystko. Tylko bądź ze mną.

 

Wszystko robię dla ciebie, a to wciąż za mało. Nie krzycz na mnie. Nie kontroluję cię. Po prostu tak źle się dzisiaj czuję. Nie możesz wyjść i mnie zostawić samej. A co jak zemdleję?

 

Z kim rozmawiałeś? Miałeś zajęte, gdy dzwoniłam. Próbowałam siedem razy. I znowu się złościsz. Przecież martwiłam się o ciebie. O czym ty mówisz? Nie możesz mnie zostawić. Kochamy się. Zrozum, jesteśmy dla siebie stworzeni.

 

Jesteśmy tylko my. Leż tu obok mnie, a ja się tobą zajmę. Będę cię przytulać od rana do nocy. Ucałuję w czoło i wymasuję stopy. Masz ochotę na steka? Pójdę do kuchni, a ty czekaj tu na mnie. 

Kupiłam dziś piękny kawałek wołowiny. Na balkonie mam świeży rozmaryn. Słyszę, że wstajesz. Przecież mówiłam, żebyś został w sypialni. Odwracam się i nic już nie czuję.

 

Kiedy się budzę, jest noc. Nie ma cię. Jest mi strasznie duszno. Muszę wyjść. Otwieram drzwi na balkon, ale nie mogę przebić się przez niewidzialną ścianę. Szukam butów. W przedpokoju nie ma moich rzeczy. Tak samo w szafie. Nie ma wspólnych zdjęć, mojego kapelusza na haczyku. Czemu tu są tylko twoje rzeczy? Na łóżku zwijam się w kulkę i czekam.

Budzą mnie twoje kroki. Wreszcie jesteś. Biegnę do przedpokoju. Dlaczego na mnie nie patrzysz? Zdejmujesz buty. Idziesz do kuchni. Wyjmujesz z lodówki piwo. Twój telefon dzwoni.

– Jestem. Wpadaj.

Po chwili słyszę dzwonek do drzwi. Otwierasz. Anka, sąsiadka z szóstego piętra, wchodzi i zaczyna cię całować. Podnosisz ją i zanosisz do sypialni. Stoję przy łóżku, przy naszym łóżku, i chcę, żebyście umarli.

Zaciskam mocno pięści, a paznokcie wbijają mi się w skórę. Podnoszę dłonie i widzę kropelki krwi. 

Kiedy już skończyliście, ona nawet nie poszła do łazienki. Nie umyła się. Ty wyszedłeś. Anka leży teraz naga w mojej pościeli. Siadam na niej, zaciskam dłonie na jej szyi. Zaczyna łapać się za gardło. Kaszle, a z oczu lecą jej łzy. Ty przybiegasz i jednym ruchem ją podnosisz. Zrzucasz mnie przy tym. Jeszcze czuję jej szyję pod palcami. Próbowała się wyrwać. Ta panika w jej podłych oczach. Muszę to powtórzyć.

Poszła sobie. Zostałeś sam. Zajmę się tobą. Jak zawsze.

Wreszcie usnąłeś. Usiadłam na tobie. Nie zbudziłeś się. Lubiłam zawsze wodzić palcem po twojej twarzy. Ależ mi urosły paznokcie. Są długie i ostre. Masz taki prosty nos. Zimne usta. Całuję cię w nie, a dłońmi obejmuję twoją twarz. Szepczę ci do ucha:

– Jesteś mój.

Prostuję się. Siadam na twojej klatce piersiowej. Udami obejmuję głowę. Próbujesz się wybudzić. Kaszlesz. Śpij słodko. Na chwilę się podnoszę, byś złapał oddech. Po chwili znów siadam. Jesteś bezbronny. I cały mój. Całuję cię w czoło.

Na dziś wystarczy. Czeka nas jeszcze wiele wspólnych nocy.

Koniec

Komentarze

Hej,

zazdrość i zaborczość tak silne, że aż wyrósł z nich potwór? :) Podoba mi się! Brak pewności siebie i potrzeba kontroli ze strony bohaterki na początku zarysowane tak mocno, że aż do porzygu, ale w szorcie inaczej się chyba nie dało. 

Dobra robota!

Odwracam się i nic już nie czuję.

Tego zdanka tylko nie skumałem. :)

 

Kliknę, myślę, że warto.

Cześć!

Myślałaś, żeby pisać coś dłuższego? Tak napisana bohaterka mogłaby “nakręcać się” w kolejnych scenach. Chętnie bym przeczytał coś takiego. A pewnie nie tylko ja. Do Biblioteki jeszcze nie mogę nominować, ale mam nadzieję, że znajdą się ludzie, którzy to zrobią. Pozdrawiam! 

Cześć ;)

Opowieść jak z paraliżu sennego ;D

Bardzo szybko się to czyta, nie ma dłużyzn i fajnie. Całkiem w porządku pomysł na zazdrosnego ducha. Mogłoby to być ciekawe w dłuższej formie. 

 

Pozdrawiam serdecznie! ;)

Nowa Fantastyka