- Opowiadanie: bruce - Wszystkiemu, jak zawsze, winni Polacy!

Wszystkiemu, jak zawsze, winni Polacy!

Dyżurni:

brak

Biblioteka:

HollyHell91

Oceny

Wszystkiemu, jak zawsze, winni Polacy!

– Nie będzie jakiś Węgier dyktował warunków!

Francuzi od lat znają taktykę fechtunku,

Walk wszelakich rodzaje, uników i zwodów,

Na cackanie się z Turcją szkoda dziś zachodu!

Nie zamierzamy walczyć wedle króla woli!

Czemuż się Luksemburczyk aż tak niepokoi?!

Uderzymy w niewiernych, w proch ich rozbijemy!

Nikopolis odwieczną sławą okryjemy!

Wszak, wiadomo, Francuzi są niepokonani!

Nieboskłon utrzymamy naszymi kopiami!

 

– Lecz, dlaczegóż krzyżowcom brak w walce przewagi

I sukcesy odnoszą osmańskie łamagi?!

Czemu oni są zwarci, szybcy, nadto srodzy,

A my nawet uciekać nie możemy w trwodze?

Nogi plączą się, stopy, nieposłuszne woli,

Poruszają się nazbyt ciężko i powoli?!

Czubki ciżem, nadmiernie wystające w przodzie,

Przejdą jako przyczyna w bitwie niepowodzeń!

Co robić, kiedy taki kwiat rycerstwa ginie,

Bo, przez buty przeklęte, Turków nie ominie?!

 

Wtem gryfy heraldyczne z pomocą nadeszły,

Pazurami tnąc czuby, a z nimi – podeszwy.

– Niewiele nam to dało, bitwa już przegrana!

Idea dumnych krucjat w hańbie pogrzebana!

Porzucimy więc modę, z Polski pochodzącą,

Zgubnym kształtem obuwia odwagę grzebiącą.

Odtąd Francja zostanie ikoną mód wszelkich,

Co nadwiślańskie ciżmy zmienią w pantofelki.

 

 

 

(jeden z herbów Bretanii, Wikipedia)

Koniec

Komentarze

Błyskawiczna reakcja i genialne pióro! Wygląda na to, że ta szybka zmiana po publikacji była lepszą inspiracją niż sam drabble. Błąd nietuzinkowo przekształcony w kawał świetnego, dowcipnego wiersza. Dziękuję za dawkę humoru!

O, nie, nie, rymowanka zawiera wyłącznie częstochowszczyznę, klepię ją po prostu – jak to ja – z samej inspiracji ciekawą historią, natomiast przy drabble trzeba się naprawdę sporo namęczyć, aby wyszedł idealny, a taki właśnie napisałeś. ;) 

Dziękuję za miłe słowa, ale to tylko zwykła, prościuteńka rymowanka. :) 

Bardziej staram się, swoim zwyczajem, zachęcić do sięgnięcia ku kartom historii i poczytania o tym, czy też innym, wydarzeniu z przeszłości. :)

Pozdrawiam serdecznie. :) 

Pecunia non olet

Bry!

 

Zazwyczaj nie zaglądam do wierszy, bo nie znam się na nich i często ich nie rozumiem :P Tutaj też nie wszystko zrozumiałam, ale tak mi to wszystko ładnie grało w głowie podczas czytania, że nie mogę się powstrzymać od kliknięcia :)

Upadłeś i od razu się poddajesz? To jakim cudem nauczyłeś się chodzić?

Wiersz pisany a vista, a kryje w sobie realną, genialną historię, o której – przyznaję bez bicia – nie miałem pojęcia. Dodatkowo, podane w takiej formie wywołało mnóstwo śmiechu z mojej własnej wpadki.

Nowa Fantastyka