Jesteś dla mnie
jak rdza
po wieloletnim deszczu
tylko zegar z obrazu Dalego
wtopiony w krajobraz
wskazuje prawdziwy czas
nikt nie wraca ponownie
do minionej chwili
nikt nie wraca
do chwili
naprawdę
Witaj. :)
Utwór pełen refleksji, zadumy oraz nostalgii. :) Taki mocno melancholijny. :)
Klik, pozdrawiam serdecznie. :)
Pecunia non olet
Często mijam się z poezją, bo to nie moja wrażliwość. Tutaj nieco wybija mnie z odbioru druga część. Wynika to z tego, że całość jest raczej zawieszona w przestrzeni, emocjonalna, a obraz Dalego bardzo to konkretyzuje i narzuca się z, nomen omen, obrazem.
Chyba ładne. Na pewno zostawia z myślami. :)
Obraz Dalego.. Dla mnie bomba, podoba się:)
bruce, barniusz, mamałyga
Dziękuję za komentarze :)
I ja dziękuję, pozdrawiam. :)
Pecunia non olet
Przewrotny tytuł. “Powrót”. Powrót, który nie jest możliwy. Podobnie jak z tytułem piosenki “Forever young”. Marian Gold w jednym z wywiadów powiedział, że nie o to tak naprawdę chodziło. I że on sam jest żywym dowodem na to, jak to jest z tą (przemijającą) młodością.
Jedno sobie wynotowałem, bo piękne jest: “rdza po wieloletnim deszczu”.
Bruce kliknęła i ja też klikam. :)
Dziękuję :D
Moje uszanowanie!
Przejmujący wiersz, można się utożsamić. Pomimo braku rymów, niezwykle melodyjny. Wzmianka o “Trwałości pamięci” podkręca interpretację, wskazuje na zatarcie owej chwili w biegu dziejów. Swoją drogą, sprzedam ciekawostkę związaną z tym obrazem; całe życie byłem przekonany, że nazywa się on “Upływ czasu”. Dopiero jakiś czas temu odkryłem, że żyłem w błędzie. Czyżby fałszywe wspomnienie? Ktoś też tak miał? Może da się to podpiąć pod efekt Mandeli.
Daję klika i pozdrawiam serdecznie!!!
Kwestia wizji. CHRZANIĆ MATERIĘ, IDEA - TO JEST FIRMA!!!
Hmmm. Nie zrozumiałam. Przede wszystkim, do kogo się zwraca narrator. Za tym poszło niezrozumienie całej reszty.
Ale graficznie wiersz wygląda ładnie. Tak faliście.
Babska logika rządzi!
Bartkowski.robert, Finkla
Dziękuję za komentarze :D

Kwestia wizji. CHRZANIĆ MATERIĘ, IDEA - TO JEST FIRMA!!!
Ładny powrót! Obrazowanie zgrabne, choć nie bardzo odkrywcze, Dali na scenie, w drugim rzędzie Heraklit z Efezu. Właściwie zacząłem się teraz zastanawiać, na ile “Trwałość pamięci” była inspirowana Heraklitem, więc podsunąłeś mi nową myśl.
Intrygujące, centrujące uwagę jest wyrażenie “nikt nie wraca ponownie do minionej chwili”, jak gdyby raz można było wrócić, ale już nie wrócić ponownie (tzn. zjawić się po raz trzeci), ale może to tylko mój specyficzny tor myślenia.
Hmmm. Nie zrozumiałam. Przede wszystkim, do kogo się zwraca narrator.
Sztampowo przyjęłoby się w odbiorze, że do dawnej miłości, ale w tym przypadku wyjątkowo myślę, że do naszego Portalu.
Pomimo braku rymów, niezwykle melodyjny.
Postarałem się to rozwikłać i oprócz dość oczywistego uformowania strof z rozbitych trzynastozgłoskowców mam wrażenie, że można tutaj dostrzec lekko zniekształcony tok anapestyczny:
Jesteś dla mnie jak rdza po wieloletnim deszczu
ssSssSsssSsSs: 6m+7, 4 stopy anapestu, ostatnia ściągnięta do jambu, hiperkataleksa w średniówce i klauzuli
tylko zegar z obrazu Dalego wtopiony w krajobraz wskazuje prawdziwy czas
ssSssSssSssSssSssSssSsS: 4+6+6+7m, 8 stóp anapestu, ostatnia ściągnięta do jambu
nikt nie wraca ponownie do minionej chwili
ssSssSsssSsSs: 7+6, 4 stopy anapestu, ostatnia ściągnięta do jambu, hiperkataleksa w średniówce i klauzuli
nikt nie wraca do chwili naprawdę
ssSssSssSs: 4+6, 3 stopy anapestu, hiperkataleksa w klauzuli
Chętnie bym się dowiedział, czy brałeś tę sylabotonikę świadomie pod uwagę, czy po prostu pisałeś tak, jak “dobrze brzmiało”.
Pozdrawiam serdecznie,
Ślimak Zagłady
Chętnie bym się dowiedział, czy brałeś tę sylabotonikę świadomie pod uwagę, czy po prostu pisałeś tak, jak “dobrze brzmiało”.
Przy białych wierszach zazwyczaj piszę tak, jak mi się wydaje, że brzmi dobrze i tutaj też tak było. Niczego nie liczyłem ani nie patrzyłem na akcenty.
Dziękuję, że wpadłeś i pozdrawiam!