- Opowiadanie: PsychoFish - Życzenie

Życzenie

Oceny

Życzenie

 

Burda w karczmie trwała w najlepsze, nikt nie zważał na duchownego w kącie. Mistrz Mikołaj zazwyczaj pił do rana, licząc na rozłożonych przed sobą pergaminach. Przeważnie co spisał, to wrzucał rychło w ogień, kurwiąc nieprzystojnie na dziwkę astronomię i gnoja Ptolemeusza. Na jego stół padł dźgnięty nożem mężczyzna o łuskowatej skórze. Kanonik machinalnie położył na nim ręce, mamrocząc modlitwę. Rana zasklepiła się cudownie.

– Jam bogiem starym… Spełnię twe życzenie… – wyszeptał ocalony.

– Niech się ta rektascensja wreszcie zacznie zgadzać…!

Mężczyzna skinął głową. Nagle grunt wyczuwalnie drgnął pod nogami.

– O w rzyć chędożony…! – stęknął Żmij, złażąc ze stołu – Wstrzymał Słońce, ruszył Ziemię….

Koniec

Komentarze

Hm… tu z pewnością jest rozmach ; p

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

kosim… komis… komsi… kosmiczny, kurde! ;)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Rozmach, rozmach, a gdzie dopalacze? ;p

Heh, niezłe :)

Zaufaj Allahowi, ale przywiąż swojego wielbłąda.

Cha, cha – ciekawe, fajne! :)

Mee!

Cjenkujem, cjenkujem! ;) Moja prosta człowiek, moja liczyć jeden, dwa, mnóstwo. Tu mnóstwo komentarz! Moja szczęśliwa :)   @Almari – ooo niecna, konkurencji szyby w witrynach wybijasz… :D Dopalacz był, żeby nie robić kryptolekramy, w postaci płynnej, Grą Ymperjal Pohteh – długa nazwa, dobry smak ;) Do nabycia w przyzwoitych sklepach, na własny koszt ;)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Fajne to było :) Pzdrawiam.

Bóg stworzył ko­ta, żeby człowiek mógł głas­kać tygrysa.

Podobało mi się :)

@Almari – ooo niecna, konkurencji szyby w witrynach wybijasz… :D

Haha, ledwie małymi kamyczkami, krzywdy nie zrobią :> 

To jest to! Trudno będzie przebić.

Chyba najlepszy z dotychczasowych. ;-)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Mnóstwo mnóstwo komentarz! :) Moja ego teraz taka wielka, że się w drzwiach moja nie mieścić! :) Niech mnie ktoś przekłuje…! :)   Bardzo dziękuję za wszystkie komplementy i rad jestem ucieszyć tak wybredną widownię ;)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Twoja tekst spodobać się moja. :-)

Babska logika rządzi!

Do bani.     Przekłuty? No niestety, żarcik, bo mnie też się podoba :) brawo.

Dobry tekst, fajne poczucie humoru, pogratulować :)

Tylko to trudne słówko pod koniec, odrywające od tektu psuje tempo, może by je zastąpić? Pozdrawiam :P 

@Finkla: Moja pokraśnieć ;) @Liluh – dzięki, nareszcie mogę wejść do toalety, bo już zaczynało robić się groźnie, ani bokiem, ani na czworaka nie szło ;) @Error#404 – dzięki, nie mogę znaleźć astronawigacyjnego bardziej powszechnego, jedno-dwusłownego odpowiednika łączącego bezpośrednio Słońce z Ziemią, a po 24h edycja się kończy. Poza tym to mogła być jedna z wielu wartości, które Kopernik wyznaczał za pomocą swego astrolabium. Podejrzewam, że deklinacja w rozumieniu astronomicznym niewiele to poprawi. A ciul, podlinkowałem przecież ;) Jak nie znajdę, zostanie.

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

A tak właściwie, to link bym usunęła. Jak kto ciekawy, to sobie sam znajdzie. Bo na razie graficznie nie pasuje. Ale decyzja Autora…

Babska logika rządzi!

Składa z palców kwadracik kadru, odchodzi od monitora, podchodzi, z boku patrzy, z góry, na brzuch się kładzie… – Bo to ten underline w stylach tak psuje – zawyrokował.   Ale faktycznie, do bani wygląda. Ty to człowieka potrafisz namówić, Finkla… Usunę link, może ktoś pomyśli, że rektascencja to taka rektalnie wzniosła dama, co to o jej zgodę na prywatną wizytę w buduarze imć Mikołaj się stara – i będzie wiele radości ;)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Kiwa skrzydłami z uznaniem – dobre to było. Lepsze od flaczków babci Gessleriny na dziko. Podziękował!

Złościć się to robić sobie krzywdę za głupotę innych.

Dzięki TyraelX. Zawsze to miło, jak ktoś poświęci czas na zostawienie choćby dwóch słów opinii :)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Dobre, dobre :D 

I nie ma elfów, polać autorowi! ;)

Dzięki Prokris, ja wódki i pacierza nie odmawiam ;) Szczególnie jak dama proponuje… Ach te pacierze! A elfy… no kurde, z dobrego gustu nie słynę, ale pchać do pierwszego w życiu drabble'a wąskodupe uszatki to już gruba niestosowność ;)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

No, Psychoryba machnęła niezłego drabbla ; )

I po co to było?

Moja ćpać rubiny… ;) Dzięki syf.!

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Mni też przypasiło :) 

"I needed to believe in something"

Fajne :)

Anet, junior – dzięki za uśmiechy ;)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Nie przemówiło do mnie.

Bo on nie do ciebie mówi, tylko sobie mamrocze pod nosem ;) Dzięki za twój czas poświęcony na przeczytanie i komentarz!

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Podmienione

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Jajku, ogromnie ci dziękuję i wybacz zawracanie głowy. Celem wyjaśnienia – zorientowałem się, że word mnie oszukał licząc półpauzy… I błagałem jaja w zaciszu czegoś tam, by poswawolił, pardon pozwolił na edycję :)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

"w rzyć chędożony" – zapamiętam. Świetne!

Nie odkładaj nig­dy do jut­ra te­go, co możesz wy­pić dzisiaj (JT)

Tylko na sobie nie stosuj! :) Dzięki :)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Ciekawy pomysł, nie powiem. Strach pomyśleć,w jakich okolicznościach Ziemia przestała być płaska.

A to bardzo świetny pomysł na kolejnego drabble'a :D Dzięki za wizytę Gedeon :)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Jaki zacny psychoichtiologiczny drabble!

„Często słyszymy, że matematyka sprowadza się głównie do «dowodzenia twierdzeń». Czy praca pisarza sprowadza się głównie do «pisania zdań»?” Gian-Carlo Rota

od razu tam – "ichtiocoś" – ja nawet nie wiem, chwali mnie tym czy obraża, lać, nie lać? :) Dzięki za wizytę :)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

"Kiss his dzyndzel, lej mu w pumpe!" – jak mawiał kolega z akademika ;)

Złościć się to robić sobie krzywdę za głupotę innych.

JA to sobie, tyraelu zapiszę i gdzieś użyję, bo aż szkoda, żeby takie zacne powiedzonko marnowało się tylko w podaniach ustnych ;) Mogę ?:)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Idź i czyń dobrze, błogosławiona Rybo ;)

Złościć się to robić sobie krzywdę za głupotę innych.

Nowa Fantastyka