Drabble Robaka163 zainspirował mnie do napisania szybkiej rymowanki. :)
Dzięki za Wasz czas. :)
Drabble Robaka163 zainspirował mnie do napisania szybkiej rymowanki. :)
Dzięki za Wasz czas. :)
– Nie będzie jakiś Węgier dyktował warunków!
Francuzi od lat znają taktykę fechtunku,
Walk wszelakich rodzaje, uników i zwodów,
Na cackanie się z Turcją szkoda dziś zachodu!
Nie zamierzamy walczyć wedle króla woli!
Czemuż się Luksemburczyk aż tak niepokoi?!
Uderzymy w niewiernych, w proch ich rozbijemy!
Nikopolis odwieczną sławą okryjemy!
Wszak, wiadomo, Francuzi są niepokonani!
Nieboskłon utrzymamy naszymi kopiami!
– Lecz, dlaczegóż krzyżowcom brak w walce przewagi
I sukcesy odnoszą osmańskie łamagi?!
Czemu oni są zwarci, szybcy, nadto srodzy,
A my nawet uciekać nie możemy w trwodze?
Nogi plączą się, stopy, nieposłuszne woli,
Poruszają się nazbyt ciężko i powoli?!
Czubki ciżem, nadmiernie wystające w przodzie,
Przejdą jako przyczyna w bitwie niepowodzeń!
Co robić, kiedy taki kwiat rycerstwa ginie,
Bo, przez buty przeklęte, Turków nie ominie?!
Wtem gryfy heraldyczne z pomocą nadeszły,
Pazurami tnąc czuby, a z nimi – podeszwy.
– Niewiele nam to dało, bitwa już przegrana!
Idea dumnych krucjat w hańbie pogrzebana!
Porzucimy więc modę, z Polski pochodzącą,
Zgubnym kształtem obuwia odwagę grzebiącą.
Odtąd Francja zostanie ikoną mód wszelkich,
Co nadwiślańskie ciżmy zmienią w pantofelki.
(jeden z herbów Bretanii, Wikipedia)
Błyskawiczna reakcja i genialne pióro! Wygląda na to, że ta szybka zmiana po publikacji była lepszą inspiracją niż sam drabble. Błąd nietuzinkowo przekształcony w kawał świetnego, dowcipnego wiersza. Dziękuję za dawkę humoru!
O, nie, nie, rymowanka zawiera wyłącznie częstochowszczyznę, klepię ją po prostu – jak to ja – z samej inspiracji ciekawą historią, natomiast przy drabble trzeba się naprawdę sporo namęczyć, aby wyszedł idealny, a taki właśnie napisałeś. ;)
Dziękuję za miłe słowa, ale to tylko zwykła, prościuteńka rymowanka. :)
Bardziej staram się, swoim zwyczajem, zachęcić do sięgnięcia ku kartom historii i poczytania o tym, czy też innym, wydarzeniu z przeszłości. :)
Pozdrawiam serdecznie. :)
Pecunia non olet
Bry!
Zazwyczaj nie zaglądam do wierszy, bo nie znam się na nich i często ich nie rozumiem :P Tutaj też nie wszystko zrozumiałam, ale tak mi to wszystko ładnie grało w głowie podczas czytania, że nie mogę się powstrzymać od kliknięcia :)
Upadłeś i od razu się poddajesz? To jakim cudem nauczyłeś się chodzić?
Wiersz pisany a vista, a kryje w sobie realną, genialną historię, o której – przyznaję bez bicia – nie miałem pojęcia. Dodatkowo, podane w takiej formie wywołało mnóstwo śmiechu z mojej własnej wpadki.