- Opowiadanie: OldGuard - Zmuszeni

Zmuszeni

Oceny

Zmuszeni

Zostali do tego zmuszeni i robili tylko to, co im kazano. Oficer, który wydał rozkaz, już dawno zniknął z pola widzenia, ale oni wciąż tkwili na rozgrzanym placu, bo nikt nie zwolnił ich z obowiązku.

Asfalt parował jak padlina w sierpniowe popołudnie. Wokół bezwładnych ciał zaczął już krążyć rój, gęstniejący z każdą minutą. Tłuste, czarne owady lądowały na martwych oczach, półotwartych ustach, włosach, policzkach, wlotowych i wylotowych ranach.

Oni zaś, zastygli w bezruchu i zmuszeni do trwania w tej letniej duchocie, zmieniali się w jedno wielkie, bzyczące i groteskowe mrowie.

 

A przecież nie zrobili nic złego – tylko wykonywali czyjeś rozkazy.

Koniec

Komentarze

Witaj. :)

 

Zakończenie powala na kolana tragizmem. To jest największy problem – gdzie jest granica? Wykonywanie rozkazu a sumienie. Ogromny dylemat. 

Zawarłaś MASĘ treści w takim niewielkim drabbelku, szacun! yesheart

 

Pozdrawiam serdecznie. :) 

Pecunia non olet

Ładna przewrotność zmuszonych, którzy wykonywali rozkazy i wokół których zaczęły krążyć muchy.

Choć nie wiem, czy ładna to określenie, które powinno pojawić się w komentarzu do tego typu tekstu, który buduje dość makabryczny obraz przed oczami i jeszcze bardziej ponure pytania w głowie.

Gratulacje!

Ufff, dziewczyno…

 

Gdyby nie rany wlotowe i wylotowe, wskazujące na broń palną, pomyślałabym może o Masadzie i byłoby o czym pofilozofować, ale, no, tu nie ma nic do dodania.

Gdzie nie ma zasad, tam są kwasy.

smiley

Jak króciak to i ja krótko: misię…

wink

Dum spiro spero. Albo coś koło tego...

Dobry tekst. Najgorsze w tym wszystkim jest to, jak często zło rozszerza się na zasadzie domina, które przerwać mogłaby grupa ludzi, ale ta grupa jako całość prawie nigdy się nie sprzeciwi, stąd jednostki mogą posyłać ją, by zabijała i ginęła za nich. 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Zdawałoby się, że to tylko drabble, a wali w łeb jak naćwiekowana pałka!

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Prawda stara jak świat – za cudze pomysły płaci się nie­raz krwią. Fajne :)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Cześć OldGuard!

 

Wyrazisty i działający na wyobraźnię obrazek. 

Właśnie, czasem się zastanawiam: a co gdyby żołnierze masowo odmówili wykonania rozkazu? Chyba wszystko zależy od tego czy byliby to obrońcy, czy agresorzy. No i od konkretnego rozkazu. I w tym tkwi problem: kto ma rozstrzygać zasadność rozkazów? Tutaj zdaje się zadecydował oficer, który potem się ulotnił. Jeżeli jego przełożony ma trochę oleju w głowie, to wyciągnie konsekwencje. Choć życia ludziom nie przywróci. 

W kilku zdaniach, w nieco przewrotny sposób, potrafiłaś zawrzeć całkiem złożoną kwestię. To niełatwa sztuka, dlatego chylę czoła!

 

Pozdrawiam!

Za to, żeby nie było wojen mógłbym nawet zabić. 

 

Strasznie fajne zdanie: “Asfalt parował jak padlina w sierpniowe popołudnie”. Nie wiem, co mi się w nim podoba. Jest krótkie i działa na zmysły. Padlina w utworze literackim zawsze się dobrze sprawdza. 

 

Misię. 

 

Pozdrawiam – MZ:)

kto ma rozstrzygać zasadność rozkazów? Tutaj zdaje się zadecydował oficer, który potem się ulotnił.

Oficer wydał ten rozkaz. Ponieważ żołnierze są mu, mimo wszystko, winni posłuszeństwo (ceteris paribus), to musieli rozkaz wykonać. A jakiś trybunał powinien być, tylko co z tego, skoro oficer zwiał…

 

ETA:

Za to, żeby nie było wojen mógłbym nawet zabić. 

Musiałbyś się sporo nazabijać…

Gdzie nie ma zasad, tam są kwasy.

Powiem tak…Wiem, ale nie powiem :]

 

Super wykorzystanie tytułu ;] 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Hej,

 

dzięki za liczne komentarze! 

 

Ładna przewrotność zmuszonych, którzy wykonywali rozkazy i wokół których zaczęły krążyć muchy.

 

Powiem tak…Wiem, ale nie powiem :]

 

Inspiracje przychodzą różnymi drogami. Wczoraj na X wyświetlił mi się wpis o tym, że ktoś nie potrafi normalnie przeczytać słowa “zmuszeni”, bo od razu ma przed oczami obraz człowieka obsiadłego przez muchy. I potem poszło 

 

 

Za to, żeby nie było wojen mógłbym nawet zabić. 

 

Ano, peace and love 

 

Those who don't believe in magic will never find it

Bardzo plastyczny i dający po głowie drabelek. O co chodzi z misiem?

Niezła, makabryczna miniaturka.

Mnie również urzekło zdanie z asfaltem parującym jak padlina, cudownie paskudne. 

Hejka :)

Przeczytałam wczoraj, uleżało się, więc mogę teraz być obiektywna :)

Poruszyło i zabolało.

Kiedyś czytałam o pierwszych próbach hitlerowców z gazem i reakcjach żołnierzy. To tak się właśnie podobnie czułam.

Pięknie wykonane okropieństwo.

Pozdrawiam :)

O co chodzi z misiem?

smiley

@CZARNA2 To parafraza ulubionego niegdyś komentarza Koala75:

mi się podoba… laugh

Dum spiro spero. Albo coś koło tego...

Cześć, OldGuard!

 

Krótki, ale mocny tekst. Podobał mi się.

Jak opisał mnie pewien zacny Bard: "Szyszkowy Czempion Nieskończoności – lord lata, imperator szortów, najwspanialsza portalowa Szyszunia"

Tarnina,

 

czy świat bez wojen jest możliwy? Czy jakbyśmy byli wszyscy pod butem tyrana, to nie byłoby wojen (dobrze też by nie było, ale co tam – taka cena)?

 

Czy istnienie państw (narodowych) współgra z tym, że na świecie są wojny?

 

Wybacz, jeśli moje pytania są głupie i naiwne. Z góry dziękuję za podzielenie się swoimi przemyśleniami – MZ :)

czy świat bez wojen jest możliwy?

Nie wiem. Wątpię.

Czy jakbyśmy byli wszyscy pod butem tyrana, to nie byłoby wojen (dobrze też by nie było, ale co tam – taka cena)?

Czy istnienie państw (narodowych) współgra z tym, że na świecie są wojny?

Co to znaczy “współgra”? Bo ich zniesienie raczej wojen nie usunie – wojny były i przed powstaniem państw narodowych.

Wybacz, jeśli moje pytania są głupie i naiwne. Z góry dziękuję za podzielenie się swoimi przemyśleniami – MZ :)

Muszę Cię rozczarować, ja jestem od logiki, nie od społeczeństwa :P

Gdzie nie ma zasad, tam są kwasy.

Fascynator. Dzięki za wyjaśnienie ;)

Sympatyczne :)

Przynoszę radość

Mocne. Tak mało słów, tak dużo treści – szacun.

You cannot petition the Lord with prayer!

Nowa Fantastyka