Zarzekałem się, że już nigdy, żadnego tekstu – ale w sezonie ogórkowym nawet
takie dziwaczne zaproszenie do zabawy może być wzięte za coś poważniejszego
niż jest więc prostuję.
Zaproszenie dotyczy udziału w nie-konkursie z nie-nagrodami o wartości
mierzonej w kilogramach słowa pisanego, 3-6-12 kg… Jakość w żaden sposób nie
jest powiązana z wagą, heh. Wszystko z wysokich półek i - jak mawiają numizmatycy -
jakość mennicza. Zadanie polega na rozbudowaniu drabelka od PYK do PYK do nieco
większego formatu według własnego pomysłu, ale z zachowaniem 66,6 % obrazu
oraz ducha pierwowzoru.
Nie-regulamin przewiduje czyste s-f, bez „skoków w bok”. Nad wszelkimi regułami
i poprawnościami dominuje inwencja, fantazja twórcza oraz wyobraźnia. Na drobne
potknięcia jednoosobowe (ale w trzech istotach: Fascynator, podstarzały piesek
Tofik oraz kocurek bojowy Czaruś) jury nie reaguje…
Akces można wyrazić dodając za tytułem swojego dzieła: (WIZJA), zaglądam tu
codziennie, więc nie ma obaw przeoczenia. A także w dodanym komentarzu.
Kopyrajt jest jeszcze taki, że wykorzystanie wizji (pamiętacie, tylko fakty po faktach,
wyłącznie fakty oraz fakty przed faktami) do budowy własnej space opery czy innego
dzieła nie będzie ścigane…heh
Pierwszy zwycięzca dostaje na PW konkretne opisy kilogramów i wybiera. Drugi
zwycięzca wybiera z pozostałych a trzeci…wiadomo…
Wysyłka oczywiście na koszt organizatora. Start 13 lipca, finał 13 sierpnia, wyniki
16 sierpnia pod ostatnim komentarzem oraz na PW.
No i wyszło podwójne double drabble…sory.



