- publicystyka: Projekt: debiutant

publicystyka:

artykuły

Projekt: debiutant

Uniwersum Metro 2033 to świat zapoczątkowany przez powieść Dimitra Głuchowskiego Metro 2033. Opowiada o losach resztek ludzkości po błyskawicznej i ogólnoświatowej wojnie nuklearnej. Akcje książek z UM2033 rozgrywają się nie tylko w Moskwie (jak w powieści-matce), lecz również po obu stronach oceanu (a nawet na Antarktydzie). W związku z popularnością serii w Polsce, nie mogło zabraknąć postapokaliptycznych wizji roku 2033 rozgrywających się na rodzimych ziemiach: powstały opowieści o Nowej Hucie, Wrocławiu, a także dwie antologie opowiadań (trzecia zostanie wydana w 2016 roku).

To właśnie na antologiach – będących pokłosiami konkursów literackich – chciałbym się skupić, gdyż UM2033 to świat nie jedynie fantastyczny, ale i debiutancki, swoista możliwość pokazania się szerokiemu gronu czytelników. W kwestii skali projektu, nakładu, reklamy i w konsekwencji pobranych oraz sprzedanych egzemplarzy („W blasku ognia” – ponad 60 tys. pobrań z dwóch internetowych księgarni, nie licząc innych dostawców, „Szepty zgładzonych” – 20 tys. wydrukowanych egzemplarzy oraz dziesiątki tysięcy pobrań wersji elektronicznych, a przy tym wiele miesięcy na listach bestsellerów księgarń) antologia opowiadań w UM2033 nie ma sobie równych na polskim rynku.

Skąd w ogóle wzięła się w ludziach z Insignis odwaga, by poświęcić takie środki debiutantom czy nawet amatorom, jak bez ogródek nazywają autorów obu antologii? Powodów można odnaleźć kilka. Przede wszystkim będzie to siła całego Uniwersum, którego marka jest po prostu znakiem jakości (jeszcze jest znakiem jakości, choć powoli – z kolejnymi wydawanymi pozycjami – traci swój urok i rozpęd) dobrych książek przygodowych. Zapewne równorzędną rolę odgrywa w tym przypadku idea i przyzwolenie założyciela postnuklearnego świata na dawanie szans nieznanym. Jednak należy tu zaznaczyć, że chęć promocji debiutantów na rynku rosyjskim, gdzie wskaźniki czytelnictwa są o wiele wyższe niż w Polsce, nie może być równie łatwo zaszczepiana wśród polskiego czytelnika. I wreszcie kolejnymi zachętami są stosunkowo aktywny fandom postapokaliptyczny, wierne grupki zwolenników skoncentrowanych wokół oficjalnej strony internetowej czy profili na portalach społecznościowych, wzrastająca z każdym rokiem jakość nadsyłanych na konkursy tekstów. Którykolwiek z powodów przeważył, Isignis się odważyło! Raz, drugi, a za chwilę trzeci!

Pierwsza antologia, W blasku ognia, była właściwie projektem skrywanym gdzieś w czeluściach polskiej oficjalnej strony fanowskiej. Stąd też liczba, jakość języka czy nawet zwykła merytoryczność tekstów w jak największym uogólnieniu całości (bez wymieniania konkretnych tytułów) pozostawiają wiele do życzenia. Projekt powstawał cichaczem, lecz w końcu, gdy ukazał się jako oficjalnie syngowany marką Metro 2033 ebook wraz z fragmentem czytanym przez samego Krzysztofa Gosztyłę (!!!), a do tego zupełnie za darmo, stał się z miejsca hitem. Liczne komentarze przymykały oko na jakość produktu, a ogromnie chwaliły reklamę i samą możliwość pokazania się publiczności fantastyki.

Drugi zbiór, Szepty Zgładzonych, powstał na fali pochwał dla samej promocji debiutantów. Na całoroczny konkurs nadesłano już setkę prac (a nie kilkadziesiąt), które z miesiąca na miesiąc wskazywały na obiecujący poziom całej antologii. Dostrzegli to także ludzie w Insignis, którzy uznali, że otrzymali opowiadania o takiej jakości, iż warto je wydać na papierze, a nie tylko w ebookowej (a zapowiadanej regulaminem) wersji. Jak wielką niespodzianką okazało się papierowe wydanie, a jak dużą sprawą nakład antologii: 20 000 egzemplarzy!

Miałem przyjemność znaleźć się wśród siódemki autorów Szeptów Zgładzonych, co przy okazji stanowiło mój debiut. Z perspektywy współautora projektu dostrzegam siłę i zasięg marki Uniwersum Metro 2033, a także ile znaczy promocja książki. Premiera Szeptów przypadła na kwiecień, w tym samym miesiącu miałem przyjemność wraz z innymi autorami opowiadań uścisnąć rękę Dimitrowi, a także usłyszeć, że dopinguje dalszej twórczości. Rozdawanie autografów stało się faktem, choć podpisywanie się jedynie pod kilkunastostronicowym opowiadaniem było dla mnie krępujące: czy to na konwencie, czy to w księgarni, czy to w metrze (tak, czytelnik w komunikacji miejskiej rozpoznał mnie ze względu na zdjęcia autorów na okładce). Miałem okazję przeczytać blisko trzydzieści recenzji całego zbioru, nie wliczając w to opinii i komentarzy pod tymi recenzjami, czy pod profilem książki (w serwisach czytelniczych i księgarniach internetowych). Co więcej, pojawiła się nawet propozycja wywiadu w Polskim Radiu, a także tłumaczenie zbioru na język rosyjski, przez co również zza wschodniej granicy usłyszałem kilka ciepłych słów (poza tłumaczem, który umordował się okrutnie z moimi neologizmami).

Jedno opowiadanie, a tyle szumu, prawda? To właśnie jest siła zbioru wydawanego przez Insignis, siła tej konkretnej marki UM2033.

Bo z drugiej strony znane są na rynku pokonkursowe antologie w rodzaju Ostatniego Dnia Pary, zbiorów wydawnictwa Craiis, okołohorrorowych tomów, zielonogórskich i poznańskich fantastyk, a wypada nawet tu wspomnieć postapokaliptyczny (czyli ta sama tematyka) Rok po końcu świata, gdzie iskrzą się takie nazwiska jak Kańtoch, Majka czy Cetnarowski. I jak to wypada wobec zbiorów metra? O jakości nijak dyskutować (zresztą jestem stronniczy) lecz o liczbie czytelników już z pewnością. Patrząc na samo zainteresowanie na portalu lubimyczytać.pl (największy tego rodzaju w naszym kraju, więc można uznać za w pewien sposób reprezentatywny) zainteresowanie W blasku ognia oraz Szeptami zgładzonych przekracza dziesięciokrotnie to wobec przytoczonych antologii (gdzie debiutanci mieszają się z szerzej, choć niekoniecznie powszechnie, znanymi autorami).

 

                                 

 

Za kilka dni, bo na koniec stycznia, zostaną ogłoszone wyniki kolejnego konkursu na trzeci zbiór opowiadań. W edycji roku 2015 zmieniono nieco zasady wyboru najlepszych tekstów, prac pojawiło się ponownie więcej, a ich jakość ponownie wzrosła (moje subiektywne odczucie po przeczytaniu zgłoszonych opek). Dodano do tego nagrodę finansową, obietnicę wydruku w regularnej ilości egzemplarzy, a poprzednie dwie fale zainteresowań antologiami metra dopełniły przypływ obiecujących efektów.

Któż wie, jakie prace zostaną wyłonione spośród nadesłanych w 2015 roku, lecz wiadomo, że to już raczej nie będzie typowo debiutancki zbiór, choć może nazwiska jeszcze nie są zajdlowego formatu, lecz z pewnością w jakiś sposób zdążyły się pokazać. Swoje prace nadesłały osoby rozpoznawalne w fandomie (choćby Simon Zack od antologii Wolsung, a z naszego portalu również, np.: bemik, koik80, Tensza, terebka, Teyami), a publikujące już w kilku czy kilkunastu miejscach. Szykuje się więc zbiór nie tylko silny samą marką, ale i stojący nazwiskami autorów aspirujących do coraz większej rozpoznawalności. W związku z tym prognozuję, poza nie tylko lepszą jakością książki, jeszcze większe zainteresowanie czytelników.

Czy te wróżby się spełnią, czy Insignis stanie na wysokości zadania przy redakcji zwycięskich opowiadań (bo do zeszłych antologii są wątpliwości), czy to będzie nie tylko najczęściej czytana antologia roku 2016 i poprzednich lat, ale i przepustka do większej kariery pisarskiej? A może będzie to także wskaźnik czytelniczego renesansu zbiorów opowiadań i samego gatunku opowiadania, nadal nieco omijanego przez wydawnictwa książkowe.

Mam nadzieję, że koledzy i koleżanki nie będą mieli do mnie pretensji o ujawnienie ich udziału w konkursie (ich teksty, a w tym także i mój, można przeczytać na stronie konkursu). Warto także zwrócić uwagę na szumne zapowiedzi Genius Creations i ich trzech zbiorów, mających się ukazać w 2016 roku, warto zauważyć nominację do Paszportów Polityki zbioru Weroniki Murek zahaczającego o realizm magiczny (jeśli się nie mylę, bo mam dopiero w czytelniczej kolejce). A może i temat ten posłuży za iskrę do refleksji na temat kondycji antologii pokonkursowych (tego, co zmienić, żeby się udało dotrzeć do dużej liczby czytelników, jak w przypadku Metro 2033), losu debiutantów i wszystkich chcących się wybić autorów.

Zachęcam do dyskusji i, oczywiście, kupowania oraz czytania opowiadań w zbiorach!

 

Warto się zapoznać:

http://lubimyczytac.pl/ksiazka/210966/w-blasku-ognia

http://lubimyczytac.pl/ksiazka/251352/szepty-zgladzonych

http://lubimyczytac.pl/ksiazka/224940/ostatni-dzien-pary

http://lubimyczytac.pl/ksiazka/193877/rok-po-koncu-swiata 

http://metro2033.pl

 

 

Komentarze

Ciekawy artykuł, chciałbym żeby wzrost popytu na antologię się spełnił. Sam czytałem Szepty zgładzonych, zakupię też nową antologię, może pojawi się tym razem jako pojedyncza pozycja, a nie dodatek do powieści. O tym nie wspomniałeś w swoim artykule ale kupując Ciemne tunele (do którego zbiór był dodatkiem) dostawaliśmy dwie książki w cenie jednej i to mogło skusić spore grono nabywców.

Aby nie zaniechali projektu wydawania kolejnych antologii bo mam pomysł na tekst (przyszedł mi do głowy niestety za późno) i obym Ciebie Sirinie również w niej zobaczył :)

Czytasz chyba czasem zbiory opowiadan różnych, polskich autorów. Czy cokolwiek można porównać z metrem? Niektóre pewnie jakością są lepsze, ale mimo wszystko nie odnoszą dobrych wyników sprzedaży. Jesteś w stanie polecić coś (poreklamujmy antologie i popiszmy ich recenzje, bo w końcu sami przez konkursy pragniemy się do nich dostać, wiec warto zadbać o czytelników)?

I właśnie. Nie wiem, czy to bardziej artykuł, czy felieton. A zabieg marketingowy z Ciemnymi tunelami podpada pod reklamę :)

Nowym antologii nie czytałem, ale mam parę wydanych przez Fabrykę Słów (Demony, Bajki dla dorosłych, Niech żyje Polska) oraz Wizje alternatywne 4 Sedeńki które jak słyszałem mają powrócić. Ale jak coś teraz wyjdzie (mam nadzieję że z autorami z portalu) to chętnie zakupię i podzielę się wrażeniami. 

Ja czekam na wydanie “Dawno temu w kosmosie”, które miało pojawić się już w listopadzie. Craiis jednak dba bardzo mocno o swoje twory, więc opóźnia się wszystko. Widziałem jednak egzemplarz podglądowy na Targach Fantastyki i czekam z niecierpliwością. Wysmaruję recenzję, bo już dawno to sobie postanowiłem.

Grzeszna antologia jest jaka jest, ale być może zerknę.

Mam na półce jeszcze Toystories, Rok po końcu świata (przytoczyłem tutaj, ale nie przeczytałem w całości), Kroki w nieznane (z dwóch lat), Dziedzictwo gwiazd (dostałem z jakiegoś konkursu ten tytuł, a jedyne rozpoznawalne nazwisko tam to Uznański, może jeszcze kojarzę Pioruńską ale z innej działalności niż pisarska), a zajdlowe antologie się nie liczą, jeśli mówimy o zbiorach jako zbiorach od idei do wydania.

Do pobrania za darmo jest również zbiór opowiadań Marcina Rusnaka. Powiem, że warto, bo całość jest niezła. Ostatni dzień pary także można przejrzeć. Szczególną uwagę zwróciły opowiadania Piskorskiego, Zańki oraz tytuł Fin de siecle (ale nazwisko wypadło mi z głowy).

Dużo antologii jest, są dostępne często za darmo, ale czytelników jak na lekarstwo. To jakby prezentacja czytelniczych nawyków.

No tak zapomniałem, że czytałem grzeszna antologię z Histerii. Osobiście zawsze lubiłem czytać zbiory opowiadań, aczkolwiek zauważyłem, że czołowi polscy autorzy nie piszą już opowiadań. Nie opłaca im się to pewnie ze względów finansowych, a szkoda bo chętnie przeczytałbym antologię i zobaczył obok siebie teksty takich tuzów jak Grzędowicz, Pilipiuk, Dukaj, Kossakowska czy Kołodziejczak. Fabryka słów wydawała podobne zbiory ale od kilku lat jakoś to przycichło. Pozostaje liczyć na Sedeńke i jego reaktywację Wizji Alternatywnych.

A co do pozostałych przez Ciebie wymienionych, poszperam i chyba coś przeczytam :)

Ja się tam nie gniewam za umieszczenie mojego nicka w felietonie, każda promocja jest dobra. W końcu po to piszemy, nie?

Bardzo ciekawy artykuł.

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Sirin, choć do opowiadań z różnych uniwersów podchodzę sceptycznie(tak jak np. W blasku dnia) ponieważ są to twory pisane przez inne osoby, niż autorzy pierwotnych wersji to muszę przyznać, że mnie zachęciłaś do sięgnięcia po te zbiory.

Świetny artykuł. 

Właśnie się dowiedziałem, że premiera zbioru opowiadań z 3. edycji konkursu jest planowana na 2 marca (źródło w zapowiedzi Creatio Fantastica, która ma patronat medialny). Zbiór ma być dołączony do nowej książki Uniwersum: Prawo do użycia siły.

Cóż, wyniki mają być 31 stycznia, a potem pieruńsko mało czasu na redakcję, korektę, druk, dystrybucję i inne sprawy do załatwienia z dwunastką autorów (nawet dzień przestępny niewiele tu pomoże). Ale wierzę, że Insignis się wyrobi.

 

Mordelinhex: akurat Metro ma to do siebie, że prawie każda książka jest z innej parafii. Opowiadania po prostu są postapokaliptyczne. W blasku ognia raczej nie znajdzie się nic ciekawego, ale z Szeptów zgładzonych powinieneś być bardziej usatysfakcjonowany. Chociaż to tylko moje odczucia. Ale warto czytać antologie, czasem trafiają się w nich perełki.

I jeszcze zrobiłem edit tekstu: zamieniłem klasyfikację z felietonu na artykuł, bo chyba właśnie bliżej jest ku temu gatunkowi.

Przeczytam jak tylko dorwę w swoje ręce. Dzięki za info odnośnie kolejnego tomu.

Stąd też ilość, jakość języka czy nawet zwykła merytoryczność tekstów

Ekhm, liczba :>

 

Ciekawy tekst, aż zaczynam żałować, że nie wysłałam nic na Metro. Pewnie dlatego, że nie zdążyłam przeczytać udostępnionej przez Insignis powieści, a ja lubię być jednak przygotowana. W każdym razie rzeczywiście szykuje się niezła antologia.

 

“Rok po końcu świata” sam w sobie może nie jest zbyt popularny, ale pamiętajmy, że wyszły stamtąd dwa opowiadania nominowane do Zajdla. To też coś znaczy, zresztą te teksty są pewnie teraz czytane, jeśli już, w antologii zajdlowskiej, nie w samym “Roku...”.

The only excuse for making a useless thing is that one admires it intensely. All art is quite useless. (Oscar Wilde)

I kolejny news. Paweł Majka, przewodniczący jury konkursowego, ogłosi wyniki konkursu w poniedziałek (1 luty) o 15:00. O tutaj: https://www.youtube.com/user/InsignisMedia

Wiadomo, że wybrano 13 opowiadań. Widać też, że ogłoszenie wyników w tym roku jest robione z większą pompą. Może też poświęcą kilka uwag więcej w reklamowaniu zbioru? Duża sprawa.

Możliwe, że będą kolejne edycje konkursu, więc pisz śmiało. Na zaś. Po prostu trzeba trzymać się konwencji postapokalipsy, a resztę można łatwo dopasować. Choć znajomość tytułów serii nie zaszkodzi.

 

Grzech naprawiony, obiecuję poprawę!

 

O proszę, nie wiedziałem, że z “Rok po końcu świata” były nominacje zajdlowe. Muszę nadrobić. Edit: sprawdziłem i nawet 3 nominacje zajdlowe były z tego zbioru. Cetnarowski, Kańtoch oraz Szyda. Cóż, przeczytam i zrecenzuję.

 

 

Pojawiły się wyniki. Jestem i ja, i Tensza, i koik, i Dzazga, więc NF ma swoją reprezentację. Jest też opowiadanie Pawła Majki i dwóch-trzech rozpoznawalnych dla fandomu postaci. Ale żeby jeszcze pokazać, jak głośno jest o samym konkursie:

http://lubimyczytac.pl/aktualnosci/6616/zwycieskie-opowiadania-o-uniwersum-metro-2033

https://www.youtube.com/watch?v=IgD9i3RYG_E

Silna reklama i nowoczesne podejście – nie widziałem dotąd filmików promujących konkursy na opowiadania :)

 

Gratuluję kolejnej publikacji. Czekam do marca żeby zakupić :)

No i na kolejny konkurs bo opowiadanie już się pisze :)

Już się nie mogę doczekać. Z wielką frajdą postawiłem pierwsze kroki w postapo, a prawdopodobnie postawię i kolejne... :)

Znaleźć się z Sirinem, z Tenszą, z wymiatającym Dzazgą w jednej kniżce to zaszczyt. :)

Mam nadzieję, że za rok kolejni forumowicze załapią się do kolejnej antologii. Trzymam za wszystkich kciuki.

 

"Pierwszy raz w życiu dałem się zabić we śnie. "

To dopiero, NF przejmuje wszystkie antologie – albo też NF przejmuje autorów, którzy do antologii regularnie się dostają :)

Gratulacje wszystkim i do zobaczenia w druku za miesiąc.

Niby tak, a nie, niby nie, a jednak.

Nigdy nie interesowałam się Metrem i nawet nie wiedziałam, że takie konkursy i inicjatywy są organizowane ; p Ale że mam już piękną trylogię stojącą grzecznie w rządku na stole, to niedługo zapoznam się z pierwszym, oryginalnym tomem i wreszcie się przekonam, na czym polega fenomen zjawiska ; )

 

Porządny artykuł, Sirinie.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Dosyć spory konkurs, Jose, prawdę mówiąc :p, ale i ja dopiero w tamtym roku o nim usłyszałem, chociaż książki z Universum Metro 2033 zdarzało mi się czytać. Sukces serii kryje się chyba w jej różnorodności, w marketingu, rozpiętości skrzydeł etc.

@Dzazga – no to już wiem, kto mi śmignął sprzed pyszczka extra trzy stówki! :)

A na poważnie, to wielkie gratulacje, chłopie. Kiedy pozwolą Ci wydać powieść? Myślę, że sprzedałaby się bezproblemowo.

"Pierwszy raz w życiu dałem się zabić we śnie. "

Nagle zewsząd słyszę pytania o bliżej niezidentyfikowaną powieść ;) Jak już któryś z projektów doszlifuję i poślę go w świat – wtedy się zobaczy.

Z lekturą wszystkich zwycięskich prac zaczekam do premiery zbiorku. Z tego co się orientuję po zapamiętanych opiniach z forum M33, to kluczem wcale nie była “Metrowość” tekstu. Czytelnicy mogą mieć inne odczucia.

Niby tak, a nie, niby nie, a jednak.

To moje jest... średnio metrowe, przyznam szczerze. Twoje przeczytam na papierze, ale pewnie sto procent metra w metrze :) Uderzałem w klimaty Pawła Majki, raczej. Mutacje etc.  Poza tym przeniosłem akcję do Irlandii :D

"Pierwszy raz w życiu dałem się zabić we śnie. "

Bardzo dobre są oba! Przekonacie się! Ale wiecie, ja kibicowałem na pierwsze miejscu Tenszy (sorry, chłopaki!)

Bardzo dobry artykuł. Gdyby któraś antologia wpadła w moje ręce z chęcią bym przeczytała. 

 

Gratuluje Wam publikacji! Jest to faktycznie fajna opcja dla zadebiutowania. :)

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

O, widzę, że tutaj lekka autopromocja? : )

Jestem zaskoczony liczbami, które przedstawiasz. Nie spodziewałem się, że antologia może tak dobrze się sprzedawać. Rzeczywiście to Metro, to fenomen. Mnie klimat nigdy nie kręcił i przez to nawet nie przeczytałem oryginalnych powieści, ale chyba czym prędzej nadrobię, by wiedzieć o co chodzi :)

I autopromocja (wiesz, Zajdle i te sprawy), i perspektywa uczestniczenia w czymś fajnym. Teraz jesteśmy z Tenszami, koikami i Dzazgami w trakcie bitwy o kolejny zbiór, więc liczymy, że i Ty, berylu, i inni portalowicze, nas przeczytacie, choćby i bez znajomości kanonu.

Bo to – zaręczam – dobre opowiadania będą!

Chętnie was przeczytam, ale chyba jednak najsampierw zaliczę przynajmniej pierwsze Metro :) Ostatnio dobrze mi idzie czytanie książek, to może siłą rozpędu i za to zdążę się w nieodległym czasie wziąć.

To się łap, a potem wciągniesz antologię i, kto wie, zmasakrujesz nas w recenzji :) Metro 2033 jest po prostu dobrą książką i warto poznać. Reszta to już przygodówki (i cudowne opowiadania, rzecz jasna; w jednym wydrukowanym w Szeptach zniszczyłem w pył i proch rodzinny Radom, co powinno Cię zainteresować laugh).

Dziwnie się czuję czytając ten artykuł i komentarze do niego, bo zewsząd się słyszy, że w Polsce czytelnictwo leży, a tu proszę ludzie nie tylko czytają, ale jeszcze sami się organizują w społeczność, która kręci się wokół opowiadań i sami nawołują się do czytania jeszcze nie przeczytanych opowiadań, ale z innych komentarzy dowiaduję się, że nie jest tak zielono z tym czytaniem.

Dobrze jest wiedzieć, że są w Polsce ludzie z pasją. Życzyłbym sobie i innym, żeby ta społeczność się rozrosła do większych rozmiarów.

Ciekawy artykuł. Szczególnie zainteresowało mnie porównanie antologii Metra z innymi zbiorami. Podobało mi się wypunktowanie zalet uczestniczenia w takim projekcie. Nigdy nie czytałem nic z tego uniwersum i zastanawiam się (a właściwie myślałem już o tym kiedyś, jak zobaczyłem ten konkurs), na ile trzeba znać inne książki, by napisać coś godnego uwagi? Bo z jednej strony mówisz, Sirinie, że wystarczy napisać coś postapokaliptycznego, a z drugiej jak, bez znajomości innych tekstów z uniwersum, wiedzieć, czy mój pomysł nie był już wałkowany dziesiątki razy? 

A ja brałam dwa razy udział w tym konkursie i nic nie ugrałam, widać nie moje klimaty, nie umiem się wczuć. Następny konkurs w tym uniwersum odpuszczam sobie. No chyba żebym trafiła na jakiś genialny pomysł.

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Na ile ogłaszano w 2016 roku nie będzie więcej konkursów na opowiadania (na forum metro2033). Zresztą, jak ptaszki ćwierkają, zbiór, który ma wyjść w 2017 roku drukiem, będzie najsłabszym z dotychczasowych. I wcale nietrudno mi w to uwierzyć.

Nowa Fantastyka