Takie tam, żeby się rozruszać i wyjść ze złej passy :] I skomentować otaczającą rzeczywistość w swój własny sposób :] Oczywiście w kwestii ostatnich wydarzeń.
Ostrzegam przed ironicznym podejściem do wszystkiego :]
Takie tam, żeby się rozruszać i wyjść ze złej passy :] I skomentować otaczającą rzeczywistość w swój własny sposób :] Oczywiście w kwestii ostatnich wydarzeń.
Ostrzegam przed ironicznym podejściem do wszystkiego :]
Po miesiącu badań Królewska Rada przedstawiła wiekopomny portret Wolaków. Raport dowodził, że Beznadziejowice leżą w północnym centrum królestwa, Ciemnomorze ma piętnaście tysięcy jezior, powszedni chleb cechuje tradycyjna chlebowość, a poddani są jacyś niezwykle smutni. I nieustannie cierpiący.
Na mapie Brajtonogród pływał po morzu Nawrockim, Góry Czarobiesy wznosiły się nad samą stolicą, a przypisy odsyłały do ksiąg, których nikt nigdy nie napisał. W zakończeniu zalecono częstsze uśmiechanie się, albowiem ów ponury smutek nad wyraz szkodził prestiżowi, poborowi królewskich podatków oraz powadze Najjaśniejszego Dworu i jego uczonych urzędników.
Czarodziejka Rabarbara z Leminogrodu rzewnie zapewniała, iż pergamin był li tylko roboczy, zaś pomagał pewien magiczny konstrukt, ona zaś, jeno gęsie pióra ostrzyła. Nie umiała wszakże wyjaśnić, czemu dokument opatrzono oficjalną pieczęcią. W międzyczasie Heroldowie rozgłosili całą sprawę. Lud piśmienny począł czytać, niepiśmiennemu zaś czytano w karczmach. Rabarbara rychło ustąpiła, oznajmiając hardo, że padła ofiarą niewyobrażalnej nagonki. Król Nawrot był oburzony. Nazajutrz kanclerz Donald von Werhmacht pospiesznie przyjął dymisję.
W mrocznych czeluściach pałacu królewskiego stał spiżowy Golem, ów prawdziwy winowajca potężnego zamieszania, wciąż miarowo chrobotając. Z głośnym sykiem wypluł na blat kolejny pergamin. Mechaniczny palec konstrukta wskazał cytat Machiavellego:
Najpewniejszy domysł o rozumie stanu jakiego księcia możemy powziąść z tego, jakiemi ludźmi otacza się.
Jakoś tak znajomo brzmi :) Bardzo fajny szocik,czytało się przyjemnie, ale, ale dlaczego Doni musiał odejść? I zapomniałeś o naczelnym wichrzycielu, szarej eminencji, MacKwaczu :)
Czarna, jak zwykle dziękuje za wizytę:)
Doni tutaj przyjął dymisję, a myślę że Wielki Taktyk z Gołoborza, również może się zjawi w jakimś drabblu :]
Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"
Mam nadzieję. Mogła by być z tego fajna seria
Uff, jak to dobrze, że to tylko wymysł autora i takie absurdy nie zdążaj sie w prawdziwym życiu… prawda?
Bardzo zgrabnie i bardzo celnie :)
"Donald von Werhmacht pospiesznie przyjął dymisję.
Ale to już czysta fantastyka – od kiedy politycy ponoszą konsekwencje złych decyzji :D
Pozdrawiam
:)
"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."
Hah, całkiem niezłe. A mówią, że fantastyka to tylko wytwory naszej wyobraźni, no nie wiem… :D
You cannot petition the Lord with prayer!